Dziś jest:
Sobota, 29 stycznia 2022

"Jeśli nie wierzymy w nic, jeśli nie uznajemy żadnych wartości, wtedy wszystko jest możliwe i nic nie jest istotne. Wszystko może być dobre a zarazem złe." A. Camus

FN 24
WIADOMOŚCI OD NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas wiadomość - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania newsa do działu "FN 24": nautilus@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





SONDA DART WYRUSZYŁA NA SPOTKANIE Z ASTEROIDĄ
Śr, 24 lis 2021 19:18 | komentarze: 2 czytany: 667x

24 listopada  z bazy sił kosmicznych Vandenberg w Kalifornii rakieta Space X wyniosła w kosmos sondę DART, która za niecały rok ma się zderzyć z asteroidą.



To pierwsza misja kosmiczna, która ma przetestować program ochrony Ziemi przed zagrażającymi jej w przyszłości asteroidami czy kometami. Sonda zbliży się do pary asteroid z pobliskiej grupy Amora – ok. 11 mln km od Ziemi – i uderzy w mniejszą z nich. Ta para asteroid to Didymos o średnicy 780 m i krążący wokół niego Dimorfos – 163-metrowy. Zadaniem sondy DART (Double Asteroid Redirection Test) nie jest zniszczenie Dimorfosa, a jedynie zmiana jego orbity obiegu wokół większego towarzysza. W ten sposób, jeśli cały test się powiedzie, będzie można sprawdzić, czy zbliżający się do Ziemi obiekt kosmiczny można unieszkodliwić poprzez zmianę toru jego orbity. Do tej pory wykonywano jedynie symulacje takich zdarzeń, teraz przeprowadzony zostanie test realny.



Misja jest bardzo ciekawa z wielu względów. Po pierwsze, by uznać ją za udaną, nie wystarczy tylko samo uderzenie w asteroidę Dimorfos. Trzeba ten fakt i jego skutki dokładnie zaobserwować. Dlatego razem z sondą DART w stronę pary asteroid leci też mały (14-kilogramowy) próbnik LICIACube, który na 10 dni przed zderzeniem odłączy się od DART-a i zajmie odpowiednią pozycję, tak by przelecieć nad miejscem zderzenia w 3 min po fakcie. Wykona wówczas serię dokładnych zdjęć, a być może nawet film. Poza tym sam DART jest wyposażony w bardzo czułą kamerę DRACO, która dokładnie utrwali obraz dwóch asteroid, po czym ulegnie zniszczeniu wraz z całą sondą. Oblicza się, że zmiana orbity Dimorfosa, który jest oddalony od swojego większego towarzysza tylko o 1,2 km, po impakcie będzie zauważalna dla teleskopów naziemnych.

Przez cały czas podróży do układu Didymos-Dimorfos DART będzie sterowany z Ziemi, jednak na 4 godz. przed zderzeniem zacznie pracę autonomiczną, to znaczy, że będzie nim kierować specjalne oprogramowanie SMART Nav (Small-body Maneuvering Autonomous Real Time Navigation). Wtedy już tylko od niego będzie zależeć, czy pędząca z szybkością 24 tys. km/godz. sonda trafi w niewielką asteroidę, zaledwie nieco większą od stadionu piłkarskiego. Istotną częścią SMART Nav jest właśnie kamera DRACO wykonująca zdjęcia co sekundę; i taki też będzie interwał korekt toru lotu sondy. Czyli wszystko będzie się rozgrywać niezwykle szybko. Sondę DART wyposażono też w nowatorski system rozwijających się jak dywan paneli fotowoltaicznych oraz jonowy silnik NEXT (NASA Evolutionary Xenon Thruster), który będzie podczas misji głównie testowany. Podstawą napędu sondy są silniki na hydrazynę.

Ale to jeszcze nie koniec historii, ponieważ w 2027 r. do układu Didymos-Dimorfos doleci europejska sonda Hera, która zbliży się do asteroid i prześledzi dokładnie skutki uderzenia DART-a. Misję DART przygotowały dwie agencje: NASA i Włoska Agencja Kosmiczna. Budowę sondy i zarządzanie misją powierzono Johns Hopkins Appleid Physics Laboratory w Maryland w USA.


źródło: polityka.pl



Komentarze (2)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 25 lis 2021 21:37 | brak oceny

adamus747 | Załogant

Pomysł może i dobry...pod warunkiem, że dostrzeżemy zagrożenie odpowiednio wcześnie. Jeśli w najbliższej przyszłości coś nadleci od strony Słońca...nie mamy szans. System, który ma wykrywać obiekty
z tego kierunku (co ważne nie w 100%) dopiero powstanie.

Czw, 25 lis 2021 19:43 | brak oceny

88kropka | Załogant

To bardzo ważne aby powstała rakieta razem z pociskiem która zmieniłaby tor lotu komet. Nawet te co znajdują się w naszej przestrzeni kosmicznej w pasie planetoid Marsa, też nie zagrażały Ziemi. Sami też już wiemy co było w Czelabińsku jak wdarł się w naszą przestrzeń Ziemską gigantyczny meteoryt i co zrobił. Są bardzo niebezpieczne dla naszego istnienia na Ziemi.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN, 26 stycznia: [...] Od lipca 2020 roku rozpoczęła  się I część Apokalipsy. Kościół Katolicki na świecie będzie pomału wygasał. Duch Święty będzie działał na niektórych fałszywych kapłanów, żeby ich ośmieszyć. Przekonacie się o tym w najbliższym czasie. Jest to spowodowane złym postępowaniem duchownych. Za kilka lat duchowni będą mordowani na wielka skalę. Niezależnie czy są osobami prawymi czy fałszywymi. Często wychodzę z ciała i widzę wielki haos. Proszę przygotować...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 10 sty 2022 04:17 | Witam 19:30 Szydłowiec koło Radomia zauważyłem koło 10 obiektow które skupiały sie koło księżyca poźniej 3 z nich poruszały sie w kwadratach tak jakby skanowały obszary podczas gdy inne obiekty zastygły w miejscu udajac gwiazdy,gdy te 3 obiekty skonczyły wszystkie na raz kierowały się razem na Radom,cała obserwacja trwała ponad 30 min

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 23 stycznia 2022 | Śmierć Lecha Chacińskiego zamyka ważną epokę w dziejach badania UFO w Polsce, także Fundacji Nautilus. To był człowiek, na którym zawsze mogłem polegać. Nie bał się zabierać głosu w sprawie tego, co przeżył. Wiadomość o jego odejściu przyjąłem ze smutkiem. Zrozumiałem, że pustki powstałej po jego odejściu nie da się niczym wypełnić.

czytaj dalej

FILM FN

Piosenka ta nosi tytuł ナニヤドヤラ co wymawia się Na-Ni-Ja-Do-Ja-Ra. Sylaby odpowiadają japońskim znakom fonetycznego alfabetu zwanego “katakana”. Na-Ni-Ja znaczy “jestem synem TJehooby”

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.