Dziś jest:
Poniedziałek, 1 czerwca 2020

[...] Dlatego często powtarzam, że obecnie obowiązujący model organizacji społeczeństwa, oparty na ciągłej logice wzrostu, prowadzi do katastrofy klimatycznej. Musimy zdać sobie sprawę, że zmiana klimatu dotknie dosłownie każdego z nas. Rosnąca temperatura, gwałtowne zjawiska atmosferyczne, susza, przerwy w dostawie prądu, wyższe ceny żywności, zmiany społeczne… [...]
Prof. Szymon Malinowski, dyrektor Instytutu Geofizyki Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego

Komentarze: 54
Wyświetleń: 3764x | Ocen: 26

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 8 maj 2020 05:59   
Autor: FN, źródło: FN   

WIEDZA O REINKARNACJI KLUCZEM DO URATOWANIA ŚWIATA PRZED ZAGŁADĄ



Piszemy o reinkarnacji. Mówimy o niej jak o wiedzy, a nie o żadnej wierze. Czy ludzie w nią wierzą? A skąd! Oni ‘żyją tylko raz’ i dlatego niech nikt im nie mówi, że nie trzeba z tego życia wycisnąć tyle, ile się tylko da… na maxa! A przyroda, zabite zwierzęta, zniszczona Ziemia? To problem jakiś przyszłych pokoleń, kiedy ja albo będę w nicości, albo w niebie po wsze czasy. To ten pogląd zatruwa świat.

Sprawa upowszechnienia wiedzy o reinkarnacji jest kluczowa dla uratowania świata przed zagładą. Nie wierzycie w to? Popełniacie błąd! To o milion razy bardziej ważne od ograniczenia emisji CO2, zaprzestania wypalania lasów tropikalnych czy niepohamowanego, szaleńczego wyścigu nacjonalizmów całego świata na tempo rozwoju PKB i oczywiście rozrodczość, bo liczba osób zamieszkujący dany zagon to przecież „siła… duma!”.

Wszystkie te rzeczy są bowiem skutkiem tego, że ludzie są przekonani, że żyje się raz i trzeba korzystać z życia ile się da. Bawić się, sprawiać sobie maksymalnie dużo przyjemności, kupować (to takie przyjemne!) coraz większą ilość przedmiotów i oczywiście droższych niż inni wokół nas, bo dzięki temu nasze życie jest udane, o czym zapewniają nas reklamy w telewizji. Tam widzimy ludzi zadowolonych z tego, że kupili nowy samochód wyprodukowany kosztem zniszczenia takiej ilości wody i surowców naturalnych, że wręcz trudno jest w to uwierzyć (liczby naprawdę szokują).


Chodzi o gigantyczne ilości wody służące do np. chłodzenia maszyn bezpośrednio przy produkcji samochodów,  ale przede wszystkim wodę zużywaną w niewyobrażalnych ilościach przez elektrownie. Okazuje się, że aby wyprodukować każdy z otaczających nas przedmiotów musimy niszczyć zasoby wodne wielu miejsc na świecie (elektrownie są położone w odległych miejscach niż np. huta wytwarzająca blachy do samochodu).

- Przy produkcji jednego samochodu zużywa się 379 000 litrów wody.
- Do wyprodukowania bochenka chleba trzeba zużyć 462 litry wody.
- Aby ''wyhodować'' szklankę soku pomarańczowego, potrzeba 50 szklanek wody.
- Do wyprodukowania 2,2 kg wołowiny potrzeba 9500 litrów wody.
- Wyprodukowanie 1 kg papieru wymaga ok. 250 litrów wody.
- Do wyprodukowania 1 litra piwa potrzeba 8 litrów wody.
- Wyprodukowanie 1 kg stali wymaga ok. 300 l wody.
- Wyprodukowanie 1 kg nawozów azotowych - 600 l wody.
- Rafinacja 1 tony ropy naftowej - 15 000 l wody.
- Do wyprodukowania 1 kg ziaren pszenicy potrzeba 1000 litrów wody, a ryżu - prawie 3 razy więcej.

Potem są dwie szkoły. Jedna mówi: nie ma żadnej duszy, jest śmierć i skok w wielkie nic. To przekonujący argument, aby potraktować życie niczym pobyt w wielkim hipermarkecie z nieograniczonym limitem na karcie kredytowej. Skoro za chwilę nas nie będzie, to dlaczego nie wycisnąć radości z życia na Ziemi jak soku z cytryny - tyle, ile się tylko da?! Po nas choćby potop.


Drugi pogląd jest jeszcze bardziej przekonujący ludzi do traktowania Ziemi z buta. Mówi on mniej więcej tyle: teraz żyjesz, ale dosłownie za chwilę (kilka, kilkanaście, a może jak się poszczęści kilkadziesiąt lat) i – chyc! – do raju na wieczny wypas. Tam powitają nas te wszystkie babcie, ciocie, jacyś nasi koledzy czy koleżanki, którzy trochę przedwcześnie odpadli od ściany i z nimi w tym świecie będzie super i to na zawsze. Czy w tej sytuacji martwić się o środowisko na Ziemi? To było przez chwilę owszem, ale Ziemia była tylko blokiem startowym, z którego wyskakujemy i lecimy do raju. Dobiegliśmy do mety, aniołowie witają nas w super-lokum czy raczej sielskim ogrodzie, gdzie spędzimy na pełnym wypasie w zasadzie wieczność, a to, że nasze bloki startowe zardzewieją czy się rozpadną? Kogo by to obchodziło…



Założenie, że „żyje się raz” nigdy nie zdopinguje ludzi do tego, aby ograniczyć dzietność, przestać kupować tak często jak się da nowe samochody czy dążyć do zamiany mieszkania na większe, a potem jeszcze większe i jeszcze, jeszcze większe… Ziemia jest w pułapce „jednego życia” i nic nie wskazuje na to, że szybko się z tej pułapki uwolni.
Doktryna reinkarnacji czyli wędrówki dusz dopiero sprawia, że człowiek może się zastanowić, że skoro po tym życiu znowu przyjdzie mu w nowym wcieleniu spędzić życie na Ziemi, to może warto zrobić tak, aby jego przyszłe życie nie przypominały najgorszych horrorów o apokalipsie…




Kto wpakował Chrześcijaństwo w tę pułapkę „jednego życia”? Nasz czytelnik twierdzi i pewnie słusznie, że zrobił to jeden człowiek – cesarz Justynian Wielki (483-565). Poniżej prezentujemy jego e-mail:

From: […]
Sent: Sunday, May 3, 2020 3:46 PM
To: FN
Subject: REINKARNACJA

Witam i jak zawsze pozdrowienia dla całej załogi FN, oraz załogantów!
Tym razem chciałem poruszyć moim zdaniem najważniejszy temat w dziejach ludzkości [równoznaczny z U.F.O, tajemnicą duszy ludzkiej] , bardzo często poruszany na łmach FN, czyli REINKARNACJI. Od pewnego czasu, kiedy to coraz częściej mówi się o wędrówce dusz jako o FAKCIE- coraz częściej jesteśmy też świadkami żałosnych ataków ośmieszających ludzi podnoszacych ten temat. Zauważcie proszę, że ataki te są właściwie tożsame z nagonakmi na ludzi mówiacych prawdę o U.F.O., o życiu po śmierci. I nie ma się tu co dziwić, ponieważ wszystkie te sprawy najważniejsze dla ludzkości są ze soba w sposób ścisły, jednoznaczny połączone. Nie będe rozwijal tego wątku, bo musialbym chyba książke wydać na ten temat:] , zainteresowani wiedzą o czym piszę.
Jeśli zastanawiacie się kto był najwięszym SZKODNIKIEM W DZIEJACH LUDZKOŚCI [świadomie używam słowa "szkodnik" a nie mordeca, czy barbarzyńca jak hitler czy stalin] to był nim  CESARZ JUSTYNIAN WIELKI (483-565),  który w VI wieku ze wzgledów czysto egoistycznych, egocentrycznych ZAKAZAŁ CAŁEMU ŚWIATU CHRZESCIJAŃSTWA WIARY W REINKARNACJĘ!


 

A dlaczego to zrobił? Po pierwsze nie mógł sie pogodzić z faktem, iż w następnym wcieleniu mógłby się narodzić jako żebrak itd... Były tez inne powody, o których w wielkim skócie jest mowa w fimiku, który przesyłam na FILEMAIL wraz z tym tekstem. Sprawa o tyle skandaliczna, że ówczesny PAPIEŻ gorący zwolennik REINKARNACJI został uwięziony, zmuszony do podpisania "oświadczenia" iż rzekomo reinkarnacja nie istnieje. W ogóle cesarz Justynian kazał swoim sługom wymazać z Pisma Świętego wszystkie wzmianki o reinkarnacji! Dziwi fakt, iż Chrzescijaństwo pod wpływem tego żałosnego egoisty od ponad 15 wieków nie może wrócić do PRAWDY O WĘDRÓWCE DUSZ. Tak się zastanawiam jak potężny musiał to być uruchomiony"mechanizm" zakłamania, fałszu, obłudy że po dzień dzisiejszy Chrzescijanie i inne religie nie mogą wrócić do PRAWDY O REINKARNACJI!

Dodam jeszcze coś od siebie, że bardzo ważne jest, abyśmy mogli odnalezć swoje poprzednie wcielenia?, co pozwoliło by zrozumieć obecne życie, jak dalej postępowac itd...,  Ale najważniejsza sprawa- co zrobić, abyśmy w przyszłych wcieleniach mogli odnalezć obecne życie, jak pozostawić jakieśkolwiek "ślady" obecnego życia??? Na pierwsze i drugie pytanie mam kilka realnych pomysłów, podziele się nimi wkrótce...  TRZEBA W KOŃCU COŚ ZACZĄĆ ROBIĆ W TEJ MATERII !!! , bo zanim spostrzeżemy się, to będziemy my w innym wymiarze i będzie nam bardzo przykro patrzeć z góry jak np. bliska nam osoba wyrzuca nasze ubrania itd...

Bo obecnie rzeczywiscie jest tak, ża jak już ktoś "umrze" , to zapomina się o nim na dobre, parę razy w roku na cmentarz i to wszystko?! Wyrzuca się z domu jego ubrania, różne jego rzeczy osobiste itd... , bo gdzieś tam "ODSZEDŁ NIBY NA ZAWSZE" itp.., a gdyby zanć PRAWDĘ O REINKARNACJI, to wiedzielibyśmy, że nie jest to żaden koniec, tylko POCZĄTEK nowej drogi ku następnej INKARNACJI! Bliska nam osoba która tymczasowo przeszła do zaświatów nie traci z nami żadnego kontaktu, mało tego- teraz w stanie duchowym energetycznym może 100razy więcej itd..

UWAGA- na FILEMAIL przesyłam urywek filmiku, w którym w wielkim skrócie jest mowa -dlaczego ten żałosny egocentryk cesarz Justynian w VI wieku"usunął" reinkarnacje z chrzescijaństwa! Cały ten filmik krąży już od dość dawna w necie [każdy go może sobie w całości obejrzeć-dziewczyny na prawdę posiadają w tej materii ogromną wiedzę], wyciąłem fragment filmiku nawiazujacy do w/w tematu
Pozdrawiam
[dane do wiad. FN]

/film załączony do e-maila jest poniżej – został zamieszczony na profilu fb FN/



Poniżej święte koło życia i śmierci.


Ciekawe, że to koło przypomina te znaki, które pojawiają się na ludzkich ciałach od kilku lat, na co zwrócił uwagę nasz kolega z projektu "Trzecia od Słońca" /pisaliśmy o tym ostatnio/.

 

Polecamy najnowszy wpis w naszym dziale Szalupa Ratunkowa. Jest tam mowa o reinkarnacji, ale przede wszystkim o tym, czym tak naprawdę jesteśmy…

https://www.nautilus.org.pl/szalupa,241,twoje-cialo-to-nic-innego-jak-lodz-ktora-przeplywasz-na-drugi.html



Na koniec jeszcze zdjęcie psinki ze schroniska, które zdobyło nasze serca. To nasi młodsi, mniejsi bracia, którzy podróżują tą samą drogą co my, tylko przez nasze barbarzyństwo i bestialstwo bardzo cierpią. Ale załoga okrętu Nautilus nigdy o ich ciężkim losie nie zapomina.


Komentarze: 54
Wyświetleń: 3764x | Ocen: 26

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 8 maj 2020 05:59   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (54)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Śr, 13 maj 2020 14:52 | brak oceny

KataZahu | Załogant

@-relatysta, Pytania , które się samoistnie nasuwają to:

- Kto dał i komu prawo decydowania o życiu innych?

- dlaczego uważasz/ zakładasz, że ktoś kto ma duże pieniądze wie lepiej co robić?

Dobrymi chęciami jest "piekło"wybrukowane.

W kwestii podejmowania za mnie decyzji nie udzielam nikomu żadnych zgód .

Wręcz WYRAŻAM SWÓJ SPRZECIW przeciwko fałszywemu pojmowaniu przez innych, że jeśli nie zgłaszam sprzeciwu - bo na przykład nie wiem o czyichś planach to się zgadzam.

I tak jest odnośnie depopulacji, jeśli ktoś ma takie pomysły niech zacznie od siebie i swoich zwolenników. Któż mu zabrania to zrobić?
Zwróć uwagę, że często ci ludzie mają więcej niż przeciętny człowiek dzieci. Znany wszystkim propagator ma ich 3 , następca tronu GB na jednej z konferencji na ten temat oczywiście przyklaskiwał tematowi a też ma 3. Proszę sprawdź statystyki i zobacz jaka jest dzietność np, u nas. Dlaczego tak krzyczą, że nie będzie za parę lat z czego płacić emerytur?
Bo nie ma dzieci, jest ujemny przyrost naturalny i nie będzie płatników.

Ale jeśli ten ktoś ma fantazję to jeszcze raz powtórzę to niech zacznie od siebie, swojej rodziny i zwolenników .

Problemem jest sterowanie przez media ludźmi, wmawianie im, że potrzebują co 2 lata wymieniać komórkę, laptopa a samochód co 3 lata.

I oni tego nie widzą, zaślepieni reklamami w telewizji.

A i ludzie nic nie robią w zakresie swojego, samoświadomego, rozwoju

Ale to już temat na dłuższą dyskusję a Ja już w dyskusje się nie bawię.

Serdecznie Pozdrawiam wszystkich uczestników dyskusji.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Śr, 13 maj 2020 19:13 | ocena: + 1

Gorki73 | Załogant

@KataZahu, Witaj ! przyglądam się bacznie Waszej wymianie zdań z -relatystą i widzę, że chyba nie dojdziecie do konsensusu...choć Wasze wypowiedzi, mają pewien "zbiór wspólny"...ale ja nie o tym chciałbym odnieść się do Twojego stwierdzenia "Kto dał i komu prawo decydowania o życiu innych? " -pytanie retoryczne, aczkolwiek nie jest jednoznacznie określone...wg. mnie od zarania dziejów ludzkość wybierała tzw. "przywódców stada" bo ktoś był w tym stadzie silniejszy, sprawniejszy lub mądrzejszy...jeśli by tak nie było to każdy poszedłby w inną stronę i ludzkość przypuszczalnie by się nie rozwinęła...Ktoś musi decydować w stadzie...tak jest ze zwierzętami i przynosi to dość dobre skutki w ich trwaniu tu na Ziemi...
Jeszcze jedna kwestia o której piszesz "W kwestii podejmowania za mnie decyzji nie udzielam nikomu żadnych zgód ." o jakie decyzje Ci chodzi ? bo domniemam, że chodzi Ci, o kwestię zdrowia czy życia? bo jeśli tak, to nie jest to również do końca takie czarno-białe. Pozdrawiam Ciebie i Relatystę

Śr, 13 maj 2020 19:48 | ocena: + 1

-relatysta | Załogant

@KataZahu, Świetne pytania, retoryczne co prawda ale zawsze.
No bo kto zadecydował za mnie o Jałcie, o granicach, o systemie walutowym, o żarówkach, o energetyce jądrowej...
"Bogaci ludzie" jak piszesz, chcąc zrobić coś z "rozmachem" pytają się ekspertów, specjalistów, doradców mają "dojście" do informacji np. płatnych zdjęć satelitarnych. Poza tym mają "dojścia" - B.G. rozmawia z papieżem o zmianie nauczania kościoła w sprawie antykoncepcji - jestem absolutnie za. Ty możesz być przeciw ale nie możesz zabronić mi i innym być - za.
Nadal widzę że rozumiesz depopulacje jako eksterminację - nawet Chcesz mi ją zaproponować. Aż się boję...
Czy uważasz używanie prezerwatyw za depopulację?
Przytoczę dla jasności fragment objaśniający moją "sympatię" - bo za Windowsa go nienawidzę - do Billa. G.
"Podobnie Gates w tej samej wypowiedzi, w której mówi o redukcji wzrostu liczby ludzi, mówi o konieczności ograniczania śmiertelności wśród dzieci. Powtórzmy: chce on, by więcej, a nie mniej narodzonych dzieci dożyło dorosłości! Wychodzi z założenia, że istnieją rejony przeludnione ze względu na ubóstwo i wysoką śmiertelność. Biedni i chorzy płodzą dużo dzieci, bo wiele z nich umiera. To konieczność, a nie “radosna twórczość” demograficzna. Im więcej zatem najedzonych, zdrowych dzieci, tym mniejsza potrzeba płodzenia kolejnych i tym więcej inwestuje się w te, które przeżyły. Wszystkie te obserwacje potwierdza rozwój społeczeństw zachodnich ostatnich 200 lat. Nie ma w tym niczego diabolicznego. Wynika stąd, że Gates inwestuje w szczepionki, ponieważ - uwaga! - ratują życie, a nie zabijają."

Wt, 12 maj 2020 12:32 | ocena: + 1

Sertoriusz1 | Załogant

Pytanie, czy reinkarnacja to właściwe tłumaczenie zjawiska. Może nie ma szeregu wcieleń, każdy ma tylko jedno, a rzekoma pamięć to tak naprawdę jakaś forma mentalnego odczytu minionych, cudzych żywotów? Taki Swedenborg, o ile dobrze pamiętam, uważał że duchy zmarłych czy złe duchy potrafią tworzyć takie obrazy innych wcieleń w umyśle żyjącej osoby. Po prostu projektują swoje dawne życiowe doświadczenia do umysłu żywego człowieka, a ten ulega złudzeniu, że to niby jego własne dawne wcielenia się odzywają. A może pamięć o poprzednich wcieleniach to odczyt informacji z kroniki Akaszy, która podobno jest takim agregatorem ludzkich doświadczeń. Skąd pewność, że wcielenia, które pamiętamy są naprawdę nasze? To, że mamy takie przeczucie wcale nie jest dowodem. Chyba każdemu nieraz się wydawało, że wie coś na 100 procent, a potem okazywało się inaczej....
Po drugie, wiara w reinkarnację w chrześcijaństwie przed czasami Justyniana wcale nie była normą. Chrześcijanie z Aleksandrii, przykładowo, faktycznie ku takiej wierze się skłaniali. Posądzano o to takie słynne postaci jak Klemens Aleksandryjski czy Orygenes (chociaż w jego wypadku naukowcy się sprzeczają). Natomiast w zachodniej części Cesarstwa Rzymskiego, np. na terenach obecnej Tunezji, w reinkarnację nie wierzono. Do tego w jednorazowy charakter wcielenia wierzono nawet w czasach bliskich Jezusowi, nie był to pogląd, który pojawił się z biegiem czasu jako alternatywa dla wiary w reinkarnację.
Osobiście nie wiem już, w co wierzyć. Platonicy, wschodni mistycy, sufi, jogini i buddyści wierzą w reinkarnację. Zachodni mistycy i święci twierdzą, że jest tylko "jedno podejście", co podobno nieraz jest im komunikowane przez samego Jezusa. Czy wszyscy mogą opisywać to samo widziane z różnych punktów widzenia? Trzeba by mocno się nagłówkować i nie sądzę, żeby coś z tego wyszło. Za łatwo akceptuje się reinkarnację, za szybko odrzuca jednorazowość życia.

Pon, 11 maj 2020 07:16 | ocena: -2

Jodyna | Załogant

Ktoś kto pisze, że Cesarz Justynian Wielki z egoistycznych pobudek zakazał wiary w reinkarnację chrześcijanom chyba nie wie na czym opiera się ta wiara.
Jezus umarł na krzyżu biorąc na siebie grzechy ludzi, a następnie pokonał śmierć po to żeby dać ludziom (którzy z własnej, nieprzymuszonej woli pójdą za nim) wieczne życie w raju. Jeśli istniałaby reinkarnacja to jaki sens miałaby męczeńska śmierć Jezusa?
Z kolei jeśli chodzi o "wspomnienia" dzieci z poprzednich wcieleń, to ja raczej zastanowiłabym się czy dzieci nie mają zdolności jasnowidzenia, tak jak Krzysztof Jackowski. Mogą "ściągać" wspomnienia bytów z innych wymiarów.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pon, 11 maj 2020 11:51 | brak oceny

Arkturianin222 | Załogant

@Jodyna, Wiara -wiarą, natomiast realia, fakty są takie a nie inne! Cesarz Justynian był żałosnym egoistą, egocentrykiem, narcyzem.. [zajmuje się tym także naukowo od wielu lat]., który obawiał się między innymi, że narodzi się w przyszłym wcieleniu jako żebrak, lub np. osioł:] To są fakty historyczne! Ztąd jego jeszcze dodatkowa kompromitacja, ponieważ gdyby znał zasady reinkarnacji [tej prawdziwej, a nie tej urojonej], to by wiedział, że dusza ludzka nigdy sie nie cofa w rozwoju, jak już ktoś po setkach, tysiącach inkarnacji jest człowiekiem, to przyszłe wcielenie na pewno nie będzie zwierzęce.
Co do Jezusa Chrystusa- Potężna Istota Światła [prawdopodobnie z gwiazdozbioru Oriona, ale tu zdania są podzielone], która z własnej woli wcieliła się w ciało fizyczne Jezusa przy narodzinach po to, by POMÓC LUDZKOŚCI!
Reinkarnacja to fakt, nie jest to sprawa żadnej wiary czy dogmatów..., pozdr.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 12 maj 2020 09:58 | ocena: + 1

George | Załogant

@Arkturianin222, Nie jest prawdą, że każde następne wcielenie jest doskonalsze. O następnej inkarnacji decydują również nawyki. A więc jeśli człowiek zachowuję się jak zwierzę, jego świadomość wniknie w ciało zwierzęcia. O tym mówią nauki Buddy, który wie lepiej niż współcześni, biali badacze.

Pon, 11 maj 2020 11:52 | ocena: + 1

Barcol84 | Załogant

@Jodyna,
Według mojej oceny, Jezus Chrystus nie wziął na siebie grzechów wszystkich ludzi, a co najwyżej swoich uczniów. Jednakże , żeby zostac prwadziwym uczniem Jezusa, jak on sam mówił, musimy podązać scieżką Słowa, a to rzadko kto praktykuje, dlatego Jezus mówił, że nie każdy kto mówi do niego "Panie" - wejdzie do Królestwa Niebieskiegoi na wieki....
Z kolei w innym miejscu jest mowa o tym, że jeśli ziarno padnie na dobra ziemie, czyli Słowo zostanie przyswojone i praktykowane przez człowieka - to wyda plon jedno setny, drugie sześćdziesiętny a jeszcze inne trzydziesty. Czyli każdy z nas "wzrasta" w innym tempie które jest podyktowane jego możliwościami. I ci którzy osiągną plon rzędu trzydziestu, będą musieli ponownie próbować w innym wcieleniu. A dlaczego? Bo tak jak Jezus mówił, człowiek jest sługą grzechu, a sługa nie mieszka w domu (Niebo) na wieki (...) Musieli byśmy żyć w całkowitej czystości, a to jest niezwykle trudne, dlatego jest tyle wcieleń....
Gdzie indziej Jezus wspomina, że jeśli będziecie prawdziwie moimi uczniami to juz nigdy nie umrzecie - prawda, że dziwne stwierdzenie ? A tyczy sie ono właśnie reinkarnacji...
Nie widze za bardzo związku między reinkarnacją a śmiercia męczeńską Jezusa. Jezus był Synem Bożym, więc on juz był poza kręgiem narodzin i śmierci...Wyrok na Jezusa zapadł przede wszsytkim wśród Faryzeuszy, z których Jezus sobie często kpił.... A oni posądzali jego cuda, jako przejawy ciemych mocy....To był prawdopodobnie główny powód jego wydania Rzymianom.... Wszak przy aresztowaniu Jezusa był obecny główny rabin faryzeuszy.

Co do dzieci - to w takim razie jak wytłumaczyć fakt, że dziecko podglądając rodziców przez okno w niebie, widziało sceny które wydarzyły się przed jego narodzeniem na Ziemi? To tez podpowiadają im inne byty? Myśle, że to mało prawdopodobne.

pozdrawiam serdecznie :)

Pon, 11 maj 2020 05:54 | ocena: + 1

Caoii | Załogant

Moim zdaniem Fundacja Nautilus zbyt mało robi aby upowszechnić wśród ludzi wiedzę o reinkarnacji, duchowości, UFO i innych ważnych tematach. Publikujecie naprawdę bardzo wartościowe artykuły, ale popełniacie błąd, że nigdzie ich nie promujecie. Większość waszych czytelników to ludzie którzy od dawna dobrze o takich rzeczach wiedzą. Gdybyście wreszcie zaczęli korzystać z gigantycznych możliwości jakie daje internet w kwestii promocji i reklamy to ilość ludzi czytających wasz serwis wzrosłaby gigantycznie. Nawet jeśli tylko co dziesiąty albo co dwudziesty który trafi na waszą reklamę by się zainteresował to i tak byłby już ogromny przyrost nowych czytelników.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 11 maj 2020 17:49 | ocena: + 3

staryjuh | Załogant

@Caoii, Kiedyś próbowali na szerszą skalę pisać publikacje nt. UFO w Zdanach. Przedstawiali dowody itp.
Tyle hejtu, co się wtedy wylało na FN, to jeszcze świat nie widział!
Także ciesz się, że jesteś wśród tej mniejszości i próbuj na własną rękę przekonywać znajomych, rodzinę...

Nie, 10 maj 2020 16:20 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

Kazdy ma wolna wole w kogo lub co chce sie wcielic

Rozwiń odpowiedzi (4)

Pon, 11 maj 2020 06:03 | brak oceny

Jahwe_King1 | Załogant

https://youtu.be/CMLTvB4jt7A edukację, trzeba od dziecka zaczynać. Jak w kościołach.

Pon, 11 maj 2020 06:09 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@magdakowalska48, Witaj Magda...no nie wiem, czy każdy ma wolną wolę w co chce się wcielić...już widzę jakbym chciał wcielić się np. w osobę stalina, hitlera itp.. gdyby tak było to oznaczałoby to, że życie na Ziemi jest jakąś zaawansowaną grą, w której wybieramy sobie postacie dla jakieś zwykłej "zabawy", przy tym niszcząc naszą Planetę...no chyba, że Ziemia jest też wykreowana wraz z jej wszystkimi żyjącymi na niej stworzeniami. Pozdrawiam serdecznie...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 11 maj 2020 17:57 | brak oceny

staryjuh | Załogant

@Gorki73, Chodzi o to, że nie wcielasz się w Hitlera, czy Stalina, tylko wybierasz wcielenie wodza. A to, co później z tym zrobisz, to zależy od ciebie. Następne twoje wcielenia będą pokłosiem tego, co zrobiłeś, mając władzę. Czyli będziesz miał do wyboru tysiące różnych wcieleń, ale tylko takich, w których zrozumiesz jak to jest być po drugiej stronie.
Przynajmniej ja tak sobie to tłumaczę.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 11 maj 2020 19:38 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@staryjuh, Witaj ...no może jest tak jak piszesz...ostatnio świadectwo dziecka opisywane przez Fundację , ukazywało nam, że prze wcieleniem dziecko "przez okno" wybrało tą a nie inną rodzinę.... i może tak jest, że nie do końca przecież wiadomo, co z "nas wyrośnie" ?...przecież hitler i stalin , tu zaryzykuję prawdopodobnie byli bardzo przyjemnymi dziećmi....a potem co z nich wyrosło, to już wszyscy wiemy. Pozdrawiam serdecznie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 13 maj 2020 12:41 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

@Gorki73, nikt nie niszczy ziemi bo to iluzja. Jak w grze rozwalisz budynek to tez go zniszczyles czy to jednak iluzja? wszystko jest energia energii nie zniszczysz

Pon, 11 maj 2020 12:39 | brak oceny

Kepos | Załogant

@magdakowalska48, powiedz to kalekom, niepełnosprawnym od urodzenia.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 12 maj 2020 10:07 | ocena: + 1

George | Załogant

@Kepos, Gdyby kaleka miał wgląd w przeszłe żywoty nie trzeba by nic tłumaczyć. Na naszym poziomie, możemy się zwracać do specjalistów od hipnozy przedurodzeniowej.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 12 maj 2020 10:34 | ocena: -1

Kepos | Załogant

@George, a może to ktoś inny zajmuje się wcielaniem ludzi, tylko wstydzą się do tego przyznać i preferują zastępczą prawdę.

Wt, 12 maj 2020 10:02 | ocena: -1

George | Załogant

@magdakowalska48, NIe ma wolnej woli w stanie przejściowym. Tam decydują jedynie przeszłe uczynki, czyli karma. "Dusza" jest jedynie biernym obserwatorem, nie ma mocy działania. Jest przyciągana do miejsca w którym dobrze się czuje. Jedynie wybitne jednostki mają zdolność kontrolowania procesów zachodzących w stanie bardo.

Nie, 10 maj 2020 03:34 | ocena: + 1

George | Załogant

Sugeruję naoliwić serwer. Człowiek się napoci nad treścią, wyszukuje dodatkowe informacje a po po wciśnięciu przycisku "Wciśnij komentarz" cały komentarz wysyłany jest w kosmos. To zniechęca do wypowiadania się na temat.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 11 maj 2020 11:13 | brak oceny

Barcol84 | Załogant

@George,
Mnie też urwało komentarz, że tylko pierwsza linijka pozostała...
A to już nie pierwszy raz :/ szkoda.....

Sob, 9 maj 2020 07:31 | ocena: + 1

Wbogdan38 | Załogant

Przyglądając się świętemu kołu życia i śmierci oraz temu biednemu psiakowi, przyszła mi do głowy taka myśl- pytanie: skoro ludzie wybierają sobie, jak będzie wyglądać ich przyszłe życie, to inne stworzenia również?

Rozwiń odpowiedzi (2)

Sob, 9 maj 2020 08:41 | ocena: + 1

Gorki73 | Załogant

@Wbogdan38, Witaj ! myślę że stworzenia raczej nie "wybierają" przyszłego życia, jak piszesz, One kierują się instynktem...ja myślę, że swoista "degradacja" przyszłego wcielenia z człowieka do zwierzęcia, jest podyktowana naszymi uczynkami...np jeśli ktoś katuje Zwierzę, to ma duże szanse na to, żeby w następnym wcieleniu być katowanym w ciele zwierzęcia...to by było najprostsze/ najlepsze rozwiązanie. Pozdrawiam serdecznie

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 10 maj 2020 02:50 | ocena: + 1

George | Załogant

@Gorki73, Jest tak jak piszesz.

Nie, 10 maj 2020 03:19 | ocena: + 1

George | Załogant

@Wbogdan38, Ludzie w większości przypadków nie są w stanie wybierać swojego przyszłego zycia. Ich świadomości są przyciągane do sytuacji (rodzice, kraj, klimat, sytuacja finansowa etc.) w zależności od wypracowanej wcześniej karmy. Tylko osoby o czystej karmie mogą kontrolować proces odradzania (tyb. Tulku). Niektórzy mistycy świadomie odradzają się w sytuacjach niekomfortowych aby w wybranym przez siebie środowisku nauczać ludzi jak wyrwać się z tego koła cyklicznych narodzin i śmierci. Jednym ze współcześnie znanych takich mistrzów jest Tenga Rinpocze, którego wcielenie kontynuuje swoją poprzednią aktywność.
https://www.youtube.com/watch?v=y_5Nv1v9iD0
https://www.youtube.com/watch?v=2xICTIBRg0k

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 13 maj 2020 12:41 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

@George, karma to taka sama bzdura jak niebo i pieklo

Sob, 9 maj 2020 07:12 | ocena: + 5

staryjuh | Załogant

""Kto wpakował Chrześcijaństwo w tę pułapkę „jednego życia”? Nasz czytelnik twierdzi i pewnie słusznie, że zrobił to jeden człowiek – cesarz Justynian Wielki (483-565). Poniżej prezentujemy jego e-mail:""

No, skoro Nautilus dostaje e-maile od samego Cesarza Justyniana Wielkiego, to ja nie mam pytań... ;-)

Sob, 9 maj 2020 06:36 | ocena: + 2

Mercykiller | Załogant

Niestety założenie przedstawione w artykule jest bardzo naiwne. Po pierwsze również ludzie, którzy wierzą w drugi pogląd powinni dbać o świat ponieważ zgodnie z tym poglądem brak takiej dbałości może prowadzić do wiecznej udręki. Po drugie istnieją już społeczeństwa, w których wiedza o reinkarnacji jest powszechna a niszczom ziemię w równym - jak nie większym - stopniu jak społeczeństwa, w których ta wiedza nie jest powszechna.
Janusz Korwin Mikke w całym swoim życiu powiedział jedną mądrą rzecz: "Gdyby uderzenie młotkiem w palec bolało po tygodniu ludzie znacznie częściej nie trafialiby w gwoździa". Ekologia to nie kwestia wiedzy duchowej tylko intensywnej, materialistycznej edukacji - takiej samej jak prawo, ekonomia czy inżynieria. Dopóki edukacja ta nie będzie równie powszechna jak trzy wymienione (każdy potrafi napisać reklamację, zaciągnąć kredyt czy dokonać nieskomplikowanych napraw samochodu a wielu ludzi nie ma pojęcia o segregowaniu odpadów), nic nam nie pomoże.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 9 maj 2020 09:19 | ocena: + 3

Orbs222 | Załogant

@Mercykiller, Materializm, to domena ludzi upadłych, prymitywnych, będących na bardzo niskim poziomie energetycznym, czyli miedzy innymi ziemian. tylko duchowość jest odzwierciedleniem mechanizmów panujących we wszechświecie, pozdr.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 10 maj 2020 15:06 | brak oceny

Mercykiller | Załogant

@Orbs222, a jakiego poziomu energetycznego wymaga takie pogardliwe wypowiadanie się o drugim człowieku?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 11 maj 2020 17:59 | ocena: + 1

staryjuh | Załogant

@Mercykiller, Gdzie ty w wypowiedzi Orbsa dostrzegłeś pogardę?

Pt, 8 maj 2020 19:21 | ocena: -6

-relatysta | Załogant

No cóż, znowuż muszę się nie zgodzić z sugerowaną tezą że powszechna wiedza o reinkarnacji może zmienić cokolwiek.
Uważam że jest całkiem na odwrót; po co robić cokolwiek "dobrego" skoro i tak nie mam pewności gdzie "wyląduję", kim będę, co będę musiał robić...
Dokładna wiedza o "skandalicznych" działaniach "naszych" polityków, nie zmienia naszego wyboru przy urnach wyborczych.
Do zmiany naszej preferencji wyborczej i w ogóle naszych czynów, potrzebna jest miłość do bliźniego, do swoich dzieci, wnuków a nie strach o swoje przyszłe wcielenia - to zwykły egoizm.
Zmiany w prawie, ustawy, wynegocjowane zakazy, mogą odmienić oblicze naszej Ziemi w bardzo krótkim czasie - jak pokazuje wirus.
Trafią się kiedyś ludzie o potwornym majątku i niezłomnym charakterze chcących zmienić oblicze Ziemi. Tylko oni mogą pokazać czynami że można inaczej...

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pt, 8 maj 2020 21:20 | ocena: + 3

KataZahu | Załogant

@-relatysta, niestety jest kilku takich na Gai z majątkiem nie z tej ziemi. Czuję jednak, że nie mają dobrych intencji jeśli chodzi o ludzi. Mamy zresztą przysłowia, które są mądrością narodu : dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Nie myśl, że oni robią to dla ziemi albo ludzi. Nie trzeba majątku aby czynić dobro, trzeba tylko chcieć czynić go naprawdę za nic czyli zero, zero zero

Pt, 8 maj 2020 22:41 | ocena: + 4

Orbs222 | Załogant

@-relatysta, Pomieszałeś dosłownie wszystko co było do "pomieszania"..., i jeszcze politykę, biznesmenów-wypasionych misiów w to mieszasz:] Przecież nie oto, chodzi w tym artykule- Poplątanie z pomieszaniem! W tym artykule chodzi oto, że jesteśmy ODCIĘCI OD PRAWDY, OD WIEDZY O REINKARNACJI! Żyjemy w ułudzie,NIEWIEDZY, PRZEKŁAMANIU. Niewiedza o reinkarnacji jest GŁÓWNYM POWODEM NIESPRAWIEDLIWOŚCI, BARBARZYŃSTWA itp. okropności w tym upadłym świecie. Aby wznieść się duchowo, wiedza o reinkarnacji jest niezbędna-OTO CHODZI W TYM ARTYKULE. Nie mieszajmy w tak ważne sprawy polityki! Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (2)

Sob, 9 maj 2020 05:06 | brak oceny

-relatysta | Załogant

@Orbs222, Nie sądzę aż bym tak mocno namieszał/pomieszał.
Pisanie dużymi literami - czyli krzyczenie - nie zmieni niczego merytorycznego.
Wyobraź Siebie jako "wypasionego misia", co byś zrobił dla ludzkości. Rozdał byś pieniądze/majątek, wspierał rodzinę, pomnażał go, czy próbował coś zmienić na dużą skalę - skalę swej możliwości materialnej oczywiście.
Wiedza o reinkarnacji a działania globalne i wymierne, to dwie różne, niewykluczające się rzeczy.

A tak nawiasem mówiąc - powszechna wiedza o piekle - przez wieki nie zmieniła ludzi nawet o jotę.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Sob, 9 maj 2020 11:40 | ocena: + 1

Orbs222 | Załogant

@-relatysta, Ja tak piszę czesem małymi , a czasem dużymi literami:] Nie , no słuchaj ja rozumiem Twoje argumenty, ale wybacz nijak mają się do tego co jest trescią tego artykułu. Ale nie dziwie Ci sie, ponieważ zapewne jesteś młodą duszą, która ma co najwyżej paredziesiąt inkarnacji ludzkich za sobą i dlatego Twoje przywiązanie do spraw materialnych, fizycznych, doczesnych jest nadrzędne... Sprawy duchowe, energetyczne [czyli takie , jakie obowiazują we wszechświecie u cywilizacji znacznie bardziej od nas rozwinietych] sa 1000 razy ważniejsze od tych fizycznych, ziemskich, nic nie znaczących, materialnych. Także żadne argumenty na Ciebie nie podziałają, ponieważ młode dusze już tak mają:] Reinkjarnacja to fakt i niewiedza o niej jest głównym powodem nieszczęść na tym upadłym, ziemskim, doczesnym padole, pozdr.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 10 maj 2020 16:35 | ocena: -1

-relatysta | Załogant

@Orbs222, No właśnie, o te cywilizacje "duchowe energetyczne" chodzi. Skoro są tak rozwinięte to jak doszły do swej wiedzy? Medytując w klasztorach, czy na odwrót. Posiadając rozwiniętą technikę, zapewniającą dobrobyt, wolny czas na rozwój "duchowy" czyli wyzbycia się cierpień fizycznych, przejście na mentalny poziom... Skąd byśmy o nich wiedzieli gdyby nie ich technika.

Sob, 9 maj 2020 22:25 | ocena: + 2

KataZahu | Załogant

@-relatysta, Globalnie????
Człowieku popatrz na siebie i powiedz co ty sam zrobiłeś dobrego dla świata? - pytanie retoryczne.
Majątek, o którym myślisz splamiony jest krwią i nie da się tego zmyć żadnymi "dobrymi" uczynkami, odpustami, budową kaplic, fundowaniem czegokolwiek. Jakież zresztą to obłudne myślenie....
Wyłożę to prościej i z góry przepraszam za drastyczność - to tak jakby komuś obciąć nogi - lub zlecić to komuś - po czym zbierać fundusze na protezy i wyjść na "bohatera". Koniec

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 10 maj 2020 16:20 | ocena: -1

-relatysta | Załogant

@KataZahu, Orbs nie odpowiedział na moje pytanie może Ty, jako na pewno o wiele starsza dusza - pomimo minusa którego mi dałeś - powiesz mi czy jest możliwe że za swój cały dorobek w tym wcieleniu, wszystkie dobre uczynki w słowie i piśmie, przeprowadzenie staruszek i takie tam; czyli "rozbiłeś bank" i w nagrodę wcielasz się/rodzisz w najbogatszej rodzinie świata. Co robisz, oczywiście z tym "splamionym krwią" majątkiem? Wypierasz się go, rozdajesz wszystkim 500+, otwierasz klasztory/ashramy, dajesz 36 kg złota na nowego Sai ...?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 11 maj 2020 20:47 | ocena: + 4

KataZahu | Załogant

@-relatysta, Nie daję minusów ani plusów, nie oceniam.

Nikt nie wie jakby się zachował gdyby przyszło mu mieć nagle wielkie pieniądze za nic. Znam parę osób, które własna pracą i pomysłami dorobiły się dużych pieniędzy. Nie poznałbyś ich w sklepie, chodzą normalnie ubrani, nie obnoszą się ostentacyjnie bogactwem.

To nie jest tak, że w jednym wcieleniu jesteś dobry a w następnym od razu masz za to "nagrodę", rodzisz się w bogatej rodzinie , bez problemów z kochającymi rodzicami, babciami, dziadkami, którzy zostawiają Ci miliony w spadku.

Musisz zrozumieć niektóre rzeczy aby być gotowym na przyjęcie "darów".

Do kiedy tego nie zrozumiesz możesz co wcielenie dostawać miliony i nic z tego dobrego dla Ciebie nie wyniknie. Możesz jednak dodać sobie znowu zachowując się na przykład jak jeden z krezusów tego świata , wydając ludzi na śmierć i zawłaszczają ich majątek, niszcząc bogactwo niejednego kraju grając na spadek kursów danego kraju doprowadzając do biedy wielu ludzi tam mieszkających albo jak inny udając najbogatszego filantropa.

Jedna z osób ,znana mi osobiście osoba, już żyjąca w innym wymiarze, wygrała swego czasu główną nagrodę, wtedy to było 1 000 000. Powiem Ci jak skończyła - w biedzie,na utrzymaniu państwa, bez rodziny, która rozpadła się przez jego pijaństwo. Żebrząc pod sklepem o parę złotych na alkohol i papierosy, sprzedając ( niestety ludzie od niego kupowali) jedzenie węgiel, które kupowała mu opieka społeczna. Przerażające myślisz???
Miał jeszcze działkę , którą chciał sprzedać. Jak dostał pieniądze to wiesz co zrobił?
Zapił się "na śmierć" choć dostał "drugą" szansę.

Ja już nie rozdaję pieniędzy ani nie zbieram dla innych - np fundacji.
Od 15 lat czynię dobro w inny sposób -wybacz, że nie nie opiszę co robię.
I wiesz co jak pomyślę to świat mi oddaje to co mu daję.
Daję dobro dostaję dobro.

Nie istnieję w mediach społ., nie oglądam telewizji, Czytam co wybiorę i oglądam co wybiorę. Wiem, że to całkowicie moje decyzje.

Chcesz odpowiedzi czarnej albo białej; dobro i zło; góra i dół. Nie da się. Robiąc coś nagle odkrywasz, że są inne kolory, inne piętra i wszystko jest nam potrzebne, Pan B. G. czy Pan S. choćby po to żeby wiedzieć jak nie postępować.

Jeśli mas pieniądze w nadmiarze zobacz Lokalnie co zrobić .
Może Panie i Panowie idąc do sklepu nie mają gdzie przysiąść po drodze i przydałaby się ławeczka a wtedy matka idąca z płaczącym niemowlakiem usiądzie na niej i da dziecku jeść, dzieci wracające ze szkoły przysiądą zamiast lecieć do domu do komputerów a nawet pijaczek spod sklepu, proszący o parę groszy przysiądzie i powie Ci jak zmarnował sobie życie, przestrzeże kogoś aby nie robił tak jak on. Posadź drzewko obok tej ławeczki aby dało cień, ptak uwije tam gniazdko i zaśpiewa Ci swoją pieśń w podzięce, obok posadź kwiaty a pszczoła zrobi z niego miód, który dasz do placka i zaniesiesz na festyn gdzie go sprzedadzą i pieniądze przekażą na stypendium dla zdolnego dziecka, które uratuje Ci kiedyś życie....

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pon, 11 maj 2020 21:18 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@KataZahu, Witam Cię ...a ja daję plusy, rzadko minusy a jak już je daję to uzasadniam... Plusy daję także jako wyraz nie tylko mojej sympatii czy podobnych poglądów, lecz małe podziękowanie dla osoby, która poświęciła czas na napisanie czegoś interesującego i poszukanie informacji, która może się przydać..ale do rzeczy to piękne, że masz takie życiowe podejście i ładnie z Twojej strony, że kulturalnie się tu wypowiadasz...rzeczowa dyskusja także coś wnosi, bo człowiek musi uruchomić swoją "szarą" masę miedzy uszami :). Pozdrawiam serdecznie dając Ci plusa.

Wt, 12 maj 2020 08:19 | brak oceny

-relatysta | Załogant

@KataZahu, Piękna odpowiedź, naprawdę, na końcu nawet się wzruszyłem...
Chciało by się by wszyscy tak komentowali, bo to sztuka napisać pięknie że "mam twe poglądy w d...".
Co do minusów to zawsze daje je licznie i bez krępacji/wyjaśnienia, tam gdzie przebija chamstwo, rasizm, niczym nieuzasadniony wulgaryzm.
Widzę z odpowiedzi że co do wydawania małych pieniędzy to myślimy podobnie, bo cóż innego można zrobić lokalnie - normalne "uczynki" przyzwoitego człowieka.
Co do tych zamożniejszych znacznie, to się różnimy w ocenie.
Czasami, jak to w reinkarnacyjnej wizji świata, bywa także ci b. bogaci chcą dobrze. Widzą mankamenty świata i próbują robić coś co na pierwszy rzut oka wygląda paskudnie. Przykład B. G. na którym wszyscy wieszają psy, a de fac to nikt nie wie jak jego działania mogły/poprawiły dole milionom ludzi. Wyciąga mu się przypadki powikłań poszczepiennych, tak jak by w innych przypadkach nie występowały.
Nie sądzisz że przeludnienie, zwłaszcza w innych krajach, to poważne zagrożenie globalne?
Że trzeba rozmawiać o tym poważnie, bez demagogi? To problem na lata a nie chwilowa depopulacja/eksterminacja, jak piszą niektórzy.
Pozdrawiam

Nie, 10 maj 2020 03:27 | ocena: + 1

George | Załogant

@Orbs222, Nie jesteśmy odcięci od wiedzy o reinkarnacji. Nauki Buddy trąbią o tym od 2.500 lat. Wystarczy się zainteresować, ale niestety kiełbasa na talerzu i Taniec z gwiazdami sprawiają większą przyjemność niż zagłębianie się w literaturę buddyjską.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Jeden z czytelników zwraca uwagę na 'kopanie prądu' przy dotykaniu drzwi samochodu. Mogę potwierdzić, że z moim samochodem jest podobnie. Od kilku miesięcy doświadczam takiego zjawiska, że przy wysiadaniu z samochodu (nieważne czy silnik włączony, czy wyłączony) praktycznie za każdym razem jest jakieś 'kopnięcie'. Nie mam pojęcia, czy to może mieć związek z przebiegunowaniem. Stawiałbym raczej na jakieś konwencjonalne wyjaśnienie, w końcu moje autko to już kilkunastoletni...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 26 maj 2020 11:05 | witam serdecznie. kilka dni temu spotkałem się z kolegą w sprawach zawodowych. obydwaj zajmujemy się filmowaniem, również dronami. w pewnym momencie zauważyłem nad nami obiekt- bardzo czarny, o nieregularnych kształtach. szerokość, około 2m. Nie był to na pewno dron. przeleciał nad nami dosyć wolno na wysokości około 100m. nie wydawał dźwięku. Miało to miejsce w Białymstoku. Czy taki obiekt był może przez kogoś widziany? nie potrafię wyjaśnić dlaczego żaden z nas nie nagrał tego obiektu. pozdrawim...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

NASA Live: Official Stream of NASA TV

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.