Dziś jest:
Poniedziałek, 27 stycznia 2020

Twierdzenie, że Ziemia to jedyny zaludniony świat w nieskończonej przestrzeni jest równie absurdalne jak przekonanie, iż na całym polu prosa wyrośnie tylko jedno ziarenko.
/Metrodor, filozof grecki z IV wieku p.n.e./

Komentarze: 8
Wyświetleń: 3348x | Ocen: 20

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 9 gru 2019 12:24   
Autor: FN, źródło: FN   

BLISKIE SPOTKANIE Z UFO BETTY CASH I VICKIE LANDRUM (1980)

BLISKIE SPOTKANIE Z UFO BETTY CASH I VICKIE LANDRUM (1980)

Pod wieczór 29 grudnia 1980 roku pięćdziesięciojednoletnia bizneswoman Betty Cash, jej 57-letnia przyjaciółka i asystentka Vickie Landrum oraz wnuk tej ostatniej Colby Landrum wracając do domu, przejeżdżali samochodem w pobliżu Huffman w Teksasie. Tam przeżyły najdziwniejszą przygodę w życiu.




Jechali drogą położoną na uboczu i uczęszczaną zazwyczaj tylko przez miejscowych. Region ten, mimo iż leży w pobliżu Houston, jest rzadko zaludniony, pokryty lasami dębowymi i sosnowymi, pełen jezior i bagien. Po około pół godzinie Colby zauważył jasny obiekt unoszący się nad drzewami jakieś 5 km od nich.


Kiedy zbliżali się do niego, stawał się coraz większy i unosił się nad szosą. Nieznany obiekt był wielokrotnie większy
od samochodu i wyglądał jak ognisty diament. Ze spodu UFO wydobywały się w nieregularnych odstępach czasu płomienie. Pomiędzy tymi uderzeniami ognia UFO opadało na 7-10 metrów, po czym znowu wznosiło się wyżej. Betty zatrzymała auto mniej więcej 60 m przed obiektem.





Śledztwo nie zdołało dokładnie ustalić, czy wyłączyła ona silnik czy też po prostu motor sam zgasł. Potem cała trójka wysiadła z pojazdu, aby przyjrzeć się bliżej tajemniczemu obiektowi. UFO oświetlało las jak za dnia. Cztery rogi diamentu nie były, według opisu świadków, ostre, lecz stępione.

Wzdłuż osi znajdowały się niebieskie światła i słychać było powtarzające się regularnie dość głośne piski. Vickie Landrum, praktykująca chrześcijanka, nie wierzyła, jak sama mówi, ani w istnienie życia poza Ziemią, ani w UFO. Kiedy stała przed tym świecącym obiektem, oczekiwała Zbawiciela i dlatego wpatrywała się intensywnie w promieniujące światło. Wskutek tego doznała, jak się później okazało, ciężkiego uszkodzenia wzroku.


Po paru minutach Colby'ego ogarnął strach i chłopiec chciał wsiąść z powrotem do auta. Skłonił w końcu swoją babkę, aby weszła za nim do środka. Betty Cash nie mogła się oderwać. Stała bezbronna, zanurzona w jasnym świetle przed.
samochodem. Żar, wydobywający się z UFO, poparzył częściowo jej skórę. Nawet pod obrączką na palcu można było później znaleźć siady oparzeń. Po kilku minutach UFO uniosło się i odleciało.



Nagle świadkowie usłyszeli odgłosy jakby wielu helikopterów. I rzeczywiście, ze wszystkich stron nadlatywały śmigłowce. Według Betty sprawiały wrażenie, jakby chciały otoczyć UFO, ale znikło w ciągu kilku sekund za drzewami. Betty uruchomiła samochód i pojechała dalej szosą w kierunku Dayton. Po jakichś pięciu minutach rozejrzeli się jeszcze raz we troje za obiektem i zobaczyli, że nadal mogą go wyraźnie rozpoznać. Obiekt wyglądał teraz jak podłużny, świetlny stożek. Oświetlał pobliską okolicę i śmigłowce.

Naliczyli ich 23, a wiele z nich wyposażonych było w dwa wirniki, cztery koła i nadbudowę z tyłu. Niektóre z nich zdołano później zidentyfikować jako CH-47 Chinook. Pozostałe były znacznie mniejsze, ale za to szybsze i miały tylko jeden wirnik.
Gdy UFO i śmigłowce odleciały, świadkowie pojechali do domu.

Po odwiezieniu Vickie i Colby'ego Betty zrobiło się niedobrze. W ciągu następnych godzin jej skóra zaczęła czerwienieć jak po oparzeniu słonecznym. Spuchła jej szyja, a na twarzy, głowie i powiekach utworzyły się pęcherze, które w końcu popękały. Rano Betty znajdowała się na skraju śpiączki. Vickie i Colby Landrumowie borykali się z podobnymi dolegliwościami. Stan Betty Cash wciąż się pogarszał. Po trzech dniach musiała zostać przewieziona do szpitala, gdzie leczono ją jak ofiarę poparzenia. Kiedy jeszcze na dodatek wypadły jej włosy, Colby opowiedział lekarzowi o ich dziwnym spotkaniu z UFO. Leczenie się komplikowało, gdyż cała trójka pacjentów cierpiała na silne bóle głowy i zaburzenia wzroku.

Każda z trzech ofiar osobno została dokładnie przepytana na temat tego straszliwego przeżycia. Nie pojawiły się żadne sprzeczności. Wszyscy troje jednakowo opisali UFO i śmigłowce. Stwierdzono, że w większości chodziło o helikoptery CH-47 Chinook. Ale dyrekcja lotniska w Houston zapewniła, że w tym rejonie nie latały śmigłowce tego typu. Podobnie wszystkie bazy lotnicze w okolicy twierdziły, że w tym czasie żadne ich śmigłowce nie latały. Kiedy przeszukano drogę, znaleziono na asfalcie ślady po ogniu. Plastikowe i gumowe części samochodu Betty były uszkodzone.




Zespoły badawcze MUFON i CUFOS odkryły, że Betty Cash, Vickie i Colby Landrumowie nie byli jedynymi świadkami, którzy widzieli UFO i śmigłowce. Również policjant z Dayton i jego żona zaobserwowali wiele śmigłowców CH-47. Kiedy o zdarzeniu poinformowano opinię publiczną, do zespołów badawczych zaczęli się zgłaszać kolejni świadkowie, którzy widzieli
UFO i Chinooki. Ustalono także, że już poprzedniego dnia widziano śmigłowce i UFO.

Kilka miesięcy po zdarzeniu Vickie Landrum poddała się hipnozie dr. Leo Sprinkle'a z uniwersytetu w Wyoming. Nie znalazł on jednak nic, co wskazywałoby na porwanie. Betty Cash nie zgodziła się na hipnozę, gdyż lekarze obawiali się, że będzie to zbyt dużym obciążeniem dla jej serca.

W lutym 1981 roku koszty leczenia Betty Cash przekroczyły już 10.000 USD. Potem zachorowała na raka piersi. Amputacja piersi przeszkodziła na razie najgorszemu. Kilka miesięcy później koszty leczenia tych trzech ofiar sięgnęły 20 milionów USD. Betty Cash, Vickie i Colby Landrumowie zaskarżyli rząd amerykański, domagając się odszkodowania. Nie ulegało wątpliwości, że władze wiedziały o tym zdarzeniu więcej niż chciały przyznać, gdyż, wbrew zaprzeczeniom, brały w nim udział wojskowe śmigłowce. Prawnicy Betty Cash, Vickie i Colby'ego Landrumów uzasadnili swoje roszczenia w następujący sposób:
1. Gdyby założyć, że UFO znajdowało się w posiadaniu, w dyspozycji albo pod kontrolą pozwanego rządu USA, niedbalstwem z jego strony był fakt, że obiekt ten przelatywał nad powszechnie dostępną drogą. Tym samym pozwany winny jest tego, że nie ostrzegł powodów przed niebezpieczeństwem. Wojsko powinno było w każdym razie pomóc skarżącym, nie podjęło jednak
żadnych kroków.
2. Gdyby założyć, że UFO nie znajdowało się w posiadaniu, w dyspozycji ani pod kontrolą pozwanego, także w tym przypadku – według prawnika Petera Gerstena – powodom przysługiwałoby prawo do odszkodowania. Obecność śmigłowców wskazuje bowiem, że pozwany wiedział o istnieniu tego latającego obiektu, nie przekazał jednak skarżącym żadnego ostrzeżenia ani nie
przyszedł im z pomocą. Gersten podsumował, że w wypadku gdyby UFO było nieznanym intruzem, amerykański rząd
wiedział – jak wynika z obecności śmigłowców wojskowych, względnie powinien wiedzieć, że UFO od przynajmniej 35 lat
stanowi niebezpieczeństwo dla ludności. Ponieważ powodowie płacą podatki, a rząd odpowiedzialny jest za ich
bezpieczeństwo, mają więc oni też prawo wiedzieć, kto lub co spowodowało ich obrażenia.



Proces trwał cztery lata i zakończył się w 1986 roku niepomyślnie dla skarżących. Wysoko postawieni specjaliści
amerykańskiej agencji kosmicznej NASA, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej zaświadczyli przed sądem, że ich instytucje nie mają ani nie korzystają z takiego obiektu, jaki opisali Betty Cash oraz Vickie i Colby Landrumowie. Dla sędziego Rossa
Sterlinga zeznania ekspertów rozstrzygnęły sprawę, mimo iż powołano wielu niezależnych świadków, którzy widzieli wojskowe śmigłowce i UFO.

Dzisiaj Betty Cash oraz Vickie i Colby Landrumowie chorują na raka. Co rzeczywiście zaszło w położonej na uboczu okolicy koło Huffman w Teksasie, pozostanie tajemnicą. Nie jest zbyt prawdopodobne, by wojsko oblatywało ściśle tajny model na otwartym terenie. Jak wykazaliśmy w „UFO-Geheimhaitung”, takie loty testowe odbywają się zawsze na obszarach niedostępnych opinii publicznej. Inna hipoteza mówi, że UFO zostało namierzone przez radary wojskowe. Być może
przypuszczano, iż UFO ma kłopoty i grozi mu upadek. Śmigłowce miały chyba stanowić kolumnę ratowniczą, a gdy UFO znikło, powróciły do swoich baz. Jest oczywiste, że rząd amerykański ze względów narodowego bezpieczeństwa poświęcił przyszłość, a prawdopodobnie i życie Betty Cash oraz Vickie i Colby'ego Landrumów.





Co ciekawe, wieczorem 6 sierpnia 1987 roku we Włoszech doszło do podobnego zdarzenia. Trzech mężczyzn jechało samochodem również mało uczęszczaną drogą w Pordenone. Nagle nad pojazdem zawisł w powietrzu obiekt w kształcie dysku. Wkrótce potem zgasł silnik. UFO oblało ich auto i pobliską okolicę jasnym światłem. Podobnie jak w przypadku Cash-Landrum, trzej mężczyźni wysiedli z samochodu, aby lepiej widzieć świecący obiekt. Po chwili ogarnął ich jednak
strach i z powrotem wsiedli do auta. Gdy UFO znikło, mogli znowu uruchomić samochód. Po dziesięciu minutach dotarli do miasta San Daniele, które leżało 90 km od miejsca ich bliskiego spotkania z UFO. Pozostało nie wyjaśnione, jak zdołali pokonać ten odcinek w tak krótkim czasie.

Wszyscy trzej mieli po tej przygodzie mdłości i cierpieli na zapalenie spojówek, ale na szczęście nie zostali tak silnie napromieniowani, jak Betty Cash oraz Vickie i Colby Landrumowie. Włoskie ofiary UFO oczywiście również nie mogły ubiegać się o odszkodowanie, gdyż sprawca ich obrażeń pozostał niezidentyfikowany.
ARCHIWUM FN

 

Uwaga czytelnicy serwisu! Trwają bardzo poważne prace związane z oskryptowaniem i serwerem. Dzieją się "dziwne rzeczy" i jeszcze przez kilka dni będą musiały się dziać, ale wszystko mamy pod kontrolą. W tym tygodniu na Śląsku kolejna odsłona eksperymentu "Otwarte Niebo" - więcej informacji o jeszcze w tym tygodniu.

Prosimy wybaczyć, że nie wszystko będzie działało tak jak powinno w serwisie FN, ale jest to konieczne do modyfikacji skryptu. Pozdrawiamy wszystkich z okrętu Nautilus!

Komentarze: 8
Wyświetleń: 3348x | Ocen: 20

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 9 gru 2019 12:24   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (8)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 15 gru 2019 14:59 | brak oceny

tur77ek | Załogant

Każdy kto interesuje się kosmosem, wszechświatem, obcymi i tym co jest po śmierci powinien obowiązkowo przeczytać książkę MISJA Michel Desmarquet to prawdziwa opowieść człowieka który został zabrany na obcą planetę - są dostępne darmowe pdfy w necie:)

Czw, 12 gru 2019 15:01 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

i gdzie jest ta wasza pierwsza dyrektywa hm? chyba tam gdzie slonce nie dochodzi

Pon, 9 gru 2019 22:12 | ocena: + 6

Orion_1957 | Załogant

Ciekawe ale jakże niebezpieczne spotkanie które doprowadziło rodzinę do utraty zdrowia. żadnej pomocy ze strony własnego rządu bo kto się przyzna że obcy istnieją. Zapewne jest to dla nas wszystkich ostrzeżenie aby unikać bliskiego kontaktu z pojazdami obcych jeżeli będzie to oczywiście możliwe. A mimo to kusi by zostać tym który obcych zobaczy z bliska.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 12 gru 2019 21:22 | brak oceny

Solejukowa | Załogant

Orion, teraz będziemy się zastanawiać: dron czy inne ustrojstwo zabawkowe czy wojskowe? Tego nigdy nie będziemy pewni, i o to chyba chodzi żeby ludziska miały "groch z kapustą" we łbie.... ;)

Pon, 9 gru 2019 19:47 | ocena: + 5

Natenczas_Wojski | Załogant

Bliskie spotkanie z UFO grozi zawsze śmiercią bądź kalectwem, o ile jego załoga nie jest oficjalnie gotowa na kontakt i nie podejmie w związku z tym koniecznych środków ostrożności.

Wszelkie nieautoryzowane, przypadkowe, przygodne i pozostające "poza koncesją" spotkania z pozaziemską techniką, rodzą ekstremalne zagrożenia dla ziemskich istot - podejrzewam, że nie tylko ludzi. Taki obiekt na skutek działającego napędu antygrawitacyjnego (a po części też pola maskującego) emituje w swoim otoczeniu gigantyczne ilości energii! Ogromne natężenia pola elektromagnetycznego, a także pozostałych składowych spektrum (w zakresie promieniowania ultrafioletowego, podczerwonego, mikrofalowego oraz rentgenowskiego), mogą powodować letalne skutki dla żywych organizmów.
Sprawdziło się to aż nadto czytelnie w przypadku Travisa Waltona, gdy Obcy z UFO zmuszeni byli podjąć wobec niego akcję resuscytacacyjną, aby nie pozostawić po sobie zimnych zwłok na ziemi. Travis, będąc młodym człowiekiem, przez ciekawość i nie zachowując zasad bezpieczeństwa, dość nonszalancko wszedł w bezpośredni kontakt z obcym obiektem i byłby przypłacił to życiem, gdyby nie refleks i dobra wola Kosmitów.

Dlatego choć kontakt z Obcymi wydaje się dla każdego z nas dość mglistą i mało realną perspektywą - zawsze należy pamiętać na tą ewentualność o podstawowych "przepisach BHP". Z Obcymi staramy się wpierw przede wszystkim skontaktować telepatycznie, a gdy nie doczekamy się odzewu ani jakiekolwiek reakcji - nie podchodzimy z nienacka w pobliże ich statków, traktując je z podobną rezerwą jak pracujący reaktor jądrowy pozbawiony osłony.

I to by było na tyle, życzę owocnych i budujących interakcji z naszymi intrygującymi, kochanymi acz niebezpiecznymi - Braćmi, Siostrami oraz Hermafrodytami (sic!)...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 12 gru 2019 15:00 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

@Natenczas_Wojski, po raz pierwszy sie z toba zgadzam bo napisaes cos madrego

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 12 gru 2019 16:40 | brak oceny

Natenczas_Wojski | Załogant

Wielkie dzięki...

Pon, 9 gru 2019 17:57 | brak oceny

kasiask | Załogant

Duży pech spotkał te Panie,współczuję.
FN na Śląsku:)

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] 16 stycznia 2020r w śnie odbyłam rozmowę ze znajomą, która umarła w 2004r. W śnie odebrałam połączenie przez telefon komórkowy i słyszę  jak znajoma się przedstawia. Mówi, że dzwoniła na telefon STACJONARNY ale nikt nie odbierał. Głos miała bardzo zmęczonej osoby, nie zakończyła rozmowy ale pomimo mojego wywoływania jej, nie odzywała się a ja nasłuchując słyszałam głos jakiejś kobiety, która według mnie opiekowała się nią. Gdy się obudziłam to stwierdziłam, że to nagranie...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Śr, 22 sty 2020 14:05 | Witam serdecznie, w dniu dzisiejszym 21.01.20 wraz z rodziną zaobserwowaliśmy dziwne światła na zachodnim niebie. Była godz 18,30-18,40, wychodząc na taras spostrzegłem ciąg punktów świetlnych na zachodniej części nieba. Zdziwiony zawołałem syna i żonę, aby też to potwierdzili. Początkowo myślałem, że są to gwiazdy ułożone w takim ciągu, ale nie pasowała mi ich ilość ok 7-10 szt. Punkty pojawiły się tuż nad horyzontem zachodniego nieba i ciągnęły się w kierunku zenitu nieba (obecnie w kierunku...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 26 grudnia 2019 | Tragedią naszej planety są religie, gdyż religia opiera się na wierze, a sprawy związane z duchowością są wiedzą. Ale i tak jest gorzej, gdyż dogmaty głównych religii są całkowicie fałszywe i przekonują ludzi, że Ziemia jest tylko przystankiem w drodze do raju.

czytaj dalej

FILM FN

UFO obok stacji kosmicznej ISS

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.