FENOMEN KRZYSZTOFA JACKOWSKIEGO

Jeżeli decydujemy się poświęcić oddzielny dział jednemu człowiekowi, to nie jest to przypadek. Jasnowidz z Człuchowa Krzysztof Jackowski jest człowiekiem, który udowodnił nam swoje zdolności do prekognicji (polecamy wywiad z Krzysztofem Jackowskim). Postanowiliśmy przeprowadzić z jego udziałem unikalny eksperyment, którego przebieg będziecie mogli śledzić w naszym serwisie. To może być przekonujący dowód na to, że w każdym z nas tkwią siły wykraczające poza naszą wyobraźnię.

Wszelkie informacje związane z naszym eksperymentem i osobą jasnowidza możecie kierować na adres:
jackowski@nautilus.org.pl

WIZJE PRZYSZŁOŚCI

W kinach oglądać możemy właśnie kontynuację hitu z przed dwóch lat - film Oszukać przeznaczenie 2. Opowiada on o pewnej dziewczynie, która jadąc z przyjaciółmi na wakacje doświadcza przerażającej wizji karambolu na autostradzie. Karambolu, w którym ginie. Przestraszona dziewczyna blokuje więc wjazd na nieszczęsną autostradę. Kłótnia pomiędzy zdezorientowanymi kierowcami milknie, gdy w oddali rzeczywiście dochodzi do ogromnego karambolu. Wizja przyszłości, której doświadczyła główna bohaterka filmu pozwoliła jej zmienić bieg zdarzeń. Niestety, tylko na krótko. Wszyscy, którzy zginąć mieli w tym karambolu, po kolei tracą życie w przerażających okolicznościach. Morał tej historii wydaje się oczywisty: przeznaczenia oszukać się nie da. Czy jednak rzeczywiście jest to niemożliwe?

Historia zna wiele przypadków, kiedy to ktoś wcześniej przewidział jakieś zdarzenie czy tragiczny wypadek. Po katastrofie w Aberfan, w 1966 roku, kiedy to na skutek obsunięcia hałdy węglowej została zasypana szkoła i zginęło ponad sto osób, wiele ludzi twierdziło, że przeczuło to zdarzenie, zanim do niego doszło. Jedno z dzieci powiedziało matce dwa tygodnie wcześniej: "Nie, mamo, musisz mnie wysłuchać. Śniło mi się, że poszedłem do szkoły, a szkoły nie było. Coś czarnego na nią spadło!" Niestety, dziecko to zginęło przysypane węglem. Przed katastrofą "Titanica" także byli ludzie przepowiadający tragiczny koniec jego dziewiczego rejsu. Niejaki William Klein był tak wstrząśnięty swoją wizją, że ostrzegł swojego przyjaciela, by ten nie płynął Titanikiem. Ten jednak zignorował rady i udał się w swoją ostatnią podróż. Pomimo ostrzeżeń w nieszczęsny rejs wypłynął też W.T. Stead, znany na przełomie stuleci badacz zjawisk paranormalnych.

Można oczywiście przeczucia te przypisać zwykłemu przypadkowi. "Titanic" miał być pierwszym niezatapialnym statkiem. Jego dziewiczy rejs wzbudził tak wielki rozgłos, że nic dziwnego, iż znaleźli się ludzie, którzy przewidywali najgorsze. Czy jednak przeczucia te można nazwać prawdziwą prekognicją ? I pytanie najważniejsze: czy człowiek jest w ogóle zdolny do wędrowania po drogach czasu?

Znawcy tematu odpowiedzą z pewnością, że tak! I jednym tchem wymienią kilku najbardziej znanych w dziejach ludzkości wizjonerów takich jak: św. Malachiasz, Wolf Messing, Karl Ernest Kraft czy też Joan Quigley. Jednak z pewnością najbardziej znanym z nich jest
Nostradamus.

Nostradamus  

Michael de Nostradame urodził się 14 grudnia 1503 w Saint Remy de Provence. Jego ojciec był prawnikiem o żydowskich korzeniach. Od małego Nostradamusa pasjonowało czytanie książek o wróżbach i okultyzmie. Jego dziadek zapoznał go także z tajnikami "niebiańskiej wiedzy", czyli astronomii. Po ukończeniu studiów humanistycznych w Avignonie, Nostradamus zgłębiał filozofię i medycynę na uniwersytecie w Montpellier. Ta ostatnia stała się jego pasją, dlatego z wielkim poświęceniem pomagał chorym nękanym Wielką Zarazą pustoszącą miasta i wsie Europy. Nie stosował jednak powszechnie praktykowanej wtedy metody leczenia poprzez upuszczanie krwi, z którą choroba miała wypłynąć, ale leczył chorych sporządzanymi przez siebie miksturami. W 1534, zaproszony przez wybitnego filozofa, zamieszkał w jego domu w Agen i poślubił piękną szlachciankę, która urodziła mu syna i córkę. Niestety, zaraza wkrótce odebrała Nostradamusowi żonę i dwójkę dzieci. Przez kolejne 20 lat wędrował więc po Europie zbierając i badając różne lecznicze mikstury i zgłębiając okultyzm a także inne mistyczne nauki. W 1554 Nostradamus osiedlił się w Marsylii. Nie dane mu jednak było zaznać spokoju: zaraza spowodowana powodziami znowu zaczęła zbierać śmiertelne żniwo. Nasz bohater ofiarnie leczył chorych i choć miał z nimi nieustanny kontakt, sam nigdy nie zachorował. W listopadzie 1554 roku poślubił bogatą wdowę Anne Ponce Gemellę i zapewniwszy sobie dostatni byt, rozpoczął w urządzonym przez siebie gabinecie na piętrze swojego domu spisywanie słynnych Centurii zawierających jego wizje przyszłości.

Nostradamus zmarł we śnie 2 lipca 1566 roku po tygodniu cierpień wynikających z niewydolności krążenia i tak jak przepowiedział, znaleziono go o poranku na łożu, martwego. Z jego śmiercią i pochówkiem wiąże się jeszcze jedna legenda. Otóż w IX Centurii w 7 czterowierszu napisał: "Nieszczęście spotka tego, kto otworzy mój grób". I rzeczywiście, podczas rewolucji francuskiej kościół franciszkanów w Salon, gdzie spoczywał Nostradamus, został splądrowany. Pewien Jakobin rozsypał jego szczątki, a czaszki użył jako pucharu. Następnego dnia znaleziono go martwego w krzakach, w pobliżu Lancon.

CENTURIE NOSTRADAMUSA

Centurie nie są dziełem łatwym do rozszyfrowania. Pisane było one bowiem językiem enigmatycznym, często niezrozumiałym. Przy ich tworzeniu Nostradamus posługiwał się oprócz strarofrancuskiego, językami: włoskim, greckim a także łacińskim a wszystko przeplatał różnymi symbolami i kalamburami. Jak sam powiedział, zamiast zwyczajnie prorokować, dla ochrony swojego życia pisał w sposób zawoalowany, zawiłymi i pokrętnymi zdaniami. Dlatego przekaz poszczególnych czterowierszy może być różnie interpretowany i  nierzadko zaczynamy je rozumieć dopiero po fakcie, kiedy zapowiadane wydarzenie miało już miejsce. Weźmy np. takie czterowiersze:

"
Ten, którego zaraza ani miecz nie zgładzą,
Umrze na szczycie wzgórza, uderzony z nieba.
Opat umrze, gdy ujrzy ruiny narodu,
Na wraku statku, próbującego wytrwać na rafie.

Przed bitwą wielki człowiek padnie, wielki dla śmierci.
Śmierci zbyt nagłej i opłakiwanej.
Zrodzon ułomnym, przebędzie przez większą część drogi;
Przy rzece krwi ziemia jest splamiona.
"

Większość historyków i badaczy okultyzmu uważa, iż jest to zapowiedź zamachu na Johna F. Kennedy'ego. Przemawiać mają za tym m.in. fakty, iż urodził się on z fizyczną deformacją a jego nagła śmierć była, tak jak napisano w Centuriach, bardzo opłakiwana. Ale historia zna wiele zamachów na sławnych ludzi a  niektórzy z nich mogli się przecież urodzić z jakimiś defektami fizycznymi, o których nawet nie mieliśmy pojęcia. A gdyby Centurie były opublikowane dopiero w 22 wieku ? Czy żyjący wtedy ludzie mieli by problem z dopasowaniem do tych czterowierszy jakiegoś zamachu, który zdarzył się w ich czasach ? Na pewno znaleźli by jakieś wydarzenie do nich pasujące! Ta ogólnikowość i mnogość interpretacji Centurii jest koronnym argumentem w ustach sceptyków. Głoszą oni, iż przepowiednie Nostradamusa nie są wcale przepowiedniami, skoro stają się one dla nas jasne dopiero po zaistniałym fakcie. A może po prostu nie potrafimy jeszcze ich poprawnie czytać i interpretować?  

Nostradamus głosił, iż nie wszystko co przepowiedział musi się sprawdzić, możemy zmienić przyszłość, jeśli tylko bardzo będziemy tego chcieli. Czyż nie jest to jednak też świetna wymówka na wypadek, gdyby jakaś z jego przepowiedni się nie sprawdziła? Nostradamus pisał, że gdyby chciał, to każdy czterowiersz Centurii mógłby opatrzyć datą, jednak m.in. dla swojego bezpieczeństwa tego nie czynił. Wydaje się jednak bardzo prawdopodobne, iż ten jasnowidz pisał Centurie tak trudnym i niezrozumiałym językiem, a także nie datował przyszłych wydarzeń nie tylko w trosce o swoje bezpieczeństwo. Możliwe, że sam do końca nie potrafił zinterpretować swoich wizji a tym bardziej nie potrafił umiejscowić nadchodzących zdarzeń w konkretnym czasie. Większość współczesnych i nieżyjących już jasnowidzów mówiło, iż wizje przyszłości przychodziły do nich w transie, czasami we śnie czyli wtedy, kiedy podświadomość brała górę nad świadomością. Wizje te były jakby za mgłą, cechowały je małe ilości informacji, niedostateczna szczegółowość i zazwyczaj dużo nieścisłości. To od wprawy medium zależało czy potrafił je poprawnie zinterpretować.

Oto jak sam Nostradamus pisze o doznawanych przez siebie wizjach przyszłości:

"
Siedzę nocą na spiżowym krześle (trójnóg)
i oddaje się tajemnym studiom:
wtedy - z samotnej ciszy pojawia się płomień,
Zmusza mnie, by mieć nadzieję (na cuda),
Za którymi wiara zazwyczaj tęskni daremnie.
Z gałązką (różdżką) w dłoni, czuję się przeniesiony w Królestwo Branchusa,
Fala moczy rąbek ubrania i stopę:
Trwoga i głosy powodują drżenie rąk,
Pojawia się Boski blask, Boskość osiada w mojej bliskości.
"

CZY PRZEPOWIEDNIE SĄ W OGÓLE MOŻLIWE?

Czym różnił się od nas Nostradamus, że posiadł zdolność widzenia przyszłości? Powiada się, iż używany jest tylko znikomy procent możliwości naszego mózgu, może więc ludzie, którzy posiedli zdolność przepowiadania przyszłości używają te części mózgu, które normalnie są u nas uśpione? Jak jednak ludzki mózg może zrywać pęta czasu i swobodnie wędrować nie tylko po przeszłości, ale także po przyszłości ? Żyjemy w przekonaniu, że sami wpływamy na swój los, że sami kierujemy własnym życiem i od nas zależy co robimy i kim będziemy. Jak więc taki światopogląd pogodzić z przepowiedniami, które sugerują nam, iż nasz los, a także los całego świata, jest już zapisany i tak naprawdę nie mamy na to dużego wpływu? Mamy rozum i wolną wolę tylko po to, by być marionetkami odgrywającymi zapisany nam w gwiazdach los? To, jak ułoży się nasze życie zależy w dużej mierze od przypadku, choć - jak twierdzą niektórzy - coś takiego jak przypadek, czy zbieg okoliczności nie istnieje. Obojętnie jak to nazwiemy: czy będzie to ślepy los, fortuna czy przeznaczenie - na co dzień się z tym stykamy. Jeśli założyć, iż pewne zdarzenia są nam z góry przypisane, to możliwe, iż niektórzy ludzie potrafią poznać nasz los, a więc potrafią przepowiedzieć naszą przyszłość. Wyobraźmy sobie jadące w nocy auto. Jego światła oświetlają tylko kawałek drogi, jednak nie kończy się ona tam, gdzie kończy się pas oświetlonej jezdni; droga ta ciągnie się przecież jeszcze kilometrami. Ta część drogi, która jest już poza autem to nasza przeszłość, ta oświetlona - to nasza teraźniejszość, a to, co nieoświetlone - to nasza przyszłość. Czy to możliwe, mówiąc obrazowo, by niektórzy ludzie byli wstanie zajrzeć dalej, niż pada światło naszego samochodu i ujrzeć zdarzenia z przyszłości?

Zanim spróbujemy odpowiedzieć sobie na to pytanie zastanówmy się, czym tak naprawdę jest czas? Według Einsteina świat ma 4 wymiary: trzy w których żyjemy a także czas jako ten czwarty.  Skoro możemy swobodnie poruszać się w trzech wymiarach, to może i potrafimy dowolnie podróżować po tym czwartym? A może czas to tylko złudzenie, stworzone przez nasze mózgi w celu uporządkowania następujących w świecie wydarzeń. Może to właśnie dzięki tej iluzji potrafimy chronologicznie opisać historię naszą i całego świata. Jak zatem w takiej iluzji orientują się wizjonerzy przepowiadający przyszłość? Niektórzy z nich, jak sami mówią, nie orientują się; czyni to za nich jakiś tajemniczy byt, duch czy mieszkaniec innego świata. Mówią, że oni są tylko łącznikami i poprzez wprowadzenie się w trans komunikują się z kimś lub czymś, co zna nasze przyszłe losy i zazwyczaj chętnie się tą wiedzą z nami dzieli. Takimi łącznikami są J.Z. Knight, którą rzekomo odwiedza duch dawno zmarłego wojownika z Atlantydy o imieniu Ramtha. Zaś Jack'a Pursela odwiedzał byt legitymujący się mianem "doskonałego przyjaciela". Cóż, jakkolwiek ludzie ci uzyskiwali lub uzyskują wiedzę na temat przyszłych zdarzeń, faktem jest, iż nie raz udało im się je trafnie przewidzieć. Jeszcze bardziej niejasnym wytłumaczeniem wizji przyszłości, które miewają jasnowidze jest pojęcie tuneli czasoprzestrzennych, które rzekomo mogą się pojawiać w naszym otoczeniu i ludzie zdolni je wykorzystać, zyskują możliwość zajrzenia w  przyszłość. To niby takie właśnie twory stoją za tajemniczymi zniknięciami ludzi, którzy potem uparcie twierdzili, że przenieśli się do przeszłości albo byli w miejscu oddalonym o setki kilometrów.

Niestety współczesna nauka nie znajduje racjonalnego wytłumaczenia dla prekognicji, przez co naukowcy nie chcą uznać faktu jej istnienia. Jednak, jest to niewłaściwe podejście do sprawy, wszak nauka ciągle się rozwija, co chwilę odkrywamy nowe prawa rządzące naszym światem; szalenie namieszała przecież w naszym tradycyjnym pojmowaniu świata mechanika kwantowa. To co dla nas wydaje się logiczne zostaje przez tę tajemniczą naukę podważone. Słynny jest już eksperyment myślowy fizyka Erwina Schrodingera. Wyobraził on sobie kota i próbkę promieniotwórczego pierwiastka razem zamkniętych w pudle. Jeżeli któryś z atomów ulegnie rozpadowi, kot zginie. Prawdopodobieństwo tego zdarzenia jest 50 procentowe. O tym czy kot żyje, czy nie, po czasie eksperymentu przekonamy się, gdy zdejmiemy pudełko. Jednak do tego czasu ten kot jest dla nas i żywy i martwy. Nie wiemy co się stało w pudełku, prawdopodobieństwo stanie się faktem dopiero, gdy zajrzymy do środka. Może niedługo okaże się, iż mechanika kwantowa podważy także tradycyjnie przez nas pojmowany czas. Może jest on czymś zupełnie innym niż myślimy, a przez to swobodne się w nim poruszanie, choć dla nas logicznie trudne do zaakceptowania - jest realnie możliwe? Sam Einstein powiedział: "Ludzie tacy jak my, wierzący w fizykę, wiedzą, że różnica między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością jest tylko uparcie obecną iluzją".

Może więc niektórzy ludzie, tacy jak Nostradamus potrafili oprzeć się tej iluzji i tymi czy innymi sposobami ujrzeli nasze przyszłe losy?

CO NAS CZEKA?

Przyszłość ludzkości według Nostradamusa i innych jasnowidzów nie rysuje się w różowych barwach. Już niedługo czekać nas mają wojny, zaraza, trzęsienia ziemi, dwie powodzie a także inne kataklizmy, po których większa część ludzkości zginie, a reszta trapiona będzie okrutnym głodem, kiedy to ludzie będą jeść korzenie drzew a matki będą odrywać dzieci od swojej piersi. Ale po kolei.

"
Gdy orzeł jest w zgodzie z kogucikiem w Savonie,
Wschodnie morze i Węgry.
Armia w Neapolu, Palermo, bagna Ankony,
Rzym i Wenecja, wielki wrzask barbarzyńcy.
"

Wobec ostatnich wydarzeń w USA i akcji zbrojnej w Iraku, konflikt świata zachodniego z islamskimi fundamentalistami, a może i ze wszystkimi krajami muzułmańskimi, jest bardzo realny. To właśnie muzułmanie mają zaatakować Rzym, czyli kolebkę Kościoła Rzymskokatolickiego. Czyżby więc rzeczywiście atak terrorystyczny na USA miał być zapowiedzią nadejścia 3 wojny światowej, wojny Zachodu z Islamem? Francja ma wielomilionową mniejszość muzułmańską, może więc dlatego zapowiadany antychryst będzie chciał ujrzeć Francję jako swoją enklawę islamską w Europie. Najeźdźcy używać mają broni biologicznej siejącej ogromne spustoszenia wśród istnień ludzkich.

"
Antychryst już niebawem unicestwi
Trzy, siedem i dwadzieścia lat będzie trwała jego wojna.
Niewierzący są martwi, pojmani, wygnani:
Krew, ludzkie ciała, woda i czerwony grad pokrywają ziemię.
"

Po 27 letniej wojnie z użyciem broni biologicznej i atomowej, kataklizmach, i innych nieszczęściach, panowanie Antychrysta zakończy się tak, jak zakończy się cywilizacja pod postacią, jaką znamy. Jednak nie będzie to ostateczny koniec, gdyż ten nastąpi znacznie później. Po latach cierpień, wojen i innych nieszczęść przyjdzie długi okres pokoju i szczęśliwości na ziemi. Człowiek będzie wtedy znowu blisko Boga, a szatan zostanie uwięziony w czeluściach piekła na 1000 lat.

Wierzyć czy nie wierzyć ? Wiele przepowiedni Nostradamusa sprawdziło się, z drugiej jednak strony, wiele zapowiadanych przez tego jasnowidza wydarzeń nigdy nie miało miejsca. To co może niepokoić, to fakt, iż wielu innych jasnowidzów, także w podobnym tonie, mówiło o naszej, bliskiej już przyszłości! Wierzmy jednak, że przeznaczenie nie jest nam dane raz na zawsze.

Wierzmy w to, że można je oszukać...

Krzysztof Wierzbicki
Projekty
UFO
Pytania do Nautilusa - napisz do nas
Nieznany Świat
Biblioteka Nautilusa
HOME.PL
PATROL NAUTILUS
EMILCIN

 

| Wiadomości | Raport | Kontakt | Fundacja | Archiwum | Załoga | Galeria | Multimedia | Däniken |
| Antygrawitacja | Wylatowo | Zaginione cywilizacje | Kule-zagadki | Jackowski | Operacja "Artefakt" |
>
designed by: hi.Color