Dziś jest:
Sobota, 24 października 2020

Musisz powiedzieć światu, że nie chcemy was skrzywdzić. Wasz świat potrzebuje pomocy. Pomożemy wam w przyszłości, zanim będzie za późno. Jeszcze nie jesteście gotowi, aby to zrozumieć. Wkrótce znowu wrócimy.
/fragment przesłania obcych istot z incydentu z UFO nad rzeką Pascagoula, 1 października 1973 r./

Komentarze: 26
Wyświetleń: 3666x | Ocen: 14

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 26 wrz 2020 09:13   
Autor: FN, źródło: kathmandupost.com   

MAŁY BUDDA – NOWE INFORMACJE O CHŁOPCU MEDYTUJĄCYM W NEPALU

Zmienił wygląd, nadal medytuje, ale musi ukrywać się przed policją. Ram Bahadur Bomjon znowu trafił do mediów w Indiach, ale tym razem jako oskarżony o nadużycia seksualne.




Postać medytującego chłopca w Nepalu kilka lat temu była stałym elementem wiadomości w naszym serwisie. Pisaliśmy o tym, jak medytuje i jak jego osoba staje się coraz bardziej sławna na świecie. Opis jego działalności trafił także do Wikipedii

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ram_Bahadur_Bomjon





Urodzony w wiosce Ratnapuri w dystrykcie Bara w Nepalu Ram Bahadur Bomdzian udał się w 2005 roku na pielgrzymkę do Lumbini – miejsca narodzin Buddy. Ta wizyta sprawiła, że odkrył w sobie pragnienie medytacji, którą rozpoczął pod ogromnym drzewem.




Potajemnie opuścił dom rodzinny 16 maja 2005 roku i w okolicznym jarze znalazł drzewo, pod którym rozpoczął medytację. Według świadków chłopiec prosił, aby go nie dotykać, gdyż grozi to poważnymi komplikacjami i wydłuży medytację z 6 do 20 lat. Wkrótce Palden Dordże wyruszył w poszukiwaniu spokojnego miejsca do medytacji i zatrzymał się w pobliskim lesie pod drzewem figowym. Mieszkańcy wsi zbudowali dla niego ogrodzenie i zaczęli pilnować, by nikt mu nie przeszkadzał. Mały Nepalczyk nieruchomo medytował przez wiele miesięcy.



W 75 dniu medytacji Palden Dordże kazał się do siebie zwracać: Om Namo Guru Budda Gyani (pol. Pokłon Mistrzowi, który poznał Buddę). Od tego czasu zaczęły się dziać wokół chłopca niewytłumaczalne zjawiska, które niektórzy uznają za nadnaturalne moce sidhi. Przypisuje się mu spełnienie prośby mieszkańców o sprowadzenie deszczu na obszar dotknięty suszą, przeżycie ukąszenie węża, a nawet przyczynienie do uleczenia młodej dziewczyny, która w jego obecności odzyskała głos. W 2008 roku w miejscu tym, dla upamiętnienia owych wydarzeń, zbudowano stupę.




Niektórzy w swym uwielbieniu zaczęli Rama Bahadura Bomdziana nazywać Buddą, jednak poprosił ich o to, aby go tak nie nazywać, gdyż musi kontynuować medytację. Dziewięcioosobowy komitet rządowy pod kierunkiem lamy Gunjamana przybył na miejsce, aby zbadać fenomen chłopca. Był on obserwowany przez 48 godzin, jednak mogli oni zbliżyć się na odległość niespełna 3 metrów. Wszyscy pielgrzymi przybywający do tego miejsca mogli się zbliżyć jedynie na odległość 50 metrów. W nocy towarzysze 20-latka zasłaniali go kurtyną, przez co lekarze nie mogli potwierdzić jego breatharianizmu (żywienia się jedynie światłem, bez spożywania pokarmów).

Był wielokrotnie kontrolowany przez sceptycznych dziennikarzy z zachodu. Ekipa telewizyjna Discovery Channel, która w tym czasie uzyskała zgodę na bezustanne filmowanie chłopca przez okres 96 godzin zarejestrowała materiał pod tytułem "Chłopiec o Boskich Mocach", z którego wynika, że w tym czasie pozostawał on w bezruchu, a tym samym nie wykonywał czynności życiowych takich jak odżywianie czy wydalanie.




Opowiadając o tych doświadczeniach po zakończeniu sześcioletniej medytacji, Palden Dordże wspomina:

- Dzięki pamięci poprzednich medytacji, zaczynając od siódmej czakry i sięgając Brahma Czakry, splamienia (kleśa) i złudzenia (Mara) zostały zniszczone, niewidzialna wiązka światła przeniknęła ciało, w tym stanie, będąc jednością z wodą, powietrzem, niebem, ziemią i słońcem, byłem w stanie uzyskać pożywienie poprzez medytację. Wówczas funkcje ciała zwolniły i byłem w stanie hibernować.(…) całe ciało było ograniczone i nie było w stanie doświadczać głodu, gorąca czy zimna. Cały świat powątpiewał w moją skoncentrowaną praktykę oczyszczającą (tapasya czarya). Ta moja dzienna rutyna była ciężka do zaakceptowania przez świat. Nawet dziś widzę wielu sceptyków…




Palden Dordże, etapasvi.com

Sytuacja stawała się trudna do opanowania, toteż Palden Dordże zmuszony był opuścić miejsce swej medytacji. Powiedział wtedy, że nie ma spokoju i, że powróci za 6 lat. Z jego własnych wspomnień wynika, że udał się wtedy w głąb dżungli, w miejsce gdzie żyją tygrysy, jak również medytował wewnątrz jaskini.

24 lipca 2010 roku miał miejsce incydent, podczas którego grupa 17 miejscowych osób usiłowała zakłócić jego medytację. Zaczęli oni naśmiewać się z medytującego i próbowali się z nim mocować. Wówczas odepchnął kilku z nich i zażądał przeprosin. Jednak ludzie ci najwyraźniej poczuli się urażeni, gdyż zgłosili na policji pobicie. Przybyłym na miejsce policjantom Palden Dordże wyjaśnił, że ludzie ci kłamią i zostali jedynie kilka razy klepnięci i powstrzymani przez złem. Powiedział również, że nic złego się nie stało, a mógł użyć swych mocy, gdyby próbowali brać odwet i wówczas komuś mogłaby stać się krzywda




Przyjaciele przygotowali dla niego podziemny bunkier, gdzie mógł w spokoju kontynuować swoje postanowienie.
Pierwsze publiczne przemówienie

2 sierpnia 2007 roku w dżungli komitet jego zwolenników zorganizował pierwsze publiczne wystąpienie Paldena Dordże, które transmitowane było przez media. Wystąpił on wtedy z "przesłaniem pokoju dla naszego dzisiejszego świata".

  -   Morderstwo, przemoc, chciwość, gniew i pokusy uczyniły ten ludzki świat rozpaczliwym miejscem. Straszliwa burza spadła na ludzki świat i prowadzi ten świat ku zniszczeniu. Jest tylko jeden sposób aby uratować ten świat, to jest poprzez Dharmę. Jeśli nie pójdzie się drogą prawości Dharmy, ten rozpaczliwy świat z pewnością zostanie zniszczony. Dlatego podążajcie ścieżką Dharmy (duchowej praktyki)i nieście tę nowinę wśród ludzi. Nigdy nie stawiajcie przeszkód złości i niewiary na drodze misji mej medytacji. Ja tylko wskazuję drogę; musicie ją odszukać na własną rękę. Kim będę, co uczynię, najbliższe dni pokażą. Ludzkie zbawienie, zbawienie wszystkich żywych istot i pokój na świecie są moim celem i moją ścieżką. Namo Buddha sangaya, Namo Buddha sangaya, namo sangaya.

Palden Dordże, dharmasangha.info
Kazanie Gadhi Mai

 



30 Października 2009 roku, w okręgu Bara, przed zbliżającym się festiwalem Gadhi Mai, podczas którego mają miejsce masowe ofiary ze zwierząt, Palden Dordże wygłosił przemówienie, sprzeciwiając się temu zwyczajowi.

  -  Aby uwolnić niewinne istoty od krzywdy, pragnę zaapelować do wszystkich religii. Dla dobra wszystkich niewinnych, czujących istot, w świątyni Gadhi Mai… niewinnych zwierząt… niewinnych istot w naszych wsiach i domach… niech to się nie wydarza… niech znikną wszystkie przeszkody religijne, niech krzywda się nie dzieje. Niech wszystkie istoty będą szczęśliwe.(…) Niewinna istota nie powinna być pozbawiana szczęśliwego życia i wbrew jej woli składana w ofierze, aby przez jej śmierć ludzie mogli żyć w dostatku. Czyż można być tak egoistycznym? Ludzkość utraciła moc okazywania litości, miłości i współczucia (Mai Maitreya). Więc ludzie mordują niewinne istoty? Dlaczego tak czynią? My, ludzie, aby zadośćuczynić naszemu grzesznemu egoizmowi, ranimy czujące istoty. Dla spełnienia własnych pragnień tylko dobre, stare, etyczne praktyki mogą być stosowane.

Palden Dordże, etapasvi.com

Grupa jego zwolenników, wraz z aktywistami na rzecz praw zwierząt zorganizowała pokojową manifestację na ulicach Katmandu potępiającą okrutne praktyki religijne.


8 Zasad Moralnych dla świata

8 października 2010 roku w miejscu swej medytacji Palden Dordże – teraz zwany Dharma Sangha – przekazał światu swoje 8 Zasad Moralnych, które – jak twierdzi – otrzymał od Buddów:




    Dla światowego pokoju i z korzyścią dla wszystkich czujących istot, przekazuję światu to przesłanie pokoju z nową mądrością i nową metodą. (…) Mądrość, którą otrzymałem od Buddów, to Bodhi Shrawan Dharma, którą usłyszałem i zrozumiałem od samych Buddów i krocząc ścieżkami mądrości, będę nauczać tej mądrości zgodnie z potrzebami i umiejętnością zrozumienia praktykujących.

Dharma Sangha, 8 Zasad Moralnych dla świata

Wspomniane zasady brzmią następująco:

    Świat powinien unikać dyskryminacji innych istot ludzkich pod względem kasty, religii, płci, koloru skóry etc.
   

Świat powinien szanować religie innych i powinien bezwzględnie unikać porównywania własnej religii z religią innych jako gorszej czy lepszej.
   

Świat nie powinien stosować się do religijnych czy niereligijnych zasad doktrynalnych, które są szkodliwe czy dyskryminujące pod względem kasty, religii, płci, społeczeństwa, sławy, dochodów etc.
   

Świat powinien unikać dzielenia narodów poprzez etykietowanie ich jako przyjaciół lub wrogów.
   

Świat powinien unikać wykonywania negatywnych działań i akcji, które są nieludzkie i nikczemne.
   

Świat powinien zaprzestać przesadzania (np. udawania, że osiągnęło się oświecenie czy inne urzeczywistnienie, które nie zostały osiągnięte) czy też poniżania (przez ignorancję czy zazdrość, umniejszania wartości osoby lub rzeczy).
   

Świat powinien stosować trzy praktyczne zasady: dyscyplinę, koncentrację i mądrość, jak również poświęcać swe życie na służbę dla społeczeństwa i narodu.
   

Świat powinien dążyć do osiągnięcia doskonałego Oświecenia dla pożytku wszystkich czujących istot.

    Chciałbym przekazać światu aby praktykował 8 zasad moralnych. Praktykujcie wszystkie te zasady i rozprzestrzeniajcie czystą Dharmę i pokój na świecie.

Dharma Sangha, etapasvi.com




Niezwykłe, jak bardzo te osiem zasad jest bliskich filozofii okrętu Nautilus. Przez dłuższy czas nie mieliśmy żadnych informacji o tym, co się dzieje z „małym Buddą”. Dopiero e-mail od naszego czytelnika pokazał najnowszą publikację na jego temat.

From: […]
Sent: Thursday, September 3, 2020 10:12 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Mały Budda

Droga Redakcjo,

zdecydowałem się do Was napisać, bo natknąłem się na smutną wiadomość. Pamiętacir chłopca z długimi włosami medytującego po drzewem? Nazywano go „nowym buddą” i wiele osób wiązało z nim duże nadzieje.
Otóż okazało się, że dorósł i podobno założył własną sektę. Jest ścigany za napaści seksualne i fizyczne na swoich uczniów.

https://kathmandupost.com/2/2020/02/07/sarlahi-court-issues-warrant-against-buddha-boy-but-police-fail-to-track-him-down

Jakoś mnie to dotknęło, więc postanowiłem się tym podzielić.


Serdeczności,
[…]





Z publikacji wynika, że został wydany nakaz sądowy o zatrzymanie „małego Buddy”, ale policji nie udało się go schwytać.  Policja dystryktu Sindhuli dokonała nawet nalotu na jego aśram, ale Bomjan nie został znaleziony.  Nalot miał miejsce dzień po tym, jak Sąd Okręgowy Sarlahi wydał nakaz aresztowania w związku z oskarżeniem o przemoc seksualną.

„Nie mogliśmy znaleźć Bomjana w jego aśramie” - powiedział zastępca nadinspektora Shyam Bahadur KC, rzecznik policji okręgu Sindhuli. Jednak policja aresztowała Gyana Bahadura Bomjana, jednego z jego uczniów.
Sundar Ghising, przewodniczący okręgu Bodhi Shrawan Dharma Sangh, organizacji pozarządowej założonej przez Bomjana, potwierdził, że Gyan Bahadur Bomjan został aresztowany w biurze sangha w oddziale 8 gminy Kamalamai.
Według miejscowych, grupa z sangh obserwuje aśram i wpuszcza do niego tylko zwolenników Bomjana i jego członków. Sharmila Tamang, mieszkaniec Silame, powiedział: „Aśram został ogrodzony, a zwiedzanie jest dozwolone tylko wtedy, gdy sangh na to pozwala. ”

Policja postanowiła kontynuować poszukiwania. „Poszukiwania Bomjana będą trwały, dopóki nie zostanie znaleziony” - powiedział jeden z przedstawicieli policji. Według niego Bomjan został oskarżony o udział w zniknięciu pięciu jego wyznawców, wykorzystywaniu seksualnym młodych zwolenniczek ruchu i przemocy wobec przeciwników.
Bomjan, który zaczął mieszkać w Paire w Kamalamai w 2017 roku, później zbudował aszram o powierzchni ponad 42 bigh (284450,8 m2), z których większość mieści się w lesie Chanadevi Community Forest.

Byli zwolennicy „Małego Buddy” mieli go oskarżyć o wykorzystywanie seksualne i zadawanie poważnych obrażeń ciała jego wyznawcom. Bomjan rzekomo wykorzystał swoją moc, wpływy i bliskich pomocników, aby im grozić i próbować uciszyć. W 2012 roku wyznawcy Bomjana rzekomo przetrzymywali dwie kobiety jako zakładniczki, w tym jedną ze Słowacji, przez trzy miesiące.
Jednak Chhatra Ghising, główny członek grupy sympatyków „Małego Buddy” powiedział, że wszystkie oskarżenia przeciwko Bomjanowi były bezpodstawne.


OD FN
Bardzo ciekawe wiadomości. Nie sposób na odległość wielu tysięcy kilometrów od Nepalu określić, jak było naprawdę i czy ten niezwykły bez dwóch zdań człowiek (przedstawiający tak fantastycznie słuszne duchowe tezy) dopuszczał się tak urągających godności czynów, jak ataki seksualne.

Radzimy... zachować wstrzemięźliwość w ocenach, gdyż znamy podobną naturę ataków na podobnych jak on ludzi. Celują w tym zwłaszcza grupy chrześcijańskie o naturze protestanckiej, które oburzone słowami głoszonymi przez taką osobę (poddającymi w wątpliwość ich dogmaty wiary) wprowadzali swoich aktywistów w pobliże takich osób, a następnie było wielkie i widowiskowe „odchodzenie i porzucanie tej niebezpiecznej sekty” i oczywiście w mediach ukazywały się artykuły, jak to byli wyznawcy przejrzeli na oczy i oczywiście „były próby molestowania”.

Ten cały teatr był kilka razy przerabiamy z Sai Babą, ale także w podobny sposób uroku prowokacji ze strony chrześcijańskich fanatyków miał okazji zasmakować słynny kontaktowiec z UFO Billy Meier. O wszystkich podrzuconych zdjęciach, modelach, filmach itp. opowiedział nam bardzo szczegółowo Michael Horn z theyfly.com

Warto o tych historiach napisać oddzielny tekst, ale teraz spróbujemy naszymi kanałami ustalić, co naprawdę dzieje się z „Małym Buddą”. Jak będziemy mieli jakiekolwiek nowe informacje oczywiście zaprezentujemy je w serwisie.

Komentarze: 26
Wyświetleń: 3666x | Ocen: 14

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 26 wrz 2020 09:13   
Autor: FN, źródło: kathmandupost.com   


Komentarze (26)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pon, 12 paź 2020 10:29 | ocena: -1

sidhartha | Załogant

medytujący np.mnisi tybetańscy, to lenie śmierdzące.nie chce sie pracować to się opierniczają siedząc.więcej pożytku z uczciwej pracy nawet jeśli jest ciężka.

Czw, 1 paź 2020 06:41 | brak oceny

sidhartha | Załogant

albo jest oszustem albo faktycznie Buddą :)
ale z maitreyą ma niewiele wspólnego ;)

Pon, 28 wrz 2020 13:24 | ocena: + 2

-relatysta | Załogant

W zasadzie wszystkie osiem "Zasad Moralnych" dla świata jest "normalnych" i do przyjęcia. Co prawda powtarzają się i częściowo wykluczają ale co tam.
Cywilizowany świat nie może tolerować czy nawet promować, religii które nawołują do nietolerancji i zabijania niewiernych; okaleczania w celach rytualnych i takich tam lokalnych barbarzyństw.
W związku z tym że żaden ruch religijny nie ma zamiaru zmienić swych historycznych dogmatów, uważam że żadna religia nie zasługuje na jej promowanie.
Z reinkarnacją, na stronach FN jest podobnie, "wszyscy" tu piszący wiemy że jest coś na rzeczy ale co i jak - czyli szczegóły.
W przedostatnim NŚ były artykuły o "wdrukowywaniu" pamięci tych samych osób, o pamięci nabytej/urojonej i takich tam różnych przypadkach.
Moje ulubione pola morficzne tłumaczą mi trochę te sprawy ale niewystarczająco. Subtelne energie trzeba badać, dociekać, drążyć...
Sama wiara to za mało, to nic nie wyjaśnia i nie przybliża nas do praktycznego poznania/wykorzystania.
Zbierać i opisywać jak najbardziej, ale przede wszystkim analizować i dyskutować.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pon, 28 wrz 2020 15:00 | ocena: -1

Kepos | Załogant

@-relatysta, ja zapoznałem wymiary duchowe "na żywca" (na sobie bezpośrednio), ale czy ktoś mi wierzy ?

Czw, 1 paź 2020 09:08 | ocena: + 3

George | Załogant

@-relatysta, Budda stwierdził w jednej ze swoich mów, że głupcem jest ten kto wierzy jego słowom. Jego nauki należy zapamiętać, kontemplować, dociekać i na bazie własnego, wewnętrznego zrozumienia w życiu codziennym praktykować. Z tego właśnie powodu buddyzm umyka definicji wiary. Jest zbiorem nauk i metod bez zakazów i nakazów.

Pon, 28 wrz 2020 13:14 | ocena: -2

arturu | Załogant

Przeważnie jest tak, że jak ktoś nic nie jadł parę dni, to potem jak nikt nie widzi, musi oszamać przynajmniej dwie golonki ;) Od tego raczej nie ma odstępstw.

Nie, 27 wrz 2020 17:04 | ocena: + 3

rafalJG | Załogant

Sceptycznie podchodzę do wszelkich utytych guru żyjących się rzekomo energią słoneczną i przekazujących ludzkości message od Buddów, Bozi czy aniołów. Prawdziwy nauczyciele nie jeżdżą Rolls Royceami tylko czasem los stawia ich skromnie na naszej drodze.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pon, 28 wrz 2020 07:13 | brak oceny

-relatysta | Załogant

@rafalJG, Masz rację, ale nie do końca.
Taki Osho Rajneesh dostał od swych wyznawców/uczniów w ramach uznania/wdzięczności, piętnaście Rolls Royców i poruszał się nimi; twierdząc że lepiej nimi jeździć niż zamęczać osiołka.
Niestety establishment amerykański ze strachu go otruł.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 28 wrz 2020 08:59 | ocena: -1

rafalJG | Załogant

@-relatysta, Osho Rajneesh łapie się u mnie do grupy fałszywych guru. W duchowych tematach zasada jest prosta: poznasz drzewo po owocach. Jak owoc zgniły i śmierdzący to i guru wewnątrz jest taki. Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 28 wrz 2020 10:52 | ocena: + 2

-relatysta | Załogant

@rafalJG,Ciekawe określenie - fałszywy.
Prawdy Ty masz szukać, najlepiej w sobie, w swojej drodze.
Budda powiedział - nie wierzcie mi...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 28 wrz 2020 13:40 | ocena: + 1

rafalJG | Załogant

@-relatysta, Każdy guru głosi co innego, co świadczy o tym, że to wszystko wymysły. Czytałem Rajneesha jeszcze w wersji powielaczowej, w czasach, gdy to było słabo legalne w Polsce. Buddyzm też trochę znam - praktykowałem kilka lat ZEN. Większość nauczycieli duchowych nie jest w stanie zmienić swoich uczniów. Dalej żyją, jak żyli. Nie są bardziej uczciwi, nie stają się lepszymi ojcami, matkami. Potrafią zrobić efektowną asanę albo nie jedzą mięsa. Ot i cała duchowość :)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 28 wrz 2020 19:58 | ocena: + 1

-relatysta | Załogant

@rafalJG, Troszkę szkoda że nic dobrego z nauk Osho dla siebie nie wyciągnąłeś.
Mnie On i reszta "nauczycieli duchowych" jak piszesz, nauczyła wiele - oczywiście nie tego co oni sami by chcieli. Każdy jakąś cegiełkę do mego życia dołożył.
Najbardziej zapamiętałem Jego właśnie:
"Wszystkie religie opierają się na wierze, że istnieje życie po śmierci i należy poświęcić obecne dla przyszłego. Twierdzę, że trzeba poświęcić przyszłe dla obecnego, bo to jest wszystko, co masz: tu-i-teraz. (...) Jestem przeciwny wszystkim religiom, gdyż żadna z nich nie jest prawdziwą religią. Gdyby były prawdziwymi religiami, istniałaby tylko jedna religia. Religijne doświadczenie jest prawdą i gdy ją odkryjesz, zrozumiesz, że ona nie jest chrześcijańska, mahometańska czy buddyjska: ona istnieje poza czasem i przestrzenią, jest niematerialna."
http://osho.5v.pl/

Czw, 1 paź 2020 09:16 | ocena: + 2

George | Załogant

@rafalJG, W zasadzie masz rację, bo dziś z wieloma mistrzami jest tak, jak z uzdrowicielami. Pod warunkiem nieużywania zwrotu "wszystkich".
Sugeruję wycieczkę do Kathmandu i wizytę w którymkolwiek z klasztorów buddyjskich. Bardzo mili ludzie, chętnie odpowiadają na pytania bez nagabywania. Ja tak zrobiłem i nie mam już żadnych wątpliwości.
Nie można wszystkich pakować do jednego wora. Faktem jest, że żaden budda nie każe się tytułować buddą. A sztuka panowania nad ciałem nie jest żadnym dowodem doskonałości. Poza tym cytowanie cudzych przykazań nie jest żadnym dowodem na przekazy.

Nie, 27 wrz 2020 13:34 | ocena: + 1

vladimir_putin | Załogant

Czyli nie dość, że nierób, to jeszcze degenerat.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 7 paź 2020 07:17 | brak oceny

sidhartha | Załogant

@vladimir_putin, potwierdzam ;)
lepiej żeby zajął się robotą.

Nie, 27 wrz 2020 07:23 | ocena: + 7

karol.fraczek@op.pl | Załogant

Ja bym mu do końca nie ufała ktoś kto każe nazywać siebie "Om Namo Guru Budda Gyani (pol. Pokłon Mistrzowi, który poznał Buddę)" pozbawiony jest skromności i pokory. Ponadto jeśli jest tak silny i nie musi jeść , to po co mu ta cała świata ludzi (wyznawców)? mówi o równości religii i ludzi, a sam tworzy nową religię i sektę. Pogubił się szkoda, z Sai Babą było podobnie. Oni przyszli aby głosić prawdę jak Jezus i nie powinni zostawać w jednym miejscu tylko wędrować. Takie jest mije zdanie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 27 wrz 2020 09:57 | ocena: + 3

George | Załogant

@karol.fraczek@op.pl, Bardzo słuszna uwaga.

Nie, 27 wrz 2020 06:38 | ocena: + 2

infinity_ | Załogant

Sprawa przemocy wobec uczniów ciągnie się od wielu lat, pewnie są jeszcze filmy na youtube dziewczyny z czech czy słowacji która opowiada swoją historię.
Ale faktycznie trzeba być ostrożnym z oskarżeniami. On mocny nacisk od lat kładzie na ekologię i ochronę pobliskich lasów i zwierząt, więc na pewno ma tam przeciw sobie i ich własną mafię futerkową i mafię tartakowo jankoszyszkową która zrobi wszystko żeby go zniszczyć jak to robiono i robi się w też w wolsce z obrońcami Życia ( Życia czyli Boga jak kto woli) .
Jakkolwiek sprawa wygląda , wątek kartelu przemysłowo politycznego który stoi na przeciw jego nauczaniom trzeba też brać pod uwagę.

Nie, 27 wrz 2020 04:33 | ocena: + 1

Caoii | Załogant

Nawet jeśli jest oszustem (w co raczej wątpie choć różnie może być) to i tak jest w czymś prawdziwym mistrzem bo jeśli faktycznie jakaś telewizja nagrywała go przez dziewięćdziesiątkilka godzin to jest około cztery dni i noce, bez przerwy i udowodniono, że przez ten czas nic nie jadł, nie pił, ani się za bardzo nie ruszał tylko siedział i medytował to to jest wyczyn.

Nie sądzę aby jakiś oszust był w stanie zdobyć się na takie poświęcenie i tyle trwać w medytacji, zwłaszcza, że ten ,,mały budda'' zaczynał w bardzo młodym wieku, a osoby w tym wieku nie mają takich planów typu ,,zostanę oszustem, zrobię to i to i osiągnę to i tamto, ale potrwa to wiele lat'' bo to zbyt dalekosiężne plany, gdyby to miał być oszust i coś takiego zaplanować, a potem realizować z taką konsekwencją i dyscypliną to raczej byłaby to osoba w starszym wieku, a nie młody chłopak.

W mojej osobistej opinii to tak gdzieś na 80% jest prawdopodobne, że to co on robi jest prawdziwe i na 20%, że oszust.

Co do zarzutów o molestowanie to jeśli władza uznała, że on im zagraża, w sensie zagraża ich władzy, bo zmiana świadomości i nawyków ludzi to też zagrożenie dla władzy, jest to jest jeden z powodów dla których od dziesiątek lat rządy ukrywają istnienie obcych cywilizacji bo jakby ludzie dowiedzieli się jak wyglądają systemy na ich planetach to chcieliby zmiany tutaj, to łatwo mogli sfałszować dowody, zorganizować podstawionych uczniów i niby zgwałcone czy molestowane dziewczyny.

Pomyślcie, w Polsce znany ostatnio w mediach Tomasz Komenda został wrobiony w morderstwo i chyba też gwałt, a miała w tym interes jedynie bogata i wpływowa rodzina, a nie rząd jakiegoś kraju. A sędzia który go skazał był w późniejszych latach dwukrotnie sądzony (w innych sprawach) za korupcję. Więc można się domyślić, że w sprawie Tomasza Komendy pewnie też wziął od kogoś pieniądze. Ten sędzia powinien gnić w więzieniu swoją drogą.

Skoro więc da się kogoś wrobić w takie mocne rzeczy i to nawet gdy wrabiającym jest jakaś bogata i wpływowa rodzina, a nie rząd to wrobienie kogoś kto zagraża rządowej władzy przez rząd jakiegoś kraju to bułka z masłem. Może go też wrabiać władza religijna i to niekoniecznie od razu katolicka czy islamska, ale nawet tych indyjskich religii, w końcu sprzeciwiał się krwawym rytuałom religijnym z zabijaniem zwierząt więc pewnie szkodzi interesom religii które za tymi rytuałami stoją.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 27 wrz 2020 10:09 | ocena: -1

George | Załogant

@Caoii, bycie joginem to nie to samo co bycie mistrzem. Widziałem film na którym sprowokowany przez złośliwych gapiów łapie za maczetę. Miał z tym problem na policji. Jogin robi sztuczki z ciałem, ale jeśli nie ma wsparcia duchowego to nie przynosi to nikomu żadnej korzyści. Ja też jestem za ochroną zwierząt, dbaniem o ekologię, unikaniem przemocy i jakoś nie jestem buddą.
Myślę, że władze nie mają żadnego interesu wrabiać jakiegoś wieśniaka. Pamiętajmy, że to nie kraj świecki i na taki nie da się przerobić.
Istnieją na całym świecie dostępne nauki samego Buddy, w różnych językach, więc zamiast nich studiowania i aplikowania w życiu codziennym, podziwianie chłopca twierdzącego że jest przyszłym Buddą jest bez sensu. To tak jak nasi modlący się do obrazów.

Nie, 27 wrz 2020 00:19 | ocena: + 1

George | Załogant

Myślę że te trzy linki wyjaśniają wszystko.
https://www.youtube.com/watch?v=JIneRm-St7M
https://www.youtube.com/watch?v=GGgIcF2XAzI

Dwa pierwsze to opinie wykwalifikowanych lamów. Tytuł lamy przyznaje się osobie mającej prawo przekazywać nauki buddyjskie. Aby to robić dobrze i zgodnie z naukami źródłowymi musi oczyścić swój umysł (nie jak w Matrixie) ze splamień nie pozwalających postrzegać rzeczywistość w czystej, niesplamionej formie. Tradycyjnie odbywa się to poprzez ścisłą izolację od świata zewnętrznego przez trzy lata, podczas których adept studiuje język tybetański (i sanskryt), medytuje według ścisłych zaleceń kilka razy dziennie (jedna sesja trwa od jednej do kilku godzin (kilka razy dziennie), kompletuje odpowiednią ilość wypowiedzianych mantr. Po zakończeniu odosobnienia jakość umysłu adepta jest sprawdzana przez Któregoś z wielkich mistrzów tzw. Rimpoczów który potwierdza (albo i nie) gotowość do nauczania. Poprzez wnikanie w umysł przyszłego nauczyciela. Jeśli nie jest gotowy, musi przedłużyć swoje odosobnienie o zalecony przez mistrza czas.

Opisuję to wszystko, aby uzmysłowić czytelnikowi jaki rodzaj osobowości wypowiada się na temat chłopca. Nie są to zwykli mnisi ubrani na czerwono lecz wykwalifikowani nauczyciele czyli lamowie. Ich opinia w niczym nie może być porównywana
do naszych tu amatorskich dywagacji.

Ostatni link to zwięzły wykład Dalaj Lamy co w trawie piszczy.
https://www.youtube.com/watch?v=JIneRm-St7M

To powinno rozwiać wszelkie możliwości.
Na zakończenie konkluzja. Panowanie nad ciałem i jakieś zdolności nie są atrybutami osoby oświeconej. Istotą prawdziwego mistrza jest rozbudzenie w sobie współczucia do wszystkich żywych, czyli mających zdolność odczuwania istot. A pojawiające się przy tym "magiczne moce" są tylko ignorowanym odpryskiem bez znaczenia.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

NASA ogłosiła, że dokonała 'ekscytującego nowego odkrycia' dotyczącego naszego Księżyca. Na razie jednak amerykańska agencja kosmiczna nie zdradza zbyt wielu szczegółów. Wszystkiego mamy dowiedzieć się już w poniedziałek.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 18 paź 2020 09:32 | Mieszkaniec miejscowości Świebodzin (województwo lubuskie) przysłał informację, że 17 października 2020 roku ok. godz. 23.15 wyszedł na papierosa przed swój dom (mieszka w domu jednorodzinnym). Ok. godz. 23.00 jego uwagę zwrócił dziwny, ciemny kształt, który przemieszczał się nad polem na wysokości ok. 10-12 metrów. Była całkowita cisza, obiekt nie był ani helikopterem, ani dronem. Jego wielkość świadek ocenia na 'rozmiary małego samochodu ciężarowego', czyli długość obiektu wynosiła ok. 8 metrów...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

COVID-19 DO ŚWIATA? Tu mówi koronawirus... - polecane przez czytelnika serwisu FN

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.