Dziś jest:
Piątek, 17 września 2021

"Jaki twój zawód? Być dobrym!" Marek Aureliusz

Komentarze: 33
Wyświetleń: 41195x | Ocen: 5

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 4 mar 2012 20:36   
Autor: FN, źródło: FN   

Czy to jest dowód zbliżającego się przebiegunowania Ziemi?

25 czerwca 1985 roku na orbitalnej stacji Salut 7 Władimir Dżanibiegow przyjmował ładunek dostarczony z Ziemi. Pojazd kosmiczny Progress, którym dostarczano rzeczy na stację kosmiczną, posiadał bardzo proste mocowania ładunku.

Są to powszechnie znane i niezawodne "motylki", bardzo często używane w warsztatach na całym świecie. Podczas rozładunku Żynibiegow posłużył się szybkim sposobem odkręcenia "motylka", czyli uderzył palcem w jedno z jego skrzydełek, co sprawiło błyskawiczny ruch nakrętki.

 

W pewnym momencie kręcący się motylek wyzwolił się z nagwintowanego pręta i rozpoczął samodzielny lot w kabinie Saluta 7. I wtedy zdumiony kosmonauta zauważył, że dzieje się coś bardzo dziwnego.

 

- Nakrętka po przeleceniu kilkudziesięciu centymetrów dokonywała nagłego zwrotu o 180 stopni, po czym leciała dalej. Cykl się powtarzał po przeleceniu kolejnego odcinka przestrzeni! - relacjonował kosmonauta.

 

 

 

Te dziwne powietrzne manewry nakrętki tak bardzo zaintrygowały kosmonautę, że postanowił przeprowadzić eksperyment. Z plasteliny ulepił kulę, zaś w środku umieścił ową nakrętkę. Powtórzył eksperyment i wtedy... zaskoczenie jego było ogromne.

 

Okazało się, że stworzony w ten sposób obiekt dokonuje identycznej zmiany położenia co kilkadziesiąt centymetrów! W grę wchodzi tu być może jakieś niepoznane prawo fizyki, które dotyczy obiektów poruszających się w warunkach zerowej grawitacji, jaka panuje w przestrzeni kosmicznej.

 

Jednak wnioski z tego zagadkowego eksperymentu są niepokojące dla Ziemi. Jeśli bowiem założyć, że także nasza planeta podlega temu prawu, to oznacza, że co jakiś czas musi także dokonać takiego obrotu. Rosyjski kosmonauta jest przekonany, że jego odkrycie jest niezwykle ważne i może być przełomem w badaniu zjawiska związanego ze zmianą położenia obiektów poruszających się w przestrzeni.

 

W rosyjskim filmie dokumentalnym pokazano tę zaskakującą historię w bardzo precyzyjny sposób poprzez animację komputerową. Postawiono także niepokojącą tezę: oto dowód na zbliżające się przebiegunowanie naszej planety. Fragment tego programu zamieściliśmy w naszym kanale filmowym youtube.

Komentarze: 33
Wyświetleń: 41195x | Ocen: 5

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 4 mar 2012 20:36   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (33)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3 4

Pt, 27 kwi 2012 09:42 | brak oceny

usir | Gość

..po co komu plastelina na stacji orbitalnej? ;)

Pt, 16 mar 2012 18:30 | brak oceny

Tecrtr | Gość

Ten artykuł potwierdza to o czym mówi Andrzej Struski. Zachęcam do zapoznania się z jego artykułem - Nauka w slepym zauku grawitacja wtornym polem magnetyzmu.

Pon, 12 mar 2012 16:24 | brak oceny

H.R. | Gość

Pozwolę sobie jeszcze nawiązać do wcześniejszej wypowiedzi Prosatanusa na temat przebiegunowania. Jest natłok różnych informacji w sieci o "przebiedowaniu Ziemi" i są to na ogół sensacje opisujące nie to o czym mówią. Dla samej uczciwości warto sprecyzować o co chodzi. Nie chodzi o zmianę położenia w przestrzeni biegunów geograficznych, czyli zmianę ustawienia osi ziemskiej. To zjawisko dotyczy biegunów magnetycznych, czyli zmiany polaryzacji biegunów, czyli doprowadzenie do sytuacji, gdy biegun magnetyczny północny znajdzie się w miejscu bieguna magnetycznego południowego i na odwrót. Nie jest to nowe zjawisko w dziejach Ziemi, bo było tych przebiegunowań bardzo dużo. O ile pamiętam, średni czas stabilności wynosił, wg. danych geologicznych, ok 200 tys. lat. O ile mnie pamięć nie myli, przebiegunowania nie było w ciągu ostatnich ok 800 tys. lat. Nikt nie potrafi wyjaśnić dla czego tak długo. Faktem jest, że od ok. początku XX wieku, natężenie ziemskiego pola magnetycznego zaczęło spadać i przez stulecie utrzymywała się ostra tendencja spadkowa. Oglądałem kiedyś symulację komputerową, pokazującą, jak wyglądają fazy wstępne przebiegunowania. Rzeczywiście, mamy do czynienia z anomaliami tych faz. Polegają one na powstawaniu ognisk magnetycznych o polaryzacji przeciwnej, niż obowiązująca na danej półkuli. Powstają "mini bieguny magnetyczne" o przeciwnym znaku niż ma półkula. (W latach 90-tych nad centralną Polską wystąpiła zorza polarna. To właśnie efekt działania takiej anomalii geomagnetycznej) Te zjawiska pojawiają się czasowo, ale z upływem czasu, zaczynają się nasilać, ich czas istnienia wydłuża się, aż do uzyskania sytuacji "nasycenia" półkuli "nową" polaryzacją, czyli zamiany miejscami biegunów magnetycznych, po zaniku lokalnych, drobnych "mini biegunów". To jest ogromny, schematyczny skrót. Odbywa się to w warunkach bardzo słabego pola magnetycznego Ziemi. Czas trwania ustabilizowania się nowej, stabilnej polaryzacji półkul trwał od ok. 500 do 5000 lat. Tak wykazują zapisy geologiczne zawarte w stygnącej magmie z okresów przebiegunowań. Na bardzo ładny przykład takich "skaczących" zapisów położenia biegunów magnetycznych w stygnącej magmie podczas przebiegunowania natrafiono przypadkowo w Europie podczas badań geologicznych we Włoszech. Podczas przebiegunowania magnetycznego, naprawdę groźnym zjawiskiem jest bardzo słabe pole magnetyczne Ziemi. Pole jest ważne, bo chroni żywe organizmy przed promieniowaniem kosmicznym i słonecznym. Słaba ochrona magnetyczna powoduje wzrost poziomu tych promieniowań docierających do powierzchni Ziemi. Nadmierny poziom promieniowania może doprowadzić do poważnych mutacji w żywych organizmach i to jest właśnie realne i bardzo niebezpieczne w przebiegunowaniu. Biorąc pod uwagę czas trwania tego zjawiska wraz z osłabieniem osłony magnetycznej sięgające przeciętnie 500 - 5000 lat, należy się liczyć ze skutkami typu wymarcie różnych gatunków organizmów. Niektórzy właśnie w tym zjawisku dopatrują się tego, co Darwin nazwał "ewolucją". Powstawanie nowych gatunków, znacznie odbiegających formą od dotychczasowych i ginięcie innych to wg. nich właśnie efekt mutacji na skutek przebiegunowań pola magnetycznego. I właśnie to jest realnym i bardzo bliskim zagrożeniem, a nie opowieści typu tsu nami, zapadanie się kontynentów i Bóg wie co jeszcze.
Globalne władze nie na darmo zakończyły już w 2010 r. budowę ogólnoświatowej sieci gigantycznych schronów dla siebie i niezbędnych elit. Nie na darmo, na Spitsbergenie wybudowano podziemny, gigantyczny magazyn rezerw ziarna wszelkich roślin. Czy bardzo już słabe pole geomagnetyczne w tej chwili, ma znaczący wpływ na stabilność ludzkich mózgów i zachowanie się mas ludzi? Tego nie wiem, bo to nie moja branża i nie znam się na tym. Może ktoś z Was jest biegły w tej dziedzinie i napisze coś na ten temat? Może to nam wspólnie pomoże zauważyć błędy, jakie zaczęliśmy popełniać i umożliwi nam autokorektę w sposobach rozumowania i w postępowaniu? Warto zacząć współpracować w takich sprawach w obliczu tego, co nadchodzi, aby stworzyć sobie optymalne środki "ochrony osobistej", na jaką nas stać.
Pozdrawiam!
H.R.

Pon, 12 mar 2012 13:33 | brak oceny

H.R. | Gość

Pozwolę sobie na kilka słów odnośnie uwag do mojego komentarza. Otóż, Księżyc odgrywa dla życia na ziemi dużo większą rolę, niż wspomniał Prosatanus. Księżyc steruje bardzo wieloma aspektami żywych istot. Dziś, z powodu ogólnego zachwytu techniką i elektroniką, które nawiasem mówiąc są super narzędziami, zapomniano w powszechnym wydaniu o roli Księżyca, jego wpływie na naszą planetę i o możliwości praktycznego korzystania z wiedzy na temat tych oddziaływań. Dzisiaj trudno kupić kalendarz, który miałby podane przy każdym dniu dane księżycowe, tzn. czasy wschodu i zachodu, oraz aktualną fazę Księżyca. Dawniej powszechnie posługiwano się tymi danymi, a szczególnie fazami Księżyca w różnych dziedzinach, np. w rolnictwie, ogrodnictwie, rybołówstwie, myślistwie, przepowiadaniu pogody. Księżyc ma wpływ na aktywność roślin, na żerność zwierząt, steruje rują u zwierząt itd. i jest niezwykle pożytecznym narzędziem w praktycznym użyciu. Osobiście, aby przewidzieć samemu jaka pogoda będzie w najbliższym czasie używam map z sytuacją baryczną na naszej półkuli, oraz kalendarza księżycowego. Właśnie faza Księżyca w połączeniu z aktualnym układem niżów i wyżów, oraz porą roku pozwala dość dokładnie przewidzieć faktyczny stan pogody na najbliższy czas i to dokładniej, niż podają telewizje. Fazy Księżyca mają duży wpływ na aktualny stan lokalnej pogody. Zjawisko pływów nie jest jednakowe na całym świecie, bo jest uzależnione od aktualnego położenia i odległości Księżyca od Ziemi. Są pływy niskie, a są też typu "maksymalna wysoka woda roczna". Przypadek takiej "m w w", który jest znany chyba każdemu, to wysoka woda w Wenecji w porze zimy. Powiedzenie "jak Barbara po wodzie, to święta po lodzie" i na odwrót, wynika właśnie ze stanu konfiguracji Księżyca w tych dniach w danym roku. Nie zawsze się to powiedzenie sprawdza, bo bywają lata, gdy Księżyc ma o tej poorze inną konfigurację, niż obserwacja zawarta w powiedzeniu i nie sprawdza się ono wówczas w ogóle. Wynika to z faktu, że rok księżycowy jest krótszy od słonecznego. Co do tematu dawnych epok w dziejach ziemi, to istnieje sporo luk, wiele niejasności, a funkcjonujące interpretacje w wielu przypadkach mają charakter bardziej roboczy, niż ostateczny. Istnieją też fakty, których nikt nie jest w stanie wytłumaczyć, jak np. brak warstw skalnych z chyba 1 mld. lat w dziejach Ziemi, które to zjawisko można oglądać w kanionie Kolorado, tylko, że o takich rzeczach nie mówi się powszechnie, bo aktualna wiedza rozkłada bezradnie ręce i trzeba czekać na nowe odkrycia, które być może pomogą wytłumaczyć to, co na razie niewytłumaczalne.
Odnośnie komentarza Mabruka, to nie zalecałbym żartowania sobie z rosyjskiego kosmonauty z kilku powodów. W skład załóg latających na orbitę wchodzą czasem naukowcy, ale różnych dziedzin nie związanych z astronomią i robią sobie tam doświadczenia. Same załogi pilotujące, to piloci wojskowi przeszkoleni do lotów kosmicznych. Trudno wymagać, aby szkoląc ich z astronomii do celów nawigacyjnych w kosmosie, uczono ich również nieistotnych dla ich pracy detali z dziedziny astronomii, które mają charakter ciekawostki, a nie wiedzy praktycznie użytecznej, jak przypadek Wenus. Zwracam uwagę na to, że wydarzenie miało miejsce w 1985 r. i nie okazało się sensacją, ponieważ najprawdopodobniej po zreferowaniu go po powrocie na Ziemię, fachowcy wytłumaczyli je właśnie w sposób, jaki podałem. Dlatego było o tym "cicho" i nie opublikowano sensacji, pozostawiając równocześnie film, jako dobry materiał poglądowy.
Zachęcam ciekawych do poszukania sobie w sieci informacji dot. wpływu Księżyca, oraz tego, jak dawniej ta wiedza była stosowana w praktyce. To przydatne informacje również i we współczesnym, prywatnym życiu.
Pozdrawiam!
H.R.

Sob, 10 mar 2012 22:34 | brak oceny

H.R. | Gość

Szczerze mówiąc, zjawisko tego typu jest już znane w astronomii. Doświadczenie z tym motylkiem jedynie potwierdza prawdziwość tezy tego twierdzenia i pokazuje zachowanie się globu w przestrzeni kosmicznej. Krótko i prosto postaram się to przedstawić. Dokładnie w taki sposób zachowują się planety, dokładnie tak, jak ta nakrętka. Jednak odnosi się to jedynie do planet nieposiadających naturalnego satelity, czyli księżyca. Właśnie księżyc odgrywa rolę "stabilizatora" ustawienia w przestrzeni dla wirującej w kosmosie planety. Planeta pozbawiona naturalnego satelity, co pewien czas wykonuje w przestrzeni właśnie takiego "koziołka" i zmienia fizyczne ustawienie swej osi obrotu o 180 stopni. Jest to powodowane poszerzającym się stożkiem precesji osi obrotu takiej planety. Bez "stabilizatora", jakim jest okrążający planetę księżyc wraz ze swoją masą, rozpiętość stożka precesji nie jest powstrzymywana i w pewnym momencie stożek zahacza o okolice okołorównikowe planety, co powoduje nagłe, tak duże bujnięcie wirującego w przestrzeni globu, że wykonuje on nagły przewrót w przestrzeni, planeta "staje do góry nogami" w stosunku do poprzedniego ustawienia i porusza się nadal po swojej orbicie, aż do następnej, takiej przewrotki. Najlepszym przykładem planety, która wykonywała takie przewroty w przestrzeni jest Wenus. Właśnie nasza sąsiadka co pewien czas dokonuje takich przewrotów, w sposób pokazany na doświadczeniu z ową nakrętką i plastelinową kulką w warunkach nieważkości. Nasza planeta ma swego kosmicznego towarzysza i dla tego Ziemi nie grożą takie "wywracanki". Właśnie z tego powodu niejednokrotnie mówi się, że życie na Ziemi mogło powstać dzięki istnieniu Księżyca. Właśnie dzięki Księżycowi, nasza planeta jest stabilna w przestrzeni i nie dokonuje cyklicznie takich "przewrotów", ponieważ takie nagłe, diametralne zmiany ustawienia globu powodowałyby okresowe kataklizmy na powierzchni planety, co wykluczałoby możliwość powstania życia. Każda taka zmiana zabijałaby to, co by się zdążyło pojawić. Nie należy z tej historii robić przepowiedni Armagedonu, ponieważ jest to przez przypadek wykonane doświadczenie fizyczne, które pięknie pokazuje, jak zachowuje się w warunkach przestrzeni kosmicznej wirująca wokół swojej osi masa, gdy nie posiada wirującego na jej orbicie "towarzysza" jakim jest księżyc. Mam nadzieję, że pomogłem zrozumieć to fizyczne zjawisko, które bardzo ładnie pokazuje filmik. Niestety, ale zapewne rozczaruje to zwolenników sensacji w stylu "zagłada Ziemi". Niestety, dopóki mamy Księżyc, dotąd nie "przewrócimy się".
Pozdrawiam!
H.R.

Sob, 10 mar 2012 19:07 | brak oceny

PROSATANUS | Gość

http://www.youtube.com/watch?v=Qm1rsukApRg&feature=related Niby miała być cisza w eterze a tu jeden do jednego ? raczej to kit !!!!za mało entuzjazmu !Nibiru -x ??? zresztą dlaczego w ostatnich latach postawiono tam (Antraktryda) dość znaczny teleskop ?

Sob, 10 mar 2012 17:46 | brak oceny

PROSATANUS | Gość

Przebiegunowanie należałoby zmienić na słowa powrót na bieguny ,i tak się dzieje obecnie zostało jeszcze kilka stopni aby wrócić na stare pozycje zakładając szybkość tego zjawiska to pełnia nastąpi za jakieś 3 lata a efekty oczywiście zobaczymy już wcześniej Nie będzie drastycznej zmiany biegunów północ południe jest to nie potrzebne , dla zrozumienia powiem że nie jest to zjawiskiem samym w sobie jest to czyste kosmiczne zjawisko równik galaktyczny i jego energie są tego przyczyna oczywiscie nie pomijając sil światła które zobaczyły w tym szanse możliwości wytworzenia nowego wymiaru utraconego wcześniej przez ziemian za sprawa reptyli(upadłe anioły ) , gdzie pozbawiono ludzkość łączności z Kreacja Boska wprowadzając mowę fonetyczna a co z tym idzie przeróżne języki ,Szukamy dowodów na tamte minione dzieje one są to monumenty tamtych czasów im prymitywniejsze tym prawdziwsze nie trzeba nam techniki itp to jest zbędne , Bo pochodzimy z najprzedniejszej rodziny kosmicznej kreacji Kreatora wiec nie potrzebujemy dosłownie nic ! pełnowymiarowa energia duszy nie wymusza zbędnych problemów posiadania czegoś lub też przydatności czegoś , nic nam nie trzeba !!! Wracając do zmiany wymiaru nieodzowny jest czas transformacji okres przejściowy , i tu niestety będą cały dodatkowy spektakl kreować negatywne moce , dlatego należy się odciąć od wszystkiego i słuchać głosu intuicji ,jedynie można słuchać tych co będą mówić o czystości sumienia , ludzi którzy stawiają naturę na równi z człowieczeństwem nie wyróżniając czlowieka bo to jest prawdziwym powrotem do domu ! Zachowanie się slonca to jedynie efekt tej kosmicznej przemiany energii widać to już dawno po planetach gdzie zmieniły swój wygląd zewnętrzny , to świadectwo nadchodzących zmian , zaś cały obecny system na ziemi religie polityka system bankowy niszczenie planety co się przerzuca na mordowanie odwieczne nie tylko oświeconych ludzi albo wynalazców usiłujących swoimi wynalazkami zatrzymać niszczenie planety , są to przykłady oczywiste nie podlegające dyspucie , Agenda reptyli jest wszechobecna teraz jak i w przeszłości i nie odstąpi jeżeli odpuścimy prawdziwa walkę duchowa.Wszystko to przekłada się na zniewolenie czlowieka a to jest pozbawienie praw i osobowości, wszech obecna niesprawiedliwość jest tego przykladem widzimy to na co dzień na całym świecie Agenda ma niestety potężną bron, ludzka niewiedze i nieograniczony strach zaszczepiony ludziom , na ziemi nigdy nie było boga !!! były jedynie inkarnacje astralnych istot , z boskiego wymiaru było ich tu setki -tysiące ,wszyscy wiemy jak skończyli !!! dzisiaj są jedynie obiektami i narzędziami manipulacji , zaś ci co o tym mówią i zrobili z tego wielki biznes to sługusy szatańskie bo 99% to nadbudowane kłamstwo po to aby przysłonić prawdę i rzeczywistość , nikt na ziemi nie potrzebuje pośredników łączność z Bogiem -Kreatorem mamy tak szybko jak szybka jest nasza myśl!!! .Pozdrawiam

Pt, 9 mar 2012 04:09 | brak oceny

Nieistotne | Gość

Jak się tak boicie "przebiegunowania" to pilnie obserwujcie kiedy i gdzie pojawi się FENIX. On będzie zapowiedzią 3 dni ciemności i fikołka do nowych ciałek. Dla wielu docelowych do tak zwanego "końca świata". A nawet jeszcze daleko dłużej. ;p

Śr, 7 mar 2012 10:59 | brak oceny

danq | Gość

Za mało danych.
Trzeba powtórzyć doświadczenie z innym rodzajem nakrętki (namagnesowanej oraz nienamagnesowanej). Z innego rodzaju materiału np. tworzywa sztucznego. Najlepszym doświadczeniem było by użycie metalowej kulki (namagnesowanej oraz nienamagnesowanej) zamkniętej w kuli z plasteliny.

Z tego doświadczenia wynika, że aby to samo działo się z Ziemią, musi mieć wewnątrz żelazny twór przypominający "motylka" :)

Wt, 6 mar 2012 21:41 | brak oceny

janusz | Gość

Na czym niby ten dowód miałby polegać ?.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3 4
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

17 września: [...] Po krótkim wyjeździe - znowu w Bazie FN [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 7 wrz 2021 05:58 | [...] To była eskadra pięciu świateł poruszających się z dużą prędkością gęsiego w idealnie równych odległościach. Następnie światła się zatrzymały na kilka sekund, a potem po kolei połączyły w jeden punkt świetlny, który jest widoczny na filmie. Niestety udało mi się sfilmować tylko ostatnią fazę tego zjawiska. Patrzyłem jak urzeczony i minęło trochę czasu, nim dotarło do mnie, że przecież mogę to zarejestrować. Zjawisko uchwyciłem z okna mojego mieszkania, na rogu ulic Mlądzkiej i Łukowskiej...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

UFO - KULA MIENIĄCA SIĘ KOLORAMI, 3 września 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.