Piątek, 31 Października 2014

Szukaj:

W Internecie          Na Stronie

W snach można dostać znak, że zbliża się śmierć bliskiej osoby.

Autor: FN     Źródło: FN     Dodany: Saturday, 30 October 2010 08:30

Zbliża się Dzień Wszystkich Świętych i jak co roku udamy się na groby bliskich. W naszym serwisie pojawi się kilka tekstów poświęconych właśnie śmierci, gdyż to jest taki czas, kiedy myśli się o tej największej „tajemnicy ludzkiego życia”.

Zaczniemy od sprawy snów. Jeden z naszych przyjaciół opowiadał, że zupełnie nie wierzył w sny, aż sam miał tak niesamowity sen, że… błyskawicznie zmienił zdanie. We śnie zobaczył tragiczne wydarzenia, które miały rzeczywiście miesiąc później. O przypadku naprawdę nie mogło być mowy.

W snach pojawiają się często osoby zmarłe i od tysięcy lat jest popularne przekonanie, że takie sny „nie są przypadkowe”. Oto trzy zupełnie różne przykłady opisów takich właśnie snów, które trafiły na pokład Nautilusa. Zaczynamy od snu, w którym osoba zmarła mówiła o… przyszłości.

 

 

 

 

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: sen

 

Witam

nazywam się /do wiad. Red./ i od 2000 roku jestem wdową. Mój mąż zmarł  21.11.2000. Datę podaję szczegółowo bo jest ona istotna ze względu na wydarzenia przedstawione we śnie. Pod koniec marca 2001 przyśnil mi sie mój mąż Andrzej. Polożył przede mną książkę i pozwolił przerzucać kartki. Na perwszej stronie były trzy zdjęcia Karola Wojtyły. Na pierwszym  młody, uśmiechnięty, na drugim starszy, na trzecim  niesiony na specjalnym fotelu. Kiedy patrzyłam na zdjęcie zmieniało sie w krótki film. Przestraszyłam się że na ostanim zdjęciu jest taki  niedołężny. Mąż powiedził, że wkrótce umrze dodając, że ryby płaczą ale baran Go pożegna.

Odwracałm kolejne kartki nie pamiętam co na nich było. Otworzyłam  kolejną i zdrętwiałam. Całą stronę przykrywała przerażająca czarna chmura. Andrzej objął mnie i powiedział 'widzisz to wojna ,ale nie bój się przeżyjecie (mamy troje dzieci)  jak tylko będziecie widzieć taką  chmurę, chowajcie się do piwnicy bez okien'.

Zapytalam kiedy to będzie .Odpowiedział,że po tym jak  BUSH przyjedzie  do Polski. W przytomności snu o ile sen może być przytomny  pomyślałam, że jest ojciec i syn Bush. Odpowiedział, że młody który został prezydentem. A przecież nie mógł tego wiedzieć, bo wyniki wyborów znane były już po jego śmierci. Zapytałam przerażona że przecież On może przyjechać w każdej chwili. Odpowiedzal - nie. On już wtedy nie będzie prezydentem.

Na następnej stronie zobaczylam ogromną przestrzeń jakby pole z falującymi łanami zboża, było ciemno, wokól biegali przerażeni ludzie i krzyczeli że widzą czerwoną kule na horyzoncie, która gdy na nią patrzeć zadaje ból. Chciałam odwrócić się i zobaczyć co ich tak przeraża, ale Andrzej krzyknął 'nie odwracaj sie, bo jak spojrzysz w tamtą stronę to umrzesz’.

Pragnę dodaś, że to był 2001 rok i chyba nikt nie słyszał o planecie X. Ja na pewno nie. Odwrócilam następną kartkę ale byla pusta. Niestety gdy próbowałam wrócić na poprzednie aby jeszcze raz to zobaczyć obudziłam się. Dodam jeszcze, że mówił coś o pożywieniu które ma być przechowywane w szklanych pojemnikach i wytrwałości. Dodam, że jestem  lekarzem rodzinnym w małej miejscowości i od wielu lat mam świadomość, że przyjdzie taki moment w moim życiu zawodowym, że nie będzie aptek i recept. Dlatego od pewnego czasu poświęcam swoje życie zawodowe na zdobywanie umiejętności leczenia rękoma i metodami  niekonwencjonalnymi. Wiem, że pomoc ludziom po katakliźmie to moje przeznaczenie w tym wcieleniu i wiem, że wiedza i umiejętności które we mnie drzemią zostaną obudzone pewnego dnia na pożytek innych,

Z poważaniem /xxxxx/

 

 

 

 

Kolejnym „działem snów z osobami zmarłymi” są te, w których takie osoby zapowiadają śmierć kogoś bliskiego. Przykładem może być choćby ten sen:

 

 

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: ''Ludzie przeczuwają, że ich koniec jest bliski''

 

Zainteresował mnie ten artykuł ponieważ przypomniał mi pewną sytuację z roku 2005.

 

Właśnie w 2005 roku zmarła moja babcia. Na noc przed jej śmiercią miałam nawet dość dziwny sen. Moja mama nie mieszka w Polsce a akurat musiała przyjechać po jakieś dokumenty. Miała bardzo dobre stosunki z teściową więc gdy wyjeżdżała poszłą się pożegnać.

Babcia miała problemy z bolącymi nogami, także raczej mało kiedy wstawała z fotela. Jednak tamtego dnia podeszła jeszcze do mojej mamy i uścisnęła ją mówiąc, że to już chyba ostatni raz jak się widzą. Moja mama obróciła to w żart, że na pewno się zobaczą. Jednak jakieś dwa tygodnie później babcia zmarła. Gdy leżała w szpitalu przez tydzień raczej nie chciała żeby dać jej nawet buziaka w policzek bo jak twierdziła "jest lato i jest gorąco więc człowiek się poci i czuje się niekomfortowo". Jednak ostatni raz kiedy byłam ją odwiedzić również przytuliła mnie mocno.

Uważam, że nie jest to zwykły przypadek tym bardziej po tym jak pożegnała moją mamę. 

 

 

 

 

 

I ostatni opis snu z „tej serii”, który dotarł do redakcji FN w ostatnich dniach.

 

 

Chciałbym podzielić się Wami zdarzeniem jakie miało miejsce w mojej rodzinie. Parę miesięcy temu siostra mojej teściowej miała udar mózgu, z którego wyszła z lekkim niedowładem kończyn i problemami z mową. Wszystko szło ku dobremu, kiedy kolejne mikroudary położyły ją na dobre do łóżka, spowodowały napady padaczki i odjęły zupełnie mowę.Teściowa odwiedzała ją dość często, ale z podanych wyżej względów kontakt słowny nie był możliwy. 

Na poczatku tego tygodnia teściowa przyszła do nas i opowiedziała nam sen, który miała nad ranem. W tym śnie teściowa spotkała siostrę na ulicy.  Siostra pięknie ubrana na czarno powiedziała, że przyszła się pożegnać. 

Teściowa odpowiedziała, że co ona opowiada, przecież tak pięknie i młodo wygląda, na co tamta stwierdziła, że przyszedł już jej czas. Nie mogąc normalnie rozmawiać, przyszła we śnie, aby nie odchodzić bez pożegnania. 

Teściowa próbowała się do niej zbliżyć i cały czas powtarzała, że ma nie opowiadać takich rzeczy, ale siostra nie pozwoliła się jej do siebie podejść i stwierdziła, że ma się o nią nie martwić. Pomachała jej na koniec i odeszła. Teściowa opowiadając to mojej żonie była przekonana o autentyczności zdarzenia, a zarazem pewna, że siostra odejdzie w najbliższym czasie. Dzisiaj rano otrzymaliśmy informację że nie żyje.

 Pozdrawiam

Bogdan z Zielonej Góry

Średnia Ocena:

Moja ocena:

Przeczytany 29737 razy    |    Wszystkich komentarzy: 21    |    Ilość ocen:3

Czekamy na Wasze historie, zdjęcia i inne relacje dotyczące tego artykułu - prosimy je wysłać na adres mailowy: nautilus@nautilus.org.pl

Dodaj to:
Google Wykop Gwar

Komentarze użytkownikow

Skomentuj Artykuł

Wejście na pokład

Przypomnij Hasło

Artykułem interesują się

Dziennik Pokladowy

Wszystkie wpisy

Śmierć Anny Przybylskiej po raz kolejny przypomniała ludziom tę pozornie dobrze znaną prawdę, że świat wokół nas jest tylko na chwilę. Oczywiście minie kilka dni i wszyscy z powrotem wrócą do codziennego biegu zapominając o tym, że rzeczy uznawane przez naszą cywilizację za ważne tak naprawdę nawet nie są trzeciorzędne... Czy coś zostanie? Tak. Mały niepokój związany z tym krótkim i niewinnie brzmiącym pytaniem: dlaczego?!

Czytaj dalej >

Polecam ten artykuł

Wpisz poniżej e-mail osoby, której chcesz polecić artykuł.