Przylatują do nas i obserwują nas. Rozmawiałem z setkami wiarygodnych ludzi, którzy mieli z NIMI kontakt. Dysponują techniką nie do objęcia ludzkim umysłem, ale ona ich nie interesuje. ICH interesuje tylko i wyłącznie duchowość. Dziwią się, że ludzie pytają o jakiś napęd czy statek... dla NICH są to rzeczy trzeciorzędne. /Budd Hopkins, amerykański badacz UFO 1931 – zm. 2011/
Wróciliśmy do Bazy NAUTILUS-a w Warszawie po przejechaniu 3000 kilometrów. Mieliśmy najwspanialsze wakacje i… mamy sporo materiałów. To była niezapomniana podróż!
Tę podróż planowaliśmy jako niezwykłą wakacyjną wędrówkę po Polsce szlakiem zjawisk niewyjaśnionych. Okazało się szybko, że aby pojechać tam gdzie chcemy i gdzie wydarzyło się coś ciekawego potrzebujemy nie tygodni czy nawet miesięcy, ale lat… Musieliśmy się zgodzić na pewien kompromis i na bieżąco zmienialiśmy trasę naszego konwoju NAUTILUS-a.
Skład się zmieniał, część naszej stałej załogi doganiała NAUT-MOBILE na trasie własnymi samochodami, część osób dołączała spontanicznie po otrzymaniu informacji, że "załoga N" jest w pobliżu. Wszystkie auta były wyposażane w krótkofalówki i na drodze tworzyliśmy naprawdę zgrany konwój. Przejechaliśmy Polskę wzdłuż i wszerz, byliśmy na Helu i dojechaliśmy do polskiej granicy na południu. W sierpniu nie mieliśmy szans zajmować się publikacją tekstów na stronach i mamy spore zaległości, ale postaramy się je nadrobić. W naszej wyprawie uczestniczyli ludzie z różnych miejsc Polski i po naszym powrocie przysyłają nam nagrania wideo z różnych miejsc, które odwiedziliśmy. Niewątpliwie ta trasa została zdominowana sprawami związanymi ze zjawiskiem UFO, gdyż już dawno zauważyliśmy, że ilość obserwacji i spotkań z UFO nie ma sobie konkurencji, jeżeli chodzi o zjawiska niewyjaśnione w Polsce, a chyba podobnie jest na świecie…
Po powrocie do Bazy Nautilusa wracamy do naszych zwykłych zajęć, ale uwierzcie nam, że przeżyliśmy jedną z najwspanialszych przygód w historii FN. Wiele osób spotkanych w czasie naszej wędrówki zaczęło odwiedzać strony Nautilusa i tych pozdrawiamy szczególnie ciepło. W trakcie naszej podróży staraliśmy się przekazywać czytelnikom serwisu FN krótkie raporty z tego, co akurat robimy i gdzie jesteśmy. Niestety podróż była tak pasjonująca, że nie starczało czasu, aby pisać dokładne relacje… Chcecie wiedzieć prawdę? Teraz wiemy, że taka podróż NAUT-MOBILE to świetny pomysł na życie, być może jedna z ostatnich prawdziwych i wielkich przygód w naszym pięknym kraju! ;)
Oto kilka kartek z podróży, które nasza sekcja NAUT-WIDEO zmontowała na kolanie w mały materiał.
Po powrocie wielu z nas dopiero sprawdza pocztę e-mailową, porządkuje nagrania wideo, zdjęcia czy zarejestrowane relacje. Materiału jest tak dużo, że naprawdę nie wiadomo, za co się zabrać w pierwszej kolejności.
Przez ten miesiąc na pokładzie NAUT-MOBILE przewinęło się sporo osób, dla wielu nasz pojazd okazała się przytulnym domem na wiele dni… Byli także tacy jak Bartek, którzy po raz pierwszy mieli okazję dołączyć do naszego konwoju. Po powrocie do domu zainspirowany podróżą zmontował także krótki żartobliwy klip, w którym użył znanej piosenki pasującej momentami jak ulał do tego, co przeżyliśmy na pokładzie okrętu NAUTILUS… ;)
Jest tam taki moment, kiedy zrównał się z nami pociąg na Hel, a maszyniści pozdrawiali nas używając potężnych trąb, w które wyposażona była lokomotywa... drodzy czytelnicy, co tu kryć - mieliśmy wakacje nad wakacjami!!!
Oto materiał Bartka:
To był mimo wszystko bardzo pracowity miesiąc, a mimo to wszyscy uczestnicy konwoju zadają nam błagalne pytanie: „kiedy wyruszamy ponownie?”. Odpowiadamy krótko: już niedługo… :)
Witam serdecznie Panie Robercie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła ...
Dziś, 08:46 | Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła i zniknęła.
Artykułem interesują się
Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.
Środa, 27 sierpnia 2025 | 86-letni mężczyzna był gotowy poddać się operacji w gabinecie chirurgicznym. Chciał poznać tajemnicę związaną z objawieniem maryjnym, którego był świadkiem jako kilkuletni chłopiec.
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.