Dziś jest:
Czwartek, 22 stycznia 2026

Przylatują do nas i obserwują nas. Rozmawiałem z setkami wiarygodnych ludzi, którzy mieli z NIMI kontakt. Dysponują techniką nie do objęcia ludzkim umysłem, ale ona ich nie interesuje. ICH interesuje tylko i wyłącznie duchowość. Dziwią się, że ludzie pytają o jakiś napęd czy statek... dla NICH są to rzeczy trzeciorzędne.
/Budd Hopkins, amerykański badacz UFO 1931 – zm. 2011/

Komentarze: 0
Wyświetleń: 8482x | Ocen: 0

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 0/5


Śr, 6 kwi 2005 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   

W polskich mediach ukazuje się wiele relacji, które idealnie pasują do naszego archiwum. Tym razem relacja pochodzi z tygodnika Agora. Uznaliśmy, że powinna ona zainteresować czytelników naszego serwisu. Przedstawiamy ją w całości. Z listów Czytelników do redakcji ANGORY (Angora nr 13 z 27.03.2005) Wydarzenie, któremu chcę poświęcić parę słów, miało miejsce około 60 lat temu, a napisać o nim postanowiłem po przeczytaniu artykułu o tajemnicach fatimskich (ANGORA nr 10) oraz po obejrzeniu w telewizji filmu dokumentalnego o cudach. O wydarzeniu, które spróbuję opisać, z nikim wcześniej nie rozmawiałem. Myślami jednak wracałem do niego wielokrotnie. Miałem wtedy 9 lat, mieszkałem na wsi, w dawnym powiecie opoczyńskim. Był gorący, sierpniowy dzień. Południe. W odległości około 1,5 kilometra od wioski pasłem owce na ściernisku. W zasięgu wzroku, na sąsiednich polach nie było widać nikogo. Zagon, na którym pasły się moje owce, stykał się bezpośrednio z lasem sosnowym. Drzewa rosły od siebie w dość dużych odstępach. Część tego lasu rosła na pagórku. Postanowiłem tam pójść na grzyby. Wchodząc między sosny, nagle, na wspomnianym wzniesieniu, w odległości około 40-50 metrów, ujrzałem niewyraźnie zarysowaną, białą postać kobiety. Miałem wrażenie, że chce do mnie cos powiedzieć. Przestraszyłem się i szybko zawróciłem. Obejrzałem się po chwili, ale niczego już nie zobaczyłem. Ogarnął mnie strach. Nie było nikogo oprócz mnie i moich pasących się owiec, które szybko spędziłem i zagnałem do zagrody. W domu chciałem opowiedzieć o tym zdarzeniu, ale wcześniej usłyszałem rozmowę trzech kobiet. Były to moja św. pamięci babcia, ciotka i sąsiadka ze wsi. Rozmawiały o gorączce panującej na dworze. Moja ciotka Pulka w pewnym momencie powiedziała, że w czasie takich upałów ukazują się czasem, niektórym ludziom południce. Pomyślałem sobie, że pewnie i mnie coś takiego spotkało. I na ten temat z nikim nigdy nie rozmawiałem. Wracałem jednak myślami do tego wydarzenia. Czasami przychodziła mi ochota wrócić w to samo miejsce. Mieszkałem i mieszkam jednak gdzie indziej. Wydarzenie, które mnie spotkała ma jednak jakieś odbicie w moim życiu. Zastanawiam się czasem, co to takiego było naprawdę. Wiem na pewno, że to nie był sen, a biała postać mocno utkwiła mi w pamięci. Franciszek Wodniak (adres do wiadomości redakcji) Mamy jeszcze kilka relacji mówiących o jasnoświecących postaciach, które ukazywały się przy drodze lub w lesie. Czasami są nawet fotografie, jedną z nich prezentujemy. Zdjęcie przedstawia niezwykłe zjawisko na niebie widoczne gołym okiem, które było widziane nad jedną z małych wiosek w Portugalii w 1916 roku. Ocenę tego, co widać na zdjęciu, pozostawiam bez komentarza.

Komentarze: 0
Wyświetleń: 8482x | Ocen: 0

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 0/5


Śr, 6 kwi 2005 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   



* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Witam serdecznie Panie Robercie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła ...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 08:46 | Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła i zniknęła.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Środa, 27 sierpnia 2025 | 86-letni mężczyzna był gotowy poddać się operacji w gabinecie chirurgicznym. Chciał poznać tajemnicę związaną z objawieniem maryjnym, którego był świadkiem jako kilkuletni chłopiec.

czytaj dalej

FILM FN

'Po śmierci' - film z 2023 roku

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.