Dziś jest:
Środa, 7 grudnia 2022

Człowiek ma ogromną moc. Medytacja i wewnętrzna siła zwielokrotniają tę moc. Nie zmierzy jej ani nauka, ani żaden przyrząd. Nie ogarnie jej wielkości także ludzki umysł.
/Liao Sifu, chiński mistrz Nei Kungu/

Komentarze: 15
Wyświetleń: 37490x | Ocen: 6

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 18 kwi 2010 16:27   
Autor: FN, źródło: www.telegraph.co.uk    

Po obudzeniu ze śpiączki wprawiła w zdumienie lekarzy mówiąc po niemiecku

O wydarzeniu poinformował współpracujący z nami portal www.telegraph.co.uk i wszystko wskazuje na to, że oto mamy kolejny przypadek zjawiska, które od lat jest tematem badań FN. Chodzi o tzw. FAS (Foreign Accent Syndrome) czyli „przypadek zespołu obcego akcentu” i to w bardzo ekstremalnej formie.

Wydarzenie miało miejsce w Chorwacji. Tam 13-letnia dziewczynka mieszkająca w miejscowości Knin zapadła w śpiączkę, z której obudziła się po 24 godzinach. Po przebudzeniu okazało się, że posługuje się płynnie językiem niemieckim. Był on perfekcyjny, z najwłaściwszą wymową i akcentowaniem.

Trzynastoletnia Chorwatka miała wcześniej kontakt z tym językiem, jednak jej postępy w nauce nie były wystarczające, by mogła posługiwać się nim z taką wprawą. W wyniku nieokreślonego uszkodzenia mózgu przestała mówić w swoim ojczystym języku, zastępując go właśnie niemieckim.

- Dawniej określalibyśmy to jako cud – mówi dr Mijo Milas, psychiatra ze szpitala w Splicie, w którym chora pozostaje na obserwacji. – Myślimy jednak, że jest jakieś logiczne wyjaśnienie, którego po prostu jeszcze nie rozumiemy.

W informacji opublikowanej przez ‘Telegraph News’ jest stwierdzenie, że nie jest to pierwszy przypadek tego typu – zdarzały się nawet dużo bardziej spektakularne, jak ludzie mówiący w martwych, starożytnych językach. Mechanizm, który mógłby odpowiadać za zaburzenie, nie jest znany.

 

 

 

Tymczasem jest to tzw. FAS (Foreign Accent Syndrome) czyli „zespół obcego akcentu”. To fascynujące zjawisko, które naszym zdaniem jest dowodem na istnienie reinkarnacji, o czym pisaliśmy wiele razy.

Przeważnie dotyczy akcentu, ale najciekawsze są przypadki, kiedy ludzie zaczynają mówić płynnie językiem, który wymarł wiele setek lat wcześniej. Nie tak dawno na tych stronach był opis historii Brytyjczyka Toma Patersona, który po wypadku przeleżał sześć tygodni w śpiączce, a po przebudzeniu zaczął mówić z polskim akcentem – o sprawie napisała brytyjska prasa. Medycyna jest bezradna tłumacząc to „tajemnicą ludzkiego umysłu”. 10 lat temu 39-letni Tom Paterson jechał samochodem. Pojazd wpadł w poślizg na lodzie i uderzył w drzewo. Nikt nie dawał mężczyźnie szans na przeżycie. Przez sześć tygodni był w śpiączce. Po odzyskaniu przytomności musiał na nowo uczyć się chodzić i mówić - czytamy w internetowym wydaniu "The Sun".

Brytyjczyk, który po wypadku przeleżał sześć tygodni w śpiączce, po przebudzeniu zaczął mówić z polskim akcentem. Ciekawostką jest to, że ma podobno akcent typowy dla Polaków.

- Całe życie byłem Tomem z Largs. Teraz ludzie myślą, że jestem Tomaszem z Polski – mówi 39-letni Tom Paterson. Przed dziesięciu laty jego samochód wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Mężczyzna przeleżał sześć tygodni w śpiączce. Po odzyskaniu przytomności musiał od nowa zacząć się uczyć chodzenia i mówienia.

FAS jest czymś, co pojawia się przeważnie po śpiączce, która tak naprawdę jest głębokim stanem przypominającym hipnozę. A to jest klucz do ludzkiego umysłu, który potrafi otworzyć drzwi do „przeszłych wcieleń”.

 

 

Pozwólcie, że przy okazji tej publikacji będzie... mała refleksja. Czasami zdarzają się osoby, które pytają nas w e-mailach, dlaczego z taką pewnością piszemy o reinkarnacji albo o UFO. Chcecie znać powód? Szanowanie własnego czasu! Brzmi to może dziwnie, ale jest prawdziwe. Kiedyś podjęliśmy decyzję w FN, aby nie silić się na „wielki obiektywizm” i pisać, że może jest tak, a może jest siak, że niby niczego do końca nie wiemy, że wszystko jest możliwe, a my jesteśmy „tacy bardzo naukowi i obiektywni”. Ktoś naiwny mógłby pomyśleć, że dzięki temu "coś tam zyskamy". Prawda jest jednak taka, że na zupełnie jałowe dyskusje z ludźmi nie mającymi nawet minimalnego doświadczenia w danym temacie stracimy mnóstwo energii i czasu. To nie ma sensu. Chcecie tego wyśnionego obiektywizmu? W sieci aż bulgoce od takich stron, aż kipi.

Nie zależy nam na ilości użytkowników i wejść – jesteśmy w tym względzie inni i inaczej także wygląda nasz profil działalności. Stąd możemy sobie pozwolić na więcej. Oglądają nas tysiące, ale jeśli strony FN byłyby czytane przez kilka osób - to i tak nie zmieni to ani o jotę naszej działalności.

FN prezentuje swoje zdanie otwarcie i bez żadnych niedomówień w sprawach, co do których 15 lat historii Nautilusa pozwala postawić tezę - to jest prawda albo "to jest fałsz". Tak jest uczciwiej i prościej. Jak coś uważamy coś za stertę bredni – piszemy o tym narażając się nawet na najbardziej wściekłe ataki ze strony ludzi zaciekle w te bzdury wierzących i stanowiących znaczącą część tzw. środowiska ezoterycznego. Ci ludzie rozbawiając nas do łez odgrażają się, że "już nigdy na te strony nie wejdą" wyraźnie nie wyczuwając, że działalność FN nie koncentruje się na pozyskaniu czy utrzymaniu czytelników serwisu. To część naszej filozofii - warto o tym pamiętać!

Jeśli coś uważamy za prawdę – też piszemy to wprost bez żadnych ogródek. Szkoda nam czasu na podejmowanie dyskusji, cedzenie argumentów „za i przeciw”, udawanie, jak to „bardzo jesteśmy naukowi, bo nic nie przyjmujemy na wiarę” i że niby w ten sposób zyskamu jakiś tam czytelników, którzy inaczej „by od nas odeszli”. A przecież to nie ma znaczenia, bo i tak nie żyjemy z reklam, a materiałów do prowadzenia badań mamy na „500 lat”. Piszemy o tym po to, aby nasi czytelnicy zrozumieli specyfikę działania FN.

A naukowcy? Tak, to ciekawy temat i nawet zabawny... Znamy wielu naukowców (a raczej ludzi z tytułami naukowymi) i nasze z nimi doświadczenia to temat na oddzielny esej. Wracając do tematu – o reinkarnacji piszemy wprost jak o fakcie i stąd dla nas FAS jest tylko jednym z wielu dowodów na jej istnienie. Ktoś uważa, że to „banał i jedynie tajemnica mózgu”? OK. – ma prawo, ale jego zdanie w tej sprawie nas – proszę wybaczyć – nie interesuje. Dlaczego? Zbyt wiele tego przypadków mieliśmy okazję poznać nie „z serfowania po sieci”, ale z wielu lat naszych badań prowadzonych przez FN. Ktoś, kto na własne oczy nie widział FAS nigdy nie zrozumie, z czym mamy do czynienia. Wybaczcie Państwo za ten krótki esej o "filozofii FN", ale... skoro czytacie ten portal, to warto coś wiedzieć o tym, jak myślą ludzie od 10 lat go redagujący.

I już z ostatniej chwili - na pokład Nautilusa kilkanaście godzin temu jeden z czytelników przysłał intrygujący tekst dotyczący Ś.P. Lecha Kaczyńskiego. Postawił w nim tezę dotyczącą jego śmierci związanej z wcześniejszym wcieleniem tego człowieka. Teza absolutnie... broni się! Wrócimy do tego w przyszłym tygodniu. Wieczorem zdejmujemy nasze czarne barwy "żałoby narodowej".

Komentarze: 15
Wyświetleń: 37490x | Ocen: 6

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 18 kwi 2010 16:27   
Autor: FN, źródło: www.telegraph.co.uk    


Komentarze (15)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Nie, 28 lis 2010 19:59 | brak oceny

lukashzl | Załogant

Wiem i wierze w Reinkarnacje,ktora sobór w konstatynopolu odrzucił,a wstawił sobie wieczne potępienie,aby ludzi straszyć i przywiązać do siebie.

Sob, 4 wrz 2010 21:41 | brak oceny

McMiniek | Załogant

Niesamowite to musi być żeby nawet zacząć całkiem mówić w innym języku! Jeszcze da się jakoś wytłumaczyć zmianę akcentu, że ciągle słyszymy kaleczenie danego języka przez obcokrajowców więc po jakichś zmianach w mózgu mówimy takim akcentem i koniec. Ale żeby znać jakiś inny język? Może mózg zapisuje informacje z języków które słyszał, ponieważ w artykule jest napisane, że była kiedyś w niemczech. Ale to tylko domysły tak jak wasze i innych ludzi.

Wt, 20 kwi 2010 15:04 | brak oceny

Monika | Gość

Pozdrawiam złogę FN , CHCIAŁABYM TYLKO ŻEBY JESZCZE MÓJ MĄŻ UWIERZYŁ W TO CO JA, ALE OBIECAŁAM MU ŻE W PZRYSZŁYM WCIELENIU TO JA BĘDĘ JEGO < JEJ > MĘŻEM I MU UDOWODNIE,że reinkarnacja to FAKT! ;d Wasze artykuły czytam od deski do deski, jestem tutaj niemal codziennie-to niebezpiecznie wciąga:) Powodzenia!!!

Wt, 20 kwi 2010 14:55 | brak oceny

Kamil Ch | Załogant

Droga Fundacjo..

Cięko mi to przechdzi przez usta (a w zasadzie przez palce) ale twierdzę, że Wasz upór w lansowaniu reinkarnacji jest nieco zabawny..
Opowiem Wam króką historię z dzieciństwa a właściwie z młodych lat.

Kiedy po upadku socjalistycznej kurtyny do naszego kraju zaczęto wprowadzac nowoczesną technikę nastąpil bum miedzy innymi na anteny satelitarne.
Pamietam jak ktoregos popoludnia polozylem sie w pokoju przed telewizorem i zaczalem zasypiac ogladajac jakis kanal sportowy w jezyku angielskim. Slyszalem wtedy glos komentatora jednak nie znalem wtedy angielskiego i nic nie rozumialem.
Jednak kiedy zaczalem zasypiac nagle slyszalem glos
komentatora ktory..... mowil po polsku ! Tzn, nie wiem czy po polsku ale doskonale rozumielam co mowi.. Wyrwalem sie ze "stanu zasypiania" i sprawdzilem czy kogos niema w poblizu ale dom byl pusty.... Nie bylo wtedy wrsji jezykowych i kanaly byly dostepne wylacznie w swoich oryginalnych wersjach (przynajmniej w Polsce).
Potem ta sytuacja powtorzyla sie z jezykiem niemieckim.

Uwazam, ze to nie reinkarnacja...... Wieza Babel zablokowala nam mozliwosc rozumienia innych jezykow.
Wszystko jest w nas a reinkarnacja jest po prostu nie logiczna..

Pozdrawiam.. ;-)

Pon, 19 kwi 2010 23:08 | brak oceny

io | Gość

Ja kiedyś obudziłam się w internacie i zaczęłam mówić do koleżanki , która czytała książke, w obcym języku. Dodam, że śniłam w tym języku i wydawał mi się absolutnie zrozumiały. Koleżanka nie zrozumiała co mówie i spytała "słucham", i wtedy ja powtórzyłam dokładnie to samo zdanie, z którego obie zapamiętałyśmy tylko ostatnie słowo, reszta była zbyt egzotyczna. Nie brzmiał jak żaden jezyk, z którym miałyśmy do czynienia, raczej jak jakiś twór plemienny. Od tamtej pory jestem pewna, że istnieje syndrom o którym piszecie.

Pon, 19 kwi 2010 21:05 | brak oceny

M M | Gość

Mózg to tylko procesor ,a reinkarnacja nie ma z tym nic wspólnego ,to się tylko komuś wydaje że posiada powłokę cielesna ,wszystko jest energia tak naprawdę to nic niema ,a dusza to oczywiście też energia i jest zapisem informacji samoczynnie ponieważ każda energia to wibracja która utrzymuje ten zapis .

Pon, 19 kwi 2010 14:30 | brak oceny

TT | Gość

Ludzie zgadzają się z Wami w większości oprócz dwóch tematów - 11 września 2001 oraz NWO. FN wyśmiewa Nas od dawna, ale wiedzcie, że My też nie przejmujemy się Waszym punktem widzenia na te tematy, ponieważ każdy ma swój rozum i widzi co się dzieje w około.

Pon, 19 kwi 2010 09:09 | brak oceny

Madness | Gość

Bardzo możliwym jest też to że owe osoby w czasię śpiączki , w jakiś sposób otworzyły się na wiedzę z tzw.Kroniki Arkaszy ,zainteresowanych odsyłam do wywiadu z Edwardem Meierem w którym opisuję między innymi co dzieję się ze zmarłymi ,,chwilowo''
http://www.fileden.com/files/2009/4/20/2410904/Wywiad 1998 Nauki Duchowe i Misja.pdf Pozdrawiam

Nie, 18 kwi 2010 23:20 | brak oceny

nautilian | Gość

NIEZBADANE SĄ ARKANA LUDZKIEGO MÓZGU

Nie, 18 kwi 2010 22:33 | brak oceny

Bart | Gość

Podoba mi sie wasz artukul serdecznie pozdrawiam i piszcie wiecej przepowiedni P. Marioli.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Fundacja NAUTILUS - jedyna w Polsce oficjalnie działająca organizacja pozarządowa zajmująca się zjawiskami niewyjaśnionymi ******* www.nautilus.org.pl ******** Adres korespondencyjny: Fundacja NAUTILUS, skr. 221, 00-950 Warszawa 1.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 16 wrz 2022 19:45 | 20.07.2022 w środę około godz. 22.00 wyszedłem na ogród przez domem i zauważyłem świetlny punkt jasny obiekt przypominający samolot lecący w nocy.Obiekt przelatywał bezpośrednio nad moim domemw zupełnej ciszy nie wydając żadnych dźwięków.Zacząłem ten obiekt obserwować i wydawało mi się że zauważył mnie że jego obserwuję . Obiekt świetlny próbował zawrócić w przeciwległym kierunkujak znajdował się bezpośrednio nad moim domem.Na pewno nie był to samolot ponieważ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 18 września 2022 | Mamy najciekawszy moment w historii ludzkości– powiedzmy – ostatniego tysiąca lat. Czeka nas całkowita zmiana naszego sposobu życia. I przyszedł czas płacenia rachunku życia ponad stan. Łatwiej to wszystko znieść, kiedy spojrzy się na rzeczywistość wokół jak na przepiękną mandalę z piasku tworzoną przez tybetańskich mnichów. Jest piękna także dlatego, że na końcu znika...

czytaj dalej

FILM FN

NIEZWYKŁE LOSY PILOTÓW (II WŚ)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.