Środa, 23 Lipca 2014

Szukaj:

W Internecie          Na Stronie

UFO JEST FAKTEM... UFO TO CZĘŚĆ NASZEJ RZECZYWISTOŚCI!

Autor: FN     Źródło: FN     Dodany: Thursday, 29 August 2013 10:32

Ile razy słyszeliśmy podobny dialog:

- Wierzysz w UFO?

- UFO? A bo ja wiem… nie ma żadnych dowodów… może gdzieś tam w kosmosie są jacyś obcy, ale żeby wierzyć… nie wiem…

Znacie tego typu żałosne zawodzenia o tym, że taki jeden z drugim „nie zna dowodów”? Znacie na pewno, tak samo jak my. Jest to oczywiście stek bzdur, gdyż od dawna z całą mocą można powiedzieć:

- Zjawisko UFO jest faktem! I nie mamy na myśli żadnych „obiektów chińskich wojskowych wynalazców” ani żadnych prototypów ze Strefy 51, ale po prostu pojazdy obcych cywilizacji przybywające na Ziemię!

Ktoś zaprotestuje, bo on „nie zna żadnych dowodów”? A to wtedy trzeba mu przez 5-6 godzin opowiedzieć punkt po punkcie historię ze Zdanów albo zaproponować zapoznanie się z materiałami dotyczącymi Bliskiego Spotkania III Stopnia w Szczecinku. Jeśli taka osoba będzie dalej miauczeć o tym, że „on nadal nie wie”, to najlepiej poklepać taką osobę po ramieniu, uśmiechnąć się i odejść nie wchodząc dłużej w żadne dyskusje.

Już niedługo wrócimy do historii ze Zdanów, gdyż w redakcji FN chcemy postawić w tej sprawie „kropkę nad i”. I zrobimy to!

Tym razem jednak wracamy do historii sprzed 10 lat, kiedy to 11 sierpnia 2003 roku pod Szczecinkiem doszło do jednego z najbardziej ciekawych Bliskich Spotkań III Stopnia, jakie kiedykolwiek miały miejsce w Polsce i na świecie. Wtedy to kierowca Lech Chaciński spotkał się z istotami z UFO, które przekazały mu dramatyczne przesłanie dla ludzkości:

CHROŃCIE ZIEMIĘ, POWIETRZE LUB WODĘ, BO GROZI WAM ZAGŁADA LUB KATASTROFA

Warto z tej okazji przypomnieć materiał nagrany kilka dni po samym wydarzeniu.

 

 

 

 

10 lat później w tym samym miejsce Lech Chaciński opowiedział o tym, jak bardzo ten incydent zmienił jego życie. 11 sierpnia 2013 roku został nagrany materiał, który jest absolutnie „obowiązkowy” dla wszystkich, którzy interesują się UFO.

 

 

 

NAJCHĘTNIEJ ZATRZYMYWAŁBYM SAMOCHODY NA ULICACH I SIŁĄ ZMUSZAŁ DO ZAPOZNANIA SIĘ Z HISTORIĄ LECHA CHACIŃSKIEGO – rozmowa FN

Na ile oceniasz wiarygodność tej historii?

Na ile oceniam? W sensie… na ile procent jest prawdziwa?

Tak.

Dla mnie 100 procent. Oczywiście wypadało by dać ten jeden procent niepewności, aby się pokazać jako „wątpiąco-postępowy”, ale będzie to kłamstwo i fałsz. Ten facet naprawdę widział UFO, naprawdę spotkał się z tymi istotami. Tak, jak on został opluty, to chyba mało kto w Polsce przeżył coś takiego… Należy mu się ogromny szacunek. Takim ludziom kiedyś będzie się stawiało pomniki.

Co twoim zdaniem najbardziej go uwiarygadnia?

Wszystko. Ale najbardziej chyba to, że po spotkaniu z Lechem Chacińskim ten obiekt uniósł się w powietrze i lekkim łukiem poleciał w chmury. Lot tego pojazdu widziało wiele osób, które akurat o tak wczesnej porze znajdowali się w pobliżu. Wśród nich są także pracownicy miejscowej straży pożarnej, którzy obserwowali lasy z tzw. wieży przeciwpożarowej. Ich opis nie pozostawiał żadnych wątpliwości – opisywali dokładnie ten sam obiekt, jak ten, który widział Lech Chaciński. Obiekt pozostawił ślady, a poza tym Lech Chaciński przeszedł test 10 lat. Po prostu po 10 latach ten facet mówi dokładnie to samo, ani mniej, ani więcej. Nawet obudzony o 3-ciej w nocy udzieli tej samej odpowiedzi na każde pytanie. To jest nawet tysiąc razy ważniejszy dowód na prawdziwość tej historii niż wszelkie analizy gleby, zdjęć czy czegokolwiek innego.

Powiedziałeś, że dostrzegasz wiele podobieństw pomiędzy tą historią a historią ze Zdanów. Możesz to wyjaśnić?

Oczywiście. Po pierwsze obie historie są prawdziwe ze stu tysięcy powodów. Obie historie zostały także podobnie oplute i to nie przez jakiś sceptyków, ale ludzi zajmujących się UFO, tak naprawdę zawistnych durniów, którzy głównym kryterium oceny każdego przypadku związanego z UFO jest to, czy trafił do nich, czy do znienawidzonej konkurencji. W tym drugim przypadku trzeba taki przypadek opluć! I te zawistne głąby opluwały Lecha Chacińskiego na najbardziej wymyślne sposoby, także w mediach… Smutne to jest, ale niestety warto poznać ten aspekt badania zjawisk niewyjaśnionych, taki co prawda buraczano-kapuściany, ale niestety istniejący. Lech Chaciński czytał w gazetach wypowiedzi przeróżnych „znawców UFO” od siedmiu boleści, którzy „udowadniali i demaskowali oszusta”. My dobrze wiedzieliśmy, że to są półgłówki czyniące to z określonych powodów, ale nie sposób było to tłumaczyć i wyjaśniać dziennikarzom… zresztą, jak? Chciałem pomóc Lechowi Chacińskiemu, ale prawdę mówiąc musiał sobie radzić sam. I trzeba przyznać poradził sobie znakomicie.

On cały czas mówi dokładnie to samo. O czym to świadczy?

O tym, że mówi prawdę. Tu może wyjaśnijmy, jak funkcjonuje ludzka pamięć. Ktoś wymyślił jakąś historię? Przez godzinę to kłamstwo pamięta w miarę nieźle. Po kilku godzinach już mu się coś pokiełbasi, bo wymyślił, że to było kilka minut po jedenastej, a potem trochę zapomniał i powiedział „po dwunastej”. Po 2-3 dniach już jest coraz gorzej z pamiętaniem kłamstwa, a po miesiącu już tylko pamięta jedno: coś tam skłamał na dany temat i tyle. Tymczasem jeśli ktoś coś przeżył, to pamięta to do końca życia. Na dowolne pytanie nie musi zaczynać „od początku historii, aby się nie potknąć”, ale odpowiada pewnie i jasno, odpowiada natychmiast. Tę metodę weryfikacji prawdziwości świadków stosują na całym świecie służby specjalne i policja. Jej skuteczność wynosi 100%. Nie żadne tam 99,999%, ale po prostu 100%. Pamiętam, jak odwiedziłem kiedyś Macieja Talachę kilka lat po zdarzeniu w Zdanach i tuż po tym, jak otworzył drzwi do domu, zapytałem go o jakiś szczegół historii z 2006 roku. Odpowiedział natychmiast zasypując mnie gradem szczegółów. Zrobił to bez wysiłku, po prostu automatycznie. Dlaczego? A dlatego, że sam to widział, sam to przeżył. Z Lechem Chacińskim jest identycznie, to jest ta sama półka, choć sam przebieg wydarzeń jest diametralnie inny.

Jesteś w kontakcie z Lechem Chacińskim?

Tak. Bardzo bliskim kontakcie, nie ukrywam tego. Szanuję go za to, co zrobił. Takim ludziom kiedyś będzie się stawiało pomniki i nie ma cienia ironii w tym, co mówię. Poza tym ta historia będzie miała swoją kontynuację, jestem o tym przekonany.

O czym mówi nam ta historia? Jakie powinniśmy wyciągnąć z niej wnioski?

Po pierwsze UFO jest częścią naszej rzeczywistości. Oczywiście zawsze znajdą się ludzie opowiadający duby smalone o tym, że wszystkie UFO to pojazdy jakiś amerykańskich trepów-wynalazców ze Strefy 51 czy wszystkie UFO to „demony”, co naprawdę kwalifikuje się do zakładów psychiatrycznych, ale… ta prawdziwa historia pokazuje, że niektóre z obiektów UFO to pojazdy z załogami na pokładach, które nie są ludźmi. Koniec. Kropka. Komuś się nie podoba mój wniosek? Prawdę mówiąc mało mnie to interesuje. Ja mówię otwartym tekstem o tym, jak ja widzę naszą rzeczywistość po zajmowaniu się zjawiskiem UFO przez tyle lat. Reszta jest bez znaczenia.

Nie masz żalu, że ludzie i tak nie wierzą?

Żalu? Tak, ale trochę inaczej… Jest mi ich żal, bo nie wiedzą, jak naprawdę wygląda nasza rzeczywistość. Tak naprawdę powinniśmy zatrzymywać samochody na ulicach, na siłę wyciągać kierowców, sadzać ich w jakiś salach z projektorami i na siłę zmuszać do wysłuchania historii ze Zdanów czy Szczecinka. Ale tak myślałem kiedyś, nie mogłem zrozumieć, że tak ważna informacja o naszym świecie jest całkowicie przemilczana… Dziś już mi to nie przeszkadza, a – co więcej – bardzo mnie rozbawia. Uwielbiam słuchać tych przeróżnej maści nadętych tępaków silących się na „naukowość „, którzy opowiadają te pierdoły, jak to „nie ma żadnych dowodów” i tak dalej – wszyscy to znamy. Dziś nawet z nimi nie wchodzę w dyskusję, tylko z trudno skrywaną ironią gratuluję wiedzy i „naukowej oceny i postawy”, klepię po ramieniu życząc wszystkiego najlepszego i rozbawiony odchodzę.

Dziękuję za rozmowę.

Baza FN, 15 sierpnia 2013

 

 SPECJALNE PODZIĘKOWANIA DLA P. KRZYSZTOFA KALISIAKA ZA POMOC W REALIZACJI MATERIAŁU W SZCZECINKU!

 

Średnia Ocena:

Moja ocena:

Przeczytany 38099 razy    |    Wszystkich komentarzy: 120    |    Ilość ocen:3

Czekamy na Wasze historie, zdjęcia i inne relacje dotyczące tego artykułu - prosimy je wysłać na adres mailowy: nautilus@nautilus.org.pl

Dodaj to:
Google Wykop Gwar

Komentarze użytkownikow

Skomentuj Artykuł

Wejście na pokład

Przypomnij Hasło

Artykułem interesują się

Dziennik Pokladowy

Wszystkie wpisy

Kiedyś przyjdzie taki dzień, kiedy ludzkość pozna prawdę o ludzkiej duszy, o prawach rządzących wszechświatem i każdą cząstką materii, jaka w nim jest. Reinkarnacja będzie czymś oczywistym, niczym prawo ciążenia czy wiedza o budowie atomu.

Czytaj dalej >

Polecam ten artykuł

Wpisz poniżej e-mail osoby, której chcesz polecić artykuł.