Dziś jest:
Niedziela, 12 lipca 2020

Ten obiekt podleciał do mojego samolotu, obserwował mnie... Czy wierzę, że był pod inteligentną kontrolą? Absolutnie tak.
/fragment relacji pilota z archiwum płk Ryszarda Grundamana/

Komentarze: 2
Wyświetleń: 20197x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 30 wrz 2004 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   

Fundacja NAUTILUS uczestniczyła w spotkaniu z egzorcystą

"Posługa egzorcystów czasami jest wręcz niezbędna" - przekonywał na spotkaniu w warszawskim Kościele św. Anny ksiądz Andrzej Grefkowicz. Była to wyjątkowa okazja to poznania szczegółów jednej z najdziwniejszych tajemnic Kościoła Katolickiego, czyli działalności egzorcystów. Na spotkanie przyszły istne tłumy - kościół był wypełniony do ostatniego miejsca. Warto było przyjść, bo wreszcie dowiedzieliśmy się, jak wygląda działalność katolickich egzorcystów. Okazuje się, że w każdej diecezji na terenie Polski jest kilku księży, którzy mają uprawnienia do odprawiania egzorcyzmów. W diecezji warszawskiej jest trzech takich księży, których można spotkać w parafii na ulicy Bednarskiej. Kolejnym miejscem w Warszawie, gdzie spotykają się egzorcyści, jest parafia księdza Jana Szymborskiego przy placu Inwalidów (spotkania w środy o 15.00). Tam też są specjalne spotkania dla tych, którzy podejrzewają, że mogą mieć kłopot ze złośliwym bytem "zza światów"! Procedura jest jasno określona przez Watykan. Każdy, kto się zgłosi do egzorcysty, najpierw jest odsyłany do Przychodni Psychiatrycznej na obowiązkowe badanie, czy przypadkiem nie mamy do czynienia ze zwykłymi urojeniami. Jeśli opinia psychiatrów jest jasna i osoba zgłaszająca przypadek opętania jest zdrowa psychicznie, wtedy do akcji wkracza egzorcysta. Według księdza Grefkowicza jest to wyjątkowo ciężkie zajęcie - uwalnianie człowieka od złych energii zajmuje czasami nawet wiele miesięcy. Tutaj ksiądz dokonał zasadniczego podziału. Najmniej groźne i jednocześnie najczęstsze są tzw. Zniewolenia. Wtedy człowiek doświadcza irracjonalnych lęków, boi się nawet wychodzić na ulicę, ma nocne koszmary. Prześladuje go niemiłe wrażenie, że jest cały czas przez kogoś obserwowany. Dla zilustrowania warszawski egzorcysta podał przykład dziecka, które opowiadało swoim rodzicom ciągle tę samą historię o dziwnym Panu w czarnym garniturze, który stoi obok jego łóżka. W tej sytuacji wystarcza zwykła rozmowa z takim "bytem", który daje spokój danej osobie i udaje się "w stronę światła". Prawdziwe kłopoty zaczynają się wtedy, kiedy zaczynamy mieć do czynienia z "opętaniem". Różnica jest zasadnicza, gdyż w wypadku opętania zły duch działa na człowieka "od wewnątrz". Mówiąc najprościej zdarza się, że opętany człowiek zaczyna słyszeć ciągle jakiś głos, a nawet fizycznie odczuwa czyjąś obecność. Wtedy do akcji wkracza kościelny egzorcysta, ale musi mieć on pomoc od samej osoby opętanej. Jak wyraził się ksiądz Grefkowicz - "taki człowiek musi chcieć pozbyć się tego paskudztwa i musi być to szczere". Ksiądz Grefkowicz opowiadał, że często jest utrudniony kontakt z taką osobą, gdyż jest ona zupełnie zdominowana przez obcy byt. Wtedy przemawia w sposób wulgarny i zupełnie nie słucha poleceń egzorcystów. Oczywiście i na to są sposoby. Egzorcyzmy odmawiane są po łacinie, zaś ich treść jest zatwierdzona przez papieża. Czasami odnoszą natychmiastowy skutek, kiedy osoba od miesięcy działająca niczym w amoku nagle odzyskuje pełnię władz fizycznych i umysłowych. Ksiądz Grefkowicz opowiadał przypadek młodej dziewczyny, która miała ciągłe myśli samobójcze, coś ją "pchało" do odebrania sobie życia. Bardzo często zdarzało się, że świadomość odzyskiwała dopiero wtedy, kiedy stała na krawędzi dachu wysokiego wieżowca. Wtedy chęć życia była tak silna, że zwyciężała nad mściwym bytem z innego wymiaru. Osoby, które doznały opętania, są często sparaliżowane strachem. "Nie zrobię tego, gdyż ON dokopie mi na pewno w nocy" - takie teksty często słuchają osoby zajmujące się wypędzaniem złych duchów. A jednak trzeba się zmobilizować i przełamać własny strach, gdyż to właśnie on sprawia, że duchy opętujące czują się tak silne. Kolejnym przykładem, jaki podał ksiądz, były egzorcyzmy odprawiane nad młodym chłopakiem. W pewnym momencie ksiądz Grefkowicz bardzo cicho po łacinie zapytał, jakie jest imię ducha, po czym młody chłopak (który nie miał szans słyszeć tych słów) natychmiast powiedział: "on nie chce podać swojego imienia"! W trakcie spotkania w Kościele św. Anny ksiądz Grefkowicz dał rady wszystkim, którzy chcą ustrzec się kłopotów z "istotami zza światów". Najważniejsze to absolutne przestrzeganie zakazu wywoływania duchów i uczestniczenia w seansach spirytystycznych, gdyż takie seanse często kończą się źle. Ksiądz radził, aby jak najdalej trzymać się od wszelkich wróżb, a także uzdrawiaczy, choć tu nie zdradził szczegółów. W sposób jednoznaczny potępił wszelkie ruchy satanistyczne, które są istnym poligonem do działania wszystkich podłych bytów działających na ziemi. W czasie swojego wykładu ksiądz Andrzej Grefkowicz nie wspomniał o wielu ważnych sprawach związanych ze swoją działalnością, o których my wiemy, jak choćby o tzw. opętaniach demonicznych, których przebieg naprawdę przypomina najgorsze horrory. Ksiądz Andrzej Grefkowicz przekonywał, że problem opętań i zniewoleń przez złe duchy jest faktem i negowanie tego zjawiska jest przymykaniem oczu na fakty. Na zakończenie przywołał motto swojego spotkania, które zaczerpnął z nowego testamentu: "Przeciwnik Wasz - diabeł - jak lew ryczący krąży" (1P 5,8) Foto: http://www.michal.odnowa.opoka.org.pl, http://www.exorcism.org/texpress.html

Komentarze: 2
Wyświetleń: 20197x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 30 wrz 2004 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (2)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 25 mar 2010 21:31 | brak oceny

| Gość

Faktycznie lepiej trzymać się z daleka od wywoływania duchów i podobnych praktyk. Jednak myślę , że nie dotyczy to wszelkich bioenergoterapeutów ( tzw, uzdrawiacze ) i ich zabiegów. Mój tata drugi raz pojechał ponad 400 km do tzw. uzdrawiacza czy szamana do Ełku i po takiej wizycie pozytywne skutki odczuwa po ok. 10 dniach , ale z bólem żegna się na dwa lata. Opętanie nie zawsze jest skutkiem amatorskiego wywoływania duchów czy seansów spirytystycznych. Do pewnej kobiety z pobliskiej wsi ( pisałem o tym do Nautilusa )przyjechało z Diecezji Pelplińskiej czterech egzorcystów i nie dali rady. A ona duchów nigdy nie wywoływała.

Pon, 4 sty 2010 14:51 | ocena: + 2

| Gość

ja byłam u wrożki która wcale nie przemawiała jak osoba opetana, to osoby słuchające radiamaryja zachowują się jak opętane

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Czy wierzycie w opowiesci Boba Lazara? Moim zdaniem musialby byc chory psychicznie, by przez tyle lat opowiadac o tych rzeczach. Chcialbym, by to nie byla prawda, ze jestesmy w posiadaniu tych spodkow. Ludzkosc jest za durna na taka technologie i gotowa jest uzyc jej w kolejnych wojnach. Cos jednak karze mi w to wierzyc. Pozdrawiam Załogę! [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 30 cze 2020 07:04 | Witam, Czy zgłosił się może do Was ktoś kto dokonał 'jakiejś' obserwacji z powiatu cieszyńskiego w nocy 27 na 28 czerwca (noc z soboty na niedziele)?Np. z gminy Brenna, bądź dalej Ustroń, Skoczów albo sam Cieszyn etc.? Albo i Bielsko-Biała? Jeśli można oczywiście prosić. Niekoniecznie spodziewam się twierdzącej odpowiedzi, ale... nie zaszkodzi zapytać, prawda? Takiej obserwacji mógł ktoś dokonać gdzieś w godzinach pomiędzy 22:50 a 00:20Nie miałem przy sobie zegarka, więc nie potrafię ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

FORMACJA UFO NAD MORZEM - 2019

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.