Dziś jest:
Wtorek, 20 października 2020

"Człowiek tylko z samym sobą jest w zupełnej harmonii" A. Schopenhauer

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Pechowe mieszkanie, atak nocnej zmory i samobójstwo.
Nie, 5 cze 2016 11:28 | komentarze: brak czytany: 1787x

[XXI PIĘTRO] To może ja opiszę moją historię... To było w okolicach 2006 roku - studiowałem filologię. Mieszkałem z kolegą w wynajętym pokoju w Nowej Hucie i słuchałem dużo "ciężkiej" muzyki. Ze względu na temat pracy magisterskiej czytałem wcześniej trochę o okultyzmie - chodziło o to, żeby ogólnie orientować się i później nie "chlapnąć" jakiegoś głupstwa przy obronie pracy.

Otóż pewnego późnego wieczoru zimą w okolicy Bożego Narodzenia słuchałem płyty (to pamiętam bardzo dobrze): My Dying Bride - Turn loose the swans i zasnąłem. W środku nocy przeżyłem przerażający paraliż senny. Do mojego pokoju prowadziły przeszklone drzwi, przez które weszła czarna kobieca postać. Pamiętam, że czułem jak się zbliża do mnie, a ja nie byłem w stanie się poruszyć. Miałem świadomość, że bardzo źle się to skończy. Próbowałem się wyrwać z tego stanu zanim "to" będzie przy mnie. Zacząłem się wtedy modlić w myślach -i szczękać zębami (tylko ustami mogłem poruszać). Po chwili jakoś się chyba oswobodziłem. Pamiętam, że później przez całą noc nie zgasiłem światła (choć raczej lękliwy nie jestem). Zdałem sobie sprawę, że leżałem na plecach.

Jak się okazało, historia miała (przynajmniej mnie się tak wydaje) jeszcze bardziej przerażający finał... Kilka dni później wyjechałem do domu rodziców. Mój współlokator, którego znałem od dzieciństwa, również wyjechał do siebie. W następną niedzielę rano do domu moich rodziców przyszedł jego ojciec i poinformował nas, że P. popełnił samobójstwo. Nie będę pisał co przeżywała jego rodzina... Ja po tym zdarzeniu postanowiłem się wyprowadzić z tego wynajmowanego mieszkania. Jak dowiedziałem się później, matka mojego kolegi znalazła w jego pokoju kilka książek o bezsenności.

Właściciel, od którego wynajmowałem pokój, mówił że mieszkała tam jego niedawno zmarła krewna.
Być może ma to jakiś związek z całym tym zdarzeniem. Być może muzyka pomogła się na coś "otworzyć" - tak sobie sam tłumaczę to zdarzenie. Być może śmierć kolegi nie była również przypadkowa. Nie słucham już takich płyt od tamtego czasu. Nie chcę się "otwierać". Do dziś czuję przerażenie gdy myślę o tym wszystkim. Do dziś miewam okresy obniżonego nastroju i czasami czuję, że prześladuje mnie bardziej niż przypadkowy pech - więc ślad pozostał i we mnie.
Zdaję sobie sprawę, że może to wszystko wydawać się niedorzeczne, ale to zdarzyło się naprawdę.

Pozdrawiam.
M.




Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

'Wojsko... dużo wojska na ulicach, bardzo dużo... to będzie lada chwila' - mówił w rozmowie z pokładem okrętu Nautilus jasnowidz Krzysztof Jackowski. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 18 paź 2020 09:32 | Mieszkaniec miejscowości Świebodzin (województwo lubuskie) przysłał informację, że 17 października 2020 roku ok. godz. 23.15 wyszedł na papierosa przed swój dom (mieszka w domu jednorodzinnym). Ok. godz. 23.00 jego uwagę zwrócił dziwny, ciemny kształt, który przemieszczał się nad polem na wysokości ok. 10-12 metrów. Była całkowita cisza, obiekt nie był ani helikopterem, ani dronem. Jego wielkość świadek ocenia na 'rozmiary małego samochodu ciężarowego', czyli długość obiektu wynosiła ok. 8 metrów...

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD ŁODZIĄ - dwie relacje świadków, którzy obserwowali UFO w kształcie dysków w latach 70-tych

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.