Dziś jest:
Wtorek, 4 sierpnia 2020

"Podróżować, doznawać wrażeń i uczyć się - znaczy żyć." Szerpa Tenzing


#26 grudnia 2019 Żegnaj Ziemio... witamy w raju!

Tragedią naszej planety są religie, gdyż religia opiera się na wierze, a sprawy związane z duchowością są wiedzą. Ale i tak jest gorzej, gdyż dogmaty głównych religii są całkowicie fałszywe i przekonują ludzi, że Ziemia jest tylko przystankiem w drodze do raju.

Ostatnio uczestniczyłem w ciekawej rozmowie na pokładzie okrętu Nautilus. Mój kolega od lat zajmujący się tematem reinkarnacji (czyli wędrówki dusz) uważa ją podobnie jak ja za coś równie oczywistego jak prawo ciążenia Isaaca Newtona. Jest i już – nie ma co się spierać, czy istnieje, nie ma co dyskutować. Ktoś nie wierzy? Wystarczy wspiąć się na taboret, a potem spróbować się wychylić do tyłu bez przytrzymywania – tępy odgłos uderzenia głową o podłogę jest lepszym dowodem na istnienie tego prawa niż długie laboraty. Podobnie jest z reinkarnacją.

Tymczasem ludzi uwiodła niesłychanie naiwna wizja tego, co jest po śmierci. Dusza najpierw opuszcza ciało, potem jest sądzona za czyny na Ziemi, aż wreszcie wlatuje do raju, gdzie sobie fruwa wśród aniołów po wsze czasy. Próby dyskusji z ludźmi zakochanymi na zabój w wizji „jednego życia” przypominają kopanie się z koniem. Wszelkie argumenty o dziecku, które umiera na raka w wieku lat trzech i nie zdążyło ani nagrzeszyć ani dokonać dobrych uczynków nie trafiają. A przecież tylko jedno dziecko umierające na nowotwór jest w sposób oczywisty dynamitem wysadzającym całą misterną konstrukcję dobrego Boga, sensu życia i kary za grzechy. Tymczasem każdego dnia tylko w Polsce takich dzieci umierają dziesiątki, jeśli nie setki… Naprawdę do przekonania się stuprocentowego do idei reinkarnacji nie trzeba być w Fundacji Nautilus i mieć dostęp do wstrząsających, poruszających do żywego historii ludzi pamiętających swoje poprzednie wcielenia, ale wystarczy rozejrzeć się wokół. I chwilę pomyśleć!

Ale najciekawsze są konsekwencje powszechnej wiary w jedno życie (do tego worka wrzucam także ateistów, bo to na jedno wychodzi). Co bowiem oznacza, że żyjemy tylko raz? Ano to, że po śmierci fizycznej dajemy susa w rajską krainę wypełnioną aniołami i naszymi bliskimi, którzy tam oczywiście na nas czekają. Tam jest nasz świat, tam zaczynamy przygodę na zawsze i jeden dzień dłużej. Co nas interesuje Ziemia? Co nas interesuje przeludnienie czy jakieś spalanie węgla w przydomowych kopciuchach masowo zasiewające w płucach okolicznych mieszkańców nowotwory? Ktoś powie: dzieci. No dobrze, ale za 70 lat także nasze dzieci będą tylko wspomnieniem, zaś wnuki nie będą pamiętały o nas wcale. To oznacza, że Ziemię można traktować z buta, wyciskać z niej ile się da jak z cytryny, śmiać się z tych, którzy mówią o ograniczaniu ludności Ziemi czy powstrzymywaniu się z drapieżniczym wytwarzaniem dóbr kosztem zasobów naturalnych, bo przecież jest napisane w piśmie „czyńcie sobie Ziemię poddaną”. Jedno życie, potem hyc do raju i zostawiamy problemy Ziemi niczym zabrudzoną stację na trasie do luksusowego i pięknego kurortu.




Cały czas powtarzam, że fałszywy dogmat wiary o „jednym życiu” leży u podstaw dramatu, który dzieje się na Ziemi. Gdyby bowiem ci ludzie wiedzieli, że szykują Ziemię dla siebie i to oni sami będą musieli się zmierzyć z dramatem, który przygotowują teraz dla przyszłych pokoleń, to wtedy byłaby niewielka, ale jednak szansa, że zatrzymałoby się dzieło zniszczenia na trzeciej planecie od Słońca.

Bez najmniejszego zdziwienia przyjąłem wypowiedź abp Marka Jędraszewskiego, który udzielił rozbrajającego wywiadu dla Telewizji Republika. On dokładnie przedstawił tę obłąkańczą filozofię traktowania naszej planety jako wielkiego hipermarketu, choć oczywiście te słowa nie padły wprost. A jednak wystarczy zacytować jego wypowiedź, kiedy mówił o ekologii.




-  To jest sprzeczne z tym wszystkim, co jest zapisane w Biblii, począwszy od pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju, gdzie jest wyraźnie mowa o cudzie stworzenia świata przez Boga, Bóg się tym światem zachwyca, jest dobre wszystko, co stworzył. Człowiek jest postawiony jako ukoronowanie całego dzieła stworzenia. Tam też jest powiedziane: „czyńcie sobie ziemię poddaną” .

Te dość mętne i ogólne myśli kościelnego hierarchy zawierają jedną, przejmującą tezę: Ziemia jest dana człowiekowi jako prezent przez właściciela tego całego interesu zwanego wszechświatem i może robić z nią, co mu się żywnie podoba. Tak samo jak zasoby naturalne może traktować zwierzęta – jeden czort… Duszy nie mają i są nam dane tak samo jak kolejne pokłady węgla. Brać, zabijać, eksploatować i się niczym nie przejmować. I tak za chwilę nas tu nie będzie, a w tamtym świecie Ziemia będzie tylko wspomnieniem, które będzie zbędnym balastem w cudownym świecie, w którym razem ze zmarłymi bliskimi i znajomymi urządzimy się na nieskończoną liczbę lat, więc… po nas choćby potop!

Tylko obrócenie się w ruinę kościelnego dogmatu o jednym życiu i potem wiecznym fruwaniu w raju pozwoli powstrzymać proces samozagłady, który na Ziemi rozpoczął się ok. 100 lat temu. Jestem pewien, że ta cała piramida kłamstw runie, choć nie wiem, kiedy to się stanie. Czuję gdzieś w środku, że wydarzy się coś, co rozpocznie ten proces. I to wydarzy się całkiem niedługo.

Miałem ten mój wpis w Dzienniku Pokładowym poświęcić zjawisku UFO, gdyż w USA doszło do naprawdę niesłychanej historii związanej z filmami z 2004 roku. Znam dokładnie jej przebieg i fascynujące kulisy, ale zrobię to następnym razem.

Pewnie wielu z czytelników podobnie jak my z pokładu okrętu Nautilus ponownie ma kłopoty z otwieraniem się serwisu. Zauważyliśmy, że jest kilkaset osób, które mają non-stop otwarte nasze strony. To oczywiście cieszy, gdyż widać, że nasza witryna odgrywa w życiu wielu naszych czytelników rolę co najmniej znaczącą. Ale jest liczba graniczna takich internautów, powyżej której serwis zaczyna się blokować. Jedynym ratunkiem jest przestawienie naszego systemu na wyższy pakiet serwera, z większą pamięcią wirtualną i przestrzenią na dysku. Poprosiliśmy o to już jakiś czas temu i mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku (choć to już tylko kilka dni) otrzymamy wiadomość od naszego operatora, że wreszcie mamy większy pakiet.

Baza FN, 26 grudnia 2019

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Poniedziałek, 3 sierpnia - ponownie na pokładzie okrętu Nautilus. Dziękujemy wszystkim za spotkanie w Opolu Lubelskim - zaczynamy nadrabiać małe zaległości spowodowane wyjazdem.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Śr, 29 lip 2020 14:16 | Moja żona zauważyła bardzo jasny obiekt na niebie - przez to samo okno co 23 lipca (a tą historię wysłałem wczoraj do Was). Ale to nie było to samo co widziała tego 23 lipca. Więc 27 lipca. po godzinie 10, moja żona spostrzegła jak coś się szybko (i wysoko) przemieszcza ponad drzewami. Trwało to gdzieś, jak sama powiedziała '6 sekund'.Wzrok skupiła na tym jasnym punkcie i sama ruszyła w kierunku okna - cały czas patrzyła jak się on przemieszcza ale kiedy była już przy oknie to obiekt...

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

KRZYSZTOF JACKOWSKI O SCENARIUSZACH WYDARZEŃ - 23 lipca 2020

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.