Dziś jest:
Środa, 20 października 2021

Człowiek jest tajemnicą - z tajemnicy przybywa i w tajemnicę odchodzi.
Maria Dąbrowska

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





POMYŚLAŁEM WTEDY: CUDOWNIE, ŻE MOGĘ LATAĆ...
Pt, 8 sty 2021 08:11 | komentarze: 13 czytany: 3149x

Witam Państwa, Nazywam się […], mam 64 lata i mieszkam na Śląsku. Chciałem opowiedzieć do XXI piętra o tym, czego doświadczyłem jako 16 letni chłopak. To było lato. Razem z ojcem i młodszym bratem poszliśmy nad jezioro na miejską plażę, aby się wykąpać. Mój brat był jeszcze zbyt mały, aby wchodzić daleko do wody, więc bawił się na brzegu. Ja natomiast razem z jeszcze dwoma kolegami postanowiliśmy odpłynąć od brzegu, ale też niezbyt daleko, najwyżej 15-20 metrów. Pamiętam niewiele z samego momentu, kiedy zacząłem tonąć. W pewnym momencie zachłysnąłem się wodą i próbowałem odbić się od dna, ale tam był jakiś dół i nie dałem rady tego zrobić. Ja tego oczywiście nie pamiętam, ale ci koledzy kiedy zobaczyli, że nie wypływam, to narobili alarmu i ratownik wraz z moim ojcem wyciągnęli mnie z wody. Ale teraz wyjaśnię, dlaczego piszę do fundacji. W pewnym momencie zobaczyłem siebie, jak leżę na brzegu jeziora, a ten ratownik mnie reanimuje. Obraz był bardzo ostry, dosłownie super ostry. Ja byłem około 10 metrów nad ziemią i wiedziałem, że tam na dole jest moje ciało, ale czułem, że ja jestem tutaj gdzie jestem. Dziwnie to może brzmi, ale nie chciałem wcale wracać, było mi bardzo dobrze i nawet sobie myślałem, że cudownie, że mogę latać. Potem nagle zapadła ciemność i obudziłem się w szpitalu. Opowiadałem potem o tym ojcu i mamie, ale nie wierzyli, więc dałem sobie spokój. W tamtych czasach nikt nie słyszał o śmierci klinicznej, przynajmniej w moim środowisku, a ja na pewno coś takiego przeżyłem.
Od tego czasu nie boję się śmierci. Macie pełną rację, że śmierć nie jest końcem, lecz początkiem, a raczej końcem jakiegoś etapu życia. Potem jest się dalej, tyle że poza ciałem fizycznym.
Wszystkiego najlepszego w 2021 roku, pozdrawiam
[dane do wiad. FN]


From: [...]
Sent: Wednesday, September 9, 2020 7:39 PM
To: FN
Subject: Wszystko zrozumiałem

Witam serdecznie
Na początku roku uczestniczyłem w wypadku samochodowych, zgodnie z informacją medyczną jak i rozmową z lekarzem w czasie wypadku ustały moje reakcje życiowe. Z wypisu szpitalnego można się dowiedzieć że na około 5 minut. Jak trwała walka o moje życie tu na ziemi ja znalazłem się hmm przyjmijmy umownie że w niebie, było to błyskawicznie jak za pstryknięciem palcami,. Zobaczyłem tam bardzo dużo jasnych punktów wielkości piłki do tenisa, była to czysta energia. Były to tzw duszę poruszały się cały czas jak atomy cały czas w ruchu, nie zauważyłem tam żadnej materi żadnych sal do nauki dusz czy niby okien aby duszę mogły sobie wybierać następne opakowania biologiczne. Słyszałem je co mówią ale tylko te co znajdowały się blisko mnie w odległości 2-3 metry. Były radosne bawiły się tym stanem w którym były. Ja sam będąc tam czułem się wspaniale, jedno co pamiętam dość mocno jest to że nie odczuwałem tęsknoty za rodzina, przyjaciółmi, znajomymi. Nagle obudziłem się w szpitalnej sali, również w błyskawicznym tempie pstryk i już. I zrozumiałem na wiele pytań które mnie trapiły znałem odpowiedź tak normalnie. A mianowicie każdy z nas posiada aurę chemiczną i duchową. Chemiczna jest stała ale duchowa już nie. Można określić że są trzy rodzaje aur.

Dobra, tzw zawieszona i zła. Aurę budujemy przez całe nasze życie będąc tu na ziemi. Przez nasze czyny postępowania to jak żyjemy buduję naszą aurę. Aura dobra to jak postępujemy zgodnie z hmm prawami kreacji 10 przykazaniami itp, aura zawieszona to jak niby jesteśmy dobrzy bo co niedzielę idziemy do kościoła ale w święta Bożego Narodzenia kupujemy 2 skrzynki wódki i zabijamy 10 karpi bo taka tradycja niby pracujemy ale w pogoni za materializmem aby kupić sobie coś niepotrzebnego, stabilne życie praca dom raz w roku wakacje kredyt mieszkaniowy wydaje nam się że tak trzeba żyć,. Aura zła to taki człowiek co ma klapki na oczach interesuje się tylko tu i teraz nie wierzy w pogoni za pieniądzem zrobi wszystko aby zaspokoić swoje materialne potrzeby jest złośliwy zawistny i za pieniądze sprzeda przyjaciela. Przykład Idąc sobie ulicą spotykamy inną osobę co posiada podobną aurę jak my, pierw nasze aury zaczynają się łączyć pasują do siebie przyciągają się. Po krótkiej rozmowie możemy zauważyć że mamy wiele wspólnego że mamy podobne poglądy interesują nas te same rzeczy podobne gusta muzyczne, kinowe, teatralne te same potrawy nam smakują mamy tzw wspólny język nawet jeśli chodzi o zapachy.

Rozmowa i przebywanie z tą osobą sprawia nam przyjemność pasujemy do siebie. Ludzie to pięknie nazwali miłość. Po pewnym okresie przychodzi czas na potomka, potomek otrzymuję jak by w pakiecie naszą aurę i teraz tam w niebie jest duszyczka co ma podobną aurę która pasuje, przyciąga się i automatycznie wchodzi w te opakowanie biologiczne. Tak samo się dzieje w przypadku pozostałych aur. Naszym zadaniem jest abyśmy wychowywali nasze dzieci dobrze pokazywali im dobrą drogę aby budowały pozytywną i dobrą aurę. Wydaje mi się że teraz to co się dzieje na świecie z wirusem i skutkami ekonomicznymi które powoduje to jest próbą, test. Nasza mama Gaja już dawno mogła się oczyścić z szarańczy która ją niszczy czyli z ludzi ale jest wiele osób które mają bardzo mocną i dobrą aurę planeta to czuję i tylko dla tego jeszcze tu jesteśmy bo jest nadzieja że ludzie mogą emanować pozytywną energię.

Teraz aury tzw zawieszone przechodzą test, całe ich poukładane życie się wywróciło i w którą stronę pójdą będą kreować negatywną aurę będą przechodzić na złą stronę. Tu na ziemi trwa wojna dobra ze złem wiele razy to słyszałem czytałem. Wyobrażałem sobie że my ludzie to oczywiście ci dobrzy że ci źli albo tu przylecą z kosmosu albo wyjdą z piekła. My wszyscy wtedy złapiemy za broń i będziemy walczyć hehe płytkie myślenie. Ale wojna trwa ale duchowa na aury na emanacje energii byle tych dobrych było więcej.




Komentarze (13)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 30 mar 2021 14:22 | ocena: + 1

magdakowalska48 | Załogant

no niby fajnie ale myslenie w kategoriach dobro zlo to takie ludzkie. tam wyzej nie ma dobra ani zla. to ludzkie koncepty

Nie, 10 sty 2021 12:14 | ocena: + 1

Infoo | Załogant

@John-316
Fajnie piszesz, sprawdź jednak co znaczy słowo bynajmniej, bo stale widzę w komentarzach w necie jego niezrozumienie.
@Kepos
Niestety to sąreligianckie bzdury i jakichś buntach, tak jakby Bóg był dyktatorem na którego dworze stale ktoś przeciw niemu spiskuje, słabe to.
@-relatysta
Słuchanie AC/DC w ogóle nie ma sensu, tak jest to niskie wibracyjnie i straszne muzycznie.

Rozwiń odpowiedzi (3)

Nie, 10 sty 2021 16:11 | ocena: + 1

Kepos | Załogant

@Infoo, To co piszę miałem okazję osobiście poznać.

Nie, 10 sty 2021 19:04 | ocena: + 1

-relatysta | Załogant

@Infoo, Nad interpretujesz mój teks o słuchaniu muzyki. Pewne rzeczy sie słucha cicho (Abbe, Zenka, mantry i takie tam) pewne niemożna słuchać cicho, chociażby z samego szacunku dla woli twórców.
Dźwięk mis/gongów to nie niskie wibracje?
Jedni nie pójdą do pracy bez kawy - czego nie polecam, inni nie ruszą się bez "dobrego kawałka" na dzień dobry.
I niech tak zostanie bez oceniania/kategoryzowania.

Pon, 11 sty 2021 15:06 | brak oceny

John-316 | Załogant

@Infoo, ok, źle użyta partykuła. Powinno być ,,przynajmniej mi", dzięki. Jednak, jeśli o AC/DC chodzi, to bynajmniej nie masz racji. Tutaj zgadzam się z @relatystą. Pozdrawiam i dziękuję za sprostowanie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 11 sty 2021 19:42 | ocena: + 1

Infoo | Załogant

@John-316,
Pewnie tak, może to rzecz gustu? Mnie taka muzyka nigdy nie pasowała, ale rozumiem, że ktoś może mieć inne odczucia. Pozdrawiam serdecznie.

Sob, 9 sty 2021 11:26 | ocena: + 1

John-316 | Załogant

Coś w ten deseń, jak w ,,Misji" Desmarqueta. Może nie identycznie, ale ....ciało astralne odrywa się od fizycznego. Jest lekko i bardzo przyjemnie, nie chcemy wracać. Otaczają nas istoty, byty. Muszę przyznać, że to ,,ma ręce i nogi", tzn. nie te byty, tylko argumenty, które trudno obalić. Średniowieczni kosmici i tak dalej, obce ślady na ziemi. Wszystko zaczyna (bynajmniej mi) układać się w logiczną całość. Zastanawia mnie jeszcze tylko zjawisko demonów itp. jak to wytłumaczyć. Co to za byty? Kiedyś rozmawiałem z osobą (nie była dobrym człowiekiem) o jej przypadku śmierci klinicznej. Jakże inne były doznania jej, od opisanych powyżej. Jak określiła, wyrywała się że szponów, dużego czarnego ptaka. Powróciła do swojego ciała fizycznego po czwartej defibrylacji. Pozdrawiam serdecznie, inaczej patrząc na świat, po lekturze ,,Misji". Nawet AC/DC zacząłem słuchać ciszej.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Sob, 9 sty 2021 14:57 | brak oceny

Kepos | Załogant

@John-316, demony nazwa ogólna, można podzielić na kilka grup, a zasadniczo na dwie. Pierwsza grupa to duchy wyższe, które zbuntowały się Bogu i zostały potępione - jest rzucona na nie udręka i każdy ma miejsce we Wszechświecie. Część z nich korzysta z aur ludzkich. Druga grupa to czarty - duchy stworzone przez Szatana. na które też rzucona jest udręka. Czarty nie mają swojego miejsca i w poszukiwaniu ulgi w cierpieniu opętują ludzi. Część chorób psychicznych i umysłowych idzie w parze z opętaniem.

Sob, 9 sty 2021 21:30 | brak oceny

-relatysta | Załogant

@John-316, Nie zgadzam się totalnie.
Słuchanie AC/DC po cichy niema sensu.

Ostatnio zasypiam i budzę się z refrenem Grety...
https://www.youtube.com/watch?v=sAGNTWmVOAo&ab_channel=GretaVanFleetVEVO

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 10 sty 2021 13:53 | ocena: -1

John-316 | Załogant

@-relatysta, tak jak piszesz, raczej słabo, ale słucham ich od 36 lat i nie wyobrażam sobie nie słuchać. Mój Tata zawsze mówił, że muzyka której słucham, to grzebanie kijem w kupie złomu. Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 10 sty 2021 19:19 | ocena: + 1

-relatysta | Załogant

@John-316, Kieeedyś będąc z małżonką na jakimś kursie, kupiliśmy sobie dwie kasety z jakaś muzyką terapeutyczno/relaksującą. Nawet ta moja mi się podobała; po czasie okazało się że pomyliłem pudełka i słuchałem tą którą wybrała żona - na bóle menstruacyjne i takie tam.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 11 sty 2021 14:58 | ocena: + 2

John-316 | Załogant

@-relatysta, he he, nieźle. Trzeba dać czasami uszom odpocząć. Mój tata miał kiedyś taką kasetę relaksacyjną. Myśmy z bratem sobie ją włączyli po wypaleniu zioła. To była podróż! Pozdrawiam serdecznie.

Pt, 8 sty 2021 11:57 | ocena: + 2

Vrill | Załogant

Słyszałem że chrzest (do którego należało podchodzić z pełną świadomością i 100% pewnością) w swojej pierwotnej wersji był właśnie takim... kontrolowanym poddtopieniem pod czujnym okiem mistrza. Miało ono indukować śmierć kliniczną gdzie łatwiej jest o kontakt z przewodnikiem duchowym.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

20 października: [...] Od rana prace porządkowe w Bazie FN.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 18 paź 2021 03:53 | Witam, Coś dzisiaj 13.10.21 godz ok 17:20 latało w Warszawie nad rondem Radosława. Możliwe że dron ale nie widziałem świateł ani śmigieł, coś w kształcie dysku. Przyjechał tramwaj i musiałem pojechać, nie widziałem co było dalej. Pozdrawiam

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

TAJEMNICZE 'COŚ' NAD EDMONTON (KANADA)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.