Dziś jest:
Wtorek, 7 kwietnia 2020

Pandemia koronawirusa wydaje się być największym prezentem matki Ziemi dla dzikich zwierząt całego świata. One wolne i pozbawione lęku przed zarażeniem są teraz ponad ludzkimi bestiami, które ich z takim upodobaniem mordowały na krwawych polowaniach. Dziś triumfują, bo nieoczekiwanie zyskały potężnego sprzymierzeńca!
Stephen King, marzec 2020

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





JAKI JEST RATUNEK DLA ZIEMI?
Pon, 23 gru 2019 13:57 komentarze: 8 czytany: 1689x

[…] Mam do Was pytanie odnośnie jedzenie mięsa. O ile całym sercem jestem z Wami odnośnie tego, że zwierzęta są naszymi braćmi to mam pewien dysonans jeśli chodzi o kwestie zdrowotne diety ściśle roślinnej. Mówię ściśle, gdyż zakładając, że nie zabijalibyśmy zwierząt, ale nadal trzymali je w niewoli chcąc pozyskać jajka czy mleko (eksploatując ich organizmy) to mijałoby się to z celem.

Wiele witamin jest przyswajalnych jedynie w tłuszczach zwierzęcych. Dużo witamin z roślin wymaga konwersji, do czego nie każdy człowiek jest przystosowany. Owoce zaś posiadają wiele cukrów, które nie są zdrowe. Inną kwestią jest bilans aminokwasów.

Pragnę zwrócić uwagę na jakość jedzenia roślinnego -nawozy, chemikalia i inne tego typu działania. Również nie można odwrócić oczu od nieetycznej uprawy wielu roślin (pracowałam przy zbiorach, na własnej skórze doświadczyłam, ale np. proszę sprawdzić jak wyglądają ręce kobiet obierających nerkowce)

Wracając do mięsa - czuję się lepiej, gdy je jem. Zwłaszcza czerwone mięso.

Było wiele mistrzów buddyjskich z wysokim stopniem urzeczywistnienia, którzy jedli mięso. Także odnoszę wrażenie, że problemem nie jest stricte mięso co hodowla przemysłowa i ogromny konsumpcjonizm, którego nie sposób zatrzymać.

Zastanawiam się jakim cudem mamy niedługo odwiedzić Marsa a wciąż jako ludzkość jesteśmy w otchłani materializmu? Rozwijamy technologie a nadal nie wiemy jak jeść. Zjadłabym coś "z laboratorium", gdybym miała pewność, że da mi zdrowie. Co Waszym zdaniem należy zrobić? Jak ograniczyć tego typu ekspansje? Jedna część świata umiera z głodu a druga z przeżarcia. 

Zawsze byłam idealistką niepasującą do zachodniego świata i z trudem szłam na kompromisy wymagające przeżycia w tym miejscu globu jednocześnie nie dając się złapać kolejnej ideologii.

Jak poradziły sobie z tym inne cywilizacje? Czy miały w swojej historii etap zachłyśnięcia się materią? Czy ich rewolucja technologiczna nie rozminęła się z rewolucją duchową? Myślę, że ratunkiem dla naszego świata są dwie rzeczy.  Pierwsza niekoniecznie "ratunek" ale jakaś wielka wojna bądź kataklizm, który zresetuje obecny układ polityczny i nazwijmy to światopoglądowy.

Druga to taki rozwój nauki, który zapewni nieograniczony dostęp do energii. Chociażby darmowy prąd w stylu Tesli, który zrewolucjonizowałby to jak wygląda przepływ energii w naszym ekosystemie.

Pozdrawiam serdecznie,

[…]


Dziękujemy za pytanie. Prosimy nam wybaczyć lapidarność odpowiedzi, ale czas nas goni zwłaszcza w okresie świątecznym… ;) Z mięsem sprawa jest jasna – na Ziemi podobnie jak na wszystkich bardziej rozwiniętych planetach będzie moment, kiedy ludzie przestaną jeść mięso. Kiedy to będzie? Naszym zdaniem za ok. 500-1000 lat, co w historii ludzkości oznacza „już za chwilę”. Ziemia jednak będzie zupełnie zdewastowana, gdyż hodowla bydła pochłania gigantyczne ilości energii, wody, zasobów planety itp.


Bardzo dobrze pokazane jest to w filmie „Czy czeka nas koniec?”, który szczerze polecamy, bo pokazuje skalę niszczenia Ziemi przez hodowlę zwierząt jako żywności.

Jaki jest ratunek? Tylko szerzenie wiedzy duchowej, zwłaszcza o reinkarnacji. Nie da się zmienić drapieżniczej natury człowieka tak po prostu – trzeba czasu i potężnych wydarzeń karmicznych, które czekają naszą planetę. One „wymuszą” zmiany.

 

 

From: […]

Sent: Sunday, December 15, 2019 7:32 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: czy bogactwo materialne ma wpływ na rozwój duszy ?

 

Witajcie. Mam pytanie dotyczące posiadania i pogonią za pieniędzmi, które często jest zgubne np. stawianie na posiadanie coraz lepszego auta lub zmiana partnerów i porzucenie 'starych' ze względu na przypływ gotówki. Czy w strefie duchowej to ma jakieś znaczenie czy wystarczy tu na ziemi mieć mały pokój, ciepłe łóżko i posiłek? jak ma się dusza milionera, który jest w stanie wydać 5 tyś. za nocleg w renomowanym hotelu do duszy osoby która ' nie ma nic'?

 

O sprawie materializmu żrącego naturę ludzką piszemy często w dziale „Szalupa Ratunkowa”. Bycie milionerem jest tylko kolejnym doświadczeniem w długiej drodze kolejnych żyć – po takim wcieleniu może być kolejne, na przykład biedaka walczącego o przeżycie w Kalkucie… Tego typu spojrzenie na sprawę bogactwa zmieni ludzi.

Obcy nie rozumieją, jak można uganiać się za przedmiotami, skoro i tak w momencie śmierci wszystko to się zostawia w świecie materii… Jest o tym bardzo ładnie w książce „MISJA”, którą bardzo polecamy.

/cała książka jest w 13 odcinkach w wersji audio na youtube.com/

 

 

 

 

[...] Witam. Ostatnio zrobiło się troszkę zamieszanie jeśli chodzi o to, czy my mamy wpływ na nasze życie czy wszystko jest zapisane a my odgrywamy tylko w nim rolę. Przypominam sobie jak pan Jackowski opowiadał o tym chłopcu, którego jak zobaczył to widział to co mu się przydarzy i to, że po iluś tam latach tak się dokładnie stało. Można by powiedzieć, że to naprawdę jest tylko jakiś scenariusz a my odgrywamy w tym filmie rolę. I nie mamy wpływu na ten scenariusz. Ale jeśli by tak było, jeśli nasze życie to naprawdę tylko gra a nasza postać, którą wcześniej będąc tam wybraliśmy dostaje tzw. amnezji na prawdziwe życie to czy nie jest to zgubne myślenie? Przecież skoro życie mamy zapisane i potoczy się tak a nie inaczej, to po co mamy się o cokolwiek starać? Po co mamy starać się być dobrzy skoro wybraliśmy np. złą postać? Przecież nam się to nie uda. Będziemy źli i tyle. Po co dążyć do jakiegoś sukcesu, skoro może wybraliśmy postać biedaka i biedakiem zostaniemy? Po co walczyć o cokolwiek, jakieś wartości, jeśli z góry przesądzona jest nasza porażka? Wiele tu można przytaczać przykładów po co coś, skoro i tak będzie coś. Ale tu bym się jednak nie chciał zgodził z taką teorią. A może jednak mamy wpływ na nasze życie. Może to, że ktoś widzi jak się ono potoczy nie oznacza tego, że tak musi być. Może ta osoba widzi tylko efekt końcowy tego o co walczymy, o co się staramy, tego jacy chcemy być. Może jednak warto chcieć coś w życiu zmienić. O coś się starać i do czegoś dążyć. Życie naprawdę nie miało by sensu, jeśli odgrywalibyśmy tylko rolę zgodnie ze scenariuszem. Rozwój duchowy polega także na doświadczaniu wszystkiego w życiu. Ale czy te doświadczenia mają być tylko do odegrania? Czy nie lepiej zdobywać doświadczenia przy okazji doświadczać tego trudu w zdobyciu ich? Tych naszych starań. Może jednak musimy powalczyć o coś a nie tylko tego doświadczyć. Wolałbym bym, żeby nasze życie nie było tylko grą. Pozdrawiam serdecznie.

[…]

 


Nasze życie jest o tyle grą, o ile obserwujemy przedstawienie w teatrze. Po zakończonym spektaklu wracamy do stanu, w którym wiemy wszystko i widzimy, że wiele rzeczy na deskach teatru były iluzją. Teatr jest dobrym odzwierciedleniem naszego życia w świecie materii.

 

 

 

From: […]

Sent: Monday, December 16, 2019 11:00 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Pytanie o styczniowe spotkanie z Nautilusem w Warszawie

 

Dzień dobry, droga redakcjo czy jest znany przybliżony termin spotkania, które ma odbyć się w styczniu? Spotkanie o tematyce Życie po zyciu i reinkarnacja. Zapytuje gdyż większość weekendów pracuję, spotkania z Wami nie chciałbym przegapić, po prostu muszę ustalić grafik.

Z góry za odpowiedz dziękuję.

 

Witamy,

Dziękujemy za e-mail. Sprawa spotkania – termin jeszcze nie został ustalony, ale chcemy go trochę przesunąć w czasie i prawdopodobnie wykład odbędzie się w marcu. O wszystkim będzie informacja w serwisie.

Pzdr

FN


Komentarze (8)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 25 gru 2019 14:50 | brak oceny

Orion_1957 | Załogant

Jeden z załogantów pisze cyt. ,, czy jemy mięso czy nie, to na naszą długość życia to nie wpływa prawie wcale". Może tak było 50 lat temu, ale w dzisiejszej dobie mówi się krótko - mięso to rak. Co w nim się znajduje to przede wszystkim antybiotyki w niewyobrażalnej skali. Karmione są nimi kurczaki, trzoda i wszystko co jest jeszcze możliwe do konsumpcji. Nie mówię by od razu zrezygnować z mięsa ale ja osobiście coraz bardziej wystrzegam się spożywania wszelkich wyrobów mięsnych jak też samego mięsa. Zupa może być jedynie na warzywach z domieszką ziół. Jest to niesamowity smak. Myślę również że to wszystko musi przyjść z wiekiem bo wówczas nasze doświadczenie jest zupełnie inne niż u młodego człowieka. Mi po prostu jest szkoda tych wszystkich zwierzaków które zanim trafią na nasze stoły przechodzą swoją ostatnią tragiczną drogę. Nie chcę o tym słyszeć w żadnych mediach dlatego też coraz częściej wycofują się z tych mięsnych przysmaków.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 25 gru 2019 16:28 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@Orion_1957, Witaj Orionie zgadzam się z Tobą 100% mięso można ograniczyć i się to się da zrobić. Ja staram się to robić i np. na Wigilię ...nie tknąłem pasztetu i szynki...zjadłem tylko karpia i śledzie...choć karpi jest mi również żal, ale oszukuję się tym, że Cierpią najkrócej....w porównaniu do ssaków....Dla tych wszystkich Załogantów, którzy chcieliby jakoś się "wspomóc" żeby nie jeść mięsa, proponuję obejrzeć jakieś filmy dotyczące zabijania zwierząt w rzeźniach- pewnie są na YT (choć tego nie wiem, bo nie szukam-jestem za miękki w tych sprawach)….lub jak ktoś ma możliwość na wsi, uczestniczyć w zabijaniu Świnki lub Królika ... Zabijaniu Królika nie polecam oglądać , ponieważ po nieudolnym waleniu go prętem w kręgosłup wydaje dzwięki jak dziecko ! Przepraszam, że to piszę ale chyba trzeba troszeczkę wstrząsnąć opinią, która jeszcze ma wątpliwości co do jedzenia mięsa. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Załogantów.

Wt, 24 gru 2019 23:02 | brak oceny

Vrill | Załogant

Są takie sytuacje w życiu w których czujesz że były mi testem na który byłem wystawiony po to by zrozumieć położenie innych ludzi w tych sytuacjach. Są rzeczy które są nam przeznaczone - myślę że przez nas samych - w takich to momentach jednocześnie sami nadajemy kierunek swojemu życiu. Ważna jest nasza reakcja na owo przeznaczenie, to dzięki niej poznajemy samych siebie.

Wt, 24 gru 2019 13:48 | ocena: + 1

-relatysta | Załogant

Cóż za ciekawe świąteczne pytania, to jest to o czym warto rozmawiać.
Pierwsze pytanie jest ekstra, na moim poziomie rozumienia świat, takie są moje dylematy egzystencjalne.
Moim skromnym zdaniem czy jemy mięso czy nie, to na naszą długość życia to nie wpływa prawie wcale. Jest ona statystycznie taka sama; czy Sai Baba czy dr. Kwaśniewski żyli podobnie długo. Problem jest w duchowości/empatii i naszej jej ważności w życiu naszym. Czy reinkarnacja ma na to jakiś wpływ? Wątpię. Nasze przetrwanie/rozwój był ściśle od "diety" uzależniony. Nie było by nas tu dzisiaj bez łowiectwa/zbieractwa i nie było by dylematów reinkarnacyjnych, no chyba że na poziomie małp na drzewie. Czy natomiast będziemy "dalej", to już inna kwestia i o tym trzeba dyskutować.
Z którąś z odpowiedzi się nie zgadzam całkowicie; że tam wszystko wiemy...
Nie możemy wiedzieć tego czego nie przeżyliśmy, bo istnienie "stworzenia" nie miało by kompletnie sensu.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 24 gru 2019 16:44 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@-relatysta, Witaj, zgadzam się w większości z tym co napisałeś...dodałbym tylko od siebie dla tych wszystkich zainteresowanych sprawami poznania czegokolwiek , że samo poznanie jest czymś trudnym.. najczęściej nam się wydaje, że coś wiemy. Wiedza jaką nam się wydaje, że posiadamy jest najczęściej ułamkiem, tego czym jest prawdziwa rzeczywistość. Okazuje się zlepkiem doświadczeń tych duchowych i tych fizycznych badanych w laboratoriach i jest związana z "otwartością" umysłu danego człowieka. Rzeczywistości jest jednak o wiele bardziej skomplikowana i niesamowita. Mogę polecić tym, którzy chcą i lubią myśleć żeby sięgnęli po książkę Andrzeja Dragana pt. "Kwantechizm-klatka dla ludzi" Autor książki pokazuje czytelnikowi, że nawet w fizyce, nic nie jest racjonalne i proste, a co dopiero musi się dziać w sferze duchowej człowieka, tak ciężkiej do uchwycenia i zasymulowania. Na koniec dodam , że człowiek średnio w swojej głowie mieści około 85miliardów komórek nerwowych tzw. neuronów....po co tak skomplikowany "instrument", żeby jeść i rozmnażać się ? Osobiście w to nie wierzę musi być coś ponad i po coś? Pozdrawiam Serdecznie Ciebie i Wszystkich Załogantów.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Śr, 25 gru 2019 10:54 | ocena: + 1

Raziel | Załogant

@Gorki73, Witam. To dlaczego ludzki umysł jest tak bardzo zaawansowany i złożony skoro nasze życie opiera się powiedzmy w głównej mierze tylko na jedzeniu i zaspakajaniu naszych fizycznych potrzeb? A może ludzkie ciało jest tak uniwersalne, że jest przygotowane na każdy etap rozwoju człowieka? Może nasz mózg się dopasowuje do aktualnego etapu naszego rozwoju? Może to tak jak byśmy mieli w komputerze super procesor ale podzespoły ograniczone. Wymiana podzespołów odbywała by się poprzez nasz rozwój ale procesor zostaje ten sam. Taki przykład tylko. Jak by nie było, to nasz mózg wykorzystujemy tylko w małym procencie tak więc po co taki rozbudowany mózg. A co do tego, że nasze życie to tak jak teatr to nadal twierdzę, że nie chce być tylko aktorem. Ale to tylko moje zdanie. Pozdrawiam.

Śr, 25 gru 2019 13:33 | ocena: + 1

-relatysta | Załogant

@Gorki73, '... nawet w fizyce, nic nie jest racjonalne i proste, a co dopiero musi się dziać w sferze duchowej człowieka..."
My racjonalizujemy ciągle i na okrągło. Dragan w przykładzie z hipnozą, wyjaśnienie racjonalizację przez mózg zahipnotyzowanej osoby, zaistniałą sytuację. Jak mózg potrafi fantazjować by usprawiedliwić swe irracjonalne zachowanie.
To jest bardzo pouczające i warte uwzględnienia w naszych zachowaniach/wyborach.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 25 gru 2019 14:19 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@-relatysta, Tak, ładnie rozwinąłeś to co chciałem powiedzieć te "fantazjowanie" mózgu trzeba sobie uświadamiać i brać pod uwagę, cenne uzupełnienie dyskusji.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Koronawirus utrzymuje się w powietrzu dłużej, niż sądzono, nawet przez minuty - wynika z badań czterech fińskich ośrodków badawczych, które w swoich pracach wykorzystały superkomputer i typową sytuację w sklepie spożywczym. Badania potwierdzają zasadność zaleceń, 'by unikać większych skupisk ludzkich w zamkniętych pomieszczeniach publicznych', takich jak sklepy czy środki transportu publicznego - podkreślono w opublikowanym w poniedziałek raporcie z badań prowadzonych przez Uniwersytet Aalto ...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 5 kwi 2020 20:51 | Nad ranem [5-tego kwietnia 2020] od godziny 3 do 4 trwało zjawisko powolnego opadania obiektów podobnych do gwiazd pod kątem 45 stopni było ich kilkadziesiąt i znikały w jaskrawo pomarańczowej kuli a potem znikło całkiem. Miejsce to miało we wsi Pawłówka powiat Tomaszów Lub 04-04 -2020r nie mam nagrania bo wtedy rozładował mi się telefon światkiem jest moja żona , która to zobaczyła pierwsza.

Dziennik Pokładowy

Piątek, 13 marca 2020 | Mam wrażenie, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawę z tego, co się stało na świecie w związku z koronawirusem. Cały czas czytam, że ‘to zwykła grypa, z tym że mniej groźna’, a w ogóle to ‘jest to burza w szklance wody’, wszystko minie, a o tym całym wirusie z Wuhan szybko zapomnimy. Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie – koronawirus zmieni świat, jaki znamy.

czytaj dalej

FILM FN

TO BĘDZIE TRWAŁO 3,5 ROKU - Krzysztof Jackowski o czarnym okresie w dziejach naszej cywilizacji

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.