Dziś jest:
Czwartek, 18 lipca 2019

"That's one small step for [a] man, one giant leap for mankind"
"To jest mały krok człowieka, ale wielki krok ludzkości"
Neil Armstrong – dowódca misji Apollo 11 po postawieniu stopy na Księżycu

Komentarze: 18
Wyświetleń: 4205x | Ocen: 17

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 19 mar 2019 08:51   
Autor: FN, źródło: FN, interia.pl   

WEDŁUG WYLICZEŃ SUPERKOMPUTERA Z AUSTRALIJSKIEGO MIT ZAGŁADA LUDZKOŚCI ZACZNIE SIĘ W 2020 I ZAKOŃCZY W 2040

Naukowcy z Melbourne Institute of Technology w Australii stworzyli już w latach 70. komputer o potężnej mocy obliczeniowej, który miał za zadanie podać bardziej konkretną datę niż "kiedyś". Początkowo program nosił nazwę World One. Teraz badacze używają nowszego World3, który ostatniej analizy dokonał w 2018. Wyniki pokrywają się z tym, co mówią wielkie przepowiednie czy najbardziej znani jasnowidze.


Program przewiduje losy Ziemi na podstawie danych dotyczących zmian klimatycznych, działalności ludzkiej, zanieczyszczenia, wojen, produkcji i konsumpcji żywności, stanu naturalnych surowców, rozwoju przemysłu czy globalnej populacji. Z najnowszego raportu zespołu naukowców pracujących z World3 można wyczytać, iż do 2040 roku nasza planeta przestanie nadawać się do życia.


 Według komputera z Melbourne Institute of Technology zagładę sprowadzi na nas zanieczyszczenie środowiska i przeludnienie. Będzie to kilkuletni proces, a nie jednorazowe wydarzenie. Zgodnie z obliczeniami World3 już w 2020 jakość życia ludzi pogorszy się do tego stopnia, że zacznie ona powoli wymierać.

Badacze tłumaczą, że Ziemia powoli wyczerpuje swoje limity - kończy nam się miejsce, jedzenie i woda. Do tego dochodzi coraz większe zanieczyszczenie. Rosnąca w ogromnym tempie populacja może już za niedługo dojść do punktu szczytowego, od którego zacznie się jej niepowstrzymany spadek. Liczba ludzi ostatecznie zmniejszy się i "spadnie do zera".

Superkomputer MIT już kilka razy miał rację prognozując wzrost temperatury na świecie, podniesienie się poziomu wód, zanikanie wysp czy zmiany w pływach oceanicznych.

 



W tej sprawie otrzymaliśmy e-mail od naszego czytelnika.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Monday, March 18, 2019 2:28 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Re: ludzkość wyginie do 2026 r.?

 

Szanowni Państwo,

jeszcze w temacie szybkiej zagłady ludzkości w niedalekiej przyszłości. Pan Robert Bernatowicz poruszył ten wątek w rozmowie ostatniej z Panem Chacińskim korygując go i mówiąc, że nastąpi to o wiele szybciej niż myślimy. Chciałem Państwu podsunąć materiał który podaje horyzont czasowy (dokładny) w jakim ta zagłada nastąpi, a raczej już następuje. Chodzi o ten artykuł, który przez przypadek znalazłem:

https://menway.interia.pl/obyczaje/nauka/news-koniec-swiata-w-2040-za-rok-posypie-sie-apokaliptyczne-domin,nId,2835800

Zaciekawiony nim postanowiłem poszukać szczegółowych informacji u źródeł (w załączeniu raport w oparciu o który powstał w/w artykuł). Raport jest wstrząsający. W sumie jeden z najbardziej wstrząsających materiałów na które trafiłem w sieci.

Podsumowując: w ciągu ostatnich tygodni poświęcając masę swojego wolnego czasu znalazłem przytłaczające ilości naukowych raportów, analiz, opracowań z przeróżnych zakątków świata o których nie mówi się w mediach, a mówiących o tym, że to koniec. Koniec świata i cywilizacji jaką znamy. I to bardzo szybki koniec. Być może mamy tylko rok, dwa, może trzy względnego jeszcze spokoju. Materiałów jest tyle, że mógłbym prowadzić bloga i bombardować ludzi przez cały rok, po kilka razy dziennie świeżymi informacjami.

Natomiast co jest ciekawe to fakt, że te informacje nie wpędziły mnie w jakąś bezdenną rozpacz. Mając tą wiedzę, którą mam mogę siebie i moją rodzinę w jakimś stopniu ograniczonym oczywiście przygotować i przygotuję na to co ma nadejść. Ale chodzi mi o to, że po 15 latach codziennej lektury Nautilusa przyjąłem to ze... spokojem. Pan Bernatowicz ma rację, że kluczem do zmiany świata jest wiedza duchowa, której brakuje. Z drugiej strony "rozbawiła" mnie myśl, że w tym życiu będzie mi dane przeżyć rozpad tego świata ze wszystkimi strasznymi tego konsekwencjami. W każdym bądź razie informacje o szybkim końcu świata spowodowały, że pewne zajęcia zajmujące mój wolny czas całkowicie odsunąłem albo zarzuciłem. Po co? Żeby spędzać więcej czasu z moją żoną i synem. W tym wymiarze "koniec świata" ma swoje dobre strony :)

pozdrawiam

Tomek

 

Komentarze: 18
Wyświetleń: 4205x | Ocen: 17

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 19 mar 2019 08:51   
Autor: FN, źródło: FN, interia.pl   


Komentarze (18)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 26 mar 2019 20:21 | brak oceny

Konrad.78 | Załogant

Taaaa, kolejny zwiastun The End of The World :) Po humorystycznej kompromitacji nieżyjącego już Haroldka Pole Namiotowe (chyba wiecie o kogo mi idzie ;)) już przestałem się bać i wierzyć :) hahahhaah :)

Pt, 22 mar 2019 20:37 | ocena: + 1

Janusz777 | Załogant

Trzeba jednak pamiętać ,że dla każdego z nas przyszłość na tym świecie kończy się z chwilą naszego odejścia z tego świata.
Pamiętam przepowiednię Jane Dixon -amerykańskiej jasnowidzki, która przepowiedziała śmierć Johna Fitzeralda Kennedy'ego.Zapytana o datę końca świata wypowiedziała pewną datę , okazało się później, że był to dzień jej śmierci.

Śr, 20 mar 2019 09:50 | ocena: -1

sedarpl | Załogant

Zgadzam się z treścią wpisu i emailem od pana Tomka.
Patrząc na wszystko jak najbardziej.. realnie i według moich doświadczeń i wiedzy -> sytuacja jest beznadziejna.
Co mam na myśli. Nie nastąpi żadna radykalna zmiana sposobu myślenia. Ci ludzie, ludzie u władzy - nie są do tego zdolni. Doprowadzi to do globalnej katastrofy skutkiem której prawdopodobnie przeżyje zaledwie garstka ludzkości (kilka milionów ?).
I bardzo dobrze. Zbyt dużo cierpienia, podłości, nikczemności i wykorzystania ludzi i zwierząt - przez innych ludzi.
Żyjemy na przepięknej planecie. Być może, owa prawdopodobna katastrofa ma szansę to zmienić. Ludzkość jest jak szybko rozwijający się pasożyt, wykorzystujący i niszczący swojego żywiciela - Matkę Ziemia. Ziemia istnieje 4 miliardy lat. Ludzie chodzą po ziemi max 100 tyś lat, czyli kilkadziesiąt tysięcy razy mniej niż istnieje Ziemia. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat (!!) ludzkość już niemal doprowadziła do zniszczenia Ziemi. To jest dla mnie nie do przyjęcia. To jest dla mnie nie do zaakceptowania.
Chciałabym to zmienić. Ale nie mam do tego władzy i możliwości ☹
Nie zakładam wizyty i "pomocy" z przedstawicielami innych cywilizacji czy naszych potomków z... przyszłości.
Realnie widzę tylko jedną (nikłą) szansę dla ludzkości - loty w kosmos i zasiedlanie innych planet, księżyców, itp.
Niestety, technologie lotów w kosmos które 50 lat temu były rozwijane, zostały w pewnym momencie zastopowane. Dla mnie to oznacza pisząc kolokwialnie, że już kilkadziesiąt lat temu "zostało pozamiatane".
Dzisiaj i w najbliższej 10-20 letniej przyszłości, ludzkość nie będzie w stanie dokonać ekspansji i zasiedlenia w kosmosie. Tylko w ten sposób "odciążylibyśmy" Ziemie od naszego pasożytniczego sposobu życia.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 20 mar 2019 10:33 | ocena: -1

Sharack | Załogant

@sedarpl, Cześć z jednej strony piszesz, że czeka nas katastrofa oraz przeżyje garstka ludzi i piszesz , że to jest dobre, bo jesteśmy pasożytami. Z drugiej strony upatrujesz szansy w kosmicznej ekspansji jako odciążenie Ziemii. To raczej nie szansa dla Ziemii co zagłada dla Wszechświata. Chyba, że tak jak piszesz nastąpi radykalna zmiana myślenia u miliardów ludzi z rządzącymi włącznie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 20 mar 2019 10:46 | ocena: + 1

sedarpl | Załogant

@Sharack,
"upatrujesz szansy w kosmicznej ekspansji jako odciążenie Ziemii. To raczej nie szansa dla Ziemii co zagłada dla Wszechświata."

Chyba nie :-)
Myślę, ze przedstawiciele innych cywilizacji, bez wątpienia znacznie bardziej od nas rozwiniętych technologicznie i duchowo - nie dopuściliby do agresywnej ekspansji ludzkości, która mogłaby zagrozić innym istotom.

Śr, 20 mar 2019 07:25 | ocena: + 2

Slawek21Nysa | Załogant

Nie będzie Apokalipsy jakie widzimy w telewizjii, jest w to zaangarzowanych zbyt dużo obcych cywilizacji które biorą pieczę nad tym co się ma na ziemi dziać, owszem to nie oznacza że będzie się dało żyć normalnie, będą występować pewne niedogodnienia, bardzo dużo ludzi zacznie odchodzić z tego świata, ale nie 8 miliardów. Jedni zchodzą na ziemie i nazywamy ich juz potocznie dzieci indygo a inni zaś przybywają nie rodząc się.
PS: Nie pytajcie mnie z kad to wiem :)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 20 mar 2019 14:46 | ocena: + 4

magdakowalska48 | Załogant

@Slawek21Nysa, a ja zapytam

Śr, 20 mar 2019 06:24 | ocena: + 3

Senlandia | Załogant

Przykre jest to to o czym także FN mówi: że scenariusz zagłady jest nieunikniony, że postępujących zmian nic już nie zatrzyma.
A na pewno nie zatrzymamy ich my ani organizacje ekologiczne.
Niestety ale naszym światem rządzi pieniądz i potężne grupy interesów, które trzymają za łeb całą światową politykę, media i narody.
I tylko rewolucja w myśleniu i działaniu tych ludzi może coś zmienić.
Wierzę, że jest jeszcze szansa. Ale trzeba do nich dotrzeć, przekonać.
A potem potrzeba tego o czym tu czytamy: poszanowania drugiego człowieka, zwierzęcia, planety, rezygnacji z rabunku jej zasobów, potrzeba darmowej energii i nowych napędów. I wiele pracy, żeby posprzątać ten bajzel, który urządziliśmy na ziemi.

Wt, 19 mar 2019 20:57 | ocena: + 3

Solejukowa | Załogant

Przeczytałam ten artykuł. Jestem wstrząśnięta. Od dawna docierają do nas obrazy brudnych plaż, wód, konających zwierząt w plastiku, ropie itp. I nikt nic z tym nie robi mimo alarmów organizacji ekologicznych. Informacje docierają do nas z każdej strony!!! Nie wiem co się musi wydarzyć aby zmienić nasze nastawienie ale na pewno musi to być coś "potężnego". Inaczej, sami idziemy ku zagładzie i to galopem. To jest strasznie przykre....

Wt, 19 mar 2019 13:06 | ocena: + 2

etrebil | Załogant

Przeciwnicy teorii apokaliptycznych mówią, że albo człowiek nie wywołuje efektu cieplarnianego albo że teorii o końcu świata było tak wiele i żadna się nie sprawdziła. Równanie z dwiema niewiadomymi: jedną z nich jest czynnik Boski i matka natura i nie wiemy, jak to na prawdę będzie z tym przeludnieniem i destrukcją środowiska naturalnego przez człowieka. Jest źle, ale czy skończy się zagładą ? Przeludnienia i zmiany w środowisku były w historii impulsem dla ludzkości do ekspansji. Może być tak i obecnie. Nie twórzmy w Fundacji Nautilus sekty apokaliptycznej. Myślę, że globalna świadomość ewoluuje w kosmiczną, że ludzkość zbuduje na tej planecie super państwo. Wygra na Ziemi ten, od którego zacznie się budowa tego projektu. Czy będzie to zreformowana Unia Europejska ? Ciekawe, że myślenie o zagładzie wiąże się z duchowymi inspiracjami. Zorientujmy się na Boga i otwarte, progresywne, niedogmatyczne życie duchowe a będzie dobrze. Nawet jak wybuchnie jakiś super wulkan, III Wojna czy pochłonie nas metanowy pożar w stylu permeńskim.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 19 mar 2019 18:50 | brak oceny

relatysta | Załogant

@etrebil, Słuszna uwaga.
Jedno państwo jeden rząd - to konieczność nieunikniona.
Narody hamują/rozwalają rozwój.
Zwrócić się do boga/źródła jak najbardziej, ale nie do dawnego/dogmatycznego...
Nie można sobie zamykać drogi poznania, nieznanego, jeszcze nie wytłumaczonego.

Śr, 20 mar 2019 07:29 | brak oceny

Slawek21Nysa | Załogant

@etrebil, Nie zgadzam się z teorią o ociepleniu klimatu bo ludzie zanieczyszczają środowisko jak byłem małym dzieckiem eko teroryści straszyli nas dziurą ozonową, mija 20 lat a dziura znikła w cudowny sposób a spalin jest coraz wiecej już się o dziurce nie trąbi, prawda jest taka że jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Ocieplenie klimatu jest wynikiem naturalnym i my ludzie mamy na to znikomy wpływ, matka natura gdyby chciała unicestfiła by nas z dnia na dzień...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 20 mar 2019 09:49 | ocena: + 1

ŻyczliwySceptyk | Załogant

@Slawek21Nysa,
Już dawno nie widziałem tak dyletanckiej wypowiedzi.
Dziura ozonowa nie znikła sama w cudowny sposób, tylko dzięki wprowadzeniu zakazu używania freonu w dezodorantach, lodówkach itp. Musiało minąć wiele lat od wprowadzenia zakazu, zanim sytuacja wróciła do normy.
Ale wtedy u władzy nie było odmóżdżonych buraków w rodzaju Trump-a, którym pazerność blokuje instynkt samozachowawczy.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 20 mar 2019 15:39 | ocena: + 2

Slawek21Nysa | Załogant

@ŻyczliwySceptyk, Czy wież że w ludzkość od kad zaczeła spalać węgiel wytworzyła tylko 2% dwutlenku węgla w skali całej planety, to powiedz mi jak lodówkami chcesz wytworzyć tak wielka dziure ozonową?
Od 2014 roku freon jest zakazany więc mija kolejne 4 lata dopiero znika dziura ozonowa, po za tym nie było jej nad europą ameryką tylko nad antarktydą gdzie z europy tam jest 9 tys km weź zacznij myśleć

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 21 mar 2019 00:22 | ocena: -1

ŻyczliwySceptyk | Załogant

@Slawek21Nysa,
pogrążasz się coraz bardziej, mieszasz problem gazów cieplarnianych z freonami, powielasz bzdury z internetu.

Przez 10 tysięcy lat stężenie CO2 w atmosferze utrzymywało się na poziomie 260-280 ppm, a w ciągu ostatnich kilkudziesięciu skoczyło do 400 ppm. To wzrost o 60% spowodowany ewidentnie działalnością człowieka.
Początek walki z freonami to 1987 r - tak zwany Protokół Montrealski.
Dlaczego dziury występują tylko nad biegunami łatwo wygooglować - nie chce mi się pisać. Zanim napiszesz "zacznij myśleć" zastanów się 3 razy, czy sam się nie ośmieszysz.
Lodówki/klimatyzatory w końcu lądują na śmietniku, a freon leciał do atmosfery. Z psikaczy (dezodoranty itp) leciał od razu. Na szczęście ludzkość się w porę opamiętała, co nie znaczy, że poziom ozonu nad biegunami powrócił do stanu sprzed 20 lat.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 21 mar 2019 09:16 | ocena: + 1

Slawek21Nysa | Załogant

@ŻyczliwySceptyk, jeden wybuch wulkanu wyrzuca wiecej co2 niż człowiek kiedykolwiek wytworzył za jednym zamachem dalsza dyskusja do niczego nie prowadzi.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 21 mar 2019 11:50 | ocena: -1

ŻyczliwySceptyk | Załogant

@Slawek21Nysa,
Tu się muszę zgodzić - nie ma sensu dyskusja z kimś, kto nie zna elementarnych faktów. Poczytaj sobie choćby tutaj i przestań się ośmieszać.

http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-wulkany-emituja-wiecej-dwutlenku-wegla-niz-czlowiek-58

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Odbyło się bardzo ważne spotkanie FN. Planujemy kolejny Livestream z pokładu okrętu Nautilus. Powinien się odbyć w okolicach 20 września. Temat - 'szturm na Strefę 51' ... ..

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 14 lip 2019 05:05 | [e-mail z 13 lipca 2019] Cześć, dzisiaj około 12:30 dostrzegłem przelot czegoś bardzo dziwnego. Początkowo myślałem że to klucz ptaków, później że może formacja samolotów ale w końcu nie wiem co to było. Udało mi się to nawet dość wyraźnie  nagrać moim telefonem Huawei Y6. W każdym razie pomyślałem, że to może coś nietypowego wartego uwagi.Widziałem to z Samogoszczy obok Wilgi, leciało właśnie na Wilgę. Dodam, że nie słyszałem żadnego dźwięku. Odnoszę wrażenie, że w ogóle nastała jakby...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 11 czerwca 2019 | Ludzie mnie pytają: A gdzie jest piekło? Z odpowiedzią na to pytanie nie mam najmniejszego problemu – ono jest schowane tuż za rogiem, w hospicjach i szpitalach, gdzie ludzie cierpią i szykują się do pożegnania z życiem doczesnym. Nigdy o tym świecie nie zapominam… choć jest to przecież tak proste, kiedy świeci słońce. Nazywam tych ludzi „podróżnikami na lotnisku w hali odlotów”. Wtedy tracą na znaczeniu...

czytaj dalej

FILM FN

Krzysztof Jackowski o zaginięciu małego Dawidka

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.