Dziś jest:
Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Dziwna jest nasza sytuacja tu, na Ziemi. Każdy z nas przychodzi z krótką wizytą, nie wiedząc dlaczego, a jednak czasami wydaje się, że zgadujemy jej cel.
/Albert Einstein/

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Jak to jest z tą przyszłością, skoro "ja chcę tak, a los mi to uniemożliwia"?
Śr, 8 lis 2017 22:55 komentarze: 7 czytany: 2648x

Czytelnicy mają wyraźny kłopot ze zrozumieniem tego, jak wygląda karma (konsekwencje naszych poprzednich wcieleń) i los człowieka. Pokazuje to ten e-mail.

 From: [dane do wiad. FN]
Sent: Monday, November 06, 2017 9:41 PM
To: pytania@nautilus.org.pl
Subject: Pytanie o przyszłość i o "wymianę dusz"

 Pozdrawiam Wszystkich na pokładzie.  Jak to jest z Naszą Przyszłością? Skoro Wszystko jest już wcześniej "zapisane", sami podjęliśmy się wykonania tego co "ustaliliśmy wcześniej" i jeśli przyjąć za fakt, że przeznaczenie nie istnieje -  to jak to się ma do stwierdzeń z którymi już parę razy się zetknęłam:  że "Przyszłość nie jest do końca jednoznacznie ustalona"   oraz "Kto nie stanowi o Sobie jest o nim stanowione".

 Bo można by przyjąć, że mamy wpływ na nasz los ale pod wpływem przeżytych doświadczeń wiem, że "ktoś" albo "Coś" robi wszystko aby Nasze zdanie, Nasza Wola nie liczyła się . Robimy to o czym "zawsze" mówiliśmy, że tego nigdy nie będziemy robić albo że nie będziemy powtarzać doświadczeń naszych rodziców - bo widzimy co robią, nie podoba się to nam bardzo a po jakimś czasie -  mija np. parę lat patrzymy a my robimy dokładnie to samo co oni.

Mam sobie pewien bunt , Ja chcę stanowić o Sobie.

Sprawa pojawiała się wielokrotnie w dziale PYTANIA DO FN, ale cały czas ludzie nie bardzo rozumieją, że ich „wielkie życie” jest jedynie jednym z tysięcy „małych żyć”, na który składa się długa wstęga kolejnych wcieleń. I ta wstęga jest dopiero „ich życiem” i tylko z pozycji tej długiej wstęgi warto jest rozpatrywać problem „celu i sensu”.

Przykład z ostatnich tygodni. Znamy rodzinę, której 2-letnia córeczka zachorowała na bardzo ciężkiego raka i praktycznie jest w tej chwili jedynie leczona paliatywnie, czyli ogranicza się jej ból. Ich wiara natychmiast legła w gruzach, bo „co takie dziecko jest winne”, a także „to wszystko nie ma sensu, bo ich córeczka nie może zrobić nawet jednego dobrego uczynku lub złego, więc to całe gadanie o Bogu nie ma sensu”. Faktycznie – patrząc na ten dramat z punktu widzenia „jednego życia” wszystko traci sens. Ot, na życiowej ruletce akurat jej wypadło „zero”, a innym koło fortuny przynosi szczęście, więc „show must go on” i tyle w temacie.

 Oczywiście wiedząc o wędrówce dusz sprawa wygląda zupełnie inaczej. Tak „ciężkie i krótkie życie” jest w rozwoju tej duszy do czegoś potrzebne, co oczywiście z punktu widzenia losu wydaje się „pozornie niesprawiedliwe, bo lepiej być zdrowym, bogatym i pięknym niż biednym i chorym”, ale z punktu widzenia rozwoju duszy oczywiście wygląda to zupełnie inaczej – i wszystko jest w jak największym porządku. Przykład z chorą 2-letnią dziewczynką jest oczywiście ekstremalny, ale znakomicie pokazuje problem.

Zawsze powtarzamy: jeśli ktoś rodzi się z urodą i zdrowiem jest mu oczywiście łatwiej w życiu niż ktoś „boleśnie ubogo obdarzony przez naturę”, ale to nie znaczy, że każda z tych osób nie może zrobić w swoim życiu wiele rzeczy złych i dobrych. Ludzkie życie (pojedyncze, które przeżywamy teraz) przypomina drogę po krawędzi wielkiej zapory wodnej. Tak, wiele rzeczy (kierunek, pewne wydarzenia, data urodzin i śmierci) są zapisane w gwiazdach, ale i tak mamy ogromne możliwości wpłynięcia na swoje życie w ramach „ścieżki wyznaczonej przez wszechświat”.


 


Komentarze (7)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 9 lis 2017 12:34 | ocena: + 9

promagna | Załogant

Czytam z zaciekawiem różne idee autorstwa FN i mając własne życie za przykład mam zupełnie inne pojęcie o tych sprawach. Stojąc na przystanku tramwajowym widzę kobietę w zaawansowanej ciąży z wózkiem w którym jest małe dziecko, obok chłopczyk około 7 lat. Kobieta z papierochem w ustach rozmawia ponad 30 minut przez komórkę. Myślę sobie, twoje dzieci mają kiepski START życia. Brak troski o własne dzieci.

Choroby nowotworowe u małych dzieci są bezpośrednio efektem zatruć różnymi chemikaliami i truciznami, które spożywali rodzice od najmłodszych lat do okresu, kiedy stali się rodzicami. Te związki chemiczne mają bezpośredni związek z ich kodem genetycznym. Musi on mieć jakieś właściwości rejestrujące zdarzenia z całego organizmu. Tak, jak jest w rejestrze windowsa. Prawie każda czynność w tym systemie jest zapisana i można odtworzyć historię jej uruchomienia.

W momencie, gdy rodzice chcą zostać rodzicami powinni przejść nie tylko wstrzęmiężliwość prokreacyjną, ale oczyścić swoje organizmy z toksyn. Zero mięsa, leków, używek przez minimum pół roku. Przed takim oczyszczeniem organizmu zrobić podstawowe badania, a po 6 miesiącach kolejne badania sprawdzające. Ja tak zrobiłem z żoną i okazało się, że dziecko miało bardzo wysoki poziom żywotności komórek macierzystych na poziomie 97%, bowiem została pobrana krew pępowinowa. Tak wysoki poziom rzadko się zdarza w banku krwi.

Co mnie zastanowiło w innej kwestii. Gdy byłem uczniem od 1-5 klasy nie miałem problemów zdrowotnych. W 6 klasie innej podstawówki, czyli przez 6,7,8 klasę miałem z nieznanego lekarzom powodu boleści kolan. Nie mogłem ćwiczyć na WF. Gdy ukończyłem szkołę podstawową, to od 1 klasy szkoły średniej ganiałem na boisku i cieszyłem się wolnością biegania. Do dziś nie mam większych problemów z kolanami.

Mój syn chodzi do tej samej szkły od 1 klasy co ja kiedyś. Na początku 6 klasy syn został uderzony w kolano przez kolegę plecakiem na kółkach, tak niefortunnie, że lekarze przez prawie dwa lata nie wiedzieli o co chodzi. Ucierpiał dodatkowo na tym kręgosłup, bo jedna noga była bardziej obciążona przy chodzeniu. Robiono 3 punkcje, RTG, rehabilitacja i do dziś nie ma poprawy. Po zrobieniu rezonansu magnetycznego też nic nie było widać. Tydzień czasu w szpitalu na reumatologii bez wyleczenia. Dopiero parę dni temu doświadczony praktyk w chirurgii znający się na RM powiedział, co się dzieje z kolanem. Ta rzeczywista historia jest o tyle zastanawiająca, że tego typu schorzenie ma szanse się wyleczyć samo, gdy syn ukończy podstawówkę.

Więc jeśli ktoś mi mówi, pisze, że karma jest brednią to zawsze powinien zastanowić się nad historią własnego życia, aby tego, co sam przeżywał w przeszlości nie przeniósł w kodzie DNA na swoje potomstwo. Karma to jest jak nadpisana tabula rasa. Dlatego kilka tygodni temu pisałem o karmie, która musi być, ona jest niezbędna, ale ona wynika z naszego życia. Ten kto tego nie rozumie robi sobie problemy wiszące w przyszłości na własne życzenie.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 9 lis 2017 17:32 | ocena: + 3

stevan | Gość

@promagna, Gratuluję takiego wpisu i postępowania! Tak trzeba! Ale ludzie są zbyt prymitywni i za głupi na takie szczytne działania. Ale coś dobrego się dzieje w USA- są procesy za świadome szkodzenie dziecku, które ma się narodzić.

Sob, 11 lis 2017 11:33 | ocena: + 5

Evii | Gość

@promagna,
Masz rację, ale mnie zastanawia coś trochę innego. Dlaczego tak często zdarza się, że ludzie normalni - uczciwi, zaradni, dobrzy itd. mają problemy z płodnością? Dlaczego im często nie jest dane posiadanie własnych dzieci, które miałyby dobry start w życiu (nie tylko chodzi o finanse), miłośc i uwagę? A tzn"patoluchy" mnożą się na potęgę - każde z ich dzieci ma innego drugiego rodzica, są zaniedbywane, przez to, że matki w ciąży chlały i cpaly, już na starcie mają pod górkę? Wiele z tych dzieci zwyczajnie powieli schemat patolstwa, jakiś promil z nich wyjdzie na prostą. Czyżby tak wielu ludzi musiało "przepracowac" jakąś lekcję z poprzedniego wcielenia? Ale czy taki start w życiu pozwoli im na "doskonalenie duszy" skoro i tak najpewniej nie wyjdą poza schemat życia, który znają, czyli używki,przestępstwa itp?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 11 lis 2017 12:06 | ocena: + 2

promagna | Załogant

@Evii,

Znam człowieka, który jest zaradny, sympatyczny. Ma żonę. Nie mogą mieć dzieci z Jego powodu. Gdy jeszcze nie znaliśmy się, to za każdym razem, gdy mijaliśmy się, mówiliśmy sobie dzień dobry. Za każdym razem, gdy na Niego spojrzałem to widziałem w Jego oczach dziwne spojrzenie. Spojrzenie drapieżnika lwa lub jakiegoś kotowatego. Po kilku latach zwierzył mi się, że ma problem. Z tego, co wiem lwy zabijają małe lwiątka po to, aby zblizyć się do samicy w wiadomym celu. Nie wiem, czy to jest lekcja, czy przypadłość fizyczna. Natomiast faktem jest, że zobaczyłem to swoim jakby wewnęrznym czuciem. Po prostu zobaczyłem przyczynę, którą nie potrafię udowodnić, bo tego nie da się udowodnić, że tak jest.

Z innej beczki. Cyganie (romowie) są taką społecznością, która hołduje rodzinom wielodzietnym bez względu na zasoby finansowe, choć tajemnicą poliszynela przecież jest, że ludzie ci lubują się w gromadzeniu złota.

Darwinista powie, że tak działa dobór naturalny i coś w tym jest. Tylko, że naukowcy nie widzą wszystkich przyczyn karmicznych i nie potrafią ich łączyć naukowo. Może to i dobrze, bo gdyby tak było, to wielu ludzi nie widziałoby sensu życia. Choć taka interpretacja działa obustronnie, jak miecz. Taka lekcja przy świadomym zrozumieniu własnych czynów z przeszłości może być zastąpiona np. adopcją, czy wolontariatem skierowanym na wychowanie innych dzieci. Tu chodzi o spełnienie emocjonalne.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 11 lis 2017 12:14 | ocena: + 5

Evii | Gość

@promagna,
A z perspektywy tych dzieci? Stają się tylko środkiem, a nie celem - zamiast miec normalnych rodziców, mają patoluchów i ewentualnie liczyc na to, że po zabraniu od biologicznych rodziców ktoś normalny ich zaadoptuje? Albo dostaną od tych ludzi trochę uwagi w ramach wolontariatu?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 11 lis 2017 12:29 | ocena: + 6

promagna | Załogant

@Evii,

Wiesz co, ja mam pewną hipotezę na temat tego, po co my ludzie w tym cała flora i fauna tutaj mnożymy się na potęgę. Żeby to zrozumieć musiałbym ubrać się w gruby kombinezon, aby ciosy skierowane pod moim adresem nie obiły mnie zbyt nadto.

Zdaję sobie sprawę, że pewne sytuacje losowe ludzi są jakby zaprzeczeniem praw moralnych samych ludzi, którzy sami je stworzyli na podobie dekalogu.

Nie mniej, bez względu na to w jakiej rodzinie nowy człowiek rodzi się to ma jakieś tam prawo do życia. Ma również jakieś obowiązki, które musi spełnić podświadomie. Jednak w grucie rzeczy jak spojrzy się na to z "góry" człowiek jest tylko narzędziem w większym systemie emergentnym.

Czw, 9 lis 2017 01:28 | ocena: + 13

Normalny | Gość

Ok, ale to biedne chore dziecko ani jego rodzice nie zostali poinformowani za jakie okrucieństwa dokonane w poprzednich wcieleniach spotyka ich teraz tak koszmarny los. Wyobrażacie sobie co by było gdyby w taki sposób działały sądy na świecie? Karałyby ludzi nie informując ich w ogóle za co?

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas odwiedził w czwartek 15 sierpnia najbardziej wysunięte na północ terytorium Kanady, Nunavut, by zobaczyć efekty globalnego ocieplenia w rejonie Arktyki i spotkać się z pracującymi tam niemieckimi naukowcami. Według kwietniowego raportu ministerstwa środowiska Kanady, ocieplenie klimatu w tym kraju postępuje dwa razy szybciej niż na świecie. Z kolei sama Arktyka według różnych badań ociepla się od dwóch do trzech razy szybciej.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 09:26 | Witam. Dzisiejszego wieczoru około godziny 21.20 zauważyłem coś na niebie. Leciało stosunkowo szybko. Na początku myślałem że są to tzw lampiony szczęścia ale nie widziałem jeszcze lampionów z światłem zimna biel. Musiałby być elektryczny. Nie wydawało to żadnych dźwięków.Miejsce obserwacji Oborniki. Załączam zdjęcie i krótkie wideo. Świetlistych kul było +/- 15

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 25 lipca 2019 | 22 lipca 2019 roku odszedł w stronę światła Marek Rymuszko. Twórca i pomysłodawca miesięcznika ‘Nieznany Świat’, który przebudził miliony ludzi ze snu i sprawił, że dostrzegli inny, nieznany świat. Ale odszedł przede wszystkim bliski mi człowiek, którego brak odczuwać będę do końca mojej ziemskiej wędrówki.

czytaj dalej

FILM FN

JASNOWIDZ KRZYSZTOF JACKOWSKI - ostrzeżenie przed oszustami sprzedającymi 'Amulety Jackowskiego'

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.