Dziś jest:
Sobota, 21 września 2019

Duchy istnieją i staram się trzymać od nich z daleka.  Konfucjusz, najsłynniejszy chiński filozof

Pytania do FN
ODPOWIEDZI NA PYTANIA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Wyślij do nas swoje pytanie - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "Pytania do FN": pytania@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




STAN MÓZGU I ŚWIADOMOŚĆ: CZY UMYSŁ I DUSZA JEST JEDNOŚCIĄ?
Pon, 16 wrz 2019 18:25 komentarze: 3 czytany: 1304x

Witajcie. Mam bardzo poważny problem natury duchowo filozoficznej. Mianowicie jeżeli umysł / dusza jest czymś osobnym od mózgu, to dlaczego uszkodzenia mózgu potrafią wpływać na nasze zachowanie, wybiórczo na pamięć, itp. Bardzo zależy mi na odpowiedzi.Ciało fizyczne jest czymś w rodzaju transmitera pomiędzy duszą a naszą jaźnią w ciele fizycznym. Uszkodzenie mózgu w sposób naturalny jest zakłóceniem.......

czytaj dalej

Witajcie. Mam bardzo poważny problem natury duchowo filozoficznej. Mianowicie jeżeli umysł / dusza jest czymś osobnym od mózgu, to dlaczego uszkodzenia mózgu potrafią wpływać na nasze zachowanie, wybiórczo na pamięć, itp. Bardzo zależy mi na odpowiedzi.



Ciało fizyczne jest czymś w rodzaju transmitera pomiędzy duszą a naszą jaźnią w ciele fizycznym. Uszkodzenie mózgu w sposób naturalny jest zakłóceniem wpływającym na stan transmitera i pośrednio naszej jaźni i postrzegania rzeczywistości wokół nas, ale nie mającym wpływu na duszę i jej wiedzę i świadomość. Śmierć fizyczna przywraca stan pierwotny jaźni.
Ta kwestia była dokładnie wytłumaczona przez  Alan’a Watts’a, który wyjaśniał ten mechanizm na konkretnych przykładach. Polecamy jego świetne książki i porywające audiobooki. Poniżej są niestety jedynie krótkie fragmenty jego wykładów.




zwiń tekst

CZY WIERZYCIE, ŻE UFO MOŻE OTWIERAĆ PORTALE, BRAMY DO INNEGO WYMIARU?
Pt, 13 wrz 2019 04:26 komentarze: 13 czytany: 1329x

Ten film został przez wielu zaklasyfikowany jako animacja i od czasu do czasu powraca w korespondencji do nas. Niezależnie od tego czy jest prawdziwy czy też nie jest jasne, że taka sytuacja naprawdę mogła się wydarzyć. Niektóre z ras przybywające na Ziemię bez najmniejszego kłopotu otwierają w jakiś niepojęty sposób bramy prowadzące do tuneli czasoprzestrzennych lub innych wymiarów. Ta technologia.......

czytaj dalej

Ten film został przez wielu zaklasyfikowany jako animacja i od czasu do czasu powraca w korespondencji do nas. Niezależnie od tego czy jest prawdziwy czy też nie jest jasne, że taka sytuacja naprawdę mogła się wydarzyć. Niektóre z ras przybywające na Ziemię bez najmniejszego kłopotu otwierają w jakiś niepojęty sposób bramy prowadzące do tuneli czasoprzestrzennych lub innych wymiarów. Ta technologia przypomina magię dla naszych naukowców. To pokazuje, jak długa droga przed nami.

 

From: […]
Sent: Tuesday, September 10, 2019 10:11 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: ufo - film

 

Witam,

 

Podsyłam do państwa video z yt. Zapewne fejk, ale nie znam się na tym pozostawię to w państwa ocenie.

 

 

CO Z ZABÓJSTWEM IWONY WIECZOREK?

 

From: […]

Sent: Thursday, September 12, 2019 11:18 AM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Artykuł Iwona Wieczorek

 

Szanowni Państwo!

 

Piszę w sprawie artykułu o Iwonie Wieczorek

https://nautilus.org.pl/artykuly,2176.html

Wydaje się, że wywiad z Panem Jackowskim zniknął? Jest tylko jakby część artykułu?

 ARTYKUŁ:

 Oto krótka rozmowa z jasnowidzem, która została przeprowadzona 26 sierpnia 2010 roku.

 [pusta przestrzeń]

 Na pokładzie Nautilusa długo rozmawialiśmy z Jackowskim na temat zaginięcia tej dziewczyny. Jasnowidz żalił się, że bardzo źle tej sprawie służy tak potężne nagłośnienie medialne. Zarówno on, jak i wynajęci detektywi mają przez to utrudnioną pracę, nie mówiąc o policji. W domu Krzysztofa Jackowskiego są przedmioty, które należały do Iwony Wieczorek. Ta sprawa prześladuje jasnowidza, jest dla niego niczym wyrzut sumienia. Czym jest owo słowo „czarne” z wizji z 25 sierpnia? Czy rzeczywiście ciało Iwony jest w owym betonowym tunelu? A może jest tam ona przetrzymywana? Jasnowidz obiecuje, że będzie na bieżąco relacjonował tę sprawę na łamach portalu FN.

 W pustej przestrzeni jakby brakuje właściwego wywiadu? Jest tylko podsumowanie w postaci pytań? (pogrubione).

 Czy jest możliwość zapoznania się z właściwym wywiadem z Panem Jackowskim?

 z wyrazami szacunku,

 […]

 

Witamy,

Ten tekst z 2010 dokładnie tak wyglądał i nie było w nim nic więcej.

Jackowski mówi na ten temat więcej, ale nie zgadza się upubliczniać nam tych informacji.

Chodzi o stanowczą prośbę rodziny I. Wieczorek.

Załączamy skany tekstu w Fakcie z dawnych lat. Polecamy wysłuchanie tego materiału. Jest w nim dokładne wskazanie tego, kto ją zabił... zgadzamy się z tą hipotezą.

Odnalezienie zwłok jest trudne, gdyż - jak wielokrotnie mówił Krzysztof Jackowski - duch zamordowanej tego nie chce.

 

 Pzdr

FN

 Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2019 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 






zwiń tekst

CZY TO MOŻLIWE, ŻE NOSTRADAMUS DOPIERO SIĘ… NARODZI?
Wt, 10 wrz 2019 05:55 komentarze: 16 czytany: 1295x

Witam serdecznie, ostatnio zastanawiałem się nad Nostradamusem i jego przepowiedniami. Wypadła mi do głowy teoria, że skoro upływ czasu jest lub może być złudzeniem, a wszystkie momenty i ich alternatywy istnieją jednocześnie, to może Nostradamus jest osobą, która przypadkiem przeniosła się w przeszłość? Może Nostradamus dopiero się narodzi, a jednocześnie dawno już umarł z naszego punktu widzenia.......

czytaj dalej

Witam serdecznie, ostatnio zastanawiałem się nad Nostradamusem i jego przepowiedniami. Wypadła mi do głowy teoria, że skoro upływ czasu jest lub może być złudzeniem, a wszystkie momenty i ich alternatywy istnieją jednocześnie, to może Nostradamus jest osobą, która przypadkiem przeniosła się w przeszłość? Może Nostradamus dopiero się narodzi, a jednocześnie dawno już umarł z naszego punktu widzenia?

Czy są jakieś przesłanki, że odpowiednie okoliczności (np. uderzenie pioruna) mogą przenieść jednostkę w inne czasy? Gdzieś dawno temu dotarłem do relacji osoby która przeniosła się w czasie skacząc ze spadochronu.

Pozdrawiam załogę :) jestem niesamowicie wdzięczny za Waszą działalność

[...]


 

Dziękujemy pięknie za przesłanie pytania. Jak wielokrotnie podkreślaliśmy naszą filozofią jest badanie zjawisk niewyjaśnionych w oparciu o naszą własną weryfikację. Niestety w przypadku Nostradamusa możemy jedynie polegać na kilkudziesięciu książkach o tej postaci, z których część jest w naszej bibliotece.

Trudno powiedzieć, które informacje na jego temat są prawdziwe, a które to zupełne bzdury. Czy mógł się przenieść w przyszłość lub przeszłość po np. uderzeniu pioruna? Nie mamy żadnego wiarygodnego śladu w naszym archiwum, że „takie myki” są możliwe. Oczywiście, w sieci jest tak ze sto milionów bardzo „wiarygodnych” (cudzysłów nieprzypadkowy) historii, jak to kogoś przerzuciło w czasie, ale nasz materiał zebrany przez ostatnie dekady nie potwierdza, że to jest możliwe. Tego typu operacje są oczywiście rzeczą prostą dla pojazdów UFO, ale nie wydaje nam się, że Nostradamus był człowiekiem, który swoją wiedzę czerpał dzięki pomocy obcych cywilizacji przybywających na Ziemię.

 

A interpretacje jego centrurii? Niektóre były zupełnie nietrafione, jak np. te dotyczące roku 2012.

 

 

 

I jeszcze jedna sprawa: dostajemy bardzo dużo informacji o niezwykłych kamieniach, które znaleźli nasi czytelnicy (zgłoszeń jest już kilkadziesiąt przysłanych do nas w ostatnich latach!). Niektóre zdjęcia tych kamieni naprawdę wprawiają w bezgraniczne zdumienie – poruszymy tę sprawę w naszym najbliższym LIVESTREAM z pokładu okrętu Nautilus, który będzie miał miejsce 22 września o 21.00.

 

Oto dwa przykłady najnowszego zgłoszeń „niezwykłych kamieni”, które dotarły do nas wczoraj, czyli 9 września b.r..

 

 

From: […]

Sent: Monday, September 9, 2019 2:35 PM

To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>

Subject: Kamień

 

Do wglądu na prośbę załogi

 


 

From: […]

Sent: Monday, September 9, 2019 2:49 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Kamień z Mazowsza

 

Droga Fundacjo !

W załączeniu przesyłam dziwny kamień o wymiarach : długość 11 cm, wysokość 7,5 cm. Kamień ten przypominający jajo znalazłem w czerwcu 2019 r w lasach wschodniego Mazowsza.

Pozdrawiam ( Orion_1957).


/zdjęcia najciekawszych kamieni postaramy się pokazać najlepszym polskim ekspertom - ich opinię zamieścimy w serwisie FN/



zwiń tekst

CO Z WOJSKOWYM PILOTEM, KTÓRY UZYSKAŁ PRZEKAZ OD UFO W TRAKCIE LOTU?
Śr, 4 wrz 2019 08:53 komentarze: 6 czytany: 2097x

Droga Fundacjo !Chciałbym Państwa zapytać o bardzo ważną dla mnie sprawę a zapewne i wielu załogantów. Chodzi mi o naszego pilota który zobowiązał się udzielić nam informacji w sprawie kontaktu z obcymi podczas którego otrzymał od nich telepatyczny przekaz. Myślę, że jest to tak ważna sprawa, że sporo mogła by zmienić w ludzkich umysłach. Informacja od pilota który zetknął się z cywilizacja pozaziemską.......

czytaj dalej

Droga Fundacjo !
Chciałbym Państwa zapytać o bardzo ważną dla mnie sprawę a zapewne i wielu załogantów. Chodzi mi o naszego pilota który zobowiązał się udzielić nam informacji w sprawie kontaktu z obcymi podczas którego otrzymał od nich telepatyczny przekaz. Myślę, że jest to tak ważna sprawa, że sporo mogła by zmienić w ludzkich umysłach. Informacja od pilota który zetknął się z cywilizacja pozaziemską potwierdziła by ich obecność w naszej przestrzeni a jednocześnie wzmocniła by Fundację Nautilus której celem od wielu lat jest dążenie do prawdy.A może wydarzyło się coś co powstrzymało pilota przed zgłoszeniem się do Fundacji Nautilus. Może jest to obawa o własne bezpieczeństwo. Pozdrawiam

[...]

Witamy,
Pilot nie wyraża zgody na rozmowę na ten temat. Musimy uszanować jego decyzję. Spowodowana jest ona strachem przed ośmieszeniem, kłopotami w pracy ze strony przełożonych, a także lękiem przed przylepieniem łatki „tego od UFO”.
Rozumiemy go i mamy nadzieję, że wraz z upływem lat nabierze odwagi i pewności i całą sprawę ujawni. Opis jego spotkania z UFO jest rzeczywiście istotny dla sprawy badania tego zjawiska, ale nie jesteśmy w stanie na nim wymusić decyzję, gdyż ludzie opowiadający o UFO w Polsce są traktowani jak szarlatani i szaleńcy.
Pozdrawiamy
FN


Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2019 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.





zwiń tekst

CZYM WASZYM ZDANIEM JEST NIEBO I PIEKŁO?
Wt, 3 wrz 2019 04:34 komentarze: 3 czytany: 1222x

Myślę ,że temat który opiszę jest tematem na tyle ciakawym, że mógłby on się znależć, oczywiście za państwa zgodą (ja oczywiście również wyrażam zgodę) na waszym Portalu Fundacji Nautilus, jestem również ciekawy co myślą i jak myślą o tym Załoganci czyli czytelnicy FN oraz Wy - Jako Fundacja Nautilus. Temat ten mianowicie jest pytaniem, czy Istnieje Niebo i jak wygląda, czy istnieje piekło, i jak .......

czytaj dalej

Myślę ,że temat który opiszę jest tematem na tyle ciakawym, że mógłby on się znależć, oczywiście za państwa zgodą (ja oczywiście również wyrażam zgodę) na waszym Portalu Fundacji Nautilus, jestem również ciekawy co myślą i jak myślą o tym Załoganci czyli czytelnicy FN oraz Wy - Jako Fundacja Nautilus. Temat ten mianowicie jest pytaniem, czy Istnieje Niebo i jak wygląda, czy istnieje piekło, i jak wygląda i czy istnieje czyściec, i jak wygląda, i co tam robią ludzie ,Waszym zdaniem i zdaniem czytelników?





/poniżej bardzo długi esej naszego czytelnika - nasza odpowiedź (krótka i bardzo konkretna) na końcu. FN

Moje zdanie na ten temat:
Tak jak My - dobrzy ludzie, mamy świadomość tego, żeby nie grzeszyć, lub mieć świadomość tego, że jakaś pokusa mogłaby nam odebrać świadomość popełnienia grzechu, a mimo to jesteśmy w stanie temu grzechowi zapobiec, tak i każdy człowiek jest w stanie to zrobić, jak dobrze wiemy, jeżeli chcemy nauczyć się właściwego myślenia, postępowania, możemy odnalezc wskazówki do tego poprzez czyny Świętych, jak i ich słowa, na wystarczająco wiele pytań na które szukamy odpowiedzi, jest skuteczne czytanie Biblii, i życie w pełni jej zrozumienia i przekazu w niej zawartego, tak więc, jeżeli mamy świadomośc, że można być w pełni dobrym człowiekiem, tak samo również możemy uważać, że człowiek posiada wolną wolę, często zastanawiamy się, dlaczego ktoś nas odrzucił chociaż nie miał ku temu powodu, dlaczego ktoś nas nie zrozumiał pomimo tego, że mieliśmy i mamy względem niego dobre zamiary i intencje, staje się tak dlatego, że niektórzy, być może nawet większość ludzi nie ma świadomości tego, żeby tworzyć Lud Boży ze wszystkimi ludzmi na ziemi, jak i większość ludzi być może nawet nie pojmuje, że możemy być dla siebie braćmi, a nasze zdanie na wszelkie ważne tematy, nie powinno się różnić od siebie w sposób znaczny, idąc tym tokiem rozumowania, człowiek posiadający mądrość, to ten, który wierzy w Boga, ludzie na świecie jednak nie raz już pokazali, że pomimo sprzecznego myślenia ,niewłaściwego ,stali się oni autorytetami dla szerszego grona ludzi, dlaczego? dlatego, że nie poznali Boga, lub ludzi bardziej doskonałych, niż nieświadomych, w dzisiejszych czasach człowiek, który jest mądry a jest atrakcyjny fizycznie (poprzez ciało - wygląd) jest dla większości ludzi 100 razy bardziej mądry, niżeli ten który jest tak samo mądry, a jest brzydki i gruby, za wyjątkiem kobiet, ponieważ przypadki te zdarzają się zazwyczaj u płci męskiej, warto również zaznaczyć, że ludzie pochodzący ze Świata, a nie pochodzący od Boga, kierują się bardziej tym, czego chce ich ciało, a nie duch, jak mówi Biblia, Bogu ludzie którzy kierują się cielesnością, ciałem, tego ,czego chce ciało, podobać się nie mogą, jak dobrze wiemy, większość z ludzi dojrzewa po swojemu, mamy również świadomość tego, że nie każdy dąży do doskonałości, a gdy go pouczamy, lub zwyczajnie mówimy mądrze, oni myślą że się wymądrzamy, lub że chcemy celowo zrobić z nich ludzi głupich, co powoduje że czują się głupimi, podczas gdy nie powinni, na tym polega dojrzałość, żeby wiedzieć, kto mówi mądrze, kto myśli mądrze, i kto mądrze czyni, czasem nawet zastanawiamy się ,że jeżeli już Bóg obdarzył Nas mądrością, to dlaczego większość ludzi nie chce nas słuchać, lub nas odrzuca? po pierwsze, widocznie nie chcą oni należeć do Ludu Bożego, a po drugie, odpowiedz na to znajdujemy w Biblii. 12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. oraz,
Nienawiść świata. Świadectwo Ducha Świętego

18 Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. 19 Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. 20 Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: "Sługa nie jest większy od swego pana"3. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. 21 Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał.


Idąc tokiem rozumowania Biblii, i własnych przemyśleń, doszedłem do wniosku, że ludzie pod wpływem rówieśników, otoczenia, szybkości życia, nie zgłebiają się za bardzo w to, co jest ważne, czyli Braterstwo, chcą bardziej być przeciętnymi ludzmi, których "Kocha świat" ,szanuje większość ludzi, którzy robią to tylko dlatego, że ich aktorstwo wymaga rozwagi w wypowiadanych do nich słowach, zamiast bycia w pełni sobą i obopólny szacunek drugiego człowieka względem tego, ale niekoniecznie preferują Oni mądrość pochodzącą nie z tego Świata, czyli od Boga, być może poprostu nie są gotowi do tego, by być w pełni dobrymi, lub nie chcieli zgłębić wiedzy ,która pozwalałaby im zrozumieć istotę istnienia, czyli życia względem własnego sumienia, ludzie często uważają że nikt nie jest idealny, każdy posiada jakieś wady i zalety, i nikt nie jest w stanie ich zmienić, czy w takim razie wadą powinniśmy nazywać uleganie grzechowi, któremu moglibyśmy zapobiec? w takim razie, dlaczego usilnie twierdzimy, że jeżeli jakiemuś grzechowi dałoby się zapobiec, a będziemy go czynili do końca życia, pójdziemy przez do to Nieba, podczas trwania w tym grzechu? lub obwiniamy Boga za to, że nie doedukował was dostatecznie do zrozumienia tego, żeby nie grzeszyć ,lub grzeszyć jak najmniej i najrzadziej? nie wspominając już o popełnianiu świadomego zła w sposób premedytacyjny? Ponieważ mamy świadomość, którą należy rozwijać poprzez dobre uczynki, akceptację innych, ale nie tych ,którzy akceptują cię za to, że mówisz im słowa które chcą usłyszeć.

Przechodząc do meritum sprawy, czy nie do końca świadomy grzesznik pójdzie do Nieba? moim zdaniem nie, być może nawet większość ludzi nie chce iść do Nieba, w takim razie, moim zdaniem tacy ludzie poprostu rodzą się i umierają, nie ma dla nich ani żadnego Nieba, ani żadnego piekła, są to ludzie którzy nie doświadczyli w życiu w pełni Miłości Boga, bo ją odrzucili, pomimo pozoru przyzwoitości, którą w swoim życiu prezentowali sobie i innym, jeżeli chodzi o grzeszników świadomych tego, że mogliby być dobrymi ludzmi lub prowadzić czyste życie względem dobrego sumienia, dla zobrazowania tego fenomenu są to również sataniści, jak i ludzie którzy grzeszą ,z pewnością dla większosci z nich piekło istnieje, chociaż również nie można w takich momentach uznawać się za wszechwiedzącego, i oczywiście po ludzku dać im możliwość zmiany swojego zachowania i myślenia na właściwe, które nie działa na szkodę duszy ludzkiej jak i wszelkich napotykanych przez nich osób, i zostawić kwestię ich zbawienia Bogu,jak i ich Aniołom Stróżom, o ile takowych posiadają, My ,jako Lud Boży, jedyne co możemy zrobić, to ignorować takich ludzi, którzy w głębi duszy wiedzą, że ich zachowanie i czyny są złe, niewłaściwe, ale nie chcą tego zmienić, myślę również że modlitwa na takich ludzi nie zdziała cudów, i na to bym również nie liczył, Dobry człowiek wie, że wspołistotność z Bogiem oznacza prowadzenie życia drogą wiodącą do doskonałości, jedni uświadamiają sobie o tym wcześniej, drudzy pozniej, każdy z Nas posiada również swojego Anioła Stróża, a czasem nawet w Naszej drodze życie wspierają Nas Święci, istnieją również na Świecie Anioły, które mają świadomość tego, że byli w Niebie, ale zeszli na Świat w celu wykonania jakiejś powierzonej im Misji, dla przykładu założenia rodziny, i okazywania Miłości względem Niej, mamy wiele przykładów ludzi, którzy od dziecka odczuwali, że chcą czynić bezwzględne dobro, są to bez wątpienia Święci Kościoła, mówi o takich ludziach również Biblia:


Powołanie Jeremiasza
4 Pan skierował do mnie następujące słowo:
5 «Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię,
nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię2,
prorokiem dla narodów ustanowiłem cię».
6 I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!3»
7 Pan zaś odpowiedział mi:
«Nie mów: "Jestem młodzieńcem",
gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę,
i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę.


Moim zdaniem dobrze jest wierzyć, że Świat nie kończy się jedynie na śmierci, że każdy z nas ma tutaj do wykonania jakąś Misję, być może Kościół nie popiera tego, że istnieje coś takiego jak reinkarnacja, ale czy Świat nie wydawałby się nam, jeżeli inkarnacja by istniała, o wiele bardziej sprawiedliwszy? czy człowiek dobry, musi być zdecydowany o tym żeby być w Niebie, zamiast dokonać świadomego wyboru po śmierci, o powrocie na tą ziemię? czy nie lepiej jest w to wierzyć, chociażby dlatego, że chciałoby się żeby ktoś kogo znamy z Naszego życia, był również Mężem, czy bratem, czy Żoną, kogokolwiek innego dobrego na tym świecie po swojej śmierci?

Jeżeli chodzi o kwestię notorycznego grzechu i czynienia zła, jak wiemy, istnieją różne organizacje satanistyczne, które kultywując dusze potępionych, odprawiają modły o opętania ich duszami ludzi nieświadomych, w pół świadomych, jak i nawet dobrych,kuszących człowieka do grzechu, który niekoniecznie musi być wolną wolą człowieka czyniącego grzech, a działaniem złego ducha, Święty Ojciec Pio, jak i wielu znanych Świętych doświadczało dręczeń demonicznych, tak więc nie możemy być do końca przekonani o tym, że to właśnie duszę złych, opętanych za życia ludzi nie widzących w tym nic złego, lub nie odczuwających tego, czy notorycznych grzeszników, nie zostają na ziemi, błakając się po tym świecie, media ,uzdrowiele duchowi, jak i również egzorcyści są przekonani, że złe dusze podłączają się do człowieka, tak zwane byty, pragnąc odbierania im energii do życia, przez to człowiek popada w depresję i różnego rodzaju choroby, w tym psychiczne, czy w takim razie to jest właśnie Piekło?

Moim zdaniem tak, błakająca się dusza, mająca świadomość tego że istnieje, ale nie mogąca nic zrobić, oprócz tego że potrafi ona się przemieszczać między miejscami, trafia w tego rodzaju piekło, wizje piekła u wielu Świętych wyglądają różnie, to są moje prywatne przemyślenia z tym, co się dzieje z ludzmi po śmierci, moim zdaniem również, chociaż jest to dosyć kontrowersyjne co powiem, Wszechmogący Bóg dopuszcza się takich praktyk czynionych na dobrych ludziach, ponieważ żyjemy na ziemi, ziemia to nie niebo, to jedynie czas, w którym zyskujemy świadomość tego, że pójdziemy do Nieba, że będzie nam tam dobrze, że nie zaznamy już płaczu czy cierpienia, warto również nadmienić fakt, że jeżeli ludzkośc byłaby naprawdę przebudzona, to milionami ludzi potępialibyśmy organizacje satanistyczne, które gdybyśmy zdaniem rządów chcieli zwalczać większoscią ludzi, wtedy i rząd by się tym zajął w sposób właściwy, już nie mówiąc o tym, że wszelkie kraje najpierw zrównałyby ceny produktów adekwatnie do zarobków w danym kraju, a następnie przyszłaby pora na zlikwidowanie ubóstwa w krajach w których jest bieda, moim zdaniem są również różne Światy, różnie rozwinięte, a każdy z tych światów ma za zadanie zjednoczenie się w Braterstwie wszystkich ludzi, i osiągniecie stanu świadomości, która to pozwoli Nam na przykładowo zniszczenie satanizmu, czy wszelkiego rodzaju zboczeń w ludziach, do tego stopnia, żeby każdy człowiek na ziemi w przyszłości, na słowo grzech czy głupota ,się z tego wyśmiewał, rozumiem również jak paradoksalnie to brzmi, wręcz negatywnie, ale jeżeli chcemy być Braćmi ,chcemy dążyć do tego żeby ziemia była takim jakby w cudzysłowiu rajem, a tego z pewnością chce Bóg, musimy dążyć do potępiania głupoty, nieludzkich zachowań wobec drugiego człowieka, jak i negatywnego jego oceniania, pomimo tego, że jest to osoba w pełni dobra, a która jest i powinna być Autorytetem dla nie tylko dobrych, mądrych ludzi, a wszystkich, na podobieństwo Świętych którzy swoim życiem jasno zadeklarowani istnienie Boga, jak i świadomości ich dobrych czynów w powierzanych ich Misjach Naszemu Bogu.

Co do czyśćca jeszcze, uważam że nie istnieje, ponieważ grzesznik wierzący w Boga zazwyczaj wierzy że pójdzie do Nieba, a co najwyżej do czyśćca, w takim razie istnieje świadomość tego, że człowiek powinien być dobry odstawiał w życiu na drugi plan, czy w takim razie powinien on pójść do Nieba, lub urodzić się ponownie, jeżeli jego dusza była w pełni świadoma tego, że na Świecie istnieli ludzie, którzy pokazali nam, że bycie ustalonymi Świętymi po ich śmierci było ich marzeniem? oczywiście bywały również przypadki, które uświadamiały nas że można czynić dobro świadomie, i nie chcieć nic w zamian, zostawić wolną wolę Bogu po swojej śmierci, o czym świadczy właśnie skromność Świętych, którą wielu się w życiu kierowało, mówi się że dusze w czyśćcu cierpią, moim zdaniem to nie prawda, Bóg nie chce naszego cierpienia tak samo na ziemi, tak samo po Naszej śmierci, Bóg chce jedynie tego, żebyśmy zyskali świadomośc posiadania Ducha Świętego, którego jak wiemy mają dusze ,które uważaja się za dobre, a które nimi naprawde są, i które świadczą prawdę, o istnieniu Naszego Boga, Jezusa, jak i Świętych, lub Autorytetów za życia ,którymi nauczają ich jak życie z Bogiem jest życiem szczęśliwym, i jaką drogą iść, żeby osiągnąć zbawienie, nie tylko dla siebie, ale także dla innych.
W takim razie pytanie do Was, Kto idzie do Nieba jacy ludzie Waszym zdaniem, czy istnieje Piekło i jak wygląda, i czy istnieje czyściec i jak on Waszym zdaniem wygląda? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Pozdrawiam. [dane do wiad. FN]




Pomysł FN na wiedzę w takich sprawach jak sens życia, istnienie życia po śmierci itp. był bardzo prosty - zbierać tysiące relacji od ludzi z całego świata i na tej podstawie odpowiadać na pytania. Nie traktować żadnej księgi (w tym Biblii) jako tej która zawiera wszystkie odpowiedzi, ale do odpowiedzi dotrzeć poprzez tytaniczną pracę przez kilkadziesiąt lat.

Z punktu widzenia zebranego przez nas materiału istnieją różne światy na innych planetach, na które były zabierane ludzkie istoty od początku istnienia ludzkości na naszej planecie. Nie mamy wątpliwości, że z punktu widzenia ludzi odwiedzających inne planety (byli zabierani przez pojazdy UFO) tamte światy musiały im się jawić jako raj. Jesteśmy pewni, że wiele opisów rajów w świętych księgach różnych religii to jedynie dość mętne opisy obcych, zamieszkałych planet. Tam naprawdę nie ma takiego zła i cierpienia, które znamy na Ziemi i śmiało można nazwać taki świat rajem.




Czy w tysiącach relacji zebranych przez ostatnie 30 lat działalności FN natrafiliśmy na opisy piekła w sensie biblijnym? Tak, ale były to pojedyńcze przypadki ludzi mocno zakręconych na punkcie religijnym i prawdę mówiąc są to raczej ich przemyślenia na temat piekła, a nie własne doświadczenia. Przeważnie takie przemyślenia są raczej mętnym i bełkotliwym wyobrażeniem sobie czegoś, a nie obrazem opartym o udokumentowane przesłanki.

Są różne światy duchowe złożone z innych wibracji, więc nie sposób wykluczyć, że "kraina światła" do której trafiamy po śmierci jest jedynie jednym z nich. Ale my mówimy od lat w sposób jednoznaczny: jest reinkarnacja. Po prostu jest!


Z punktu widzenia wędrówki dusz każdy człowiek sam sobie szykuje piekło lub niebo. Jesteś złym człowiekiem, który krzywdzi inne żywe istoty? Możesz być pewien, że czeka ciebie piekło, czyli pełne bólu i łez wcielenie, podczas którego zrozumiesz, co to znaczy odczuwać ból. Piekło i niebo są obok nas. Są także w nas samych.

Nie trzeba "kotłów i diabłów" aby zobaczyć piekło. Wystarczy rozejrzeć się wokół. Ta sama metoda pozwoli dostrzec nam niebo.

Zapraszamy do wzięcia udziału w naszej ECHO-SONDZIE. Pytanie jest proste: czy wierzysz, że istnieje piekło i niebo w rozumieniu biblijnym?

link do ECHO-SONDY poniżej:

https://www.nautilus.org.pl/echosonda,559,czy-twoim-zdaniem-istnieje-niebo-i-pieklo-w-rozumieniu-biblijnym.html





zwiń tekst

BRAK PAMIĘCI O POPRZEDNIM WCIELENIU: DLACZEGO?
Pon, 2 wrz 2019 06:12 komentarze: 17 czytany: 1297x

[…] Witam, czy jednak, nie uważacie, że całe to nauczanie, poprzez swoje życie, jest błędne. Zważywszy, uwagę na to, że nie pamiętamy poprzedniego wcielenia, a więc, jak mamy się doskonalić, skoro prawdopodobnie będziemy cały czas popełniać te same błędy. Ciężko jest to zrozumieć.Druga ciekawa sprawa, to efekt "deja vu".Czasami mamy odczucie, że kiedyś już coś się wydarzyło (dana sytuacja, wypowiedziane.......

czytaj dalej

[…] Witam, czy jednak, nie uważacie, że całe to nauczanie, poprzez swoje życie, jest błędne. Zważywszy, uwagę na to, że nie pamiętamy poprzedniego wcielenia, a więc, jak mamy się doskonalić, skoro prawdopodobnie będziemy cały czas popełniać te same błędy. Ciężko jest to zrozumieć.
Druga ciekawa sprawa, to efekt "deja vu".
Czasami mamy odczucie, że kiedyś już coś się wydarzyło (dana sytuacja, wypowiedziane słowa) a jeżeli się reinkarnujemy w zupełnie innym otoczeniu itd, to właściwie nie jest to możliwe, chyba że w tym samym wcieleniu, możemy pojawić się kolejny raz, aby jednak być może, zmienić bieg zdarzeń i coś naprawić. Mam nadzieję, że mnie rozumiecie.
Pozdrawiam
[…]


Pisaliśmy o tym wiele razy. Ale mimo tego napiszemy po raz 101-szy – brak pamięci o poprzednich wcieleniach jest niezbędny, aby móc przeżywać lekcję zwaną życiem. Jeśli mielibyśmy pamięć, to wtedy np. wiedzielibyśmy, że nasz współmałżonek jest naszym rodzeństwem z poprzedniego wcielenia, z którym mamy dokończyć lekcję. Tego typu wiedza praktycznie wykluczałaby „lekcję wynikającą z karmy”, czyli przeznaczenia wynikającego z poprzednich przeżyć.
Musi być ‘tabula rasa”, czyli „czysta karta”. Tylko wtedy łzy są prawdziwe. Ze szczęścia czy ze smutku – bez różnicy.
Sprawa Déjà vu. Polecamy kliknięcie na link i przeczytanie naszego dawnego tekstu:


https://www.nautilus.org.pl/pytania,125.html




Dzień dobry,
zastanawiam się od dawna po co przychodzi zmora nocna. Czego od nas chce? Czy Fundacja może zna jakąś przyczynę?

[...]



Podejrzewamy, że jest to klasyczny byt demoniczny. Nie chodzi tu o jakiś wielki i ukryty cel, a jedynie proste czynienie zła. Na przykład pozbawienie ludzkich istot życia. Prosimy pamiętać: po tamtej stronie oprócz dobra jest także czyste zło. Jak w naszym świecie.



zwiń tekst

CZY ISTOTY PRZYBYWAJĄCE NA ZIEMIĘ Z INNYCH ŚWIATACH W POJAZDACH UFO TAKŻE MAJĄ PŁEĆ JAK LUDZIE?
Pon, 26 sie 2019 08:24 komentarze: 3 czytany: 1997x

[…]Dzień dobry,czy obcy mają płeć/płcie i czy rozmnażają się wg znanego na Ziemi schematu?[…]Rasy niższe jak najbardziej mają płeć, a do takich ras należą humanoidy bardzo przypominające ludzi. Jednak jest pewien poziom w rozwoju cywilizacji, kiedy siła ducha i umysłu tych istot jest tak potężna, że ma wpływ na materię „tylko umysłem”. I wtedy płcie znikają. Wiemy o tym jedynie z tego, co obce istoty.......

czytaj dalej

[…]

Dzień dobry,

czy obcy mają płeć/płcie i czy rozmnażają się wg znanego na Ziemi schematu?

[…]

Rasy niższe jak najbardziej mają płeć, a do takich ras należą humanoidy bardzo przypominające ludzi. Jednak jest pewien poziom w rozwoju cywilizacji, kiedy siła ducha i umysłu tych istot jest tak potężna, że ma wpływ na materię „tylko umysłem”. I wtedy płcie znikają. Wiemy o tym jedynie z tego, co obce istoty mówiły ludziom podczas Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO. Rasy nie posiadające płci tworzą nowe istoty siłą umysłów – rzecz zupełnie dla nas niepojęta, ale takie informacje także są w annałach wiedzy dotyczącej UFO. Ich zdaniem płeć jest konieczna na pewnym etapie rozwoju, aby nauczyć się miłości. Potem staje się zbędna. Obcy powtarzają, że dusze nie mają płci i oczywiście dobrze wiemy o tym także z innych źródeł.

 

 Kiedy dusza wchodzi w ciało nowo powstałego dziecka? ( w łonie matki )

 

Pisaliśmy już kiedyś o tym. Jest kilka wersji odpowiedzi na to pytanie, ale naszym zdaniem dzieje się to w momencie, kiedy w głowie płodu zaczyna działać szyszynka, gdyż to właśnie przez nią podobno wchodzi dusza do ciała materialnego. I tu też są różne wersje – od kilku tygodni od poczęcia do kilku miesięcy. Bardzo ciekawe jest to, że niektóre dzieci pamiętające swoje poprzednie wcielenia opowiadają, że wchodziły z nieba „do brzuszka mamusi”, kiedy ona już była w ciąży. Nie udało się jednak określić, na jakim etapie był wtedy rozwój płodu.

 

Skąd się biorą dusze? Skąd powstały?

Dusze biorą się z samej energii źródła. Są źródłem. Ale byty można powoływać także siłą umysłów. Na przykład dusze mają kamienie, choć niebywale prymitywną. Okrzesanie kamienia i stworzenie z niej figurki pokazującej na przykład zwierzę sprawie, że… dusza kamienia zmieniła się i stała się bardziej doskonała. Ona także wyrusza po długiej drodze do doskonałości, na której my także jesteśmy, choć nieskończenie daleko od tej „duszy kamienia”. Co to oznacza? W każdej chwili otaczają nas miliardy miliardów dusz… w zasadzie jest ich nieskończenie dużo. To wszystko wynika z holistycznego postrzegania wszechświata.

 

Witam,

 Na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni pisali Państwo w artykule dotyczącym Jezusa Chrystusa o tym że demony podczas egzorcyzmów silnie reagują na Jego imię lub powoływanie się na Jezusa. Czy posiadają Państwo informację o tym czy demony równie źle reagują na imiona wielkich innych religii? (Mam na myśli głównie religie nie chrześcijańskie).

 

Z góry dziękuję za odpowiedź,

Pozdrawiam

Łukasz

Oczywiście! W czasie egzorcyzmów niezwykle silnie działa energia Sai Baby (na ten temat mamy wiarygodne opisy w archiwum), ale także energia Kriszny czy Buddy.



zwiń tekst

WSZYSTKO JEST JEDNYM… JAK TO ROZUMIECIE?
Śr, 21 sie 2019 06:30 komentarze: 18 czytany: 1995x

[…] Witam, Chciałbym poruszyć kwestię tego o czym pisze Fundacja Nautilus oraz także wiele innych, całkowicie niezależnych od Fundacji Źródeł. Zastanawiające jest swoją drogą to, że od pewnego czasu natrafiam na coraz więcej różnych źródeł informacji które to potwierdzają. Jakby w moim życiu nastał jakiś etap w którym miałem się tego dowiedzieć.Nie chodzi mi o dyskusje na tym czy na pewno jest to .......

czytaj dalej

[…] Witam, Chciałbym poruszyć kwestię tego o czym pisze Fundacja Nautilus oraz także wiele innych, całkowicie niezależnych od Fundacji Źródeł. Zastanawiające jest swoją drogą to, że od pewnego czasu natrafiam na coraz więcej różnych źródeł informacji które to potwierdzają. Jakby w moim życiu nastał jakiś etap w którym miałem się tego dowiedzieć.

Nie chodzi mi o dyskusje na tym czy na pewno jest to prawda czy nie, tylko o coś trochę innego.

Ta kwestia to to, że ,,Wszyscy jesteśmy jednością'', czyli tak naprawdę jedną istotą, Bogiem który podzielił się na wiele odrębnych małych świadomości tworząc ludzi i wszystkie inne istoty we Wszechświecie.

No więc chodzi o to... Czy jakby się głębiej nad tym zastanowić to czy nie jest to trochę depresyjne i nie powoduje wielkiej samotności?

Jeśli bowiem wszystko jest tak naprawdę jedną istotą, Bogiem, w tym my, to by znaczyło, że wszyscy inni ludzie są tak naprawdę nami, a więc to tak jakbyśmy żyli w świecie stworzonym przez nas samych gdzie wszyscy inni ludzie są też przez nas stworzeni i nie są tak naprawdę prawdziwi.

Może zobrazuje to tak: To trochę tak jakby ktoś żył w świecie w swojej wyobraźni, gdzie wyobraża sobie wszystkie wydarzenia, spotykanych ludzi, rozmowy z nimi i tym podobne, tylko na wielokroć większą skalę i z ogromnym realizmem.

Przechodząc do sedna: Wychodzi na to, że jesli ta teoria jest prawdziwa to znaczy, że tak naprawdę jesteśmy samy. W zasadzie to nie JESTEŚMY, tylko JESTEM. Wychodziłoby na to, że wszystkie inne istoty są tak naprawdę mną, tą samą istotą co ja. I tylko stworzone programy, podział na różne osobowości i charaktery wynikające z różnych przeżyć i scenariuszy życia i tym podobne czynniki sprawiają, że ci ludzie wydają się odrębnymi niezależnymi istotami, ale to tylko iluzja.

Jak się do tego odnosicie i co o tym myślicie? Czy nie jest w gruncie rzeczy smutne i raczej przybijające jeśli wszystko jest tak naprawdę jedną istotą? Czy uświadomienie sobie tego nie powoduje poczucia wielkiej samotności? (Choć mimo wszystko i tak warto to wiedzieć jeśli tak jest, znać prawdę)

Zastanawiają mnie jeszcze różne inne kwestie z tym związane, ale może już nie będę tu o nich pisał, bo wiadomość jest już wystarczająco długa, po za tym nie ma sensu poruszać wszystkiego na raz.

Odpiszcie co o tym myślicie i jak wy osobiście to widzicie. Tylko szczerze :)

Jeśli chcecie to można opublikować moją wiadomość w serwisie. Może być nawet z emailem, mam ich kilka i wpisałem taki mniej ważny tutaj, mniej prywatny :)

Od:Caoii

xaron222@gmail.com

 

Dziękujemy za wiadomość i przesłanie pytania. Proszę wybaczyć, że odpowiemy w dość dużym skrócie (każdego dnia musimy zdobywać medal olimpijski w dyscyplinie "czas"), choć temat jest taki, że odpowiedź powinna przypominać wielostronicowy wykład. Nie ma wątpliwości, że wszystko jest jednością i wszystkie istoty we wszechświecie są nie tylko ze sobą połączone, ale są z tej samej energii i w rzeczywistości są Bogiem. Mistrzowie, których opinię szanujemy (nieważne, kim są) tłumaczą to jednoznacznie: im wyższy poziom duchowy i im większa świadomość jedności tym większa radość i szczęście. To tylko znudzone umysły ludzi na poziomie zero (a na tym poziomie wszyscy jesteśmy poza pojedynczymi ludźmi na naszej planecie) budują tezy o tym, że „to nudne” albo że „to depresyjne” itp..

Musimy zaufać mistrzom, którzy mówią, że posiadanie nadświadomości i możliwości czerpania wiedzy i przeżyć z banku wszystkich żywych istot jest czymś tak niewyobrażalnie cudownym, że człowiek tego zrozumieć nie jest w stanie. Proszę pamiętać, że my myślimy liniowo – jest stół, krzesła, mamy zegarek, jakieś spotkanie, kiedyś umrzemy, babci już na przykład nie ma itp. Tymczasem myślenie holistyczne, które następuje wraz z rozwojem duchowym naszej duszy i podniesieniem jej wibracji na wyższy poziom pozwala zrozumieć choćby to, że „wszystko jest jednością” i „wszystko jest Bogiem”. Podobno celem zejścia na Ziemię kolejnego Awatara będzie właśnie przekazanie ludziom tej informacji.

Każdy Awatar miał jedną wiadomość dla ludzkości: Budda powiedział o przyczynie cierpienia, Kriszna o nadziei, Jezus o miłości i tak dalej. Jest jakiś wielki plan przebudzenia ludzkości, ale na ten temat docierają do nas na pokład okrętu Nautilus jedynie pojedyncze informacje. Składamy to wszystko w jedną całość, ale nadal jest wiele niewiadomych – jedno jest pewne: plan jest i zmiany na Ziemi wkrótce przyspieszą.




zwiń tekst

CZY SPOTKALIŚCIE SIĘ Z CZYMŚ TAKIM, ŻE DO LUDZI PODLECIAŁ MAŁY OBIEKT UFO WIELKOŚCI PIŁKI DO TENISA?
Wt, 20 sie 2019 09:10 komentarze: brak czytany: 1089x

[…] Szanowna FN, Mam bardzo ciekawą relację osoby z mojej rodziny, której wiarygodność jest poza dyskusją. Dwa lata temu (w 2017 – przyp. FN) przeżyła ona bardzo dziwne wydarzenie podczas pobytu nad morzem. Moja rodzina z Gdańska ma dom wakacyjny położony w pobliżu morza, gdzie przebywały trzy osoby. Był wieczór, bardzo ciepły dzień sierpnia, kiedy nagle usłyszeli dziwne buczenie. Nad domem unosiła.......

czytaj dalej

[…] Szanowna FN, Mam bardzo ciekawą relację osoby z mojej rodziny, której wiarygodność jest poza dyskusją. Dwa lata temu (w 2017 – przyp. FN) przeżyła ona bardzo dziwne wydarzenie podczas pobytu nad morzem. Moja rodzina z Gdańska ma dom wakacyjny położony w pobliżu morza, gdzie przebywały trzy osoby. Był wieczór, bardzo ciepły dzień sierpnia, kiedy nagle usłyszeli dziwne buczenie. Nad domem unosiła się mała metaliczna kula, która miała średnicę ok. 15 centymetrów, czyli mniej więcej odpowiadała piłce do tenisa. Kula nagle przestała buczeć jakby w odpowiedzi na to, że ludzie ją zauważyli. I wtedy podleciała nad nich i zawisła nad nimi na wysokości ok. 3 metrów, czyli bardzo nisko. Wujek z ciocią opowiadali, że widać było wyraźnie odbijające się od powierzchni obiektu otoczenie. Najciekawsze było jednak to, co się zdarzyło potem. Ich córka pobiegła do domu po komórkę, aby zrobić zdjęcia. Kiedy wybiegła z aparatem i już miała to zdjęcie wykonać, to wtedy kula znikła. Nie odleciała, ale znikła. Była i nagle jej nie ma. To nawet nie był ułamek sekundy jak opisywała moja rodzina, ale dosłownie nagle znikła.

Mam pytanie, czy spotkaliście się z czymś takim? Czy są takie małe UFO?

Pozdrawiam i dziękuję za ewentualną odpowiedź

[dane do wiad. FN]

 

Oczywiście, że istnieją bardzo małe UFO. Podobnych historii mamy kilka w Archiwum, ale ta jest bardzo ciekawa i oczywiście ją zapisujemy. Proszę pamiętać, że te obiekty potrafią manipulować czasoprzestrzenią i my widzimy, że obiekt ma kilka centymetrów średnicy, a w rzeczywistości on może mieć nawet kilkadziesiąt metrów i więcej – to wszystko efekt panowania nad czasoprzestrzenią, gdzie wymiary i wielkość obiektu dla obserwatorów są pod kontrolą obcych istot.

 

 

From: […]
Sent: Tuesday, August 20, 2019 3:25 AM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Zdjęcia - szczegóły które jeszcze nie zostały wspomniane.

 

Zastanawiam się jeszcze nad tym o co jednak nikt nie zapytał. Wiemy że jeśli widać nas na zdjęciu to zostawiamy ten ślad tej energii co jednak jeśli:

  1. A) Mamy na sobie maskę 
  2. B) Widać jakąś część ciała bez twarzy 
  3. C) Wykonujemy zdjęcie, ale nas na nim nie ma

Z góry dziękuję za odpowiedź.

 

Czy można odczytać coś ze zdjęcia, kiedy nie widać twarzy osoby? Ciekawe pytanie. Zapytamy o to naszych jasnowidzów, w tym Krzysztofa Jackowskiego i dopiero wtedy opublikujemy odpowiedź.

 

 

From: […]
Sent: Monday, August 19, 2019 7:43 PM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Sadhguru opublikował fajny temat.

 

Hej,

 

Z tego, co pamiętam, nie lubicie takich filmów, w których temat ufo jest oprawiony w dziwne efekty dźwiękowe, pomimo tego podzielę się tym, co Sadhguru ostatnio opublikował, tzn. 

Are Our Gods Actually Aliens?

 

Już w trakcie oglądania tego filmu, pomyślałem o Was, więc się dzielę.

Bardzo podoba mi się, jak Sadhguru ostrożnie dobiera słowa i jak np. opowiada o świątyni, której budowa zajęła czas wielu pokoleń, że nie chciałby przypisywać zasług stworzenia takiej budowli, cywilizacji pozaziemskiej.

 

Ciekawa jest też reakcja publiczności, w Indiach miałem przyjemność przebywać dwa tygodnie, czułem się tam bardzo wyjątkowo, lekko, wydawało  mi się, że duża część populacji uznaje duchowość za coś naturalnego, jakby temat wiary był bezdyskusyjny w kontekście istnienia. Natomiast na filmie słychać jakby wiele osób, uznawało temat obcych cywilizacji za dyrdymały. 

Tak czy inaczej, zestawiając wątek Waszego ostatniego wpisu o paruzji/powrocie Sai Baby w kontekście przyjęcia tego przez ludzkość oraz sposób, w jaki Sadhguru  odpowiada na pytanie  - np. zamienia "when" (if) na "till"/until oraz mając świadomość tego, jak przeciętny człowiek może podejść do tych tematów, to dochodzę do wniosku, że trzeba mieć coś wyjątkowego w sobie, żeby potrafić taki temat publicznie poruszyć i uzyskać jakąś aprobatę.

 

Ciekawe czasy nas czekają. Dzięki, za to, co robicie. Dzięki, za to, że mogę czytać nautilus.org.pl!

 

Pozdrawiam

[…]

 

OD FN

Wypowiedzi Sadhguru są bardzo interesujące i zbieżne z tym, co my także myślimy o historii naszej cywilizacji i ingerencji obcych istot w naszą historię. Sprawa zostanie dokładnie przeanalizowana przez zespół projektu KONTAKT.

 

 

I jest jeszcze jedna sprawa dotycząca postaci Sai Baby i linków w sieci prowadzących do stron „wbijających oszusta w ziemię”. ;)

 

W serwisie jeden z czytelników zamieścił komentarz w sprawie Sai Baby, który wymaga kilku słów z naszej strony. Komentarz nie został zatwierdzony, ale pokazujemy go poniżej.


Poniżej jego treść:

[ART] NADCHODZI PREMA BABA – CZY TO BĘDZIE ZAPOWIADANY POWRÓT JEZUSA NA ZIEMIĘ?
Witam wszystkich. Przeczytałem artykuł z wielką ciekawością. Zacząłem również szukać wszelkich informacji na temat tak niezwykłego człowieka. Na Youtubie znalazłem jednak kilka filmów prezentujących to w jaki sposób "kreował" złoto i czar prysnął.... co o tym sądzicie?

Proszę Państwa, musimy wyjaśnić jedną rzecz. Filozofia Fundacji Nautilus sprowadza się do prostej zasady: nie wierz w nic, co jest w sieci, do czego prowadzi „wbijający w ziemię, demaskujący link”, co mówią eksperci, przeróżne autorytety, media itp. – wierz tylko w to, co sam możesz sprawdzić.

Naszym mottem jest zdanie Buddy:

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.

Budda Siakjamuni

 

 

 

To prawda, że na temat Sai Baby jest tak ze sto milionów linków prowadzących do stron „ścierających go na proch”. Są serwisy, w których po stokroć udowodniono, że jest oszustem, hochsztaplerem, prostym kuglarzem, złodziejem, pedofilem gwałcącym dzieci, dealerem narkotyków, nawiedzonym wariatem itp. itd. – można by to mnożyć w nieskończoność. Do jego otoczenia kościoły protestanckie przysyłały swoich ludzi, którzy potem po powrocie wypisywali długie artykuły o tym, jak to „niczego nie materializuje”, wszystko oszustwo, że zdemaskowali kuglarza, że go ośmieszyli, że wbili w ziemię, a ludzie którzy myśleli, że „Sai Baba to nie wiadomo co” tylko się ośmieszyli, bo to proste tricki, a w ogóle to od razu „czar pryska”… Po co było to wszystko? Oczywiście po to, żeby ludzie wierzyli tylko w przekaz tego kościoła, którego demaskatorzy pojechali do Puttapharti, gdzie był Sai Baba. Napisano setki książek dosłownie wbijających Sai Babę w ziemię, rozcierających jego legendę na miazgę… w pył! Najwięcej jest o jego pedofilii i złodziejstwie, a oszustwa z tworzeniem przedmiotów są dopiero na trzecim miejscu…


No tak, tylko jest jedno małe „ale” – my mieliśmy okazję sami przekonać się o tym, że jego moc potrafiła działać w sposób wykraczający poza ludzkie zmysły. Nie musimy posiłkować się „miażdżącym linkiem”, nie musimy sięgać po „książkę, co zaorała oszusta” i tak dalej. Nasze własne doświadczenia włącznie z obserwacją Sai Baby na miejscu mówią wyraźnie: ten dziwny człowieczek z zabawną fryzurą afro miał moc, która została zweryfikowana przez nas samych. I sprawiła, że dosłownie wmurowało nas w ziemię… Piszemy o tym, abyście Państwo zrozumieli, na czym polega filozofia FN.

Zobaczcie przykład z UFO, czyli Zdany czy Emilcin. Gromada zawistnych i mściwych durniów od lat wypisuje w setkach miejsc sieci idiotyzmy, jak to „Zdany to prowokacja FN lub Faktu lub byłych policjantów” itp., a Emilcin to – to już Himalaje głupoty – efekt działania mistrza wszechczasów hipnozy, którym okazał się po śmierci pewien naprawiacz zepsutych telewizorów z Lublina. Po kliknięciu na link zawierający te bzdury też można by powiedzieć „aaa… to naprawiacz telewizorów zahipnotyzował kilkadziesiąt osób… czar Emilcina prysł!” ;)

Tylko my dobrze wiemy, że to wszystko zostało stworzone z zawiści i wściekłości, a jest fałszem takim, że bledną przy nim wszystkie fałsze z „Światowej Księgi Kłamstw”. ;)

Wierz tylko w to, co dotkniesz. Sprawdzisz. Zweryfikujesz.

Nie klikaj „linka”, tylko wyjdź z domu, pojedź na miejsce i przekonaj się, jak jest naprawdę. Oto nasza filozofia!

FN



zwiń tekst

PYTANIE DOTYCZĄCE REINKARNACJI – CO Z NASZYMI BLISKIMI?
Pon, 19 sie 2019 08:08 komentarze: 1 czytany: 1146x

[…] Dzień dobry, Jest jedna kwestia która bardzo mnie niepokoi jeśli chodzi o reinkarnację. Jeśli reinkarnacja jest prawdą, i wielokrotnie się reinkarnujemy to co z naszymi najbliższymi których kochamy? Skoro oni też się reinkarnują to czy to oznacza że na zawsze stracimy z nimi kontakt? Bardzo mnie niepokoi ta kwestia. Czy Bóg mógł stworzyć wszystko w ten sposób żebyśmy stracili na zawsze kontakt.......

czytaj dalej

[…] Dzień dobry, Jest jedna kwestia która bardzo mnie niepokoi jeśli chodzi o reinkarnację. Jeśli reinkarnacja jest prawdą, i wielokrotnie się reinkarnujemy to co z naszymi najbliższymi których kochamy? Skoro oni też się reinkarnują to czy to oznacza że na zawsze stracimy z nimi kontakt? Bardzo mnie niepokoi ta kwestia. Czy Bóg mógł stworzyć wszystko w ten sposób żebyśmy stracili na zawsze kontakt z naszymi najbliższymi których kochamy? Jak to wszystko zrozumieć? Dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam.

[…]

Odpowiadając na pytanie najpierw jedna uwaga: nasz czytelnik w tytule e-maila zawarł sformułowanie „niepokojące pytanie dotyczące reinkarnacji”. Panuje bowiem powszechne, ludowe wyobrażenia „życia po śmierci”, że po ostatnim oddechu opuszczamy ciało, po czym spotykamy się z całym legionem ukochanych cioć, babć, wujków i dziadków, po czym w niebie sobie z nimi prowadzimy podobne życie jak na Ziemi po wsze czasy. Ale tak nie jest.

Reinkarnacja bowiem sprawia, że wszystkie te osoby spotykamy w kolejnych żywotach, jeśli wiązały nas z nimi silne więzy karmiczne. To coś innego niż emocjonalne – karmiczne znanczy takie, które nas mocno uwikłały w zależność, choć to słowo może nie jest najlepsze, w każdym razie w miarę oddaje sytuację. A więc wnuczka płacze i rozpacza po stracie ukochanego dziadka i oczywiście nie zauważa, że jej syn narodzony kilka lat po śmierci dziadka jest.. jego wcieleniem.


Kiedy się jej to delikatnie sugeruje jej taka wizja nie interesuje, bo ona chce „spotkać się z dziadkiem po śmierci i tak jak za życia, ale już w niebie, wesoło żartować o babci, rozmawiać o polityce i futbolu”.  Reinkarnacja sprawia, że nie powinniśmy zbyt mocno angażować się w związki z ludźmi, gdyż świadomość uczestniczenia ich w naszych kolejnych przygodach zwanych wcieleniami zmienia zupełnie percepcję spojrzenia na ten temat. Ludzie się oburzają, bo oni „chcą kogoś kochać na zabój” bo myślą, że tak powinno być i to jest dobre, gdyż w książkach, mediach i wszędzie „im silniejsze uczucie, tym lepiej”, ale w ten sposób powstają bardzo silne związki karmiczne.

 Ale potem jest jeszcze ciekawiej. W miarę osiągania coraz wyższych wibracji czyli rozwoju duchowego odkrywamy, że wszystko jest jednością. To oznacza, że doświadczenia naszego ukochanego dziadka czy babci za którą tak tęsknimy są tak naprawdę także… naszymi doświadczeniami. Ludzie tego nie zrozumieją, bo myślą liniowo – ja, żona, babcia, dziadek, dziadek umiera, jest w niebie, ja się z nim po śmierci spotykam – rozmawiamy i jesteśmy w niebie. Jest przyjemnie i wesoło – tęskniłem za nim, a teraz proszę – jest i prawie taki sam, jak na Ziemi… Ale świat duchowy jest znacznie bardziej doskonały niż to się może wyobrażać ludziom. Ostatnie poziomy w rozwoju duchowym są wręcz niewyobrażalne – istota na tym poziomie jest jednocześnie wszystkimi istotami we wszechświecie i może czerpać wiedzę z każdego doświadczenia, które zostało przeżyte kiedykolwiek przez jakąkolwiek z tych istot. Ale to już jest taka abstrakcja, że nawet myślenie o tym może spowodować zawrót głowy. Mamy jednak uzasadnione podejrzenia, że niektóre z obych istot przybywających na Ziemię w pojazdach UFO są na tak wysokim poziomie rozwoju duchowego, że pasuje do nich tylko jedno słowo znane z literatury popularnej… Bogowie!

 



zwiń tekst

JAK WYTŁUMACZYĆ W ŚWIETLE REINKARNACJI TO, JAK BARDZO PRZYBYWA LUDZKOŚCI?
Pon, 19 sie 2019 03:25 komentarze: 1 czytany: 1135x

[…] Witam serdecznie załogę i dowództwo okrętu. Pływam z Wami po nieznanych wodach od czasu pierwszych audycji w radiu Z. Wyznaczacie kurs dla wielu ludzi. Kierunek rozwoju duchowego. Wasza praca skłania do tego by w codziennej pogoni za błahymi sprawami zatrzymać się i pomyśleć nad sensem swojego życia. Dobra robota. W związku z waszym zainteresowaniem reinkarnacją mam do Was pytanie, które męczy.......

czytaj dalej

[…] Witam serdecznie załogę i dowództwo okrętu. Pływam z Wami po nieznanych wodach od czasu pierwszych audycji w radiu Z. Wyznaczacie kurs dla wielu ludzi. Kierunek rozwoju duchowego. Wasza praca skłania do tego by w codziennej pogoni za błahymi sprawami zatrzymać się i pomyśleć nad sensem swojego życia. Dobra robota.
W związku z waszym zainteresowaniem reinkarnacją mam do Was pytanie, które męczy mnie od jakiegoś czasu. Wędrówka dusz jest faktem niepodważalnym ale czy znacie jakąś teorię wyjaśniającą tak szybki przyrost ludzkości?
Niebawem na Ziemi będzie 8 mld ludzi.
Według prognoz Organizacji Narodów Zjednoczonych, w 2023 roku populacja na świecie wzrośnie do 8 mld, a około 2056 roku do 10 mld. Skąd pochodzą te nowe dusze? Skoro wracamy na ziemię po śmierci aby zdobyć nowe doświadczenia i poprawić swoje błędy i wracamy tyle razy aż osiągniemy oświecenie to liczba dusz na ziemi powinna się zmniejszać a przynajmniej być stała. Wiem że to bardzo uproszczony punkt widzenia ale napiszcie proszę co o tym myślicie?
Pozdrawiam załogant […]

 

Pisaliśmy o tym w różnych miejscach tego serwisu wiele, wiele razy, ale powtórzymy raz jeszcze: w przypadku niekontrolowanego namnażania się danej populacji (jak w przypadku Ziemi) istnieje mechanizm „podciągania” dusz z innych, bardziej prymitywnych światów, w tym zwłaszcza zwierząt. I piszemy to z pełną powagą opierając się na zebranym przez nas materiale – naprawdę dusze ze światów bardziej prymitywnych zaczynają inkarnować się do światów przeludnionych. Stąd tyle barbarzyństwa, prymitywizmu, zamiłowania do okrucieństwa w naszej cywilizacji.

Na planetach stojących wyżej od naszej Ziemi w rozwoju ilość istot jest pod ścisłą kontrolą, dusze inkarnują się w ramach tej samej planety i błyskawicznie podnoszą swój poziom duchowy. Tymczasem na Ziemi jest dramat jeśli chodzi o duchowość, a powodem jest właśnie m.in. przeludnienie. Na koniec prosimy pamiętać – oprócz Ziemi jest praktycznie nieskończona ilość światów. Między tymi światami jest także wymiana dusz czyli znajdują się one w cyklu reinkarnacyjnym. W 99,999 procentach kierunek jest zawsze ten sam – ze świata bardziej prymitywnego do świata bardziej doskonałego. Kiedy kierunek jest odwrotny – mamy zejście Awatara.

 

 

From: […]

Sent: Thursday, August 15, 2019 11:29 PM

To: pytania@nautilus.org.pl

Subject: Jezus

 

Dlaczego uważacie Jezusa – Jeszue syna Jozefa za potężnego awatara?

Na podstawie?

Jakie zródła?

Przekazy?

Wiarygodność?

   

----------------------------------------------------

PS

Czy tylko żeby nie obrazić ludzi którzy, wiarę przedkładają ponad wiedzę?

 

Oczywiście, że nie byliśmy na terenie Judei i oczywiście nie mamy nagrań wideo wykonanych w czasach, kiedy żył Jezus. Nie mamy „nagrań z kamer monitoringu” ustawionych w miejscach, gdzie wykonywał swoje niezwykłe manifestacje zwane popularnie cudami. A jednak wierzymy, że to była prawda, a ewangeliści opisują prawdziwe wydarzenia czyli tworzenie przedmiotów, chodzenie po wodzie, bez problemu pokonanie bariery śmierci, uzdrowienia itp.

Skąd taka pewność? Z kilku powodów. Po pierwsze jego przekaz jest mniej więcej zgodny z tym, co udało się nam ustalić. Niektórzy twierdzą, że już tylko to, że Jezus nie mówił wprost o reinkarnacji jest całkowitą dyskwalifikacją jego przekazu, ale pomijając ten fakt filozofia istniejąca w słowach Jezusa pokazuje, że wiedział bardzo dużo o duchowości, co jest typowe dla awatarów, czyli wcieleń doskonałych istot w ludzkich ciałach.

Wszystkie te elementy (niepokalane poczęcie, przemiana duchowa na pustyni, cudowne mnożenie pokarmów czy przedmiotów tylko siłą umysłu itp.) znamy z życia innego awatara, który żył kilka lat temu na Ziemi. Skoro on to robił, to jest jasne, że wcześniej musiały być na Ziemi istoty, które robiły to samo.

I jeszcze jedna sprawa: energia związana ze słowem „Jezus Chrystus” działa nieprawdopodobnie w przypadku egzorcyzmów, co także świadczy o tym, że nie był to żaden „zwykły człowiek, o którym powstały bajeczki dla naiwnych”, ale autentyczny awatar.

 

 

 

[...] A ja tu troszkę z innej beczki i od razu chciałbym zapytać o to F.Nautilus, ponieważ intryguje mnie to od samego początku i nie daje spokoju: Otóż jakieś 3 lata temu, latem, kuzyn przyjechał do mnie koło wieczora i chciał mnie zabrać na dyskotekę, ja niestety byłem wtedy bardzo zmęczony po pracy, więc mu odmówiłem a ten pojechał, wspomniał jeszcze że rano jak wpadnie, to opowie mi jak było. Tej samej nocy przyśniło mi się że poznał dziewczynę, widziałem całą sytuację, kiedy stali przy bufecie, słyszałem o czym rozmawiali i nawet co mu szepnęła do ucha, potem wyszli do samochodu a ona poznała go ze swą kolezanką w czarnych włosach i jej chłopakiem, cały czas słyszałem o czym rozmawiali, tak jakbym był tam z nimi. Pamiętam wyraźnie do dziś markę samochodu, typ, kolor, miejsce... po prostu całą sytuację (choć już niektóre teksty zacierają mi się w pamięci). Kiedy kuzyn przyjechał następnego dnia, zaczął mi opowiadać co było. Zatrzymałem jego relację kiedy doszedł do tego że poznał dziewczynę i... powiedziałem wtedy "zaczekaj! Ja dokończę" I zaczełem opowiadać jak najęty! Kuzyn był nieźle zaskoczony, powiedział że było dokładnie jak powiedziałem i oczywiście spytał skąd o tym wiem a ja na to, że mi się przyśniło tej samej nocy. Nie ukrywam że trochę się wystraszyliśmy.

On do dzisiaj twierdzi że ze mną jest coś nie tak i że moę mieć niby jakieś zdolności para...coś. Ok tyle chyba wystarczy :) Co o tym sądzicie? [...]

 

 

To typowy sen jasnowidczy. Jego natura jest zagadkowa, ale mamy wiele relacji o tym, że ktoś miał sen o z pozoru błahych wydarzeniach. Potem próby sprowokowania takiego snu na nic się zdawały – był on raz i już. Znamy jednak też osoby, które takie sny mają regularnie.



zwiń tekst

MOJE TRZY PYTANIA DO WAS, KTÓRE NIGDY NIE PADŁY...
Pt, 16 sie 2019 08:24 komentarze: 1 czytany: 1648x

Witam serdecznie całą ekipę FN,  Chciałem zadać 3 pytania, które dziwnym trafem nigdy nie padają a myślę, że odpowiedzi na nie mogą zainteresować sporą grupę osób regularnie odwiedzających Wasz portal. Wielokrotnie powtarzaliście, że nie poprzestajecie nigdy na tym czego można dowiedzieć się od różnego rodzaju "mistrzów duchowych" czy przeczytać w ważnych publikacjach z czasów dawnych i obecnych.......

czytaj dalej

Witam serdecznie całą ekipę FN,  Chciałem zadać 3 pytania, które dziwnym trafem nigdy nie padają a myślę, że odpowiedzi na nie mogą zainteresować sporą grupę osób regularnie odwiedzających Wasz portal. Wielokrotnie powtarzaliście, że nie poprzestajecie nigdy na tym czego można dowiedzieć się od różnego rodzaju "mistrzów duchowych" czy przeczytać w ważnych publikacjach z czasów dawnych i obecnych. Staracie się jak najwięcej kwestii rozstrzygać osobiście, stawiając na sprawdzanie wszystkiego co się da w praktyce, jeżdżenie w miejsca ciekawych zdarzeń na świecie, osobiste spotkania i rozmowy z ludźmi. To wszystko ma ogromną wartość. Bardzo cenię Wasz wielki wysiłek i pasję. A oto moje pytania:

 

  • Czy sprawdzaliście kiedykolwiek w praktyce działanie Feng Shui? Znalazłem na YouTube Waszą bardzo starą audycję na ten temat, w której zaproszony przez Pana R. Bernatowicza ekspert (Polak mieszkający w Londynie) zachwalał sztukę Feng Shui opowiadając ciekawe rzeczy. Pod koniec audycji jego słowa potwierdzała pewna kobieta zafascynowana tym, jak bardzo jego proste rady odmieniły jej los i to w tempie ekspresowym, bo już po kilku dniach. Co Wy o tym wszystkim myślicie? Czy rzeczywiście tak proste rzeczy jak usunięcie przygnębiającego obrazu ze ściany, postawienie czerwonego wazonu na parapecie itp. mogą spowodować pojawienie się radykalnych zmian w naszym dalszym życiu? Jak to się w ogóle ma do przeznaczenia? Ktoś np. ma stracić pracę i długo nie znaleźć nowej bo takie jest jego przeznaczenie na dany okres życia w tym wcieleniu, ale wystarczy że posłucha złotych rad fachowca od Feng Shui, poprzestawia kilka przedmiotów w domu i zamiast zwolnienia z pracy dostanie awans i podwyżkę? Albo odwrotnie, ktoś ma w przeznaczeniu zapisane zrobienie wielkiej kariery, ale w związku z tym, że nie słyszał nigdy o Feng Shui i źle poustawiał przedmioty w swoim domu to przeznaczenie nie będzie mogło się realizować i czekają go same niepowodzenia, a wszystko przez niewłaściwy obrazek na ścianie, złą lampę na suficie i brak odpowiedniego wazonika na parapecie? Brzmi to absurdalnie, ale tego typu wnioski można wyciągnąć po wysłuchaniu tej starej audycji Nautilusa o Feng Shui lub przeczytaniu różnych poradników z tej dziedziny.

 

Dziękujemy za wiadomość i pytania. Sprawa Feng Shui – to są oczywiście rzeczy, które nie da się wymiernie „sprawdzić i zbadać”. W odróżnieniu od reinkarnacji czy istnienia duchów (te rzeczy są weryfikowalne empirycznie) w przypadku Feng Shui musimy się opierać na czymś ulotnym jak „własna ocena ludzi”. Oczywiście osoby żyjące z wykonywania projektów mieszkań zgodnie z Feng Shui podadzą tysiąc przykładów, jak to „fantastycznie zadziałało usunięcie czegoś czy przestawienie”, ale nie możemy tego uznać za coś, co jesteśmy w stanie zweryfikować.

Inna sprawa, że sami stwierdzamy, że są pomieszczenia w których czujemy się dobrze albo inne, w których jest „coś”, co sprawia, że nagle człowiek ma ochotę stamtąd jak najszybciej uciec. Chińczycy to ludzie, którzy odkryli najwięcej jeśli chodzi o prawidła niewidzialnych dla oczu energii. Ich wiedza „Nei Kung” to tak naprawdę spisana instrukcja do otaczającego nasz wszechświata, która ewidentnie pochodzi od obcych cywilizacji. Stąd można w ciemno założyć, że także w sprawie „Feng Shui” mają rację. Na koniec jedna uwaga – ludzie zagracają swoje mieszkania tysiącami przedmiotów, które potem są przeważnie wyrzucane na śmietnik po ich śmierci. Poświęcają im czas, energię, zdrowie, pieniądze. To tak naprawdę złodzieje energii. Obcy na swoich planetach mają minimum przedmiotów, praktycznie otacza ich pustka, a wszystko wypełniają potęgą swoich umysłów. I to niech będzie ten port docelowy, do którego my także powinniśmy dążyć.

 

2) Wielokrotnie pisaliście o zdjęciach, że zawierają w sobie energię osób, które się na nich znajdują. Ostrzegaliście, że by nie rozdawać ich byle komu i nie publikować bezmyślnie w internecie jak to robią obecnie masowo ludzie na całym świecie. Wspominaliście o indianach, którzy doskonale zdają sobie z tego sprawę i w związku z tym pilnują, żeby ich nie fotografowano. Pisaliście również o jasnowidzach, którzy potrafią odczytywać różne informacje poprzez trzymanie zdjęcia przed czołem i wychwytywanie emitowanej przez nie energii. Załóżmy teraz, że zwykła osoba nie posiadająca zdolności jasnowidzenia i nie pracująca w żaden sposób nad swoim trzecim okiem wydrukuje sobie pobrane z internetu zdjęcie np. prezydenta Donalda Trumpa. Następnie włoży to zdjęcie pod poduszkę i będzie przez kilka lub kilkanaście nocy spała mając je ciągle niemal bezpośrednio pod swoją głową. Zdjęcie to według tego co pisaliście będzie oddziaływało energią Donalda Trumpa na śpiącą na nim osobę. Jakie Waszym zdaniem powinno przynieść to efekty:

 

  1. a) W umyśle osoby śpiącej na wspomnianym zdjęciu zaczną się stopniowo pojawiać różne myśli, które najczęściej i najintensywniej krążą w głowie Donalda Trumpa
  2. b) Energia specyficzna dla Donalda Trumpa zacznie stopniowo przenikać głowę osoby śpiącej nad jego zdjęciem, wskutek czego osoba ta będzie powoli nabywała charakterystyczne dla niego zachowania, reagowania na różne sytuacje, wypowiadania się itp.
  3. c) Energia Donalda Trumpa w ogóle nie będzie oddziaływała na śpiącą na jego zdjęciu osobę, ale za to energia tej śpiącej osoby zacznie oddziaływać na samego Donalda Trumpa, wskutek czego stanie się on bardziej łagodny lub bardziej porywczy itp.
  4. d) Niczyja energia nie będzie oddziaływała na nikogo i efekt będzie taki sam, jakby pod poduszkę włożona została czysta kartka papieru (czyli brak jakiegokolwiek efektu)

 

 To, że zdjęcia zawierają energię jest poza dyskusją. Także to, że ludzie popełniają ogromny błąd zamieniając swój świat w ciągły kalejdoskop fotografii, które są kluczami do ich podświadomości i duszy. Kiedyś ludzkość zrezygnuje z wykonywania zdjęć, tak jak stało się to na innych planetach, gdzie są cywilizacje wyżej stojące od naszej.

Odpowiadając na pytanie: każda z tych opcji jest możliwa i można dopisać jeszcze kilkanaście innych i to w układzie pojedynczym jak i takim, że zadziałają wszystkie. Zależy to od tego, z jakim nastawieniem włożymy to zdjęcie pod poduszkę. Zgodnie z wiedzą z fizyki teoretycznej obserwator wpływa na zdarzenie! Co to oznacza? Będzie dokładnie tak, jak chcemy.

Zdjęcia ludzkich twarzy (zwłaszcza oczu) to niebezpieczna zabawa. Dla ludzi obdarzonych odpowiednią mocą to drzwi do umysłów ludzi, którzy są na zdjęciach. Nikt nie wykonywał eksperymentów z umieszczaniem zdjęć pod poduszką, ale można śmiało założyć, że konsekwencje takiego ruchu mogą być takie, jak jest opisane w tych punktach. Na koniec radzimy wszystkim, którzy są w sobie „zakochani z wzajemnością” i z czysto egoistycznych pobudek w sieci taśmowo zamieszczają swoje zdjęcia, aby pamiętali o jednym: ludzie zajmujący się energiami duchowymi od kilkudziesięciu lat (jak my) zanim zamieścimy zdjęcie z nami tysiąc razy zastanowimy się, czy to jest naprawdę konieczne. Nasze serwisy są tego przykładem, bo naszych zdjęć w nich praktycznie… nie ma. I dzięki temu mamy energię większą niż inni ludzie (to poniekąd odpowiedź na ostatnie pytanie).

 

3) Wasza pasją polegająca na badaniu zjawisk niewyjaśnionych zabiera niewątpliwie mnóstwo czasu. Widać to po ilości i jakości publikowanych przez Was artykułów, ilości odwiedzanych miejsc, realizowanych projektów itd. Wygląda to jak nieustanna praca na pełen etat z częstymi nadgodzinami. W jaki sposób łączycie to wszystko z pracą zawodową, życiem rodzinnym, obowiązkami domowymi, załatwianiem bieżących spraw i jeszcze czasem, który chcąc nie chcąc trzeba przeznaczyć na sen? Wydaje się to nierealne, w końcu doba ma tylko 24 godziny. A może wynaleźliście jakieś urządzenie do zatrzymywania czasu? Brzmi zabawnie, ale innego wytłumaczenia nie znajduję. Napiszcie coś o tym.

 

Pozdrawiam serdecznie

Marcin (od początku Wasz stały czytelnik)

 

Wbrew pozorom to bardzo istotna sprawa i ciekawa jednocześnie, gdyż faktycznie wielu ludzi zdumiewa się tym, jak taka machina jak FN działa. Zero pieniędzy, zero reklam, zero wyciągania łapy do ludzi po to czy tamto, zero ogłoszeń o „maściach czy gadżetach”, zero wymagań, zero interesowania się ilością odsłon czy czytelników, a wszystkie kierowane do tego jednego, jedynego człowieka, który być może to czyta i tylko dla niego to robimy… To wszystko wynika z czystego źródła wiedzy o duchowej naturze człowieka. Dzięki temu nie mamy żadnych stresów związanych z prowadzeniem tego typu serwisu, gdyż oparcie się o czynniki chwiejne (ludzki kaprys, chwilowy słomiany ogień pożal się Boże niedzielnych pasjonatów itp.) sprawiłoby, że taka historia zakończyłaby się góra po kilku latach, o czym można się doskonale przekonać wchodząc na strony, które kiedyś miały być źródłem wiedzy o tylu sprawach, a dziś wyskakuje okienko z napisem „taka strona nie istnieje”.

Jesteśmy poza tym rzeczywiście - tak można nieskromnie powiedzieć - mistrzami w organizacji czasu, a wiele procedur związanych z działalnością doprowadziliśmy rzeczywiście do perfekcji. Zajęło nam to wiele, wiele lat.

Stosujemy wiele różnych zasad, które działają cudownie i które są zgodne z wiedzą duchową. Moglibyśmy pisać o tym bardzo długo, ale damy… jeden przykład! ;)

To zasada „odpal i zapomnij”. Polega to na tym, że wykonujemy coś, zamykamy to i nie wracamy do tego, czyli na przykład nie oglądamy w ciągu dnia, bo to jest strata energii. Jest zadanie, zostaje wykonane, jest zamknięte i zakończone. Nie ma ponownego sięgania do tego, co zostało „odpalone i skończone” - nawet jest zakaz otwierania wcześniej napisanego tekstu w ciągu dnia po publikacji, bo to kosztuje zbędny czas.

Zasada „odpal i zapomnij” jest oczywiście zapożyczona z amerykańskich podręczników wiedzy o organizacji życia i czasu, ale najważniejsze, że działa znakomicie i polecamy jej stosowanie wszystkim, którzy chcą wykonywać jednocześnie „tysiąc rzeczy”, które są czasochłonne i które wymagają energii. Bardzo ciekawy temat i moglibyśmy długo pisać o tym, jak uczyliśmy się robić wokół nas czystą strefę energii, dzięki czemu można wykonywać tyle spraw, projektów czy czynności jednocześnie. Na pewno reguła „odpal i zapomnij” bardzo nam w tym pomogła. O innych naszych poradach dotyczących „sztuki organizacji życia” napiszemy oddzielny tekst. Nie będzie tam nic o „zjawiskach niewyjaśnionych”, ale na pewno pomoże to wielu osobom w uporządkowaniu rzeczywistości, która ich otacza.

Kolejna sprawa to czystość przestrzeni wokół i czystość intencji (to część filozofii Zen), ale o tym może innym razem. ;)

 /kluczem niemarnowania energii jest czystość intencji i czystość przestrzeni wokół.../

/poniżej wizualizacja zasady 'odpal i zapomnij'/



zwiń tekst

JAK OCENIACIE RZEKOME WIADOMOŚCI OD LUDZI Z PRZYSZŁOŚCI CZYLI WINGMAKERS?
Sob, 10 sie 2019 07:56 komentarze: 1 czytany: 2048x

Witam, Chciałabym się dowiedzieć co sądzicie o WingMakers oraz Dr. Nerudziepozdrawiam całą załogęGP/link do wywiadu z dr Nerudą/http://wingmakers.pl/content/view/363/333/Zanim odpowiemy na to pytanie kilka słów wyjaśnienia dla wszystkich, którzy nie zetknęli się z Wingmakers. Jest z tym związana pewna legenda. Zgodnie z nią w 1972 roku w Nowym Meksyku odkryto kanion z 23 doskonale zachowanymi komorami.......

czytaj dalej

Witam, Chciałabym się dowiedzieć co sądzicie o WingMakers oraz Dr. Nerudzie
pozdrawiam całą załogę
GP
/link do wywiadu z dr Nerudą/
http://wingmakers.pl/content/view/363/333/



Zanim odpowiemy na to pytanie kilka słów wyjaśnienia dla wszystkich, którzy nie zetknęli się z Wingmakers. Jest z tym związana pewna legenda. Zgodnie z nią w 1972 roku w Nowym Meksyku odkryto kanion z 23 doskonale zachowanymi komorami (dodatkową, 24-tą komorę odkryto później).



W każdej komorze znajdował się jeden, olbrzymi obraz, serie rysunków oraz różne artefakty technologiczne i dysk optyczny.
Według badań 99% rzeczy z tego odkrycia pochodziło z VIII wieku naszej ery.



Całą sprawą miała zainteresować się się amerykańska wewnętrzna agencja wywiadowcza NSA – National Security Agency.
Następnie, przejęła ją ACIO – tajna komórka NSA w skład, której wchodziły m.in. wybitnie inteligentne jednostki, które miały dostęp do technologii wykraczającej poza znaną nam współczesność. Całość projektu noszącego nazwę – Starożytna Strzała – budziła wielkie zainteresowanie przez długi czas. Początkowo przyjęto, że nieznana cywilizacja pozaziemska z niewiadomych powodów stworzyła miejsce będące „kapsułą czasu”, którą miano odkryć pod koniec XX wieku.
Rozszyfrowanie materiałów znajdujących się na znalezionym dysku optycznym pozwoliło organizacji ACIO odczytać mnóstwo interesujących zapisów.


Przede wszystkim były tam pliki muzyczne, poezja oraz filozofia mówiąca dokładnie o wszystkim – o tym, jak powstał wszechświat, jak wygląda i na czym polega nasze życie we wszechświecie, kim jesteśmy, do czego dążymy i co będzie dalej…

WingMakers, czyli Stwórcy Skrzydeł

Jak już wiadomo całość projektu była tajna, jednak pod koniec lat 90-tych znalazł się „odważny”, który postanowił dla dobra sprawy ujawnić jego tajemnice. Był to osobnik przedstawiający się pseudonimem „dr Anderson” (później zwany dr Nashuą lub dr Nerudą), który całą wiedzę na ten temat przekazał dziennikarce, wtedy występującej pod pseudonimem Anne, a później Sarah. W 1998 roku powstała strona internetowa wingmakers.com, na której zamieszczono obszerny materiał dotyczący Stwórców Skrzydeł.



Wówczas strona nie była tak interaktywna, jak stało się to już dwa lata później, kiedy zyskała zarówno swoich zwolenników i „wyznawców” teorii, jak i zagorzałych jej przeciwników.
W Polsce pierwsze wzmianki na temat WingMakers pojawiły się w 1999 roku, w polskiej edycji Nexusa (magazynu poświęconego m.in. zagadnieniom tajnej geopolityki, spiskom, parapsychologii, ukrywanym technologiom).
Jednak dopiero w 2001 roku można było korzystać z polskiej wersji językowej strony, na której zamieszczono wiele przetłumaczonych na język polski przekazów Stwórców Skrzydeł.

Kim byli owi WingMakers – Stwórcy Skrzydeł czy inaczej – Uskrzydlacze?

Otóż z informacji odnalezionych na dysku wynikało, że „kapsuła czasu” jest pozostałością po ludziach z przyszłości określających się mianem WingMakers.

Oni sami uważali się za „Krzewicieli Kultury”, którzy mają za zadanie nieść pomoc ludziom naszej epoki w utworzeniu globalnej, jednolitej kultury z jednakowym systemem w zakresie filozofii, nauki i sztuki.

Ponadto z tajemniczych informacji umieszczonych na dysku wynika, że na naszej planecie rozmieszczonych jest aż siedem takich kapsuł czasu na różnych kontynentach, które będą powoli, pojedynczo odkrywane w odpowiednim czasie.
Niezwykłe obrazy, dziwne dźwięki i chwytliwa poezja




Całość przekazów WingMakers jest na tyle niesamowita, że z roku na rok przyciąga rzesze zainteresowanych nimi ludzi oraz rozwija się i toczy własnym życiem, pomimo ciągłych wątpliwości na jej prawdziwość.



Jej zwolennicy uważają, że wiedza od ludzi z przyszłości jest tak ważna, dlatego że jest przekazem od pierwszej cywilizacji powstałej we wszechświecie. Jakie jest nasze zdanie na ten temat? Nie mamy żadnych informacji z własnego archiwum, które mogłyby potwierdzić prawdziwość wingmakers. Z drugiej strony przekaz duchowy i wizja świata opartego o wędrówkę dusz jest zgodna z tym, co głosimy od kilkudziesięciu lat. Docierają do nas czasami wiadomości, że był to wielki eksperyment socjologiczny amerykańskiego uniwersytetu albo rodzaj happeningu, który uruchomili scenarzyści serialu „StarTrek”. Ale naprawdę nie możemy tego ani wykluczyć, ani potwierdzić.


From: […]
Sent: Thursday, August 8, 2019 1:15 PM
To: redakcja FN
Subject: Zapytanie.

Witam,

Chciałem zapytać odnośnie jednego z artykułów który zapowiadaliscie zdawkowo w której z Waszych publikacji. Chodzi mi o artykuł, który opisywałyby różne warianty przyszłości jaka czeka ziemię i ludzkość w najbliższych latach? Dysponujecie tak ogromna ilością różnych materiałów, dokumentów, relacji, wypowiedzi kosmitów, przepowiedni jasnowidzów i pewnie tysiące innych źródeł jedynej w swoim rodzaju i niepowtarzalnej prawdziwej wiedzy, że tylko Wy jako jedyni wg mnie możecie przygotować w pełni wiarygodny materiał na ten temat...
Wielokrotnie pisaliście, że między 2030 a, 2040 rokiem zdarzy się coś co całkowicie odmieni losy naszej planety, coś co przyciągnie karma ziemi... Uderzenie meteorytu, asteroidy i spowoduje zmianę diametralna myślenia i postaw wszystkich tych którzy pozostaną jeszcze przy życiu...
Moje pytanie brzmi czy powstanie taki artykuł i czy planujecie jego publikacje w najbliższym czasie???
Pozdrawiam serdecznie,
Czytelnik  



Tekst powstaje i pisze go kompetentna osoba z naszego zespołu, choć… bardzo zajęta przez 1000 innych spraw związanych z działalnością FN. Postanowiliśmy zaczekać z publikacją do czasu otrzymania wszystkich odpowiedzi na pytania, które wysłaliśmy do największych światowych jasnowidzów i mediów.

-----Original Message-----
From: […]
Sent: Friday, August 9, 2019 8:58 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject:

Dzień dobry Panie Robercie i cała Załogo.
Jestem załogantem od wielu lat.
Obserwuje Wasze działania.
Moje pytanie brzmi: Czy jest szansa dostać - kupić koszulkę Fundacji.
Na waszych relacjach pojawiają się takowe.
Wiem, że z uwagi na odległość (Szczecin) nie jestem w stanie być wszędzie tam, gdzie prowadzicie działania, ale koszulka byłaby fajnym akcentem.
Zatem pozdrawiam i czekam na ewentualną odpowiedź.

Janusz

Od: […]

Witam serdecznie Fundację Nautilus !
Widzę , że podczas ,,Eksperymentu telepatycznego w Emilcinie" pracownicy zaopatrzeni są w podkoszulki z logo fundacji. Chciałbym zapytać czy macie Państwo do sprzedania tego typu podkoszulkę. Jako Wasz załogant czułbym się w niej nieco lepiej móc również promować tak niesamowitą fundację. To co robicie jest naprawdę wspaniałe.

Pozdrawiam



Witamy,
Pięknie dziękujemy za e-mail. To oczywiście bardzo dobry pomysł - koszulki FN to rzeczywiście świetna rzecz, ale już dawno skończył się nam ich nakład. Myślimy o zrobieniu kolejnej partii, ale to temat na wrzesień.
Informacje o naszych planach "koszulkowych" ukażą się w serwisie.
Pozdrawiamy
FN

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.
Copyright © 1999-2019 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.



zwiń tekst

ILE W DANEJ CHWILI JEST OBIEKTÓW UFO W POBLIŻU ZIEMI?
Śr, 7 sie 2019 08:39 komentarze: 2 czytany: 1438x

[…] Witam FN, Jako stały fan waszej witryny mam pytanie dotyczące UFO. Widać wyraźnie, że publikujecie tyle informacji o UFO tylko z terenu Polski, że zjawisko jest powszechne. I tu mam pytanie czy ktoś kiedyś policzył, ile jest obserwacji UFO na Ziemi w ciągu dnia, miesiąca czy roku? Ile obiektów UFO porusza się teraz w danej chwili w pobliżu Ziemi i w jej bezpośredniej bliskości? Będę wdzięczny .......

czytaj dalej

[…] Witam FN, Jako stały fan waszej witryny mam pytanie dotyczące UFO. Widać wyraźnie, że publikujecie tyle informacji o UFO tylko z terenu Polski, że zjawisko jest powszechne. I tu mam pytanie czy ktoś kiedyś policzył, ile jest obserwacji UFO na Ziemi w ciągu dnia, miesiąca czy roku? Ile obiektów UFO porusza się teraz w danej chwili w pobliżu Ziemi i w jej bezpośredniej bliskości? Będę wdzięczny za odpowiedź.

Pozdrawiam FN

[dane do wiad. Red.]

 

Bardzo ciekawe pytanie i oczywiście trzeba od razu zaznaczyć, że są takie wyliczenia i to z różnych stron. Zacznijmy od Stanów Zjednoczonych, gdzie każdego dnia jest rejestrowanych od kilku do kilkunastu obserwacji UFO, a czasem nawet kilkadziesiąt. To są tylko Stany Zjednoczone, ale przecież mamy inne kontynenty i kolejne dziesiątki obserwacji każdego dnia.

Można śmiało założyć, że w ciągu roku liczba obserwacji UFO jest zawrotna i sięga setek tysięcy, choć proszę pamiętać, że nie ma centralnego rejestru światowych obserwacji UFO. Co prawda próbuje to od lat robić MUFON, ale tak naprawdę to fikcja, choć oczywiście śledzimy te informacje. Oto przykład, ile obserwacji UFO rejestruje MUFON – zestawienie za kwiecień b.r.



W linii POLSKA są trzy (!) obserwacje, a w kwietniu tylko my mieliśmy ich zarejestrowane ponad 20! Więc nie ma w ogóle o czym mówić – zestawienie jest fikcją, a skala zjawiska jest zdecydowanie większa niż to wynika z tego zestawienia.


J. Allen Hynek i Jacques Vallée

Próbowano policzyć ilość lądowań UFO. I tak np. Jacques Vallée (ur. 24 września 1939) – pochodzący z Francji inwestor, informatyk, ufolog i były astronom (obecnie mieszka w San Francisco w USA) policzył, że zarejestrowano w sumie ok. 3 milionów lądowań UFO na Ziemi. Wspomniał o tym Marc Davenport w wykładzie UFO – POJAZDY SPOZA CZASU.

Bardzo ciekawa informacja przyszła kiedyś od jednego z kontaktowców z UFO, czyli ludzi utrzymujących, że są w stałych kontakcie z jedną z ras obcych. Mieli mu oni powiedzieć, że w ciągu roku w pobliżu Ziemi pojawia się ok. 3000 pojazdów obcych cywilizacji. Różnych cywilizacji, które pochodzą albo z odległych planet albo innych wymiarów. Sa to pojazdy zarówno sporadycznie odwiedzające Ziemię, jak i stale przebywające w jej pobliżu. Naszym zdaniem ta liczba może odpowiadać prawdzie.

 

Na koniec ważna informacja w sprawie tzw. super-szybkich przelotów UFO. Z naszego doświadczenia wynika, że każda osoba posiadająca kamerę może skierować ją w niebo i na kilkunastominutowym materiale zawsze dostrzeże przelot takiego punktu. Mamy osoby, które co kilka dni przysyłają nam takie materiały, ale my ich nie publikujemy, gdyż inaczej zamienilibyśmy ten serwis w monotematyczny poświęcony twórczości 2-3 osób. Oto przykład takiej korespondencji, którą właśnie dostaliśmy na naszą pocztę od naszego stałego czytelnika:

From: gorki73
Sent: Tuesday, August 6, 2019 9:58 PM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: "Śmieszno i straszno"- kolejne obiekty UFO z dnia 03 i 05 sierpnia ?

 

 Witam Dowództwo Nautilusa !

         Tak jak w tytule napisałem jest "Śmieszno i Straszno" wczoraj robiłem film śmigłowcowi, który leciał obok osiedla na którym mieszkam. Komórką przez okno...no i Zobaczcie !!!! co o tym mam myśleć...przecież jak tak dalej pójdzie to wszędzie będę widział UFO. Proszę o ocenę i powiedzcie mi proszę, że to owad lub ptak :). Tradycyjnie naniosłem na jednym zdjęciu wszystkie obiekty i dałem podziałkę -cały lot począwszy od 1-wszego pojawienia  się obiektu do ostatniego trwa około 6 setnych sekundy !!! . Powiedzcie mi czy ja może jakiś błąd w rozumowaniu robię? może powinienem sobie  dać spokój z kręceniem przez komórkę ?

         Jak przygotowuję materiał to zaczynam szukać skrzydełek (owadów), patrzę na rozmiar, punkty odniesienia itd itd...np w tym przypadku zadałem sobie pytanie, który owad lub ptak w tym samym interwale czasowym potrafi przebyć ponad dwukrotnie większą drogę !? - umieściłem to na zdjęciu, żeby było widać dokładnie.  Oczywiście zdaję sobie sprawę, że  jak zmieni się kąt lotu obiektu np w kierunku do mnie tzn. do kamery to jest to możliwe, ale ja widzę, że on się oddalił więc droga zrobi się jeszcze większa- niż ta którą pokazałem na zdjęciu !!!

         Jakby mało tego wszystkiego było to 3 sierpnia też "coś" uchwyciłem, również z mojego okna- przesyłam również film i materiał z niego (wycięte klatki, spowolnienia  itd).

         Mam jeszcze takie pytanie może śmieszne, no ale Wiecie człowiek zadaje sobie różne pytania i szuka różnych rozwiązań, nawet irracjonalnych- może tam gdzie mieszkam prowadzi jakiś pas lub korytarz powietrzny UFO lub jest Ich tak dużo, że są wszędzie ? lub przelatują specjalnie (wiem, że to głupie), bo wiedzą, że Ich lubię kręcić i robić im zdjęcia i mam do Nich przyjacielski stosunek. 

         Czekam na odpowiedź i jakieś sugestie, co by tu można zrobić lub zmienić w sposobie obserwacji, żeby "odsiać" nieprawdziwe obiekty UFO od tych prawdziwych.

          Filmy, o których wspomniałem wyżej zostały nakręcone W rudzie Śląskiej z mojego okna tak jak ten ostatni, który opublikowaliście dzisiaj. Próbki mojej analizy przesyłam pocztą a oryginały filmów przez Filemail.com 

                                                                                                                                               Pozdrawiam Wszystkich Oficerów Gorki73

 

Ps. Pytanie techniczne co do mojego filmu z 19-07-2019, nie Opublikowaliście mojego montażu, czy był słaby lub za duży objętościowo ? czy może nie interesuje Was takie przedstawienie zdarzenia? Pytam bo troszeczkę przysiedziałem przy nim :)

 

Zanim odpowiemy na to pytanie – zobaczmy materiał przysłany przez naszego czytelnika.




 

Film przekształciliśmy do postaci GIF i fragmenty przelotu UFO można zobaczyć poniżej.




 

Odpowiadając na pytania naszego czytelnika – brak umieszczenia tzw. analizy filmu wynikał po prostu z przypadkowego niewstawienia części tekstu do publikacji – materiał jest już dostępny pod adresem:

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3789,filmy-z-obiektami-ufo--spotkanie-projektu-foto-lab-fn.html

 

Pięknie dziękujemy za wszystkie materiały - od tego zacznijmy. Wszystkie są oglądane, katalogowane, archiwizowane i staramy się o nich pamiętać. Sprawa filmów z UFO – opracowywanie i publikowanie tych filmów jest przeważnie bardzo pracochłonne. Jak pewnie wiecie dzielimy swój czas w ciągu dnia „na minuty” i codziennie publikowanie wszystkich materiałów związanych z UFO w serwisie po prostu sprawiłoby, że nie mielibyśmy na nic czasu. Tego typu okoliczność ma także skutek uboczny – w naszych katalogach jest ok. 300 filmów z UFO (!) przysłanych przez czytelników, które czekają na publikację. Co to znaczy: opublikować filmy? Brzmi to prosto i bezproblemowo, ale analiza ich, montaż, opisanie, wstawienie itp. w zasadzie oznacza, że nasza redakcja traci dzień lub dwa, a na to nie zawsze możemy sobie pozwolić.

Musimy pamiętać także o tym, aby strony nie zamieniły się w „niekończący się festiwal jednego czy dwóch panów”, którzy UFO nagrywają codziennie, a nawet kilka razy w ciągu dnia i co chwila przysyłają nam materiały w oczekiwaniu na szybką publikację. Są to przeważnie tzw. superszybkie przeloty UFO, o których wiele razy pisaliśmy i które są oczywiście jak najbardziej ciekawe, ale musimy robić selekcję i tematycznie być zróżnicowani. Czy moglibyśmy codziennie publikować 5-6 materiałów tylko o UFO? Oczywiście, bez problemu. Tylko UFO jest superciekawą i superważną dziedziną w kręgu naszych zainteresowań, ale nie jedyną. Prosimy o tym pamiętać.

Kierujemy się zasadą selekcji. Publikujemy tylko „the best of the best”, wybieramy rzeczy najciekawsze i najwięcej wnoszące do naszych badań, które uznajemy za tak ciekawe, że są warte pokazania. Nie ma co kryć – od 30 lat z roku na rok dostajemy coraz więcej i więcej materiałów i tego typu taktyka selekcji jest bolesna, ale konieczna.




zwiń tekst

PYTANIE W SPRAWIE REINKARNACJI: CZY WARTO SPRAWDZAĆ POPRZEDNIE WCIELENIE?
Pon, 5 sie 2019 09:57 komentarze: brak czytany: 1675x

Witam ponownie, zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz, ponieważ czytam Państwa od dawna i zacząłem wierzyć w wędrówkę dusz. Chciałbym zapytać czy mogą Państwo polecić jakiegoś specjalistę od regresji hipnotycznej? Ewentualnie jak samemu szukać śladów i dowodów na temat swoich poprzednich wcieleń?Kolejna sprawa to od dziecka zawsze bałem się przebywać w ciemności, ponieważ zawsze odczuwałem, że ktoś .......

czytaj dalej

Witam ponownie, zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz, ponieważ czytam Państwa od dawna i zacząłem wierzyć w wędrówkę dusz. Chciałbym zapytać czy mogą Państwo polecić jakiegoś specjalistę od regresji hipnotycznej? Ewentualnie jak samemu szukać śladów i dowodów na temat swoich poprzednich wcieleń?

Kolejna sprawa to od dziecka zawsze bałem się przebywać w ciemności, ponieważ zawsze odczuwałem, że ktoś za mną stoi albo mnie śledzi. Teraz mieszkam w mieście i mając już dużo lat nadal odczuwam niepokój związany z ciemnością, ale ostatnio będąc na grilu na wsi ogarnęła mnie wręcz panika, że muszę "po ciemku" pójść do samochodu. Mam już 30 lat i nadal odczuwam jakby ktoś za mną stał albo mnie śledził w ciemności. Teraz mam wrażenie, że jest to fobia z poprzednich wcieleń, ale moje pytanie brzmi, jak to można odkryć?

pozdrawiam,

stały czytelnik. (dane do wiadomości fundacji).

 

 

Witamy Pana,

Raczej odradzamy „grzebanie w poprzednich wcieleniach”. Nie jest przypadkiem, że tego nie pamiętamy – to widocznie jest nam potrzebne do rozwoju i nie ma sensu zmieniać tego prawa natury.

Jeśli chodzi o ludzi zajmujących się regresją hipnotyczną – nie mamy nikogo, kogo możemy „polecić”. Nasi hipnotyzerzy nie ogłaszają się w internecie.

Ale po wstukaniu w wyszukiwarkę „regresja hipnotyczna cena” hipnotyzerzy wyskakują jak grzyby po deszczu, ale my nikogo nie odważymy się polecić

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2019 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 

[…] Witam,

Mam pytanie dotyczące, także reinkarnacji, a więc tego, w jaki sposób to działa. Podajmy przykład tego, że reinkarnacja, powiedzmy odbywa się po jakimś czasie od śmierci, kilka miesięcy, bądź lat. Więc jak wyjaśnić sytuację, w której możemy udać się do medium, i powie nam o zmarłym, który odszedł chociażby 20, 30 lat temu, i podobno medium, ma z taką zmarłą osobą kontakt. I medium właśnie twierdzi, że zmarli bliscy są przy nas, czy to znaczy że się nie inkarnowali? I można podać tu przykład medium z Long Island, które było też transmitowane w tv, jako program. Proszę o wyjaśnienie takiej sytuacji.

[…]

 

Sprawa „dziadków i babć”, które rzekomo tak chętnie ujawniają się podczas seansów spirytystycznych – nie mieliśmy na to potwierdzenia podczas zbierania naszej dokumentacji. Ale nawet jeśli jest to prawda, to jedyne pytanie jest takie: ile lat dana dusza przebywa w „świecie światła” zanim trafi na Ziemię ponownie w nowym wcieleniu?

Z naszych ustaleń wynika wniosek podobny jak to, co ustalił dr Tucker, czyli że jest to minimum 2 lata od śmierci fizycznej, ale tu jedna uwaga - dzieje się tak w wypadku śmierci gwałtownej, nienaturalnej! Ale jaka jest górna granica w przypadku śmierci naturalnej? 50 lat? 100? Tego nie sposób powiedzieć.

Poniżej materiał z naszego archiwum, w którym dr Tucker przedstawia te informacje.

 


 

Dostaliśmy ciekawe pytanie o tzw. synchroniczność w naturze. Postaramy się napisać coś więcej na ten temat.



zwiń tekst

STRONA
1 2 3 4 19
Nowsze Nowsze
Strona 1 / 19

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Tym razem nie będzie jednego 'tematu wiodącego', a kilka. Przedstawimy najnowsze informacje w sprawie kilku wybranych naszych projektów, a także postaramy się odpowiedzieć na wybrane pytania naszych sympatyków. Do usłyszenia 22 września o godz. 21.00!

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN [...] Chciałbym nadmienić iż wczoraj ok godz przed tym zanim zjechałem na parking i przerwę widzialem przez chwile nieznany obiekt. Opodal A10 A 2 Niemiecka Autostrada. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 17 wrz 2019 09:18 | Witam, Dnia 13.09 o godz 18:40 wyszedłem na balkon (3 -pietro) obejrzeć na chwile zachód słonca, w pewnej chwili od strony południowej wysoko na niebie zauważyłem bardzo jasną, jak wczesniej myślałem gwiazdę która po chwili przygasła o połowę i zmieniła kolor na czerwony i szybkim ruchem ruszyła w kierunku północnym.Chciałbym dodać że tego wieczoru chmury były bardzo rozrzedzone lecąca kula mocna przeswitywała przez nie. cała obserwacja trwała około 10 sek. Co ciekawe żona dzień wczesniej też...

Dziennik Pokładowy

Środa, 4 września 2019 | Kluczem do uratowania świata jest życie zgodnie z zasadami Kreacji! – niezwykłe przesłanie od obcych cywilizacji do mieszkańców Ziemi.

czytaj dalej

FILM FN

US NAVY OFICJALNIE POTWIERDZA PRAWDZIWOŚĆ TRZECH FILMÓW Z UFO

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.