Przylatują do nas i obserwują nas. Rozmawiałem z setkami wiarygodnych ludzi, którzy mieli z NIMI kontakt. Dysponują techniką nie do objęcia ludzkim umysłem, ale ona ich nie interesuje. ICH interesuje tylko i wyłącznie duchowość. Dziwią się, że ludzie pytają o jakiś napęd czy statek... dla NICH są to rzeczy trzeciorzędne. /Budd Hopkins, amerykański badacz UFO 1931 – zm. 2011/
Na pewno znacie takie osoby – pazerne na pieniądze, całe życie przykładający ogromną wagę do przedmiotów, domów, samochodów, posiadłości. To jest ich główny motor działania, to właśnie te pozornie „ich i tylko ich rzeczy” są dla nich często jedynym sensem życia.
Śmierć przychodzi nieoczekiwanie, zaskakuje tych ludzi. W ciągu kilku chwil dociera do nich przerażająca prawda – wszystkie rzeczy tak skrupulatnie zgromadzone w ciągu ich życia wcale nie byli „ich rzeczami”. To jedynie był bagaż, który trzeba oddać po odbyciu podróży... /stąd wielcy mędrcy radzą, żeby iść przez życie z małym bagażem/
Kiedy w momencie śmierci ciała fizycznego pojawia się światło, każda istota powinna udać się w jego kierunku w pełni oddając się tej niesłychanej sile, która kryje się za światłem. Ale nie wszyscy chcą tam się udać, bo zostawiają na ziemi swoje ukochane „przedmioty”!
I tak pojawia się niesłychany fenomen ludzi, którzy przywiązani do swojego materialnego życia, tej wielkiej „materialnej złudy” decydują się zostać. I są tylko kłopoty.
Mamy w Archiwum FN przypadki, kiedy to babcia po swojej śmierci zdecydowała się bronić swój ukochany dom przed wnukami, którzy postanowili go sprzedać. Dopiero długa „pertraktacja z duchem” prowadzona przez naszego egzorcystę doprowadziła do uwolnienia się zbłąkanej istoty od tej potwornej miłości do przedmiotów, choroby także nas, ludzi XXI wieku...
Przedstawiamy Wam dzisiaj fragment reportażu, o którym dowiedzieliśmy się dzięki naszemu czytelnikowi. Reportaż jest ogólnie dostępny na stronach Radia Białystok, ale my aby ułatwić Wam słuchanie umieściliśmy jego fragment dotyczący interesującego nas zagadnienia w postaci pliku multimedialnego. Jest tam przedstawiony przypadek kościelnego organisty, który wyraźnie po pojawieniu się światła uznał, że lepiej zostać i dopilnować sprawę najważniejszą na świecie. Jaką? Posłuchajcie reportażu Agnieszki Kamińskiej.
Witam serdecznie Panie Robercie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła ...
Dziś, 08:46 | Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła i zniknęła.
Artykułem interesują się
Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.
Środa, 27 sierpnia 2025 | 86-letni mężczyzna był gotowy poddać się operacji w gabinecie chirurgicznym. Chciał poznać tajemnicę związaną z objawieniem maryjnym, którego był świadkiem jako kilkuletni chłopiec.
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.