Dziś jest:
Czwartek, 22 października 2020

Czy obcy są przyjażnie do nas nastawieni? Myślę, że tak. Inaczej za nasze świństwa i bestialstwo wobec istot żywych już dawno powinni zamienić naszą cywilizację w stertę dymiących gruzów. /profesor J. Allen Hynek (1910 - 1986) amerykański astronom i ufolog/

Komentarze: 25
Wyświetleń: 34140x | Ocen: 4

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 17 lip 2013 18:02   
Autor: FN, źródło: FN   

DZIWNA ISTOTA PORUSZAŁA SIĘ NA DWÓCH NOGACH

Relacja trafiła na pokład Nautilusa kilka godzin temu i jest ciekawa z kilku powodów. Jednym z nich jest opis dziwnego stwora przez świadka, który przypomniał nam relacje o podobnym stworze, którego widziały dziesiątki świadków w Sochaczewie kilka lat temu. Warto także podkreślić, że autorka relacji jest biologiem, czyli osobą, która potrafi opisać, jak wyglądało to "coś".

 

Zacznijmy jednak od początku. Minikowo to część Poznania, w osiedlu samorządowym Starołęka-Minikowo-Marlewo. Sąsiaduje ze Starołęką Wielką i Marlewem. Jest to osiedle domów jednorodzinnych, a centralnym punktem osiedla jest rondo od którego odchodzi aż 6 ulic.

 

 

Oto opis, który trafił na skrzynkę pocztową FN.

 

Witam,

 

Muszę do Was napisać, ponieważ temat mnie męczy od wczorajszego wieczoru. W piątek 12.07.13 r. ok. godz.22.30 odprowadzałam razem z moją 9-letnią córką znajomych przed furtkę, gdy wsiadali do auta widziałam, że przez ulicę przebiega jakaś postać, przypominała mi puszyste, dość  duże zwierzę ale biegła na dwóch nogach (łapach) .

W tym samym momencie moja córka mocniej chwyciła mnie za rękę i wystraszona szepnęła : mama widziałaś TO? Znajomi odjechali w przeciwnym kierunku niż miejsce gdzie tego “stwora” widziałyśmy. Ja widziałam tę “postać” przez 2-3 sekundy i odniosłam wrażenie, że było kruczo-czarne ,  pokryte gęstą ,puszystą  sierścią i świeciły się mu oczy białym blaskiem (podobnie jak w nocy świecą oczy psa, ale blask był biały), z tym , że to Coś biegło na dwóch łapach i nie było większe niż dość duży pies (np. duży, puszysty pudel) stojący na dwóch tylnych łapach. Córka widziała to jeszcze w trawach po drugiej stronie ulicy (jest tam taki pas nieużytkowanego pola pomiędzy dwoma zabudowaniami, można przez niego przechodzić i dojść do kolejnej, równoległej ulicy). Niczego nie mogłam dostrzec, więc zaproponowałam jej, żebyśmy podeszły bliżej (to jakieś najwyżej 25-30 m od naszego domu) – ale była bardzo wystraszona i nie chciała pójść ze mną, protestowała, żebym nie szła tam sama, i kazała mi dobrze zamknąć furtkę.

 

Po kilku minutach wypytywałam ją jak to dokładnie wyglądało, opowiedziała mi , że wyglądało jak zwierzę idące na dwóch łapach, łapy miało małe jak dziecięce stopy i podkurczone górne łapki, świecące , białe oczy jak to określiła –”jak lampa przy moim rowerze” (ona ma ledowe białe lampki- ja też miałam takie wrażenie, gdy widziałam ten blask – led albo taki odcień bieli jak odblaskowy pas przy kamizelkach ostrzegawczych) a na głowie miało jakby guzy. Wypytywałam, czy może to były uszy ale upierała się , że miało guzy, przypominało jej to wypukłości jakie mają niektóre żółwie na skorupie. Szczerze mówiąc córka mogła to dobrze widzieć , ponieważ patrzyła na to stworzenie dłużej niż ja, ja byłam zajęta pożegnaniem ze znajomymi ale jednak spojrzałam na to Coś, ponieważ zaintrygowało mnie co to jest. A obie nie dostrzegłyśmy ogona (!).Ja natomiast nie dostrzegłam “guzów” na głowie, o których mówiła mi córka. Miejsce na ulicy, gdzie to widziałyśmy jest oświetlone uliczną lampą, tak więc to dziwne zwierzę- czy cokolwiek to było, widziałam dość dobrze jak na te ułamki sekund. Z tej strony ulicy, gdzie się pojawiło, a gdzie też stoi nasz dom, ogrodzenia ciągną się aż do końca ulicy, są dwie niezamieszkałe działki, na jednej u mojego sąsiada jest tylko warsztat, o tej porze już nie pracował i brama była zamknięta a kolejna niezamieszkała jest też dobrze ogrodzona.

 

Jestem z wykształcenia biologiem środowiska (choć od lat param się zupełnie czymś innym) i prawdę mówiąc jedyne co kojarzy mi się z tym Czymś to bóbr bez ogona widziany z tyłu, gdy stoi na dwóch łapach – ale musiałby być dużo większy,  bardziej zaokrąglony i mieć dość długie , tylne łapy i puszystą sierść. Nie wydaje mi się , żeby na melioracyjnym rowie albo na cieku Starynka były bobry. W dodatku tak wielkie bobry!

Wg mnie to Coś miało ok. 130-140 cm wysokości. Zaintrygowało mnie to. Próbowałam sobie wytłumaczyć, że może dzieciaki się bawią w jakieś podchody z latarkami, ale o tej porze? Wątpię. Będę obserwowała ten obszar , może coś dziś zobaczę, może uda się zrobić fotografię, choć przeważnie takie rzeczy są tak zaskakujące, że nie ma człowiek przy sobie nic , czym można by udokumentować zdarzenie. Wczoraj próbowałam coś  wypatrzyć w tych trawach z balkonu domu, gdy córka zasnęła (bała się tego, bardzo się bała) ale nic nie zobaczyłam.

Jeszcze jedna kwestia. Nasz pies ze względu na wizytę znajomych  był zamknięty w kojcu, więc trudno powiedzieć czy by szczekał na to (a mamy Akitę Inu, szczeka naprawdę tylko wtedy, gdy coś go bardzo mocno zaniepokoi) ale pies sąsiadów , którzy mieszkają vis a vis nas i sąsiadują poprzez jedną niezabudowaną działkę z tym miejscem, dokąd to Coś się przemieściło przez ulicę  nie szczekał wcale,ani na moich znajomych, ani na to “stworzenie”, tylko – gdy my już pożegnałyśmy znajomych i wypatrywałyśmy “stwora” w trawach – siedział cichutko i patrzył w tamtym kierunku, na to nieuprawiane pole. Dziwne, ponieważ ten pies szczeka na wszystko, nawet na przelatujące ptaki i na nas też, choć jest tu jakieś pięć lat i dobrze nas zna.

Nie wiem co o tym myśleć. Uległyśmy halucynacji razem z córką? Co to mogło być? Uciekinier z ZOO? Pies biegający na dwóch łapach wśród nocy? Naprawdę jestem zbita z pantałyku po tym co widziałyśmy wczoraj

 

Pozdrawiam Fundację

 

[…]

(Poznań-Minikowo)

 

/Wszystkie dane do  Waszej wyłącznej wiadomości/

 

 

 

 

 

 

 

Autorka relacji przekazała nam wszelkie dane do siebie włącznie z numerem telefonu. Nie wygląda to na żart ani na "wakacyjny wygłup". Zarówno ona, jak i jej córka "coś widziały". Niezwykłe jest to, że ten opis pasuje do opisów dziwnej istoty, którą widzieli świadkowie w 2009 roku w Sochaczewie.

Wtedy powstał nawet rysunek tej istoty. Trudno nie zauważyć podobieństwa do tego, co było widziane w Poznaniu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nssi koledzy przebywający w tej chwili w bezpośrednim sąsiedztwie Strefy 51 opowiadają o niezwykłej drodze, która prowadzi do słynnej Area 51. Jest to całkowita pustynia, bez śladu człowieka - krajobraz niczym z filmu o świecie po apokalipsie. 

Dla czytelników serwisu przesłali także zdjęcie zrobione w systemie "PANORAMA". Aby je obejrzeć, trzeba kliknąć na poniższy link. Efekt? rzeczywiście zapiera dech w piersiach...

 

http://360.io/HErFQ5

 

Komentarze: 25
Wyświetleń: 34140x | Ocen: 4

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 17 lip 2013 18:02   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (25)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3

Wt, 29 mar 2016 16:48 | brak oceny

tajemniczy pl | Gość

ja radze ci się go jakoś pozbyć on nie jest stworzeniem zwykłym to jest ,,biały człowiek,, Kiedyś też widziałem w nocy taką istotę a przedtem kilka dni na niebie były dziwne światła. było to lato lipiec po imprezie wracałem do domu z kumplami,szliśmy śpiewając piosenki gdy nagle przez ulicę przebiegło coś dużego wszyscy spojżelismy się na siebie i mieliśmy gęsią skórkę byliśmy blisko domu gdy z ponad 500 m za nami zobaczyliśmy duże świecące jakieś kule powiedziałem że UFO wylądowało i się śmieliśmy ale gdy to zniknęło poczułem ulgę gdy później zobaczyliśmy te światła przed nami w krzakach ze strachu co to było w tych krzakach zaczęliśmy biec słyszałem dziwne dźwięki
taki ryk dziwny jak by dziecko płakało i skamlenie psa w jednym gdy do domu wróciliśmy zamknąłem drzwi było go słychać jeszcze bardziej gdy w ziołem głośniki i podłączyłem do muzyki w komórce i puściłem na wielką parę muzykę gdy on się chyba przestraszył i uciekł mój kolega wziął wiatrówkę i strzelił w krzaki chybiać ale ten stwór musiał się wystraszyć bo więcej go już nie widziałem ale czasem w lesie w nocy słychać dziwne ryki. na dróg dzień zadzwoniliśmy po policję przyjechała zrobiła obchód i tyle i do dzisiaj go nie widziałem.

Pon, 29 lip 2013 23:42 | brak oceny

Strazu23 | Gość

To był telewidz programu TVN !!!

Pt, 26 lip 2013 14:38 | brak oceny

Kamet | Gość

Gdyby Jedi tak nie zaśmiecał tu byłoby przyjemniej.

Czw, 25 lip 2013 13:15 | brak oceny

darmi | Gość

Śr, 24 lip 2013 21:52 | brak oceny

Arek | Gość

Śr, 24 lip 2013 18:39 | brak oceny

oko | Gość

Śr, 24 lip 2013 17:02 | brak oceny

istota ludzka | Gość

Też często coś podobnego widuję na moim osiedlu zwłaszcza po meczu wieczorami...chodzą jak ludzie a zachowują się co najmniej dziwnie...jak małpy czy to jakiś nowy gatunek???...czasem mówią o nich dresiarze lub blokersi...czy ktoś zna też te istoty???

Pon, 22 lip 2013 19:46 | brak oceny

zdzicho | Gość

Było nie pić ze znajomymi to by sąsiadów lepiej rozpoznawała

Pon, 22 lip 2013 16:32 | brak oceny

pozdrawiam | Gość

you tube; chupacabra slow motion 2
Chyba najlepszy film o tym ,odrazu wytlumazcenie kul na niebie ,a raczej naprowadzenie -czym są..

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Czy możecie napisać coś o teoriach spiskowych na temat tego, że miliardy ludzi uczestniczą w spisku, bo koronawirusa nie ma? W Polsce ludzie dosłownie zidiocieli i wlewają we łby to szambo szaleństwa wiadrami. Taki tekst jest potrzebny - pomyślcie o tym! Pozdrawiam. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 18 paź 2020 09:32 | Mieszkaniec miejscowości Świebodzin (województwo lubuskie) przysłał informację, że 17 października 2020 roku ok. godz. 23.15 wyszedł na papierosa przed swój dom (mieszka w domu jednorodzinnym). Ok. godz. 23.00 jego uwagę zwrócił dziwny, ciemny kształt, który przemieszczał się nad polem na wysokości ok. 10-12 metrów. Była całkowita cisza, obiekt nie był ani helikopterem, ani dronem. Jego wielkość świadek ocenia na 'rozmiary małego samochodu ciężarowego', czyli długość obiektu wynosiła ok. 8 metrów...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD ŁODZIĄ - dwie relacje świadków, którzy obserwowali UFO w kształcie dysków w latach 70-tych

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.