Dziś jest:
Środa, 21 października 2020

Samochód stanął w miejscu, wyraźnie zadziałała na niego potężna siła. Wysiadłem i od razu zobaczyłem ten obiekt.
/Steven Greer, świadek obserwacji UFO - Nevada 2013/

Komentarze: 2
Wyświetleń: 12749x | Ocen: 7

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 4 gru 2016 17:29   
Autor: FN, źródło: FN   

ZDUMIEWAJĄCE CZASZKI SĄ WYKONANE Z JEDNEGO KRYSZTAŁU KWARCU


Najsłynniejsza z kryształowych czaszek (zwana Czaszką Przeznaczenia) została znaleziona w 1927 roku w Ameryce Środkowej w ruinach miasta Majów Lubaantum (miasto spadających kamieni).

Odkrycia dokonała adoptowana córka badacza i podróżnika Fredericka Mitchella-Hedgesa, który był dla Stevena Spielberga inspiracją do stworzenia postaci Indiany Jonesa.



Kryształową czaszkę można było podziwiać w 1970 roku w Muzeum Indian Amerykańskich. Oprócz kryształowej czaszki w Ameryce Środkowej znajdują się także inne czaszki wykonane z gliny, drewna, kwarcu, kości, muszli. Jednakże żadna z nich nie jest nawet wstanie zbliżyć się do mistrzostwa wykonania czaszki przeznaczenia.

Czaszka miała się znajdować się pod gruzami zapadniętego ołtarza i ściany. Według relacji świadków trzystu Indian pomagających w wykopaliskach po ujrzeniu czaszki padło na kolana i przez następne 2 tyg. odprawiało modły. Po jakimś czasie do Lubaantum zaczęli przybywać potomkowie majów. Jeden z nich miał powiedzieć, że czaszka jest bardzo stara, posiada sto tys. lat. Jej kształt miał być hołdem dla kapłana , którego ludzie bardzo kochali. Co ciekawe najpierw odnaleziono czaszkę, a po kilku dopiero dniach żuchwę.
Anna Mitchell-Hedges przez lata zmagała się z ludźmi, którzy zarzucali jej oszustwo. Broniła się tym, że nikt nie był w stanie wykonać takiej czaszki do czasu powstania superszybkich szlifierek z laserowym prowadzeniem szlifu. Jej zdaniem czaszka posiada nadzwyczajne właściwości, a potomkowie Majów zapewniali ją, iż dawni kapłani używali podobnych czaszek do zadawania "śmierci na odległość" i stąd nazwa „Czaszka Przeznaczenia”.



Kłopoty z kwarcem

Czaszka jest wykonana z jednej bryły kryształu górskiego (kwarc). Twórcy czaszki nie mogli przewidzieć, czy nie ma ona pęknięć lub skaz wewnętrznych – pracowali w ciemno i z perfekcyjnym efektem. Kwarc jest jednym z najtwardszych minerałów. W skali twardości Mohsa 7 na 10 punktów. Ponadto jest niezwykle kruchy i jego obróbka przy użyciu dzisiejszych maszyn byłaby niemożliwa. Obecne urządzenia wytwarzają drgania, wstrząsy, tarcie i wysoką temperaturę, a to powodowałoby deformacje kwarcu. Na powierzchni czaszki brak śladów obróbki narzędziami, a więc wykonano ją ręcznie. Odpowiednio duże zasoby kwarcu znajdują się w Brazylii, na Madagaskarze oraz w Alpach. Przeprowadzane badania wskazują że na powierzchnie czaszki nie oddziaływały żadne metalowe narzędzia - jest ona gładka tak jak gdyby była ścierana piaskiem. O ile wiadomo z historii Majowie nie posługiwali się żadnymi narzędziami przyśpieszającymi obróbkę materiału typu wiertarka ścierna. Ponadto takie urządzenia pozostawiły by trudne do usunięcia ślady. Jeżeli robili to ręcznie to musieli być bardzo wytrwali gdyż zajęło by to według naukowców jakieś 300 lat ciągłej żmudnej pracy. Ten kto zaprojektował i wykonał tą czaszkę musiał być prawdziwym mistrzem. Choć badania przeprowadzone przez naukowców nie wykluczają kilku wykonawców czaszki. Jedno jest pewne - dzisiejszy stan technologii obróbki kwarcu nie pozwala na stuprocentowe odwzorowanie tego eksponatu, a na pewno było to niesamowicie trudne zadanie jak dla Majów. Mimo iż perfekcyjnie wykonano szczegóły anatomiczne to zęby trzonowe mają kształt litery X,U. Jednak wszystkie ludzkie rasy mają karbowanie trzonowych zębów w postaci znaku + (chodzi o widok z góry). Czaszka ma nie typową tylnią część. Jest ona wydłużona. Na pewno nie był to błąd wykonawcy. Możliwe że za model posłużyła mu inna czaszka. Ludzkie istoty z długą czaszką są opisywane w wielu legendach i mitach. Określa się ich mianem "Synami Bożymi". Przedstawieni są jako nauczyciele ludzi. Taki kształt głowy spotykamy zarówno u posągów na wyspie wielkanocnej jak i w starożytnym Egipcie u Faraonów. 

Rozmiary i Ciężar:
Waga - 5200 gram
Rozmiar - ludzkiej czaszki (prawdopodobnie była to kobieta)
Dokładne wymiary to: 17,8 centymetra długości; 12,7 centymetra szerokości i wysokości

Rekonstrukcja Twarzy:
Dwie osoby zajmujące się tą dziedziną zrobiły przybliżone portrety wyglądu twarzy (poniżej). Byli to detektyw Frank J. Domingo oraz rzeźbiarz Richard Neave.



Precyzja wykonania:
Czaszka ma wewnętrzne żyłki i otwory. Żuchwa jest ruchoma i można ją odłączyć od całości. Jest zamocowana w taki sposób aby poruszała się jak na zawiasach. Lekko dotknięta zostaje wprawiona w ruch. Łuki policzkowe posiadają wdrożenia dla wpadających promieni światła. Podstawa jest pocięta, tworząc pryzmat po skierowaniu ku niej światła tworzy wspaniały efekt optyczny. Gdy pod czaszką umieścimy przedmiot to ujrzymy go w oczodołach!

Wiek czaszki:
W obecnych czasach nie jest możliwe określenie wieku kryształu górskiego.

Obecne położenie:
Czaszkę przeznaczenia do śmierci posiadała Anny "Sammy" Mitchell Hedges. Zapewne znalezisko trzymane jest w Kitchemer w Ontario lub w drugim domu na południu Anglii. Jednak 11 kwietnia 2007 Anny umarła . Czaszkę odziedziczył Bill Homann – opiekun Mitchell Hedges.
O kryształowych czaszkach został zrobiony jeden z odcinków serii „Starożytni Kosmici”.




Ekipa Fundacji Nautilus chciała dotrzeć do Czaszki Przeznaczenia, ale jej obecne miejsce przechowywania jest niejasne i na razie trwa intensywna "wymiana e-maili" z ludźmi, którzy podobno mają do niej dostęp. Na szczęście są jeszcze inne czaszki. Do znalezionej w Lubaantun podobny jest eksponat przechowywany w British Museum.







Jego pierwszym właścicielem był francuski antykwariusz Eugene Boban (1834-1909), który kierował poszukiwaniem meksykańskich zabytków na zlecenie Napoleona III. Oto nasza wizyta w Brytyjskim Muzeum.



Komentarze: 2
Wyświetleń: 12749x | Ocen: 7

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 4 gru 2016 17:29   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (2)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 4 gru 2016 23:53 | ocena: + 1

dziad_Jag | Gość

Już od dawna wiadomo, że tzw. czaszka przeznaczenia Mitchella-Hedgesa została wykonana w Saksonii szlifierką diamentową i nie ma nic wspólnego z Ameryką! Inne czaszki ( te bardziej prymitywne ) są oryginalne, ale niekoniecznie bardzo stare. Sam Mitchell był bardzo podobny do barona Munchhausena. Taka sama fantazja i skłonność do łgarstwa!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 6 gru 2016 19:13 | ocena: + 7

relatysta | Gość

Ciekawe czemu dają Ci minusy, chyba emocjonalne odreagowanie swych obsesji. Dowody to za mało, "wiara" ponad wszystko.
Czaszki badano na wszelkie sposoby, mikroskopami spektrografami itp.
Są nakręcone dokumenty tych badań.
Tak jak piszesz - artystyczne dzieła ludzkich rak.
Ale co tam, minus Ci się należy za brak przynależności do klubu...

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Dzień dobry jestem wiernym fanem waszej fundacji oraz Krzysztofa Jackowskiego. Oglądam każdy 'wykład' Pana Krzysztofa na You Tube i przyszła mi pewna myśl aby z Państwa pomocą ją zrealizować. Jestem ciekaw czy pomogliby Państwo w udostępnieniu jakiegoś rekwizytu muzealnego Panu Jackowskiemu w celu opowiedzeniu czegoś o jego właścicielu . Chodzi mi o rzeczy znanych i kontrowersyjnych postaci. Jestem ciekaw czego nowego dowiedzielibyśmy się o tych ludziach. Może udałoby się...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 18 paź 2020 09:32 | Mieszkaniec miejscowości Świebodzin (województwo lubuskie) przysłał informację, że 17 października 2020 roku ok. godz. 23.15 wyszedł na papierosa przed swój dom (mieszka w domu jednorodzinnym). Ok. godz. 23.00 jego uwagę zwrócił dziwny, ciemny kształt, który przemieszczał się nad polem na wysokości ok. 10-12 metrów. Była całkowita cisza, obiekt nie był ani helikopterem, ani dronem. Jego wielkość świadek ocenia na 'rozmiary małego samochodu ciężarowego', czyli długość obiektu wynosiła ok. 8 metrów...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD ŁODZIĄ - dwie relacje świadków, którzy obserwowali UFO w kształcie dysków w latach 70-tych

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.