Dziś jest:
Niedziela, 26 września 2021

Ludzie są brani przez załogi UFO na pokłady ich pojazdów. Od kiedy? Prawdopodobnie od początku pobytu człowieka na Ziemi.
/Budd Hopkins, zajmuje się przypadkami CEIII i CEIV/

Komentarze: 31
Wyświetleń: 9582x | Ocen: 11

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 2 mar 2017 11:34   
Autor: FN, źródło: FN   

ŻYWE I NIEWIDZIALNE ISTOTY, KTÓRE MOŻNA STWORZYĆ ZA POMOCĄ UMYSŁU

Ślady istnienia tego fenomenu znajdują się w starożytnych dziełach wielkich filozofów greckich. Uważali oni, że wypowiedziane słowo może nie tylko wpływać na materię, ale może sprawić, że powstanie „istota w świecie ducha”. To jest powód, dla którego trzeba bardzo uważać na wszelkie wypowiadane na głos treści… nigdy bowiem nie wiemy, czy to właśnie nie my mamy tę tajemną i najczęściej nieuświadomioną moc do stwarzania tego dziwacznego bytu.

O sprawie dwa lata temu napisał do nas czytelnik serwisu.

From: M T [dane do wiad. FN]

Sent: Thursday, January 22, 2015 11:32 AM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Tulpa

 Witam.

 W poprzedniej wiadomości pytałem się Was o zjawisko znane jako tulpa […] Krótko mówiąc tulpa istota posiadająca odrębną świadomość, którą tworzymy w naszym umyśle. Możemy jej zasugerować cechy, rozmawiać z nią, uczyć różnych rzeczy i tak dalej.

Piszę, ponieważ ciekawi mnie czy ktoś z fundacji zetknął się z tym zjawiskiem, jeśli tak, to jakie ma zdanie na jego temat, czym tulpa może być. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.


Jeden z wczesnych tekstów buddyjskich mówi wyraźnie o takiej właśnie istocie. W listach Samaññaphala Sutta opisuje możliwość stworzenia „ciała stworzonego przez umysł” (manomāyakāya) jako jeden z „owoców kontemplacyjnego życia”. Teksty, takie jak Patisambhidamagga i Visuddhimagga mówią, że to stworzone przez umysł ciało, tak jak Gautama Budda i arhatowie, jest w stanie podróżować w niebie za pomocą ludzkiego umysłu (bodhi).

Budda potrafił bez problemu tworzyć umysłem żywe istoty, a kiedyś nawet miał wypełnić nimi całe niebo nad miejscem gdzie nauczał, aby jego uczniowie mogli łatwiej zrozumieć istotę potęgi ludzkiego umysłu.  

Czy w Archiwum FN są przypadki tulpy? Tak, ale tylko z zagranicy. Mamy nawet rewelacyjny film, który wymaga jeszcze wprowadzenia go na jeden z naszych serwisów wideo. Dopiero ten film pokazuje ten niezwykły i zagadkowy mechanizm tworzenia „żywej istoty tylko za pomocą myśli”.


Wydarzenie miało miejsce w amerykańskim więzieniu. Jeden z osadzonych w nim skazanych miał ogromne możliwości tworzenia umysłem właśnie takiego „myślokształtu”, czego nie był świadomy nawet w najmniejszym stopniu. Przepełniała go nienawiść do jednego człowieka, przez którego trafił do więzienia. Jego myśli powołały do życia byt, który zaczął być wciąż przy nim obecny. Stawał się coraz silniejszy, aż wreszcie… zaatakował swojego stwórcę. Był już wtedy na etapie demonicznym, a walka z tym dziwacznym bytem przypominała najgorsze horrory.

Postaramy się umieścić wkrótce ten film w okienku FIILM FN.

I już zupełnie na koniec - naprawdę warto panować nie tylko nad swoimi słowami, ale także - a może przede wszystkim - nad swoimi myślami... Jeśli bowiem jesteście jednymi z tych, którzy mogą tworzyć obdarzone świadomością myślokształty (tuply), to... niech Bóg ma w opiece osoby, które są wypełnione złością i zemstą.


Komentarze: 31
Wyświetleń: 9582x | Ocen: 11

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 2 mar 2017 11:34   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (31)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Sob, 4 mar 2017 20:52 | ocena: -1

dziad_Jag | Gość

Toni...Bądź łaskaw nie przeinaczać tego co napisała pani David-Neel. Nikt poza Nią nie widział tego "mnicha". Dla mnie tulpa to uzewnętrznione rozdwojenie jaźni.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 9 mar 2017 22:02 | brak oceny

Toni | Gość

Czemu uważasz, że przeinaczam?
Masz choć jedną jej książkę?
David wyraźnie pisze, że z czasem istota ta jest dostrzegalna przez innych.

Sob, 4 mar 2017 11:31 | ocena: -4

artur | Gość

Bez względu na religię: to są demony - upadłe anioły, których zadaniem jest kraść , zabijać, wytracać. I zwodzić. Pamiętajcie, Jezus pozwolił się ukrzyżować po to, żeby ci, którzy w niego w wierzą i strzegą jego nauki i sposobu życia mogli zwyciężyć złego - ponieważ na imię Jezus zegnie się wszelkie kolano. Ostrzegam, nie igrajcie z ogniem, bo spłoniecie. Poddajcie się Bogu, a żaden demon - jeśli "przywdziejecie zbroję Bożą", nie zrobi wam krzywdy. Czytajcie Nowy Testament. Uwierzcie w Jezusa, a będziecie zbawieni.

Pt, 3 mar 2017 19:58 | ocena: + 2

relatysta | Gość

W myśl pola morficznego, nasze myśli - osobowość, istnieje jeszcze po śmierci - trwa. To jest pole pod które ktoś może się "podpiąć" - odczytać i dozna np. szoku (sądzę że p. Jackowski z tego korzysta). Ale to tylko nie aktywne pole które trwa, ale się nie zmienia, nie ingeruje. Świadomej osobowości nie może zrobić krzywdy, bo to pole, tylko jest jakie było. To nie jego wina, tylko nasza chłonność doznań.

Pt, 3 mar 2017 13:36 | ocena: -1

Kepos | Gość

Te przywoływane istoty istnieją, czekają tylko na odpowiednią okazję, podobnie jak w spirytyzmie.

Pt, 3 mar 2017 11:03 | ocena: + 4

|

Mysle sobie czy to nie jest tak, ze obok kazdego czlowieka-odpowiednio do jego usposobienia- sa byty, ktore czekaja tylko na aktywacje ?
Czlowiek eksperymentuje tworzac cos w swojej glowie, mysli ze odkryl cos wielkiego a prawdy nikt nie zna.
Prawda moze byc taka, ze "to" potrzebuje czlowieka zeby stac sie realne w tym swiecie i tylko wykorzystuje ludzka niewiedze i ciekawos do wlasnych celow.
Moze nic nie tworzymy a jedynie przywolujemy?

Pt, 3 mar 2017 01:25 | ocena: + 5

George | Gość

Czy chcecie wiedzieć co ja o tym wszystkim myślę? Nie? To może i lepiej, zamiast się mozolić z wypowiedzią popracuję nad swoim oświeceniem, bo postanowiłem je osiągnąć w przyszłym tygodniu. Inni koledzy tutaj mogą a co ja gorszy?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 3 mar 2017 19:36 | brak oceny

relatysta | Gość

Gratuluje, tak trzymaj.
Nie zapomnij powiadomić nas o efektach.
Ponoć nawet OSHO był nieoświecony, no nie wiem...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 3 mar 2017 23:21 | ocena: + 3

George | Gość

Popko też się chwali że jest oświecony, że Jezus to jego kumpel z którym ciągle gada a my wszyscy to jesteśmy w porównaniu z nim kurduple (tak się wyraził na jednym z filmików). Mój komentarz wyśmiewa tych, którzy głupio myślą, że oświecenie to wynik stosowania jakichś technik, manipulacja DNA przestrzeni (?)itp. Z tego co pamiętam Gruzol się odgrażał, że za chwilę się oświeci ale jakoś sie nie odzywa. Aby było jasno - Oświecenie to stan umysłu, który można osiągnąć jedynie wzbudzając w sobie i podtrzymując współczucie, a to z kolei powoduje erupcję bezwarunkowej miłości. Permamentne trwanie w uczuciu współczucia i miłości otwiera wrota do absolutnej mądrości nie splamionej subiektywnym umysłem. Ani Jezus, ani Św. Franciszek nie posługiwali się wahadełkami, tabelami, polami i innymi duperelami , bo w Oświeceniu nie chodzi o szpanowanie wiedzą, lecz o inspirowanie otoczenia, również w sposób transcendentalny do pracy nad sobą, aby oni również mogli w przyszłości osiągnąć ten stan. Poza samsaryczny oczywiście. Żaden oświecony mistrz się nie przyzna że jest oświecony. To trochę tak jak infantylne karate, w którym adepci ćwiczą nie dla umiejętności ale kolorowych pasów którymi mogą szpanować. Sugeruję z większym szacunkiem traktować wyrażenie Oświecenie.

Czw, 2 mar 2017 23:36 | ocena: + 6

Toni | Gość

Jak czytałem tak mnisi buddyjscy tworzyli duchowych strażników świątyń, a niektórzy indyjscy jogini potrafili tworzyć takie istoty na swe usługi.
Warto zauważyć, ze prawdziwa buddyjska tulpa ma mało wspólnego z dzisiejszymi tworami jakie ludzie sobie robią na forach.
Prawdziwe powstały w duchu, a później poprzez mocną wiarę i wizualizację przez kilka miesięcy naprawdę zaczęły istnieć. Nie chodzi tutaj o to, by wpływać na ludzi poprzez mity i legendy, którzy znajdowaliby się w czymś na podobieństwo halucynacji i widzieli to samo zwierzę. Tulpa powstaje zazwyczaj świadomie w głowie jednego człowieka lub też w grupie osób. Rozchodzi się tutaj o bardzo realne, fizycznie żyjące organizmy, które zaczynają prowadzić swoje własne życie. Trudniej jest się je pozbyć niż stworzyć.

Jak się o tym przekonała podróżniczka David Neel, jest to istota bardzo autonomiczna:
,,Pewien element tybetańskiej kultury zainteresował szczególnie Alexandrę David-Neel. Było to zjawisko Tulpa, pomysł, który pozwalał stworzyć fizyczną, prawdziwie żyjącą istotę poprzez wymysł w swym duchu. Jak wszędzie jej ciekawość się przebudziła i podążyła nie łatwą drogą by zrozumieć ten fenomen, czytała książki na ten temat, a inaczej całkowicie się poświęciła temu tematowi. Była pewna, że może zrozumieć ten fenomen i tak długo go studiowała, aż sama wytworzyła taką postać. Więc pomyślała sobie w duchu o małym, ?okrągłym mnichu. Mnich był miły, przyjazny, niewinny, była taki dobry, że dobrym nie można było być. Starała się coraz bardziej go wizualizować, coraz więcej o nim myślała i coraz więcej poświęcała czasu na kształtowanie go, aż w końcu mogła go zobaczyć w realnym świecie. Już nie istniał jako duchowy obraz w jej głowie, ale jako żyjące stworzenie, był tak samo realny jak reszta otaczającego nas świata do którego zresztą od teraz należał.

Im więcej nad nim pracowała tym widoczniejszy się stawał. Dla jej nieszczęście mnich w niedługim czasie mógł być niezależny. Mnich w końcu sam zaczął myśleć i stawać się bardziej realnym mimo niezgody kobiety. Po kilku tygodniach ludzie z jej otoczenia, którzy nie mieli pojęcia o jej tulpa-eksperymencie, zaczęli ją pytać kim jest ten mały człowiek, którego coraz częściej z nią widywano. W końcu David-Neel stwierdziła, że mnich coraz bardziej się kształtuje i zamienia jej świadomość na swoją. Mały, okrągławy mnich rozrastał się coraz bardziej i bardziej, aż stał się szczupłym i silnym człowiekiem, był przeciwieństwem pierwszego obrazu, był ciemniejszy, bardziej zły i stwarzał większe zagrożenie. Kobieta uświadomiła sobie, że to co pochodzi z jej umysłu stało się za bardzo złe i samodzielne. Musiała podjąć odpowiednie kroki by albo pozbyć się mnicha, albo żeby go osłabić i zamknąć z powrotem w swojej głowie. Tulpa jednak przeciwstawiał się jej gdyż myślał, że ma już własną świadomość. Miesiąc tej samej koncentracji, która go stworzyła, był niezbędny by się go raz na zawsze pozbyć."

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 10 mar 2017 00:03 | ocena: + 2

Wojtus | Gość

I potem mogą powstawać takie jednostkowe potwory jak Mothman, człowiek-jaszczurka i inne.

Czw, 2 mar 2017 21:12 | ocena: + 3

dziad_Jag | Gość

Autentyczne! Pewien medytujący mnich-uczeń otrzymał od mistrza polecenie aby wyobraził sobie iż jest jakiem (taka krowa tybetańska jakby kto nie wiedział). Wspomnę, iż medytował w grocie o wąskim wejściu. Po paru godzinach mistrz wrócił i pyta ucznia dlaczego nie wychodzi. Na to uczeń: nie mogę mistrzu bo mi rogi się nie mieszczą w wejściu. Uważacie, ze uczeń na prawdę zamienił się w jaka? Jak kto nie rozumie co to ma wspólnego z tulpami, to mogę tylko rozłożyć bezradnie ręce, i zaproponować poszukiwanie Matki Boskiej na brudnej szybie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 3 mar 2017 01:54 | brak oceny

George | Gość

Miał bardzo silny umysł i oddanie do mistrza, co sprawiło że zmaterializował swoją wizję. Zdaje się, że nie chodziło o samego jaka lecz jakiegoś grożnego strażnika wyposażonego w rogi. Jogin nie mógł wyjść z wąskiej jaskini bo zawsze zawadzał jednym albo drugim rogiem. Niezależnie która wersja jest prawdziwa, zjawisko to występuje a trening umysłu w tym kierunku nazywa się medytacja na Jidama. Spędzając inne warunki, można w Grodzisku Mazowieckim, Ełku czy Koluszkach wypracować sobie za życia subtelne ciało jakiegoś bóstwa (np. Czenrezig, Budda Medycyny, Tara czy inne) z którym się indentyfikuje. Celem zajęć, jest zaraz po wydostaniu się ze spróchniałego futerału, przybranie ciała bóstwa na które się medytowało za życia. Oczywiście nie chodzi tu tulpę, jako że ta wyposażona jest, lub może być w demoniczne właściwości z którymi żaden buddysta nie życzy sobie mieć nic wspólnego. Co do materializacji dodam, że w nepalskiej wiosce o nazwie Pharking, nieopodal Kathmandu znajduje się mała jaskinia, w której Padmasambhawa medytował samotnie rok albo i więcej. Przed wejściem do niej jest jego odcisk dłoni w granicie. Sam, osobiście widziałem. Turyści i pielgrzymi odwiedzający to miejsce przykładają dłoń do odcisku i robią obie selfie. Zresztą w sieci jest pełno zdjęć tego odcisku. Tak, że materializacja czy tworzenie swoich duplikatów nie jest czymś wyjątkowym, choć osiągalnym jedynie przez wyjątkowe umysły. Właśnie podałem receptę na opuszczenie samsary o którą niektórzy wcześniej pytali. Dziesiątki tysięcy buddystów w samej Polsce praktykuje medytację Jidama i nie jest to żadna sensacja.

Czw, 2 mar 2017 16:31 | ocena: + 3

r | Gość

Na kursach Silwy, jest nauczona technika tworzenia wizji/wyobrażenia naszego osobistego nauczyciela/pomocnika, który nam pomaga rozwiązać jakiś nasz problem, gdy go o to poprosimy. Oczywiście odbywa się to w stanie ALFA.
Moim okazał się rozczochrany murzyn, koledze zaś jego sąsiadka.
Ale były to tylko "transowe" wizje.
Każdy ma ponoć swego Anioła Stróża, tylko trzeba nauczyć się z nim rozmawiać.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 2 mar 2017 17:21 | ocena: + 2

Mateusz | Gość

Z aniłom stróżem nie porozmawiasz. Oni nie rozmawiają z ludźmi oni tylko działają i maja określone zadania. Nie przychodzą na każde wezwanie. Pojawiają się w ostateczności, kiedy nie ma innego wyjścia, a Twoje intencje są szczere i nie sa próżne. Sam o tym się przekonałem. Skrzydeł nie posiadają, czuć od niech prawdiwą siłę. Silva nie przybliży Cię do nich. Po za tym Ty jako człowiek/ duch nie potrzebujesz doradców, bo cała wiedza jest w Twoim duchu. Takie kursy mają za zadanie obniżyć Twoją świadomość na koszt podświadomości. Kurs Slivy pozwala ominąć firewalla jaki posiada podświadomość i umożliwić dostęp do niej, a kto ma dostęp do podświadomości ten ma nad Tobą kontrolę. Trzeba rozszerzać swoją świadomość i zagarniać coraz większe pole podświadomości z jej wiedzą. Twoim przewodnikiem jest twoja dusza, a nie wyimaginowana postać, nad którą nie masz kontroli.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 2 mar 2017 18:14 | ocena: + 4

relatysta | Gość

A nad duszą masz?
Ona się chyba sama realizuje.
Jak chce doznać jakiegoś nieszczęścia, to je otrzyma, nie pytając Cię o zdanie.
"Ty jako człowiek/ duch nie potrzebujesz doradców, bo cała wiedza jest w Twoim duchu." - chyba nie za bardzo wie wszystko bo ciągle "wymyśla" nowe nieszczęścia w kółko i w kółko...

Nie, 5 mar 2017 02:09 | brak oceny

l23 | Gość

Twoje słowa są wyznacznikiem twojej inteligencji, oczywiście w stanie alpha

Czw, 2 mar 2017 16:15 | ocena: + 5

Mateusz | Gość

Egregor-czyli duchoid, myślokształt. Niematerialny twór energetczny może być kontrolowany przez człowieka, w wyniku rozwoju może się uwolnić i działać sam bez kontroli. Są one niematerialne jest to pewnego rodzaju twór energoinformacyjny. Egregorowi można przypisać anielską lub demoniczną moc. Egregory nie są bytami anielskimi lub demonicznymi w czystej posataci. Podejrzewam, że egzorcyści, szamani, duchowni każdej religii potrafią stworzyć egregory do własnych celów np: egregor "religijny" negatywny i pozytywny. Podczas mszy z egzorcyzmami pracują synergistycznie (współpracują) To jest po to, aby ściągać z nas energię, aby oddawać cześć i wierzyć. Taki rodzaj wampiryzmu energetycznego. Rodzaje egregorów są różne, kto potrafi kontrolować egregora ten panujęnad masami. To niebezpieczne byty i niebezpieczna wiedza. Egregory potrafią wpływać na ludzkie myślenie poprzez energetykę. Mówi się duch narodu= egregor, ponieważ my ludzie masy też możemy go tworzyć nieświadomie ale potrafimy to robić. Politycy maja też swojego egregora, policjanci, lekarze, religie itd.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 2 mar 2017 16:52 | ocena: + 2

George | Gość

W sumie zbiorowy, świadomy, zasilany emocjonalnie myślokształt np. Lecha Poznań w konfrontacji z egregorem Legia Warszawa jest w stanie zmaterializować masakrę na maczety i toporki. Dobrze myślę? Ciekawe jakiego patrona ma taki Macierewicz? Potężnego z pewnością.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 2 mar 2017 17:10 | ocena: + 2

Mateusz | Gość

Nie ważne jakiego ma egregora Macierewicz. Ważne jest to jaki egregor ma wpływ na Ciebie i do jakiego egregora się podczepiłeś albo on do Ciebie. Egregor kibiców jest jeden i ma on za zadanie robić wszelakie zadymy itd. Literatura radziecka egregora opisuje jako pasożyta energoinformacyjnego.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 2 mar 2017 22:27 | brak oceny

Magda | Gość

tak tak zwalmy wszystko na kogo innego. panie wladzo to nie ja zrobilem tylko jakis duch.

Pt, 3 mar 2017 00:26 | ocena: + 2

Konfi | Gość

Wg tej teorii nawet jeśli ludzie kiedyś wymyślili sobie jakieś bóstwo i modlili się do niego zasilając go to mógł on być realny i w pewien sposób działać, np. obdarowywać ludzi tym o co poproszą.

Teraz zastanawia mnie czy tak nie jest z tymi wszystkimi matkami boskimi...

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

26 września: [...]  Wieczorem łączymy się z naszymi kolegami z Las Vegas - temat to scenariusze przyszłości ludzkiej cywilizacji przedstawiane przez obce istoty podczas Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia .[...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 08:32 | Witam FN, Wiem, że macie takich obserwacji dużo, ale sam chyba widziałem UFO. Było to 24 września 2021 w Katowicach, godzina 23.16. Wracałem od mojej dziewczyny, kiedy nagle na niebie zauważyłem jasny punkt. Pomyślałem, że to gwiazda, gdyż punkt stał nieruchomo. Nawet nie wyciągnąłem aparatu, bo wiadomo gwiazda. Ale dosłownie po chwili ten punkt ruszył w kierunku północnym i dosłownie z prędkością niewyobrażalną dla mnie odleciał. Zatkało mnie wtedy. Próbowałem szybko wyjąć z plecaka komórkę ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

POWRÓT DO EMILCINA - FN 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.