Dziś jest:
Niedziela, 23 września 2018

Cały czas, kiedy astronauci byli w przestrzeni kosmicznej, nigdy nie byli sami. Tam była stała obserwacja prowadzona przez obiekty UFO.
/Scott Carpenter - amerykański astronauta, uczestnik programu Merkury/

Komentarze: 44
Wyświetleń: 9628x | Ocen: 21

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 17 kwi 2018 07:14   
Autor: Damian907, FN, źródło: FN   

KARMA - NIEZWYKŁY UROK SPRAWIEDLIWOŚCI WSZECHŚWIATA


Do świadomości powszechnej weszło takie pojęcie jak karma, niektórzy mówią „karma wraca”, „mam taką karmę” lub „karma is a bitch”. Temat ten nie zawsze (wręcz dość rzadko) jest właściwie rozumiany, przykładem może być jeden z odcinków (bardzo dobrego swoją drogą) serialu „Dr House”, dokładnie mam tu na myśli odcinek „Instant karma”, jeden z początkowych z sezonu 6 (niektóre źródła mówią 4 inne 5).

Nie wchodząc w spojlery, przedstawiona jest tam wizja karmy, która polega na tym że przyczyna karmiczna NATYCHMIAST rodzi skutek karmiczny, z szybkością równą obsłudze w fast foodach. W istocie dzieje się tak rzadko, a wielokrotnie podkreśla się, że karma owocuje w przyszłości, często w kolejnym wcieleniu, lub nawet kilku kolejnych. W dodatku nie jest ona czymś w rodzaju odpłaty „wet za wet”. Zatem czym jest karman (popularnie karma)?

O karmanie mówi się, że jest to prawo bezosobowe, nie kierowane przez żadną osobową inteligencję, ma charakter przyczyny i skutku, w istocie jest to prawo natury (tak jak np. prawo grawitacji). Karman tworzy się, gdy jakiemuś czynowi towarzyszy pewien zamiar, pewna motywacja, np. inny karman powstaje, gdy zabija się człowieka z nienawiści, inny gdy dokonuje się eutanazji z powodu cierpień chorego. Nie tworzy zatem karmana np. nieświadome zadeptanie insekta.

Istota zasieje karmiczne nasiona w umyśle, jeśli obecne będę następujące czynniki:

  • Świadomość położenia w jakim się znajduje
  • Zamierzenie popełnienia czynu i plan jego wykonania
  • Popełnienie czynu lub namówienie kogoś innego do jego popełnienia
  • Satysfakcja z rezultatów tego działania

W niektórych odmianach hinduizmu karma pojmowana jest często jako niezmienne przeznaczenie albo rodzaj sprawiedliwej odpłaty za popełnione dobro lub zło. W buddyzmie wygląda to jednak zupełnie inaczej, ponieważ tutaj w ogóle nie operuje się pojęciami "dobro - zło", "sprawiedliwość" czy "kara - nagroda" lecz wyłącznie "przyczyna" i "skutek" oraz "cierpienie" i "szczęście"[i]. Z kolei w dżinizmie uważa się że karma to coś na kształt „brudu” który przylega do „duszy” i którą należy „wyczyścić” – tutaj swoje źródło ma tradycja nagich ascetów, którzy uważają że należy wyzbyć się wszystkiego, nawet ubrania.

Prawo karmy, to po prostu prawo przyczyny i skutku, które mówi, że przeszłe działania, warunkują teraźniejszą sytuację, w zależności od tego co robimy doświadczamy szczęścia bądź cierpienia. Nie dzieje się tak dlatego, że jakaś "karma" nas ocenia i wystawia sprawiedliwy wyrok nagradzając lub karząc. Działania dokonywane z egocentrycznych motywacji prowadzą finalnie do cierpienia (chociaż mogą po drodze doprowadzić do tymczasowego zaspokojenia egoistycznych potrzeb), natomiast działania altruistyczne są na dłuższą metę przyczyną szczęścia. Wszystkie nasze działania wpływają na naszą bliższą lub dalszą przyszłość. Karma wpływa na nasze przyszłe żywoty, na to, w jakiej postaci będziemy się odradzać. Oddziałuje także na nasz charakter, osobowość, zdolności, nawyki. Od karmy zależą nasze życiowe doświadczenia, środowisko, w jakim się rodzimy, sytuacja materialna, pozycja społeczna, stosunki z innymi ludźmi[ii].


Kiedy zatem karma ujawnia się? Kiedy umieramy, nasz umysł — wraz ze wszystkimi skłonnościami, preferencjami, możliwościami i cechami, które rozwijał i które określały go w tym życiu — osadza się na nowo w zapłodnionej komórce jajowej. Tak więc, jednostka rośnie, odradza się i rozwija osobowość, określaną zarówno przez cechy charakteru pochodzące z przeszłego życia, jak i przez warunki obecne.

Osobowość będzie się zmieniać, przekształcana w wyniku świadomych starań oraz warunkujących czynników, takich jak edukacja, wpływ rodziców i społeczeństwa, by ponownie, w chwili śmierci, osadzić się w zapłodnionej komórce jajowej. Osoba łagodna i kochająca odrodzi się prawdopodobnie w sferze niebiańskiej lub jako istota ludzka, zazna najpewniej pomyślnych doświadczeń.

Natomiast osoba pełna niepokoju, zmartwień lub wyjątkowo okrutna odrodzi się najprawdopodobniej w piekle, albo jako człowiek doświadczający głównie przykrości. Osoba poddająca się obsesyjnemu pożądaniu, niepohamowanym pragnieniom i przesadnej ambicji, której nie sposób zaspokoić, może odrodzić się jako głodny duch lub człowiek cierpiący z powodu żądz i pragnień. Wszystkie silne nawyki z tego życia pojawią się w następnym.

Mimo to, większość osób odradza się powtórnie jako ludzie. Ten proces umierania i ponownych narodzin będzie powtarzać się, dopóki nie wygasną jego przyczyny — pożądanie i ignorancja. Gdy to całkowite wygaśnięcie nastąpi, umysł, zamiast ponownie się odrodzić, osiągnie stan zwany Nirwaną[iii].

Warto zauważyć, że o nowym odrodzeniu decydują ogólne tendencje umysłowe, nie jest tak że jak osoba A uderzy osobę B to w następnym życiu jest nieuniknione że osoba B uderzy osobę A, jednak jeśli proces ten nabierze charakteru nawyku, to możliwe iż w kolejnym wcieleniu to osoba która krzywdziła, będzie krzywdzona, tutaj tkwi fenomen toksycznych związków, jednak nie jest to determinizm – w grę wchodzi nieskończenie wiele czynników oraz nieskończenie wiele relacji, plus pewna losowość ludzkiego życia, jaką znamy z mechaniki kwantowej.

Karma nie jest determinizmem, w tradycji tybetańskiej znane są przykłady joginów, którzy mimo obciążających karmicznie czynów, osiągnęli duchowe wyzwolenie. Przykładem takim jest Milarepa, jeden z najsławniejszych joginów buddyzmu wadżrajana, który miał zabić 35 ludzi i jeśli wierzyć tradycji buddyzmu tybetańskiego osiągnął w tym samym wcieleniu przebudzenie[iv].


 Milarepa, Autor: Sarah Lionheart


Podsumowując, karma to nie ślepy los, determinizm czy odpłata w formie „wet za wet”. Określa ona przede wszystkim to, jakie odrodzenie stanie się udziałem danej osoby, a precyzyjniej mówiąc, gdzie umysł istoty podąży po śmierci. Warto dodać, że (przynajmniej wg buddyzmu) nie jest tak że absolutnie wszystko co nas spotyka to efekt karmy, ponieważ przyczyn jest tak wiele a mając na uwadze mechanikę kwantową, należy stwierdzić, że ostatecznie nie sposób określić przyszłości danej jednostki, czy mówiąc inaczej jednostka sama tworzy swoją przyszłość w oparciu o przyczynę i skutek. Podobnie zresztą wypowiadali się znani wróżbici (Nostradamus, Baba Vanga), jeżeli chodzi o losy narodów, w istocie to pewne możliwości, które mogą się zrealizować lub też nie, zależnie od tego jak jednostki i narody będą postępować.

 

Autor:  Damian907


[i] http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=417

[ii] http://bodhiczitta.pl/karma-w-buddyzmie/

[iii] http://sasana.wikidot.com/dobre-pytanie-dobra-odpowiedz

[iv] Opowieść o życiu Milarepy albo Drogowskaz Wyzwolenia i Wszechwiedzy wyd. polskie 2005, tłum. Ireneusz Kania; http://www.diamentowadroga.pl/dd15/historia_zycia_milarepy

 

To kolejny świetny tekst naszego nowego "pokładowego autora", który przyjął nick Damian907. Obiecał on przybliżać wiele zagadnień związanych z duchowością naszym czytelnikom i słowa dotrzymuje, co bardzo cieszy załogę okrętu Nautilus. Jak najprościej wytłumaczyć prawo karmy? Można długo powoływać się na przeróżne źródła, ale... jest taka jedna grafika w naszym archiwum, którą prezentujemy poniżej:

 

Przy tej okazji jeszcze kilka słów od nas w sprawie tego, jak Prawo Karmy powinno "uelastycznić" nasz stosunek do życia, wygładzić go i nauczyć cieszyć się z upadków i wzlotów.

Człowiek powinien być jak surfer, czyli osoba ślizgająca się po falach – radzą wschodni mistrzowie. Ktoś, kto nie rozumie zasad przemian Jing-Jangu nigdy nie będzie szczęśliwy.


Filozofia wschodu związana z zasadą przemian Jing-Jangu mówi o tym, że nic nie trwa wiecznie, a wszystko wokół nas się zmienia. Tych zmian nie dostrzegamy, ale one następują każdego dnia. Wiele osób ma lęk przed tym, że coś, co w ich mniemaniu jest "szczęśliwym stanem" przeminie i dlatego próbują utrzymać ten stan "rękami i nogami" za wszelką cenę przy użyciu często nikczemnych metod, czym ściągają na siebie prawdziwe nieszczęście.

Jeśli zbytnio zachwycamy się nową sytuacją (nową pracą, miłością itp.), to tworzymy balon jednostronnych wibracji, który kiedyś zostanie napełniony do granic możliwości pęknie, a pękając zniszczy coś, co posiadamy - albo pozycję, albo miłość, albo... nasze zdrowie, albo wszystko naraz.

Musimy więc nauczyć się cieszyć tym, co posiadamy i co uznajemy za dobre, jako tym, co się nam należy, trudności przyjmować jako naukę pobieraną z rąk Mistrza i nie chwytać się kurczowo brzegów fal wiecznej odmiany Jin-Jangu. Musimy więc być otwarci na to, aby przyjmować dobro i zło (w naszym rozumieniu) jako dwie strony tej samej energii, żyć w harmonii z delikatną, ale Wielką Prawdą Cyklicznych Przemian Natury. Jeśli nam się to uda, będziemy niczym surfer na falach oceanu ślizgać się po grzbietach fal Jing-Jangu, łagodnie wznosić się i ponownie opadać z uśmiechem na twarzy, bez ciągłego lęku przed tym, że właśnie na tej fali "spadamy". Jak wytłumaczyć prawo "Cyklicznych Przemian"?

Najlepiej posłużmy się przepiękną, chińską przypowieścią, którą znalazł w Chinach filozof Alan Watts.

"Pewien wieśniak miał tylko jednego konia. Pewnego dnia ten koń mu uciekł. Tego dnia sąsiedzi zebrali się, żeby mu współczuć i pocieszyć go w tym nieszczęściu. Kiedy padły słowa - "jakie to nieszczęście spadło na niego", on tylko stwierdził "być może, że to jest nieszczęście, a być może, że nie". Następnego dnia koń powrócił z sześcioma dzikimi końmi i wszyscy przyszli cieszyć się i gratulować mu szczęścia, a on znowu odpowiadał, że "być może jest to szczęście, a być może, że nie".

Za parę dni syn jego chciał się przejechać na jednym z tych dzikich koni. Koń jednak wierzgnął, a syn jego spadł tak nieszczęśliwie, że złamał nogę. Kiedy przyszli sąsiedzi z wyrazami współczucia - powtórzył tylko "być może, że jest to nieszczęście, a być może, że nie". Następnego dnia przyjechali wysłannicy króla, aby pobrać nowych mężczyzn do wojska, ale syna nie wzięli, bo miał złamaną nogę. Kiedy przyszli sąsiedzi z gratulacjami - powtórzył tylko "być może, że to szczęście, a być może, że nie". Komentarz Alana Wattsa do tego opowiadania był krótki - "cykliczność Jing-Jangu jest delikatna i mądra, trzeba nie być ślepym, aby to zobaczyć".

Komentarze: 44
Wyświetleń: 9628x | Ocen: 21

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 17 kwi 2018 07:14   
Autor: Damian907, FN, źródło: FN   



* Komentarze są chwilowo wyłączone.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

'Pozorna sprzeczność' - nowy wpis w Szalupie Ratunkowej (okienko z szalupą na dole strony). Zapraszamy do lektury! ....

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 21 wrz 2018 09:31 | [...] Witam, w dniu wczorajszym tj. 19.09.2018 byłem ze znajomym [...] w okolicach Młynar jest to województwo warmińsko-mazurskie. [...] Była godzina 21. Do godziny 21:55 [...] Niebo było bardzo gwieździste. Zaczęliśmy się przyglądać latającym samolotom i ocenialiśmy gdzie jaki leci. Nagle zauważyłem jakiś dziwny obiekt w kształcie prostokąta gdzie jedna połowa migała kolorem zielonym druga jakimś dziwnym ani to żółty ani czerwony ciężko mi określić co to był za kolor. Były one bardzo jaskrawe...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 23 września 2018 | Ta historia czasami jest przeze mnie opowiadana podczas spotkań z czytelnikami w różnych miejscach Polski. Ludzie mówią mi wtedy, że słuchając jej czują ciarki na plecach. I mają rację, choć nigdy słowa nie opiszą tego, jak ja się czułem, kiedy usłyszałem ją od jej uczestników.

czytaj dalej

FILM FN

UFO 11 września 2018

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.