Dziś jest:
Wtorek, 21 września 2021

Nie śmieję się z ludzi, kiedy mówią, że widzieli UFO. Ja też je widziałem!
/Jimmy Carter, były Prezydent Stanów Zjednoczonych/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





WIGILIJNE SPOTKANIE Z DUCHEM
Śr, 16 gru 2020 14:54 | komentarze: 3 czytany: 2488x

[...[ Wiem, że lubicie różne historie związane ze zjawiskami paranormalnymi :-) Mam coś ciekawego dla Was - moją własną historię związaną z prawdziwym zdarzeniem. Byłam naoczym świadkiem :-)  Był to jeden z tych pięknych wigilijnych wieczorów we wczesnych latach osiemdziesiątych. Chyba to był 1984 rok. Za oknami panowała prawdziwa śnieżnobiała zima z trzaskającym od mrozu śniegiem pod nogami.

Byłam wówczas kilkuletnią dziewczynką z warkoczykami i czerwonymi kokardami, bardzo ciekawą prezentów pod choinką.

Rodzina jeszcze nie zasiadła do stołu, bo jeszcze było za wcześnie, choć za oknem było już ciemno. Wszyscy krzątali się w kuchni przygotowując wigilijne specjały.

Jednocześnie bardzo brakowało nam mojego dziadka - cichego i skromnego seniora rodu. W 1982 roku oszedł on od nas na zawsze. Rodzice i babcia opowiadali mi, że po jego śmierci wciąż było słychać, jak po nocy ktoś chodzi po kuchni i przedpokoju. Jakby ktoś mył naczynia po północy. Ja niestety nie słyszałam tych hałasów, bo mam bardzo dobry sen.

Owego wigilijnego wieczoru postanowiłam zajrzeć do salonu, gdzie stała choinka. Był już ciemno, toteż zapaliłam małe swiatełko w pokoju. Szybkim susem skoczyłam pod choinkę, która była już delikatnie oświetlona przez kolorowe lampki choinkowe. Musiałam przecież sprawdzić, czy Gwiazdka przyniosła mi już prezenty :-)

Pod choinką było jeszcze pustko, więc postanowiłam popatrzeć na naszą piękne i dorodne drzewko. W pokoju pachniało igliwiem, a kolorowe bombeczki odbijały migotliwe światełka lampek.

Przypomniałam sobie starą opowieść o pewnej zabawce na choince. Był nim jakiś chłopaczek, który wspinał się po kolejnych piętrach drzewka i spotykał tam różne postacie - też zabawki na choinkę. Na najniższych partiach drzewka, które w bajce symbolizowało Drzewo życia, spotkał się z krasnalami i demonami. Opowiedziały mu swoją powieść, a on zrozumiawszy to - wspinał się kolejno na kolejne partie drzewka. Potem spotykał kolejne formy życia - śnieżnobiale bałwanki, jelonki, piękne baletnice z muślinowymi sukienkami - a na końcu - świętą Rodzinę i Gwiazdę na samej górze. Gwiazda miała symbolizować Boga i Swiatło Zycia. Dlatego do tej pory na mojej choince musi być gwiazda a nie szpic, a krasnale i demony zajmują dół drzewka :-) Tak samo było z moją choinką w latach osiemdziesiątych i późniejszych ;-)

NIe zważając na to, co dzieje się wokół mnie - z zachwytem patrzyłam na piękno i tajemnicę naszej choinki.

Nagle kątem oka spostrzegłam, że coś dziwnego stoi blisko mnie. Byłam przerażona, gdy ujrzałam jakąś postać z gęstem mgły. Nie mogłam uciec ani krzyknąć -byłam niczym sparaliżowana. Przez moment nic się nie działo. Postać ze mgły po prostu stała obok mnie. Nie mogłam w tej postaci nikogo rozpoznać. Miałam dziwne poczucie, że postać ta chce się ze mną skomunikować, ale chyba ma jakieś trudności.

Nagle pod moimi stopami pojawiło się pudełko obwiązane czerwoną kokardą. Pojawiło się po prostu z powietrza. Byłam zdezorientowana - nie wiedziałam co mam zrobić. Wyciągnełam ręcę po to pudełko, ale ono zniknęło. A potem znowu się pojawiło. Ja tylko stałam z wielkim wytrzeszczem oczu.

Po jakieś chwili dziwna postać ze mgły zaczęła wychodzić z domu przez ścianę. To był cały proces! Delikatnie postać ustawiła się przy ścianie, gdzie było okno i choinka. Bardzo wolno zaczęła ona przenikać przez ścianę. Nigdy tego nie zapomnę! Mglista postać niczym mgła przenikała mury i po prostu wyszła na zimowy ogród!

Nie wiem, jak ja, tak sparaliżowana, stałam w salonie z choinką. Moje materialistyczne spojrzenie na świat runęło i się potłukło w drobne kawałki. A więc - jest Coś czego nie jesteśmy w stanie zrozumieć ani pojąć!

Do tej pory nie wiem, kim była owa postać ze mgły. Po latach doszłam do wniosku, że to był mój nieżyjący dziadek. A może to wcale nie był mój dziadek...

Oczywiście powyższe wydarzenie zostało zakwalifikowane jako zabawna anegdota rodzinna. Przez wiele lat wyśmiewano się ze mnie i pukano się w czoło, jak to "małe dziecko spotkało św. Mikołaja pod choinką". W paczce była moja wymarzona lalka krakowianka, a była to lalka zakupiona przez moich rodziców, a strój dla niej był uszyty przez moją babcię.

Jednak po upływie wielu lat, jak byłam już dorosłą osobą, moja matka przyznała się, że gdy podkładała prezent pod choinkę to widziała coś dziwnego w rogu pokoju, w pobliżu okna. Jednak szybko wyszła z pokoju i nie roztrząsała tego, co ujrzała. Specjalnie przez tyle lat śmiała się z mojej opowieści, bo nie chciała, abym ja wierzyła w duchy i się nich bała. To było niby "dla mojego poczucia bezpieczeństwa".

Mam nadzieję, że kiedyś, możliwe, że po mojej śmierci, dowiem się, kto przyszedł do mnie w ten piękny i tajemniczy Wigilijny Wieczór...

[dane do wiad. FN]





Komentarze (3)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Pt, 18 gru 2020 06:09 | ocena: + 1

John-316 | Załogant

Osobiście wolę czub niż gwiazdę na zwieńczeniu choinki. Skoro w Waszej rodzinie prezenty pod choinkę przynosiła Gwiazdka, to pewnie nieopodal czekał Dziadek Mróz? Lata 80 to nie był łatwy czas dla wielu polskich rodzin. Dla niektórych jednak był. Zimy.....to były mrozy! Koksowniki na ulicach, najbardziej pilnowane miejsca przez ZOMO. Ale ludzie życzliwi byli dla siebie. Ciężkie czasy, piękne święta. Ale to już było i nie wróci więcej, kończąc słowami wiecznie ubogiej artystki, która podobnie jak kierowca opłacany przez obajtka, nie może pogodzić się z końcem kariery. Zdrowych Świąt w licznym gronie rodzinnym życzę.

Czw, 17 gru 2020 11:06 | ocena: + 2

hmsnelson | Załogant

Bardzo ładnie , wręcz aksamitnie opisany epizod . Ja również tak wspominam początek lat 80-tych. Pozdrawiam serdecznie

Śr, 16 gru 2020 22:01 | ocena: + 2

ania28261 | Załogant

Fajnie jest się przenieść wspomnieniami z dzieciństwa. Miałam podobne odczucia co do jelonków i aniołków na choince. Uwielbiałam patrzeć i wyobrażać sobie rodzinę z dzieciątkiem Jezus Tobył magiczny czas lat 80 tych również jako mała dziewczynka z warkoczykami. Niestety mam wrażenie, że ludzie się mało zmienili od tamtych czasów jeżeli chodzi o różne historie zwiazans z niewyjaśnionymi zdarzeniami. A wręcz mam wrażenie, że jest nawet gorzej, lubią się pośmiać, wyszydzac, nie wiem kiedy to się skończy. Ja osobiście uwielbiam Fundację i to czym się zajmuje i ile Pan Kapitan wkłada w to energii. To jest niesamowite. Ale rzeczywistość jest inna, co do ludzi to zamknęłam się na takie tematy. Bo to nie ma sensu. Historia opisana jest ciekawa.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

20 września: [...] Ostatnie dni to nieprawdopodobna historia Krzysztofa Jackowskiego zmagającego się z niewidzialnym bytem, który postanowił 'wyrównać rachunki' za sprawy przeszłości. Jasnowidz przez przypadek znalazł się w centrum wydarzeń, choć niczym nie zawinił i nie chciał mieć z tą historią nic wspólnego. Niestety ta opowieść z wielu powodów musi pozostać tylko do wiedzy kilku osób na pokładzie okrętu Nautilus- tak się czasami zdarza.[...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 19 wrz 2021 08:33 | Dzień dobry, W dniu 10.09.2021 około godziny 22 nad miejscowością Klecin nagrałem dziwna kule która poruszała się bardzo nienaturalnie Od strony południowej Klecin 7

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

EMILCIN, POMNIK UFO I... AGENT 'OBCYCH'! ;-)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.