Dziś jest:
Piątek, 21 lutego 2020

Jeśli są gdzieś inne światy daleko w kosmosie, to na pewno stoją tam piramidy.
/Jon M. Taylor, badacz Egiptu/

Komentarze: 18
Wyświetleń: 2241x | Ocen: 24

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 3/5


Wt, 11 luty 2020 15:31   
Autor: FN, źródło: FN   

TAJEMNICA DEJA VU


Fani science fiction z pewnością pamiętają scenę z filmu „Matrix”, w której Neo spostrzega defilującego korytarzem czarnego kota, a w chwilę później… defilującego korytarzem czarnego kota. Sądzi wtedy, że doświadczył właśnie déja vu, czyli nieuzasadnionego wrażenia powtórnego przeżycia całkowicie nowej sytuacji. Przyjaciele szybko uświadamiają mu jednak, że to nie przywidzenie, lecz błąd matriksa.

– Tak się dzieje, kiedy coś zmieniają – tłumaczą. Wszystko wskazuje na to, że w naszej rzeczywistości tajemniczy fenomen déja vu również ma całkiem racjonalne – choć nie znaczy to, że proste – wyjaśnienie.




Już to widziałem

W déja vu najciekawsze jest to, że choć wrażenie powtórnego przeżywania jest niezwykle intensywne, doświadczająca go osoba nie potrafi opisać jakichkolwiek dotyczących go okoliczności. Nie umie powiedzieć, gdzie, kiedy ani jak do niego doszło. Jakby tego było mało, po pewnym czasie co prawda świetnie pamięta, że je przeżyła, ale nie potrafi opisać, czego sam fenomen dotyczył.

Zdaniem Stephanie Warn, neurofizjologa z San Francisco, uczucie déja vu to nic innego jak „czkawka” pamięci. Mechanizmy odpowiedzialne za pamięć krótkotrwałą nakładają się na te, które tworzą trwałe ślady pamięciowe, mózg zaś – niejako znienacka – podkręca obroty tak, że wydaje się nam, że przypominamy sobie jako dawną przeszłość coś, co widzieliśmy moment wcześniej. Pierwszy do podobnych wniosków doszedł amerykański neurolog Robert Efron. Z jego prac wynika, że w rozróżnianiu tego, co nastąpiło wcześniej, a co później, kluczową rolę odgrywa płat skroniowy półkuli dominującej. Uszkodzenia niektórych okolic mózgu (albo „krótkie spięcie” połączeń neuronalnych) mogą sprawiać, że informacja odbierana przez jedną półkulę dostarczana jest do drugiej z opóźnieniem i przez to postrzegana jako dwie niezależne, a doświadczająca tego osoba nie potrafi sprecyzować odstępu czasowego między nimi.

Krótkie spięcie

Wiadomo, że fenomen ten częściej przydarza się osobom cierpiącym na takie choroby psychiczne jak schizofrenia czy nerwice natręctw, ale najsilniejszy związek istnieje w przypadku tzw. padaczki skroniowej. Ta postać epilepsji charakteryzuje się nieprawidłowymi wyładowaniami elektrycznymi ograniczonymi do płata skroniowego mózgu. Osoby dotknięte tym rodzajem padaczki nie miewają uogólnionych napadów z drgawkami i utratą świadomości, za to mogą np. przez kilkanaście-kilkadziesiąt sekund doświadczać nagle dźwięków albo zapachów (choć nie ma ich realnego źródła) lub po prostu znieruchomieć na chwilę, zanim mózg wróci do normalnej pracy


 Naukowcy spekulują więc, że déja vu może być podobną aberracją w pracy mózgu jak mały napad padaczkowy, tyle że objawem zamiast swądu czy gwizdu jest powtarzający się obraz. Związek między występowaniem déja vu a obecnością ogniska padaczkowego wykazali już w latach 60. neurolodzy Malwin Cole i Oliver Zangwill, zaś neurochirurdzy Sean Mullan z University of Chicago i Wilder Penfield z Montre­al Neurological Institute potwierdzili, że uczucie to można wywołać, pobudzając prądem tylną część zakrętu skroniowego górnego. Za neurologicznym, a nie psychicznym, wyjaśnieniem przemawia też niedawny eksperyment naukowców z Leeds. Kazali oni zdrowym ochotnikom zapamiętać zestaw słów, a następnie poddali ich hipnozie i podczas seansu kazali wyuczone słowa zapomnieć. Gdy badanym ponownie pokazano zapamiętane wcześniej wyrazy z nadzieją, że wywołają uczucie déja vu (a ściślej déja lu), udało się to tylko u połowy z nich.

Być może wrażenie powtórnego przeżywania jest po prostu mniej rozpowszechnionym rodzajem „krótkiego spięcia” w mózgu. Czegoś w rodzaju „wstrząsu przedsennego”, którego czasem doświadcza niemal każdy, gdy zasypiając, nagle budzi się z uczuciem skurczu mięśni albo dlatego, że… spadł z łóżka. Tyle że ten „wstrząs” może przyjść niespodziewanie, o każdej porze dnia i nocy.

Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że taka „czkawka pamięci” to nic wielkiego, dla osób, które doświadczają jej często, konsekwencje mogą być poważne. Ciągłe uczucie, że przeżywa się coś kolejny raz, często prowadzi do depresji. Chorzy wycofują się z życia społecznego, zarzucają hobby i kontakty towarzyskie, bo… wszystko to już robili, już byli na tych przyjęciach, już rozgrywali ten mecz tenisowy, już widzieli ten film… Pewien emerytowany inżynier, który skarżył się lekarzowi rodzinnemu na ciągłe wrażenie déja vu, został – słusznie – skierowany do kliniki zaburzeń pamięci. Natychmiast zaprotestował, że to nic nie da, bo… przecież już tam był.

Atak klonów

Dwukrotne oglądanie nawet najbardziej diabolicznego kota czy rozgrywanie meczu tenisowego wydaje się jednak niczym w porównaniu z innymi igraszkami umysłu. Niemiecki lekarz Arnold Pick już ponad 100 lat temu opisał przypadłość nazwaną paramnezją powielającą, w której dotknięta nią osoba miała wrażenie, że wszystko wokół niej, łącznie z najbliższą rodziną, zostało podmienione na niemal idealne, ale jednak… kopie. Wrażenie to było przy tym tak silne, że nie mogły go rozwiać żadne racjonalne argumenty. Dwadzieścia lat później opisano podobną, lecz częstszą chorobę, nazwaną l’illusion des sosies lub zespołem Capgrasów, w której to dobrze znana osoba była postrzegana jako ktoś zupełnie obcy, tyle że o identycznym wyglądzie. Od tego czasu poznano jeszcze kilka podobnych pułapek pamięci. Należy do nich także zespół Fregoli, w którym pacjent bierze nieznaną mu osobę za znajomego, choć o zupełnie zmienionym wyglądzie. Wszystko dlatego, że pamięć polega w znacznej mierze na rekonstruowaniu wcześniejszych wrażeń, a nie na ich prostym odtwarzaniu.

Czyżby zatem chodziło o tajemnice niezbadanego umysłu? Można by tak sądzić, gdyby nie pewne zależności. Każdy z opisanych wyżej zespołów występuje częściej w przebiegu wirusowych zapaleń mózgu i opon mózgowych, uszkodzeń płatów skroniowych (częściej prawego) czy rejonów czołowooczodołowych kory mózgowej.




Znany neuropsycholog Ch. Ramachandran twierdził np., że zespół Capgrasów można wyjaśnić zniszczeniem połączeń biegnących ze zlokalizowanych właśnie w prawym płacie skroniowym obszarów odpowiedzialnych za rozpoznawanie twarzy do układu limbicznego. Należy przy tym zaznaczyć, że uszkodzenia przyległych do płata skroniowego struktur: zakrętów parahipokampalnego i wrzecionowatego, wywołują też inne ciekawe zjawisko – tzw. prozopagnozję, czyli niemożność rozpoznawania twarzy. Osoby z tą przypadłością nie rozpoznają znajomych na ulicy, a nawet własnych dzieci, jeśli te będą inaczej ubrane albo znajdą się w nieprzewidzianym miejscu. Nie byłoby dla nich zapewne niczym niezwykłym pomylić swoją żonę z kapeluszem.

 Déja vu czyli twój mózg już tu był

Pewna 73-letnia kobieta po usunięciu z jej mózgu dużego guza uciskającego prawy płat skroniowy i czołowy zaczęła mieć wrażenie, że wszystko wokół niej zostało zduplikowane, tzn. że żyje w świecie złożonym wyłącznie z kopii, zarówno ludzi, jak i miejsc. Co niesamowite, po prawie roku życia w skopiowanym świecie uczucie niemal ustąpiło po podaniu… risperidonu – jednego ze znanych preparatów przeciwpadaczkowych.

Dla chorych z paramnezją powielającą choć niejako po raz drugi, czas płynie jednak we właściwym tempie i kierunku. Są jednak schorzenia, w których nawet ta, zdawałoby się, nienaruszalna właściwość świata zostaje zachwiana.

Dzień Świstaka

Kto oglądał film z Billem Murrayem, ten wie, jak upiorna może stać się konieczność przeżywania po raz kolejny tej samej sytuacji. Pierwowzorem głównego bohatera mógł być młody Japończyk, który w wieku 23 lat popadł w paranoję z halucynacjami. Zdawało mu się, że ciągle przeżywa na nowo okres między 21. a 25. rokiem swego życia. Uczucie było tak przerażające, że by wyrwać się z zaklętego kręgu, młodzieniec kilkakrotnie próbował popełnić samobójstwo.

Na drugim biegunie tego spektrum można niewątpliwie umieścić przypadek 25-letniej kobiety, która przez 12 lat uparcie twierdziła, że po raz kolejny przeżywa fragment swojego życia. W przeciwieństwie do Japończyka towarzyszyło temu jednak poczucie niewyobrażalnego zadowolenia, wręcz euforii, i kompletnie fałszywe postrzeganie perspektywy przyszłości. Choć nie wyjaśniono do końca przyczyny jej stanu, badacze sądzą, że było to zaburzenie równowagi odpowiedzialnego za emocje układu limbicznego.

Zupełnie odwrotnym do przeżywania wszystkiego ponownie zjawiskiem jest jamais vu, czyli poczucie, że widzi się coś lub kogoś po raz pierwszy, choć w rzeczywistości jest to np. nasza żona albo wieloletni przyjaciel. Osoby cierpiące na tę przypadłość wciąż od nowa przedstawiają się wszystkim, a przemierzana codziennie droga do pracy wydaje im się za każdym razem dziewiczym szlakiem. Samo w sobie nie byłoby to takie złe, sęk w tym, że tacy ludzie nie pamiętają też, że coś już zrobili, napisali bądź wysłali. Fenomen ten podobnie jak déja vu wiąże się z nieprawidłowościami w obrębie płata skroniowego, w tym z napadami padaczkowymi w tym obszarze.

Jak widać, z perspektywy mózgu pojęcia „przed” i „po” czy „znany” i „nieznany” są całkowicie subiektywne. Nierzadko zaś wewnętrzne przekonanie wygrywa w starciu z „obiektywną” rzeczywistością. Nie znaczy to jednak, że przyczyn trzeba poszukiwać w zaświatach czy o kłopoty z pamięcią oskarżać pozaziemskie cywilizacje. Najzupełniej wystarczy do tego jakiś swojski wirus albo uderzenie cegłą w głowę.

Pisaliśmy o tym wielokrotnie, ale cały czas ten fenomen fascynuje i zadziwia. Zjawisko Déjà vu (fr. już widziane) to bardzo osobliwe wrażenie, że coś, co rozgrywa się teraz przed naszym oczami „już było w przeszłości”. Czasami wiemy nawet, co będzie później i... tak się przeważnie dzieje. W Wikipedii spróbowano nawet uszeregować cechy typowego Déjà vu

  • występuje nagle,
  • trwa jedynie kilka sekund,
  • osoba doświadczająca jest krytyczna wobec swojego odczucia (tzn. wie, że to, czego doświadcza, jest w praktyce niemożliwe),
  • osoba doświadczająca nie jest w stanie podać, kiedy miało miejsce to "wcześniejsze" wydarzenie (które jakoby teraz się powtarza),
  • wrażenie dotyczy nie widoku pewnego pojedynczego przedmiotu, budynku czy człowieka, ale całej sytuacji. Osoba ma wrażenie, że powtarza się pewna chwila z jej życia,
  • czasami pojawia się przekonanie o możliwości przewidzenia co się za chwilę wydarzy (prekognicja),
  • zjawisku temu towarzyszy aura niesamowitości, tajemniczości.

 

Pomijając ten ostatni punkt należy przyznać, że jest w tym wiele racji. Ta sprawa powraca w korespondencji do nas. Oto przykład e-maila:

 

 To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: prekognicja?

 Witajcie!

 Od niedawna jestem stałą czytelniczką Waszej strony (...). Tym razem nie mogę się oprzeć - temat poruszony w artykule "Ja juz to widziałem! - to wrażenie miał każdy przynajmniej raz w życiu. Na czym polega fenomen zjawiska deja vu?" jest dla mnie ostatnio żywym tematem. Od zawsze miałam coś, co nazywałam deja vu, ale okazuje się, że to może być coś innego. Chodzi o podobne zjawisko - wiem, że widziałam już daną konkretną sytuację. Lecz zawsze dzieje się to z dużym wyprzedzeniem (nawet kilku miesięcy) podczas snu albo w momencie silnego pobudzenia emocjonalnego (niezależnie, czy są to emocje pozytywne czy negatywne). Takie "wizje" dotyczą spraw mało istotnych i są to pojedyncze "klatki" z przyszłości albo kilkusekundowe zdarzenia. Muszę podkreślić z całą mocą, że te mało istotne sprawy są jednak w jakiś sposób zadziwiające - a to osoba z "fikuśną" fryzurą, a to kłótnia ludzi albo po prostu konkretny układ samochodów i pieszych na skrzyżowaniach (czasem nawet pamiętam pojedyncze numery rejestracyjne). To jakoś nie robi na mnie wielkiego wrażenia, bo zawsze może się zdarzyć, że jest to przypadek, który mój mózg interpretuje inaczej.

 Nawet nie próbuję się zastanawiać o co z tym chodzi. Lecz ostatnie wydarzenia, jakie zadziały się w życiu bliskiej mi osoby spowodowały, że muszę Was poprosić o poruszenie na stronie tematu prekognicji.

 Już piszę w czym rzecz. Niedawno mojej przyjaciółce przyśnił się leżący ojciec z zamkniętymi oczami. Zinterpretowała to tak, że jej ojciec umarł. Niecały tydzień później wyjechała w odwiedziny do domurodzinnego i właśnie tego dnia, tuż po jej przyjeździe, ojciec trafił do szpitala (na szczęście teraz żyje i ma się już lepiej, jednak było bardzo ciężko). Dziewczyna jest zdruzgotana, gdyż w swoim śnie widziała ojca z nową fryzurą (zrobioną w czasie, kiedy nie mogła jej zobaczyć) i w tym samym ubraniu, w jakim został on zawieziony do szpitala (a należy on do osób, które codziennie ubierają się inaczej).

 Czy to była prekognicja, czy deja vu? Skąd bierze się, że niektórzy doświadczają prekognicji, a inni nie? I czym ona się różni od jasnowidzenia, bo to także nie jest jasne dla wielu osób ;) Mam nadzieję, że nie pytam tutaj o "oczywiste oczywistości" i może faktycznie zajmiecie się tym tematem. Ale w końcu nie ma głupich pytań, a kto pyta nie błądzi, więc pozwalam sobie na szukanie odpowiedzi.

 Pozdrawiam serdecznie

 K.

 

 

W kolejnym odcinku o Deja Vu przedstawimy historie, które przysłali nam nasi czytelnicy.


Komentarze: 18
Wyświetleń: 2241x | Ocen: 24

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 3/5


Wt, 11 luty 2020 15:31   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (18)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 18 luty 2020 20:10 | brak oceny

lordofchaos | Załogant

każde zdarzenie to np. bit informacji
bitem dla naszego mózgu jest elektron
wystarczy, że mój bit=elektron "wyskoczył"
a ktoś inny go przejął i deja vu gotowe
ot rozWiązanie

Nie, 16 luty 2020 07:44 | brak oceny

Caoii | Załogant

Według informacji w ,,Misji'' Michaela Desmarqueta którą zresztą niedawno sporo polecaliście w waszym serwisie zjawisko Deja Vu bierze się stąd, że człowiek przed rozpoczęciem życia ogląda scenariusz tego życia, co się w nim wydarzy i czasem coś z tego zostaje w pamięci i przypomina się gdy człowiek dojdzie do danego momentu w życiu.

Moim zdaniem to chyba najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie. Zwłaszcza, że istnienie scenariusza życia czy jak to woli przeznaczenia potwierdza wiele innych niezależnych źródeł informacji. Skoro więc scenariusz życia istnieje to takie wyjaśnienie zjawiska Deja Vu wydaje się najbardziej prawdopodobne. Na pewno bardziej niż teorie o światach równoległych.

Nie, 16 luty 2020 02:16 | ocena: + 2

Adamski | Załogant

Witam.To jeden z ciekawszych komentarzy na temat deja vu jakie ostatnio czytalem.
To chyba nie przypadek i nie deja vu ,że dokladnie wczoraj wieczorem,ponad dwie godziny dyskutowałem na ten temat z moją żoną.
Na przypadki stanu deja vu w którym pojawia sie wiedza z doświadczenia,czy tez widzimy krok po kroku kolejne wydarzenia a potem ich doświadczamy,wspolczesna nauka czy psychologia nabiera wody w usta i wytrzeszcza oczy.
W najlepszym przypadku sprawa trafia do katalogu "Fenomen"jak jakies ufo czy magia.
Takie doświadczenia o których pisze raffi,które mnie spotykaja i pewnie wielu innych,traktuje jako bonus od życia,albo ważny element w ukladance, który poprzez świadomość daje wewnetrzny spokój.
Serdecznie pozdrawiam.Adamski

Sob, 15 luty 2020 20:42 | ocena: + 2

Rafii | Załogant

Też uważam, ze spłycanie tematu deja vu jest niepoważne. Miałem deja vu z wyprzedzeniem kilku miesięcy, ale najciekawsze jest to, że to deja vu nie zawsze przebiega do końca tak samo. Otóż kiedy dochodzi do zjawiska wiem co się wydarzy krok po kroku, ale czasami rzeczywistość kształtuje się inaczej tzn. pamiętam dialogi, rozmowy i nagle w pewnym momencie osoby z deja vu mówią inne kwestie niż je zapamiętałem. To dowód na to - moim zdaniem - że nie jest to jednak jakieś neurologiczne zawieszenie, jakiś lag.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 16 luty 2020 02:12 | ocena: + 1

Adamski | Załogant

Witam.To jeden z ciekawszych komentarzy na temat deja vu,jakie ostatnio czytalem.
To chyba nie przypadek i nie deja vu ,że dokladnie wczoraj wieczorem,ponad dwie godziny dyskutowałem na temat deja vu z moją żoną.
Na przypadki stanu deja vu w ktćrym pojawia sie wiedza z doświadczenia,czy tez widzimy krok po kroku kolejne wydarzenia a potem ich doświadczamy,wspolczesna nauka czy psychologia nabiera wody w usta i wytrzeszcza oczy.
W najlepszym przypadku sprawa trafia do katalogu "Fenomen"jak jakies ufo czy magia.
Takie doświadczenia o których pisze raffi,które mnie spotykaja i pewnie wielu innych,traktuje jako bonus od życia,albo ważny element w ukladance, który poprzez świadomość daje wewnetrzny spokój.
Serdecznie pozdrawiam.Adamski

Śr, 12 luty 2020 20:08 | brak oceny

Odyseusz A | Załogant

Tu nie przyda się filozofia ! Wiadomo iż czasem pewne zdarzenia są powtarzalne niestety jeśli chodzi o wydarzenia które wywierają mocne wrażenie to jest to sprawa bardzo szokująca i nie do uwierzenia . Nie będę nikomu narzucał swego zdania gdyż każdy człowiek ma swój światopogląd -jego wybór. Moim zdaniem wszystko co jest nam przeznaczone było z góry zaprogramowane a my jesteśmy w tej grze zwanej życiem gdzie TO ma się dopełnić. Ja znam to ze swego doświadczenia i nie zamierzam nikogo do tego przekonać co jeszcze raz powtarzam ale spotkałem wielu ludzi którzy mają podobne zdanie więc COŚ jest na rzeczy. Moim zdaniem w naszym świecie życie jest programowalne.

Śr, 12 luty 2020 19:54 | ocena: + 4

abrovb | Załogant

Ja tez nie zgadzam sie z twierdzeniami tego artykulu jakoby nie bylo deja vu. Sam przezylem kiedys cos podobnego; jestem po raz pierwszy w obcym miescie , za granica, mam dojechac do urzedu gdzie mam zalatwic kilka spraw. jest ze mna kolego. Juz sam wjazd do miasta wydawal mi sie znajomy, ale myslalem ze to z amerykanskich westernow, podobny krajobrazy, tylko ze w Europie. Po wjechaniu do miasta poznaje budynki - nie wszystkie, umiem sie poruszac tylko po centrum, problem mam jeszcze z ruchem jednokierunkowym, by dojechac do wlasciwego budynku, ale tak to wszystko jest znajome. Po zalatwieniu wszystkich formalnosci mowie do kolegi ze tam dalej znajduje sie cerkiew. Kolego do mnie co ja wygaduje, mowilem ze w tym miescie nigdy nie bylem, a poruszam sie po nim jak bym tu sie urodzil, a jeszcze cerkiew, w zachodnich Niemczech. I rzeczywiscie pojechalismy dalej i pokazalem mu te cerkiew.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 13 luty 2020 18:13 | ocena: -2

Kepos | Załogant

@abrovb, na człowieku istnieje równoległe życie w postaci Ducha (Anioł Stróż) i to on tam wcześniej był, a potem zrobił przekaz tobie, czyli Duszy.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 19 luty 2020 21:04 | brak oceny

abrovb | Załogant

@Kepos, Aniol stroz to jest druga czesc twojej duszy ktora pozostaje po tamtej stronie. Przychodzi wtedy gdy zaczniesz zbaczac ze swojej drogi, zaczniesz sie oddalac od zadania ktore sobie wyznaczyles jeszcze przed urodzeniem. Dusza moze rownoczesnie przebywac na roznych poziomach rzeczywistosci i w roznym czasie. Ja to jestem dusza, a moje cialo to tylko takie ubranko ktore mozna zawsze odrzucic i ubrac /wybrac sobie/ nowe.
Tak sie sklada ze juz 3 - krotnie bylem po tamtej stronie, i wracalem by wykonac swoje zadanie. Co jest moim zadaniem nie wiem, musze do tego dojsc sam w trakcie drogi. Gdybym wiedzial, to moja droga nie mialaby sensu. Bedac po tamtej stronie dowiedzialem sie wiele rzeczy, zreszta kazdy moze, wystarczy sie zapytac siebie czyli duszy, i odpowiedz dostaniemy.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wczoraj, 12:30 | brak oceny

Kepos | Załogant

@abrovb, Anioł Stróż jest odrębną istotą, nadrzędną nad Duszą i połączoną z ciałem. Jak śpimy to może się od nas oddalić do innego wymiaru, w którym są Dusze ludzi, których wcześniej przeprowadzał przez życie. Jeżeli nie śpimy to Anioł Stróż jest w pobliżu nas, a czasem widać jego oblicze w twarzy - jest to wyższa doskonałość. Widziałem jak wygląda Dusza w ciele człowieka. Jest jak laleczka cała zawieszona w tułowiu. Jak rusza rączką to jednocześnie porusza się ręka ciała, jak w wielkiej maszynerii. Anioł Stróż jest wielkością podobny do ciała człowieka. Dusza tak naprawdę nie ma nic do powiedzenia, wszystko zostało pomyślane jak Duszę wychować na nowo.
Zgodzę się z tobą, że ty to jesteś Dusza, ale ciało jest tylko jedno.

Wt, 11 luty 2020 17:40 | ocena: + 4

Romeo | Załogant

W dejavu nie ma nic nadzwyczajnego. To nie żadna choroba mózgu, żadna "czkawka mózgu" i tym podobne pierdoły,dyrdymały:] Nie jest to także pamięć z poprzedniego wcielenia po kolejnej reinkarnacji z prostego powodu-przecież w poprzednim życiu nie zrobilibyśmy czegoś w 100% identycznego co w obecnym wcieleniu- to chyba jasne i oczywiste:] DEJAVU - TO WYDARZENIE, KTÓRE JUŻ SIĘ WYDARZYŁO W ŚWIECIE RÓWNOLEGŁYM! Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że to przesunięcie czasoprzestrzeni w stosunku do świata równoległego jest różne -może być parosekundowe, parominutowe, a może być paroletnie- tak było w moim przypadku całkiem niedawno i wiem to na 100%

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 11 luty 2020 21:09 | ocena: + 3

Senlandia | Załogant

@Romeo, kilka razy spotkałem się też z twierdzeniem, że to są przebłyski z niedokładnie skasowanej "taśmy życia" jaką ogląda przed ponowną inkarnacją każda dusza.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 12 luty 2020 11:43 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@Senlandia, i z toba i z romeo sie zgadzam

Sob, 15 luty 2020 20:49 | brak oceny

Rafii | Załogant

@Romeo, Też mi się tak wydaje. Miałem kiedyś takie uczucie (wizję), ułamki sekund, kiedy w tym samym momencie byłem w tym samym pomieszczeniu ale jeszcze z inną osobą i bardziej dramatycznych okolicznościach tzn. pokój był wypełniony do pewnej wysokości wodą (zalany). I tutaj myślę o tych snach ludzi którzy widzieli wielką falę biegnącą od północy Polski (kiedyś o tym było na stronach Nautiliusa). Od tego momentu myślę, że to właśnie świat równoległy, rzeczywistość alternatywna, która jednak w naszym świecie się nie wydarzyła.

Wt, 11 luty 2020 17:07 | ocena: + 2

magdakowalska48 | Załogant

no tylko ze ja mialam kilka deja vu w swoim zyciu i wiem ze one byly w przeszlosci a nie ze mi mozg pierdnal

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 11 luty 2020 21:27 | ocena: + 2

John3-1-6 | Załogant

@magdakowalska48, mózg pierdnął? Co to za uczucie? Takie trochę pyszałkowate stwierdzenie, nie uważasz?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 12 luty 2020 11:44 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@John3-1-6, to jakby powiedziec ze e=mc2 bylo pyszalkowatym stwierdzeniem ajnsztajna

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 16 luty 2020 11:30 | brak oceny

John3-1-6 | Załogant

@magdakowalska48, bo było.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] W związku nadchodzącym jutro ,,świątecznym dniu,, tj. tłustym czwartku życzę całej ekipie Fundacji Nautilus smacznego i słodkiego dnia. Cieszy mnie również to , iż obecna wczesna wiosna pomaga Wam w przygotowaniu do Operacji Otwarte Niebo co przełoży się zapewne na uzyskanie nowych interesujących wiadomości. Muszę jednak przyznać że najbardziej ucieszyła mnie wiadomość że przedstawiciele Fundacji będą uczestniczyć w spotkaniu w USA. Świadczy to o tym jak dobrze jest znana...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Śr, 19 luty 2020 11:11 | Dzień dobry , Dziś w godzinach wieczornych około 19 , widziałam na niebie dziwny świecacy punk na zachodzie. Z poczatku myslalam że to Syriusz ale wydawal sie byc za nisko. Z zaciekawieniem obserwowalam ta pseudogwiazde okolo 30 min i zauwazylam ze zmienila polozenie o kilka centymetrow ( w moim ) odniesieniu. Świeciła jasnym światłem [...]

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 26 grudnia 2019 | Tragedią naszej planety są religie, gdyż religia opiera się na wierze, a sprawy związane z duchowością są wiedzą. Ale i tak jest gorzej, gdyż dogmaty głównych religii są całkowicie fałszywe i przekonują ludzi, że Ziemia jest tylko przystankiem w drodze do raju.

czytaj dalej

FILM FN

KRZYSZTOF JACKOWSKI RZUCIŁ PALENIE!

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.