Dziś jest:
Środa, 7 grudnia 2022

Człowiek ma ogromną moc. Medytacja i wewnętrzna siła zwielokrotniają tę moc. Nie zmierzy jej ani nauka, ani żaden przyrząd. Nie ogarnie jej wielkości także ludzki umysł.
/Liao Sifu, chiński mistrz Nei Kungu/

Komentarze: 1
Wyświetleń: 13925x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 27 wrz 2004 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   

Projekt Hessdalen. Regularne obserwacje tajemniczych zjawisk w Norwegii

Tajemnicze światła i obiekty obserwowane w Wylatowie nie są jedynym takim zjawiskiem podlegającym systematycznej obserwacji. Projekt Hessdalen zaistniał na długo przedtem nim w Wylatowie pojawiły się pierwsze obce ślady. Ponieważ niezwykłe zjawiska w Polsce i Norwegii są w pewien sposób zbieżne, szerzej przedstawiamy Projekt Hessdalen, który można uznać za pierwszą próbę permanentnego monitorowania obecności UFO nad danym obszarem. Projekt Hessdalen wziął swoja nazwę od niewielkiej doliny Hessdalen, która leży na północny-zachód od miasta Roeros w Norwegii. Jeżeli wybierzecie się drogą nr 30, 40 km na północ od Trondheim, traficie do małej wioski Aalen. Stamtąd droga prowadzi do Hessdalen. Dolina jest długa na 15 km i ciągnie się z północy na południe. Na wschodzie są góry Rognefjell oraz Stordalshogda, sięgające 995 metrów n.p.m. Na zachodzie leżą góry Finnsaahoegda, dalej Fjellbekkhogda, a na południu góry Rohovda. Te ostatnie wznoszą się na wysokość 1088 metrów n.p.m. Na południe od doliny leżą dwa jeziora Herssjoen oraz Oyungen. Większość z 170 mieszkańców Hessdalen mieszka w pobliżu drogi, około 700 metrów n.p.m. OBSERWACJE UFO W drudniu 1981 r. rozpoczęła się w Hessdalen seria obserwacji UFO, która trwała do lata 1984 r. W ciągu zaledwie tygodnia miało miejsce co najmniej 20 obserwacji. Większość obserwacji miała miejsce w dolinie, ale sporo było też w jej okolicach. Nieco ponad 85% obserwacji było zidentyfikowanych jako silne światło. Światła widziano wszędzie. Czasami zgłaszano zaobserwowanie ich tuż nad dachami budynków, lub nad samym gruntem. Innymi razy widziano je wysoko na niebie. Najczęstsze obserwacje były tuż poniżej szczytów pobliskich gór. Nikt wówczas nie był w stanie wyjaśnić pochodzenia tych świateł. Światła można było podzielić na 3 grupy: 1. Małe, silne, białe lub niebieskie błyski, które widziano na całym niebie. 2. Żółte lub żółto-białe światła. Te światła bardzo często były widziane w dolinie, tuż nad dachami domów, lub nawet nad samym gruntem. Zdarzało się, że nieruchomiały na ponad godzinę, poruszały się powoli wokół doliny, aby w okamgnieniu przyspieszyć do olbrzymich prędkości. Tego typu światła widziano również wysoko na niebie. Zazwyczaj poruszały się kursem północ-południe. 3. Kilka świateł w równej odległości od siebie. Zazwyczaj tworzyły formację trzech świateł: dwóch żółtych lub białych wraz z czerwonym światłem na przodzie. Wielu ludzi mówiło wówczas o "Obiekcie", kiedy widzieli ten rodzaj świateł. Światła te mogły się wolno poruszać wokół szczytów wzgórz. Kierunek ich "podróży" to głównie północ-południe. Obiekty te były także obserwowane za dnia. Czasami były w kolorze czarnym, o kształcie owalnym, prostokątnym, czasami w formie cygara i dysku. Światła najczęściej pojawiały się jesienią, zimą i wiosną. Być może z tego względu, iż Hassdalen jest wysunięta daleko na północ i noce są bardzo długie właśnie zimą, a latem jest widno niemal przez całą noc. Jednakże miały miejsce również obserwacje dzienne, które z kolei były najczęstsze latem. Pierwszy obiekt w kształcie dysku ukazał się już 19 września 1980 r., ponad rok przed początkiem wielkiej inwazji UFO na Hessdalen. Był słoneczny dzień, kiedy August Holen polował w Hassdalen. Był na południe od jeziora Oyungen kiedy poczuł obecność czegoś. Nagle zobaczył cień poruszający się powoli nad gruntem, tuż przed nim. Obrócił się i ujrzał tuż nad sobą trzy obiekty w kształcie dysku. Każdy z nich miał średnicę około 4 metrów. W tym samym momencie wszystkie równocześnie ruszyły z miejsca i odleciały z ogromną prędkością. Poruszały się spodem do przodu. Myśliwy doznał szoku i po tym zdarzeniu już nigdy więcej nie wybrał się na polowanie. 18 marca 1983 r. o godz. 19.33 Leif Havik ujrzał czarny, owalny dysk emitujący 3 silne światła. Dwa żółte były z tyłu, czerwone na przodzie. Obiekt przemieszczał się powoli na północ, na wprost góry Finnslhrgda, aż zniknął za górą. Jesienią, zimą i wiosną 1981/82, 1982/83 i 1983/84 podobnych obserwacji były setki. Informacje o tym zamieściło kilka gazet, w związku z czym do doliny zjechało mnóstwo ludzi, którym również udało się dokonać obserwacji. Jednakże ani norweski rząd, ani żaden instytut naukowy nie zainteresował się fenomenem UFO. I to właśnie legło u podstaw decyzji pięciu ludzi, którzy postanowili sami powołać do życia Projekt Hessdalen. PROJEKT HESSDALEN Projekt Hessdalen ruszył 3 czerwca 1983 r. kiedy badacze UFO z Norwegii i Szwecji Foren zebrali się aby przedyskutować co począć z aktywnością UFO w Hessdalen. Jako jeden z podstawowych celów postawili sobie zebranie więcej danych dotyczących tej sprawy, oraz zainteresowanie nią naukowców. Badania w terenie zostały przygotowane jesienią 1983 r. Zaproponowano współpracę członkom Norweskiego Komitedu Badań Obronnych, Uniwersytetu w Bergen oraz Uniwersytetu w Oslo. Od 21 stycznia do 26 lutego 1984 r. w Hessdalen odbyły się badania terenowe, w których uczestniczyło 40 osób. Zostali zaopatrzeni w kamery i rozmieszczeni w trzech różnych miejscach w Hessdalen. Praca w terenie była kierowana z centrum, które wyposażono w różnego rodzaju przyrządy. Rezultatem tych 3 tygodni badań było: 1. Udokumentowanie 53 obserwacji UFO 2. Radarowe pomiary odległości i prędkości UFO. Największa zarejestrowana prędkość to światło podążające na północ z prędkością 30 000 km/godz! O dziwo, radar rejestrował zjawiska nawet jeżeli obiekty nie były widzialne dla ludzkiego oka. 3. Sejsomogaf nie zarejestrował żadnej lokalnej aktywności sejsmicznej. Wszelkie zarejestrowane nagrania dotyczyły trzęsień ziemi w odległych miejscach globu. To pokazuje całkiem jasno, że fenomen UFO nie ma nic wspólnego z lokalną aktywnością sejsmiczną. 4. Magnetograf zarejestrował zmiany w polu magnetycznym podczas obserwacji UFO. 5. Licznik Geigera, który mierzył poziom promieniowania, nie pokazał żadnych zmian, nawet podczas aktywności UFO. Inna sprawa, że licznik był w znacznej odległości od tych obiektów. 6. Obserwacje w podczerwieni nie były prowadzone, gdyż w centrum nie było dość ludzi aby obsłużyć wszystkie instrumenty. 7. Analizator spektrometryczny mierzył wszystkie częstotliwości od 100 KHz do 1200 MHz. Czasami odbierał coś na poziomie szumu. Harmonia sygnału szumu wynosiła 80 MHz, obejmując cały zakres. Amplituda wznosiła się i opadała co 2 sekundy (częstotliwość ok. 0,5 Hz). 8. Kamera z siatką z przodu pokazywała rozdział fal świetlnych. Informowała nas o pochodzeniu światła. Przygotowywaliśmy do analizy trzy zdjęcia o wystarczająco dobrej jakości. Pokazywały ciągłość spektrum, charakterystyczną dla ciała stałego (obiekt gazowy miałby w spektrum szereg linii). 9. Najciekawsze jednak były obserwacje wykonane przy pomocy lasera. Przed naszymi polowymi badaniami, otrzymaliśmy informacje, że "światła" znikały kiedy kierowano na nie silny strumień światła. Chcieliśmy to sprawdzić. Zamiast zwykłego światła użyliśmy lasera typu He-Ne. Kiedy zaobserwowaliśmy regularnie błyskające światło podążające na północ, kierowaliśmy na nie wiązkę lasera, a wówczas błyskało ona z dwukrotną częstotliwością. Kiedy tylko wyłączyliśmy laser, światło natychmiast powróciło do pierwotnej postaci. Za chwilę ponownie skierowaliśmy laser na "światło" i wszystko się powtórzyło. Powtarzaliśmy włączanie i wyłączanie lasera czterokrotnie, w czasie kiedy światło podążało na północ i za każdym razem światło podwajało częstotliwość pulsowania. Drugi test zrobiliśmy godzinę później, kiedy podobne światło podążało na południe. Zaobserwowaliśmy to samo zjawisko. Tym razem jednak włączaliśmy laser aż pięciokrotnie. 4 razy na 5 obiekt podwajał częstotliwość pulsacji. Tydzień po testach z użyciem lasera zaobserwowano czerwone światło przy gruncie, wokół nóg kilku obserwatorów. Wyglądało ono niezwykle podobnie do tego, którego my użyliśmy. Świeciło jedynie przez kilka sekund, zbyt krótko aby zaobserwować dokładnie skąd pochodziło. Jednak jedynym źródłem światła mogło być niebo nad nami. Czasami niektórzy z obserwatorów odczuwali jakby kołyszący ruch, zwłaszcza kiedy byli w łodziach na morzu. Podobny kołyszący ruch, coś w rodzaju fal, odczuwali niemal wszyscy obserwatorzy, ale każdy z inną częstotliwością. Podobne uczucie może wystąpić jeżeli mózg znajduje się pod wpływem niskiej częstotliwości pola EM. Niestety w badaniach nie znalazł się żaden instrument mogący zmierzyć pole EM. Siedziba główna została zlokalizowana na jednym ze wzgórz. Odległość do najbliższego słupa energetycznego 220V wynosiła 600 m, tak więc takiej też długości był kabel leżący na gruncie, zasilający urządzenia. Wiele razy zasilanie zanikało kiedy obserwowane było zjawisko UFO, i powracało natychmiast po zniknięciu obiektu. Zdarzało się to bardzo często, jednak nie zawsze. Rezultaty prac w terenie w 1984 r. były dyskutowane przez grono naukowców z różnych dziedzin podczas wielu spotkań i sympozjów w Norwegii, zaś raport techniczny został spisany w języku angielskim. Kolejne badania terenowe, z użyciem instrumentarium, rozpoczęły się 12 stycznia 1985 r. i trwały do 28 dnia tego samego miesiąca. Druga część badań odbywała się już bez przyrządów i prowadzona była przez zaledwie kilku obserwatorów. Trwała od 29 stycznia do 22 lutego. Chcieliśmy dowiedzieć się czy bez użycia instrumentów będzie więcej obserwacji. Wiele osób informowało nas bowiem, że obserwowane przez nich światła często pojawiały się w momentach kiedy kamera jeszcze nie była gotowa do pracy lub już została wyłączona. Zupełnie tak jakby światła nie chciały aby zostały zarejestrowane przez przyrządy. To właśnie było powodem, że zdecydowaliśmy się podzielić nasze badania terenowe na dwie części. Niestety, w części pierwszej nic nie zaobserwowaliśmy, zaś w drugiej zarejestrowaliśmy tylko jedną dobrą obserwację. Tylko jedna obserwacja w ciągu aż 4 tygodni to zbyt mało aby wyciągać jakiekolwiek wnioski. Mimo iż pogoda była o wiele gorsza niż w poprzednich latach, można było dojść do jednego wniosku - obecność UFO zanikła. Nastąpił kolejny etap pracy, polegający na poinformowaniu społeczeństwa o realności fenomenu UFO, oraz na wciągnięciu w badania kolejnych grup naukowców. Rezultat został zaprezentowany w ponad 80 publikacjach na całym świecie, w ponad 50 programach telewizyjnych, w niemal 60 audycjach radiowych oraz w wielu książkach i artykułach. NOWY PROJEKT HESSDALEN Fenomen UFO w Hessdalen wcale się nie skończył. Nadchodziły kolejne raporty. Nie tak wiele jak w okresie 1981-1984, ale około 20 obserwacji w ciągu roku. To było wystarczające aby ponownie się tym zająć. 9 października 1993 r, w czasie prezentacji Projektu Hassdalen dla zaproszonych gości, dyskusja rozpoczęła się od kwestii "co robić dalej?". Zgodziliśmy się aby zorganizować dla naukowców warsztaty w Hessdalen. Od 24 do 26 marca 1994 r. odbyły się pierwsze "Międzynarodowe Warsztaty Na Temat Niezidentyfikowanych Fenomenów Świetlnych w Hessdalen". Uczestniczyło w nich 27 naukowców z 8 krajów. Zaproszenia były wysłane głównie do naukowców zajmujących się piorunami kulistymi, gdyż była to jedyna dziedzina naukowa zajmująca się fenomenami świetlnymi zachodzącymi w atmosferze. Warsztaty jednoznacznie dowiodły, że obserwacje w Hassdalen nie mają nic wspólnego z piorunami kulistymi, w związku z czym do badań potrzebne są dalsze dane. Siedzibą nowego Projektu Hessdalen stał się Ostfold University College. Studenci collegu rozpoczęli pracę nad zbudowaniem automatycznej stacji badawczej, rejestrującej dane z interesującego nas obszaru. Było to wielkie przedsięwzięcie, w którym uczestniczyło kilkudziesięciu studentów. Stacja badawcza była gotowa latem 1998 r. HESSDALEN AUTOMATIC MEASUREMENT STATION Hessdalen AMS (Automatyczna Stacja Rejestrująca) został zainstalowana w Hessdalen 7 sierpnia 1998 r. Umieszczono ją w tzw. "Niebieskiej skrzynce" w północno-wschodniej części Hessdalen, na zboczu góry Rognefjell. Kamera spogląda na zachód w stronę góry Finnslhrgda. Hessdalen AMS składa się z dwóch komputerów, jednej czarno-białej kamery CCD, jednego magnetowidu i magnetometru. Kamera jest podłączona do komputera i do magnetowidu. Komputer co sekundę analizuje obraz z kamery. Komputer zestawia obraz z poprzednim i jeżeli na obrazie nastąpi jakakolwiek nagła zmiana, wszczyna alarm. Alarm włącza zaś magnetowid, który nagrywa obraz w ciągu następnych 15 sekund. Zaraz po tym kiedy komputer włącza nagranie, obraz jest automatycznie wysyłany do Internetu, na adres: http://www.hessdalen.org/station/alarm.shtml. System wszczyna wiele fałszywych alarmów, ale też rejestruje bardzo ciekawe obserwacje. W okresie od sierpnia 1998 r. do stycznia 2000 r., zarejestrował 70 ciekawych zdjęć powietrznych obiektów. Hessdalen AMS robi także zdjęcie terenu raz na godzinę, mierzy także pole magnetyczne. PRZYSZŁE PLANY Dzisiaj, z zaledwie jedną kamerą, rejestrujemy wiele fałszywych alarmów, w dodatku nie mamy możliwości ustalenia odległości do obserwowanych obiektów. Jeżeli byśmy zainstalowali jeszcze jedną kamerę, możliwe by było zmierzenie odległości, a nawet wygenerowanie trójwymiarowego obrazu obserwowanego fenomenu. W dodatku czułość systemu uległaby zwiększeniu. Zdajemy sobie sprawę, że przy obecnej czułości przyrządów nie wszystkie zjawiska są obserwowane przez kamerę. Stacja jest w stanie bowiem zaobserwować tylko takie zjawisko, które porusza się z odpowiednio dużą prędkością i jest intensywne. Planujemy zainstalowanie kamer również w innych punktach doliny, tak aby objąć obserwacją również przyległe tereny. Potrzeba nam też innych przyrządów. Radar mógłby zanotować prędkość i odległość, które to dane byłyby następnie porównane z obserwacjami optycznymi. Radar mógłby również wykryć "niewidzialne" rodzaje UFO. Wszystko to jednak kosztuje. Obecnie cały nasz czas i fundusze przeznaczane są na podtrzymywanie funkcjonowania istniejącego systemu. Jeżeli ktokolwiek z was chciałby nam pomóc, pomoże wszystkim, którzy dociekają wyjaśnienia fenomenu UFO. Erling P.Strand Assistant Proffesor Ostwold University College P.O.Box 1192, Valaskjold N-1705 Sarpsborg, Norwegia. Opracowanie: Przemysław Mroczek

Komentarze: 1
Wyświetleń: 13925x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 27 wrz 2004 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (1)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 8 sie 2010 22:34 | brak oceny

Dargin | Załogant

Bardzo dobre podejście do całej sprawy. Tylko obserwacje i analizy z wykorzystaniem wszystkich dostępnych współcześnie metod mogą dać wyjaśnienie jak powstają tego rodzaju zjawiska. A jak widać problem braku pieniędzy dotyczy wszystkich.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Fundacja NAUTILUS - jedyna w Polsce oficjalnie działająca organizacja pozarządowa zajmująca się zjawiskami niewyjaśnionymi ******* www.nautilus.org.pl ******** Adres korespondencyjny: Fundacja NAUTILUS, skr. 221, 00-950 Warszawa 1.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 16 wrz 2022 19:45 | 20.07.2022 w środę około godz. 22.00 wyszedłem na ogród przez domem i zauważyłem świetlny punkt jasny obiekt przypominający samolot lecący w nocy.Obiekt przelatywał bezpośrednio nad moim domemw zupełnej ciszy nie wydając żadnych dźwięków.Zacząłem ten obiekt obserwować i wydawało mi się że zauważył mnie że jego obserwuję . Obiekt świetlny próbował zawrócić w przeciwległym kierunkujak znajdował się bezpośrednio nad moim domem.Na pewno nie był to samolot ponieważ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 18 września 2022 | Mamy najciekawszy moment w historii ludzkości– powiedzmy – ostatniego tysiąca lat. Czeka nas całkowita zmiana naszego sposobu życia. I przyszedł czas płacenia rachunku życia ponad stan. Łatwiej to wszystko znieść, kiedy spojrzy się na rzeczywistość wokół jak na przepiękną mandalę z piasku tworzoną przez tybetańskich mnichów. Jest piękna także dlatego, że na końcu znika...

czytaj dalej

FILM FN

NIEZWYKŁE LOSY PILOTÓW (II WŚ)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.