Dziś jest:
Czwartek, 16 września 2021

Dusza ludzka jest jak woda; spada z nieba i do nieba wzlatuje,
i znów spada na ziemię, wiecznie zmienna.

[Johann Wolfgang von Goethe]

Komentarze: 26
Wyświetleń: 7458x | Ocen: 29

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Wt, 1 sty 2019 10:44   
Autor: FN, źródło: FN   

PROJEKT KONTAKT – ANALIZA DŹWIĘKU

Pierwszy tekst w 2019 roku piszemy właśnie w ramach PROJEKTU KONTAKT, który w tej chwili jest naszym projektem numer jeden. To właśnie on zdeterminował nasz plan wyjazdów na początek roku i spotkań z organizacjami zajmującymi się UFO w kilku stolicach europejskich. Sprawa jest bezprecedensowa i bardzo nas to cieszy, że wielu czytelników dostrzegło wagę tego, co wiąże się z tym projektem. I tego, co tak naprawdę on oznacza.


Jak już pisaliśmy w tekście „Projekt Kontakt – hipoteza… pieczęci!” nikt (słownie nikt!) nie jest w stanie wykonać z plasteliny, modeliny czy czegokolwiek innego dostępnego wokół nas (pomijając jakieś specjalistyczne zakłady rzemieślnicze, choć i to nie jest pewne, czy podjęły by się takiego wyzwania) obiekt, który miałby 5-6 centymetrów (lub więcej) i byłby wiernym odwzorowaniem lub przynajmniej zbliżony do tego, co było na zdjęciach obiektu UFO z 2014 roku.


Problemem są nie tylko bardzo ograniczone zestawy barw w ramach zestawów plasteliny czy modeliny (barwy kryształów są także niesłychanie osobliwe i trudne do znalezienia wśród barw dostępnych wśród klasycznych plastików wokół nas), ale przede wszystkim krawędzie, linie bryły obiektu, drobiazgi w postaci łączenia kryształów na końcach obiektu z głównym korpusem – to są rzeczy, których nie tylko nie przeskoczy swoimi „paluchami w domu nad biurkiem” domorosły „demaskator – rzekomy specjalista od plasteliny/modeliny”, ale także nie poradzi sobie z tym pierwszy lepszy zakład produkujący modele np. zabawek.





Tłumaczył nam to jeden z czytelników, który prowadzi taki właśnie zakład pod Warszawą i sprzedaje małe figurki z plastiku jako dodatki (?) do słodyczy i innych tego typu rzeczy. Jego zdaniem tłocznie nie radzą sobie z krawędziami i o ile wszystko dobrze wygląda na pierwszy rzut oka, ale po wzięciu do ręki szkła powiększającego widać „pracę urządzenia” robiącego model. Tymczasem na zdjęciach tego mikro-obiektu z 2014 (wielkość zbliżona do zapałki!) po prostu jest doskonałość. Co to oznacza? Ktokolwiek stał za całym wydarzeniem z 2014 pokazał jedno: oto coś, co widać i czego nikt nie będzie w stanie podrobić.


Z ludźmi piszącymi do nas dalej banialuki, że „to model i że on widzi, że to model!” nie dyskutujemy, tylko odpowiadamy „Zrobił to dziesięciolatek z małej wsi swoimi palcami, prawda? No to proszę to także zrobić, nagrać całość kamerą komórki i nam przesłać. Koszt zakupu plasteliny? 2 zł!”. I po takiej „propozycji” szybko temat zdycha, bo niestety „paluchy eksperta/demaskatora” nie są w stanie wydłubać z plasteliny niczego innego poza nieudacznym kulfonem… ;) Tak to działa i tutaj nie ma wyjątków. Hasło „No to zrób to durniu sam i nam prześlij film zamiast opowiadać duby smalone o tym, że to „model z plasteliny” zrobiony przez dziecko!” zamyka rozmowę. I to skutecznie zamyka rozmowę – proszę nam wierzyć. Oni na 100 procent próbowali swoimi paluchami „z modeliny/plasteliny” ulepić i zdemaskować, ale wychodzi im to, co wszystkim wychodzi – żenująca porażka (mamy tutaj także własne doświadczenia).




Ale naszym zdaniem z dźwiękiem jest identyczna sytuacja!
Proszę zwrócić uwagę, że oba filmy zawierają w podkładzie dźwiękowym dwie unikalne rzeczy, czyli informacje. Pierwsza – to dźwięk z telewizora, w czasie którego słychać program o Rendlesham, którego ta rodzina tego dnia nie miała najmniejszych szans oglądać w swoim telewizorze. Informacja z tego dźwięku jest jednoznacznie związana z Rendlesham – to słowo pada tam dwukrotnie. Ale tam z tego fragmentu można odczytać jeszcze więcej informacji (nasi koledzy z Projektu Kontakt pracują nad tym cały czas i wkrótce przedstawimy ich ciekawe wnioski).
Ale równie ciekawa jest ta niezwykła modulacja jakieś wibracji (my nazwaliśmy to z braku lepszego pomysłu furkotem), który słychać w obu filmach. W tej sprawie dostaliśmy właśnie bardzo ciekawe opracowanie, którego autorem jest osoba wyraźnie znająca się na rzeczy, a jednocześnie nasz czytelnik. Oto jego e-mail – pierwszy, który dostaliśmy w nowym 2019! ;)

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, January 1, 2019 12:16 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Materiały z analizy dźwięku UFO.

Witam FN!

Tak jak napisałem w komentarzu, przysyłam wyniki moich pomiarów, oraz eksperymentów na materiale źródłowym.
Po kolei, jak przystąpiłem do pracy?
Sprzęt: Komputer z programem Audacity, dwa oscyloskopy analogowe (ustawiając różne podstawy czasu można obserwować szeroki zakres pasma częstotliwości), sprzęt do odsłuchu, oraz magnetofon szpulowy o dwóch prędkościach przesuwu taśmy.
Czynności:
1 - Analiza widma sygnału źródłowego - wychwyciłem obecność ciągłego sygnału o niskiej częstotliwości, porównując z generatorem ustaliłem ją jako 27Hz, a jej "ostre brzmienie" najlepiej pasowało do przebiegu piłokształtnego. Mogą to być również krótkie impulsy o częstotliwości 27Hz. Co je odróżnia od typowej piły to to że mają naprzemienną polaryzację.
1a - W czasie gdy chłopak mówi częstotliwość ta spada, lecz nie udało mi się ustalić precyzyjnie do ilu Hz gdyż jest niejednostajna. Co ciekawe reszta tego obcego widma pozostaje jakby bez zmian!
2 - Przeprowadziłem eksperyment na duplikacji ścieżki, następnie zastosowaniu filta środkowoprzepustowego 200-500Hz, odwróceniu fazy sygnału i miksowaniu z sygnałem źródłowym. Tym sposobem można płynnie wyciszyć mowę. Ten eksperyment nie przyniósł jednak większych korzyści, gdyż było słychać szumy, stuki i telewizor.
3 - Na kolejnym duplikacie zastosowałem filtr dolnoprzepustowy 160Hz (wszystko powyżej 250Hz było tłumione ok. 55dB) Głos chłopaka jest minimalnie słyszalny, ale udało się wyodrębnić ok.4 częstotliwości, początkowo myślałem harmonicznych od 27Hz, ale nie koniecznie, o zmiennej fazie i amplitudzie.
4 - Zacząłem zwiększać prędkość, ale brzmienie przypominało grzmoty z dużej odległości.
5 - Zacząłem podnosić wysokość dźwięku o oktawę, kilka razy, aż usłyszałem coś, co spowodowało że dostałem dreszczy, bo zrozumiałem że mam do czynienia z czymś co mnie po prostu przerasta, no i musiałem dla uspokojenia wypić szklankę wina.
6 - Na kolejnym duplikacie zastosowałem ponownie filtr dolnoprzepustowy 160Hz, ale tym razem wszystko co powyżej było tłumione 83dB. Głos chłopaka znikł całkowicie, na ekranie pozostały jedynie te obce częstotliwości.
7 - Obniżyłem pasmo przepustowe filtra do 100Hz - wynik podobnie jak wyżej, trochę czyściej na ekranie. Następnie podnosiłem to o oktawę w górę pięciokrotnie, czyli zwiększyłem częstotliwości 32razy. Pasmo kończyło się na 3200Hz czyli w zakresie największej czułości słuchu. Tu mała uwaga. Wszelkie tego typu operacje typu zmiana wysokości, czy zmiana tempa wprowadzają do sygnału zniekształcenia kwantyzacji. Jedyna czynność która tego nie robi to zmiana prędkości, bo wtedy zmienia się tempo i wysokość dźwięku.
7a - Nagrałem to na magnetofon szpulowy na prędkości 19cm/s i odtworzyłem na 9,5cm/s w celu wydłużenia tych dziwnych dźwięków. Usłyszałem wszystko oktawę niżej i 2 x wolniej, jednak dalej nic mi to nie mówiło, poza tym, że jest to skomplikowany sygnał, którego nie rozgryzę. Przypomina on czasy starych komputerów z lat 80-tych (Atari, Commodore) do których były magnetofony kasetowe. Jak wgrywało się grę to były podobne odgłosy.
8 - Przeszukałem resztę pasma poprzez filtry środkowoprzepustowe o szerokości jednej oktawy, ale nie znalazłem nic ciekawego, co jednoznacznie wskazuje, że cały ten "przekaz" jest w dolnej części pasma.

Jako dalsze zalecenie proponowałbym zrobić wydruk widma do 160Hz, coś na wzór EKG i przeanalizowanie tego na papierze. Moje możliwości się wyczerpały. Wygenerowałem złożony sygnał na który składa się piła 27Hz, oraz sinus 54Hz, 81Hz i 108Hz. Brzmienie ma zbliżone lecz jednostajne, a tu słychać i widać na ekranach, że coś się dzieje. Nie sposób ten dźwięk podrobić i może nie jest to żaden przekaz, żadna wiadomość tekstowa zakodowana, a jedynie jak w przypadku kształtu obiektu, informacja że jest to coś, czego nie mógł stworzyć człowiek.

Pozdrawiam całą załogę FN na czele z Kapitanem i życzę sukcesów w rozwiązaniu tej niesamowitej zagadki.
[dane do wiad. FN]


Poniżej materiał, który przesłał nam autor e-maila.

 


Szanowny Panie!
Pięknie dziękujemy za pracę, którą Pan wykonał. I napiszemy od razu – w 100 procentach zgadzamy się z wnioskami, które Pan zawarł na koniec wiadomości. Naszym zdaniem ten dźwięk nie jest „wiadomością” w sensie zakodowanych słów itp., ale rodzajem „znaku wodnego”, czegoś co ma świadczyć o tym, że nie stoją za tym ludzie i nikt nie jest tego ani podrobić, ani wytworzyć.
Czyli sytuacja jest identyczna jak z tym mikro-modelem, który był na szybie – nikt nie jest w stanie jego odtworzyć, bo – choć intuicja nam błędnie podpowiada, że to przecież proste – rzeczywistość okazuje się całkowicie inna. Wykonał Pan fantastyczną pracę, a materiał jest wręcz bezcenny dla projektu KONTAKT. I zdjęcia i filmy są rodzajem „uwierzytelnienia” autorów przekazu. Pokazali oni próbkę swoich możliwości i w ten sposób ustawili sytuację.
Informacja dla nas zawarta została we fragmencie filmu, który słychać jako drugie tło i oczywiście nie został on wybrany przypadkowo – tam każde słowo jest ważne. I wydaje się nam, że jesteśmy coraz bliżsi zrozumienia tego, jaką wiadomość zawiera „akurat ten a nie inny fragment” programu.
Na koniec tej krótkiej publikacji jeszcze dwa listy z naszej poczty w sprawie projektu KONTAKT. Na marginesie - wszystkie e-maile są uważnie czytane, analizowane i dokumentowane.


[…] Witam   całą  załogę  Nautilusa !
DUŻO ZDROWIA  DLA  WSZYSTKICH  NA CAŁY  2019  ROK  

Bardzo  proszę  pomyśleć o kolejnym kroku  w sprawie  '' Projektu Kontakt”. By  nie  czekać  na  kolejny przekaz lecz  samemu  nadać wiadomość z tego samego pokoju (czy też z tego miejsca w którym leżał Pana Roberta telefon kiedy dotarł mms )
za pomocą  dźwięku w kodzie binarnym -  tamta strona  czeka   na  to już  CZTERY  LATA  !!!
Wiemy  że  rozumieją  też język  polski czym  jest  fakt transmitowania programu  w  czasie gdy Mateusz mówi'  I pokazujemy ''   z  polskim narratorem ! […] jak  Mateusz był w transie  to  otrzymał przekaz że  ma  powiedzieć  '' I pokazujemy ''  w  języku  polskim również  dobrze  mógłby powiedzieć  w '' Ich '' języku czy   też  w  zupełnie   innym  ale  jednak  powiedział  po polsku !!!
Można  przygotować dwa  nagrania  w  języku  polskim  jak  i w  kodzie  binarnym.
Wystarczy  przywitać  '' Ich  ''  co  już  '' Oni '' zresztą  uczynili wysyłając na  telefon  mmsa  z  '' dłonią ''  
proszę   im  odpowiedzieć tym  samym […]
Odnośnie   pieczęci  to  macie rację  to  jest  '' Ich ''  wizytówka ale  jeszcze ważniejszym dla  nas  jest  fakt
że  chcą  komunikować się  w  języku  polskim !!!!!!!!!! . . .
Ps.
 Jestem  z  Wami  od  samego  początku i cały  czas Wam  towarzyszę  obserwując stronę  Nautilusa



Pięknie dziękujemy za wiadomość. Są rzeczy związane z tą sprawą, których nie ujawniamy. W tej sprawie pośpiech i wywalanie „wszystkiego kawa na ławę – po całości bez żadnych tam niedopowiedzeń... bach i już!” są niewskazane. Te nowe elementy rzucają zupełnie nowe światło na to, jak ma wyglądać kolejne „przesłanie wiadomości”, ale na publikację tych informacji musi Pan jeszcze chwilę zaczekać. Generalnie jednak zgadzamy się z Pana wnioskami.

[...] Witam Państwa. Chciałbym zwrócić uwagę na słabo nagłośnioną historię związaną z gigantycznym radioteleskopem w Arecibo na Puerto Rico. W latach 70-tych grupa naukowców wysłała z niego w kosmos zakodowaną wiadomość na temat naszej cywilizacji. Był tam schemat Układu Słonecznego z położeniem w nim Ziemi, sylwetka człowieka i kilka innych informacji. I nagle w 2004r. na polu w Anglii obok radioteleskopu (sic!) Pojawił się bardzo skomplikowany piktogram zawierający informacje o jakiejś cywilizacji. Eksperci ocenili, że piktogram był praktycznie nie do wykonania przez jakichś żartownisiów.


... i jeszcze z tym (nie tylko naszym zdaniem) powiązany piktogram z Crabwood.



Aby znaleźć informacje na ten temat wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło "odpowiedź Arecibo"
Jestem ciekaw zdania FN na ten temat. Dla mnie jest to argument, że KTOŚ przechwycił sygnał radiowy z Arecibo.
I jeszcze sprawa związana z Projektem Kontakt: Uważam ,że dźwięk słyszany w czasie filmiku nie pochodził od napędu obiektu. Dźwięk ten przy pomocy nie znanej nam technologii został przesłany do karty pamięci i na niej zapisany. Podobnie ma się sprawa telewizora który nie emitował żadnego dźwięku. Audycja o Rendelsham została także "wgrana" na kartę pamięci aparatu.To oczywiście tylko moje przypuszczenia ale jeśli ktoś nas wyprzedza technologicznie np. o milion lat, to takie sztuczki nie stanowią dla nich żadnego problemu.
Droga Fundacjo: wszystkiego dobrego w Nowym Roku,mam nadzieję że z projektu kontakt narodzi się coś wielkiego...
Marcin z Bydgoszczy.

Dziękujemy pięknie za życzenia, także życzymy Szczęśliwego Nowego Roku 2019! W sprawie piktogramu z 2004 roku – zajmowali się tą sprawą nasi koledzy z Wielkiej Brytanii i zaklinają się, że akurat ten piktogram był „nie do zrobienia!”. Po prostu przekracza o „lata świetlne” możliwości wszelkich grup wygniatających znaki w zbożu. Podobno były próby odtworzenia przez nich płyty CD z tego piktogramu, ale nie dali rady. To oznacza, że historia tego piktogramu może być prawdziwym przekazem od obcych istot. Tam taką „pieczęcią” była płyta CD z rowkami zrobiona na polu zboża.
W sprawie drugiej poruszonej przez Pana – możemy tylko napisać jedno słowo: brawo! Jest wiele przesłanek mówiących o tym, że całość tych plików została sztucznie wygenerowana i wprowadzona do aparatu. Prześledziliśmy wszystko, co opowiada ta rodzina na temat losów tych plików i jest na przykład taki moment, kiedy te pliki z aparatu… znikły! Po kilku dniach pojawiły się ponownie. Pan Mariusz opisywał, że dosłownie przecierał oczy ze zdziwienia, bo myślał, że te pliki z aparatu „jakoś przez nieszczęśliwy przypadek usunął” i był załamany bo obiecał nam „nie robić z nimi nic i trzymać na karcie”, a one pojawiły się kilka dni później ponownie! Po prostu nie wierzył własnym oczom.
Ale są także inne rzeczy świadczące o tym, że wszystko co jest na tych dwóch filmach wideo zostało sztucznie wykreowane i wprowadzone do aparatu, choć nigdy nie miało miejsca. Polecamy zwłaszcza zainteresować się chmurami na zdjęciach i filmach, bo jest z tym naprawdę „numer nie z tej Ziemi”… ale o napisaniu tych nowych rzeczy decyzję musi podjąć sztab operacji KONTAKT, który został powołany w ramach FN.


Na koniec bardzo sympatyczny e-mail, który dostaliśmy w ostatnich godzinach. Dotyczy on naszego objazdu po „kilku stolicach europejskich”, który szykuje nam się w styczniu. Akurat Wiedeń nie jest na trasie „naszego planu lotów”, ale… jeśli kiedyś zrobimy tam prelekcję, to miejsce jest rzeczywiście dla nas idealne. ;)

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Monday, December 31, 2018 8:05 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: ciekawostka

Witam,
z najnowszego artykułu dowiedziałam się, że Fundacja planuje mały rekonesans z wykładami po Europie.
Gdyby byli Państwo także w Wiedniu, to polecam jedno miejsce , które chociażby tylko z powodu nazwy może się Wam spodobać :-)   (vide załączniki)
Odkryłam je ostatnio w trakcie krótkiego pobytu w stolicy Austrii.
:-)
[dane do wiad. FN]




UWAGA. BARDZO WAŻNA AKTUALIZACJA TEKSTU - KOLEJNE USTALENIA NASZEGO CZYTELNIKA W SPRAWIE DŹWIĘKU Z FILMÓW Z UFO Z 'PROJEKTU KONTAKT' PONIŻEJ:

Przesyłam trzy nagrania, sprawdzone pod kątem zniekształceń kwantyzacji, z których śmiał się komentator [usunęliśmy ten komentarz, bo ten człowiek zamienia nam swoją "płodnością" komentarze w festiwal jednego autora i mamy tego dosyć - przez ostatnie 20 lat działalności kilka razy mieliśmy już takie sytuacje] nie znający cyfrowej rejestracji dźwięku i związanej z nią strat sygnału w szczególności w przy niskiej częstotliwości próbkowania, jak się domyślam 11025Hz w tym starym aparacie, bo słyszalne pasmo sięga ok 5kHz na tych nagraniach. Jak już pisałem, sygnały te są o niskich częstotliwościach więc nie ulegają zauważalnej deformacji podczas podnoszenia ich wysokości. Nie wiem czy wiecie, ale dziś na Focus TV od południa do 20 leciało kilka odcinków "Starożytnych Kosmitów". W jednym była mowa o "zakazanych miejscach", gdzie mogą się znajdować dowody na pochodzenie naszej cywilizacji i tam non stop są jakieś wojny i przepychanki, strzelaniny, oraz dochodzi o zgrozo do niszczenia tych cennych dzieł dawnych cywilizacji jak to zrobiło ISIS czy Chiny Ludowe, albo hiszpańscy konkwistadorzy w Peru. Zatem taki [...] pasuje mi idealnie do nich, bo nie zrobił nic na plus tylko wyśmiewa wszystkich dookoła. Ale kij mu w oko. Powiem tak, zwisa mi to jak kilo kitu na agrawce, cytując Henia Lermaszewskiego z serialu Dom. Gdybym uważał to za bzdurę, to nie poświęciłbym całego dnia roboczego na analizowanie tego nagrania.

Mam kilka hipotez jak powstało to nagranie.

Pierwsza rzecz, nagrywałem kiedyś moją orkiestrę aparatem Sony, dosyć starym i wiem że ma dosyć wąski zakres częstotliwości ok 150-5000Hz, brzmienie było podobne do dźwięku zarejestrowanego tym FUJI, czyli niskich częstotliwości on nie rejestruje. Zatem jak się znalazł sygnał złożony z bardzo niskich częstotliwości? Na pewno nie poprzez mikrofon aparatu, bo on jest za mały. Musiał zatem być wgrany nazwijmy to "zaocznie". Nawet mój obecny smartfon Samsung, jak widać filmy robi ładne ale z basami ma kłopoty.

Druga sprawa. Jeżeli fragment gdzie chłopak mówi "i pokazujemy" przyspieszymy o 50% to jego mowa staje się normalna. Bo na nagraniu mówi to tak flegmatycznie.

Sprawa trzecia i być może najważniejsza. Jest prawdopodobne że znalazłem wiadomość. W całym tym bełkocie jaki za chwilę usłyszycie na moich nagraniach, daje się usłyszeć takie pikanie podobne do szczekania małego pieska. Nie ma go jedynie w tym momencie gdy chłopak mówi "i pokazujemy". Potem znów się pojawia. Może to być alfabetem Morse'a przekazane. Najlepiej jakby posłuchał tego jakiś kapitan ale pływający po morzach. Wyraźnie da się usłyszeć obecność tego sygnału w tym ciągłym bełcie, który mnie przyprawił o dreszcze.

Zatem nagrania. Trzy różne szerokości pasma: 160, 100, 80. Wszystkie podniesione 5 oktaw w górę (32x).


I jeszcze jeden e-mail z naszej "ostatniej [poczty do FN"

[...] Należy na sprawę spojrzeć od innej strony i pozbyć się tzw. "dogmatycznego myślenia" aby cokolwiek zrozumieć. Oczywiście większość ludzi jest zarażona tym "wirusem" i niestety dogmaty i schematy tworzą kurtynę umysłową , niepozwalającą kreatywnie analizować dane.

W więc uzupełniam moje tzw  "dane ":

 1>Ten pojazd, można go nazwać "pieczęcią", to nie jest właściwy obiekt. To tzw "Wabik". Obiekt został stworzony w dwóch celach.

-aby nas zaintrygować, poruszyć oraz oddziaływać na ludzką świadomość tak , aby potem zająć się nim bardziej. Ludzie, niestety " kupują" oczami , a  Obcy o tym doskonale wiedzą, proszę zauważyć, że gdyby to była kolejna kula czy jakiś dyskoidalny obiekt, na pewno nie wzbudziłby takiego zainteresowania u nas  ludzi..

- jest to Dron Obcych, więc Ci "eksperci" którzy mówili , że to jest model lub coś innego niż pojazd też mieli rację.

Ich "Pojazd" jest o wiele bardziej "odlotowy"

Przy okazji zadam Pytanie logiczno-odwrotne

Czy ludzie mogą chodzić po wodzie?- Oczywiście , że nie, ale to nie do końca prawda bo kiedy woda zamarza, to wtedy można ;)

I ot w tym chodzi, wystarczy spojrzeć na sprawę niekonwencjonalnie, bo ona taka jest. No i na dzień dzisiejszy sam obiekt trafił już na plan boczny, zauważyliście to prawda?

 

2>Sygnał. Tak jak wspomniałem wcześniej sam sygnał dźwiękowy jest przekazem z zakodowanym Obrazem- lub też dodam prezentacją, a nawet filmem. Tylko obawiam się , że nie jest to do końca kod binarny, a tzw Szesnastkowy system liczbowy znany również pod nazwą system heksadecymalnym tj. Z racji budowy komputerów, w której np. adresy są potęgą liczby 2 oraz dzielą się przez 8 i 16, często stosowany jest system heksadecymalny.

Wartość pojedynczego bajta można opisać używając tylko dwóch cyfr szesnastkowych i odwrotnie - dowolne dwie cyfry szesnastkowe można zapisać jako bajt. W ten sposób kolejne bajty można łatwo przedstawić w postaci ciągu cyfr szesnastkowych. Jednocześnie zapis 4 bitów można prosto przełożyć na jedną cyfrę szesnastkową, podczas gdy np. pozycyjny system dziesiętny nie ma własności stałej liczby bitów na cyfrę.

System szesnastkowy sprawdza się szczególnie przy zapisie dużych liczb, takich jak adresy pamięci, zakresy parametrów itp.

3> Obcym chodzi o zespinowanie naszej niskiej energii z ich wysoką, więc szukają platformy do dialogu z nami, który do tej pory nie istnieje, a wszystkie poprzednie kontakty z Obcymi to chaos i uprowadzenia lub też przekaz bezpośredni nie mające nic wspólnego z rozmową na "równym" poziomie wymiany danych..

 

4> Czy zastanawialiście się dlaczego chłopiec mówi "O i Pokazujemy"?? Powiem tylko, że Obcy nie tylko są mega Inteligentni, ale też mają specyficzne poczucie humoru, jestem ciekawy czy moja teoria będzie podobna do tej z LIVEASTREAM (proszę słowa policzyć i zagrać z Nimi w warcaby")

Pozdrawiam

Olek


FILMY Z PROJEKTU KONTAKT MOŻNA ZOBACZYĆ TUTAJ:


Komentarze: 26
Wyświetleń: 7458x | Ocen: 29

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Wt, 1 sty 2019 10:44   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (26)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Pt, 4 sty 2019 13:41 | ocena: -2

nikodem | Załogant

cytuje - " 3> Obcym chodzi o zespinowanie naszej niskiej energii z ich wysoką, więc szukają platformy do dialogu z nami, który do tej pory nie istnieje, a wszystkie poprzednie kontakty z Obcymi to chaos i uprowadzenia lub też przekaz bezpośredni nie mające nic wspólnego z rozmową na "równym" poziomie wymiany danych.. "

ZESPINOWANIE ??????????? dla jasności czy dotyczy to SPINU czy terminu "spinowania " w nomenklaturze łaczenia linków w indeksowaniu stron www ???

PS. Jakby OBCY byli tacy mądrzy to by wiedzieli jaki jest nasz zakres mozliwej komunikacji . Co nie wiedza o tym ? To albo sa PRYMITYWNI albo nastepna ściema.

Pt, 4 sty 2019 13:33 | brak oceny

nikodem | Załogant

Cytuje - " 2>Sygnał. Tak jak wspomniałem wcześniej sam sygnał dźwiękowy jest przekazem z zakodowanym Obrazem- lub też dodam prezentacją, a nawet filmem. Tylko obawiam się , że nie jest to do końca kod binarny, a tzw Szesnastkowy system liczbowy znany również pod nazwą system heksadecymalnym tj. Z racji budowy komputerów, w której np. adresy są potęgą liczby 2 oraz dzielą się przez 8 i 16, często stosowany jest system heksadecymalny.

Wartość pojedynczego bajta można opisać używając tylko dwóch cyfr szesnastkowych i odwrotnie - dowolne dwie cyfry szesnastkowe można zapisać jako bajt. W ten sposób kolejne bajty można łatwo przedstawić w postaci ciągu cyfr szesnastkowych. Jednocześnie zapis 4 bitów można prosto przełożyć na jedną cyfrę szesnastkową, podczas gdy np. pozycyjny system dziesiętny nie ma własności stałej liczby bitów na cyfrę.

System szesnastkowy sprawdza się szczególnie przy zapisie dużych liczb, takich jak adresy pamięci, zakresy parametrów itp.

koniec cytatu - Bardzo dobrze. Tylko wpierw trzeba znaleźć te bity.

Pt, 4 sty 2019 13:24 | ocena: + 1

nikodem | Załogant

I ponownie powtórze choć i to dla komfortu głoszonych przez Nautilusa treści - zostanie to usuniete ale może ktoś jednak przeczyta.
po 1 ) OBCY super rozwinięci znajdują Kowalskiego z PCIMIA i daja mu przekaz , który musi rozszyfowac - czyli co sa tak PRYMITYWNI , że nie stać ich dostosowac takiej informacji do naszej wiedzy aby komunikat był jasny ?
po 2) OBCY kierują taką zaszyfrowaną informację TYLKLO do jednej osoby ? Kim jest ta osoba , że tylko do NIEJ ?
po 3) szyfrują tą informacje w taki sposób aby nam to utrudnić a wrecz uniemożliwić a wiec w jakim celu ją przesyłają ?
po 4) te przykłady modulacji sygnału aby przekazywac informacje w zakresie 0 i 1 - przecież to jest PRYMITYWNE , no i ten przykład z mozliwością zakłoceń - to co ci super OBCY tego nie wiedzą i specjalnie przesyłaja nam to w taki sposób, że może być ten sygnał zniekształcony a w konsekwencji zafałszowany ? to przecież jest totalna bzdura
po 5) a może jednak sygnał jest zaszyfrowany w sposób KWANTOWY ( używam tego w pęłni swiadomie ) wykorfzystując tzw. EFEKT splątania ? No ale Pan z oscyloskopem sam sie moze wtedy skwantowac jedynie wykorzystując efekt tunelowania kwantowego z zasadą nieoznaczoności

Reasumując: Zanim zbierzecie SZTAB wpierw zastanówcie się na LOGIKĄ, zanim zaczniecie budować modele z plasteliny zastanówcie się nad LOGIKA etc etc etc. Jezeli z kazdego gówna ( przepraszam ) bedziecie robić sprawę NIEsamowitą to ....... rozumiem , wpłaty na konto Fundacji osób , które zastepują swoją niewiedze czarami będa rosły. I w tym jest LOGIKA.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Nie, 6 sty 2019 10:30 | brak oceny

weerb | Załogant

@nikodem,

Gdzies czytalem jakis czas temu o eksperymencie naukowcow ktorzy wyslali splatane fotony po swiatlowodach w przeciwnych kierunkach. Kazda zmiana w jedym z nich powodowala natychmiastowa, blizniacza w drugim, choc teoretycznie nie mialy ze soba stycznosci. Wnioski naukowcow byly takie, ze wymiana info nastepowala conajmniej 10 000 razy szybciej niz wynosi predkosc swiatla! Moze cos przeinaczylem, ale ogolny wniosek jest ciekawy. Moze Obcy sie nami bawia, skoro dalej myalimy ze predkosc swiatla to najszybsze co moze byc "to jaki kontakt" xD

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 7 sty 2019 09:28 | ocena: -1

nikodem | Załogant

@weerb, no własnie - gdzieś czytałeś. Splątanie kwantowe , historycznie to spór pomiędzy Einsteinem i Borem, który rozstrzygnał ..... ????? zapomniałem , mało znany fizyk. Splątanie kwantowe jest na poziomie świata atomowego a w zasadzie cząstek elementarnych. Dlaczego tak się dzieje ? Splątanie nie należy obierać jako zjawiska wyobcowanego ze wszystkiego co mamy w fizyce. Splątanie kwantowe ściśle łączy się z zasadą nieoznaczoności. Jeśli poświecisz tym zagadnieniom choć pół roku a nie tylko gdzieś czytałeś i to w artykule dziennikarskim to choć trochę "liźniesz" ten temat.
Wiele osób fascynuje się treściami zamieszczanymi w tzw. publikacjach dziennikarskich, pisane przez dziennikarzy, którzy zwykle nie mają pojęcia o fizyce przykład:
1. tu ostatnio artykuł - fizycy na tropie duszy . I co tam czytamy ? Nie ma nic o o duszy a o możliwości zapisu informacji w sposób trwały za życia człowieka wykorzystując tzw. mikrotubule oraz efekt kwantowego tunelowanie ( top zjawisko znane w praktyce od 50 lat w tranzystorach ). Efekt splątania wraz z efektem tunelowania kwantowego wystepuję np. u drozda irlandzkiego do nawigacji w polu magnetycznym Ziemi. Efekt tunelowania kwantowego wystepuję także u kijanki przy destrukcji szkieletu kolagenowego ogona przy przejściu do żaby. Zjawisko nieoznaczoności wystepuje np. przy ewolucji jaszczurek prowadzący do wypracowania mechanizmów kamuflazu czyli zlewaniu się z otoczeniem.
2. ostatnio czytałem artukuł, gdzie napisano , że kwark, gluon - to cząstki egzotyczne a proton i neutron - to cząstki fundamentalne oraz, ze istnieje materia jako plazma kwarkowo-gluonowa. Otóż : .... kwark i gluopn - to cżastki fundamentalne, proton i neutron - to czastki elementarne składajace się z czastek fundamentalnych np. 3 kwarków , a plazmy kwarkowo - gluonowej NIE ma , NIE ma takiej formy może być "zupa" kwarkowo- gluonowa ale nie plazma.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 8 sty 2019 22:53 | ocena: + 1

weerb | Załogant

@nikodem,
Ja to czytam dla przyjemnosci odstresowania sie, ale nie biore niczego za pewnik. Dlatego tez lubie poczytac komentarze ktorych tez nie biore za pewnik, a to ze czytam oryginalne komentarze i wszystkie jakie dodano tez nie biore za pewnik. Ot internet.

Nie, 27 sty 2019 23:50 | ocena: + 3

Christian_Edwardson | Załogant

@nikodem, Towarzyszu nikodem, albo coś wiecie więcej w tej sprawie od innych i celowo prowadzicie politykę dezinformacji, albo nie wiecie niczego i udajecie chodzącą encyklopedią, ale taką z powyrywanymi kartkami. Pytam, na jakiej podstawie oskarżacie pana z oscyloskopem o neosemantyzację? On w przeciwieństwie do Was, podjął próbę odseparowania tego sygnału, czymkolwiek on jest. Jeszcze chwilę, a zacznę podejrzewać, że to Wy za tym wszystkim stoicie. Żeby było jasne. Nie jestem przeciwko krytyce, tylko żeby ta krytyka była konstruktywna. Na logikę. Czy uważacie towarzyszu nikodem, że encyklopedia jest księgą skończoną?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 28 sty 2019 10:34 | brak oceny

nikodem | Załogant

@Christian_Edwardson, Prosze o nie tytułowanie mnie per towarzysz. jeśli już to akceptowalną forma jest - Pan.
Czy ja wiem więcej czy nie wiem nic. Otóż w tej konkretnej sprawie - NIE WIEM NIC. Ale jest mały niuans w tej mojej niewiedzy. Otóż wiem, że nie wiem. Natomiast osoby zajmujące sie tym, sygnałem w tym Pan z oscyloskopem tego nie wie. Tak więc moja wiedza jest pełniejsza gdyz wynika własnie z wiedzy. Oskarżanie o tzw. neosemantyzację jest jak kulą w płot. Nie oskarżam bo trudno mówic tu o oskarżaniu. Z resztą nie powiedziałeś konkretnie o co Tobie chodzi w tym zakresie. Prawdopodobnie chodzi Tobie o użyty termin - kwantowanie. Moim zdaniem używanie terminu kwantowanie jest bezzasadne. Zupełnie niepotrzebnie i nieuzasadniony sposób Pan z oscyloskopem próbuje nadać swoim pracom cech - naukowego profesjonalizmu. A chodzi przecież o próbkowanie sygnału analogowego aby uzyskać sygnał cyfrowy. Oczywiście jak napisałem ja również używam zamiast terminu - próbkowanie , termin - kwantowanie. Ale z mała różnicą ....w swoim środowisku w obliczeniach numerycznych. W innych przypadkach używam, terminu - próbkowanie bo z kwantowaniem w sensie fizyki kwantowej nie ma to NIC wspólnego. Pan z oscyloskopem wykonał trochę pracy nikomu nie potrzebnej i zwykłej rzemieślniczej a nawet powiedziałbym czeladniczej.

Powtórze raz jeszcze :
1) obcy kontaktują się z jakimś osobnikiem X - w jakim celu akurat z nim ? jakie cechy, wiedze, wykształcenie posiada Pan X , że akurat z nim ?
2) odpowiadając na to pytanie zadaje nastepne - znając wiedze i umiejętności Pana X wysyłają przekaz . Dlaczego zaszyfrowany ?
3) jeśli jest to sygnał i jest zaszyfrowany - to dlaczego w taki sposób aby jak najbardziej uniemożliwic rozszyfrowanie ?
4) w zw. z pkt. 3 - przecież jako Obcy musza znać zdolności percepcyjne i poznawcze Pana X - chyba , że nie znaja to co to za Obcy - prymitywy ?
5) jesli nie znają to wracamy do pkt. 1) - dlaczego do Pana X ?

Po odpowiedzi na te pytania - można zabrac się do analizy samego sygnału ALBO olać jako bzdure.

Ja optuję za olaniem jako bzdure. Tym samym szkoda mojego czasu na sztaby, oscyloskopy etc etc.

Ale ...... jest jeden wyjątek . Pan X jest solidnym teoretykiem w fizyce teoretycznej albo wizjonerem religijnym. W co na 99,999999(9) % wątpie.

Czw, 3 sty 2019 18:15 | ocena: -1

najsampierw | Załogant

Ta historia jest prawdziwa, ale boje się, że jest to tylko "zabawa" obcych. Na takiej samej zasadzie jak naukowcy którzy "bawią" się mrówkami w laboratorium. Kapitan twierdzi, że historia ta trafi kiedyś na czołówki serwisów informacyjnych. Ja myślę, że tak mogłoby być, ale trochę w innym kontekście. Cała postać kapitana, jego poszukiwanie odpowiedzi na największe tajemnice, spotkania z nieznanym, to świetny materiał na Oscarowy hollywoodzki film :) Mam nawet taki scenariusz w głowie. Poznajemy historię mężczyzny, powiedzmy Bartosza Robertowicza :), któremu od najmłodszych lat towarzyszą niesamowite zjawiska, latające dziwadelka, UFO. To nie jest przypadek. Później nauka, praca, ale zawsze w towarzystwie czegoś niezwykłego. Przełomowe pierwsze audycje radiowe i jeszcze większe "zgłębianie" tajemnic. Problemy zawodowe (i nie tylko) związane z dość nietypowym jak na polskie warunki zamiłowaniem. Wzloty i upadki. Fundacja. Nowe przyjaźnie, podróże i wykłady, program telewizyjny, Wylatowo, Jackowski, Emilcin. Pierwsze szwarccharaktery w filmie. Rozczarowanie pewnymi ludźmi i chwilę zwątpienia po których "nieznane" zawsze uderza z podwójną siłą. Zdany, 2012 rok, no i w końcu ta niezwykła historia. Rendlesham, nadlatujące światło w ciemnym lesie i..FIN :) Dobry scenariusz, budżet, aktorzy i Oscar murowany. To tak w największym skrócie :)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 8 sty 2019 15:50 | brak oceny

Angrbotha | Załogant

@najsampierw, Właśnie, Wylatowo. Gdzie te rewelacje które mieli wyjawić po przebadaniu zdobytych materiałów? Grali na zwłokę żeby ludzie zapomnieli czy jednak nic nie odkryli? Oscar...Chyba Złota Malina. No i z jakiej racji ta historia ma być prawdziwa? Przecież nie ma świadków. Nikt nic nie widział.

Czw, 3 sty 2019 08:43 | brak oceny

que | Załogant

Dopiero dziś znalazłem czas aby zapoznać się z zapisem transmisji z 23 XII 2018 r. Co mnie uderzyło ?? Słuchałem audycji w słuchawkach - dużych klasycznych i … fragment filmu słyszanego w tle filmów (odnośnie incydentu z Anglii) ma według mnie identyczną wibrację jak ta którą generuje obiekt. Nie mogę tego zweryfikować - bo brak mi profesjonalnego sprzętu. Ale słuchaj go w słuchawkach słyszałem !!!???... pogłos, dudnienie w rytmie zgodnym do rytmu obiektu. Oni transmitowali informację do TV do tych ludzi - tak mi się wydaje i chyba się nie mylę.

Czw, 3 sty 2019 08:03 | ocena: + 3

Mercykiller | Załogant

Film jest rzeczywiście bardzo intrygujący. Im więcej go oglądam tym bardziej jestem przekonany - o czym już pisałem - że film nie został nagrany w sierpniu. Roślinność ma szatę zieleni typową dla wiosny - okolice połowy kwietnia - niektóre drzewa są wciąż łyse. Również porównanie drzew liściastych z iglastymi potwierdza taki wniosek. Latem zieleń drzew iglastych nie odróżnia się tak mocno od świeżej zieleni drzew liściastych jak na tym nagraniu. Również łuna nad widnokręgiem nie jest czymś co można zobaczyć w sierpniu około godziny 17 (wówczas niebo ma intensywny kolor błękitu po horyzont). Taka łuna pojawia się od października do kwietnia w okresie poprzedzającym zmierzch.
Wniosek, że film nie został nagrany w okresie, o którym zapewnia ojciec dziecka ma kilka inklinacji, pierwsza to demaskacja kłamstwa - skoro ojciec kłamie o dacie nagrania filmu to wszystko jest oszustwem. Kłamstwo wydaje się tu jednak rzeczywiście mało prawdopodobne z przyczyn szeroko opisywanych na Waszym forum. Dla mnie jest to kolejny "znak wodny" skoro ojciec twierdzi, że film i zdjęcia wykonano w sierpniu (być może wskazują no to również daty plików) a jednocześnie każdy ziemianin, który spojrzy na pejzaż, wie że nie mógł być wykonany w sierpniu bo roślinność, niebo, światło słoneczne w sierpniu po prostu tak nie wygląda to niewątpliwie jest to element, który wskazuje na wyjątkowość filmu (na równi z obiektem i dźwiękiem).
Inna sprawa, że jeśli film powstał w kwietniu to powinniście zweryfikować też przyjętą przez Was wersję o emisji programu TV przez obiekt - należy sprawdzić programy telewizji naziemnej w kwietniach 2015-2018 dzięki temu ustalicie rzeczywistą datę nagrania! Nawet jeśli okaże się, ze w którymś z tych miesięcy program rzeczywiście mógł być w tym mieszkaniu odebrany to i tak nie obniża to rangi nagrania ani tej "synchroniczności".
Zwróciłem uwagę na chmury, rzeczywiście są intrygujące - jakby każde ujęcie nieba pokazywało inne niebo, a przecież widać po drzewach, że w chwili nagrania - przynajmniej przy ziemi - w ogóle nie ma wiatru... intrygujące.
Moim zdaniem zarówno film i zdjęcia wykonało dziecko, w innym terminie niż wydaje się ojcu. Na autorstwo zdjęć przez dziecko a nie ojca wskazuje wykadrowanie. Fotografujący ewidentnie koncentrował się na obiekcie a nie na jakimś tam samolociku. zdjęcie samolociku - zwłaszcza wykonane przez dorosłego - byłoby zupełnie inaczej wykadrowane.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 3 sty 2019 17:21 | ocena: + 3

Heisenberg | Załogant

@Mercykiller, Brawo za ostatni akapit! Zwróciłem na to uwagę już jakiś czas temu, że położenie aparatu dla zdjęcia i filmu jest takie samo (klamka okna jest, w obu przypadkach, sporo powyżej aparatu). Wyklucza to praktycznie możliwość zrobienia zdjęcia przez osobę dorosłą a zdjęcia przez dziecko - chyba że dorosły jest takiego wzrostu jak 10-letnie dziecko, lub podczas robienia zdjęć siedział kierując aparat pod kątem do góry. Byłoby to jednak sprzeczne z opowieścią p.Mariusza, że celem jego było zrobienie zdjęć metalowego samolocika.

Śr, 2 sty 2019 17:52 | ocena: -1

Irek7 | Załogant

To że obcy chcą nawiązać kontakt jest sprawą jasną przynajmniej dla mnie ale mam pytanie załóżmy że dojdzie do ,, podania sobie ręki" to jaki będzie tego cel no bo sam kontakt dla kontaktu nie wiele wniesie dla nas ziemian. Oczywiście pytam jako człowiek który nie ma zbyt dużej wiedzy na ten temat. Mogę mieć tylko głęboką nadzieję , że pomogą nam uporządkować ten ziemski bałagan. Wtedy będzie miało to sens. Szkoda że Szanowna Fundacja bardzo ostrożnie przekazuje to co wie ale oczywiście szanuje to bo zdaję sobie sprawę ile ich to kosztuje -pieniądze, czas praca- maja prawo robić z tą wiedzą co zechcą to ich własność. I tak trzeba być wdzięcznym za to co już powiedzieli. Czytając treść powyższego tekstu o próbie odczytania ukrytej informacji aż miło się robi że mamy takie Polskie Wielkie Umysły. Chapeau bas. A jeszcze takie małe spostrzeżenie...otóż kilka razy przesłuchałem nagrania tych ,, dźwięków "i jakoś tak dziwnie się czułem w nocy jakoś tak nieswojo w sumie to kilka nocy. Może mają te nagrania jakiś wpływ na nasze umysły. Mało tego wczoraj w nocy poczułem nagle jakiś dziwny zapach bardzo intensywny aż się poderwałem z łózka a chwilę potem poczułem mocny chłód który jakby przeszedł moje cało ciało. Pozdrawiam załogantów

Rozwiń odpowiedzi (3)

Czw, 3 sty 2019 13:32 | ocena: + 1

marta11654 | Załogant

Ja również miałam ostatniej nocy tj. z 1 na 2 stycznia dziwną sytuację. W środku nocy obudziło mnie światło (błysnęło mi coś bardzo jasnego w kolorze promieni słońca) jednak oczy miałam zamknięte, widziałam ten błysk przez powieki. Otworzyłam oczy, nic koło mnie nie było, ciemno w pokoju, wyjrzałam za okno i żadna latarnia się nie świeciła, wiec pomyślałam że mi się to wydawało i położyłam się dalej. Po jakimś czasie znow zobaczyłam ten sam błysk, zaczęłam się już powoli stresować, ale przekręciłam się w druga stronę, wtuliłam głowę w swojego chłopaka tak żeby żadne źródło światła nie miało szans objąć moich oczu i po jakimś czasie pojawiło się to kolejne 2 razy. Zestresowałam się ale próbowałam się uspokoić, mówiłam sobie że coś mi się wydaje, że za dużo naczytałam się o ufo i mam jakieś zwidy. W końcu zasnęłam i już nic się nie pojawiło. Ciekawe czy to podświadomość czy faktycznie ten obiekt tak na mnie wpłynął.

Czw, 3 sty 2019 23:20 | brak oceny

Korben | Załogant

@Irek7, Tak się zastanawiam, że to może być też rodzaj jakiejś silnej autosugestii. Zwłaszcza, że sam czegoś podobnego doświadczyłem. Oglądając film z tym obiektem (celowo nie używam terminu UFO) a później słuchając dźwięku (bo a nóż uda się coś wyłapać) bodaj następnego dnia, gdy spontanicznie pomyślałem o tym obiekcie to pojawiło się u mnie jakby wspomnienie, że coś podobnego miałem i taki sam obiekt "stukał" w szybę mojego okna (oczywiście nic takiego nie miało miejsca, bo bym to pamiętał) ot jakby nałożenie się jakiejś innej rzeczywistości, swego rodzaju pamięciowy flesz (wspomnienie) i trudno określić, bo było to jakby z poziomu obserwatora (chłopaka nagrywającego film) ale i z mojego własnego pokoju - takie nałożenie dwóch ścieżek na siebie. No ale jak wspomniałem na początku, zapewne zadziałała tutaj silna autosugestia i stąd wrażenie, że samemu się w tym uczestniczyło, bądź doświadczyło u siebie spotkania z tym obiektem. Aczkolwiek to o tyle dziwne, że - pomijając zainteresowanie projektem kontakt - podchodzę nieco sceptycznie do tego tematu.

Pt, 4 sty 2019 13:30 | brak oceny

nikodem | Załogant

@Irek7, ponoć znają jezyk polski wiec w czym problem nadac zdalnie na telefon - cześć jestem Józek z Oriona, własnie jestesmy obok chcemy pogadać. Jesli tego nie potrafią to mimo, ze sa OBCY to są PRYMITYWY.

Ja rozumiem obecny trend w silnej checi i oczekiwania spotkania z obca cywilizacją ale czasami zastanówcie sie nad logiką. Czy obecny człowiek w kontaklcie z neandertalczykiem będzie używał SZYFROWANIA ? czy poprostu da przekaz WPROST bez kombinowania ? Chodzi im o SKOMUNIKOWANIE czy dostarczanie SZARAD I REBUSÓW ?

Śr, 2 sty 2019 16:59 | brak oceny

ABe11 | Załogant

Intryguje mnie dźwięk z innego nagrania, które również było omawiane w livestream'ie. Czy ktoś z Załogantów analizował może nagranie kuli, gdzie padają ponoć słowa "we go to Poland"?

Śr, 2 sty 2019 06:42 | brak oceny

Wojciecho1971 | Załogant

Jak myślicie odnośnie teorii że nie można wpływać na materię nie będąc z tego wymiaru.Ufo to może.Czy wersja o demonologicznym wpływie Ufo ma sens.Tzn teoria zwiedzenia czy ma sens..wg was.Proszę o nie atakowanie mnie że jakiś nawiedzony gość pisze bzdury itd.Byt duchowy potrafi wszystko więc to Ufo itd czy ktoś Zły może więc zwodzić nas?Mamy 21 wiek więc Zło też jest inteligentne a to proste..nie ma Boga itd ale jest tyljo Ufo ktore np stworzylo zycie nas..Co o tym sadzicie

Rozwiń odpowiedzi (3)

Śr, 2 sty 2019 15:38 | brak oceny

Kasprano | Załogant

@Wojciecho1971, nie jestem ufologiem ale interesuję się tematem od paru lat i myślę, że może istnieć wiele różnych cywilizacji które odwiedzały/odwiedzają naszą planetę (a najprawdopodobniej tak jest ze względu na różne opisy wyglądu owych przedstawicieli) istnieje spora szansa na to iż część z nich jest do nas nastawiona pozytywnie, część neutralnie i jest taka grupa która traktuje nas negatywnie. Oczywiście "negatywnie" w naszym rozumieniu tego słowa. Być może są bytami pół-fizycznymi i pasożytują na ludziach żywiąc się ich negatywną energią (stąd jest jej tyle na świecie) albo jeśli ich gatunek przewyższa nasz mentalnie powiedzmy o 2-3 tysiące lat to wiedzą, że istnienie planety która daje życie wielu gatunkom roślin i zwierząt jest priorytetem i mogą traktować nas tak jak my traktujemy króliki, a widząc, jak bezmyślnie podcinamy gałąź na której siedzimy, mogą powoli dążyć do zmniejszenia naszej populacji poprzez wpływanie na klimat i wywoływanie klęsk żywiołowych lub wojen... no wiem to brzmi dziwnie ale popatrzmy na ludzi którzy nas otaczają, czy nie są oni coraz bardziej agresywni? część ludzi wprost mówi, że oddałaby życie za "ich" kawałek ziemi oddzielony ustaloną granicą kiedy doszło by do konfrontacji z "tamtymi" złymi bandytami zagramanicy ;) Podsumowując, w obu przypadkach sporo osób nazwałaby takie istoty demonami

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 7 sty 2019 09:46 | ocena: -1

nikodem | Załogant

@Kasprano, Aby odwiedzić nasza Planetę trzeba rozwiązać nastepujące problemy :
1. efektywny napęd, który choć zbliży nas do prędkości światła a do tego potrzebne są energię o wartości energii prawie równej energii całego wszechświata,
2. nawet gdyby taka możliwość była - to co z przyspieszeniem i hamowaniem ? jesli nie ma efektywnego systemy anty inercyjnego czas na hamowanie i przyspieszanie może być na tyle duży , ze niweczy pożytek z takiego napędu,
3. system anty inercyjny czyli niewelujący bezwładność,
...... i nawet mając to wszystko , wsiadamy i lecimy z prędkością światła
i...... po drodze napotykamy jakąś asteroide, ok, kit z asteroidą... mały proton..... i po nas. a więc :
3a . system tarcz ochronnych ( ale co jeśli zamiast protonu napotkamy gwiazdę np. samotna neutronową ? ),
3b. system nawigacji czyli np. na odległosci nawet 10 lat świetlnych wyznaczenie takiej trajektorni aby była ona bezpieczna a co z dalszymi odległościami np. 1 mln lat świetlnych ?

4. zaginanie czasoprzestrzeni - no ale znowu przestrzeń zaginana musi być pusta a jak będzie tam jakiś układ planetarnyh z cywilizacją ? no i sam tunel jest tak niestabilny, że wystarczy wpuścić tam zwykły proton i się zapada
5. zagęszczać przestrzeń przed statkiem i rozpręzać przed statkiem - no ok ale wszystko to co jest przed i za ulega TOTALNEJ destrukcji. A jak po drodze będzie system gwizdy z planetami na których jest życie ?

Reasumując ; jak widzisz to nie jest łatwe, a wiec przyjmujcąc jednak , ze są to OBCY to z naszego bliskiego otoczenia ( tak do 50 lat świetlnych ), kiedy mogą miec napędy "zwykłe " np. jonowe, kiedy nawigacja jest bezpieczna, kiedy na cząstki i niewielką materie mają tarcze ochronne. Czyli w skali całego kosmosu to dalej sa PRYMITYWY a jesli tak to na 90% również agresywni.
PS. i teraz zauważ kazda cywilizacja, która sprosta tym problemom, w 100 % ma w dupie nasza cywilizacje i aby coś o nas wiedzieć nie musi tu przylatywac a tym bardziej nas badać, porywać czy "gmerać porwanemu chłopu w kalesonach " . Wiec co lata to co niby widzimy ? To sa nasze testowe statki. Wyobrażasz sobie OBCYCH z taką wiedza, że sie u nas rozbijają ? Chyba tylko te które sa od nas do 50 lat swietlnych czyli dośc prymitywne.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 8 sty 2019 10:02 | ocena: + 1

Kasprano | Załogant

@nikodem, Myślę, że mierzenie wszystkich swoją miarą jest złe nie tylko jeśli chodzi o innych ludzi, ale o kosmitów również. To, że nasze organizmy oparte są na związkach węgla nie znaczy, że jest tak samo w całym wszechświecie.. trochę wyobraźni ;) Nasz układ okresowy pierwiastków może być niczym w porównaniu do pierwiastków chemicznych występujących w kosmosie tak jak nasza planeta jest niczym w porównaniu do ilości i wielkości innych ciał niebieskich w ogromie kosmosu. Istoty które zamieszkują inne planety mogą mieć po dziesięć metrów wysokości i żyć średnio po kilka tysięcy lat a ich organizmy są tak skonstruowane, że nie straszne im promieniowanie kosmiczne czy inne czynniki które dla ludzi są barierą która powstrzymuję nas przed zwiedzaniem innych planet. Być może część obiektów UFO to żywe istoty które żyją w atmosferze kosmicznej. Nie możliwe! ale to że ludzie nie potrafią żyć w głębinach oceanów bo ciśnienie by rozerwało nasze ciała, nie oznacza, że nie ma istot które tam żyją i mają się świetnie :P

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 9 sty 2019 11:05 | ocena: -1

nikodem | Załogant

@Kasprano, cytuje - " Nasz układ okresowy pierwiastków może być niczym w porównaniu do pierwiastków chemicznych występujących w kosmosie "
A czy Ty chociaz wiesz dlaczego ten niby Nasz układ okresowy jest własnie taki ? Czy według ciebie jest możliwość istnienia pierwiastka pomiędzy Wodorem i Helem ? Czy zdajesz sobie sprawe co to jest pierwiastek Beryl(8) ? Czy ty wiesz chcociaż co to jest wiązanie chemiczne ?
Liznąłeś chociaż przez szybę ?

cytuje - " że nie straszne im promieniowanie kosmiczne " A czy Ty wiesz dlaczego w danym miejscu występuje promieniowanie kosmiczne, czym ono jest spowodowane ? Jakie warunki musza być aby była możliwośc np. emisji takiego promieniowania ?
PS. promieniowanie to nie jest zjawisko samo w sobie , o jest i już. Jak sobie wyobrażasz życie w strumieniu Gamma w pobliżu Kwazara ?
Jak sobie wyobrażasz życie na planecie krązącej wokół gwiazdy neutronowej ?
A życie wokół czerwonego karła ? OK , to może wokół gwiazdy typu Nowa ?

cytuję - " to żywe istoty które żyją w atmosferze kosmicznej " . W atmosferze kosmicznej ? Co to jest atmosfera kosmiczna , jak jest zbudowana i z czego ?

cytuje - " nie oznacza, że nie ma istot które tam żyją i mają się świetnie" . Mylisz dwie rzeczy stosując tą własnie analogie do przestrzeni kosmicznej - życie i przeżycie a jak przeżycie to jak długo


PS. i słusznie zauważył Proamaga - życie to DNA, które może być oparte na weglu ale także na krzemie . Dlaczego na węglu badź na krzemie ? a nie np. na Uranie285 ? czy na żelazie ? To już zostawiam dla Ciebie.

Śr, 2 sty 2019 17:10 | brak oceny

Slobodz-_12 | Załogant

@Wojciecho1971, Osobiście wątpię. To co ludzie sobie myślą o naszym stworzeniu to ich własne wnioski. Wyraźniej sugestii z ,,tamtej'' strony nie widzę. To, że coś można wykorzystać przeciwko wierze nie znaczy, że jest to złe. Oni raczej nie nazywają się stwórcami, więc nas pod tym względem nie zwodzą . To co sam sobie myślisz to Twoja własna inwencja. Nawet istnienie samolotów można wykorzystać przeciwko wierze. Bo na przykład Bóg nie dął nam takiej wygody, więc nie jest dobry albo w ogóle go nie ma.

Pt, 4 sty 2019 13:25 | ocena: -1

nikodem | Załogant

@Wojciecho1971, z innego wymiaru - czyli jakiego ? którego ?
PSD. dodam , ze nawet bzdurna teoria strun i wielość jej wariantów takiej możliwości NIE przewidują.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

15 września: [...] Misja Inspiration 4 - jeśli pozwoli pogoda - rozpocznie się w środę. Czworo śmiałków statkiem firmy SpaceX poleci na orbitę. Ta historyczna cywilna załoga to pilot odrzutowców Jared Isaacman, asystentka lekarza Hayley Arceneaux, pracownik przemysłu lotniczego Chris Sembroski i geolog Sian Proctor. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 7 wrz 2021 05:58 | [...] To była eskadra pięciu świateł poruszających się z dużą prędkością gęsiego w idealnie równych odległościach. Następnie światła się zatrzymały na kilka sekund, a potem po kolei połączyły w jeden punkt świetlny, który jest widoczny na filmie. Niestety udało mi się sfilmować tylko ostatnią fazę tego zjawiska. Patrzyłem jak urzeczony i minęło trochę czasu, nim dotarło do mnie, że przecież mogę to zarejestrować. Zjawisko uchwyciłem z okna mojego mieszkania, na rogu ulic Mlądzkiej i Łukowskiej...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

UFO - KULA MIENIĄCA SIĘ KOLORAMI, 3 września 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.