Dziś jest:
Środa, 21 października 2020

Samochód stanął w miejscu, wyraźnie zadziałała na niego potężna siła. Wysiadłem i od razu zobaczyłem ten obiekt.
/Steven Greer, świadek obserwacji UFO - Nevada 2013/

Komentarze: 26
Wyświetleń: 5035x | Ocen: 28

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 5 wrz 2020 07:12   
Autor: FN, źródło: FN   

REINKARNACJA: MAŁE DZIECI PAMIĘTAJĄ SWOJE NAZWISKA Z POPRZEDNIEGO ŻYCIA, A TAKŻE IMIONA… SWOICH DZIECI!

‘Mamo, ja naprawdę nazywam się… a moja żona to…’ – kiedy 2-3 letnie dziecko zwraca się tak do swoich rodziców, oni bardzo często wpadają w panikę.  Zupełnie niepotrzebnie – to jedynie pamięć o poprzednim wcieleniu, która znika w okolicy 5-6 lat. Reinkarnacja to sprawa wiedzy, nie żadnej wiary!– przedstawiamy informacje z naszego projektu REGUŁY GRY. To tekst skierowany także do rodziców, którzy będą mieli niezwykłe szczęście spotkać się z fenomenem "dzieci pamiętających poprzednie wcielenie".




Od lat powtarzamy, że ze zjawiskami niewyjaśnionymi, którymi zajmuje się nasza fundacja, jest jak z prawem ciążenia. Nie ma sensu opowiadać duby smalone, że „się w to głupie prawo nie wierzy”. Dlaczego? To proste – wystarczy wejść na stołek, zamknąć oczy i mocno przechylić się do tyłu pozwalając lecieć swobodnie… Mocne, efektowne i wyjątkowo bolesne przydzwonienie głową o podłogę da nam jasny, jednoznaczny dowód, że prawo ciążenia to nie są jakieś „bajeczki dla naiwnych”, ale coś nie tylko rzeczywistego, ale także bardzo realnego.

I identycznie jest z UFO jako elementem odwiedzania Ziemi przez obce cywilizacje, a także np. wędrówką dusz. Nie ma żadnej „wiary w reinkarnację” – jest czysta wiedza. Znajduje ona potwierdzenie w nie żadnych dziesiątkach czy setkach, ale tysiącach czy wręcz milionach elementów, które idealnie pasują do siebie. Przykład? UFO to nie tylko obserwacje obiektów latających, ale także wojskowe relacje zawierające szczegółowe dane o namierzeniu tych obiektów przez stacje radarowe, zawierające raporty pilotów o tym, jak obiekty UFO przejęły kontrolę nad ich samolotami, a wreszcie poparte zapisami z urządzeń przykłady przejęcia przez UFO urządzeń nadzorujących silosy z ładunkami atomowymi. Nie ma mowy o żadnych fantasmagoriach i urojeniach, ale są to konkretne dane podawane przez wojsko, których nikt o zdrowych zmysłach nie będzie chciał kwestionować. Podobna sytuacja jest z Bliskimi Spotkaniami Trzeciego Stopnia z UFO, do których dochodzi na wszystkich kontynentach i we wszystkich krajach świata. Zdarza się, że ludzie mają okazję nie tylko być na pokładzie obiektów UFO i jedynie obserwować wydarzenia (związane przeważnie z prowadzonymi badaniami przez obce istoty), ale także zadać im pytania. Takich relacji przez ostatnie trzydzieści lat udało się zebrać (a część nawet szczegółowo udokumentować) tak wiele przez różne grupy ufologiczne na świecie, że ich wydruki wypełniły by szczelnie niejedną bibliotekę. O co ludzie pytają obcych? O różne rzeczy, ale niekwestionowanym liderem rankingu „pytań do UFO” jest „która religia jest najbliższa prawdy i czy jest życie po śmierci”.

Ludzie zajmujący się na poważnie tematem UFO natychmiast zauważą, że odpowiedzi na to pytanie są IDENTYCZNE – zawsze precyzyjne i jasne. Nie ma znaczenia, czy udzielają je tzw. „szaraki”, istoty humanoidalne czy niekoniecznie, czy takie pytanie zostało zadane podczas CEIII w USA, Puerto Rico, Wenezueli, Rosji czy na Wyspach Bora-Bora: obcy zawsze grzecznie i stanowczo udzielają tej samej odpowiedzi:

- Jest reinkarnacja, czyli wędrówka dusz. Nasza dusza jest taka sama jak wasza czy dusza zwierząt, które mieszkają z wami na Ziemi. Jesteśmy tylko dalej na duchowej ścieżce doskonalenia i rozwoju, której podlega każda cząstka wszechświata, bo tak wszechświat został stworzony. Dopóki nie porzucicie bzdur o tym, że „dusza nie istnieje”, dopóki nie wykreślicie z Ziemi szkodliwych mitów o „jednym raju po wsze czasy”, to nigdy nie zrobicie kroku do przodu.

Nikt z obcych nie mówi, że „dusza to wymysł, a wszystkie żywe istoty to jedynie zabawne kombinacje atomów, głównie węgla, wodoru i tlenu”, które nagle zaczęły gadać i myśleć, nigdy przeglądając relacje ludzi o spotkaniach i rozmowach z załogami obcych pojazdów nie przeczytacie, jak to obcy kreowali wizję świata typu „żyjesz, umierasz, a dusza hyc do raju lub piekła i tam już zostanie” – obce cywilizacje mówią tylko i wyłącznie o reinkarnacji.

To jest powód, dlaczego w krajach przesiąkniętych religijną wiarą w jedno życie patrzy się spode łba na zjawisko UFO, gdyż wiedza płynąca z ufologii po prostu wysadza w powietrze ich dogmaty wiary. Nienawidzą UFO z wielu powodów, ale jednym z nich są właśnie informacje od obcych, że jest reinkarnacja. Jak sobie tacy ludzie z tym radzą? Zanegować tego nie sposób (jest tego zbyt dużo), więc po prostu zamykają sprawę ogłaszają na lewo i prawo, że UFO to demony, które w milionach relacji kłamią ludziom, że jest wędrówka dusz, a to nieprawda, gdyż jak umieramy, to natychmiast spotykamy się z dziadkami, babciami i w raju jesteśmy non-stop przez wieczność… Wybaczcie ironię, ale inaczej do tej wizji świata duchowego podchodzić nie potrafimy po 30 latach badania zjawisk niewyjaśnionych. Tu jedna ważna wskazówka dla tych, którzy chcą pójść naszą drogą do prawdy o otaczającym nas świecie.

Jeśli ktoś z czytających te słowa założy kiedyś organizację typu Fundacja Nautilus, która będzie zbierała relacje od ludzi na całym świecie o spotkaniach z nieznanym elementem naszego życia szybko zauważy, że jest nieprawdopodobna zgodność różnych elementów pasujących do siebie w tym, co przeżyli świadkowie. Co to znaczy „szybko”? Powiedzmy po 20-25 latach, kiedy liczba relacji przekroczy – powiedzmy – liczbę dziesięciu tysięcy. Niezależnie od tego, czy autorem relacji jest człowiek stary czy młody, czy wykształcony czy też nie, z dużego miasta czy ze wsi – zawsze znajdziecie w jego relacji potwierdzenie tego, że wędrówka dusz jest faktem.

Poruszające są momenty, kiedy dzieci na cmentarzach pokazują nagrobki, gdzie "zostali pochowani po śmierci". Skąd to wiedzą? W ciałach astralnych często byli obecni podczas własnych pogrzebów. Poniżej autentyczne zdjęcie takiego chłopca z naszego archiwum.


Najbardziej ciekawe jest to, co mówią największe światowe media. Ludzie obdarzeni gigantycznym talentem (to dar od stwórcy) kontaktów z duchami, przewidywania przyszłości, odczytywania dowolnych ukrytych przed wzrokiem zwykłych ludzi rzeczy. Nie żadne żałosne postaci, co to mówi, że „ma kontakt z duchami czy aniołami, a one mu mówią tak czy siak”, ale w żaden sposób udowodnić tego nie może, bo „one po prostu mu mówią” i to zamyka sprawę. Mówimy o gigantach, którzy całym swoim życiem udowadniają fakt posiadania mocy czy kontaktów z duchami.

Przykładem jest nasz przyjaciel z Człuchowa, Krzysztof Jackowski, który jednoznacznie, bez żadnych ogródek, bez ściemniania i kręcenia mówi o istnieniu reinkarnacji. Powtarza to przy różnych okazjach i pięknie tłumaczy, jak bezduszny, bezlitosny, czy wręcz absurdalny byłby ów Bóg do którego wszyscy wokół się odwołują, gdyby dał człowiekowi tylko jedną szansę. „Nie ma śmierci fizycznej, pozornie umieramy i rodzimy się na nowo” – powtarza jasnowidz.
Poniżej jeden z naszych ulubionych odcinków wideo-bloga naszego przyjaciela.



Myślicie, że jasnowidz z Człuchowa jest jedynym, który stara się przebudzić ludzi z absurdalnych poglądów o braku duszy lub równie zwariowanych wizji „jedno życie – jeden wieczny raj jako prezent”? Otóż to kolejna prawidłowość. Najwięksi, najwybitniejsi, najpotężniejsi ludzie obdarzeni talentem do jasnowidzenia i kontaktów z duchami mówi jasno i bez ogródek:

- Jest reinkarnacja. Po prostu jest. Na jej ślady natrafiamy tysiące razy w ciągu roku, kiedy pomagamy ludziom po tej i po tamtej stronie światła.

Mamy własny ranking „gigantów mocy” na naszej planecie. W pierwszej dziesiątce jest trójka jasnowidzów z Australii i Nowej Zelandii, która ku naszej ogromnej radości wystąpiła w jednym, fenomenalnym cyklu (mamy cały zgrany w archiwum) „Jasnowidz na tropie zbrodni”.



Poniżej prezentujemy odcinek z tej serii, kiedy jasnowidze mówią o sobie i swojej wizji świata. Każdy z nich powtarza to samo co Krzysztof Jackowski: jest wędrówka dusz!
Odcinek z Archiwum FN poniżej:



Na pokładzie okrętu Nautilus jest projekt „Reguły Gry”, który analizuje materiał w postaci tysięcy informacji zebranych przez Fundację Nautilus z przeróżnych źródeł, ale także od ludzi i świadków wydarzeń. Dzięki temu ustalamy reguły gry, czyli jakie są prawidła i reguły duchowości. Świat duchowy jest tak z miliard razy ważniejszy niż otaczająca nas materia, która także jest złożona z energii ducha, ale tej o najbardziej prymitywnej wibracji (choć ludzie naiwnie myślą, że świat to to, co mogą dotknąć, a jak czegoś dotknąć nie mogą, to już to nie istnieje).

Projekt „Reguły Gry” zajmuje się także analizą przypadków dzieci, które pamiętają swoje poprzednie wcielenie. Co to znaczy pamiętają? Nie tylko ogólnie mówią, że „kiedyś byłem duży i miałem samochód”, ale niektóre podają swoje imiona i nazwiska z poprzedniego życia, imiona małżonków, dzieci, a nawet rodziców czy przyjaciół. Podają nazwy miejscowości, a także ulice, przy których był ich dom. Rodzice wpadają w panikę myśląc, że „dziecko zaczęło fantazjować”, a fanatycy religii „jedno życie – jeden raj” wsadzają w sprawę starego, sprawdzonego demona, który „zwodzi i fałszuje”. Ten sam mechanizm dobrze znany z opluskwiania idiotyzmami UFO wpakowują także tutaj… ale to uwaga na marginesie.

Mamo, jak byłem duży zanim umarłem nazywałem się… a moja żona miała na imię…’ – kiedy 2-3 letnie dziecko zwraca się tak do swoich rodziców, oni bardzo często wpadają w panikę.  Zupełnie niepotrzebnie – to jedynie pamięć o poprzednim wcieleniu, która znika w okolicy 5-6 lat.

Udało nam się przez ostatnie lata udokumentować kilka historii dzieci, które oprócz ogólnych informacji podawały bardziej szczegółowe, w tym swoje nazwisko (!) z poprzedniego życia. W przypadku dziewczynki, która w poprzednim życiu zginęła w wypadku na przejeździe kolejowym (jechała Fiatem 126p razem ze swoim mężem i uderzył w nich pociąg) udało się szczęśliwie sprawę potwierdzić. Pisaliśmy o tym w 2001 roku w serwisie FN.

Czasami jednak historie pamięci dzieci imion czy nazwisk z poprzedniego życia mają wręcz zadziwiający przebieg. Oto bardzo dobrze udokumentowana historia Erica Cole-Williams`a, która dobrze pokazuje, na jakie problemy natrafiają rodzice.




Eric Cole-Williams wraz z rodzicami i dwiema siostrami mieszka na amerykańskiej prowincji, trzy i pół tysiąca kilometrów od Hollywood. Jego rodzina nigdy nie była w fabryce snów, ale chłopiec bez przerwy opowiadał o swoim drugim domu, który ponoć tam właśnie się znajdował, i ciągle chciał do niego wracać.

Zawsze kiedy mówił o tamtym życiu, robił się poważny i smutny. Rodzice początkowo myśleli, że jego opowieści to tylko dziecięce fantazje, jednak upór, z jakim Eric do nich powracał, zaniepokoił ich nie na żarty. Zaczęli dopytywać syna o szczegóły i wszystko wskazywało na to, że on wcale nie zmyśla – mówi tak, jakby opisywał swoje wspomnienia.

Tylko skąd je miał? Z poprzedniego życia!

– Kiedy Eric skończył dwa latka, zaczął przekręcać nasze nazwisko – wspomina jego mama. – Twierdził, że nie nazywa się Cole, lecz Coe, jak jego poprzednia mama. Poprawiałam go, ale on uparcie obstawał przy swoim – dodaje.

– Gdy planowaliśmy przyjęcie z okazji jego trzecich urodzin, utrzymywał, że przecież nie urodził się 21 czerwca, tylko 26. Datę tę pokazał nam w kalendarzu, choć wtedy jeszcze nie umiał czytać.

Oprócz tęsknoty za „drugim domem" chłopca dręczyły przykre sny, bywał niespokojny. Nie znosił ciasnoty – opiętych ubrań, małych zamkniętych pomieszczeń, siedzenia pomiędzy dwiema osobami. I nigdy nie pozwalał się mocno uściskać. Nagle, gdy miał cztery lata, przybiegł do mamy z rozłożonymi rączkami i krzykiem:

– Mam samochód na rękach! – Nie rozumiałam, o co mu chodzi – wspomina matka. – Ale on powtarzał to uparcie, krzycząc wniebogłosy.

Dziś Eric wie, że kiedyś umarł i że miał wtedy 48 lat. Tamto życie wciąż było dla niego realne. Szczegółowo opisywał swój poprzedni dom, otoczenie, a także pracę. Złościł się, że rodzina mu nie wierzy. Któregoś dnia ojciec w końcu zapytał, czy chłopiec w przeszłym życiu grał w filmach? – Przecież mówiłem ci, że ja filmy piszę! – wykrzyczał Eric. Zdarzało się też, że chciał iść do pracy i wściekał się, że rodzice nie chcą go puścić. Williamsowie bali się, że któregoś dnia im ucieknie, dlatego postanowili poszukać pomocy na University of Virginia.

Kim byłem?

Doktor Tucker spotkał się z Erikiem i jego rodziną. Zebrał fakty, które mogłyby potwierdzić, czy chłopiec mówi prawdę. Dopytywał się go o filmy, które rzekomo pisał. Kilkulatek widocznie ożywił się przy „Przeminęło z wiatrem".

– Tak! Ten film pisałem!




Pozostało więc sprawdzić twórców filmu. Autorem scenariusza okazał się Sidney Coe Howard, urodzony 26 czerwca 1891 roku w Kalifornii, a zmarły w sierpniu 1939 roku, w wieku 48 lat.




Duńscy filmowcy, którzy umieścili historię Erica w 2011 roku w filmie dokumentalnym „Siła umysłu", nawiązali kontakt z córką Howarda, Jennifer, pytając o okoliczności śmierci jej ojca. Okazało się, że zginął on w nieszczęśliwym wypadku na farmie. Został przygnieciony do ściany przez traktor. – Teraz rozumiem lęk Erica przed uściskami – stwierdziła zdumiona matka. – Nigdy wcześniej z mężem nie słyszeliśmy o Sidneyu Coe Howardzie, nie mieliśmy pojęcia, że był scenarzystą „Przeminęło z wiatrem" i pierwszym w historii laureatem Oscara przyznanego pośmiertnie.

Spotkanie z doktorem Tuckerem bardzo pomogło Ericowi. Minęły ataki wściekłości i tęsknoty za domem w Kalifornii. I choć czasami bywa smutny, rozumie, że teraz przyszło mu wieść nowe życie, z rodziną, która go kocha i rozumie. Rodzice dbają o to, by jego historia nie trafiła do amerykańskich mediów, bo marzą o tym, by ich syn był spokojny i żył teraźniejszością, a nie dawnym życiem.

Poniżej materiał o tej historii z naszego Archiwum FN.



Ostatnio podczas spotkania naszego zespołu „Reguły Gry” mówiliśmy o fenomenalnie ciekawej i wiarygodnej historii Michela Desmarquet`a o spotkaniu z istotami ze złotej planety, należącej do najwyższej grupy rozwiniętych planet. Oczywiście obcy mówią o istnieniu duszy i reinkarnacji – nie jest to ani dziwne, ani szczególnie ciekawe, bo o tym mówią wszystkie rasy obcych przybywające na Ziemię w pojazdach UFO (jeśli któryś świadek opowiada, że obcy mówili mu, że duszy nie ma lub że gramy w grę „bo jest jeden raj”, to wiadomo, że kłamie – to jedna z prostych metod sprawdzania wiarygodności świadka).
Michel Desmarquet poprosił jednak obcych o coś ciekawszego – o dowód na to, że naprawdę miał to spotkanie. Najlepiej materialny – ot, choćby jaką rzecz lub przedmiot z ich pojazdu lub planety. W odpowiedzi usłyszał coś, co jest ze wszech miar warte zacytowania i naprawdę tłumaczy trudną sytuację naszej cywilizacji, która w najlepsze pogrążona jest w basenie wypełnionym fałszem, gdyż „poszukuje dowodów”, choć ma ich tysiące.
Poniżej fragment tego, co odpowiedziała Michelowi istota Thao.




[…] Teraz znasz na to odpowiedź. Niemniej jednak ludzie szukają dowodu, i jeszcze większego dowodu, i wciąż jeszcze większego dowodu, ponieważ w ich umysłach wciąż są wątpliwości. Budda, Ziemianin, który zdobył swoje zrozumienie na drodze własnych studiów, nie mówił, jak twoi bliźni: "Wierzę", ale raczej "wiem". Wiara nigdy nie jest czymś doskonałym, natomiast wiedza jest.
‘Kiedy powrócisz i opowiesz, co przeżyłeś, pierwszą rzeczą, o którą cię poproszą to dowód. Gdybyśmy ci na przykład dali kawałek metalu, który nie istnieje na Ziemi, pośród ekspertów przeprowadzających analizę. Zawsze znajdzie się ktoś, kto się uprze, abyś udowodnił, że metal nie został stworzony przez jakiegoś zdolniejszego alchemika wśród twoich znajomych - lub coś w tym stylu.

‘Dasz mi coś jako dowód?

‘Michel, nie rób mi zawodu. Nie dostaniesz żadnego materialnego dowodu, dokładnie z przyczyn, które ci właśnie wyjaśniłam - nie byłoby sensu.‘Wiara jest niczym w porównaniu z wiedzą. Budda 'wiedział' i kiedy powrócisz na Ziemię, ty także będziesz mógł powiedzieć "wiem". [...] ‘Jest taka dobrze znana przypowieść o niewiernym Tomaszu, który chciał dotknąć ran Chrystusa, ponieważ widząc je na własne oczy nie był dostatecznie przekonany; a jednak kiedy ich dotknął, dalej miał wątpliwości. Podejrzewał jakiś rodzaj magicznej sztuczki. Na waszej planecie nie wiecie niczego o Naturze, Michel, i gdy tylko zdarzy się coś, co odrobinę przekracza wasze zrozumienie, ludzie twierdzą, że to magia. Lewitacja = magia; bycie niewidzialnym = magia - a jednak [aby to robić] wykorzystujemy tylko prawa Natury. Powinniście raczej mówić, że lewitacja = wiedza i bycie niewidzialnym = wiedza.

[...] i jeszcze jeden fragment tej fenomenalnej książki.

Zasypali mnie pytaniami, zwłaszcza mój syn, ponieważ zawsze wierzył w istnienie innych planet zamieszkiwanych przez istoty inteligentne. ‘Masz jakiś dowód? - zapytała Lina i zaraz przypomniały mi się słowa Thao - "Szukają dowodu, Michel, i jeszcze większego dowodu". Rozczarowałem się trochę, że pytanie to padło od mojej własnej żony. ‘Nie mam żadnego, ale kiedy przeczytasz książkę, którą muszę napisać, będziesz wiedziała, że mówię prawdę. Nie będziesz musiała 'wierzyć' - będziesz wiedzieć.

 



Uwaga wszyscy śledzący nasz Projekt KONTAKT, który doprowadził nas do książki „MISJA” i historii Michela Desmarquet`a – wkrótce przedstawimy nowe informacje z projektu. Wiemy, że od dawna nie było LIVESTREAM czy publikacji na ten temat, ale mamy naprawdę tyle pracy, że nie wiadomo, w co ręce włożyć. A więc -  czekajcie i „niech żywi nie tracą nadziei”! ;)

Rozmowa z ludźmi negującymi reinkarnację jest interesującym doświadczeniem. Nie interesuje ich, że największe światowe media, jasnowidze i ludzie obdarzeni mocą mówią o reinkarnacji, a nie o żadnej wizji "wiecznego byczenia się w raju". Nie interesuje ich to, że wyżej rozwinięte cywilizacje od ziemskiej przybywające w pojazdach UFO na Ziemię twierdzą jednoznacznie i bez żadnych wątpliwości, że wędrówka dusz jest prawem wszechświata i jest czymś oczywistym na wyżej rozwiniętych duchowo od naszej planetach. Nie interesują ich ani zebrane przez nas historie jednoznacznie potwierdzające istnienie reinkarnacji, ani podobne materiały na całym świecie. Ale kiedy będzie z nimi rozmawiać, proponujemy wszystkim cudowne, przezabawne doświadczenie.

Proponujemy zadać im... pytanie, które my postawiliśmy w naszej najnowszej ECHO-SONDZIE. I posłuchać odpowiedzi. Miłej zabawy! ;)


JEDNO DZIECKO RODZI SIĘ ZDROWE, MA URODĘ, BOGATĄ RODZINĘ. POTEM MA SZCZĘŚLIWE, DŁUGIE ŻYCIE, DOSTATNIE I SPEŁNIONE. DRUGIE DZIECKO RODZI SIĘ W NĘDZY, CZĘSTO JEST CHORE OD URODZENIA. JEGO KRÓTKIE ŻYCIE JEST PEŁNE BÓLU I CIERPIENIA I UMIERA. DLACZEGO JUŻ NA STARCIE ŻYCIA JEDNO DZIECKO MA JAK W BAJCE, A DRUGIE JAK W HORRORZE?


- To pierwsze miało farta, a to drugie pecha. Nie ma żadnej w tym logiki, nie ma duszy, nie ma Boga. Po prostu koło ruletki okazało się dla niego pechowe... i przegrał! Frajer miał pecha.

- Tego typu niesprawiedliwości wyjaśnia tylko reinkarnacja i karma wynikająca z wędrówki dusz.

- Chłopca cierpiącego od dziecka i umierającego w cierpieniu po prostu Bóg wyróżnił, bo go bardziej kocha niż tego, którego życie przypomina idyllę. Ból, cierpienie, łzy i krótkie, nieszczęśliwe życie to prezent. Jedno życie, potem raj. I tyle.

- Nie mam zdania na ten temat.

Zapraszamy do wzięcia udziału w naszej ECHO-SONDZIE.

https://www.nautilus.org.pl/echosonda,624,jedno-dziecko-rodzi-sie-zdrowe-ma-urode-bogata-rodzine-potem.html

Komentarze: 26
Wyświetleń: 5035x | Ocen: 28

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 5 wrz 2020 07:12   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (26)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Pon, 21 wrz 2020 13:32 | brak oceny

sidhartha | Załogant

reinkarnacja?większych bredni nie słyszałem.
dowód że wkrótce znikniemy?logika i rozsądek(zdrowy)
nie ma boga, ani duszy, bredzą też ci którzy uznają raj po śmierci co też jest niedorzeczne.sens życia nie polega na obiecywaniu nam krainy z aniołkami czy powtórnych narodzin, tylko na wiedzy że wraz że śmiercią koniec.a to automatycznie powoduje że szanujemy życie.brak ciągłości istnienia nie jest przekleństwem jest wielkim darem.

Śr, 16 wrz 2020 13:35 | brak oceny

zaolka | Załogant

wy przepraszam macie dwu trzyletnie dzieci czy wnuki? Dziecko w tym wieku nie jest w stanie niczego opowiadać, a zwłaszcza pełnymi zdaniami.. Kompetencja komunikacyjna u dzieci rozwija się dużo później. Dwulatek komunikuje prostymi słowami, potem najprostszymi zdaniami: Mamo chcę pić, tato chcę siku.. No, proszę Was..

Wt, 15 wrz 2020 14:43 | ocena: -3

sidhartha | Załogant

boga i duszy reinkarnacji nie ma,jesteśmy tylko mięsem i materią.
ale to nie problem, bo wielki dar, jak wiemy ze żyjemy tylko jeden raz(jedno wcielenie)to szanujemy życie :)
jestem wdzięczny kupie mięsa że za ileś lat stracę świadomość na zawsze :D

Pt, 11 wrz 2020 12:43 | ocena: + 1

sidhartha | Załogant

gdyby istniała reinkarnacja życie byłoby opluwane, a tak to chwała losowi że szanujemy życie.

Pon, 7 wrz 2020 10:24 | ocena: -2

sidhartha | Załogant

nie ma REINKARNACJI!jedno życie i koniec!i bardzo DOBRZE!

Rozwiń odpowiedzi (3)

Pon, 7 wrz 2020 11:33 | brak oceny

Partenogeneza222 | Załogant

@sidhartha, TO SŁOŃCE LATA WOKÓŁ ZIEMI, ZIEMIA JEST CENTRUM WSZECHŚWIATA JEST PŁASKA I STOI W MIEJSCU!:] I DOBRZE! NIE MA FAL RADIOWYCH, BO ICH PRZECIEZ NIE WIDZIMY! I DOBRZE! NIE MA ŻADNEJ PODCZERWIENI, BO JEJ PRZECIEŻ NIE WIDZIMY, NIE WYCZUWAMY! I DOBRZE!, NIE MA ŻADNYCH GAZÓW, SUBSTANCJI GAZOWYCH, BO ICH PRZECIEŻ NIE WIDZIMY! :]

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 7 wrz 2020 15:55 | ocena: -2

Kepos | Załogant

@Partenogeneza222, to Ziemia jest centrum tego Świata, a wszystkie inne ciała niebieskie w Układzie Słonecznym pracują dla Ziemi. A nawet odległe gwiazdy pracują dla Ziemi - wystarczy spytać się astrologów.

Nie ma też duchów - bo ich nie widzimy, ale czy każdy nie widzi.

Pon, 7 wrz 2020 19:05 | brak oceny

Partenogeneza222 | Załogant

@sidhartha, Mało tego- Nie tylko gwiazdy i planety pracują dla ziemi, ale i wszystkie galatyki krążą wokół ziemi, która jest przecież CENTRUM WSZECHŚWIATA i jako jedyna we wszechświecie jest płaska i stoi w miejscu! I BARDZO DOBRZE! I nikt mi nie powie, że istnieje coś czego nie widać gołym okiem, że istnieje coś czego nie można wyczuć nosem, usłyszeć uszami! Coś czego nie widzimy tego nie ma! I BARDZO DOBRZE! :]

Wt, 8 wrz 2020 09:50 | ocena: + 1

Partenogeneza222 | Załogant

@sidhartha, A tak na serio, to powiem ci, że twoje ateistyczne podejście do świata jest absurdalne i niedorzeczne. Wielu ateistów pod wpływem najnowszych informacji naukowych i nie naukowych zmienia, zmieniło swoje zatwardziałe absurdalne podejście do świata. Świat energetyczny, duchowy jest czymś oczywistym. Oczywiście każdy ma prawo interpretować "rzeczywistość" po swojemu... Reinkarnacja to fakt! Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 8 wrz 2020 14:24 | brak oceny

sidhartha | Załogant

@Partenogeneza222, dobra ale nauka już dawno udowodniła że istnieje tylko 1 życie.potem tracimy na zawsze świadomość.
raju i piekła nie ma.tak samo z reinkarnacją.
i bardzo dobrze.nie ma nic po śmierci?żyjemy tylko raz?szanujemy życie.tylko wtedy szanujemy życie, gdy po nim nie ma nic.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 8 wrz 2020 15:49 | brak oceny

Kepos | Załogant

@sidhartha, jesteś w błędzie - człowiek przed wcieleniem istniał jako indywidualny Duch, teraz wcielony jest hybrydą, po śmierci ciała jest wychowywany w kolejnych wymiarach, żeby docelowo być udoskonalonym na równi z Aniołami. Przez cały czas od momentu wcielenia pieczę nad człowiekiem sprawuje Duch (Anioł Stróż).

Sob, 5 wrz 2020 15:12 | ocena: -8

Kepos | Załogant

Żeby mówić o poprzednich wcieleniach to trzeba najpierw poznać strukturę człowieka - jego kompletny skład. Są to - Dusza czyli my, Duch (Anioł Stróż) oraz czasem "przypisany" (duch potępiony korzystający z aury człowieka) i ciało. Które z tych istot podlegają powtórnym wcieleniom ? Na pewno nie Dusza! Ci co mówią, że Dusza podlega ponownym wcieleniom (a jeszcze ma to robić sama) - oszukują samych siebie.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Nie, 6 wrz 2020 11:49 | ocena: -1

magdakowalska48 | Załogant

@Kepos, jezu czy fundacja moze go w koncu zablokowac?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 6 wrz 2020 14:22 | ocena: -4

Kepos | Załogant

@magdakowalska48, prawda w oczy kole, a może masz "przypisanego", który broni się przed prawdą.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 6 wrz 2020 17:40 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

@Kepos, tobie powinni "przepisac" leki gosciu

Pon, 7 wrz 2020 05:05 | ocena: + 2

Caoii | Załogant

@Kepos,


CYTAT: ,,Nie żadne żałosne postaci, co to mówi, że „ma kontakt z duchami czy aniołami, a one mu mówią tak czy siak”, ale w żaden sposób udowodnić tego nie może, bo „one po prostu mu mówią” i to zamyka sprawę.''

Patrz! Napisali o Tobie w artykule! Od razu jak to przeczytałem o Tobie pomyślałem, ciekawe czy kapitan też o Tobie myslał jak to pisał. Prawdopodobnie tak.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 7 wrz 2020 11:37 | ocena: -1

Kepos | Załogant

@Caoii, nie tylko miałem opowiedziane, ale także widzę te sprawy. Te strony duchowe są bardzo przebiegłe i sprawdziły mnie, że rozróżniam tylko rzeczy ewidentne, a one myśląc, że ludzie normalnie ich nie widzą - pozwalają sobie na bezczelności.

Sob, 5 wrz 2020 14:03 | ocena: + 3

rafalJG | Załogant

Z wszystkich działów najchętniej śledzę właśnie ten. Kłopot w tym, że reinkarnacja to brama do bzdetów New Age i armii "specjalistów" od energii, duchowego uzdrawiania i innych okultystycznych wymysłów. Dlatego cenię to, że Fundacja Nautilus opiera się o suche fakty a nie o niewerifikowalne wymysły. Oczywiście mamy sporo wiarygodnych relacji dotyczących reinkarnacji, OOBE, widzenia aury itd., ale jest też masa bzur pisanych przez oszołomów, którzy nigdy niczego nie doświadczyli, a powtarzają jedynie obiegowe opinie lub wierzą, że byli Kleopatrą lub Elvisem. Pozdrawiam braci w rozumie :)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 5 wrz 2020 14:41 | ocena: + 2

SovietVixen | Załogant

@rafalJG, W New Age jest akurat sporo ciekawych rzeczy

Sob, 5 wrz 2020 09:56 | ocena: + 4

Einstein | Załogant

Ale tu nie ma co dywagować i nie mieszajcie w to spraw związanych z dogmatami, wierzeniami itd... - reinkarnacja to fakt, potwierdzony empirycznymi dowodami. Tych realnych dowodów jest kilkanaście, a takim 100% jest historia Shanti Devi, pozdrawiam

Sob, 5 wrz 2020 09:24 | ocena: -1

-relatysta | Załogant

Dowód jest podstawą tego że wiem.
Dowodem mogło być wyliczenie/obliczenie/wyznaczenie czegoś co nie znamy a poznali byśmy, wyliczyliśmy. Coś praktycznego a nie naruszającego "bezpieczeństwa" kosmitów.
Tysiące możliwości a suma summarum pozostawienie nas tylko w wierze.
Co do przykładu biblijnego to ja osobiście na pewno zachował bym się jak "niewierny Tomasz" i ludzkość zaoszczędziła by miliony ofiar poszukujących wiary zamiast dowodu.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Nie, 6 wrz 2020 11:50 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@-relatysta, i przegrales

Nie, 6 wrz 2020 16:45 | ocena: + 1

Faust | Załogant

@-relatysta, Dowodem jest fizyczne spotkanie z Toba i z nimi.
Chyba nie ma bardziej przekonujacego dowodu dla jednostki.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 8 wrz 2020 13:46 | brak oceny

-relatysta | Załogant

@Faust, Nie, no oczywiście że masz rację co do bezpośredniego spotkania; tylko jest to spotkanie teka te - Oni i on. I co z tego spotkania wynika? Co zyskuje reszta ludzkości, zalewana fake newsami. Nikt nie zwrócił na nie uwagi.
Znam co najmniej trzy/cztery podobne przekazy jak w "Misji", któremu mam wierzyć?
Z założenia odrzucam te które podpierają się religią - biblijnymi cytatami. Jak napisałem - ludzkość zaoszczędziła by miliony ofiar poszukujących wiary zamiast dowodu.

Wt, 8 wrz 2020 18:54 | brak oceny

-relatysta | Załogant

@Faust, A co sądzisz o takim spotkaniu:
https://www.youtube.com/watch?v=pud1zP9Bc0c&t=419s&ab_channel=Tajemity

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 9 wrz 2020 22:08 | ocena: + 1

Faust | Załogant

@-relatysta,
Ummici mowia - nie ingerujemy w ludzka spolecznosc, a Alfa Centurianie ingeruja tak, ze przesiedlaja cale rodziny niewygodnych osob dla przyszlego globalnego rzadu, choc wiele ras obcych mowi, ze potrzebujemy swiadomosci planetarnej, a to jest mozliwe tylko za pomoca rzadu swiatowego, bysmy w koncu mogli sie nazwac Ziemianami.
Z tego wszystkiego najbardziej w tej ukladance nie pasuje mi opis Alfa Centaurian Bieleka. No i Bielek to tylko 1 swiadek, w przeciwienstwie do wczesniej podanych Ummitow.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Dzień dobry jestem wiernym fanem waszej fundacji oraz Krzysztofa Jackowskiego. Oglądam każdy 'wykład' Pana Krzysztofa na You Tube i przyszła mi pewna myśl aby z Państwa pomocą ją zrealizować. Jestem ciekaw czy pomogliby Państwo w udostępnieniu jakiegoś rekwizytu muzealnego Panu Jackowskiemu w celu opowiedzeniu czegoś o jego właścicielu . Chodzi mi o rzeczy znanych i kontrowersyjnych postaci. Jestem ciekaw czego nowego dowiedzielibyśmy się o tych ludziach. Może udałoby się...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 18 paź 2020 09:32 | Mieszkaniec miejscowości Świebodzin (województwo lubuskie) przysłał informację, że 17 października 2020 roku ok. godz. 23.15 wyszedł na papierosa przed swój dom (mieszka w domu jednorodzinnym). Ok. godz. 23.00 jego uwagę zwrócił dziwny, ciemny kształt, który przemieszczał się nad polem na wysokości ok. 10-12 metrów. Była całkowita cisza, obiekt nie był ani helikopterem, ani dronem. Jego wielkość świadek ocenia na 'rozmiary małego samochodu ciężarowego', czyli długość obiektu wynosiła ok. 8 metrów...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD ŁODZIĄ - dwie relacje świadków, którzy obserwowali UFO w kształcie dysków w latach 70-tych

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.