|
Od czasu
postawienia monumentu upamiętniającego lądowanie UFO w Emilcinie
minęło kilka
miesięcy. Od tego czasu wydarzyło się bardzo dużo, a najważniejszą
sprawę był list, który otrzymaliśmy od Jerzego Bednarka,
emerytowanego podinspektora policji. Mamy zgodę, aby przedrukować go
na naszych stronach.
Szanowny Państwo
Oglądając w dniu
28.09.2005 w TVP1 reportaż z Państwa udziałem, poświęcony budowie
pomnika UFO
–nauty w Emilcinie ucieszyłem się niezmiernie, że Fundacja Nautilus
nadal interesuje się wydarzeniem jakie miało tam miejsce 10 maja
1978 r. Jako wieloletni przyjaciel nieodżałowanej pamięci Zbyszka
Blani – Bolnara, miałem swój skromny udział w badaniu okoliczności
tego zdarzenia. Nie brałem co prawda udziału w pierwszych terenowych
badaniach, prowadzonych przez Z.Blanię i dr. Ketlińskiego, ale
później, jako doświadczony oficer śledczy milicji analizowałem
raport obu badaczy pod względem zgodności z zasadami taktyki i
techniki kryminalistycznej.
Po 16 latach od lądowania NOLa w Emilcinie odwiedziłem ze Zbyszkiem
Blania tę miejscowość i przy pomocy kamery wideo zarejestrowałem na
taśmie wspomnienia świadków. Ku mojemu ogromnemu zdumieniu, ci w
większości starsi ludzie relacjonowali przebieg wydarzeń tak, jakby
miały one miejsce wczoraj a nie przed szesnastu laty. Ich obraz był
ciągle żywy w ich pamięci, a sposób w jaki to opisywali , moim
zdaniem ( a znam się na tym bo przesłuchiwałem w ciągu 30 lat pracy
tysiące osób - świadków i podejrzanych) wykluczał konfabulacje,
zbiorową histerię czy zmowę. Tak jak na Was, jak sądzę, tak i na
mnie , właśnie to co miało miejsce w Emilcinie wywarło największe
wrażenie , jeśli chodzi o polskie przypadki zetknięcia z UFO. Mając
nadzieję iż pogłębię nieco Państwa wiedzę na ten temat przesyłam
płytę DVD z moim reportażem. Jednocześnie liczę na rewanż z Waszej
strony. Otóż Zbyszek Blania mówił mi o filmie zrealizowanym na
taśmie światłoczułej w miejscowości Golina k /Konina , gdzie we
wrześniu 1978 roku miało miejsce kolejne spotkanie z „zielonymi” i
takim samym jak w Emilcinie pojazdem. Zbyszek Blania wykluczył
„naśladownictwo” bowiem grzybiarz z Goliny nie złapał się w żadną z
pułapek zastawionych przez badaczy w relacjach z Emilcina na
ewentualnych naśladowców. Nam obu nie udało się dotrzeć do tego
filmu ale mam nadzieję, że Państwo coś wiedzą na ten temat lub może
nawet posiadają ten zapis. Jeśli by tak było to bardzo proszę o
udostępnienie kopii gdyż nadal pasjonuję się tą tematyką i zbieram
wszelkie materiały na temat „nieznanego”
Z wyrazami szacunku
Jerzy
Bednarek
Emerytowany
podinspektor
policji
|
|
Film jest
rzeczywiście niezwykłym
dokumentem, dzięki któremu dowiedzieliśmy się wielu nieznanych
szczegółów tej historii. Jest on nagrany amatorsko i spokojnie można
go skrócić i zredagować, co zamierzamy zrobić. Na pewno postaramy
się doprowadzić do publicznego pokazu tego dokumentu w rocznicę
wydarzeń w Emilcinie. Pojawił się tutaj wątek filmu z Goliny i...
pozostaje nam liczyć na czytelników naszego serwisu.
Być
może wśród Was jest ktoś, kto wie coś na temat tego filmu. Czekamy
na maile:
nautilus@nautilus.org.pl
|
|