Dziś jest:
Czwartek, 13 sierpnia 2020

Ziemia więcej mówi nam o nas niż wszystkie książki./Antoine de Saint-Exupery/

Komentarze: 19
Wyświetleń: 6253x | Ocen: 17

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 13 paź 2019 08:18   
Autor: FN, źródło: tvn24.pl   

NIEZWYKŁA SIŁA PRZEZNACZENIA – KOLEJNA HISTORIA TRAFIA DO ARCHIWUM FN


Czym jest przeznaczenie? Na to pytanie dostajemy natychmiast cały wachlarz mądrych i encyklopedycznych odpowiedzi. Z punktu widzenia wiedzy zebranej przez FN przeznaczeniem jest, na co nie mamy wpływu, a dostajemy „w pakiecie” już na starcie gry zwanej życiem.

I od razu widać, że jest wielka niesprawiedliwość, gdyż jedni dostają urodę, zdrowie i miłe i dostatnie życie, a inni od dziecka muszą zmagać się z potworną biedą lub śmiertelnymi chorobami, których ciężar bardzo często przygniata młode życie i dzieci chore na raka umierają nie mając szansy być dobrym czy złym – po prostu przeznaczenie kończy ich życie.

Tajemnica śmierci małych dzieci na skutek śmiertelnych chorób jest czymś, z czym nie mogą sobie poradzić kościelni teolodzy. Mimo nieprawdopodobnych „łamańców/wygibasów” które zawsze od nich słyszymy o tym, jak to Bóg takie dzieci obdarował łaską choroby czy że dzieci ‘dostaną nagrodę w niebie po łasce cierpienia’ czuć na kilometr, że osoby zakładające istnienie tylko jednego życia i negujące reinkarnację z problemem ‘śmierć małego dziecka na raka’ sobie nie poradzą. Gdyż wyjaśnienie tego bez założenia istnienia karmy czyli przeznaczenia z poprzednich wcieleń jest po prostu niemożliwe.


Przez 30 lat budowania archiwum Fundacji Nautilus zebraliśmy setki relacji ludzi o tym, jak bardzo często w zadziwiający sposób były ze sobą związane losy ludzi, których nagle ścieżki się przecinały i wtedy okazywało się, że do głosu dochodziło przeznaczenie. I nie mówimy tutaj o tzw. związkach, gdyż to zupełnie inna para kaloszy. Przeznaczenie pokazuje dziwne powiązania pomiędzy ludźmi w sposób, który czasami wprawia w bezgraniczne zdumienie.

Można by w nieskończoność podawać przykłady historii pokazujących, że między ludźmi istnienie przeznaczenie. Pamiętamy historię z 1993 roku. Dwóch śmiertelnych wrogów mieszkających w domach obok siebie przy jednej ulicy prowadziło ze sobą spór.

Niezależnie od siebie razem z rodzinami przebywali nad polskim morzem. Doszło do wypadku samochodowego, w którym obaj panowie zginęli – każdy z nich jechał własnym samochodem. Jakie jest prawdopodobieństwo, że dwaj zaciekli wrogowie będą akurat w jednym miejscu na skrzyżowaniu pod Gdańskiem i będą uczestniczyli w tragicznym wypadku, w którym obaj zginą? Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia wydaje się wynosić zero.

 

Nasi czytelnicy często przysyłają nam informacje o tekstach w sieci, które pokazują właśnie moc przeznaczenia. Oto przykład takiego tekstu.

Czy jest tak, że kiedy wybija nasz zegar śmierci, to oszukać jego nie uda się nikomu? Taką tezę wydaje się potwierdzać nieprawdopodobna historia, która wydarzyła się 12 marca 2017 na drodze krajowej nr 22 w kierunku Braniewa.

Opisał całe wydarzenie serwis TVN24.pl


http://www.tvn24.pl/elblag-przezyla-koszmarny-wypadek-a-zginela-pod-laweta,723115,s.html

Poniżej fragment tego tekstu:

Auto kobiety jest kompletnie zniszczone. Ona zginęła, gdy czekała na pomoc

34-letnia kobieta o własnych siłach wydostała się z auta, które koziołkowało po wjechaniu do rowu. Gdy stała na jezdni i czekała na pomoc, uderzyła w nią laweta. Przyjechała po jej zniszczony samochód.

- Około godziny pierwszej w nocy z soboty na niedzielę doszło do tragicznego wypadku na drodze krajowej nr 22 w kierunku Braniewa – poinformował podkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Samochód wypadł z drogi, uderzył w drzewo, stanął w płomieniach. Kierowca nie przeżył.

[…] 34-letnia kobieta, która jechała osobowym samochodem marki Suzuki w stronę Braniewa (woj. warmińsko-mazurskie), najprawdopodobniej straciła panowanie nad pojazdem. Najpierw zjechała na prawe pobocze i odbiła się od barierek. W końcu wjechała do przydrożnego rowu.

Samochód kilkukrotnie koziołkował i w końcu zatrzymał się na dachu 15 metrów od skraju drogi.

Poszkodowanej udało się samodzielnie wydostać z auta. Wyszła na ulicę i - jak podejrzewają policjanci - zaczęła iść w kierunku oświetlonej części drogi (w miejscu wypadku nie było latarni). – Prawdopodobnie była w szoku – przypuszcza podinsp. Nowacki. Była niewidoczna.

 Kobieta przeszła kilka metrów i wtedy uderzyła ją laweta, która jechała wyciągnąć auto z rowu. 34-latka zmarła na miejscu. Kierujący 26-latek był trzeźwy – stwierdzili policjanci, którzy przybyli na miejsce. Młody mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że nie widział kobiety.

- Sytuacja jak z filmu "Oszukać przeznaczenie" – dodaje Nowacki.

Źródło: (http://www.tvn24.pl)

 

 

Do naszego archiwum trafia właśnie historia z ostatnich tygodni, o której poinformowali nas nasi czytelnicy. Gdzieś nad tym opisem unosi się wielka tajemnica ludzkiego przeznaczenia, które czasami ingeruje w nasz – wydawałoby się – całkowicie przypadkowy los.

From: […]

Sent: Saturday, October 12, 2019 7:47 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject:

 

https://www.tvn24.pl/janow-grob-zamiast-celi-juz-nie-szukaja-sprawcy-smierci-ewy,976571,s.html

 

Wysłano z telefonu komórkowego Huawei

 

 

 Grób zamiast celi. Już nie szukają sprawcy śmierci Ewy

Samochód, którym jechał 32-letni Michał B. Ewę potrącił samochód. Kierowca zatrzymał auto, ściągnął konającą 35-latkę do rowu i odjechał. Sprawcy szukali dziewięć miesięcy.

 - Już wiemy, kto odpowiada za ten koszmar. Nigdy nie usłyszy zarzutów - mówi prokuratura. Ten, którego szukali, już nie żyje - zginął niemal w tym samym miejscu, co Ewa.

Całość: https://www.tvn24.pl/janow-grob-zamiast-celi-juz-nie-szukaja-sprawcy-smierci-ewy,976571,s.html

/poniżej screen tekstu/


 

Polecamy lekturę najnowszego wpisu w dziale XXI PIĘTRO

https://www.nautilus.org.pl/xxi-pietro,1017,14-pazdziernika-2019--niezwykla-historia-ze-szkaplerzem.html


Komentarze: 19
Wyświetleń: 6253x | Ocen: 17

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 13 paź 2019 08:18   
Autor: FN, źródło: tvn24.pl   


Komentarze (19)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 27 paź 2019 19:30 | brak oceny

abrovb | Załogant

Czlowiek rodzi sie po to by wykonac swoje zadanie jakiego sie podjal w momencie narodzin. Tzn. nie czlowiek tylko dusza, cialo czlowieka to tylko takie ubranko dla duszy.
Ja sam w sumie 3 razy przezylem smierc kliniczna, i za kazdym razem gdy bylem po tamtej stronie slyszalem " wracaj nie wykonales swojego zadania"

Pon, 14 paź 2019 17:43 | ocena: + 5

Rimobul | Załogant

Czytałem kiedyś gdzieś w necie jak para Amerykanów przyjechała na wakacje do Włoch. Było to wiele lat temu, bodaj w latach dziewięćdziesiątych. W dniu powrotu spóźnili się na samolot, który nad Oceanem Atlantyckim uległ katastrofie. Oczywiście wszyscy pasażerowie zginęli. Naturalnie ludzie ci traktowali to zdarzenie jako cud. Uratowali życie tylko dzięki temu, iż spóźnili się na swój samolot! Jednakowoż kilka dni później, kiedy normalnie wrócili do USA zginęli w wypadku samochodowym. Tak więc ich wyrok został "odroczony" tylko kilka dni. Innym przykładem jest też jakaś Amerykanka, która wygrała w loterii ogromne pieniądze. O tym przypadku kiedyś chyba nawet wspominał nasz Kapitan:) Nie byłoby nic w tym nadzwyczajnego w istocie gdyby nie jeden, maleńki drobiazg. Otóż ta kobieta wygrała drugi raz w życiu główną wygraną w tej samej loterii (bodaj Power Ball?) dokładnie 20 lat po pierwszej wygranej, stawiając te same liczby i do tego w tej samej kolekturze wysyłając kupon ! Tak więc z matematycznego punktu widzenia szansa wygrania w taki sposób jest jak wystrzelenie z pistoletu naboju, który po wytraceniu swojej energii upadł by na ziemię i wpadł by z powrotem do lufy! Kto wie czy nawet taki przypadek nie jest w tej sytuacji bardziej prawdopodobny?! A tak na zakończenie podam tylko przykład z dziś, który dla mnie jest oczywistym przejawem synchroniczności o której pisze Jung, a dla ignorantów zwykłym przypadkiem. Otóż wczoraj zatelefonował do mnie mój brat, który m.in. powiedział, że nasz wspólny kolega nazwijmy go umownie Darek wziął ślub. Ożenił się po wielu, wielu latach bycia ze swoją partnerką. Nie widziałem tego człowieka 3-4 lata, nie myślałem o nim w ogóle przez ten czas ani razu. A dziś spotkałem go w centrum miasta (Szczecina, więc ponad 400-stutysięcznego miasta) ok. 17-tej! I powiem nawet nie zrobiło to na mnie większego wrażenia bowiem jest to dla mnie kolejny z dziesiątek jeśli nie setek takich "przypadków" w mojej egzystencji w tym astralu. W sumie doby by mi zabrakło by wymieniać owe przykłady:) ale może o tym innym razem:) Serdeczne pozdrowienia dla całej Załogi Naszego Okrętu oraz Kapitana ze Szczecina:) PS. tak na marginesie od kilku miesięcy zauważyłem, że ciągle widzę godzinę 11:11! Może mi ktoś z Załogi względnie Kapitanatu podpowiedzieć jak to interpretować? Będę bardzo wdzięczny za podpowiedź...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 15 paź 2019 01:20 | ocena: + 2

Caoii | Załogant

@Rimobul,

Apropo tego przypadku z loterią to kiedyś gdzieś w internecie widziałem, nie jestem na 100% pewien czy to nie była jakaś ustawka, ale chyba nie, w każdym razie jakiś bardzo biedny materialnie facet wygrał główną wygraną na loterii. I postanowili nagrać o nim film, jakiś reportaż. I na potrzeby tego filmu facet miał podejść do okienka w jakieś kolekturze kupić los takiej loterii i zdrapać aby mogli to nagrać i dać w swoim filmie jako tło do odpowiadania jego historii.
No i jak kupił ten los i zdrapał przed kamerami to okazało się, że znowu, po razu drugi wygrał główną wygraną.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Nie, 20 paź 2019 15:03 | brak oceny

George | Załogant

@Caoii, widocznie te akurat wygrane mu się należały. Nie przypadek, ale jego wcześniejsze (niekoniecznie w tym akurat życiu) postępki mu się odpłaciły. Słowem karma która odpłaca w czasie, gdy zaistnieją ku temu odpowiednie warunki.

Nie, 20 paź 2019 20:25 | brak oceny

Stanley_xx | Załogant

@Caoii, Normalne. Przy takiej ilości zdarzeń jakie istnieją na świecie. To nie są żadne Cuda!

Pon, 14 paź 2019 11:19 | ocena: + 3

kasiask | Załogant

Kuzyn już od dziecka ocierał się o śmierć.We wczesnych latach dzieciństwa zostałby wciagnięty przez bagno.Już jako mężczyzna przeżył wypadek na jeziorze(jego kolega niestety nie przeżył).Później wypadek samochodowy .Niestety niedawno przegrał walkę z rakiem.Dodam jeszcze,że jego matka nie była zachwycona gdy się urodził bo chciała córkę

Nie, 13 paź 2019 16:37 | ocena: + 10

marek58-1958 | Załogant

Witam. Ze życie nie kończy się wtedy gdy myślimy my , czy lekarze , czy okoliczności sprzyjające śmierci przekonałem się już dawno temu. Według lekarzy w wyniku choroby nie powinno mnie być ze dwadzieścia lat temu . Następnie po wypadku sam prosiłem Boga o śmierć bo nie mogłem znieść bólu .Pół roku szpitala , pół roku niechodzenia- wyszedłem . Żyję nadal , pracuję , mimo drobnych dolegliwości cieszę się życiem , patrzę trochę inaczej na świat. Złagodniałem jakby .Doszedłem do jednego wniosku . Lat twojego życia nie przewidzi nikt , ani ty, ani lekarze ani pseudojasnowidze będziesz żył tyle ile zostało ci zapisane , nawet gdybyś ty sam chciał umrzeć wcześniej , lub chciał dożyć setki . Ile będziesz żył wie ktoś kto to życie nam zaplanował.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Poleca,y lekturę najnowszego wpisu w dziale FN24 o nowych, nieznanych efektach zarażenia koronawirusem. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Sob, 8 sie 2020 20:40 | Witam serdecznie Fundację Nautilus !  W dniu dzisiejszym tj. 08.08.2020 r. o godz. 22.05 na rozgwieżdżonym niebie można było zaobserwować przelot białego światła które sunęło bezszelestnie z zachodu w kierunku wschodnim. Światło to przesuwało się wolno i dość nisko - niżej jak satelity które możemy dostrzec na niebie. Światło to obserwowałem przez około 15 sekund na terenie Pragi Południe w Warszawie. [...]

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

DZIWNY OBIEKT NAD STARYM MIASTEM W ZAMOŚCIU - 2 sierpnia 2020

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.