Dziś jest:
Środa, 12 grudnia 2018

Przyjdzie dzień, w którym ludzie będą się zabijali z byle jakiego powodu, a raczej z powodu zmniejszonej przestrzeni życiowej. Napady, rabunki, gwałty zbiorowe, terror będzie rósł razem z przemysłem, zatruciem powietrza i wody (...) Gloryfikacja gwałtu i okrucieństwa będzie tematem dominującym powszechnie i zachęcającym do naśladowania.
Agnieszka Pilchowa (znana jako Agni P.) - (ur. 16 grudnia 1888 w miejscowości Zarubek (dzisiaj część Ostrawy), zm. 4 stycznia 1945 w Ravensbrück), polska jasnowidząca.

Komentarze: 0
Wyświetleń: 5793x | Ocen: 26

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 29 wrz 2018 12:25   
Autor: FN, źródło: FN   

ZDARZENIA SYNCHRONICZNE – TAJEMNY KOD POROZUMIENIA SIĘ WSZECHŚWIATA Z ŻYWYMI ISTOTAMI

 Jak zdefiniować zdarzenie synchroniczne? Na samym początku może wyjaśnimy jedno dla tych, którzy natychmiast wstukają w wyszukiwarkę google hasło „zdarzenie synchroniczne” i wyskoczą im przeróżne linki prowadzące np. do jakiś figur akrobatycznych itp.

Tymczasem jest to nasz, wewnętrzny termin, którym posługujemy się na pokładzie okrętu Nautilus, aby opisać zdumiewające zjawisko wykraczające poza coś, co ludzie zwykli nazywać zwykłym, banalnym zbiegiem okoliczności. Najlepiej wyjaśnić to na przykładzie.

W 1996 roku w Radiu Zet odbyła się audycja o pewnym dziwnym człowieku mieszkającym w Indiach. Po zakończeniu audycji (po 1-2 minutach) prowadzący czyli nasz kolega z pokładu okrętu Nautilus zobaczył następującą scenę: do redakcji Radia Zet wszedł listonosz z jedną kartką pocztową, którą przekazał do sekretariatu radia, a następnie dostała przekazana do jego rąk.

Kartka została wysłana do niego przez jego znajomego z Indii 9 miesięcy wcześniej! Na skutek błędów poczty indyjskiej najpierw trafiła do Nowego Jorku, potem do Wielkiej Brytanii, a następnie wreszcie do Polski. Na kartce pocztowej było zdjęcie z tym dziwnym człowiekiem, o którym 2 minuty wcześniej była audycja w Radiu Zet. Ta scena nie było przez nikogo inscenizowana, przez nikogo specjalnie „ustawiana”. Po prostu kartka pocztowa przez 9 miesięcy podróżowała po świecie, aby wreszcie trafić do rąk prowadzącego program o tym człowieku… 2 minuty po zakończeniu audycji. Jak wyglądała ta kartka pocztowa? Jej zdjęcie poniżej - tuż po tym wydarzeniu nasz kolega sfotografował tę pocztówkę kładąc ją na swoim starym modeli laptopa, jeszcze z czarno-białym ekranem... ;)


Tamtego dnia 1996 roku nasz kolega usiadł i trzymając w rękach kartkę miał wrażenie, że dotknął jakieś wielkiej „tajemnicy wszechświata”. Takie wydarzenie nazwał „synchronicznym”, czyli zawierające sobie taki zbieg okoliczności, który nie może być zbiegiem okoliczności. Coś lub ktoś tak musiał misternie ustawiać figury na szachownicy i jednocześnie wpływać na ich ruchy, aby doszło do następujących po sobie wydarzeń, które wykraczają poza wszystko, co tylko może sobie wyobrazić ludzki umysł i co licząc prawdopodobieństwo z rachunku prawdopodobieństwa daje absurdalnie małe wyniki graniczące z niemożliwością. Od tego czasu tzw. zdarzeń synchronicznych pojawiło się tak dużo z różnych źródeł, że stworzyliśmy dla nich w naszym archiwum oddzielny katalog. Opiszemy ostatnie wydarzenie, które trafiło do tego katalogu i które jest związane z… mrówką.


Zanim je opiszemy, jeszcze jedno pytanie: czym jest w takim razie zdarzenie synchroniczne? Naszym zdaniem to rodzaj kodu, który używa wyższa świadomość wszechświata do kontaktu z człowiekiem. W ten sposób przekazuje mu wiadomość: jesteś na dobrej ścieżce. Skąd takie wnioski? To efekt analizy tego, co w sprawie „zdarzeń synchronicznych” zebraliśmy w ciągu ostatnich 30 lat. To nasza „autorska teza”, ale szybko okazało się, że tego typu fenomen został już opisany np. w świętych księgach Hinduizmu, Buddyzmu czy Judaizmu. Mówiąc w największym skrócie: coś, co dla nas wydaje się zbiegiem okoliczności jest „tajnym kodem wyższej świadomości, która odpowiada za stworzenie świata” i która ma na tyle potężną moc, że może wpływać na coś, co my na pokładzie okrętu Nautilusa nazywamy „zdarzeniowością”.

Po tym długim wstępie czas na opisanie najnowszego „elementu” z katalogu FN o tytule „ZDARZENIA SYNCHRONICZNE”.

Od zawsze twierdzimy, że nasz przekaz być może jest kierowany tylko do jednej osoby, która ma go przeczytać. Co to oznacza? Nawet, jeśli serwis FN byłby czytany przez 3-4 osoby i tak robilibyśmy go na tym samym poziomie, gdyż być może właśnie ta 1 z 3-4 osób byłaby jedynym jego adresatem. I oczywiście wtedy jest sens jego robić, gdyż zmieniając jedną osobę zmieniamy cały świat.

To głębsza filozofia, która wyjaśnia bardzo wiele w przypadku serwisów FN (brak reklam, dość nonszalanckie traktowanie opcji komentarzy, które w sposób logarytmiczny zwiększają ilość odsłon serwisu itp.). Ta filozofia leży u podstaw Fundacji Nautilus.

Także wszelkie nasze występy w mediach są jej podporządkowane. A więc jeśli nawet audycja z naszym udziałem będzie wysłuchana przez 1 osobę, to nic nie szkodzi – ta audycja prawdopodobnie była tylko dla tej jednej osoby ważna, potrzebna i dla niej powstała. Takie podejście do życia daje ogromny komfort: człowiek nie dba o to, czy „strona się utrzyma z reklam” ani o to, że tego miesiąca było odsłon „więcej”, a innego „mniej”… to są rzeczy bez znaczenia. Ci, którzy odnaleźli pokład Nautilus z jego budową szkatułkową (np. po kliknięciu  na napis w serwisie KAJUTA ZAŁOGI) wchodzi się w ukryty przed wszystkimi „świat okrętu Nautilus”, który być może powstał tylko dla jednej osoby na świecie, aby mogła poznać jedną ważną informację, która tam się pojawi… i tylko dla tej jednej osoby płynie cały okręt. Czy zrozumieliście naszą filozofię? Jeśli tak, to idziemy dalej – teraz ważna uwaga. Tego typu filozofia czysta i pozbawiona egoizmu sprawia, że nagle „zdarzenia synchroniczne” stają się chlebem powszednim. Są tak często, że stają się ważną częścią naszego świata. Tak właśnie jest w przypadku machiny działającej prawie 30 lat zwanej „okrętem Nautilus”.


To ciekawe zdarzenie, o którym wspomnieliśmy na początku tekstu, miało miejsce 12 września 2018 roku, kiedy nasz kolega z pokładu okrętu Nautilus został zaproszony przez swojego kolegę do udziału w programie ‘Odmienny Punkt Widzenia” w Radiu Hobby. Na prośbę naszego kolegi jego imię i nazwisko zostało usunięte ze screenu ekranu, ale na pewno stali czytelnicy serwisy wiedzą, o kogo chodzi. W serwisie Radia Hobby pojawiła się nawet informacja zapowiadająca tę audycję.


Audycja miała być głównie o UFO i fenomenach związanych z tym tematem, ale... szybko zeszła na tematy inne, podstawowe, najważniejsze. Jakie? Sens życia, Bóg, religie, karma i przeznaczenie.

W pewnym momencie prowadzący wspomniał o tym, że być może Ziemia i nasza cywilizacja jest niczym mrowisko obserwowane przez innych.


I właśnie wtedy nasz kolega z pokładu okrętu Nautilus – ku bezgranicznemu zdziwieniu prowadzącego – opowiedział o niezwykłym incydencie z małą… mrówką, który wydarzył się na godzinę przed rozpoczęciem audycji.


Prowadzący zapewnił słuchaczy, że to wydarzenie na granicy „niemożliwości z punktu widzenia prawdopodobieństwa” nie było żadną „ustawką”, lecz wydarzyło się naprawdę. Nasz kolega z pokładu okrętu Nautilus powiedział w odpowiedzi, że to jest „zdarzenie synchroniczne”, a to pokazuje, że ta audycja „miała powstać” i być może powstała tylko dla jednej osoby, która miała ją wysłuchać i się czegoś dowiedzieć… Wszechświat spełnił jej życzenie i tak poustawiał „figury na szachownicy”, aby ta audycja powstała i aby ta jedna, jedyna osoba się czegoś ważnego dowiedziała.


Całość audycji w RADIU HOBBY z udziałem naszej załogi możecie wysłuchać po kliknięciu na link poniżej.

http://hobby.pl/2018/09/odmienny-punkt-widzenia-24-wrzesnia-2018-gosc-robert-bernatowicz/

http://hobby.pl/2018/09/odmienny-punkt-widzenia-24-wrzesnia-2018-gosc-robert-bernatowicz-2/

 

 

Okazało się jednak, że to nie koniec „zdarzeń synchronicznych” związanych z audycją „ODMIENNY PUNKT WIDZENIA” z udziałem „kapitana okrętu Nautilus”… ;)

W dniu, kiedy pojawiła się w internecie nasz kolega odebrał od prowadzącego audycję telefon, w którym ten poinformował go, że sprawa „mrówki” miała intrygujący ciąg dalszy.

Kilka godzin później jego kolega wyjaśnił dokładniej, co się stało. Oto jego opis przysłany e-mailem:

-----Original Message-----
From: [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, September 28, 2018 8:45 PM
To: [dane do wiad. FN]
Subject: o mrówkach

 

Witać!

 Obiecałem opisać całą historię, więc zaczynamy: 

Jadąc do Radia odebrałem sms, przeczytałem i natychmiast zadzwoniłem do Znajomej, która go wysłała.  Cóż się okazało?

Otóż postanowiła pójść do lasu by pomyśleć i przemyśleć. Pomyśleć o wszystkim dokoła i przemyśleć siebie w tym wszystkim. Drzewa, krzewy, szum wiatru, ptaki, ale dopiero przy dużym mrowisku, gdy przypatrywała się pracowitemu mrówczemu zabieganiu, wszystko zaczęło się jakby układać, wskakiwać na swoje miejsca.Znajoma jest jedną z wiernych słuchaczek mojej audycji, ale ze względu na pracę, słucha przede wszystkim podcastów i to w późnych godzinach wieczornych. Wiesz, że rozmowy takie jak nasza w mojej audycji są wyjątkową rzadkością - może jedna na dwadzieścia nie jest audycją polityczną, czy ekonomiczno-polityczną. To ważne zastrzeżenie, bo moja Znajoma, gdy wróciła z lasu poczuła, że musi posłuchać ostatniej audycji - właśnie naszej rozmowy. Słuchała i wbijało ją w fotel a po wysłuchaniu natychmiast wysłała sms [który Ty też już masz].

 I jak? Wbija nieco w fotel...

 Pozdrawiam

[dane do wiad. FN]

 

Jako dokumentacja jeszcze SMS autorki historii do prowadzącego audycję.


Wszystkich, których zainteresował temat „zdarzeń synchronicznych” i którzy spotkali się w swoim życiu z takim intrygującym fenomenem (i mają siłę i czas go nam opisać) zapraszamy do wysłania e-maila na jeden z naszych adresów, a tym razem podamy ten: ;)

media_fn@onet.eu

W naszym dziale XXI PIĘTRO opublikowaliśmy tekst o zdarzeniu synchronicznym, którego opis przysłał nam czytelnik. Link do publikacji poniżej.


https://www.nautilus.org.pl/xxi-pietro,796,1-pazdziernika-2018--wiadomosc-na-lesnej-drodze---moje-zdarzenie.html


Pozdrawiamy wszystkich czytających serwis FN i pamiętajcie: być może robimy go tylko i wyłącznie DLA JEDNEJ OSOBY. Kogo? Czytającego lub czytającej te słowa… niech MOC WSZECHŚWIATA BĘDZIE Z WAMI! ;)


 

Komentarze: 0
Wyświetleń: 5793x | Ocen: 26

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 29 wrz 2018 12:25   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Najbliższy czat z FN

Tym razem cały LIVESTREAM będzie poświęcony najbardziej fascynującemu ze wszystkich naszych projektów, czyli PROJEKTOWI KONTAKT ... tego dnia musicie być z nami na pokładzie okrętu NAUTILUS - początek o 21.00

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Tom DeLonge - były wokalista i gitarzysta popunkowej grupy Blink-182 publicznie przyznaje się do wiary w pozaziemskie formy życia, które nie tylko odwiedzają naszą planetę, ale mają również wpływ na to, jak kształtują się cywilizacje. Muzyk od lat interesuje się tematyką UFO i zjawisk paranormalnych, co w 2016 roku zaowocowało powieścią graficzną i książką pod tytułem 'Strange Times'. Wkrótce komiks i powieść zostaną przeniesiony na mały ekran dzięki telewizji TBS. 

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 09:05 | [...] dzisiaj [10 grudnia - przyp. FN]  na Krakowem w okolicy godziny 11 zaobserwowałam białą kulę sunącą po niebie.akurat jechałam autobusem linii 144 ulicą czarnowiejską (od aleji Kijowskiej) po lewej stronie na niebie, sporo nad budynkami, jednak dobrze widoczna sunęła biała kula, lub srebrna odbijąjąca biel chmur które znajdowały się nad nią. Przyznam, że ostatnio częściej sprawdzam doniesienia o UFO, z tego powodu nie wyciągnęłam telefonu. Myślałam, że za chwilę uznam to za przywidzenie...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 26 listopada 2018 | Wiele osób atakuje Krzysztofa Jackowskiego za jego wizje, które są publikowane w tabloidach. Szkoda, że nie wiedzą, jak to wygląda... wtedy zrozumieliby trudną sytuację naszego polskiego "jasnowidza numer 1".

czytaj dalej

FILM FN

UFO odtajnione akta

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.