Dziś jest:
Środa, 7 grudnia 2022

Człowiek ma ogromną moc. Medytacja i wewnętrzna siła zwielokrotniają tę moc. Nie zmierzy jej ani nauka, ani żaden przyrząd. Nie ogarnie jej wielkości także ludzki umysł.
/Liao Sifu, chiński mistrz Nei Kungu/

Komentarze: 55
Wyświetleń: 55546x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 14 paź 2011 11:34   
Autor: FN, źródło: FN   

Czy wygrana w grze losowej była zapisana w „gwiazdach”, czy jest to jedynie szczęście i zbieg okoliczności?

Wbrew pozorom problem nie jest ani „banalny”, ani błahy. Chodzi o e-mail, który przysłał do jednego z naszych oficerów jego znajomy, a który dotyczy szczęścia ludzi, którzy wygrywają duże kwoty w grach losowych. Pozwolimy sobie zacytować jego fragment:

„[…] Ta sprawa nurtuje mnie od wielu lat. Chodzi o osoby, które wygrywają w Lotto. Wiadomo, że tego typu wydarzenie zmienia diametralnie ich życie. Ja wiem, że potrzeba zarabiania pieniędzy sprawia, że praktycznie 90% mojego czasu darowanego mi przez Boga spędzam nie na jakimś samodoskonaleniu, rozwojowi duchowemu czy czemukolwiek pożytecznemu z punktu widzenia mojej duszy, ale zajęciu związanym z zarabianiem pieniędzy. Jest ono czasochłonne, wyniszczające, ogłupiające i zamieniające moje życie w jakiś upiorny bieg szczura. Po powrocie do domu z pracy nie mam ani siły na czytanie, ani na cokolwiek innego.

Ostatnie tygodnie przyniosły spektakularne wygrane w grze Lotto. Dwie osoby otrzymały osobliwy dar od losu, czyli prawie po trzydzieści milionów złotych. Tak wysoka kwota sprawi, że w odróżnieniu ode mnie i milionów podobnych do mnie takie osoby będą mogły zrzucić z siebie ten upiorny kierat pracy, co sprawi, że ich życie nabierze blasku i wartości. Nurtuje mnie pytanie, czy rzeczywiście nasze życie jest taką właśnie ruletką, czy też przeciwnie – taka wygrana była im zapisana w gwiazdach. Co na ten temat mówią astrolodzy? Czy możecie coś o tym napisać? […]

Znajomy nasze „oficera” podjął temat, który był wielokrotnie poruszany na pokładzie naszego okrętu. Sprawa jest ciekawa i warta kilku słów komentarza. Zacznijmy od jasnowidzów. Oni mówią zdecydowanie i jasno – używając swojego daru nie sposób jest przewidzieć wynik gry losowej, która może przynieść fortunę.

 Jest to tak, jakby „stwórca wszechrzeczy” ustanowił jakąś barierę dla tych, którzy próbowaliby używając boskiego daru „widzenia w przyszłość” dorobić się majątku. Podczas spotkań z zespołem w Bazie FN wielokrotnie mówił o tym Krzysztof Jackowski, ale także inni, wielcy światowi jasnowidze twierdzą podobnie.

Inna metoda polega na sprytnym wykorzystaniu faktu, że w życiu każdego człowieka są dni szczęśliwe i nieszczęśliwe. Zaprzyjaźniony z naszym pokładem astrolog Norman uważa, że układając horoskop można prawidłowo ustalić, który dzień będzie najbardziej sprzyjający „szczęściu w sprawach finansowych”. W wypadku poszukiwania szczęśliwych dni do wygrania pieniędzy kluczową rolę odgrywa wzajemne ustawienie dwóch planet – Jowisza i Wenus. Najlepszy moment do wypełnienia kuponu Lotto może się zdarzyć raz na kilkanaście lat! Norman nie wyklucza, że większość „szczęśliwych milionerów” nieświadomie skorzystała z pomocy gwiazd. Można to jednak zrobić w pełni świadomie, ale do tego potrzebny jest profesjonalny horoskop. Ciekawe, że astrolog podobnie jak jasnowidze mówi o przeznaczeniu, które ma każdy człowiek.

 „Jeżeli komuś jest przeznaczonym bycie biednym, to losu nie zmieni. Szczęśliwego dnia albo wygra mniejszą sumę, albo szybko straci wygrane pieniądze. Jeśli zaś jest mu pisana fortuna, to wygra wiele” – wyjaśnia Norman. Na koniec warto przypomnieć, że prawdopodobieństwo trafienia szóstki w Dużym Lotku wynosi 1 : 13 983 816.

W historii tej gry znana jest jednak historia rodziny, która trafiła szóstkę dwa razy z rzędu tydzień po tygodniu. Szanse na takie zdarzenie są prawie równe zeru, a jednak... Czy nie jest to dowód na to, że istnieje przeznaczenie?

Teraz jednak czas na inne, ważne pytanie:

Czy jest możliwe, aby numery lotto pojawiły się we śnie? W Archiwum FN są odnotowane takie historie. Pierwsza pochodzi z lutego 2008 roku.

Wygrał w totka 31 milionów złotych, bo przyśnił mu się szczęśliwy numer!

Ryan Magee, który trafił w Lotto 6,5 miliona funtów, równowartość ponad 31 milionów złotych, twierdzi, że zagrał tylko dlatego, że przyśniło mu się, iż powinien to zrobić. Był przekonany, że wygra – pisały brytyjskie gazety.

Ryan był tak pewien wygranej, że jeszcze przed losowaniem złożył zamówienie na nowe Ferrari Spider za 150 tysięcy funtów.

Mężczyzna twierdził, że przez cały czas miał bardzo silne przeczucie, że uda mu się trafić szóstkę. Dla pewności wypełnił aż 11 kuponów Lotto. Jego żona do końca była sceptyczna. - Nakrzyczała na mnie, że wydałem tyle pieniędzy na kupony – mówił dziennikarzom Magee.

Po wygranej stał się bardzo sławny w całej Wielkiej Brytanii, a jego przypadek stanowił zagadkę dla wszystkich zajmujących się ezoteryką na Wyspach Brytyjskich.

 

 

Przeglądając materiały przysłane przez czytelników na pokład Nautilusa znaleźliśmy ciekawy e-mail z września 2008 roku, który także opisywał podobną historię. Warto go przy tej okazji opublikować.

-----Original Message-----

From: [M]

Sent: Wednesday, September 24, 2008 9:57 AM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Sen o numerach lotto, czyli jak o maly wlos nie stalem sie bogaty

Witam

Któregoś dnia przed snem, rozmyślałem intensywnie o grach losowych i o tym, czy nie dałoby się jakoś ich przechytrzyć (matematycznie to niemożliwe). W ogóle tego tygodnia wiele o tym myślałem. Co ciekawe nie rozmyślałem w kontekście totolotka, ale raczej ogólnie gier losowych w kasynach (zaznaczam, że nie gram w takie gry, czasem tylko wyślę totolotka gdy jest większa kumulacja).

Jakiś czas wcześniej postanowiłem, że będę trzymał blisko łóżka kartkę i długopis, na wypadek gdyby przypadkiem przyśniły mi się numery dużego lotka. Zapomniałem już jednak o tym i tamtej nocy przed snem zupełnie sobie tym głowy nie zaprzątałem.

Sen, który miałem, wyglądał tak: siedziałem sobie przed telewizorem i na telegazecie sprawdzałem wyniki Dużego Lotka (w świece rzeczywistym robiłem tak ostatni raz bardzo dawno temu). Liczby wyświetlały się jednak inaczej, po jednej liczbie na stronie. Na pierwszej stronie pojawiły się dwie liczby, na górze liczba 3, a na dole 55. Na każdą następną liczbę trzeba było czekać, aż strona się przeładuje, pojawiały się one później już tylko pojedynczo. Dodatkowo mam w ręku kupon, ale nie jest to zwykły kupon. Są to kartki, na każdej z nich znajduje się jedna liczba. Tych kartek jest 12, na pytanie zadane mojej mamie, dlaczego tyle, usłyszałem odpowiedź, że babcia zagrała systemem 12 liczb i zapłaciła za jedno okienko 150zł (taki system kosztuje jednak znacznie drożej). Sen ma miejsce nad ranem, po przebudzeniu pamiętam nie tylko liczby, ale i uczucia, które towarzyszyły momentom, gdy dowiaduję się, że jest czwórka, potem piątka i w końcu szóstka.

Rano spisałem liczby do zeszytu, nie byłem pewien kilku, więc nawszelki wypadek napisałem 7 liczb.

Te liczby to: 3, 10, 20, 25, 30, 31, 40

Była to sobota 23.08.2008. Skreśliłem trzy okienka z różnymi kombinacjami tych liczb, dodatkowo mój brat skreślił jeszcze jedno z własnymi numerami. Oczywiście powiedziałem wszystkim z domu, co mi się śniło.

Tamtego dnia w losowaniu padły następujące liczby: 9 20 25 29 30 39

Trafiłem dwie trójki. Po paru minutach od losowania, odkryłem, że pozostałe liczby to są również moje wyśnione liczby, tylko przesunięte o 1 w lewo!!! Kiedyś już słyszałem o tym, że coś takiego się komuś przytrafiło, i nawet rano o tym myślałem, jednak nie chciałem wydawać fortuny na totolotek skreślając dziesiątki kombinacji.

Moja liczba – liczba, która padła

10 - 9

20 - 20

25 - 25

30 - 29

31 – 30

40 – 39

Chociaż wygrałem dwie trójki, to wydaje się, że aż 4 liczby były przesunięte, jednak 30 i 31 nałożyły się na siebie, co sprawiło, że trzy wytypowałem trafnie. Zastanawiałem się, czy lepiej nie zostawić tego kuponu na pamiątkę, zrobiłem jednak dwa zdjęcia i postanowiłem odebrać wygraną. Dołożyłem 10zł i wysłałem te liczby ponownie, tym razem wszystkie kombinacje na trzy losowania. Powiedziałem o tym jeszcze kumplowi, którego znam z Internetu i on zrobił to samo. Liczby jednak nie padły.

To jeszcze nie koniec tej historii. Przeglądając strony o totolotku, dowiedziałem się, że liczba 3 nie padła od czterdziestu kilku losowań. Przypomniał mi się obraz z mojego snu, gdzie była liczba 3 a pod nią 55, pomyślałem, że może jest to coś w rodzaju identyfikatora losowania, w którym padną te wyśnione liczby. Obliczyłem datę, kiedy mam wysłać kupon, na wszelki wypadek na dwa losowania. Powiedziałem o tym dwóm znajomym i oni też wysłali. Liczby jednak nie padły.

Może to czysty przypadek, a może coś więcej, ocenę pozostawiam Wam. W pierwszej chwili jednak wydało mi się to niezwykłe. W załączniku przesyłam zdjęcia kuponu. Jakość jest średnia. Jedno z nich mam też w dużym rozmiarze, w razie czego mogę dosłać, bo sporo zajmuje.

Mariusz

/oto zdjęcia dołączone do tekstu/

 

 

 

Wygrana w Lotto jednego z nas – ludzi z pokładu Nautilusa – zmieniłaby wszystko. Po pierwsze teksty ukazywały by się z intensywnością, której mógłby nam pozazdrościć Onet czy WP, gdyż stworzylibyśmy redakcję z prawdziwego zdarzenia. Wtedy wszelkie kampanie wyborcze w Polsce nie sprawiałyby, że część z naszych kolegów dziennikarzy musiałaby na całe tygodnie zapominać o pisaniu tekstów na portal FN z powodu… zwykłego braku czasu. Na pewno wiele rzeczy stałoby się łatwiejszych, a rozmach także byłby inny.

Z drugiej jednak strony z pokorą trzeba zauważyć, że tak jak jest obecnie jest… w pewien sposób uczciwiej, gdyż nikt z nas nie zaciąga jakiegoś „kredytu u losu”, że wszystko budujemy spokojnie i konsekwentnie. Podobnie zresztą jest u wszystkich, którzy marzą o wielkiej wygranej, która zmieni szare życie w kolorową fontannę radości. Podróże, mnóstwo wolnego czasu, natychmiast lepsze samopoczucie i zdrowie… Naszym wszystkim czytelnikom życzymy szczęścia w grach losowych i życiu, a także owego „snu z numerami”. Nam na razie taki sen się nie przydarzył… Pozdrawiamy wszystkich na początku jesieni 2011!

Komentarze: 55
Wyświetleń: 55546x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 14 paź 2011 11:34   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (55)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3 4 5 6

Czw, 3 lis 2011 21:46 | ocena: + 1

WOJ-tek | Gość

Witam wszystkich miałem dawno temu sen,przyśniło mi się 6 liczb które wyrażnie widziałem skreślając totolotka,potem widziałem siebie idącego do kolektury i wysyłajacego skreślony kupon zobaczyłem jeszcze że wygrana to 4000000zł.Rano po przebudzeniu napisałem liczby ze snu na kartce,niestety kuponu nie wysłałem i okazało sie że wylosowane 6 liczb,to liczby z mego snu te które spisałem na kartce,nikt wtedy nie trafił.Los dał mi szansę której nie wykorzystałem miałem pół miliona długu i komorników na karku.nigdy już drugiej takiej szansy nie dostałem.Warto czasem słuchać swojej intuicji i snów.Pozdrawiam.

Śr, 2 lis 2011 23:00 | brak oceny

Sonia33 | Załogant

No i co, nadal bawicie się w numerki? Ależ to ważne, a jakie inteligentne.

Pon, 31 paź 2011 10:52 | brak oceny

tadek | Gość

czesc

mojej ciotce przysnily sie 4 numery i nagle sie obudzila. wyslal toto lotka i miala czworke. pamietam jaka byla wsciekla ze nie obudzila sie minute pozniej. to pewnie byla najdrozsza minuta w jej zyciu

Czw, 27 paź 2011 11:52 | ocena: + 1

koval321 | Załogant

ps. Mysle ze da sie przepic milion, od tego sa stare wina. Mozna prowadzic podobne zycie za milion lub za tysiac roznica polega na wyobrazeniu pozorach i zmyslach np jesli umiesz przepic polowe tysiaca to z latwoscia przepijesz polowe miliona gdy w obu przypadkach stanowi to 50% tego co zyskales. Nie da sie zmienic mechanizmow wg ktorych funkconujesz z dnia na dzien. gdyby ktos oszczedzal kazdy grosz to po wygraniu w totolotka mogl by utrzymac w portfelu 10zl bez wydawania na byle co. Chodzi o podobna skale proporcje. To tak w kwestii dlaczego bogaci bankrutuja i nie ma to zadnego zwiazku z przeznaczeniem itp pier%olami chodzi o umysl danej osoby jej nawyki. Czyli najpierw zacznij kolekcjoowac groszowki a dopiero potem sie bogac (przynajmniej ja tak robie, jest w tym cos bo od pewnego czasu mam powodzenie w handlu, a co do lotka to nie wierze w to unikam hazardu alkoholu sexu itp glupot)

Czw, 27 paź 2011 11:20 | brak oceny

koval321 | Załogant

Tego samego dnia po przeczytaniu tego artykulu spotkalem w sklepie osobe ktora powiedziala dzis wygram na pewniaka bo snily mi sie numery. Niezly zbieg okolicznosci nie?

Nie, 23 paź 2011 17:50 | brak oceny

pikietor stanislaw | Gość

jest pomysl na bojkot totolotka. za kazdym razem jak kupujesz los albo nawet przechodzisz kolo kolektury wez tyle losow ile ile sie da i je wynies / wyrzuc / zrob z nimi cokolwiek. z doswiadczenia wiem ze osoby ktore to widza nie reaguja w zaden sposob, jedynie pracownik kolektury patrzy sie ze zdziwieniem (w koncu masz prawo wziac do domu ile chcesz nie?)
cel jest taki zeby jak najbardziej rozglosic ten pomysl (youtube, portale informacyjne, znajomi, portale spolecznosciowe) jesli na 100 wydrukowanych losow tylko jeden bedzie wysylany to z pewnoscia to odczuja. a do osiagniecia takiego wyniku wystarczy sporadyczne dzialanie kilku osob w miescie... co bedzie gdy zacznie sie to odbywac masowo? :P
niech tylko sprobuja podniesc cene zakladu... z nami sie nie zadziera :) w kupie sila ludziska :)

dotychczasowe osiagniecia:
-w warszawie pradze coraz trudniej znalezc losy trzeba o nie pytac
-w elblagu informuja o nas jako o problemie w regionalnych wiadomosciach
-w toruniu totalizator apelowal przez dziennik torunski o zaprzestanie zabierania nie tylko losow ale i dlugopisow
-w jeleniej pare miesiecy temu ktos wyniosl w ciagu dnia caly pakiet 1600sztuk losow, bylo o tym na www.jelonka.com, pracownica mowila ze byla swiadoma ze chlopak robi to celowo ale nie moze 'pilnowac' losow
itp itd.

podkreslam nie niszczcie i nie kradnijcie.. mamy prawo brac ile losow chcemy i tylko na tym polega bojkot. przylacz sie choc raz ;)

Sob, 22 paź 2011 21:03 | brak oceny

Patryk_ | Gość

Taki mały "tips" dla zainteresowanych... :
Spiszcie ile razy pojawiała się dana liczba w ciągu ostatnich 50 losowań. Uszeregujcie każdą z liczb od najczęściej losowanych do tych najrzadziej najlepiej wpisując obok ile razy dana liczba padła. Następnie spiszcie wyniki 10 ostatnich losowań. Z tych danych wytypujcie sobie liczby, które prawdopodobnie NIE padną w następnym losowaniu i te, które mogą zostać wylosowane. Te pierwsze to np. wszystkie z ostatniego losowania, szczególnie jeśli rzadko są losowane (powie wam o tym to pierwsze zestawienie o którym pisałem). Do tego dodajcie kilka tych najczęściej losowanych w ostatnich 50 losowaniach biorąc pod uwagę to, czy pojawiły się też niedawno, dwa - trzy losowania wstecz. jest to bardzo ważne. Jeśli tak - wpisujecie je na listę.
W ten sposób typujecie 6-10 liczb, których prawdopodobieństwo ponownego wylosowania jest bardzo znikome.
Drugi etap - wytypowanie liczb, które w ciągu ostatnich 50 losowań pojawiły się zaledwie kilka razy. Ponownie sięgamy do naszej listy. Typujemy kilka takich "pewniaków" ale ponownie porównując je także z kilkoma ostatnimi losowaniami (nie może ich tam być).
Ostatni etap - typy. Skreślcie 30-50 typów, w których kompletnie pomijacie wcześniej wytypowane najmniej "prawdopodobne" liczby. Wyjdzie na to, że skreślacie szóstkę nie z 49 ale np. .... z 39 liczb.... Do tego w niemal każdym zakładzie wpisujcie liczby wydedukowane podczas drugiego etapu. Resztę każdego zakładu powinny wypełniać liczby z dołu listy najrzadziej losowanych w ciągu ostatnich 50 losowań. Według uznania, po prostu unikamy tych, które powtórzyły się w ostatnim czasie wiele razy i odwrotnie.
Sprawdzamy wyniki kolejnego w kolejności losowania, a więc 51-ego w kolejności, patrząc na naszą listę. Różnica w wynikach jest zauważalna w stosunku do zwykłego "chybił trafił". W moim teście przy 30 zakładach miałem 9 dwójek i 3 trójki. Wcześniej, stosując nieco mniej wyrafinowany schemat miałem czwórkę i trójkę w jednej takiej serii. Niestety "na papierze" bo stanowiło to tylko zabawę, nie wysyłam losów :) Zanim zaczniecie krytykować spróbujcie 3-5 takich serii po 30-50 zakładów w powyższy sposób oraz tyle samo po prostu "z głowy". I porównajcie sobie wyniki... ;)

Sob, 22 paź 2011 14:08 | ocena: + 1

stanislaw | Gość

"W historii tej gry znana jest jednak historia rodziny, która trafiła szóstkę dwa razy z rzędu tydzień po tygodniu. Szanse na takie zdarzenie są prawie równe zeru, a jednak... Czy nie jest to dowód na to, że istnieje przeznaczenie?"

Rozumiem, ze jest to pytanie retoryczne, poniewaz kazdy rozumiejacy rachunek prawdopodobienstwa wie ze nie jest to zaden dowod. Otoz, rodzina ta mogla by trafic szostke nawet 5razy i to dzien po dniu a potem isc utopic sie w swoich pieniadzach, bo wedlug matematyki jest to mozliwe. Mozliwe, a zarazem ogromnie nieprawdopodobne. Jednak to wlasnie mowi nam rachunek prawdopodobienstwa - nawet najmniej prawdopodobne rzeczy musza sie czasem zdarzac, gdyby tak sie nie dzialo znaczyloby to ze powinny byc wedlug matematyki wykluczone, a jednak sa mozliwe... jedynie dalece nieprawdopodobne. Jak sam Pan wspomnial byla to przypadek jednej rodziny... j-e-d-n-e-j rodziny, a ile rodzin przez tyle lat skreslalo liczby?

eh, w ten sposob odpowiedzialem retorycznym pytaniem na retoryczne pytanie. no coz.. jezeli zas chodzi o jasnowidzenie astrologie przeznaczenie i Boga, nie wiem czy jest sens mieszac kwestie wierzen i nieudowodnionych teorii z tak doswiadczalna i naukowa dziedzina jaka sa gry losowe. z drugiej strony, ostatnimi czasy coraz wiecej dziedzin nauki zaczyna uzupelniac braki w dowodach niepopartymi niczym tezami, chocby fizyka kwantowa czy biologia. nie wiem jednak czy jest to wlasciwy trend. jak pokazuje nam histioria czlowiek zawsze musi miec wytlumaczenie i czesto zanim jest nim fakt naukowy, luke wypelnia metafizyka, parapsyhologia, wiara itp...
pozdrawiam

Pt, 21 paź 2011 22:59 | brak oceny

buszmen | Gość

hehe myslalem o tym samym temacie godzine temu ,wlaczam komputer lukam a tu taki temat jaki sobie zadaje od dluzszego czasu widzenie liczb w snie
chodzilo to za mna bardzo blugo co smieszne to mialem okazje poznac tego pana co wygral w totka 2 razy mieszka na mazurach niestety przepil wszystko mial dyskoteke niedaleko olsztyna w Rogiedlach
czasem zastanawiam sie czy totek nie oszukuje

Pt, 21 paź 2011 12:20 | brak oceny

nestle | Gość

Zaglądam,zaglądam a tu nic...nie macie tematów czy co?Wieje nudą. A może to moje zainteresowania się zmieniły?? Tyle się teraz dzieje na świecie,że jakieś tam pieniądze wygrane na loterii nie robią na mnie wrażenia.Pozdrawiam.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3 4 5 6
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Fundacja NAUTILUS - jedyna w Polsce oficjalnie działająca organizacja pozarządowa zajmująca się zjawiskami niewyjaśnionymi ******* www.nautilus.org.pl ******** Adres korespondencyjny: Fundacja NAUTILUS, skr. 221, 00-950 Warszawa 1.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 16 wrz 2022 19:45 | 20.07.2022 w środę około godz. 22.00 wyszedłem na ogród przez domem i zauważyłem świetlny punkt jasny obiekt przypominający samolot lecący w nocy.Obiekt przelatywał bezpośrednio nad moim domemw zupełnej ciszy nie wydając żadnych dźwięków.Zacząłem ten obiekt obserwować i wydawało mi się że zauważył mnie że jego obserwuję . Obiekt świetlny próbował zawrócić w przeciwległym kierunkujak znajdował się bezpośrednio nad moim domem.Na pewno nie był to samolot ponieważ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 18 września 2022 | Mamy najciekawszy moment w historii ludzkości– powiedzmy – ostatniego tysiąca lat. Czeka nas całkowita zmiana naszego sposobu życia. I przyszedł czas płacenia rachunku życia ponad stan. Łatwiej to wszystko znieść, kiedy spojrzy się na rzeczywistość wokół jak na przepiękną mandalę z piasku tworzoną przez tybetańskich mnichów. Jest piękna także dlatego, że na końcu znika...

czytaj dalej

FILM FN

NIEZWYKŁE LOSY PILOTÓW (II WŚ)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.