Dziś jest:
Sobota, 21 września 2019

Duchy istnieją i staram się trzymać od nich z daleka.  Konfucjusz, najsłynniejszy chiński filozof

Komentarze: 35
Wyświetleń: 6275x | Ocen: 54

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 18 sie 2019 10:58   
Autor: FN, źródło: FN, ABC NEWS   

NADCHODZI PREMA BABA – CZY TO BĘDZIE ZAPOWIADANY POWRÓT JEZUSA NA ZIEMIĘ?

Jak będzie wyglądała Paruzja czyli powtórne przyjście na Ziemię Jezusa Chrystusa? Powstaną „grupy jego fanatycznych zwolenników i przeciwników”, wiele osób „zdemaskuje jego rzekome cuda i wyśmieje wszystko na youtube”. Jedno jest pewne – żyjemy w czasach, kiedy „ten powrót” może nastąpić w każdej chwili - ten tekst powstał w ramach naszego Projektu Messing czyli www.messing.org.pl, ale ze względu na wagę zagadnienia przedrukowujemy go także w serwisie głównym FN.

 

"I ponownie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a królestwo Jego nie będzie końca."

(Credo Nicejskie)


Jezus Chrystus był postacią, której jedno trzeba przyznać ponad wszelką wątpliwość – wszystkie jego zapowiedzi dotyczące przyszłości wypełniły się... co do joty. Dokładnie przewidział swoje zatrzymanie, opisał okoliczności zachowania bliskich przyjaciół (wyparcie się znajomości z nim apostoła Piotra), okoliczności swojej śmierci, a wreszcie nawet ponowne pojawienie się po śmierci. Niezależnie od tego, jak traktuje się tę postać, czy jest się wojującym ateistą lub do jakiego kościoła (lub nie) się należy trzeba uznać za fakt, że Jezus miał dar jasnowidzenia rozwinięty w stopniu absolutny. To oznacza, że z uwagą powinniśmy pochylić się nad jeszcze jedną jego przepowiednią, że kiedyś powróci na Ziemię. Podobno mówił o tym wielokrotnie, o czym wspominają Apostołowie. Nazywa się to Paruzją.

Czeka więc nas Paruzja, czyli Dzień Pański (z gr. παρουσία, obecność, przyjście, pojawienie się), według Nowego Testamentu oznacza zapowiadany przez proroków powrót Chrystusa na świat w chwale pod koniec dziejów, jako triumfatora nad złem, wskrzesiciela umarłych i sędziego świata. Jej źródłami biblijnymi są słowa Jezusa z Ewangelii, komentarze św. Pawła i Apokalipsa Świętego Jana.

Według proroków Starego Testamentu Dzień Pański ("Dzień Jahwe"), będący wyraźnym działaniem Boga, ma być dniem przerażającego "Gniewu Pańskiego", któremu mają towarzyszyć wielkie plagi i nieszczęścia - obejmujące jednak wyłącznie grzeszników. Dla wiernych sług bożych będzie to dzień wielkiej radości

O ponownym przyjściu Jezusa można wprost przeczytać z Dziejów Apostolskich (Dz 1,11). Po wniebowstąpieniu Jezusa aniołowie zapewniają uczniów o Jego powrocie: "Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzicie Go wstępującego do nieba." (Dz 1,11)

 Kiedy to nastąpi? Ma być wiele znaków. Ponowne przyjście Jezusa ma być nagłe i niespodziewane, "lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec" (Mk 13,32). W apokalipsie św. Jana opisane są wprawdzie pewne znaki zapowiadające ponowne przyjście Jezusa, jak choćby czterej rozpędzeni jeźdźcy, trzymających w rękach symboliczne przedmioty oznaczające m.in. wojnę i głód, która ma zapanować podczas „dni ostatnich”. Ale są to elementy naszego świata, które występują w każdym stuleciu (zawsze jest gdzieś głód, wojna, zaraza itp.), co oznacza, że raczej trudno będzie na ich podstawie dokładnie ustalić, że oto „jest ten właściwy moment”.

Jego przyjście ma być jawne, dostrzegalne dla wszystkich, nie będzie trzeba więc gdzieś jechać, aby go zobaczyć i rozpoznać, będzie to oczywiste dla wszystkich. Świat jako całość będzie "uśpiony", gdy rozpocznie się powrót Jezusa. Pismo Święte przestrzega, aby nie dowierzać ludziom co do daty ponownego przyjścia Zbawiciela, ponieważ to może doprowadzić do pozbycia się nadziei. sprawiając, że staniemy się obojętni co do paruzji: "To przede wszystkim wiecie, że przyjdą w ostatnich dniach szydercy (...) i będą mówili "Gdzie jest obietnica Jego przyjścia?" (...) Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy (...), ale on jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. (...) Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyspieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią." (czyt. 2 P 3,3-13)

 

 Proponujemy krótkie "ćwiczenie warsztatowe". Zastanówmy się bowiem, jak owo „ponowne przyjście Jezusa” może wyglądać? Zróbmy to odrzucając wszelkie uprzedzenia, wyznawane dogmaty przez kościół do którego czujemy „bliskość”, a także wszelkie inne bariery. Na początek powiedzmy jasno, że powrót Jezusa na Ziemię jest czymś, co ma uzasadnienie i bardzo mocne przesłanki.

 Ten człowiek naprawdę odmienił Ziemię i ludzką cywilizację, jego siła oddziaływania na ludzką cywilizację była gigantyczna. Szybko okazało się, że ludy przyjmujące właśnie ten system wartości promowany przez Jezusa błyskawicznie dokonują niesłychanego skoku cywilizacyjnego, kulturowego i każdego innego. Niezależnie od tego, kim był Jezus, można powiedzieć śmiało, że w historii ludzkości był to prawdziwy gigant, którego imię jest codziennie powtarzane przez miliony ludzi na całym świecie chociażby w chwilach zwątpienia czy bólu. Można oczywiście powiedzieć, że jest jeszcze kilka postaci, których moc „szarpnęła” potężnymi obszarami naszej planety i zmieniła je nie do poznania (Budda, Mahomet, Mojżesz itp.), ale porównując je z Jezusem pod kątem wpływu na planetę Ziemia mimo wszystko trzeba jemu oddać palmę pierwszeństwa. Jest to także postać historyczna, której istnienie jest poza dyskusją. Warto to napisać, gdyż na zachodzie od wielu lat wśród ludzi związanych ze środowiskami ateistycznymi i lewackimi jest ogromna moda na negowanie postaci Jezusa (nasz pokład od lat jest zasypywany książkami „demaskującymi”, które takie osoby nam przysyłają, abyśmy "sobie poczytali"), że niby „nic nie przemawia za tym, że istniał naprawdę”. Jest jednak wprost przeciwnie – akurat w tym przypadku wszystko za tym przemawia, ale o tym może jeszcze kiedyś napiszemy oddzielny tekst. A więc istniał, był obdarzony fenomenalną mocą, mówił słowa, które poruszały ludzi w sposób absolutny, wreszcie miał dar przewidywania przyszłości i zapowiedział swoje ponowne przyjście. Załóżmy więc w naszym małym eseju, że Jezus wróci ponownie. Załóżmy, że Paruzja jest szczerą prawdą I tu dopiero zaczynają się problemy.

Jego powrót ma być „oczywisty dla wszystkich”. A więc każdy człowiek na Ziemi ma wiedzieć, że Jezus ponownie się pojawił. Jak to osiągnąć? Ktoś powie: są media, jest telewizja. No tak, ale przecież są dziesiątki milionów ludzi na świecie, którzy nie tylko nie mają telewizji czy dostępu do prasy, ale nawet do dziś nie słyszeli, że w ogóle „był kiedyś na Ziemi Jezus”. Jak takie osoby mają się dowiedzieć, że „On pojawił się ponownie”?! Czy przed każdym człowiekiem na Ziemi nagle w sposób cudowny zmaterializuje się telewizor, na którym zobaczy relację z ponownego nadejścia „Syna Bożego”? Taka sytuacja teoretycznie jest możliwa, ale w praktyce wiąże się z ryzykiem, że wiele osób uzna tego typu „informację dla wszystkich” za niewiarygodną.

Zresztą, problem wiarygodności jest kolejnym ciekawym aspektem Paruzji. Doświadczenia Fundacji Nautilus pokazują wyraźnie, że nawet najbardziej udowodniona teza, która ma oparcie w dokumentach, relacjach świadków, zapisach na wszelkich nośnikach audiowizualnych, która wydaje się „nie do podważenia”, a więc nawet taka super prawdziwa teza znajdzie swoich przeciwników, obsesyjnie „ją negujących”, z których z czasem wydzieli się grupa idiotycznych „bojowników o zdemaskowanie tej tezy”, którzy poświęcą swoje życie, aby tylko ją „wytupać, wygwizdać i zdemaskować”. Dlaczego? A dlatego. Bo tak im się podoba i już. Bo "oni to kupili i nic już tego nie zmieni".

Tak jest z każdą nawet najbardziej prawdziwą tezą czy rzeczą, więc należy mniemać, że także w tym przypadku będzie podobnie. Przyjście Jezusa na Ziemię nawet połączone z jakimiś spektakularnymi cudami wykonywanymi przez Jezusa „od ręki” spowoduje powstanie całej armady fanatycznych obłąkańców nienawidzących Jezusa, dopatrujących się w jego czynach „oszustwa, bo przecież oni widzą, że to jest oszustwo!”, powstaną Stowarzyszenia wykpiwające jego „rzekomo wielkie uzdrowienia”, strony internetowe „podające tylko prawdę o tym oszuście”, nawet numery kabaretowe wykpiwające jego postać, które natychmiast trafią do serwisu „youtube” i dla milionów młodych ludzi będzie to niechybny znak, że „skoro coś trafiło do youtube, to coś w tym musi być, a więc... ten cały Jezus to śmiech na Sali”.

Siła rażenia mediów typu youtube na psychikę zwłaszcza młodych ludzi przypomina siłę bomby atomowej. Oni „to kupią w całości, bez cienia refleksji” i tak Paruzja dla nich będzie jedynie okazją do uśmiechu politowania i drwiny, bo oni „już prawdę wychłeptali z jutjuba i wiedzą, jaka jest prawda, po prostu wiedzą”. Na tę barierę współczesnego świata na pewno natrafi Jezus, jeśli zdecyduje się na swój powrót. Ale oto pojawia się kolejna ciekawa sprawa i ciekawe pytanie: jak ten powrót ma wyglądać? Wiele osób wyobraża sobie ten moment jak pojawienie się Supermana z twarzą znaną ze świętych obrazów.


Popuśćmy wodze fantazji. Oto nagle otwiera się nad Jerozolimą niebo, w sposób cudowy pojawiają się schody, po których zaczyna schodzić postać ubrana w białe szaty. Pierwsi obserwatorzy z lornetkami już dostrzegają brodę, tę twarz znaną z całunu... tak, oto On!

Wszystko jest otoczone atmosferą cudowności, prawdziwie boskiej mocy i... co się dzieje? W ciemno można założyć, że natychmiast wśród radykalnych ugrupowań islamskich pojawi się pomysł, aby u podnóża tych schodów „ktoś się wysadził”, a młodych ludzi do spełnienia tego zadania na Bliskim Wschodzie nie brakuje. Środowiska Żydowskie co najwyżej wyśmieją „odpustowe schody stworzone w ludzkiej wyobraźni”, bo przecież „Syn Boży” nie może wrócić na ziemię, gdyż się jeszcze... nie pojawił. Żydzi nie dostrzegli w Jezusie postaci zapowiadanej przez proroków. Dlaczego? A dlatego – po prostu nie i już. Ten sam mechanizm na pewno pojawi się podczas prawdziwe Paruzji. Jest grupa ludzi, która z przekory, z szyderczego charakteru albo i po prostu z głupoty „nie uwierzy, bo nie i już – i rób co chcesz!”. Czy istnienie tej grupy przewidział Jezus? Kolejne ciekawe pytanie.

Jest jeszcze jedna możliwość jego „ponownego przyjścia”. Wiele razy pisaliśmy na łamach tego portalu, że istnienie reinkarnacji jest z punktu widzenia wiedzy zgromadzonej przez Fundację Nautilus „poza dyskusją”. Komuś to nie pasuje? Ma prawo. Ktoś się z tym nie zgadza w każdym punkcie? Nie ma problemu, ale... naszym zdaniem w ogóle nie ma dyskusji. Jest reinkarnacja i już. Czy w takim razie ponowne narodzenie się Jezusa i jego pojawienie się na Ziemi byłoby ową Paruzją?

Oznaczałoby to, że inkarnowany na Ziemi Jezus musiałby przejść „wszystkie etapy”, a więc być niemowlakiem, małym dzieckiem, wreszcie dorosłym mężczyzną. Tego typu „wizja Paruzji” jest po prostu niewyobrażalna dla ludzi negujących reinkarnację, jest niedopuszczalna i jest... nie do przyjęcia. Jeżeli nawet narodzi się człowiek podobny do Jezusa fizycznie i pod względem wypowiadanych przez niego słów, będzie robił podobne cuda jak Jezus (chodził po wodzie, uzdrawiał, wskrzeszał, doprowadzał do samoistnego zwielokrotnienia się pokarmów itd.), to i tak ta grupa ludzi go opluję, zwymyśla od „szarlatanów i oszustów”, a po kościołach będą zbierały się grupy proszące „prawdziwego Pana o przyjście”, bo ten „anty” jest oszustem zwodzącym ludzi. I tak ponowne „przyjście Jezusa” dla całkiem sporej części mieszkańców naszej zabawnej planetki okaże się okazją do stworzenia ruchu ludzi walczących „z fałszywym prorokiem”, bo przecież „ten prawdziwy” dopiero nadejdzie. A który będzie „tym prawdziwym”? A ten, którego „oni sami uznają za prawdziwego”. Czyli którego? – na usta ciśnie się to pytanie. „No prawdziwego, a nie tego oszusta, hosztaplera, który posługując się sztuczkami kuglarskimi mami ludzi” – pojawi się natychmiast odpowiedź.


W tym tekście zostały jedynie zarysowane niektóre aspekty Paruzji, problemy związane z ponownym przyjściem Jezusa, które naszym zdaniem jest nieuchronne. Czy stanie się tak, jak – co zawierają materiały z Archiwum FN – że ta niezwykła postać narodzi się w latach obecnych, czyli 2015-2023. Mamy nawet konkretne daty jego narodzin... Miejsce? Indie, ale już jako dorosły człowiek ma prowadzić swoją misję w Europie.


Podobno będzie wyglądał i zachowywał się tak, że nawet „największy ateista i człowiek nienawidzący Chrześcijaństwo” nie będzie miał wątpliwości, że ten człowiek którego widzi w relacji CNN i postać sprzed dwóch tysięcy lat to „ten sam człowiek”. Podobno tak ma być. A może jest jeszcze inaczej? Może... Jezus już jest na Ziemi, tylko jeszcze nie ujawnił swojej misji? Przecież takiej hipotezy wykluczyć się nie da. Wtedy jednak pozostaje pytanie, jak wyobraża sobie moment „ogłoszenia swojej misji i tego, kim jest”. Ten moment będzie musiał być związany ze wszystkimi elementami, które zostały opisane powyżej. I na pewno będzie grupa ludzi (powiedzmy około dwóch miliardów), która „za Chiny Ludowe” nie uzna tego, że to jest Jezus. Oni albo „nie wierzą w takie rzeczy”, albo będą czekali na „przyjście tego prawdziwego”.

Te wszystkie dywagacje mogą jednak okazać się niewiele warte, gdyż ponowne przyjście Jezusa na Ziemię może wyglądać jeszcze inaczej. Ostatnio dostaliśmy ciekawy materiał w tej sprawie.


 

CZY AWATAR… JEST JUŻ NA ZIEMI?

Ma 6,5 roku, jest chłopczykiem i mieszka w Indiach. Według jego rodziców może być wcieleniem  boskiej istoty, która przebudzi się jako Prema Baba.

 

Ostatnio w naszym serwisie pojawił się wątek Sai Baby.  Od czasu do czasu wspominamy o tej postaci, gdyż doświadczenie związane z nieprawdopodobnymi zbiegami okoliczności podczas wszelkich audycji o Sai Babie w czasach Nautilusa Radia Zet było czymś tak dziwnym czy wręcz niebywałym, że bez dwóch zdań miało związek ze zjawiskami niewyjaśnionymi.

Wystarczy opisać jedną historię związaną z Sai Babą, która miała miejsce w 1998 roku podczas audycji o tym dziwnym człowieku. Poniżej fragment opowieści naszego kolegi z pokładu okrętu Nautilus o tym wydarzeniu.

 

[…] Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. Był 1998 rok. Audycja Nautilus Radia Zet zyskiwała ogromną popularność. W każdym tygodniu był inny temat: UFO, duchy, zaginione skarby. O Sai Babie wiedziałem, ale temat wydawał mi się wręcz absurdalny. Człowiek żyjący na Ziemi, który jest na poziomie starożytnych Bogów? Istota ludzka potrafiąca skontaktować się z dowolnym człowiekiem na świecie poprzez… nieprawdopodobne zbiegi okoliczności?! Jest granica, która także dla mnie była nieprzekraczalna.

Mój kolega pojechał do Indii aby sprawdzić, czy Sai Baba rzeczywiście jest tym, o którym ludzie mówią Awatar. Wrócił wstrząśnięty. „To nie jest człowiek… to jest jakaś niepojęta potęga!” – powtarzał.

Przyszedł dzień, kiedy wreszcie audycja o Sai Babie była jednym z odcinków Nautilusa Radia Zet. Podczas jej powstawania działy się rzeczy tak niezwykłe, że chyba nie jestem jeszcze gotów ich opisać, ale… opowiem o rzeczy ostatniej, która miała miejsce już na sam koniec. Audycja dobiegała bowiem końca, były jej ostatnie minuty. Na „przerwie muzycznej” zapytałem mojego kolegę, czy Sai Baba słyszy tę audycję. Odpowiedział bez najmniejszej wątpliwości, że jak najbardziej, a nawet tak ułożył wcześniej nasze życia, abyśmy tę audycję zrobili. Wtedy ja zapytałem, czy Sai Babie się ta audycja podoba? Mój kolega odpowiedział mniej więcej tak:

- Najprościej go zapytać. Jeśli pytanie będzie szło z czystego serca, to odpowie. Pamiętaj, że on odpowiada w szczególny sposób, na przykład poprzez nieprawdopodobne zbiegi okoliczności!

Położyłem rękę na sercu i raczej z rozbawieniem, choć i zaciekawieniem poprosiłem Sai Babę o znak, czy audycja mu się podobała.

Był czwartek, godzina 11.55. Nautilus Radia Zet o Sai Babie dobiegł końca. Zszedłem na dół schodami na trzecie piętro i wtedy podeszła do mnie moja koleżanka z sekretariatu. Powiedziała, że przed chwilą przyszedł listonosz i przyniósł mi kartkę pocztową. Kiedy wziąłem tę kartkę do ręki, wtedy poczułem na plecach zimny powiew kosmosu… Była to kartka, którą z Indii przysłał mi kolega 9 miesięcy wcześniej podczas swojego pobytu u Sai Baby! Kartka obiegła prawie cały świat przez te 9 miesięcy, abym ja dostał ją do ręki w 2-3 minuty po wyrażeniu mojej prośby w studiu Radia Zet na ulicy Pięknej 66. Pamiętam, że kilkanaście minut siedziałem w naszej recepcji, trzymałem w ręku tę kartkę i czułem, że oto miałem okazję czegoś doświadczyć, co wyrasta ponad duchy, obserwacje wszelkie UFO, zaginione cywilizacje, skarby i w ogóle wszystko inne. Poczułem jakiś kosmos i nie rozumiałem tego, ale wiedziałem, że coś ważnego się stało. Kim jest ten człowiek? Jakiś śmieszny Hinduski guru miał wpływ na przypadkowe zdarzenie w warszawskim studiu radiowym?! Litości… Ale i tak czułem, że w tej sprawie zdarzyło się coś ważnego, co wykracza poza umysł i rozsądek. Potem tę kartkę położyłem na ekranie mojego ówczesnego laptopa.

[relacja z 1998 roku, poniżej kartka pocztowa, o której jest ta historia/


 

Ludzie interesujący się tym dziwnym człowiekiem oczywiście także śledzą wiadomości o mającym nastąpić kolejnym wcieleniu Sai Baby (umarł 24 kwietnia 2011 roku), który będzie nosił imię Prema Baba. Dlaczego o tym piszemy w tekście o powrocie Jezusa? Powód jest prosty: Prema Baba ma wyglądać… dokładnie jak Jezus znany z obrazów czy rycin.


To może oznaczać, że być może zapowiedzi o Paruzji mogą dotyczyć właśnie tego wydarzenia. Od lat tę sprawę bardzo uważnie śledzimy na pokładzie okrętu Nautilus. Co na ten temat wiemy?

Sathya Sai Baba twierdził, że jest drugą z trzech boskich inkarnacji. Pierwszą był Sai Baba z Śirdi, trzecią będzie Prema Sai Baba. Poniżej podajemy dostępne informacje o Premie Sai oraz źródło, z którego pochodzą.

Wydaje się, że Sathya Sai Baba po raz pierwszy wspomniał o Premie Sai w dyskursie "Śiwa-Śakti" z 6 lipca 1963 r. W rozmowie między Śiwą, Śakti i Bharadwadżą, przez którego został uprzednio odprawiony rytuał ofiarny, Śiwa przyrzekł, że przybierze ludzką postać i trzykrotnie narodzi się w jego rodzie: jako sam Śiwa pod postacią Sai Baby z Śirdi, jako Śiwa i Śakti pod postacią Sathya Sai Baby i jako sama Śakti w postaci Premy Sai.

 

Howard Murphet w swojej książce Sai Baba: zaproszenie do chwały (rozdział IV) pisze:

"Ostatecznie Sathya Sai twierdzi, iż nastanie Prema Sai, który narodzi się po odejściu ciała Sathya Sai w Karnatace (dawny stan Mysore) w miejscowości położonej między Bangalore a miastem Mysore".

Na stronie 16 książki Living Divinity [Żyjąca Boskość] Shakuntala Balu pisze:

"Śri Sathya Sai Baba powiedział, że będzie jeszcze jeden awatar Sai, zwany Prema Sai. Trzecia inkarnacja Sai urodzi się w Gunaparthi, wiosce położonej w okręgu Mandya stanu Karnataka. Tym samym Śri Sathya Sai Baba odnosi się nie tylko do swojej poprzedniej, lecz także do przyszłej formy, którą przyjmie jako Prema Sai."

W książce Ucieleśnienie miłości autorzy Peggy Mason i Ron Laing piszą o dyskusji na temat Premy Sai, jaką odbyli z Babą.

"Zastanawialiśmy się, czy następne wcielenie zwane Prema Sai, które urodzi się krótko po tym, jak obecna postać odejdzie […] i będzie kobietą. Sai Baba odpowiedział: 'Nie, mężczyzną, w Mysore - Karnataka'. (Od 1972 r. stan Mysore nosi nazwę Karnataka)".

 

W książce Glimpses of the Divine: Working with the Teachings of Sai Baba (1993) [Przebłyski Boskości: Pracując z naukami Sai Baby] Brigitte Rodriguez pisze:

"W dość osobistej rozmowie ze studentami, która miała miejsce w tym roku, Baba powiedział, iż ojciec jego następnej inkarnacji Premy Sai urodził się już w leżącym na południu Indii stanie Karnataka. Dodał też, że ciało Premy Sai przechodzi właśnie proces kształtowania się."

 Misje trzech kolejnych inkarnacji

 W książce Spirit and the Mind [Duch i umysł] Samuel Sandweiss relacjonuje obszerny wywiad, którego Sai Baba udzielił redaktorowi naczelnemu nowego magazynu "Blitz", panu R.K. Karanji we wrześniu 1976 r.

Pytanie: Dlaczego to zadanie musiało zostać podzielone na trzy oddzielne inkarnacje - Śirdi, Sathya i Premy Baby?


Baba: One nie są oddzielne. Mówiłem już o całkowitej jedności wszystkich trzech inkarnacji co do ostatecznego celu ich misji. ... Ich zadania oraz moce, którymi dysponują, różnią się w zależności od czasów, sytuacji i środowiska, lecz wywodzą się z tego samego boskiego ciała i należą do niego... Poprzedni awatar, Śirdi Baba, zapoczątkował świecką integrację i przekazał ludzkości przesłanie o obowiązku jako pracy. Misją obecnego awatara jest sprawić, by każdy człowiek zrozumiał, że ten sam Bóg, ta sama boskość zamieszkuje we wszystkich istotach; że ludzie winni się szanować, kochać i pomagać sobie wzajemnie bez względu na kolor skóry czy wyznanie; że wszelka praca może stać się formą wielbienia Boga. I wreszcie trzeci awatar, Prema Sai, będzie głosił dobrą nowinę, iż Bóg nie tylko mieszka w każdym człowieku, ale każdy człowiek jest Bogiem. Będzie to ostateczna mądrość, która pozwoli każdemu mężczyźnie i każdej kobiecie osiągnąć Boga. Trzej awatarowie niosą potrójne przesłanie o pracy, wielbieniu i mądrości.

Tyle wiemy o nadejściu kolejnej inkarnacji Sai Baby zwanej jako Prema Baba. Przypomnijmy jeszcze raz kilka najważniejszych informacji:

  1. Ma się urodzić po odejściu Sai Baby i będzie chłopcem.
  2. Miejsce narodzin: okolice stanu Mysore (Indie)
  3. Początkowo będzie zwykłym chłopcem, aż nastąpi w nim wielka przemiana i obudzi się jako awatar. W przypadku Sai Baby było to użądlenie osy. Przez trzy dni nastoletni Sai Baba leżał nieprzytomny, a kiedy nagle odzyskał świadomość miał powiedzieć do swoich rodziców: „Jestem Sai Baba i właśnie rozpoczynam swoją misję”. Podobnie było z Buddą – początkowo był jedynie zwykłym młodym człowiekiem, aż nagle przeżył przebudzenie i rozpoczął misję (naszym zdaniem z Jezusem było tak samo, a pełną świadomość awatara zyskał podczas postu na pustyni)
  4. Będzie wyglądał bardzo podobnie do Jezusa (długie włosy, podobna twarz itp.)
  5. Jako dorosły człowiek przeniesie się do Europy, gdzie będzie kontynuował swoją misję przebudzenia ludzkości
  6. Będzie tak znany na Ziemi, jak żaden inny awatar przed nim.

To tylko kilka najważniejszych informacji, a są także bardziej szczegółowe. Ostatnio zrobiliśmy naradę w międzynarodowym składzie (Polska, USA, Hong Kong, Australia) o tym, jak wyglądają poszukiwania miejsca narodzenia Prema Baby. Wiemy o co najmniej dwóch grupach poszukiwawczych, ale w ciemno można założyć, że jest ich więcej.

Odnalezienie jego ponownego wcielenia może być bardzo trudne, gdyż do momentu przebudzenia awatar jest po prostu zwykłym chłopcem. Nie chodzi po wodzie, nie tworzy przedmiotów, nie robi cudów itp. To wszystko zacznie robić dopiero wtedy, kiedy dokona się w nim przemiana.

Jak trudno jest znaleźć kolejną inkarnację potężnej istoty dobrze obrazuje film „Mały Budda", którego obejrzenie wszystkim polecamy.

https://www.cda.pl/video/20778279d

 

Od dwóch lat mamy informacje od jednego z zespołów poszukiwawczych, a raczej... jesteśmy jego ważną częścią. Nie mamy zgody na ujawnienie szczegółowych danych, ale z korespondencji do FN wynika, że ponowne zejście Sai Baby już mogło nastąpić i jego inkarnacja powinna być kilkuletnim chłopcem.

Ale pojawiła się jeszcze jedna, zdumiewająca wiadomość. Oto mistrz jogi Svyatoslav Dubyanskiy, który prowadzi poszukiwania tego ponownej inkarnacji Sai Baby jako Prema Baby natrafił na ślad dziecka, które w dużym stopniu spełnia te warunki spisane przez osoby poszukujące Prema Sai.

Tak ten chłopczyk wygląda:


Svyatoslav Dubyanskiy dotarł do domu, w którym chłopczyk będący rzekomo Prema Sai się urodził.




Pokazał także miejsce, gdzie jest budowana świątynia Prema Sai.


Jego zdaniem pierwszym z cudów Prema Sai jest kamień ze świętym znakiem czyli tzw. lingam. Ma on mieć niezwykłą cechę - rośnie wraz z chłopcem!


Całość materiału wideo można obejrzeć poniżej - Svyatoslav Dubyanskiy zamieścił go na youtube.

 

 

 

Dla ludzi, którzy nigdy nie zetknęli się z mocą Sai Baby czy innego awatara tego typu dywagacje są jedynie „paradą oszustów”, ale uwierzcie nam – my mieliśmy okazję tego wręcz dotknąć fizycznie, więc już dawno przestaliśmy z tego kpić i drwiąco się śmiać. Stąd z tak ogromną uwagą śledzimy wszelkie doniesienia o Prema Sai i miejscu jego narodzin. Nasi koledzy z Australii i USA we wrześniu mają dotrzeć na miejsce w Indiach, gdzie żyje ten chłopiec. Posiadają wszystkie informacje dotyczące weryfikacji tego wcielenia, których być może nie zna nawet Svyatoslav Dubyanskiy.

Dopiero ich relacja będzie dla nas w pełni wiarygodna i oczywiście zamieścimy ją w serwisie. Czy ponowna inkarnacja Sai Baby znana jako Prema Sai będzie owym zapowiadanym „ponownym przyjściem Jezusa”? Oczywiście tego nie sposób wyrokować, ale jedno jest pewne: ma to być wydarzenie, które wstrząśnie w posadach Ziemię. Dlaczego? Na czym będzie polegać jego misja? Co będzie robił w Europie? Jak sobie poradzi z ludźmi, którzy będą na niego wylewać oceany wulgarnych pomówień, kpin i oskarżeń? To pytania na razie bez odpowiedzi. Obiecujemy jednak, że nasz zespół Projektu MESSING będzie dokładnie śledził tę sprawę i wszelkie nowe wiadomości będą ukazywały się w serwisach FN, czyli www.nautilus.org.pl i www.messing .org.pl

/www.emilcin.com jest serwisem wyłącznie ufologicznym/

/bardzo dziękujemy koleżankom i kolegom z Projektu Messing za kawał dobrej roboty… czekamy na kolejne wiadomości! FN/

 

 

I jeszcze kilka komentarzy, które dostaliśmy już po publikacji:


-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Monday, August 19, 2019 7:28 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Akiana Kramarik -NADCHODZI PREMA BABA – CZY TO BĘDZIE ZAPOWIADANY POWRÓT JEZUSA NA ZIEMIĘ? artykuł

 

Dzien Dobry,

 z zainteresowaniem przeczytalam te historie jednak to Akiana Kramarik (na zdjęciu obok - foto 2019) w wywiadzie parę lat ( około 4-5 lat) temu powiedziała, że kobieta i mężczyzna z których narodzi się Chrystus jeszcze się nie spotkali.

 Zostali jednak już wybrani na rodziców Chrystusa, co zresztą przeczy twierdzeniu o zwycięskim "zjeździe" Chrystusa z chmur.

 Może macie gdzieś Państwo wywiady z tą niezwykłą dziewczynką, której obrazy są naprawdę niesamowite.

 pozdrawiam

[...]

/poniżej materiał z Archiwum FN/


Akiane Kramarik to dziewczynka, która twierdzi, że widziała prawdziwą twarz Jezusa i namalowała ją na płótnie.

Akiane Kramarik ma obecnie 22 lata, ale pomimo młodego wieku już jest rozpoznawalną malarką i poetką. Mieszkająca w stanie Illinois Amerykanka wywołała poruszenie mając zaledwie 3 latka... To wtedy zaczęła opowiadać o swoich snach, w których widziała Jezusa! Jej rodzice byli zdumieni - są ateistami, nigdy nie opowiadali córce o religii. Tak wspominają pierwsze opowieści Akiane:

"Jako ateiści byliśmy zdziwieni słysząc opowieści naszej córeczki o zaświatach. Kiedy zapytaliśmy ją, skąd ma pewność, że chodzi o samego Boga, odpowiedziała, że po prostu to czuje, bo jego głos napełniał ją spokojem. Powiedział jej, co ma robić i jak pomóc innym ludziom".




Mając 8 lat Akiane namalowała twarz Jezusa, a gdy jej obraz stał się sławny, odezwał się do niej Colton Burpo, którego widzicie na zdjęciu. Chłopiec miał cztery lata, gdy przeszedł przez trudną operację, która prawie zakończyła się jego śmiercią. Na szczęście Colton wybudził się i... zapewniał, że odwiedził niebo, a w nim Jezusa, anioły i dwóch członków rodziny, którzy niedawno zmarli! Colton zapewniał, że Jezus wyglądał identycznie jak mężczyzna z obrazu namalowanego przez Akiane.

Jak widzicie, Akiane potrafi malować piękne portrety. Twarz Jezusa namalowała z równą dbałością o szczegóły i to mając zaledwie 8 lat!

 

/poniżej jej portret Jezusa/


Witamy,

Dziękujemy za wiadomość. Nie mamy żadnych nowych informacji, ale spróbujemy się czegoś dowiedzieć na ten temat.

Pozdrawiamy

FN

 Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2019 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Monday, August 19, 2019 4:47 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: PremaSai

 Witam, tego chłopczyka o którym dziś wspomnieliście w artykule o ponownym przyjściu Jezusa, pierwszy raz widziałem jakieś 2 lata temu, na youtube się pojawił. Z moich informacji wynika że to niestety nie jest to PremaSai.

[...]


 

 

-----Original Message-----
From: [...]
Sent: Monday, August 19, 2019 11:49 AM
To: Redakcja Portalu Messing <redakcja@messing.org.pl>
Subject: cd2

 w załączeniu fotka którą dodaliście do tekstu, trisula- symbol Boga Sziwy czyli hinduskiego odpowiednika Jahwe (to ten sam byt)

 --

Pozdrawiam serdecznie



W serwisie jeden z czytelników zamieścił komentarz w sprawie Sai Baby, który wymaga kilku słów z naszej strony. Komentarz nie został zatwierdzony, ale pokazujemy go poniżej.


Poniżej jego treść:

[ART] NADCHODZI PREMA BABA – CZY TO BĘDZIE ZAPOWIADANY POWRÓT JEZUSA NA ZIEMIĘ?
Witam wszystkich. Przeczytałem artykuł z wielką ciekawością. Zacząłem również szukać wszelkich informacji na temat tak niezwykłego człowieka. Na Youtubie znalazłem jednak kilka filmów prezentujących to w jaki sposób "kreował" złoto i czar prysnął.... co o tym sądzicie?

Proszę Państwa, musimy wyjaśnić jedną rzecz. Filozofia Fundacji Nautilus sprowadza się do prostej zasady: nie wierz w nic, co jest w sieci, do czego prowadzi „wbijający w ziemię, demaskujący link”, co mówią eksperci, przeróżne autorytety, media itp. – wierz tylko w to, co sam możesz sprawdzić.

Naszym mottem jest zdanie Buddy:

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.

Budda Siakjamuni

 

 

 

To prawda, że na temat Sai Baby jest tak ze sto milionów linków prowadzących do stron „ścierających go na proch”. Są serwisy, w których po stokroć udowodniono, że jest oszustem, hochsztaplerem, prostym kuglarzem, złodziejem, pedofilem gwałcącym dzieci, dealerem narkotyków, nawiedzonym wariatem itp. itd. – można by to mnożyć w nieskończoność. Do jego otoczenia kościoły protestanckie przysyłały swoich ludzi, którzy potem po powrocie wypisywali długie artykuły o tym, jak to „niczego nie materializuje”, wszystko oszustwo, że zdemaskowali kuglarza, że go ośmieszyli, że wbili w ziemię, a ludzie którzy myśleli, że „Sai Baba to nie wiadomo co” tylko się ośmieszyli, bo to proste tricki, a w ogóle to od razu „czar pryska”… Po co było to wszystko? Oczywiście po to, żeby ludzie wierzyli tylko w przekaz tego kościoła, którego demaskatorzy pojechali do Puttapharti, gdzie był Sai Baba. Napisano setki książek dosłownie wbijających Sai Babę w ziemię, rozcierających jego legendę na miazgę… w pył! Najwięcej jest o jego pedofilii i złodziejstwie, a oszustwa z tworzeniem przedmiotów są dopiero na trzecim miejscu…


No tak, tylko jest jedno małe „ale” – my mieliśmy okazję sami przekonać się o tym, że jego moc potrafiła działać w sposób wykraczający poza ludzkie zmysły. Nie musimy posiłkować się „miażdżącym linkiem”, nie musimy sięgać po „książkę, co zaorała oszusta” i tak dalej. Nasze własne doświadczenia włącznie z obserwacją Sai Baby na miejscu mówią wyraźnie: ten dziwny człowieczek z zabawną fryzurą afro miał moc, która została zweryfikowana przez nas samych. I sprawiła, że dosłownie wmurowało nas w ziemię… Piszemy o tym, abyście Państwo zrozumieli, na czym polega filozofia FN.

Zobaczcie przykład z UFO, czyli Zdany czy Emilcin. Gromada zawistnych i mściwych durniów od lat wypisuje w setkach miejsc sieci idiotyzmy, jak to „Zdany to prowokacja FN lub Faktu lub byłych policjantów” itp., a Emilcin to – to już Himalaje głupoty – efekt działania mistrza wszechczasów hipnozy, którym okazał się po śmierci pewien naprawiacz zepsutych telewizorów z Lublina. Po kliknięciu na link zawierający te bzdury też można by powiedzieć „aaa… to naprawiacz telewizorów zahipnotyzował kilkadziesiąt osób… czar Emilcina prysł!” ;)

Tylko my dobrze wiemy, że to wszystko zostało stworzone z zawiści i wściekłości, a jest fałszem takim, że bledną przy nim wszystkie fałsze z „Światowej Księgi Kłamstw”. ;)

Wierz tylko w to, co dotkniesz. Sprawdzisz. Zweryfikujesz.

Nie klikaj „linka”, tylko wyjdź z domu, pojedź na miejsce i przekonaj się, jak jest naprawdę. Oto nasza filozofia!

FN

Komentarze: 35
Wyświetleń: 6275x | Ocen: 54

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 18 sie 2019 10:58   
Autor: FN, źródło: FN, ABC NEWS   


Komentarze (35)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pon, 26 sie 2019 13:02 | brak oceny

promagna | Załogant

Tak, jak w poprzednim komentarzu opisywałem wpływ zmiany klimatu na roślinność. Zaczynają nam rosnąć odmiany prehistorycznych roślin. Nastają czasy ponure dla człowieka, ale sprzyjające roślinom bez względu na spalanie lasów.

https://tech.wp.pl/w-wielkiej-brytanii-wyrosla-prehistoryczna-roslina-przez-zmiany-klimatu-6417640403531393a

Nie, 25 sie 2019 08:54 | ocena: + 1

promagna | Załogant

Mamy już wstępne oznaki paruzji.

Kiedyś Jan Chrzciciel powiedział: "Ja chrzciłem was wodą , On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym”.

Przy paruzji Jezus będzie chrzcił ogniem. Niebo zapłonie, gwiazdy w ogniu się rozsypią.

A teraz płonie nam Arktyka, Afryka i Ameryka. Ktoś to specjalnie robi? Nie koniecznie. Roślinność wypali się prawie do końca pomiędzy zwrotnikami koziorożca i raka, aby dodatkowo podgrzać temperaturę powietrza. Spowoduje to m.in. zadymienie powietrza, większą ilość pyłów, które będą rozsiewane po całej ziemi w celu wyrównania deficytów pierwiastkowych na wyjałowionych glebach przez człowieka. Ta sama sytuacja wiąże się z wulkanizmem, który powoduje rozsiewanie po całej ziemi pyłów wulkanicznych, gdzie w chmurach piroklastycznych występują pierwiastki ziem rzadkich zdolne do gwałtownego pobudzenia roślinności.

Podgrzane powietrze zwiększy jeszcze bardziej topienie się lodowców, poziom oceanów musi się podnieść o kilkadziesiąt metrów, aby np. wymienić zasoby wody w Bałtyku. Aby te wszystkie zanieczyszczenia, które człowiek naprodukował zostały w dużej części zneutralizowane.

Gdy Gaja przestanie płonąć i zwiększy się ilość wody, to roślinność dostanie wodę strukturyzowaną ze stopionych lodowców. Zwiększy się drastycznie stężenie CO2 i człowiek będzie się dusił od wysokich temperatur i CO2. Nadchodzą czasy, gdy warunki klimatyczne będą bardziej podobne do Ediakaru, gdzie tlenu w powietrzu będzie 8% objętości, a CO2 4500 ppm. Teraz mamy w powietrzu tlenu 21% obj., a CO2 411 ppm.

pl.wikipedia.org/wiki/Ediakar

Gaja teraz robi porządki i jeśli tego nie zrozumiemy w skali globalnej to kres ludzkiej działalności skończy się dość szybko. Przetrwają tylko nieliczni. To co teraz obserwujemy to jest wstęp do podziału w związku z zaciskaniem się wrzeciona kariokinetycznego Gaji. Od tego nie ma ucieczki. To jest fizjologiczny proces. Należy spodziewać się wybrzuszenia Grzbietu Śródatlantyckiego i zwiększonej aktywności wulkanów podwodnych.

Sob, 24 sie 2019 10:39 | brak oceny

lukashzl | Załogant

Chrystus nie wrodzi się już w ciało materialne

Sob, 24 sie 2019 00:14 | ocena: + 1

Izabeli | Załogant

Jakkolwiek by nie spekulować o "powrotach" wielkich nauczycieli, jedno jest pewne: żaden nauczyciel, zeby nie wiem jaki wielki i mądry, nie przebuduje człowiekowi jego wnętrza, o ile sam człowiek tego nie zrobi i nie zechce. Mozna pisac całe tomy na ten temat... W sensie ogólnym my, ludzie, mamy dość niski poziom świadomości, a powinnismy miec wysoki, a nawet poziom boski, co sie tu w postach przewija. Sathya Sai uczył całe lata o wartościach ludzkich - prawdzie, właściwym postępowaniu, pokoju, miłości i niewyrządzaniu krzywdy... W moim przekonaniu mamy żyć tu i teraz, przeszłość minęła, przyszłość jest niepewna i zalezy od teraźniejszości, czyli od tego, jacy jestesmy dziś, tu i teraz. Serdecznie pozdrawiam Załogantów i Mostek kapitański.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 24 sie 2019 04:38 | ocena: + 1

lilka123 | Załogant

@Izabeli, jest rzeczą oczywistą że nie da się na raz zmienić wewnętrznie wszystkich, bo to się wydarza stopniowo, ale taka przemiana jest bardzo możliwa i się już dzieje. SSB mówił o sobie "jestem Bogiem"i że Bóg jest naszymi zmysłami (mniej więcej). Nawet słynne są Jego słowa"I am you, you are me". Jeżeli Bóg zna mnie lepiej niż ja siebie znam, to nie tylko wie o mankamentach mojej duszy ale też wie jak im zaradzić.
Wystarczy jedynie rzucić jednego z drugim na kolana dramatem życiowym, że nie będziesz miał wyjścia i zaczniesz z bólu psychicznego wyć do księżyca albo....do Boga. I pozamiatane.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 25 sie 2019 16:13 | brak oceny

Izabeli | Załogant

@lilka123, Słusznie prawisz, ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych - to a propos przemiany wewnętrznej ludzi. Troche przekornie mówie, gdyz teraz możemy jedynie bawić się słowami. Jesteśmy jak ci ślepcy, którzy usiłowali dowiedzieć sie, jak wygląda słoń badając - każdy z nich - tylko jakąś część słonia. Pozwolę sobie na stwierdzenie, że każdy z nas wie pewną część Jedności, do całości trochę nam brakuje. Uważasz, że "wystarczy rzucić jednego z drugim na kolana" - dobrze, u niektórych sie to sprawdzi, ale niektórym może przynieść znacznie większe dramaty. I co wtedy? Sama dla siebie raczej preferuje tu i teraz, o ile mi sie to udaje :-), nic mi nie daja wszelkie wizje profetyczne. Prema przyjdzie, skoro tak zapowiedział Sathya Sai, ale dla mnie On sam pozostanie jedyna Prawdą, jego zycie, jego nauki - wystarczy na kilka wcieleń... Może troche nie na temat, ale fajnie piszesz.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 26 sie 2019 11:58 | brak oceny

lilka123 | Załogant

@Izabeli, Sorry że nie na temat ,ale z całej Twojej wypowiedzi akurat krótki fragment mnie szczególnie zainteresował, a że nie było to ten akurat fragment na którym Tobie zależało to jeszcze raz sorry.
Ślepcem jest i zawsze pozostanie ten, co próbuje Boga intelektem poznać. Nie pakuj wszystkich do jednego worka.

Czw, 22 sie 2019 16:01 | ocena: + 1

PilotNes | Załogant

Większość ludzi wychodzi z założenia, że jeśli ktoś dysponuje możliwościami paranormalnymi,niezrozumiałymi powszechnie mocami, musi być kimś bardzo dobrym, najlepiej świętym. Nic bardziej mylnego. Postać co prawda fikcyjna, ale mocno archetypowa,niejaki Darth Vader, też miał w zanadrzu sporo sztuczek, świętym bym go przez to nie nazwał. To, że gość sypie jakimś proszkiem z rękawa czy wymiotuje raz do roku całymi jajkami, dowodzi jedynie tego, że to po prostu robi, niczego więcej. Dla mnie bardziej znaczący jest fakt gromadzenia bogactw, wyznawców, stwarzania wokół siebie kultu, uzależnianie od siebie innych. Facet sporo potrafił w sensie manipulowania rzeczywistością, czy to jednak oznacza, że była to postać pozytywna? Warto prześledzić, co się stało z życiem jego gorliwych wyznawców. Po owocach poznacie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 23 sie 2019 07:44 | brak oceny

lilka123 | Załogant

@PilotNes, większych bzdur nie czytałam. Jeżeli chce się rozmawiać o SSB to trzeba mieć o Nim jakieś pojęcie. Ty przeczytałeś wszystkie możliwe plotki, żadnej rzetelnej książki i wypowiadasz się. No ja bym nie miała odwagi....

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 18 wrz 2019 05:48 | ocena: + 1

PilotNes | Załogant

@lilka123, nie masz pojęcia o tym co czytałem a czego nie

Czw, 22 sie 2019 15:01 | ocena: + 1

sidhartha | Załogant

zamiast czekać na ewentualne przyjście premy sai baby lepiej zastanowić się "czy mam sobie coś do zarzucenia"?czy dobrze i z szacunkiem traktuję innych?czy zrealizowałem się?czy pomogłem kiedyś komuś i nadal pomagam?i w końcu"czy uwolniłem się od cierpienia"?to nauki sai baby.choć na pewno triki to on miał

Wt, 20 sie 2019 13:37 | ocena: -5

Kepos | Załogant

Spokojnie jeszcze nie teraz, to będzie zejście z Nieba Boga prawdziwego. Jeszcze nie było Antychrysta. Jednym ze znaków że zbliża się początek końca tego Świata będzie wyradzanie się narodów, bo liczba Dusz do inkarnacji jest wyliczona.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 26 sie 2019 18:17 | ocena: -1

Konrad.1978 | Załogant

@Kepos, są teorie, że Antychryst już jest na Ziemi, wśród nas. Tym Antychrystem miałby być mały KSIĄŻĘ LOUIS Z CAMBRIDGE (najmłodszy synek księżnej Kate i księcia Williama). Dowodem na to miałaby być suknia w jakiej księżna Kate pokazała przed szpitalem Louisa. Jest ona IDENTYCZNA Z SUKNIĄ jaką ma kobieta na filmie ,,Dziecko Rosemary''. Porównajcie sobie. I przypomnijcie sobie o czym jest ten film. Moim zdaniem toś w tym jest. Kolejnym argumentem za tym jest FORMA w jakiej była księżna tego dnia przed szpitalem, zaledwie KILKA GODZIN PO PORODZIE: uśmiechnięta, wesoła, ANI ŚLADU BÓLU I ZMĘCZENIA PORODEM - narodziły się więc teorie jakoby Kate wcale nie była w ciąży.

Wt, 20 sie 2019 11:51 | ocena: + 5

Dzibril88 | Załogant

Kurcze pierwszy komentarz i już wylądowałem na stronie :) Wybaczcie bo nie chciałem nikogo atakować, a po prostu się dowiedzieć czy na człowieku wieszają "psy" bo komuś przeszkadzał itp. natomiast z posta dowiedziałem się w skrócie że mam wierzyć w tą wersję na stronie fundacji bo fundacja potwierdza że tak jest :/ czy nie idziemy w ten sposób w kierunku mediów które stoją po drugiej stronie barykady bo twierdzą że to ich prawda jest "prawdziwsza" ? Nie bierzcie tego za atak, zależy mi jednak na dyskusji rzeczowej bez hejtowania. Pozdrawiam załogę i do następnego artykułu!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 20 sie 2019 15:38 | brak oceny

NAUTILUS | Mostek Kapitański

@Dzibril88, Bardzo dobrze, że pojawił się ten komentarz. Ludzie muszą wiedzieć o tym, jak wygląda sytuacja i ocena tej sprawy z naszej strony. Serdecznie pozdrawiany i witamy na pokładzie. FN

Wt, 20 sie 2019 11:24 | ocena: -3

sidhartha | Załogant

z tego co wiem prema sai baba już się inkarnował a w ciągu najbliższych kilku lat się "obudzi".
będzie miał moc jaką żaden awatar przed nim nie posiadał.
skąd to wiem?ze snów jakie mam.

Pon, 19 sie 2019 18:09 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

a co z tym dzieciakiem co medytowal pod drzewem?

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 20 sie 2019 11:14 | ocena: + 2

sidhartha | Załogant

no właśnie co?zrobił szum tymi kazaniami i lotosem a teraz jakby olał nas, ale to nie o nim tylko o sai babie.

Pon, 26 sie 2019 18:09 | ocena: -2

Konrad.1978 | Załogant

@magdakowalska48, O ile wiem to pod drzewem a konkretnie pod jabłonią rozmyślał NEWTON. Podczas tych rozmyślań spadło mu jabłko na głowę i tak odkrył PRAWO CIĄŻENIA (GRAWITACJĘ). Newton nie był żądnym świętym, żadnym prorokiem etc - po prostu angielski naukowiec, fizyk i tyle :)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 27 sie 2019 17:32 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@Konrad.1978, to malo wiesz

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Tym razem nie będzie jednego 'tematu wiodącego', a kilka. Przedstawimy najnowsze informacje w sprawie kilku wybranych naszych projektów, a także postaramy się odpowiedzieć na wybrane pytania naszych sympatyków. Do usłyszenia 22 września o godz. 21.00!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych przyznała, że trzy zarejestrowanie na materiałach filmowych spotkania amerykańskich pilotów z zagadkowymi obiektami są autentyczne i pochodzą z należących do armii myśliwców m.in. F/A-18E. Pentagon zobowiązał się, że teraz każdy tego typu incydent będzie indywidualnie analizowany przez specjalny wydział. Eksperci mają prowadzić szczegółowe śledztwa. Jeśli zdarzenia te nie będą związane z bezpieczeństwem narodowym, zostaną podane do wiadomości publicznej...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 17 wrz 2019 09:18 | Witam, Dnia 13.09 o godz 18:40 wyszedłem na balkon (3 -pietro) obejrzeć na chwile zachód słonca, w pewnej chwili od strony południowej wysoko na niebie zauważyłem bardzo jasną, jak wczesniej myślałem gwiazdę która po chwili przygasła o połowę i zmieniła kolor na czerwony i szybkim ruchem ruszyła w kierunku północnym.Chciałbym dodać że tego wieczoru chmury były bardzo rozrzedzone lecąca kula mocna przeswitywała przez nie. cała obserwacja trwała około 10 sek. Co ciekawe żona dzień wczesniej też...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Środa, 4 września 2019 | Kluczem do uratowania świata jest życie zgodnie z zasadami Kreacji! – niezwykłe przesłanie od obcych cywilizacji do mieszkańców Ziemi.

czytaj dalej

FILM FN

US NAVY OFICJALNIE POTWIERDZA PRAWDZIWOŚĆ TRZECH FILMÓW Z UFO

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.