Przylatują do nas i obserwują nas. Rozmawiałem z setkami wiarygodnych ludzi, którzy mieli z NIMI kontakt. Dysponują techniką nie do objęcia ludzkim umysłem, ale ona ich nie interesuje. ICH interesuje tylko i wyłącznie duchowość. Dziwią się, że ludzie pytają o jakiś napęd czy statek... dla NICH są to rzeczy trzeciorzędne. /Budd Hopkins, amerykański badacz UFO 1931 – zm. 2011/
W Emilcinie odbył się „Piknik Ufologiczny” w XXX rocznicę najsłynniejszego w Polsce Bliskiego Spotkania III Stopnia.
W sobotę 10 maja 2008 minęło dokładnie 30 lat od dnia, w którym Jan Wolski spotkał się z niezwykłymi istotami w emilcińskim lesie. Sprawa została tak dokładnie zbadana przez Zbigniewa Blanię-Bolnara, że materiał ten można śmiało uznać za dowód na to, że do tego wydarzenia doszło. Podczas spotkania w Emilcinie zorganizowanego przez mieszkańców i Urząd Miejski w Opolu Lubelskiem (spotkanie zostało nazwane piknikiem) nie sposób było znaleźć kogoś, kto kwestionowałby by prawdziwość tego przypadku.
Okazało się jednak, że Emilcin to nie jest wcale „martwa historia sprzed lat”, ale o tym... za chwilę.
Szczegółową relację z tej imprezy możecie znaleźć na stronach Dziennika Wschodniego, na których został nawet zamieszczony film z tej imprezy.
kliknij na link
Wystawa prac dzieci, performance artystyczny poświęcony lądowaniu UFO w Emilcinie, czy wreszcie po zapadnięciu zmierzchu wykład Fundacji Nautilus. Nasza sekcja NAUT-WIDEO zrobiła mały prezent dla wszystkich, którzy nie byli w Emilcinie i tak powstał ten krótki filmik.
W czasie wykładu Fundacji Nautilus stało się jasne, dlaczego ostatnio była wynajmowana ekipa płetwonurków... Ta historia jest tak wyjątkowa, że nawet jak na nasze standardy (a widzieliśmy naprawdę niejedno) po prostu nas zaszokowała.
Ostatnie tygodnie upłynęły nam na fascynującym śledztwie dotyczącym tzw. „kamienia diabelskiego”, który znajdował się na łące, na której doszło do spotkania Jana Wolskiego z UFO. Kamień ten miał wgłębienie przypominające ślad małej stopy. Kamieniem tym z jakiegoś powodu interesowali się „Obcy”, gdyż wokół niego w 1978 roku były ślady ich pracy. Jego rola w całej historii z Emilcina wydaje się nam w tej chwili kluczowa.
Kamień ten na początku lat 90-tych został zabrany z Emilcina do Warszawy, gdzie został zbadany w placówce naukowej. Wyniki badań potwierdziły, że jest to głaz absolutnie wyjątkowy, ale jego dalsze losy... nadają się tylko i wyłącznie na jeden z flagowych odcinków serialu „Archiwum X”. Kamień z Emilcina zaczął bowiem wpływać na życie osób, które się z nim zetknęły! Dotyczyło to także naukowców, którzy nie wierzyli w „jakieś tam UFO”. Okazało się, że siła kamienia była tak niebywała, że jeden z kierowników kolejnego ośrodka, do którego trafił kamień z Emilcina, zdecydował się na bezprecedensowy krok: „aby zatrzymać jego niezwykłą moc i niepokojące wydarzenia” postanowił przy pomocy traktora-koparki wrzucić go do jeziora. Znamy szczegółowy zapis tamtych dni i w pełni rozumiemy jego desperację. Udało się ustalić miejsce w jeziorze koło Warszawy, gdzie kamień został zatopiony.
8 maja tego roku ekipa płetwonurków próbowała ustalić miejsce położenia tego kamienia! Historia będzie miała swój ciąg dalszy, a cały przebieg tego naprawdę fenomenalnego śledztwa rodem z książek S-F będzie mogli zobaczyć na filmie, który przy pomocy FN realizuje firma producencka Quendi (w trakcie realizacji filmu został zrobiony mały plakat, który prezentujemy poniżej).
Sprawa ma charakter dynamiczny. Praktycznie każdy tydzień przynosi kolejne informacje dotyczące przeróżnych aspektów historii „kamienia z Emilcina”. O tym, jak było 8 maja, możecie się przekonać oglądają krótki zwiastun filmu „Kamień Diabelski” (to nasza robocza nazwa), na którym pracuje Marcin...
Uwierzcie nam, że nikt – absolutnie nikt z nas – nie podejrzewał, że postawienie w Emilcinie naszego „monumentu UFO” spowoduje cały ciąg wydarzeń, dzięki któremu odkryją się przed nam kolejne karty tej zapierającej dech w piersiach historii!
A oto ten krótki zwiastun:
Witam serdecznie Panie Robercie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła ...
Dziś, 08:46 | Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła i zniknęła.
Artykułem interesują się
Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.
Środa, 27 sierpnia 2025 | 86-letni mężczyzna był gotowy poddać się operacji w gabinecie chirurgicznym. Chciał poznać tajemnicę związaną z objawieniem maryjnym, którego był świadkiem jako kilkuletni chłopiec.
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.