Dziś jest:
Sobota, 29 stycznia 2022

"Jeśli nie wierzymy w nic, jeśli nie uznajemy żadnych wartości, wtedy wszystko jest możliwe i nic nie jest istotne. Wszystko może być dobre a zarazem złe." A. Camus

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





OJCIEC POŻEGNAŁ SIĘ ZE MNĄ WE ŚNIE
Śr, 3 lis 2021 11:03 | komentarze: 11 czytany: 2164x

[...] Witajcie, dzisiaj opiszę Wam dwie historie. Obie dotyczą snów. W pierwszym śnie śniło mi się, że mój ojciec spadł z dachu, z bloku, bo naprawiał antenę. Później był pogrzeb i zagrano na nim piosenkę Wilków "Son of the blue sky". Nie był on dobrym ojcem, chociaż mam migawki z dzieciństwa też dobrych chwil. Mój ojciec był alkoholikiem, głęboko mnie zranił w dzieciństwie.

Całe życie nie leczył się, doszła do tego schizofrenia. Po rozwodzie rodziców cierpiałam, byłam przez lata zła na niego, ale dziesięć lat temu ostatecznie w swoim sercu mu wybaczyłam. Wszystko. "Zachowaj piękne wspomnienia" - ten wers przewija się przez tą piosenkę i mimo, że nie było kolorowo, to mam łzy w oczach. Widzę ojca jako młodego zagubionego człowieka, który nie wie co się z nim dzieje, nie rozumie nic i ucieka w alkohol. Po wypiciu jest nerwowy, wręcz agresywny, ale zachowam piękne wspomnienia, jak prosił mnie słowami tej piosenki: https://youtu.be/bix1tb6rVeU.



Drugi sen jest na tyle dziwny, że nie wiem o co w nim chodziło: siedzę z ciotkami i mamą w pokoju, nagle dzwonek do drzwi i pada moje nazwisko. Śmierć przyszła do mnie. Rozmawiałam z Nią o Bogu i różnych takich rzeczach, a ona do mnie: koniec wcieleń. I nie wiem czy to oznacza, że o śmierci wyzwolę się z kręgu wcieleń?

Pozdrawiam całą załogę!

Zapomniałam dodać, że w historii o ojcu, kiedy mi się śniła jego śmierć, to było może gdzieś tak kilka miesięcy temu, a latem dowiedziałam się że naprawdę zmarł. Chciał się ze mną pożegnać tym pięknym utworem. Dopiszcie to do mojej historii o śnie o moim ojcu. Dziękuję!

[dane do wiad. FN]

/opis dotarł do FN 2 listopada 2021/

[...] Opiszę Wam moją historię. Niedawno szwagier rozstał się ze swoją żoną. Była ona postrzegana jako bardzo negatywna osoba. Minęło trochę czasu i zaczęłyśmy pisać na messengerze. W końcu do mnie zadzwoniła. Rozmawiałyśmy 1,5 godziny,po rozmowie byłam tak roztrzęsiona, chociaż nie padły złe słowa od niej do mnie. Dochodziłam do siebie dwa dni, skończyło się na tym, że musiałam zażyć ziołowe tabletki na uspokojenie. Taką złą aurę rozsiewa wokół siebie ta kobieta. Jestem osobą wysoko wrażliwą, więc po takich rozmowach czuję się wyczerpana i roztrzęsiona. Na szczęście minęło mi to i dzisiaj czuję się znakomicie. Teraz wiem jak niektóre osoby mogą źle wpływać na kogoś nawet przez telefon. [...]





Komentarze (11)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Sob, 6 lis 2021 21:19 | brak oceny

ania28261 | Załogant

Pozdrawiam osobę co opisała ten artykuł o ojcu. W życiu trzeba coś przeżyć, aby zrozumieć sens naszego istnienia i wybaczania. Dokładnie rozumiem tą sytuację co pani opisuje. Również mam sny w których widzę i rozmawiam ze zmarłymi. Kiedyś wydawały mi się zwykłymi snami, ale dzięki fundacji i p. k. Jackowskiemu zrozumiałam, że są czym więcej. Są jakimś niewytłumaczalnym przekazem. Sen, który wywarł na mnie bardzo duże wrażenie, że obudziłam się z płaczem i bardzo dziwnym uczuciem był taki widzę tatę siedzi przy stole ze swoim śp. dobrym sąsiadem i pisze list. Ja ten list w tym śnie otrzymuje, wygląda jak rulon i go rozwijam ,są tam czułe słowa, których nigdy nie usłyszałam bardzo wzruszające, dalej widzę szkic mój i mojej siostry jak byłyśmy dziećmi jest to szkic ołówkiem, piękny szkic dalej rozwijam rulon i widzę szkic połówki jabłka i jest napisane Jesteśmy połączeni jak dwie połówki jabłka. Ten sen wywarł na mnie piorunujące wrażenie. Inne sny w ktorych widzę tatę to były takie tuż po śmierci, że chce aby mu kupić piwo bo bardzo chce piwa a inne to, że np.dziś musi pilnować gołębi i siedział gdzieś i je pilnował, a nigdy w życiu nie myślał o zwierzętach, innym razem naprawia samochody a w życiu codziennym był mechanikiem, tak jakby kontynuował swoją prace nawet w zaświatach.

Pt, 5 lis 2021 11:50 | ocena: + 1

Infoo | Załogant

@Kepos
A Ty tak chętnie słuchasz co mówi Paweł i inni? Gdyby św. Rodzina miała podobne podejście nie uszłaby z życiem po sennym ostrzeżeniu by wracać inną drogą w obawie przed Herodem. Religia ma to do siebie, że niestety każe nie zwracać uwagi nie tylko na sny, ale i na logikę. Tylko na to, co nie wiadomo kto kiedyś napisał, inni x razy przepisali, a jeszcze inni wiele stuleci potem nakazali wierzyć pod rygorem zgnicia w piekle i nazwali Pismem Świętym, jakby przeredagowane milion razy literki mogły być święte. Pozdro.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 5 lis 2021 13:07 | ocena: + 1

Kepos | Załogant

@Infoo, w porządku, ale nie wziąłeś pod uwagę dalszej części mojego komentarza - to moje spotkanie z Archaniołem było prawdziwie.
Natomiast to co pisze Paweł Ap. to miałem haczyk na księdza, który w kazaniu powiedział, że jednemu człowiekowi śnił się zmarły, który mówił, żeby dać za niego na Mszę Św.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 5 lis 2021 13:38 | ocena: + 1

Infoo | Załogant

@Kepos,
A czy mógłbyś opisać to swoje spotkanie? Czy to było gdy byłeś pod wpływem jakichś środków? Na czym ono polegało? Szukałeś kontaktu czy to było samoistne? Napisz o tym, co?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 5 lis 2021 14:16 | ocena: + 1

Kepos | Załogant

@Infoo, chyba jesteś nowy, ja opisuję te sprawy już od ponad 10 lat.
Ale odpowiem - wpadłem w pułapkę u ludzi zajmujących się profesjonalnie okultyzmem i spirytyzmem. W pewnym momencie jak mnie przycisnęli pojawiło się we mnie natchnienie, w którym znałem kilka języków. Wcześniej wypowiedziałem słowa, których nigdy nie zapomnę - "panie Jezu daj mi siłę, abym mógł wytrwać idąc po cierniach, które rzucają mi pod nogi ludzie". Potem ta istota zaczęła przeze mnie odpowiadać na pytania zadawane mi przez okultystów. Stąd część mojej wiedzy. Byłem święcie przekonany, że był to Duch Św. , ale spirytystom to nie wystarczyło i dorwali Anioła, który powiedział, że był to Archanioł. Osoba prowadząca przedstawiła się, że jest Następcą Namiestnika Lucyfera Wszechczasów na Ziemi. Potem torturowano mnie w strasznych męczarniach.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 5 lis 2021 19:25 | brak oceny

Infoo | Załogant

@Kepos,
Dziękuję. Taki całkiem nowy to tu nie jestem, ale jakoś nie pamiętam Twoich wpisów (komentarze doraźne jak najbardziej). Czy mógłbyś podać linki gdzie opisałeś swoje jakże ciekawe perypetie? Z największą uwagą to przeczytam. Jak wyglądały te tortury? Domyślam się, że odbywało się to w sferze niematerialnej. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 6 lis 2021 11:43 | brak oceny

Kepos | Załogant

@Infoo, piszę w różnych serwisach w wątkach do tematów i tam gdzie jest taka możliwość.
Osoba prowadząca seanse torturowała mnie mocą wywołaną z płomienia lampki, która stała na stole, a obok niej tablica Quija ze spodkiem z namalowaną strzałką. Podchodziła do mnie z tyłu ze złożonymi poziomo dłońmi, rozchylała je przy mojej głowie, a z dłoni wydobywał się język ognia. W głowie czułem potworny prąd przemienny oraz ogień. Beczałem w konwulsjach, aż na mnie wychodził zimny pot. Używała również krótkiego bata, po uderzeniu którym przeszywał mnie potworny prąd elektryczny.
Potem jak osoba prowadząca została przeze mnie wyeliminowana (z pomocą Anioła), więziennymi metodami torturował mnie jej mąż z drugą osobą i to wtedy przeżyłem śmierć kliniczną.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 6 lis 2021 15:58 | brak oceny

Infoo | Załogant

@Kepos,
Od tabliczki ouija należy trzymać się z daleka i niejedna osoba to powie. Dzięki za krótki opis, odniosłem wrażenie, że jednak nie bardzo chcesz podzielić się całością swojej historii. Byłoby to megaciekawe i pouczające dla innych. Myślałem, że tu na Nautilusie lub gdzieś indziej opisałeś całość - jak to się zaczęło, dlaczego zapoczątkowałeś takie eksperymenty, jaki jest efekt końcowy. Krótko mówiąc ujęcie całościowe z kontekstami mogącymi być ujawnionymi bez naruszania Twojej prywatności. Czy jest to gdzieś opublikowane? Jeśli nie, nie pokusiłbyś się o to? Raczej nie tylko ja byłbym chętny to przeczytać. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 7 lis 2021 13:03 | brak oceny

Kepos | Załogant

@Infoo, pewnych rzeczy, jak mnie torturowano, nie opiszę bo byłoby to dla mnie olbrzymim upokorzeniem. W czasie tortur, jak robiły to duchy potępione za pośrednictwem ludzi, słyszałem płacz i głosy mojego Anioła Stróża. Duchy potępione otworzyły bezboleśnie moją czaszkę i jeden z nich pokazywał reszcie części składowe mózgu i objaśniał do czego służą. Odłączali mi członki ciała (rękę), a krew nie leciała, i z powrotem złączali. Potworny udar odczuwałem wtedy gdy odłączyli mi głowę, i cała moja Dusza znalazła się w głowie, i kopali moją głowę od jednego do drugiego.

Czw, 4 lis 2021 11:28 | brak oceny

Kepos | Załogant

Paweł Apostoł pisze w jednym ze swoich listów - "nie zważajmy na to co śnimy". Natomiast moja wiedza słowami Archanioła brzmi - " treści snów są ściśle związane z przyszłością tego człowieka, któremu się śni".

Czw, 4 lis 2021 11:26 | brak oceny

lukasz... | Załogant

"Nic NIE WCHODZI z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz CO WYCHODZI z człowieka, to czyni człowieka nieczystym."

PS.

Spotkałem się niedawno z taką definicją "cierpienia"

Otóż cierpienie to oczekiwanie od świata* rzeczy, a których ten świat nie może Ci dać.

*od świata, albo od samego siebie albo od innych osób

PPS.

Pochodzę samemu z takiej biologicznej rodziny a o której w zasadzie robi się reportaże w telewizji, jak np. te w programie "Uwaga" - Ci ludzie tak bardzo cierpią i w związku z tym tak bardzo potrafią krzywdzić innych...

Jednakże kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem...

Niemniej jednak w ostatecznym rozrachunku Ci co krzywdzą to, de facto, krzywdzą, przede wszystkim, samych siebie - bowiem wszystko co czynią i tak długo jak to czynią sprawia jedynie, że bedzie im coraz to trudniej zaakceptować samych siebie.

A niestety bez zaakceptowania siebie trudno jest sobie wybaczyć - a wybaczanie z kolei jest warunkiem koniecznym do spełnienia aby nasza wędrówka dusz mogła "zdrowo" się kręcić dalej.

PPPS.

Skrajności w moim życiu są naprawdę przeolbrzymie - jednakże czasem mam przy tym wrażenie, że wybrałem taką inkarnację jak najbardziej świadomie...

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN, 26 stycznia: [...] Od lipca 2020 roku rozpoczęła  się I część Apokalipsy. Kościół Katolicki na świecie będzie pomału wygasał. Duch Święty będzie działał na niektórych fałszywych kapłanów, żeby ich ośmieszyć. Przekonacie się o tym w najbliższym czasie. Jest to spowodowane złym postępowaniem duchownych. Za kilka lat duchowni będą mordowani na wielka skalę. Niezależnie czy są osobami prawymi czy fałszywymi. Często wychodzę z ciała i widzę wielki haos. Proszę przygotować...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 10 sty 2022 04:17 | Witam 19:30 Szydłowiec koło Radomia zauważyłem koło 10 obiektow które skupiały sie koło księżyca poźniej 3 z nich poruszały sie w kwadratach tak jakby skanowały obszary podczas gdy inne obiekty zastygły w miejscu udajac gwiazdy,gdy te 3 obiekty skonczyły wszystkie na raz kierowały się razem na Radom,cała obserwacja trwała ponad 30 min

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 23 stycznia 2022 | Śmierć Lecha Chacińskiego zamyka ważną epokę w dziejach badania UFO w Polsce, także Fundacji Nautilus. To był człowiek, na którym zawsze mogłem polegać. Nie bał się zabierać głosu w sprawie tego, co przeżył. Wiadomość o jego odejściu przyjąłem ze smutkiem. Zrozumiałem, że pustki powstałej po jego odejściu nie da się niczym wypełnić.

czytaj dalej

FILM FN

Piosenka ta nosi tytuł ナニヤドヤラ co wymawia się Na-Ni-Ja-Do-Ja-Ra. Sylaby odpowiadają japońskim znakom fonetycznego alfabetu zwanego “katakana”. Na-Ni-Ja znaczy “jestem synem TJehooby”

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.