Dziś jest:
Sobota, 5 grudnia 2020

To nie jest przypadek, że znaczna część osób na świecie zajmujących się UFO to piloci.
Dr JJ. Allen Hynek (1910 – 1986)

Komentarze: 18
Wyświetleń: 16770x | Ocen: 17

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 21 gru 2016 10:52   
Autor: FN, źródło: FN   

CZY MOŻNA PRZEWIDZIEĆ DATĘ WŁASNEJ ŚMIERCI?

Po raz pierwszy z tym niezwykłym tematem „zapisanej daty śmierci” zetknęliśmy się przy okazji zbierania materiałów o wielkiej postaci polskiej astrologii, nieżyjącym od wielu lat Leszku Szumanie (1903-1987).


Jego wszystkie książki są jednymi z najważniejszych pozycji w naszej bibliotece na pokładzie okrętu Nautilus. Kilka znamy praktycznie na pamięć, gdyż wiedza przekazana przez tego wielkiego człowieka jest wręcz niezbędna przy poruszaniu się po „nieznanych wodach” takiego okrętu, jak Nautilus.


Leszek Szuman był bardzo silnym medium, fantastycznym jasnowidzem i bodaj najlepszym w polskiej historii astrologiem, który potrafił na podstawie daty urodzenia przewidzieć losy każdego człowieka, a także opisać jego wcześniejsze życie. Podobno robił to z taką precyzją, że zdarzały się wręcz omdlenia osób, które nagle słyszały o sobie największe sekrety z ust obcego człowieka.

Ale Leszek Szuman miał jedną bardzo szczególną pasję. Kiedy przychodził do jego gabinetu ktoś z prośbą o postawienie horoskopu, on zakładał mu kartę i wkładał do odpowiedniej szuflady. Przypominało to trochę katalogi książek w bibliotece.


Tylko najbliżsi astrologa znali jego wielką tajemnicę – na każdej z fiszek o jego kliencie Leszek Szuman tylko w sobie znanym miejscu zapisywał drobnym drukiem datę. Była to przyszła data śmierci takiego człowieka, która była zapisana już w momencie jego narodzin.

Podobno nie pomylił się nigdy! Mamy relacje zapisane w naszym archiwum, kiedy po śmierci „znanej osoby”, która kiedyś była gościem Leszka Szumana, bez żadnej ingerencji jasnowidza rodzina otwierała odpowiednią szafkę i wyciągała kartę z imieniem i nazwiskiem zmarłego, któremu kiedyś horoskop układał Leszek Szuman. Na kartce była precyzyjnie napisana data śmierci tego człowieka. To była jedyna rzecz, której nigdy Szuman nie zdradzał swoim klientom. Musiało to być niezwykłe uczucie, kiedy z jego gabinetu wychodził uradowany człowiek słysząc, że poprawi się stan jego finansów, a Leszek Szuman dobrze wiedział, że za rok po morderczej walce z rakiem ten człowiek będzie miał swój pogrzeb… A takie historie zdarzały mu się bardzo często.

Jest taki polski film „Medium” z 1985 w reżyserii Jacka Koprowicza. Jeśli ktoś jego nie oglądał – koniecznie trzeba to nadrobić, ale… mało osób wie, że owa słynna scena z filmu ze „sprawdzaniem daty śmierci” przez astrologa jest prawdziwa, a postać astrologa Ernesta Wagnera, w którą wcielił się nieżyjący od wielu lat aktor Jerzy Nowak, była wzorowana w 100% na Leszku Szumanie.


Jest tam taka scena, kiedy astrolog Wagner wyciąga taką właśnie „karteczkę z zapisaną datą śmierci”.


W tej scenie nie ma nic zmyślonego, nie jest ona dziełem „wybujałej fantazji scenarzysty” (scenariusz „Medium” napisał Jacek Koprowicz). Wszystko jest oparte na tym, co naprawdę działo się w życiu Leszka Szumana.

Poniżej cały film „Medium” dla tych, którzy albo go jeszcze nie widzieli, albo chcieliby sobie przypomnieć.

 

Jaki wniosek można wyciągnąć z tej osobliwej pasji Leszka Szumana? Każdy człowiek na precyzyjnie zapisaną datę swojej śmierci już w momencie urodzin. Każde dziecko tak radośnie bawiące się w parku, które bawi się na oczach swojej szczęśliwej mamy, ma już wpisaną „w gwiazdach” datę swojej fizycznej śmierci. Można ją odczytać z dokładnością co do godziny (!), jeśli tylko będziemy znali dokładny moment pierwszego oddechu dziecka. Leszek Szuman radził, aby urodziny dzieci obserwować praktycznie ze stoperem w ręku, bo to pozwoli dokładnie opisać jego życie.



 

Niezwykła potęga przeznaczenia przerywająca nawet bardzo młode życie została pokazana w szczególnie jaskrawy sposób w historii, która poruszyła naszą załogę. Na zdjęciu poniżej jest Taylor Scout ze swoją mamą. Zdjęcie zostało wykonane kilka tygodni temu.


Ale to już przeszłość - 12-latka kilka dni temu zmarła nagle na skutek komplikacji związanych z zapaleniem płuc. Rodzice dziewczynki przeżyli ciężkie chwile, a pogrążeni w żałobie postanowili uporządkować jej rzeczy. Przez przypadek znaleźli list dziewczynki, który był zaadresowany do niej samej, ale miał zostać otwarty dopiero w 2023 roku, gdy Taylor skończy 22 lata.


Rodzice dziewczynki Tim i Mary Ellen Smith zaczęli czytać ten list i ziemia usunęła się im spod nóg… Dziewczynka prowadzi w liście rozmowę z samą sobą. Pyta, jak żyje jej się 10 lat później. Gratuluje samej sobie dostania się do college'u, a jeśli rzeczywistość wygląda inaczej, pisze, że ma nadzieję, że miała ku temu dobry powód. Przypomina o urodzinach brata, które odbywają się w dniu, w którym ma otworzyć list.


Ta historia dotyka wielkiej tajemnicy naszego życia, skrywanej i wstydliwie przemilczanej. Ludzie udają, że jej nie ma, że „ona zdarza się rzadko”, a w zasadzie, to jest nieistotna - nie ma sensu się nią zajmować. A jednak są tacy, którzy postanawiają się zmierzyć z tą wielką zagadką „przeznaczenia śmierci”, tajemnicą sensu ludzkiego życia. Okręt Nautilus powstał właśnie po to, aby poradzić sobie z tym wielkim zadaniem - ustalić odpowiedzi na proste pytania o cel i sens naszego życia na Ziemi.

Komentarze: 18
Wyświetleń: 16770x | Ocen: 17

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 21 gru 2016 10:52   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (18)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 19 lis 2017 21:07 | brak oceny

| Gość

Nic z tego listu nie wynika, ze "byc moze powinna miec dobry powod by nie byc w collegu"? Niech mi ktos zacytuje jakas przepowiednie tutaj bo mi to wyglada na zwykly list ktory kazda nastolatka moze napisac. Bez sensu news.

Pon, 2 sty 2017 18:12 | ocena: -1

dziad_Jag | Gość

Masz świętą rację Jurku. Daty śmierci nie da się przewidzieć. Astrologia nie ma tu nic do rzeczy. Można natomiast stworzyć tę datę dla kogoś kto wierzy w przepowiednie. No, ale to już czarna magia!

Pon, 26 gru 2016 00:37 | ocena: + 4

pablo | Gość

Ja wierze, że w jakiś sposób można określić czyjąś datę śmierci albo nawet własną.
Historia autentyczna wydarzyła się w mojej rodzinie około 3 lat temu.
Dziadek który miał 97 lat był w szpitalu i już nie "kontaktował" co się z nim dzieje. Był z nim mój tata który nie wierzy, że coś jest po "drugiej stronie" , i jego córka. Tata opowiedział, że dziadek się obudził, był przez chwile świadomy i powiedział, że za 9 dni umrze. I tak się też stało, 9 dnia rano zmarł.

Nie, 25 gru 2016 21:07 | ocena: + 6

Pedro | Gość

Nie wierzę w to, że na podstawie daty urodzin można określić czyjąś datę śmierci. Data śmierci jest zakodowana w naszym DNA, której rozszyfrowanie jest niemożliwe. Ludzkość jest na początku drogi rozwoju cywilizacyjnego i nie ma bladego pojęcia o tym, co naprawdę determinuje o całym naszym fizycznym życiu i jego zakończeniu. Nawet jeśli śmierć następuje nagle, również w niezwykłych okolicznościach ( wypadki, morderstwa, samobójstwa, itp. )
Nie należy snuć i tworzyć teorii nie popartych żadnymi dowodami.

Śr, 21 gru 2016 22:33 | ocena: + 11

czujne_oko | Gość

Jeżeli faktycznie przyszłość, w tym również śmierć, można odczytać z daty urodzin, to wszystkie Wasze teorie o reinkarnacji, wolnej woli i nauce dusz biorą w łeb!!!
No w żaden sposób nie idzie tego pogodzić! Jak można mieć wolną wolę skoro wszystko jest już zapisane? Jak można się uczyć, skoro wiadomo jaka będzie ocena?
Nautilus coraz bardziej przypomina nasz sejm, jest pełen sprzeczności!

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 22 gru 2016 05:59 | ocena: + 5

Rick | Gość

Dlaczego znając datę swojej śmierci uważasz ze człowiek niema wolnej woli? Data śmierci może być zapisana, ale pomiędzy urodzinami a śmiercią robisz w życiu co chcesz. Czyli masz wolną wolę w tym okresie czasu i nic nie jest zapisane na pewno, są tylko większe lub mniejsze prawdopodobieństwa jakiś zdarzeń w twoim życiu. To tak jak wsiąść do tramwaju na przystanku A (czyli twoje urodziny). Jedziesz do punktu B (data twojej śmierci) i tam wysiadasz, a to w którym miejscu siedzisz albo stoisz w tym tramwaju, to od ciebie tylko zależy.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 22 gru 2016 13:22 | ocena: + 4

księżyc | Gość

Głupoty piszesz!!Jeśli data mojej smierci jest zapisana, to nie mam wolnej woli.!!Bo jeśli dla przykładu mam zapisane ,że umre w roku 2039 tzn ,że nie mogę teraz iść na tory kolejowe i poczekac aż mnie pociąg rozjedzie!!.A jesli znowu zapisane jest ,że umre w 2016 rozjechany przez pociąg tzn ,że tez nie mam wolnej woli ,bo juz mi to było zapisane i wydarzenia w moim życiu musiały się tak ułożyć ,że w ten sposób umre.

Zresztą jak się czyta np Biblie to wychodzi na to ,że wszystko jest z góry ukartowanym scenariuszem ,każdy ma rozpisane role i wiadomo jak się wszystko zakończy.Mnie taka wizja świata przygnębia bo to by znaczyło ,że jesteśmy tylko pacynkami w teatrzyku dosyc sadystycznego momentami reżysera.

Czw, 22 gru 2016 14:41 | ocena: + 2

logic | Gość

Tak ale przed narodzeniem sam ja ustaliłem

Śr, 21 gru 2016 22:31 | ocena: + 6

AO | Gość

Data urodzin nie determinuje daty śmierci. Precyzyjne przewidzenie daty śmierci jest możliwe tylko dla ludzi, którzy w życiu nie mają wyboru zdeterminowanego swoją wolną wolą. Ci ludzie albo z jakichś powodów "oddali" swoją wolną wolę w zamian za coś lub dla jakichś idei, albo ich przeszłość wymusiła na nich całkowite poddanie się woli kogoś, kto ma ich prowadzić w życiu, żeby im pomóc zrozumieć życie i świat,co pozwoli im "wyleczyć stare rany". Ludzie, którzy świadomie kierują się w życiu wolną wolą, nie podlegają "ostatecznym zapisom" daty śmierci. U nich ta data zależy od tego, czy ich moc pozwoli im zrealizować plan życia do końca w jednym wcieleniu, czy trzeba ten plan życia przedłużyć na kolejne wcielenie. Przy zmianie poziomu energii wymagane jest buforowe realizowanie zadań życiowych. Trwa to kilka wcieleń.

Śr, 21 gru 2016 20:43 | ocena: -1

stevan | Gość

Nie ma nic gorszego od śmierci! Jednak jest nadzieja, bo w książce Misja, porwany przez obcych facet dowiedział się, że opracowali tam sposoby odmładzania, i śmierć mają gdzieś. To naukowe sztuczki, które będą dostępne niedługo i na Ziemi. Oby!

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 22 gru 2016 13:26 | ocena: + 4

księżyc | Gość

Zapewniam cię ,że są gorsze rzeczy od śmierci i jeśli tego nie wiesz tzn ,że jeszcze bardzo mało zła w życiu doświadczyłeś.A co do wiecznego życia i młodosci to jak to sobie wyobrazasz??Rozumiem ,że nie potrzebowali byśmy też jeść i pić i przestali się rozmnażać ,bo innaczej za kilka stuleci było by nas 500 miliardów ,a pokarm by nam musiał z nieba spadać??.Jak rozumiem musiał by tez istniec sposób na niezniszczalność naszego ciała? bo co mi przepraszam da eliksir młodości jak mi ktoś łeb utnie albo wysadzi w powietrze??Nie bardzo bym tez chciał żyć wiecznie gdybym np stracił nogi i ręce itp.

Czw, 22 gru 2016 14:44 | ocena: + 2

logic | Gość

Nie ma nic gorszego od śmierci duszy, smierc ciala to drobnostka. Opracowywanie jakichś metod na przedluzanie zycia ciala fizycznego jest bez sensu to już lepiej bylo by miec kilka takich ciał awatarów i sobie przechodzić z jednego do drugiego jako duch.

Śr, 21 gru 2016 15:51 | ocena: + 2

Magda | Gość

"Na zdjęciu poniżej jest Taylor Scout ze swoją mamą. Zdjęcie zostało wykonane kilka tygodni temu." no chyba nie bo te dziewczynke i jej historie fundacja nautilus przedstawiala pare lat temu. nawet ten artykul tez byl pare lat temu w mautilusie

a ja postawie sobie date smierci ze 23.12.2016 umre. i co? zobaczymy

Rozwiń odpowiedzi (2)

Śr, 21 gru 2016 21:58 | ocena: + 3

Michał | Gość

12 latka zmarła niby kilka tygodni temu... A dalej piszecie ze w 2023 skończyłaby 22 lata... Hmm czyli ona zmarła w 2013 roku a mamy koniec 2016... To nie kilka tygodni. Pozdrawiam.

Pt, 23 gru 2016 01:18 | brak oceny

Gosc | Gość

Napisz jak juz umrzesz

Śr, 21 gru 2016 15:05 | ocena: + 4

promagna | Gość

Bardzo dobry temat podjął Nautilus. Brawo. Teraz opowiem Wam, co mi się przytrafiło. Kiedy miałem ok. 27 lat zacząłem interesować się astrologią. Taka była kiedyś moda na ujarzmienie niewidzialnego. Ustawiłem w swoim życiu kilkadziesiąt horoskopów, ale jeden horoskop mnie bardzo zastanowił i nie dlatego, że wynikająca z niego przeszłość okazała się trafna, ale daltego że później stało się coś bardzo dziwnego. Horoskop pokazywał w miarę trafnie koleje życia osoby, której na oczy nie widziałem. Datę urodzin z przybliżoną godziną dostałem za pośrednictwem kolegi, tak ad hoc i miałem pokazać siłę wiedzy tajemnej ;) . Więc w czym jest haczyk. Otóż ten człowiek wraz ze swoją żoną spotkali się ze mną i wtedy potwierdzili oboje to co wynikało z horoskopu. Umiejscowiłem w czasie przeszłym zdarzenia z dokładnością do 1 miesiąca. Chodziło o to, że miał wypadek, że rozwalił służbowy samochód, że przez to miał poważne problemy w pracy, że był handlowcem w konkretnej branży etc. Opisałem również Jego przyszłość, wynikającą z predykcji, ale tylko na rok w przód. Dopiero po roku czasu okazało się, że prognoza też była trafna. Jednak w tym wszystkim jest haczyk -zagadka. Data urodzenia okazała się nieprawidłowa. Człowiek ten podał na kartce przez wspólnego kolegę inną datę i godzinę swoich urodzin. Pomyłka dotyczyła dokładnie przesunięcia urodzin o 1 rok, niż wynika z Jego dowodu osobistego. Nie wiem, czy to było specjalne zagranie z Jego strony, aby mnie sprawdzić. Jednak stwierdził, że to była zwykła pomyłka. Jednak Jego zaskoczenie było również niesamowite, jak i moje. Od tamtego zdarzenia minęło już kilkadziesiąt lat i po dziś dzień stanowi to dla mnie zagadkę z wieloma pytaniami o czas i byt człowieka.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 22 gru 2016 09:58 | ocena: + 3

Piotr | Gość

Moim zdaniem to nie data tak bardzo determinowało fakt że udało ci się odczytac przyszłość ale to że skupiłes się na tym i na tej osobie . Tak samo jak wróżenie z kart . Moim zdaniem to sa informacje które są w nazwijmy to w eterze . Numerologia czy karty sa tylko narzedziem ale same w sobie nie są zasada działania tego świata . Tak samo jak jasnowidz bierze zdjęcie czy rzecz osobistą osoby i jest w stanie odnaleźć ją . Długopis sam nie pisze tylko jest narzędziem . Długopis nie jest przyczyną że napiszesz wiersz a jest tylko narzedziem dzięki którym możesz to zrobić . I im osoba posiadająca większe zdolności w tym kierunku tym wieksze sukcesy . Takie jest zdanie moje na ten temat . Pozdrawiam

Śr, 21 gru 2016 12:55 | ocena: + 18

Jurek | Gość

Podczas pobytu w brazylii odwiedzalem wielu szamanow. Uczylem sie i przygladalem oni na to mowi znakowanie a nie przewidywanie twierdzili ze postawienie komus daty smierci jest sprowadzeniem na ta osobe znakowanego losu i jest to zabronione. W voodoo robilo sie tak dla wrogow. Na forach o tej tematyce mowia mysloksztalty afirmacja zdalna. Nie wolno tego robix lub nie powinno sie.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Uwaga czytelnicy! Ważna aktualizacja tekstu o 'znakach na ciele w kształcie koła sterowego / celownika' - na końcu publikacji. [4-tego grudnia 2020] [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 26 lis 2020 03:00 | Witam, 23.11.2020 nad Białołęką na wysokości osiedla Regaty był widoczny bardzo duży obiekt tuż nad chmurami. Obiekt widziała moja partnerka oraz jeszcze jeden sąsiad podczas spaceru z psami.Jak na razie odnalazłem jeszcze jedną osobę która widziała ten obiekt 15 min później już szybko lecący. Wstępnie oceniamy że obiekt mógł mieć kilkaset metrów długości. Był bardzo dużyProszę popytajcie czy ktoś na Białołęce 23.11.2020 koło godziny 23.15 czegoś nie widział.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

KORONAWIRUS - bestialskie polowania i zjadanie dzikich zwierząt kluczem do zrozumienia tajemnicy pandemii koronawirusa

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.