Dziś jest:
Niedziela, 5 kwietnia 2020

Pandemia koronawirusa wydaje się być największym prezentem matki Ziemi dla dzikich zwierząt całego świata. One wolne i pozbawione lęku przed zarażeniem są teraz ponad ludzkimi bestiami, które ich z takim upodobaniem mordowały na krwawych polowaniach. Dziś triumfują, bo nieoczekiwanie zyskały potężnego sprzymierzeńca!
Stephen King, marzec 2020

Komentarze: 14
Wyświetleń: 6875x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 17 mar 2020 07:27   
Autor: FN, źródło: FN   

PREPPERS – CZY JESTEŚCIE GOTOWI NA ARMAGEDON?

W tych ciężkich dniach dostajemy wiele e-maili od naszych czytelników. Jeden z nich wydał nam się bardzo ciekawy, bo dotyczy wydarzenia, którego autor był świadkiem w USA. Ma on związek z grupą tzw. preppersów, czyli ludzi przygotowujących się na nadejście całkowitej zagłady ludzkości. Wszystko zaczęło się od dziwnej wizji miejscowego indiańskiego szamana.

 

 

 W serwisie FN od czasu do czasu pojawiały się przeróżne informacje ze świata o tym, że Ziemia ma przeżyć potężny wstrząs, który zmieni historię naszej planety. Gigantyczny konflikt nuklearny, apokaliptyczna powódź, uderzenie asteroidy – każda z tych opcji wydawała nam się mrzonką, jakąś fantazją, a na co dzień żyliśmy tak, jakby były to „bajeczki dla dzieci”, bo przecież wiemy, że nic się nie wydarzy, co by mogło przypominać zagładę w wymiarze globalnym…

Ostatnio podczas spotkania w Bazie FN pojawił się temat „preppers” i z uśmiechem rozmawialiśmy o tym, że gdybyśmy byli „preppersami”, to naszym naturalnym „miejscem przetrwania” na pewno byłaby Baza FN. Jest tu wszystko potrzebne do tego, aby dać radę przeżyć w ekstremalnych warunkach nawet wiele lat, choć oczywiście błyskawicznie pojawiłby się problem żywności, ale to inny temat.

Dostajemy sporo ciekawych e-maili od naszych czytelników. Chcieliśmy zaprezentować jeden z nich, którego lektura może okazać się - powiedzmy - pouczająca dla tych, którzy zadają sobie pytanie tak samo jak my wszyscy w związku z pandemią koronawirusa: - co dalej?


 

Szanowna FN,

Czytam sobie wasz serwis i postanowiłem napisać o ciekawej historii, którą poznałem w USA 8 lat temu. Byłem tam u siostry mojej mamy, która mieszka niedaleko Austin (Teksas, USA). Po przyjeździe okazało się, że ich znajomy jest preppersem. Nie wiem czy wiecie, ale w USA jest bardzo popularny ruch ludzi przygotowujących się na zagładę. Wiem, że w Polsce też to jest, ale to dziecinada przy tym, co się dzieje w USA. Tam ludzie mają genialnie wyposażone bunkry z jedzeniem i wodą, które pozwalają przetrwać nie miesiącami, ale latami. Nie muszą w ogóle chodzić na zakupy. Mają broń, specjalne ujęcia podziemnej wody, maski, filtry itp. Gromadzą to latami i są przygotowani na najgorsze.


Oczywiście traktowałem to jako ciekawostkę i śmiać mi się chciało, że ktoś wierzy w te bzdury, na zasadzie: co może się światu stać? Nic. W każdym razie nie to było najciekawsze. Ten znajomy cioci bardzo mnie polubił i wszystko mogłem zobaczyć, jak przygotowuje siebie i rodzinę na… i to jest właśnie najciekawsze – on mówił jasno, że na światową pandemię. Nie upadek meteorytu czy wojnę nuklearną, ale właśnie pandemię śmiertelnego wirusa, który będzie podstępny, bo zarażać będą najbardziej nie ci co kaszlą, ale tacy, co nie mają żadnych objawów.

Pamiętam, że zapytałem go wtedy, skąd taka dziwna wizja. I wtedy opowiedział mi niezwykłą historię, jak został preppersem. Wiele lat wcześniej pracował przy zakładaniu alarmów w domach. W jego zespole był Indianin, z którym się zaprzyjaźnił. Kiedyś miał okazję poznać jego ojca, który okazał się być z rodu indiańskich szamanów. I właśnie ten szaman mu powiedział, że kiedyś ludzkość czeka całkowity upadek przez jakąś zarazę, którą roznosić będą pozornie zdrowi, a tak naprawdę chorzy i na którą nie będzie lekarstwa. Szaman wyjaśnił, że przyszłość zobaczył dzięki rytuałowi z dymem i jakimiś świętymi kamieniami.


Teraz już tak dokładnie nie pamiętam, ale zdaje się w swojej wizji zobaczył, że najpierw ludzkość będzie się śmiać z nowej choroby, potem będzie próbowała ją zwalczyć, potem próba z nią walki doprowadzi do upadku gospodarki we wszystkich państwach świata i szybko przyjdzie potworny głód, bo w sklepach nie będzie jedzenia. Ludzie będą gotowi popełniać najgorsze zbrodnie, aby tylko zdobyć odrobinę jedzenia dla siebie i swojej rodziny. Zobaczył puste miasta i tłumy ludzi szukające jedzenia. Przeżyją tylko nieliczni, którzy będą mogli obyć się bez wizyty w sklepie. Pomyślałem wtedy, że to śmieszna wizja, bo przecież sklepy będą pełne zawsze, gdyż przemysł rolno-spożywczy niszczy całe połacie lasów tylko po to, aby te miliardy zawsze miały w sklepach pełne półki.

To właśnie rozmowa z tym szamanem sprawiła, że ten Amerykanin kupił ranczo i zbudował pośrodku niego bunkier otoczony wysokim ogrodzeniem. Szkoda, że nie zrobiłem zdjęć, ale gwarantuję, że całość jego twierdzy przetrwania robiła wstrząsające wrażenie.

Potem wróciłem do Polski i jeszcze przez jakiś czas myślałem o tym, co zobaczyłem u tego człowieka. Dziś ta historia przypomniała mi się i pomyślałem, że może ją wam opiszę. Nie mogę odpędzić od siebie myśli, że może ten szaman miał na myśli to, co się dzieje teraz na świecie.

Pozdrawiam serdecznie całą załogę Nautilusa

[dane do wiad. FN]

 

Dziękujemy za ten e-mail, który na naszą pocztę przyszedł 24 godziny temu. Wiemy, że w USA są grupy preppersów przygotowane wręcz nieprawdopodobnie. Są gotowi przeżyć bez wykonywania najmniejszych zakupów przez nawet 10 lat i dłużej. Mają specjalne quasi-wojskowe pojazdy, nawet skompletowane mini-gabinety stomatologiczne w bunkrach, a najlepsi z nich mają nawet… zakupione respiratory.





 



Na koniec jeszcze e-mail od naszej czytelniczki.

Dzień Dobry,

Wiem, że ten portal czyta dużo ludzi. Przez to, co się dzieje wokół wiele osób w blokach w miastach przeżywa własny armagedon, gdyż mają zakaz opuszczania mieszkania, a są słabi, często starzy i bezradni. Wiem coś o tym, bo w takiej sytuacji jest moja sąsiadka, która jeszcze ma psa i płacze, że jej piesek piszczy bo chce na dwór, a ona nie może go wyprowadzić, bo jej córka wróciła z Włoszech i mogła ją zarazić koronawirusem. Są takie plakietki, które można wypełnić i zawiesić w blokach. Możecie coś takiego zamieścić? Sytuacja jest nadzwyczajna, to już nie ma co sobie robić żartów, gdyż obok ktoś może przeżywać prawdziwy dramat.

Pozdrawiam zespół FN

[dane do wiad. FN]


 





Na serwisie flightradar24.com pojawiła się dziś też inna nietypowa ścieżka lotu. Pilot małego samolotu Diamond DA40 "narysował" w powietrzu napis "stay home', czyli zachętę do pozostania w domu w związku z zagrożeniem epidemią koronawirusa.



Szanowna FN,

Polecam tekst o polskim preppersie https://gazetakrakowska.pl/koronawirus-w-polsce-najslynniejszy-preppers-w-kraju-jest-gotowy-na-epidemie-koronawirusa-i-nie-tylko-na-nia-zdjecia/ar/c14-14847747

Adolf Kudliński od wielu lat przygotowuje się w swoim gospodarstwie na wszelkiego rodzaju kataklizmy. - Klęski mają różne oblicza, jedną z nich może być epidemia, która sprawi, że trzeba będzie zabarykadować się w swoim domu jak w twierdzy. Wtedy przyda nam się kilka produktów bogatych w wartości odżywcze i z długą datą ważności - mówi.




Niektórzy mówią, że to wariaci. Mamy ich w Polsce około 30 tysięcy i przygotowują się na katastrofę, takie jak min. epidemie. Nazywają się preppersi i jest ich coraz więcej. Jeden z nich, 68-letni Adolf Kudliński twierdzi, że w jego gospodarstwie przez półtora roku może przetrwać nawet 50 osób.

Pan Adolf jest preppersem (ang. prepare – przygotowywać), czyli człowiekiem, który chce być gotów na wszelkiego rodzaju zagrożenia: od wojen przez kataklizmy, klęski gospodarcze, epidemie aż do opadów śniegu odcinających domy od świata zewnętrznego. – Takich jak ja często nazywa się wariatami, którzy szykują się na koniec świata. Bzdura. Nam chodzi o realne zagrożenia. Świat nie jest bezpieczny. Wystarczy, że zamkną drzwi do Biedronek i Reali i połowa ludzi nie będzie miała co jeść – wyjaśnia preppers z Gór Świętokrzyskich.

Na 12-hektarowym gospodarstwie pana Adolfa znaleźć można wszystko, co potrzebne do przetrwania. – Jestem w stanie zabezpieczyć byt 50 osobom przez półtora roku – twierdzi.





Na posesji wykopał kilka studni, a woda z dachu doprowadzana jest do foliowych tuneli, w których jeszcze pod koniec listopada rosła rzodkiewka i sałata. Na wypadek skażenia wód pod ziemią zakopał kilkanaście tysięcy litrów wody w pojemnikach PET.

– W tej chwili mamy osiem beczek z kiełbasą i mięsem w wekach. Najstarszy słoik pochodzi z 1980 roku – wyjaśnia mężczyzna. – To kiełbaska sprzed 20 lat, zjecie? Na pewno będzie wam smakować – zachęca. Wyjaśnia, że stosuje specyficzne metody wekowania.




– Trzeba umieć konserwować. Pierwszego dnia gotuje się słój przez trzy godziny, drugiego przez dwie, trzeciego jedną. Chodzi o to, żeby zabić bakterie i użyć ziół, które zabijają jad kiełbasiany – tłumaczy 68-latek.

Ma też spore zasoby makaronów, ryżu, a nawet słodyczy. Jedna ze 100-litrowych beczek wypełniona jest batonami. Na polach pan Adolf sieje zboża i warzywa, ale najwięcej miejsca poświęca na uprawę topinamburu, czyli słonecznika bulwiastego. – To roślina, która przypomina ziemniaka, ale jest bardziej odporna na szkodniki i mrozy. Można ją jeść na surowo lub ugotowaną. To doskonałe pożywienie na ciężkie czasy – zapewnia preppers.

Warzywa tuż po zerwaniu trafiają do słoików. W budynkach gospodarczych stoi ich mnóstwo; z ogórkami kiszonymi, papryką, grzybami. Koło domu jest również wędzarnia, gdzie w oparach dymu z jałowca wiszą smakowite boczki. Preppers hoduje także konie: dwa huculskie i jeden polski. Tłumaczy, że to rasy prymitywne, które żyją w warunkach ekstremalnych i zjedzą byle co. Kozy i kury też są.




Pan Adolf posiada również zielarnię, w której sporządza mieszanki potrzebne m.in. do konserwowania żywności. W jednym z budynków znajduje się biblioteka, w której zgromadził ok. 5 tys. książek. Większość to pozycje z zakresu ziołolecznictwa i uprawy roślin. Na półkach można jednak znaleźć również beletrystykę, a nawet romanse. – W przypadku odcięcia telewizji i internetu ludzie nie mają skąd czerpać wiedzy. W naszej bibliotece chcemy zachować wiedzę, która już dziś jest mało dostępna – wyjaśnia 62-latek.

W bibliotece pali się światło, ale na próżno szukać kabli prowadzących do słupów energetycznych przy drodze. Na dachu zamontowane są bowiem kolektory słoneczne, które generują prąd.

Komentarze: 14
Wyświetleń: 6875x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 17 mar 2020 07:27   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (14)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Sob, 21 mar 2020 19:18 | brak oceny

staryjuh | Załogant

Pytanie jest takie, czy jest sens żyć i męczyć się w tej dziupli przez parę lat, skoro po jej otwarciu wszystko może być skażone?
Bo chyba logicznym jest to, że jeżeli ten wirus przetrzepie pół świata, to druga połowa nacji, aby przeżyć, użyje broni jądrowej/biologicznej. Będą się ganiać po kontynentach.
Taki trochę film Mad Max będzie.

Sob, 21 mar 2020 17:56 | brak oceny

Ana | Załogant

"Zobaczył puste miasta i tłumy ludzi szukające jedzenia."

To zobaczył w końcu puste miasta czy tłumy ludzi szukające jedzenia? Bo tak mi się to wyklucza trochę.

Chyba, że... Najpierw była wizja tłumów szukających jedzenia, tak jak niedawno można było obserwować szturm na sklepy. A potem była wizja pustego miasta, no tak jak jest teraz.

Swoją drogą zastanawiam się na ile interpretacje wizji przez jasnowidzów, doświadczających tych wizji są prawidłowe.

Pt, 20 mar 2020 10:49 | brak oceny

Han_Solo | Załogant

Erich von Daniken kiedyś napisał, że za dużo jest rozproszonych dyscyplin internaukowych ( nie wiem czy dobrze przytoczyłem i napisałem ) i jest to problem do rozwiązania tematu istot UFO. Inna sprawa "KOSMICZNE UJAWNIENIE" DAVID WILCOOCK i COREY GOOD - jest tam powiedziane, że jest 20 parę projektów związanych z "DNA" , plus inne teorie niby "SPISKOWE" - nie chce mi się pisać, bo wiem ,że każdy kto czyta "otarł" się o te sprawy. Czy to nie wiąże się z obecną sytuacją ? Panie Robercie trzeba ujawnić TOTALNIE każdemu , że rzeczy które się obecnie dzieją są manipulacją RZĄDÓW ŚWIATOWYCH, które KOLABORUJĄ z ISTOTAMI nie z Ziemi, ale spoza Ziemi.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 20 mar 2020 14:38 | brak oceny

etrebil | Załogant

@Han_Solo,
co ma wspólnego rozproszenie badań naukowych z preppersami i UFO. I po co ujawniać jak internet jest pełen tych informacji. Poza tym ludzi to nudzi, nie mają czasu i ochoty być uświadamiani, pouczani, oświecani na siłę.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 20 mar 2020 15:50 | brak oceny

Han_Solo | Załogant

@etrebil, gdybyś wiedział o czym napisałem nie odpowiadałbyś tak bezmyślnie, aby tylko zaistnieć na forum

Czw, 19 mar 2020 08:01 | brak oceny

sidhartha | Załogant

jak wiadomo ludzie najbardziej krzywdzą boga, i są posłuszni systemowi.

Śr, 18 mar 2020 15:52 | ocena: + 3

sidhartha | Załogant

to ciekawe bo wiele razy rozmawiałem z różnymi szamanami że koronawirus szybko zniknie.sam jestem szamanem i wątpię żeby ta choroba doprowadzić miała do zagłady. w sumie może ten wirus to ostatnie ostrzeżenie dla ludzkości, po nim jeśli ludzkość dalej będzie olewała nauki moralne możemy się doigrać.

Śr, 18 mar 2020 06:26 | brak oceny

lilka123 | Załogant

A mnie zastanawia dlaczego w związku z całą pandemią z pomocą nie stara się pójść p.Renata Engel??? Nie jednokrotnie słyszałam że wizje pani jasnowidz są 100%. Sama pani Renata kilka razy wspomniała że tak jest. W takim razie gdyby środowisko naukowców albo rząd zainteresował się współpracą z p.Renatą i odwrotnie, to szybciutko nastąpił by przełom. Dlaczego ktoś z mediów alternatywnych nie zacznie działać w tym kierunku? Czy Janusz Zagórski czy Alex Berdowicz czy choćby p.Bernatowicz i wielu wielu innych. Zacznijcie DZIAŁAĆ !!!!!!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 20 mar 2020 21:57 | ocena: -1

Solejukowa | Załogant

@lilka123, Lilka proszę Cię, to nie ten wymiar...Nic nie nastąpi szybciutko, chyba że uderzenie asteroidy, to wtedy będzie szybciutko po wszystkim. Żadne Panie Renaty i inne nic nie poradzą na obecną sytuację. Teraz nadzieja jest tylko w laboratoriach na całym świecie. A wspomniani przez Ciebie nie są naukowcami, do nich należy coś całkiem innego!!! I dzięki im wielkie za to co robią!

Wt, 17 mar 2020 22:23 | ocena: -1

John3-1-6 | Załogant

Ten obrządek, czy też ceremonia to tzw. ,,Szałas pary" i faktycznie chodzi tutaj o kamienie (gorące) i parę, a nie dym. Te kamienie polewa się wodą, tak jak w saunie. Wszystko to można przeczytać np. tutaj:
https://m.facebook.com/IndianieAmeryki/posts/760626164078736/?refsrc=http%3A%2F%2Fwww.google.com%2F&_rdr

Wt, 17 mar 2020 18:14 | ocena: + 2

magdakowalska48 | Załogant

Jezus mowil "wedlug wiary twojej sie stanie" no i sprowadzili na nas to nieszczescie glupi prepersi. Wy sobie zyjcie w swiecie falouta jak frajerzy a ja sobie umre i pojde jak pan Rymuszko do siebie. Kto wygrywa? Martwi wygrywaja

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 18 mar 2020 17:19 | ocena: -1

najsampierw | Załogant

@magdakowalska48, Z jednej strony masz racje, z drugiej niekoniecznie. Już pierwsi chrześcijanie zmagali się z tym problemem, poddali się i chcieli już umierać, by zbliżyć się do Jezusa Chrystusa i Królestwa Niebieskiego. Odpowiedzią był 2. List do Tesaloniczan, autorstwa prawdopodobnie Świętego Pawła. Obserwuje od dłuższego czasu Twój negatywny stosunek do życia (wybacz za prywatę), ale co jeśli po śmierci będziesz przeżywać to samo (w twoim mniemaniu) nędzne życie? Jest setki dowodów, relacji na słuszność reinkarnacji, ale też dziesiątki mówiących o ludziach, którzy trafili do piekła bądź nieba. Nikt nie wie jak jest naprawdę, dlatego proponuję cieszyć się z małych rzeczy, które mamy i ich na co dzień nie doceniamy :)

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 19 mar 2020 14:52 | ocena: + 1

PIOTRo17 | Załogant

@najsampierw,
Piszesz że @magdakowalska48 ma rację a zarazem to negujesz nie na tym polega oświecenie umysłu :( (chrześcijanie zmagali się z tym problemem, poddali się i chcieli już umierać, by zbliżyć się do Jezusa Chrystusa i Królestwa Niebieskiego). a skąd wiesz że się nie zbliżyli?????? Twoja myśl tworzy twoją rzeczywistość chcesz piekło z kotłem pełnym wrzątkiem oleju ? taką sobie stworzysz chcesz niebio pełne piękna i miłości też możesz to stworzyć :( masz cząstkę stwórcy w sobie możesz kreować swoje życie jak chcesz ale musisz chcieć to zrobić szczerze i z myślą o dobrze innych istot otaczających ciebie jest to trudne w świecie materializmu w którym się teraz obracamy ale to nie jest niemożliwe . (cytat) (Nikt nie wie jak jest naprawdę, dlatego proponuję cieszyć się z małych rzeczy, które mamy i ich na co dzień nie doceniamy). CO UWAŻASZ ZA DOBRE MAŁE RZECZY??? ZDROWIE SZCZĘŚCIE PIENIĄDZE SWÓJ MAŁY SZCZĘŚLIWY ŚWIAT????? WYJDŹ NA ZEWNĄTRZ I DAJ COŚ Z SERCA INNYM WTEDY ZACZNIESZ SIĘ OŚWIECAĆ I ROZUMIEĆ ŻE JESTEŚMY JEDNOŚCIĄ . Przed Tobą jeszcze wiele wcieleń oby by były bardziej nastawione do nauk które sobie sama nakreślisz:( z szacunkiem Piotr.

Czw, 19 mar 2020 19:49 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@najsampierw, po smierci pojde tam gdzie pasuja moje wibracje

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Min. Szumowski dzisiaj w TVN 24: 'powinniśmy iść w kierunku OBOWIĄZKOWYCH MASECZEK NA ULICACH W SKLEPACH I W PRACY. Mamy coraz więcej ludzi bezobjawowo zakażonych. I wtedy ta maseczka ma sens' [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 20:51 | Nad ranem [5-tego kwietnia 2020] od godziny 3 do 4 trwało zjawisko powolnego opadania obiektów podobnych do gwiazd pod kątem 45 stopni było ich kilkadziesiąt i znikały w jaskrawo pomarańczowej kuli a potem znikło całkiem. Miejsce to miało we wsi Pawłówka powiat Tomaszów Lub 04-04 -2020r nie mam nagrania bo wtedy rozładował mi się telefon światkiem jest moja żona , która to zobaczyła pierwsza.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Piątek, 13 marca 2020 | Mam wrażenie, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawę z tego, co się stało na świecie w związku z koronawirusem. Cały czas czytam, że ‘to zwykła grypa, z tym że mniej groźna’, a w ogóle to ‘jest to burza w szklance wody’, wszystko minie, a o tym całym wirusie z Wuhan szybko zapomnimy. Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie – koronawirus zmieni świat, jaki znamy.

czytaj dalej

FILM FN

TO BĘDZIE TRWAŁO 3,5 ROKU - Krzysztof Jackowski o czarnym okresie w dziejach naszej cywilizacji

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.