Dziś jest:
Czwartek, 6 sierpnia 2020

Co myślę o osobach, które uważają wszystkie kręgi zbożowe za fałsz i dzieło ludzi? Nic nie myślę. Szkoda mi czasu na tłumaczenie im, jak fascynujące i prawdziwe jest to zjawisko. Niech myślą, co chcą. Jest mi to obojętne.
/Nancy Talbott, BLT Research/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Jak to jest z bólem po stracie ukochanej osoby? A jak to jest z przedmiotami?
Śr, 18 paź 2017 07:29 komentarze: 2 czytany: 2368x

Witam. Chciałam się zapytać od czego zależny jest ból po stracie ? Czy wpływa na to w znacznym stopniu osobowość czy przywiązanie? Czy taki ból to jest nasza karma, która z biegiem lat się wypala, godzimy się z pewnymi rzeczami i ból się zmniejsza itp. Czy to prawda, że jak się do czegoś przywiążemy tu w świecie materialnym to będziemy chcieli do tego wracać? Pozdrawiam

 

Zacznijmy od tego, że kiedy odchodzi od nas ukochana osoba ludzie płaczą nie nad nią, tylko… nad sobą. Świadomość, że teraz sobie przyjdzie nam „radzić bez niej” jest tak przerażająca, że wzbudza łzy i poczucie tragedii. Osoba, która umarła fizycznie przebywa w tak cudownym miejscu, tak bardzo lepszym od naszego świata, że bardzo często już w postaci astralnej nie rozumie, dlaczego wszyscy żałobnicy „nad nią płaczą”, skoro jej cierpienia (na przykład z długą i bolesną chorobą) właśnie się skończyły i jest „tak cudownie”. Tymczasem ci ludzie płaczą nad „swoim losem” bez tej osoby. Gdy kiedyś na Ziemi zapanuje wiedza o duchowości zniknie także „groza śmierci”, ale na to będziemy musieli poczekać jeszcze kilkaset, a może nawet kilka tysięcy lat.


Bardzo często duchy osób zmarłych proszą wręcz rodzinę (za pośrednictwem snów, ale także mediów czyli osób posiadających dar kontaktu z duchami), aby trochę „odpuściły pełną rozpaczy żałobę”, gdyż one na tamtym świecie odbierają to jako silną wibrację i zakłóca to im tamtą „misję”. Oczywiście jesteśmy wszyscy ludźmi i jasne jest, że po śmierci bliskich płaczemy i płakać będziemy, ale trzeba to robić „w rozsądnych granicach” i nie można pozwolić, aby ból po odejściu bliskiej osoby całkowicie wpłynął na nasze życie. Jeśli tak się stanie, wtedy może powstać element związany z karmą danej osoby i może być nawet taka sytuacja, że już po śmierci takiej osoby ona będzie musiała w kolejnym życiu przeżyć doświadczenie, które pozwoli jej „zrozumieć misterium śmierci jako wyzwolenia z cierpienia”. Nie ma sensu wchodzić tutaj w szczegóły, ale w każdym razie radzimy zachować „umiar w żałobie”. Mamy nadzieję, że lektura serwisu FN pozwala czytelnikom zrozumieć to, że śmierć fizyczna jest tylko „przejściem przez drzwi” i nie ma sensu zamartwiać się tym, że nasz bliski „zakończyć życie”, bo jego życie trwa dalej!

 

Sprawa przedmiotów – tu jest bardzo ważna sprawa, którą warto zapamiętać. Przedmioty trzeba szanować, mieć je w możliwie najmniejszej ilości (jakże jest to ciężkie w czasach „królestwa przedmiotu”, które teraz panuje na Ziemi), ale w żaden sposób się do nich nie przywiązywać!

Zdarza się, że osoba żyjąca w „ukochanym, umiłowanym nad życie domu” umiera i nie ma zamiaru tego domu opuścić, gdyż nie po to budowała wielkość i piękno tego domu przez całe swoje życie kosztem zdrowia i czasu, aby teraz „tak po prostu go oddać”. Tak bardzo często powstają nawiedzone domy, a duchy ludzi broniące „poprzedniego lokum za życia materialnego” to widok naprawdę tak smutny i żałosny, że jest najlepszym podsumowaniem naszych czasów, w których duchowością zajmuje się okręt Nautilus, a świat wokół „śmieje się z tego do rozpuku i zachęca, aby porzucić niewidzialne i skoncentrować się na tym, co można zobaczyć i dotknąć, czyli na materii”.


Komentarze (2)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 19 paź 2017 14:57 | ocena: + 4

mara | Gość

Zdziwiła mnie zbieżność tego co napisał autor artykułu z moim snem sprzed 20 lat. Ja też nie mogłam pogodzić się ze śmiercią bliskiej osoby. Tata umarł nagle. Pewnej nocy, dwa lata po jego śmierci, miałam sen - idę wyboistą drogą, na sobie mam ciężki, przemoczony żołnierski płaszcz i równie ciężkie buciory. Nagle przede mną pojawia się otwór drzwiowy. Przestępuję wysoki próg i w tym samym momencie zostawiam za sobą ten płaszcz i buty i wchodzę w cudowne otoczenie, niby to samo miejsce ale jakie piękne. Jest mi lekko, wygodnie, czuję się szczęśliwa. Wszystko na co patrzę jest piękne a we mnie wzrasta uczucie błogiej, słodkiej radości. Są też tam inni ludzie. Wszyscy udają się do stojącego w pobliżu pociągu i gdzieś odjeżdżają. Ja wiem, że też tam kiedyś pojadę. Tymczasem spoglądam jakby w dół i widzę normalne życie. Ludzie zatroskani, zaganiani ale nie martwię się o nich bo wiem, że jakkolwiek ciężkie będzie ich życie to w porównaniu z wiecznością będzie trwało tylko chwilę, po której czeka ich nieopisane szczęście.
Ten sen miałam tuż przed Świętem Zmarłych. Pomyślałam, że to mój tata pragnął mnie uspokoić. Od tej pory nie czułam już smutku, wiedziałam, że wszystkich którzy odchodzą czeka po drugiej stronie ulga, spokój i radość.

Śr, 18 paź 2017 10:39 | ocena: + 3

|

"...Tymczasem ci ludzie płaczą nad „swoim losem” bez tej osoby."

Troche tek, ale nie jest to az taki egoizm jak to sugerujesz.
Akurat przezylam smierc osoby ukochanej naprawde nie plakalam o siebie!
Nie wiem, moze cos zle zrozumialam w tej wypowiedzi albo to jakis blad bo to nie jest prawda.
Napewno troche tez jest strach o to jak teraz bedzie z nami po tym jak ta osoba nagle przepadla, ale ja nie moglam pogodzic sie ze tak nagle , teraz kiedy zaczelismy cudowne zycie razem , nagle on zniknal w piec sekund i nigdy nie wroci...Strasznie tesknilam za nim ...Chcialam umrzec i byc z nim a tylko swiadomosc o dzieciach utrzymaly mnie na tym swiecie...
W takich chwilach nie mysli sie o sobie to niesprawiedliwy wniosek.
Teraz po latach mysle, ze moze zle, ze az tak rozpaczalam, bo w domu w ktorym mieszkalismy- kolejni kupcy czuja czyjas obecnosc...
Boze co wtedy sie tam dzialo, nie uwierzylibyscie, ani ja ani On nie godzil sie na to rozstanie....
To wszystko jest tylko teoria, nikt tak naprawde nie wie jak jest....

to pewnie znacie..

https://www.youtube.com/watch?v=YOuUmkiQaGY

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

W czasopiśmie 'Conversation' Wiliam Petri, profesor medycyny Uniwersytetu Wirginii (USA) zastanawia się nad możliwymi przyczynami uciążliwych i przewlekłych objawów, na które skarży się wiele osób już po przechorowaniu COVID-19. Niektóre z symptomów utrzymują się przez kilka tygodni po tym, jak pacjent został uznany za zdrowego.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 08:53 | Obserwacja trwała ok. 10 minut po godz. 22. Obiekt - najpierw kula - jasne światło, ktore następnie zmieniło barwę na czerwone. Obiekt znikł, a za chwilę pokazał się, ale już o innym kształcie  jakby 2-ch prostokątów. Następnie cygaro z niebieskim światłem. Odleglość trudno w nocy oszacować, wg świadka 1 do 3 km. Obiekt wykonywał manewry wykraczające poza możliwości standardowych obiektów. [...]

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

KRZYSZTOF JACKOWSKI O SCENARIUSZACH WYDARZEŃ - 23 lipca 2020

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.