Dziś jest:
Poniedziałek, 1 czerwca 2020

[...] Dlatego często powtarzam, że obecnie obowiązujący model organizacji społeczeństwa, oparty na ciągłej logice wzrostu, prowadzi do katastrofy klimatycznej. Musimy zdać sobie sprawę, że zmiana klimatu dotknie dosłownie każdego z nas. Rosnąca temperatura, gwałtowne zjawiska atmosferyczne, susza, przerwy w dostawie prądu, wyższe ceny żywności, zmiany społeczne… [...]
Prof. Szymon Malinowski, dyrektor Instytutu Geofizyki Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego

Komentarze: 21
Wyświetleń: 6494x | Ocen: 27

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 27 mar 2020 21:37   
Autor: FN, źródło: FN   

ZARZĄDZANIE STRACHEM W TRAKCIE EPIDEMII


ZARZĄDZANIE STRACHEM W TRAKCIE EPIDEMII.

Jesteśmy za pomocą mediów bombardowania natłokiem informacji na temat rozwoju epidemii w kraju i na świecie. Są to komunikaty, reportaże, obrazy, z których wiele ma sensacyjny charakter. Wiadomości TV, wiadomości na portalach informacyjnych kipią retoryką budząc w strach i ludziach przerażenie. Wyczuwalne jest ogromne napięcie, momentami graniczące z nieracjonalnymi zachowaniami i groźbą paniki. Życie codzienne diametralnie zmieniło swoje oblicze, co możemy obserwować wokół siebie, na swoich ulicach i w swoich miastach. Mamy świadomość że od kilkunastu dni żyjemy w szczególnej rzeczywistości, w stanie zagrożenia, któremu towarzyszy strach.

Jak radiesteta czy bioenergoterapeuta powinien podejść do strachu?

Oczywiście godnie i rozsądnie. Wiemy jednak, że nie jest to łatwe. Strach jest naturalnym naszym obronnym mechanizmem zmuszającym nas do myślenia i do działania. Sam strach ma na pewno swoje pozytywne strony. Strach jest również emocją i to o tyle silniejszą im większe odczuwamy zagrożenie. Czym jest z kolei emocja widziana od strony bioterapeutycznej? Według mojej bioterapeutycznej praktyki jest to nagłe połączenie informacji o zdarzeniu lub sytuacji z dużą ilość energią życiowej. Im większy stan zagrożenia, tym większa ilość energii życiowej jest wiązana i blokowana.  Czyli, odnosząc to do obecnej sytuacji zapisać możemy to następująco:

STAN ZAGROŻENIA + BLOKOWANA ENERGIA ŻYCIOWA = EMOCJA STRACHU

Co się dzieje z aurą człowieka, kiedy ogarnia go strach? Obserwujemy kurczenie się aury, jej świetlistość gaśnie przybierając odcienie „brudne” , o małym wysyceniu kolorów. Potencjał energetyczny (poziom energii) spada bo emocja strachu angażuje duże ilości naszej energii życiowej. Jednym słowem stajemy się słabi a tym samym nasza odporność spada na tak długo, na ile będziemy owładnięci strachem. Strach wywołuje w nas reakcje stresową, która w przypadku zagrożenia z jakim mamy do czynienia nie zostanie tak łatwo samoistnie rozładowana ponieważ jest bez przerwy podsycana. To z kolei może spowodować powstanie blokad energetycznych chwilowych lub długotrwałych, co jeszcze bardziej osłabia nasz potencjał energii życiowej. Jeśli nie odwrócimy naszych reakcji i nie uwolnimy się od strachu to stajemy się słabi i podatni na negatywne oddziaływania. Jednym słowem strach wywołuje w nas pole dostępu do patogenów nie tylko CODIV-19 ale i do innych. Strach utrzymujący się długotrwale jest bardzo negatywnie oddziaływującym zjawiskiem.


Teraz kiedy znamy mechanizm strachu jako czynnika osłabiającego nasze ciała energetyczne, możemy się zastanowić jak przełamać nasz strach. Oto kilka sposobów.

1. Racjonalne myślenie.
NATURA wyposażyła nas w racjonalny rozum i warto te logiczne narzędzie stosować. Czasami analityczne myślenie pozwala zrozumieć sytuację, ocenić ją i pokonać strach. Jako bioenergoterapeuta i radiesteta nie bagatelizował bym tego bardzo skutecznego sposobu radzenia sobie ze strachem. Odczuwać strach jest rzeczą ludzką i nie jest to powód do wstydu. Swojego strachu nie należy się wstydzić zwłaszcza, że „strach ma wielkie oczy”. Jestem pewien, że każdy z Was wielokrotnie pokonywał strach analizując sytuację i znajdując dobre wyjścia. Patrząc z perspektywy czasu dręczące nas lęki i strachy stawały się z upływem czasu śmieszne. Tak więc, pierwszym krokiem w radzeniu sobie ze strachem jest analiza, ocena i wyciągnięcie racjonalnych wniosków.
Jeśli nie udaje nam się znaleźć racjonalnych sposobów i nasz umysł nie ogarnia skali problemu, to wówczas często pojawia się PANIKA czyli, szereg nieracjonalnych zachowań, bez związku, przynoszących nam zazwyczaj szkodę. Panika to destrukcyjna siła a panika zbiorowa ma ogromna siłę niszczenia. Więc pamiętajmy, używajmy rozumu by pokonać strach a jeśli się to nam z różnych względów nie udaje stosujmy inne rozwiązania.

2. Aura strachu
Miałem okazję ostatnio wyjechać poza Warszawę. 3 dni temu 70 km na Podlasie i wczoraj w okolice Mrągowa. W obydwu przypadkach pracowałem radiestezyjnie w terenie na świeżym powietrzu. W pierwszym przypadku wskazując miejsce pod zabudowę a w drugim tycząc studnię. Zaskakujące było, że opuszczając Warszawę poczułem, że „gęstość” powietrza i aura miejska się „przerzedza”. Było to zupełnie inne odczucie niż zazwyczaj podczas wyjazdów i powrotów. Z ciężkiej pełnej strachu i przygnębienia aglomeracji wyjechałem na otwartą przestrzeń gdzie w powietrzu nie czuć było tego co w Warszawie. Pracując w terenie miałem poczucie bycia w innej rzeczywistości wolnej od stanu zagrożenia. Niestety wracając do Warszawy czułem jak nieprzyjemne odczucia powracały. Tłumacze to tym, że ludzki strach, a raczej zbiorowy strach, zbiorowe emocje, wytworzyły to co odczuwamy jako atmosferę zagrożenia. Kiedyś badałem stadion Legii przy pustych trybunach i podczas meczu. Aura nienawiści jaką wytworzyli kibole to „mały pikuś” w porównaniu z tym co teraz jest odczuwalne w naszej przestrzeni społecznej. To silna i destrukcyjna wibracja strachu.
Co możemy w tej sytuacji zrobić??? Na pewno nie dołączać do niej i nie zasilać zbiorowego (społecznego) strachu swoją energią. Na pewno powinniśmy emanować spokojem i silą. Należy zrobić wszystko, by przerywać wszelkie łańcuchy podsycania strachu. Zablokować napływające negatywne informacje i wibracje. Zwyczajnie być poza nurtem aury zagrożenia, co nie znaczy że mamy zagrożenie bagatelizować. Jeżeli udało Ci się opanować aurę strachu zacznij zasilać przestrzeń społeczną spokojem i zacznij nasycić swoje otoczenie „pozytywnymi wibracjami”.

3. Medytacja
Jeżeli owładnął Cię strach, którego racjonalnie nie umiesz sobie wytłumaczyć lub jest to wibracja na tyle silna, to zacznij go rozmontowywać na poziomach energetycznych.
Jeśli potrafisz medytować i tworzyć wizualizacje, to możesz to zrobić na jeden z dwóch sposób:
Wystarczy, że rozświetlisz swoje ciało energetyczne błękitnym kolorem. Jasnym, świetlistym o błękitnych tonacjach. Rozbudzenie w sobie tego koloru tożsamego z kolorem czakry gardła jest bardzo silnym mentalnym narzędziem do walki ze strachem. To właśnie najczęściej strach „chwyta i ściska za gardło”. Więc jeśli rozświetlisz ten kolor na całe swoje ciało energetyczne zneutralizujesz strach bardzo skutecznie. Za kolorem błękitnym powrócą Twoje piękne inne kolory.
Innym sposobem jest odwrócenie zależności o uwiązanej (zablokowanej) energii życiowej w emocji strachu. Jeśli zatem STRACH pozbawimy ENERGII, czyli odzyskamy ją z powrotem to pozostanie nam jałowa informacja, pozbawiony energii, z którą nasz racjonalny rozum już sobie z pewnością poradzi. Natomiast uwolniona energia wróci do naszego obiegu podnosząc nasz potencjał energetyczny. Jak to zrobić? W stanie medytacji używając narzędzi mentalnych, wizualizacyjnych oraz wyobraźni.

4. Proste sposoby
Jeśli masz kłopoty z medytacjami pamiętaj, że są inne sposoby łamiące emocje strachu. Są to zaskakująco proste sposoby.
Oddech. Jeżeli przejmiesz nawet na minutę świadomą kontrolę nad swoim oddechem i zaczniesz oddychać pełną piersią w sposób regularny, harmonijny i miarowy, to na pewno zwiększysz swój potencjał energetyczny. Będziesz mieć wówczas więcej energii życiowej.  Pamiętaj, że oddech to puls energetyczny człowieka! Nie musisz znać skomplikowanych technik oddechowych by zwiększyć swój potencjał energetyczny i na chwilę choćby wyrwać z objęć strachu. Wyrwanie się choćby na chwilę z kręgu strachu daje wyłom dla drugiej silnej aktywności opisanej niżej.
Uśmiech. Wywołanie uśmiechu na Twojej twarzy, nawet takie wymuszone jest silnym mechanizmem, który pociąga za sobą bardzo pozytywną reakcję w ciele energetycznym. Wystarczy, że wyrazisz intencję uśmiechu i nakażesz swojej twarzy uśmiech, to wówczas Twoje ciało energetyczne (aura) nabierze świetlistości w kolorze złocistym z innymi odcieniami. Ta wibracja będzie rozsyłana nie tylko do Ciebie ale i do innych. W ten sposób tworzyć będziesz wokół siebie i swoich bliskich początki struktury łamiącej to co obecnie wypełnia przestrzeń społeczną czyli wszechobecny strach. Jednym słowem uśmiech łamie strach.

5. Ruch i aktywność fizyczna.
Nadworny lekarz Stefana Batorego Wojciech Oczko (1537-1600) mawiał: „ruch zastąpi prawie każdy lek, podczas gdy żaden lek nie zastąpi ruchu”. To bardzo życiowe i prawdziwe stwierdzenie. Jako praktykujący radiesteta i bioenergoterapeuta wiem od dawna, że na zmęczenie energetyczne najlepszym antidotum jest zmęczenie fizyczne. Wysiłek fizyczny, długa aktywność fizyczna działa jak „pompa” energii życiowej. Oczywiście w dzisiejszej rzeczywistości, basen, siłownia czy gry zespołowe są nieosiągalne, ale przebywanie na wolnym powietrzu poza skupiskami ludzkimi to część profilaktyki zdrowotnej. Długie spacery, bieganie, rower, gimnastyka, ćwiczenia na wolnym powietrzu takie jak Tai Chi, Yoga, Chigong są tym co wzmocnią Twój organizm. Na planie fizycznym te aktywności nie tylko dotlenią ciało ale również pozwolą poprawić krążenie, wyrównać ciśnienie, spowodują wydzielenie endorfin łamiących strach i przyniosą wiele innych pozytywnych efektów. Na planie energetycznym zmęczenie fizyczne usunie krótkotrwałe blokady w przepływie energii życiowej  wywołane strachem. Zwiększy Twój potencjał energii życiowej czyniąc Cię niedostępnym dla wibracji wielu patogenów.
Jeśli jesteś osoba starszą mającą kłopoty z poruszaniem nie znaczy, że nie możesz stosować wysiłku fizycznego. Jeśli strach Ci podpowiada że na wolnym powietrzu są patogeny fruwające na wietrze to zmuś się do wysiłku takiego jaki możesz mieć w domu. Jeśli masz kłopot z nogami, to zaangażuj obręcz barkowa i ręce. Sam sobie ustaw plan ćwiczeń dostosowany dla siebie.

6. Słońce
Równonoc wiosenną mamy za sobą. Zaczęła się wiosna i nasze środowisko energetyczne budzi się do życia. W przyrodzie jest więcej energii życiowej. Oznacza to również, że energii słonecznej w powietrzu z dnia na dzień jest coraz więcej. To co nas w dużym stopniu odpowiada za naszą odporność to witamina D3. Pamiętajcie, że na kanapie przed telewizorem czy przed komputerem sama witamina D3 się nam nie zsyntetyzuje. Więc zażywanie kąpieli słonecznych jest jak najbardziej wskazane. Jeśli zobaczycie słoneczną pogodę wyjdźcie na dłuższy spacer i łapcie promienie słońca niech w was wypalają wszelkie blokady i zasilają życiodajną energią Yang a poprzez kontakt z ziemią zyskacie równoważącą energie Yin. To bardzo silne narzędzia uodparniające.

7. Emanowanie pozytywną energią.
Dajcie sobie, swoim bliskim, społeczeństwu i światu to co macie najlepszego. Epatujcie pozytywnymi myślami, które generują pozytywną energię. Pozwoli to zatrzymać i przeciwstawić się  inżynierii strachu, a zwłaszcza zatrważającym emocjom, które są rozpowszechniane przez media. Walkę z epidemią zacznijcie w swoim umyśle i swojej duszy łącząc się z innymi umysłami pełnymi optymizmu i ciepła.

8. Symbolika strachu.
Rozmawiałem wczoraj z naszą włoską koleżanką Giuseppiną Arrigoni. Zwróciła moją uwagę na powszechnie pojawiający się w mediach graficzny symbol koronawirusa. Potwierdziła tym samym moje kilkudniowe przypuszczenia o podsycaniu przez media negatywnych wibracji, które pod wpływem STRACHU uaktywniają koronawirusa. Zapytała mnie o wartość energetyczną rozpowszechnianego znaku graficznego. Zasugerowała by zastąpić ten symbol wszechobecny w mediach chociaż by różowym tłem.
Parokrotnie mierzyłem znak graficzny koronawirusa i wartość w skali Bovisa wychodziła każdorazowo w granicach 490 jednostek przy wibracji zdrowego człowieka 6600 – 8000 jednostek. Zaskakujące jest jak propagowanie samego obrazu może wpływać negatywnie. A przecież te same informacje zamiast budzić strach mogły by być podane w sposób, który nie wywołuje strachu a mobilizuje ludzi wzbudzając współczucie, chęć pomocy, dodając nadziei.
Czy mamy wpływa na media? Na pewno ale nie w krótkiej perspektywie czasu.
Na ten moment możemy jedynie zneutralizować w swojej świadomości złowieszczy obraz koronowirusa (obraz 1) emanującego bardzo niską wibracją o wartości 490 jednostek Bovisa. Obraz ten tworzy pole dostępu dla patogenu i rozprzestrzenia go w naszych myślach. Neutralizacja powinna odbywać się min trójstopniowo. Wizualnym zablokowaniem obrazu 1 i przekształceniem go w obraz 2. Tym samy poziom energetyczny obrazu nieco zwiększy swoją wibrację. Jest to jednak za mało. Niemniej, pozwala na zatrzymanie rozprzestrzeniania się obrazu 1. Jeśli dalej w naszej świadomości obraz 2 zastąpimy obrazem 3 takim, który ma poziom energii bliski 8000 jednostek Bovisa, czyli poziom który jest korzystny, to osiągniemy sukces. Zatem jeśli każdorazowo kiedy zobaczymy złowieszczy obraz zmieniajmy go zastępując takim, który wzbudza neutralne lub pozytywne odczucia.

Obraz 1

490 jednostek Bovisa 

Obraz 2


2300 jednostek Bovisa  

 


Obraz 3

 
         

 
7800 jednostek Bovisa

Życzę dużo siły, spokoju, optymizmu i wytrwałości
Jakub Zemła
Prezes Stowarzyszenia Rzeczoznawców Radiestezji

Stowarzyszenie Rzeczoznawców Radiestezji
Ul. Bitwy Warszawskie 1920 roku nr 3
02-362 Warszawa, www.radiesteci.pl


From: [...]
Sent: Saturday, April 4, 2020 9:13 AM
To: REDAKCJA FN ... gmail.com <redakcjafn@gmail.com>
Subject: "Zarządzanie strachem..."

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3920,zarzadzanie-strachem-w-trakcie-epidemii.html

Wspaniały artykuł! Zgadzam się z tym co tam napisane w stu procentach, bo sama na sobie to wypróbowuję (i na mamie)...
Nie da się opisać jaką przyjemność w dzisiejszych czasach sprawia nam pobyt, choćby krótkotrwały na ogródku działkowym!!! To jakby "Inny świat"!!! Mija ból głowy, czy mięśni... I NIC się nie liczy!!! TYLKO ta działka!! Te rośliny i zwierzaczki wszelakie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!...
Odizolowujemy się od otaczającego nas świata... A przecież to centrum Wrocławia!...

Co do czakry gardła... Cyjanit i celestyn osobiście polecam! Nawet uczucie jakiegoś kłucia/ucisku w gardle i płucach mija...

[...]

Komentarze: 21
Wyświetleń: 6494x | Ocen: 27

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 27 mar 2020 21:37   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (21)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Śr, 8 kwi 2020 10:11 | brak oceny

wojorzel | Załogant

Przeczytajcie opinię poważnego naukowca o koronawirusie.

https://wprawo.pl/szokujacy-wywiad-z-wybitnym-naukowcem-koronawirus-nie-jest-szkodliwy-epidemia-to-wynalazek-epidemiolodzy-zawiadomili-prokurature-kim-jest-dr-montanari/

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 8 kwi 2020 10:58 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@wojorzel, Wszystko ładnie, pięknie, tylko jak wytłumaczy Pan doktor, że w trakcie jednego dnia w np. Hiszpanii, Włoszech czy USA umiera kilkaset osób- zbiorowa świadomość , sugestia, psychoza?...jestem bardzo ciekawy merytorycznej odpowiedzi, bo już słyszałem, że wirus do zemsta Boga, Kosmitów, Iluminatów itp.

Wt, 7 kwi 2020 12:09 | ocena: -2

White_Owl | Załogant

Wywiad z Davidem Icke o koronawirusie i sytuacji na świecie.
Film jest blokowany w sieci, w tym również na YT.
Oglądajcie i udostępniajcie

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=206277557340567&id=147823328841

Nie, 5 kwi 2020 10:10 | ocena: + 2

maxxx | Załogant

Znakomity tekst ! Nareszcie
Strach i ogólnie negatywne emocje można zobaczyć wokół siebie, w wyobraźni. I je zniwelować
Wycisz się, np. możesz włożyć słuchawki ze spokojną muzyką i zamknij oczy. Pomyśl sobie o kimś kogo kochasz, o kochanym zwierzaku, o przeżytych szczęśliwych chwilach... Oddychaj spokojnie i miarowo
Twórz obrazy w wyobraźni jeśli ci to łatwiej przychodzi.
Po paru minutach takiego wyciszenia i nasycania się miłością wyraź intencję by zobaczyć energię stresu która jest zgromadzona wokół ciebie. Daj sobie chwilę...
U mnie często wtedy pojawiają się mniejsze lub większe szaro bure kule, kulki, ziarna, pył...
Teraz bądź kreatorem i stwórz w wyobraźni blisko siebie niebieski odkurzacz z bardzo dużym zbiornikiem na śmieci.
Następnie weź się za czyszczenie swojej aury i powiedz do inteligentnego odkurzacza by zaczął wsysać te przeróżne zanieczyszczenia. Urządzenie samo będzie to wykonywać, a ty jedynie steruj nim myślą w wyobraźni i wyszukuj ciemniejszych miejsc. Zobacz siebie z pewnej odległości, jakbyś potrafił podzielić się, wyszukuj kul stresu i kieruj tam odkurzacz.
Jeśli odkurzacz zaczyna zmieniać kolor na ciemny, to oznacza, że trzeba go oddać. Poproś niewidzialne istoty opiekuńcze by go zabrały do utylizacji... Dosłownie tak..
Stwórz kolejny odkurzacz i kontynuuj prace.

Opisana tu technika oczyszczania ze stresu jest jedną z mnóstwa możliwości. Kilka minut dziennie, przynajmniej raz dziennie a będziesz bardziej odporny na wszelki stres. Pozdrawiam

Pon, 30 mar 2020 15:08 | ocena: + 1

Stefan | Załogant

Prawdopodobnie jednak oszustwo: plik załadowany 8 miesięcy temu wyedytowany po fakcie. Daty edycji nie widać, widoczna tylko data publikacji.

Pon, 30 mar 2020 14:50 | brak oceny

Stefan | Załogant

https://soundcloud.com/user-34521780/notatka-ze-snu-3/s-EwQ3Q

Jeżeli to prawda to kandydat do Projektu Messing.

Nie, 29 mar 2020 19:56 | ocena: + 2

Mario2571 | Załogant

Jeden wniosek z całej tej sytuacji jest taki , że w dzisiejszych czasach większość ludzi co innego mówi , co innego robi , a jeszcze co innego myśli. W Polsce ponad 90 proc. społeczeństwa deklaruje się jako Chrześcijanie , 40 proc regularnie chodzi co niedziela do kościoła , - w takim razie warto zadać pytanie przed czym odczuwają strach wierzący Chrześcijanie ? - przed śmiercią ? Przecież dla wierzącego Chrześcijanina ,- śmierć jest tylko przepustką do raju. Sam Jezus Chrystus nie unikał śmierci , nie uciekał z Jerozolimy , tylko czekał w ogrójcu na swoje przeznaczenie . Podobnie robiło wielu świętych , do których Chrześcijanie codziennie się modlą . Według wiary Chrześcijańskiej na Ziemi jest tylko padół łez a celem do którego należy dążyć jest Królestwo Niebieskie. A więc korona-wirus może dla wierzącego Chrześcijanina stanowić jedynie możliwość szybszego dostania się do tego wymodlonego Królestwa Niebieskiego , - przecież codziennie modlą się słowami , - ,, Przyjdź królestwo Twoje ,, Dlatego co najmniej te 40 proc naszego społeczeństwa ,która regularnie chodzi do kościoła i deklaruje się jako osoby wierzące , - nie powinna odczuwać żadnego strachu przed wirusem. To teraz , warto zadać pytanie czy ci co wierzą w filozofię ,, Nautilus-ową ,, powinni odczuwać lęk przed wirusem ? A przecież według ,, Nautilusa ,, mamy do czynienia nie z wiarą ale z wiedzą taką jak prawo ciążenia. Wydaje mi się że ci co ,, wyznają ,, filozofię Nautilusa , również nie powinni odczuwać najmniejszego strachu przed wirusem i ewentualną śmiercią spowodowaną tym wirusem. Przecież jeżeli jest nieśmiertelna dusza i reinkarnacja to ewentualna śmierć byłaby co najwyżej zmianą ciała i ,, nowym rozdaniem kart ,, z potencjalnymi przyszłymi wcieleniami. A po drodze wizyta w świecie niematerialnym. Gdzie tu jakikolwiek powód do strachu ? Wydaje mi się że jedynie Buddyści przyjmujący Buddyjską filozofię w originale ( jak nauczał Budda ) mogą odczuwać lęk przed wirusem i ewentualną śmiercią z tego wynikającą . Gdyż zgodnie z tym nauczaniem co prawda będziemy ponownie inkarnować w nowym ciele , ale prawdopodobieństwo że nie będzie to ciało człowieka tylko np. ciało psa z targowiska w Wuhan , będzie bardzo duże . Tak więc Buddysta ma czego się obawiać , dlatego celem Buddysty nie jest dążenie do kolejnego wcielenia tylko celem tym jest brak nowych wcieleń. Alle prawdziwych Buddystów w Polsce jest bardzo mało dlatego też stosunkowo mało ludzi powinno odczuwać strach. No jeszcze zostali ateiści , - ci chyba też mogą obawiać się nicości , ale te obawy istnieją tylko póki żyją , po śmierci nie będą mieli przecież żadnych obaw. Myślę więc , - skąd tyle strachu przed tym wirusem ?

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pon, 30 mar 2020 12:31 | ocena: -3

magdakowalska48 | Załogant

@Mario2571, mądrego to aż milo posłuchać. we mnie nie ma strachu gdyż pragnę śmierci. człowiek który pragnie śmierci wyzbył się strachu.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 3 kwi 2020 16:16 | ocena: + 2

robgru | Załogant

@magdakowalska48,
Kochana człowiek, który mówi, że pragnie śmieci życie traktuje zbyt poważnie i zupełnie nie pamięta, jak bardzo pragnął doświadczyć życia. Przypomnij sobie - trochę skomplikuje myślenie ale ułatwi obecnie żyć. Miłości życzę. Robert

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 6 kwi 2020 16:10 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@robgru, juz doswiadczylam zycia. teraz pragne doswiaczyc smierci

Śr, 1 kwi 2020 01:55 | ocena: + 1

gregormax | Załogant

@Mario2571, Ciężko się nie zgodzić z tymi przemyśleniami, są całkowicie logiczne, w artykule też jest zresztą sporo sensu. Jednak logika i emocje to rzeczy odrębne nie bez powodu i jest w tym sens ewolucyjny. Strach jak każde odczucie ma na nas jakoś wpływać (nie mylić strachu z lękiem, choć są do siebie podobne). Myślę, że strach to jeden z mechanizmów niezbędnych do przetrwania i ewolucji. Jeśli nie balibyśmy się śmierci, to czy cokolwiek miałoby tak naprawdę sens? To odczucie jest po prostu potrzebne niezależnie od tego co mówi nam umysł.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 5 kwi 2020 10:29 | ocena: -1

Mario2571 | Załogant

@gregormax, Oczywiście, że strach jak jest racjonalny , to jest potrzebny . Problem w tym ,że czasami strach staje się nieracjonalny i wtedy mówimy o fobii. Z taką fobią według mnie mamy do czynienia teraz , w związku z korona-wirusem. Skądinąd ciekawe jak zmieniło się podejście ludzi np . do śmierci , tylko przez ostatnie 30-40 lat. Z racji tego że mam ponad 50 lat pamiętam jak ludzie podchodzili do śmierci jeszcze powiedzmy w latach 70-ych czy 80-ych ubiegłego wieku. , i jak to podejście było inne od dzisiejszego stosunku do śmierci. Pamiętam jak jeździłem w dzieciństwie na wieś ( 50 km od Warszawy ) i rozmawiałem ze swoimi dziadkami , to zauważałem u nich całkowity brak lęku przed śmiercią. Moja babcia już paręnaście lat przed śmiercią była całkowicie do niej przygotowana. W szafie najlepsze garsonki ,spódnice , bluzki wisiały i czekały na pogrzeb i tylko problemem dla babci było w którym komplecie ubrań ma być w trumnie. Pamiętam też że na wsi ludzie do lekarza udawali się tylko w dwóch przypadkach . 1 . sami jechali do lekarza wtedy gdy ból był na tyle silny że tabletki z krzyżykiem nie działały lub 2. gdy ktoś się przewrócił , tracił przytomność , a mimo to przez godzinę dalej oddychał , wtedy kogoś takiego wkładano do samochodu i wieziono do najbliższego szpitala ( telefonów jeszcze wtedy na wsi nie było , stąd wezwanie karetki było niemożliwe ) To podejście do życia i śmierci , wtedy i teraz wydają się być całkowicie przeciwstawne. Dziś ludzie bronią się przed śmiercią jak tylko mogą , stąd taka fobia opanowała cały świat . Jednocześnie wydaje się że korona-wirus to tylko problem psychologiczny , pokazujący jak zmienił się stosunek do śmierci przez ostatnie lata. To co jeszcze 30-40 lat temu było oczywistością i czymś normalnym , dziś stało się czymś co ludzie starają się całkowicie wyprzeć i żyć tak jakby śmierci w ogóle nie było. Jeszcze całkiem niedawno jak umierał 60-cio , 70-cio czy 80 -cio latek to było to całkowicie normalne ( swoje przeżył , dzieci odchował , czas do trumny ) Dziś cały świat się zatrzymał , wszyscy siedzą w domach i odczuwają paniczny strach , choć korona-wirus w 95 -ciu procentach zabija osoby starsze i schorowane . We Włoszech mężczyźni umierający na covid 19 ( 2/3 umierających ) mają średnio 79 lat A średnia długość życia Włoskiego mężczyzny to .... też 79 lat Widać więc że umierają ci co i tak by umarli , i tak jest na całym świecie. A jednocześnie cały świat pogrążył się w epidemii nieracjonalnego strachu To co kiedyś dla ludzi było zupełnie normalne ( śmierć ) , dziś wydaje się być dla ludzi nienormalne , choć jest jak najbardziej normalne i oczywiste. Nie zmieniło się to że starsi , schorowani ludzie umierają , tylko dzisiaj ludzie traktują ten naturalny porządek rzeczy jako coś nienormalnego. Jak będziemy racjonalnie podchodzić do tego że ludzie są śmiertelni i muszą w pewnym wieku umrzeć , to jednocześnie przestaniemy się bać i odczuwać ten nieracjonalny strach.

Nie, 29 mar 2020 00:00 | ocena: + 2

Jolaos | Załogant

Panie Jakubie - dziękuję za ten pozytywny artykuł. Mam takie same podejście to tego całego szumu bo widać to wyraźnie że ktoś tu "kręci lody " grając strachem i szafując życiem ludzkim. Ani myślę dać wiary w te korona świrusy. Ale też może być inna strona medalu.
Mam informacje że w Warszawie czuć dziś było opad o zapachu landrynkowym co nie jest naturalne. Więc co to mogło być ?
A zauważył kto że od paru dni nie ma chemitailsów ? Niebo czyściutkie i niebieskie jak dawniej zanim Polska przystąpiła do NATO.
Są też informacje że rozpyla się innymi metodami gaz bojowy sarin w minimalnym stężeniu lub też jego inną odmianę co po wdychaniu daje efekt oparzenia płuc :(
Ktoś na szczycie piramidy władzy bardzo się stara by zdepopulować jak najwięcej. Na przykład Włochy jak podpadły amerykańcom za to że wybrały drogę pro chińską ...
zostały przykładnie ukarane - czy ktoś tego nie dostrzega ?
Pozdrawiam serdecznie

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 30 mar 2020 12:31 | ocena: -2

magdakowalska48 | Załogant

@Jolaos, "zostały przykładnie ukarane - czy ktoś tego nie dostrzega ?" fundacja nautilus nie dostrzega. dla nich chemtrailsy nie istnieja

Sob, 28 mar 2020 23:28 | ocena: + 7

Wanda | Załogant

Dołączam do apelu o więcej takich pozytywnych treści. Są naprawdę potrzebne. Te inne artykuły na serwisie, o tym jak to będzie strasznie na świecie, tylko podsycają negatywne emocje. I po co wzmacniać w ten sposób ten strach?
Napiszcie proszę, o wielkiej mocy człowieka, która ma również pozytywną stronę. Sami nas uczyliście, tutaj na Nautilusie, że nawet nie jesteśmy świadomi swoich możliwości, one wybiegają poza naszą wyobraźnię. Przydałoby się więcej treści ku pokrzepieniu serc.

Sob, 28 mar 2020 17:31 | ocena: + 1

Han_Solo | Załogant

Właśnie oglądam "Gwiezdne Wojny" na POLSAT FILM i naszła mnie taka myśl ( od zeszłego roku te różne stacje puszczają jakieś tam fajne oglądane filmy około godziny 18, czy nie po to , aby przygotować NAS do KWARANTANNY ? abyśmy czuli się błogo oglądając coś tam coś tam co lubimy ? dlaczego o tej godzinie , a nie jak zawsze wieczorem ? albo po 22 żeby wszyscy już spali - ) czy ta "AKCJA KORONA" właśnie tak się odbywa ? 4 władza też ma w tym udział abyśmy się bali ( ktoś tą władzą też kieruje )

Sob, 28 mar 2020 16:36 | ocena: + 2

Han_Solo | Załogant

Może 2012 rok w/g Majów to jest ten rok i to chcieli nam przekazać ?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 28 mar 2020 21:09 | ocena: + 1

Crystek | Załogant

@Han_Solo, Tak to ten rok , oni sie nie pomylili. 12.02.2020
Źle interpretowano ten ich kalendarz

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Jeden z czytelników zwraca uwagę na 'kopanie prądu' przy dotykaniu drzwi samochodu. Mogę potwierdzić, że z moim samochodem jest podobnie. Od kilku miesięcy doświadczam takiego zjawiska, że przy wysiadaniu z samochodu (nieważne czy silnik włączony, czy wyłączony) praktycznie za każdym razem jest jakieś 'kopnięcie'. Nie mam pojęcia, czy to może mieć związek z przebiegunowaniem. Stawiałbym raczej na jakieś konwencjonalne wyjaśnienie, w końcu moje autko to już kilkunastoletni...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 26 maj 2020 11:05 | witam serdecznie. kilka dni temu spotkałem się z kolegą w sprawach zawodowych. obydwaj zajmujemy się filmowaniem, również dronami. w pewnym momencie zauważyłem nad nami obiekt- bardzo czarny, o nieregularnych kształtach. szerokość, około 2m. Nie był to na pewno dron. przeleciał nad nami dosyć wolno na wysokości około 100m. nie wydawał dźwięku. Miało to miejsce w Białymstoku. Czy taki obiekt był może przez kogoś widziany? nie potrafię wyjaśnić dlaczego żaden z nas nie nagrał tego obiektu. pozdrawim...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

NASA Live: Official Stream of NASA TV

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.