Dziś jest:
Wtorek, 18 lutego 2020

Wiemy, że obcy interesują się wybranymi ludźmi i prowadzą nad nimi jakieś badania. Nie wiemy jednak, jakie i po co.
/Profesor David M. Jacobs/

Komentarze: 7
Wyświetleń: 7027x | Ocen: 12

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 21 lis 2016 09:29   
Autor: A, źródło: FN   

MROCZNA TAJEMNICA AUTORA 'MISTRZA I MAŁGORZATY'

Michaił Bułhakow miał w dzieciństwie koszmarne sny, które prześladowały go przez wiele lat. Widział diabła przybierającego obraz czerwonego węża, próbującego go udusić. Jego ojciec (historyk religii i profesor Kijowskiej Akademii Duchownej) chcąc go chronić przed demonami, zaczął mu opowiadać o Bogu, jego potędze i bezgranicznej miłości. Jednak kiedy Bułhakow miał 15 lat, jego ojciec umiera. Siedząc na schodach swojego domu i rozpaczając po jego śmierci, uniósł oczy ku niebu i powiedział;

Nie wierzę... gdybyś był, nie zabrałbyś by go.” Jakby w odpowiedzi na te słowa wkrótce demon powrócił w jego snach i wizjach.

 

Michaił zaczął czytać książki satanistyczne, chodził na seanse spirytystyczne i szukał odpowiedzi na to, co się dzieje po śmierci, o co chodzi w jego śnie. Rosła jego fascynacja szatanem i ostatecznie stwierdził, że nie wierzy już w Boga.

Misza ukończył uczelnię i został pediatrą, ożenił się. Rok po ślubie wybucha I wojna światowa i trafia na front, zaczyna się koszmar. Jego żona dołącza do niego jako sanitariuszka, pomaga mu w lazarecie. Przenoszą ich do wsi Nikolskoje. Na miejscu dowiaduje się, że jest jedynym lekarzem w okolicy. Czekała na niego wielka ilość pacjentów, przyjmował po 100 osób dziennie i robił wszystko; odbierał porody, leczył rany, amputował nogi.

Pewnej nocy obudził się z krzykiem... śnił mu się ojciec; „ Bóg cię ochroni, po prostu módl się”.

Uznał, że to był znak. Postanowił, że nie będzie już leczyć, ale w korytarzu czekał mężczyzna z chorym synem, który się dusił. Postanowił zrobić szybko tracheotomię. Dmuchnął mu powietrze do ust i wtedy przestraszył się, że się zaraził. By uchronić się przed ewentualną chorobą wstrzyknął sobie surowicę, na którą zareagował alergicznie. Wtedy zaaplikował sobie po raz pierwszy morfinę.

Poczuł, że lewituje i znowu zobaczył diabła. Sen, który dręczył go ponad 15 lat urzeczywistnił się, teraz wąż dusił go naprawdę. Pojawił się też nieznany człowiek, który przemówił głosem ojca,

Módl się, Bóg cię uzdrowi.” Stanął po chwili oko w oko z Azazelem, upadłym demonem, który był odpowiedzialny za wiedzę uleczania. Spotkanie skończyło się nagle.

Pisarz przyznał: „Po tym, jak po raz pierwszy wstrzyknąłem sobie morfinę, w moim pokoju zjawił się dojrzały mężczyzna, elegancko ubrany w drogi popielaty garnitur i zagraniczne pantofle. Na głowie miał fantazyjny beret, a pod pachą ozdobną laskę. Wyglądał na ponad czterdzieści lat. Był starannie ogolonym brunetem o nieco krzywych ustach, z nieregularnie rozmieszczonymi brwiami i różnymi kolorami oczu: prawym – czarnym i lewym – zielonym.” Przybysz z narkotykowego snu obiecał mu, że wyjawi prawdę o Bogu, który w tak okrutny sposób odebrał pisarzowi ojca. „Pewne jest, że od pierwszej iniekcji narkotyku: coraz niecierpliwiej czekałem na wieczorne spotkania z Demonem, który zjawiał się w moim pokoju po wciśnięciu tłoka strzykawki.„

Bułhakow zaczął brać morfinę regularnie, by uczyć się od Azazela. Pewnego razu usłyszał; „Wyrzekłeś się GO niepotrzebnie, ON naprawdę istniał”. Ten głos powiedział mu co się zdarzyło przed wiekami, jak wyglądało ukrzyżowanie.

Lekarz zaczął brać morfinę kilka razy dziennie, by móc doznawać dalszych objawień i uczyć się. Szybko się uzależnił, a jego żona Tatiana coraz trudniej znosiła tę sytuację. Kiedy zaszła w ciążę, Bułhakow osobiście ją usunął. Poszło jednak coś nie tak i jego żona nigdy już nie mogła mieć dzieci.

Bułhakow kiedy poznał prawdziwą historię Męki Pańskiej uciszył się, przestał też brać narkotyki. Doznał objawienia ukrzyżowania Chrystusa i wiedział, że to coś wyjątkowego. Postanowił spisać, to co zobaczył. Zaczął pisać ewangelię szatana znaną później jako... ”Mistrz i Małgorzata.”

 

W 1921 zamieszkał w Moskwie pracował m.in. jako reporter, kronikarz, urzędnik oświatowy. Pisywał korespondencje i felietony do różnych gazet i czasopism. Ledwo wiąże koniec z końcem. Kiedy jednak napisał „Białą Gwardię”, która została zaadaptowana jako sztuka na potrzeby teatru (grana jako Dni Turbinów), odniósł sukces. Na premierę przyjechał sam Stalin, oglądał ten dramat ponad 30 razy. Bułhakow z dnia na dzień przeistoczył się z dziennikarza w znanego dramaturga, zdobył licznych zwolenników.

Jego małżeństwo rozpadło się, kiedy Misza zaproponował, by w ich wspólnym domu zamieszkała dodatkowo jego kochanka. Kiedy Tatiana na to się nie zgodziła, wyprowadził się. Wychodząc powiedział, „Bóg mnie za to pokarze”. Wyrzuty sumienia męczyły go aż do śmierci.

Stał się sławny, przestały go nękać nocne koszmary, wkrótce jednak dostanie przypomnienie o pakcie, który zawarł z diabłem. Pewnego dnia dostał do ręki powieść „Pamiętne wydarzenia mojego życia” gdzie autor Aleksander Czajanow opisuje wizytę szatana w Moskwie. Bohaterem książki jest student o nazwisku Bułhakow (!). Jeden fragment tej książki zaczyna się od słów;

Wiesz co leży w tej żelaznej szkatule?... twoja dusza Bułhakow. Jestem królem, a ty wobec mnie robakiem. Moja władza jest nieograniczona i nieskończone me katusze. Im więcej władzy, tym gorsze cierpienia”.

Michaił dostrzegł znak, który został przekazany mu przez innego pisarza. Zrozumiał, że musi pisać dalej.

Pierwszy rozdział książki przedstawił w swoim wydawnictwie. To rozdział o ukrzyżowaniu Chrystusa. Natychmiast zainteresowało się tym NKWD i tak zaczęła się powolna śmierć Bułhakowa. Zawieszono jego sztuki, zaczął być krytykowany, był bez grosza, nadziei i wiary, rozszedł się ze swoją drugą żoną Lubow. Prześladowany przez NKWD, napisał list do Stalina prosząc o pozwolenie na wyjazd z ZSRR. W depresji chwyta swoją niedokończoną powieść i wrzuca do ognia w kominku. Bierze rewolwer, przykłada lufę i.... wtedy dzwoni telefon. Odbiera i drętwieje; rozmawia ze Stalinem. Stalin nakazuje mu objąć stanowisko z-ca dyrektora teatru. Bułhakow uwierzył, że Stalin uratował mu życie.


Rękopis, nie palić”

Postanowił napisać jeszcze raz swoją powieść. Volandowi nadał cechy Stalina i upodobnił do mężczyzny ze swoich wizji. Wierzył, że pisze powieść właśnie dla niego. Kilka lat później Bułhakow zachorował. Diagnoza była jednoznaczna – nerczyca. Jako lekarz i świadek śmierci swojego ojca na tę samą dolegliwość, nie miał wątpliwości co do swojej przyszłości – miał świadomość, że pozostało mu sześć miesięcy życia. Jego stan zdrowia na przemian pogarszał się i poprawiał. Przez cały czas była przy nim jego trzecia żona (Helena jest pierwowzorem Małgorzaty). Do lutego 1940 pisarz dyktował ostatnie poprawki do Mistrza i Małgorzaty. Powiedział na zakończenie „Niech ludzie wiedzą”. To wówczas powstał początek rozdziału 32. "Przebaczenie i wiekuista przystań". Po 10 latach powieść została ukończona.

Michaił Bułhakow umiera 10 marca 1940 r. Wydanie „Mistrza i Małgorzaty” było w ZSRR niemożliwe. Została wydana dopiero po 27 latach w 1967 r i była jedyną pozycją o Bogu i szatanie wydane w tym kraju. Czy Stalin przeczytał książkę? Nie wiadomo....


http://www.bryk.pl/teksty/liceum/j%C4%99zyk_polski/streszczenia_i_plany_wydarze%C5%84/7387-mistrz_i_ma%C5%82gorzata_michai%C5%82a_bu%C5%82hakowa_opracowanie_lektury.html

http://www.sciaga.pl/tekst/28777motywy_biblijne_i_ich_funkcje_w_mistrzu_i_malgorzacie_m_bulhakowa

http://www.gwiazdy.com.pl/component/content/article/886-44-45/7343-michaia-buhakowa-spotkania-z-diabem

http://www.filmy-dokumentalne.pl/w-poszukiwaniu-prawdy-michail-bulhakow-ewangelia-dla-stalina/





 

 

 

 

 

 

 

Komentarze: 7
Wyświetleń: 7027x | Ocen: 12

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 21 lis 2016 09:29   
Autor: A, źródło: FN   


Komentarze (7)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 4 gru 2016 18:25 | ocena: -1

Behemot | Gość

Na obrazku jest napisane "Rękopisy nie płoną" i jest to słynny cytat z tej książki, widać że ktoś przeczytał chyba bryk lub ściągę...

Nie, 27 lis 2016 17:31 | ocena: + 1

Julian | Gość

"Mistrz i Małgorzata" to kapitalna książka. Sięgam po nią regularnie co kilka lat. Nie wiedziałem, że ma tak niesamowitą historię powstawania.

Nie, 27 lis 2016 16:45 | ocena: -1

Julian | Gość

"Mistrz i Małgorzata" to kapitalna książka. Sięgam po nią regularnie co kilka lat. Nie wiedziałem, że ma tak niesamowitą historię powstawania.

Czw, 24 lis 2016 00:15 | ocena: + 2

dziad_Jag | Gość

Nawet jeśli Bułhakow pisał do spółki z Lucyferem to guzik mnie to obchodzi! Książka jest świetna i TYLE!!!!

Śr, 23 lis 2016 20:09 | ocena: -7

przem | Gość

https://translate.google.pl/#ru/pl/%D0%B3%D0%BE%D1%80%D1%8F%D1%82
gorjat palić sie, spalić więc co źle przetłumaczyli

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 27 lis 2016 06:17 | ocena: + 5

jolla2 | Gość

Jesteś idiotą, niestety.

Śr, 23 lis 2016 04:42 | ocena: + 12

Łajdak Sarranti | Gość

Ot i cały problem z nałtylusiarzami. Zamiast czytać książki, czytacie bryki i ściągi. Zamiast wiedzy macie popłuczyny. Jak chcecie rozwiązywać tajemnice Wszechświata, nie mając umiejętności, ba, nawet odruchu, sięgnięcia po książkę?

Tekst byłby ciekawy, gdyby nie żenujące wpadki. Ktoś, kto choćby pobieżnie zna Bułhakowa, zna najsłynniejszy cytat o rękopisach. I wie, że nie jest to ?Rękopis, nie palić? - przecież to jest kompromitacja. Na obrazku jest oczywiście poprawna wersja, po rosyjsku, ale nieznajomość podstaw rosyjskiego to przy ogólnym szalejącym braku wiedzy doprawdy drobnostka.

"Oko w oko z Azazelem, upadłym demonem" - czy upadły demon to istota dobra? Skoro upadły, to znaczy, że sprzeniewierzył się Złu, któremu miał pierwotnie służyć, hę?

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Pozdrawiamy wszystkich z Bazy FN! Trwają wiosenne prace (szybciej przyszła wiosna w tym roku!) związane ze sprzętem, naszą Bazą FN, pojazdem i archiwum.  Przygotowujemy się do operacji OTWARTE NIEBO z nowymi noktowizorami. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 10 luty 2020 08:59 | Dzień dobry,  Bardzo świeża obserwacja. Dzisiaj tj. 9 luty 2020 o godz. 18:20 w miejscowości Inwałd wracałem do domu ze spaceru. Szedłem poboczem koło drogi i w pewnym momencie dostrzegłem przemieszczający się obiekt. W pierwszej chwili pomyślałem że to jest zapewne samolot, ale szybko doszedłem do wniosku że to nie jest samolot. Obiekt nie migał światłami tak jak robią to samoloty lecz świecił jednolitym światłem koloru pomarańczowego. Przemieszczał się trochę wolniej niż latają samoloty...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 26 grudnia 2019 | Tragedią naszej planety są religie, gdyż religia opiera się na wierze, a sprawy związane z duchowością są wiedzą. Ale i tak jest gorzej, gdyż dogmaty głównych religii są całkowicie fałszywe i przekonują ludzi, że Ziemia jest tylko przystankiem w drodze do raju.

czytaj dalej

FILM FN

KRZYSZTOF JACKOWSKI RZUCIŁ PALENIE!

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.