Dziś jest:
Środa, 30 listopada 2022

Człowiek ma ogromną moc. Medytacja i wewnętrzna siła zwielokrotniają tę moc. Nie zmierzy jej ani nauka, ani żaden przyrząd. Nie ogarnie jej wielkości także ludzki umysł.
/Liao Sifu, chiński mistrz Nei Kungu/

Komentarze: 12
Wyświetleń: 14700x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 14 sty 2017 00:35   
Autor: FN, źródło: FN   

CZASAMI WARTO OBSERWOWAĆ ZBIEŻNOŚCI DAT W SWOIM ŻYCIU

Jak czują się ludzie, którzy nagle spostrzegli tzw. niezwykłą zbieżność dat? Wrażenie jest takie, że dosłownie człowieka zatyka i ludzie przez dłuższą chwilę nie są w stanie wydobyć z siebie głosu… Przykładem może być sytuacja w popularnym programie „Państwo w Państwie”. Program jest typową publicystyką interwencyjną, trafiają tam sprawy gospodarcze, czasami kryminalne itp.


Raz w tygodniu w jednej z telewizji komercyjnych jest emitowany program interwencyjny poświęcony przeróżnym trudnym sytuacjom, które zdarzają się praktycznie każdemu. Bezprawne naliczenie podatku VAT doprowadzające do zrujnowania Bogu winnego właściciela firmy, wyłudzenie nienależnego odszkodowania, przeróżne skandaliczne zachowania urzędników – to wszystko trafia do tego programu.

W jednym z odcinków tej serii doszło do bardzo ciekawej sytuacji, która jest warta opisania w naszym serwisie. W programie była zaprezentowana bardzo smutna historia związana z tragicznym wypadkiem drogowym, w którym zginęła kobieta, która znajdowała się w tym pojeździe. Czy kierowała tym samochodem? Właśnie tego dotyczy skomplikowane postępowanie w sądzie, która ma bardzo duże znaczenie dla rodziny, ale… nie to jest najciekawsze.

W pewnym momencie w trakcie programu została podana informacja, kiedy doszło do tego wypadku. Otóż wydarzył się on 23 stycznia 2005 roku o godzinie 3.50 (w nocy). W wyniku tego wypadku śmierć poniosło wspomniana wyżej kobieta.


Miała ona jednak córkę, która teraz występuje w sprawie i próbuje ustalić dokładne okoliczności tego wypadku. W trakcie programu podała informację, że pięć lat po śmierci swojej matki w wypadku drogowym urodziła córkę. Dlaczego ta informacja jest ciekawa? Gdyż córkę urodziła w rocznicę tragicznego wydarzenia, dokładnie w dniu i o godzinie, kiedy pięć lat wcześniej zginęła jej matka, czyli jej córeczka urodziła się 23 stycznia 2010 roku o godzinie… 3.50!

Kiedy w programie podano tę informację, przez widownię przeszedł szmer niedowierzania i zaskoczenia. Ludzie byli zszokowani, choć nikt nie potrafił wyjaśnić, jak to jest możliwe, że określonego dnia ginie w wypadku kobieta, a pięć lat później dokładanie w rocznicę tego wydarzenia rodzi się… wnuczka tej kobiety!

 

I kolejna historia, która trafiła do nas w ostatnich dniach. Dotyczy wydarzenia z połowy grudnia 2016. Nasz czytelnik zauważył rzecz wyjątkową związaną ze zjawiskiem, który my nazywamy „niezwykłą zbieżnością dat”.

[KONTAKT] Długo czekałem, żeby ustalić fakty! Teraz już wiem - mogę napisać. ! 17 grudnia  (2016 przyp. Red.)- w miejscowości J. miał miejsce wypadek - młody człowiek - śmiertelnie potrącił mężczyznę ok 38 j lat samochodem! - uciekł z miejsca wypadku! 44 lat do tyłu - 1972 rok - jego stryj - ciągnikiem potrącił śmiertelni kobietę - w tym samym prawie miejscu - ok 200 m różnicy! Stało się to też 17 grudnia !!!

 

Kiedy dostrzegamy takie „niezwykłe zbieżności dat”, wtedy staramy się sobie to wszystko wytłumaczyć w taki sposób, że po prostu zaszedł fantastyczny zbieg okoliczności. Ludzie przeważnie nie biorą w ogóle pod uwagę tego, że reinkarnacja praktycznie zawsze niesie z sobą konsekwencje, które mają w sobie ukryte znaki związane z niezwykłym układem liczb, dat czy miejsc. Sztuka odczytania takich znaków jest wielką przygodą. Jeśli już raz dostrzeże się klucz, wtedy nagle wszystko staje się jasne.

Ostatnia historia, którą chcemy przedstawić w tej publikacji, ma związek z tragiczną śmiercią dziecka. Jej opis trafił do nas dwa lata temu, ale ojciec dziecka bardzo prosił, aby nie cytować jego listu. Postaramy się więc tylko opisać to wydarzenie.

W 2009 roku w Krakowie doszło do nieszczęśliwego wypadku drogowego. W jego wyniku po tygodniu walki o życie w szpitalu zmarł 9-letni chłopczyk, gdyż na skutek uderzenia bocznego w drzwi auta miał bardzo ciężko uszkodzoną głowę. Lekarzom nie udało się go uratować.

Ten chłopczyk był synem brata naszego czytelnika. Po jego śmierci rozpadło się to małżeństwo, co w takich dramatycznych sytuacjach niestety bardzo często się zdarza. Ojciec tego chłopca nie mógł pogodzić się ze śmiercią dziecka i wpadł w ciężką depresję, z której nie wyszedł praktycznie do dziś. Najbardziej zagadkowa rzecz wydarzyła się w roku 2011, czyli dwa lata po śmierci chłopca. Urodziła się dziewczynka, tym razem córka naszego czytelnika. Poród był nagły i dziecko było wcześniakiem. Rodzice dziewczynki kilka dni później przypadkiem zauważyli, że urodziny córki miały miejsce dokładnie w drugą rocznicę śmierci chłopca – syna brata naszego czytelnika, który umarł w wypadku w szpitalu. Potem okazało się, że zgadzała się nawet godzina i minuty! Ale teraz najciekawsze.

Ich córka urodziła się z charakterystycznym znamieniem na lewym ręku. Niezwykłe jest to, że takie samo znamię… miał tamten chłopiec!

Ojciec dziewczynki prosił nas o minimalne wyjaśnienie tej zagadki, przynajmniej podjęcie jakieś próby odpowiedzi na pytanie, co to wszystko znaczy i czy można mówić o jakimś „znaku od opatrzności”. Tymczasem odpowiedź jest bardzo prosta. W ciało jej córki wcielił się zmarły syn jego brata. Nie ma tutaj reguły, ale takie ponowne „wejścia w ciało” następują przeważnie w ciągu 2 lat, jeśli śmierć miała przebieg dramatyczny. Zdarza się, że taka dusza inkarnuje się w tej samej rodzinie, ale także może pojawić się w rodzinie przyjaciół, sąsiadów itp. Chce ona w ten sposób dokończyć coś, co zostało przerwane. Dlaczego? Jaki to ma sens? Czy ten wypadek i przedwczesna śmierć były takiej istocie pisane? Każde z tych pytań jest za milion dolarów i nikt do końca nie zna na nie odpowiedzi.

Po tego typu historiach naprawdę powoli wykreślamy z naszego słownika słowo "przypadek". Niedawno rozmawialiśmy o tym z jasnowidzem Krzysztofem Jackowskim. On już dawno zrobił to samo.



"Śmierć motocyklisty" - polecamy najnowszy wpis w Dzienniku Pokładowym - o rozmowie z jasnowidzem Krzysztofem Jackowskim.


http://www.nautilus.org.pl/dziennik,157,14-styczen-2017--moja-rozmowa-z-krzysztofem-jackowskim---wpis.html

Komentarze: 12
Wyświetleń: 14700x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 14 sty 2017 00:35   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (12)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 18 sty 2017 17:13 | ocena: + 2

Apotem | Gość

A tak trochę z innej beczki, to ja miałem taki przypadek, że w moje ostatnie urodziny wypadły numery w Lotto z dokładną datą moich urodzin. Duży numer na końcu był odwrotnie, czyli nie np 1992 czy 1984, a 19, 29/19, 48. Od tamtej pory wiem, że bóg mnie nienawidzi, bo wcześniej dał mi do zrozumienia, żebym nie grał, bo to nie ma sensu. A tu bach! taki psikus.

Pon, 16 sty 2017 13:13 | ocena: + 3

Wojtek W2 | Gość

Hmm To ja też mam wspólnego ze zbieżnością dat. Mego dziadka zabito 18 lipca w czasie wojny. Ja urodziłem się 27 lat później też 18 lipca. Czuję jakąś głęboką więź z dziadkiem, choć go z oczywiście nie znałem. Ale chyba nie czuję jakbym był jego reinkarnacją. A w ogóle to można coś takiego odczuwać?

Nie, 15 sty 2017 01:08 | ocena: + 1

promagna | Gość

http://www.cda.pl/video/224629ef

Polecam FN ten film

Nie, 15 sty 2017 00:01 | ocena: + 4

Christi | Gość

W życiu mojej rodziny i rodziny sąsiadów jest ciekawa zbieżność dat.Syn mój obchodzi urodziny w tym samym dniu, w którym urodził się ich syn a córka urodziła się w tym samym dniu co ich córka.

Sob, 14 sty 2017 19:12 | brak oceny

Ruti | Gość

Jeśli to przypadek to szansa na to jest jak 1 525600

Sob, 14 sty 2017 15:23 | ocena: + 2

Magda | Gość

bardzo dobry artykul i faktycznie ciekawe rzeczy sie dzieja

Sob, 14 sty 2017 13:20 | ocena: + 12

LechGalicki | Gość

Przesyłam tekst ( do opublikowania) z mojej książki Jozajtis. Lech Galicki.

Lech Galicki - Jozajtis

Rozdział siedemnasty

Doprawdy trudno opowiedzieć o przeżyciu, którego sam doświadczyłem, gdy na dodatek było ono tak niezwykłe, że na samo wspomnienie moje ciało przebiega dreszcz. Rozmawiali ze mną na ten temat niemieccy lekarze, psychotronicy, próbowałem (pod pseudonimem) zasygnalizować w prasie, iż coś takiego zdarza się w rzeczywistości. Ba, dawałem nawet ogłoszenia, w których prosiłem o kontakt osoby, które doświadczyły stanu wyjścia poza własne ciało ( Out of the Body Experience ). Bez odgłosu. Zdecydowałem się opisać dziwny przypadek (choć nie wierzę w przypadki), który zdarzył się w trakcie zabiegu operacyjnego w Klinice Uniwersyteckiej Steglitz w Berlinie. Pacjentem byłem ja. Byłem bardzo osłabiony. Miałem ciężkie okaleczenia twarzy, pękniętą czaszkę oraz złamaną kość jarzmową. Natychmiast poddano mnie wielu badaniom lekarskim: rentgen, tomografia komputerowa, badania krwi, oczu i rozmaite rutynowe zabiegi. Bałem się operacji, gdyż nie wiedziałem, jakim zabiegom zostanę podany i jaki jest stopień ryzyka. Leżałem w izolatce i modliłem się. Odczuwałem wewnętrzną ciszę, a także inną niż zwykle formę koncentracji. W każdym razie byłem w pełni świadomy. Operacja. Ze względu na okaleczenia twarzy narkozę podano mi dożylnie. Odczuwałem chłód i niepewność. Nie wiem dokładnie, kiedy usnąłem. I nagle... To było niesamowite, nie do wiary! Czułem, że moja świadomość opuszcza ciało. Jakby z niego uchodziła. Nie miałem żadnego ciała, byłem tylko myślą ? zaszokowany i zdziwiony. Gdy leżałem na stole operacyjnym, ujrzałem wszystkich, którzy brali udział w operacji: pięć osób, a także moje ciało bokiem z góry. Lekarze zupełnie mnie nie interesowali. Mógłbym ich słyszeć, lecz nie to było dla mnie ważne. Niespodziewanie wkroczyłem do labiryntu świateł (inaczej nie jestem w stanie tego opisać): była to jakby przestrzeń świetlanych struktur. Miałem wrażenie, że płynę przez rozmaite wymiary. Widziałem między nimi granice, ale nie potrafię ich opisać. To nie były materialne granice. Na dodatek ktoś pomagał mi w tej ?podróży?. Była to postać ze światła. Stale miałem wrażenie, że trzyma mnie za rękę, choć ani ramion, ani rąk nie miałem. Nie miałem przecież ciała. Wymiary, w których przebywałem, zmieniały się, a świetlista istota nieprzerwanie do mnie mówiła. Nie pamiętam jej głosu. Wiem, że czasami odpowiadałem: ?tak?. Czułem ją całym swoim jestestwem i świadomością, wszystko zaś było bardzo spokojne, jasne i przyjemne. Nie mogę powiedzieć, jak i kiedy wróciłem do ciała. W momencie przebudzenia zdawało mi się, że jestem po tamtej stronie. Mamrotałem pod nosem: ? Chcę wrócić. Ale gdzie?

Sob, 14 sty 2017 11:45 | brak oceny

Perasperaadastra | Gość

Majomir mylisz sie ...napisałeś niemecz sie i innych....mam wrażenie ze twoja postawa zaprzecza temu co napisałeś...taki urojony świat w którym mozna sie pogubić...ale kochać zycie jak najbardziej a od bycia szczęśliwym wole byc świadomym...Btw polecam film "Poczatek" który rownież otwiera sprawę na temat reinkarnacji Namaste

Sob, 14 sty 2017 09:36 | ocena: + 8

sniacy olbrzym | Gość

Hmm, a może zycie to kara. :D

Sob, 14 sty 2017 01:07 | ocena: + 5

majomir | Załogant

nie jestem przekonany co do tej teorii to by znaczyło że życie jest bez sensu
bo najważniejsze w życiu to być sobą
nie 7 wcieleniem Zoltana klucznika już to chyba pisałem ale dziś się powtórzę
jest jedno życie kochaj je i bądź szczęśliwy nie męcz innych i miej czas dla siebie
oczywiście jeżeli ktoś inny myśli inaczej nic mi do tego można żyć marzeniami skoro dają mu siłę i nie rani innych co mi tam
traktujcie ten wpis jako dobra radę pozdro dla myślących

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Fundacja NAUTILUS - jedyna w Polsce oficjalnie działająca organizacja pozarządowa zajmująca się zjawiskami niewyjaśnionymi ******* www.nautilus.org.pl ******** Adres korespondencyjny: Fundacja NAUTILUS, skr. 221, 00-950 Warszawa 1.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 16 wrz 2022 19:45 | 20.07.2022 w środę około godz. 22.00 wyszedłem na ogród przez domem i zauważyłem świetlny punkt jasny obiekt przypominający samolot lecący w nocy.Obiekt przelatywał bezpośrednio nad moim domemw zupełnej ciszy nie wydając żadnych dźwięków.Zacząłem ten obiekt obserwować i wydawało mi się że zauważył mnie że jego obserwuję . Obiekt świetlny próbował zawrócić w przeciwległym kierunkujak znajdował się bezpośrednio nad moim domem.Na pewno nie był to samolot ponieważ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 18 września 2022 | Mamy najciekawszy moment w historii ludzkości– powiedzmy – ostatniego tysiąca lat. Czeka nas całkowita zmiana naszego sposobu życia. I przyszedł czas płacenia rachunku życia ponad stan. Łatwiej to wszystko znieść, kiedy spojrzy się na rzeczywistość wokół jak na przepiękną mandalę z piasku tworzoną przez tybetańskich mnichów. Jest piękna także dlatego, że na końcu znika...

czytaj dalej

FILM FN

NIEZWYKŁE LOSY PILOTÓW (II WŚ)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.