Dziś jest:
Wtorek, 7 grudnia 2021

Ludzie kwestionujący istnienie UFO są albo ignorantami, albo głupcami. Szukałem trzeciej możliwości, ale jej nie znalazłem.
/Stanton Friedman, światowy ekspert od UFO (1934-2019)/

Komentarze: 27
Wyświetleń: 13344x | Ocen: 15

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 29 kwi 2017 13:50   
Autor: FN, źródło: FN   

ZASKAKUJĄCE KONSEKWENCJE NAGŁEJ I GWAŁTOWNEJ ŚMIERCI

Badanie zasad związanych z reinkarnacją przypomina pracę w ogromnej bibliotece. Aby zrozumieć klucz ułożenia książek na półkach, należy przejrzeć tysiące z nich. Dopiero analiza wielu przypadków pamięci poprzednich wcieleń przez małe dzieci pozwala zauważyć, że są pewne prawidłowości.


Wszystko na to wskazuje, że dość niespodziewanym efektem nagłej i gwałtownej śmierci (na przykład w wyniku nieszczęśliwego wypadku) jest to, że w następnym wcieleniu jako dziecko zostają w pamięci obrazy z poprzedniego życia. Ilość tego typu historii pozwala wyciągnąć wniosek, że jest to prawidłowość, a nie wyjątek. Najlepiej posłużyć się przykładem związanym z postacią scenarzysty filmu „Przeminęło z Wiatrem”.


 

Eric Cole-Williams wraz z rodzicami i dwiema siostrami mieszka na amerykańskiej prowincji, trzy i pół tysiąca kilometrów od Hollywood. Jego rodzina nigdy nie była w fabryce snów, ale chłopiec bez przerwy opowiadał o swoim drugim domu, który ponoć tam właśnie się znajdował, i ciągle chciał do niego wracać.


 

Zawsze kiedy mówił o tamtym życiu, robił się poważny i smutny. Rodzice początkowo myśleli, że jego opowieści to tylko dziecięce fantazje, jednak upór, z jakim Eric do nich powracał, zaniepokoił ich nie na żarty. Zaczęli dopytywać syna o szczegóły i wszystko wskazywało na to, że on wcale nie zmyśla – mówi tak, jakby opisywał swoje wspomnienia.


 

– Kiedy Eric skończył dwa latka, zaczął przekręcać nasze nazwisko – wspomina jego mama. – Twierdził, że nie nazywa się Cole, lecz Coe, jak jego poprzednia mama. Poprawiałam go, ale on uparcie obstawał przy swoim – dodaje. – Gdy planowaliśmy przyjęcie z okazji jego trzecich urodzin, utrzymywał, że przecież nie urodził się 21 czerwca, tylko 26. Datę tę pokazał nam w kalendarzu, choć wtedy jeszcze nie umiał czytać.

Oprócz tęsknoty za „drugim domem" chłopca dręczyły przykre sny, bywał niespokojny. Nie znosił ciasnoty – opiętych ubrań, małych zamkniętych pomieszczeń, siedzenia pomiędzy dwiema osobami. I nigdy nie pozwalał się mocno uściskać. Nagle, gdy miał cztery lata, przybiegł do mamy z rozłożonymi rączkami i krzykiem: – Mam samochód na rękach! – Nie rozumiałam, o co mu chodzi – wspomina matka. – Ale on powtarzał to uparcie, krzycząc wniebogłosy.

Dziś Eric wie, że kiedyś umarł i że miał wtedy 48 lat. Tamto życie wciąż było dla niego realne. Szczegółowo opisywał swój poprzedni dom, otoczenie, a także pracę. Złościł się, że rodzina mu nie wierzy. Któregoś dnia ojciec w końcu zapytał, czy chłopiec w przeszłym życiu grał w filmach? – Przecież mówiłem ci, że ja filmy piszę! – wykrzyczał Eric. Zdarzało się też, że chciał iść do pracy i wściekał się, że rodzice nie chcą go puścić. Williamsowie bali się, że któregoś dnia im ucieknie, dlatego postanowili poszukać pomocy na University of Virginia.

To ja jestem scenarzystą "Przeminęło z Wiatrem"!

Doktor Tucker spotkał się z Erikiem i jego rodziną. Zebrał fakty, które mogłyby potwierdzić, czy chłopiec mówi prawdę. Dopytywał się go o filmy, które rzekomo pisał. Kilkulatek widocznie ożywił się przy „Przeminęło z wiatrem". – Tak! Ten film pisałem!

Pozostało więc sprawdzić twórców filmu. Autorem scenariusza okazał się Sidney Coe Howard, urodzony 26 czerwca 1891 roku w Kalifornii, a zmarły w sierpniu 1939 roku, w wieku 48 lat.

Duńscy filmowcy, którzy umieścili historię Erica w 2011 roku w filmie dokumentalnym „Siła umysłu", nawiązali kontakt z córką Howarda, Jennifer, pytając o okoliczności śmierci jej ojca. Okazało się, że zginął on w nieszczęśliwym wypadku na farmie. Został przygnieciony do ściany przez traktor. – Teraz rozumiem lęk Erica przed uściskami – stwierdziła zdumiona matka. – Nigdy wcześniej z mężem nie słyszeliśmy o Sidneyu Coe Howardzie, nie mieliśmy pojęcia, że był scenarzystą „Przeminęło z wiatrem" i pierwszym w historii laureatem Oscara przyznanego pośmiertnie.


Spotkanie z doktorem Tuckerem bardzo pomogło Ericowi. Minęły ataki wściekłości i tęsknoty za domem w Kalifornii. I choć czasami bywa smutny, rozumie, że teraz przyszło mu wieść nowe życie, z rodziną, która go kocha i rozumie. Rodzice dbają o to, by jego historia nie trafiła do amerykańskich mediów, bo marzą o tym, by ich syn był spokojny i żył teraźniejszością, a nie dawnym życiem.

Poniżej film „Siła Umysłu” z naszego archiwum FN.

Komentarze: 27
Wyświetleń: 13344x | Ocen: 15

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 29 kwi 2017 13:50   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (27)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Nie, 7 maj 2017 16:26 | ocena: + 3

quetzalcoatl | Gość

Zaglądam tu bardzo rzadko. Ta historia - o ile prawdziwa - jest bardzo ciekawa. Jednak chcę zwrócić uwagę Redakcji Nautilusa na pewną sprawę.
Duński film > Siła umysłu < był nakręcony dla stacji Planete w 2011 r. W jego udostępnionym tu fragmencie autorzy twierdzą, ze nawiązali kontakt z córką Sidneya Howarda - Jennifer, aby ustalić jak zginął jej ojciec. Jednak Jennifer Howard zmarła w 1993 roku ! Tak podają biogramy Sidneya Howarda i jego córki. Czy praca Duńczyków nad filmem trwała 18 lat? Gdyby nawet, to przecież w 1993 roku i wcześniej nie było chyba jeszcze na świecie bohatera tego reportażu - Erica Cole Williamsa, więc jego przypadek nie mógł być wówczas filmowcom znany.
Bardzo proszę o przyjrzenie się tej sprawie w imię elementarnej rzetelności.

Pon, 1 maj 2017 23:48 | ocena: -1

Wtf | Gość

" ...twierdził, ze nie nazywał sie Cole tylko Coe..." , "...Williamsowie bali się, ze któregoś dnia im ucieknie..." to nazywali sie Cole czy Williams??

Pon, 1 maj 2017 23:06 | ocena: + 3

maneo | Załogant

Ciekawe jak do reinkarnacji odnoszą się księża egzorcyści, albowiem w trakcie ich odprawiania spotykają się różnymi doświadczeniami dotyczącymi tego problemu .
Podkreślam że nie interesuje mnie tu wykład Magisterium Kościoła ,bo je każdy zna ; ale zwykłe doświadczenie duchownych egzorcystów czy to obrządku łacińskiego czy greckiego czy też prawosławnego.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 2 maj 2017 13:19 | ocena: + 4

Jurczynski | Gość

@maneo,
Ja kiedys o tym rozmawialem z pewnym ksiedzem. Opowiedzial taka rzecz. 25 lat temu ich brat zakonny mial wypadek przy przebudowie kosciola zginal od uderzenia kawalkiem muru ktory odlecial przy budowie wprost na jego glowe. Minelo sporo czasu i wiesz byli ministranci jeden z ksiezy mowil ze wygladal jak ich brat on w koncu zostal w tym zakonie i sam twierdzi ze czuje ze tutaj nalezy. Ma 3 znamiona 2 mial takie same brat zakonny na karku takie czerwone plamy w ksztalcie idealnych teojkatow. Jedno znamie w ksztalcie rozlanej plamy ma na glowie tam gdzie brat zakonny mial rane. W dodatku bardzo chcial zajac gabinet w piwnicach to samo miejsce co ten brat potem okazalo sie ze jest tam skrytka a w srodku byly stare wina i dziennik z opisem zycia w klasztorze. Oni twierdza ze to ta sama osoba ma te same rysy twarzy tak samo sie zachowuje i takie same blizny. W dodatku jego charakter pisma jest nie do odroznienia od poprzedniego brata. A kiedy chcieli mu pokazac grob i poszli z nim w pewnwj chwili wpadl w taka panike i placz ze uciekl inne groby odwiedza zakonnych ale do tego nawet nie podchodzi

Pon, 1 maj 2017 03:06 | ocena: + 1

qqqq | Gość

spoko, tylko wg waszzej teorii po ziemi chodzi reinkarnacja hitlera i stalina ... radzę jescze raz zastanowić się nad tezą.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pon, 1 maj 2017 12:06 | brak oceny

George | Gość

@qqqq, czego nie rozumiesz. Na ludzką formę trzeba zasłużyć i wbrew pozorom w porównaniu do wszystkich istot jest to zjawisko wyjatkowe. 7 miliardów to pryszcz w porównaniu ze światem pozostałych form biologicznych, nie wspominając już o duchach, istotach piekielnych, połbogach, demonach i takich tam. Radzę czytać komentarze, bo ten temat jest wałkowany latami i jak widać z niewielkim sutkiem. Pytanie samo w sobie nie jest głupie tylko mało eleganckie w swojej formie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 1 maj 2017 14:09 | ocena: + 5

qqqq | Gość

@George, po pierwsze reinkarnacja w którą wierzy nautilus jest jakimś odłamem, bo w buddyźmie skąd się wywodzi wierzy się że dusza wędruje po wszystkich istotach nawet po dżownicach a nie jak twieddzi nautilus że tylko dusze ludzi wędrują a w zasadzie wspomnienia nie dusze, a po drugie zauważcie że ameryka to jest biznes, 300 milionów ludzi ogląda tv - rodzice mogą dla kasy dogadać się z dziećmi, dzieciak opowie ustaloną wersje przed kamerą, poleci to w tv i dostaną 200 czy tam 500 dolarów - to dzisiaj dla emerykanów fortuna!. To samo historyjki z duchami, albo nawiedzonymi domami, te programy mają coraz większą popularność. Dlatego pojawia się coraz więcej przypadków, bo jest na to popyt! Bo tak na chłopski rozum - jeżeli są nawiedzone miejsca to OŚWIĘCIM TO POWINNO BYĆ EPICENTRUM DUCHÓW NA ŚWIECIE!! a nie jest ... więc sory

co do fotografii UFO które wysyłają do was ludzie, od 15 lat zajmuje się fotografią pierw hobbystycznie od 8 lat zawodowo. Znam wielu ludzi z branży i żaden nie zrobił fotki UFO. Ani jak zaczynaliśmy na analogach, ani na cyfrze. Mamy teraz wielki skok technologiczny gdzie aparaty posiadają matryce 20mpix i 42 mpix ... dlaczego o tym pisze, z taką matrycą można zrobić zdjęcie które powiększymy do rozmiaru kilku metrów, aparaty mają takie wspomagania że ciężko jest wykonać nieostre zdjęcie, większość fot jakie publikujecie ma tragiczną jakość. Jak mówię, obiekty zamazane w tle, to przelatujący ptak, owad albo brudny obiektyw. Uczulam was bo wiele fot które publikujecie wygląda jak ubrudzony obiektyw, te okręgi które jakoś tam nazywacie ORBS czy coś takiego, wyglądają jak refleksy światła, powstają one kiedy zdjęcie jest prześwietlone to jest wina złego pomiaru światła a nie jakies cuda z innego wymiaru.

Jako fotograf nie spotkałem się nigdy z czymś czego bym nie zrozumiał i co bym musiał wziąść za zjawisko ufo, koledzy z branży również nie ...

Sob, 6 maj 2017 00:43 | brak oceny

Gigi Amoroso | Gość

@qqqq, Ciągle rodzą się i umierają w gułagach w północnej korei.

Nie, 30 kwi 2017 15:40 | ocena: + 5

|

Powiem tak:poziom postów na portalu przeraża,straciłem chęć do zaglądania tutaj.Zrobiło się forum podobne do wielu innych,paranoja i głupota są tematem przewodnim.Jak tak dalej pójdzie to ci którzy chcieli się też czegoś dowiedzieć również przestaną zaglądać i pisać cokolwiek.Baj baj.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 30 kwi 2017 19:54 | ocena: + 2

Michał | Gość

@Januszek, możesz napisać co konkretnie Cię irytuje?

Nie, 30 kwi 2017 14:15 | ocena: + 1

suza | Gość

promagna
"Nie zdeprawowałem żony żadnego człowieka."
a żona to nie człowiek??
z taką gadką to weź lepiej na pustynie uciekaj - w odosobnienie
Gdzie z takim textem siedzisz w europejskiej cywilizacji??
ludzki klimat chyba nie dla ciebie
polecam ci - idź ty lepiej między łowce i barany!!

Nie, 30 kwi 2017 12:57 | ocena: -6

suza | Gość

promagna
Nie znam sie tak dokładnie na mitologii egipskiej gdyż na szczęście moi przodkowie nie byli egipskimi niewolnikami.
I bardzo dobrze, po co by było być zydkiem. Aby lustro za każdym razem pękało..?

Nie, 30 kwi 2017 08:42 | ocena: + 5

haker umysłu | Gość

Wszyscy ludzie reinkarnują. Spójrzcie dookoła,czy jesteście w niebie?Jesteście dalej na ziemi. Rodzicie się na ziemi, po czym pamięć jest kasowana. Po narodzinach, kiedy jeszcze w mózgu jest dmt, możecie myśleć o wczesniejszym życiu. Po czasie ta pamięć jest kasowana. Działa to na podobnej zasadzie jak sny. Po przebudzeniu zapominacie o czym był sen. Albo myślicie,że nie macie w ogóle snów. W każdym nowym wcieleniu dostajecie nową niespodziankę...

Sob, 29 kwi 2017 23:47 | ocena: -6

GTY | Gość

W ośrodkach dla obłąkanych są ludzie, twierdzący, że są Kleopatrą lub Napoleonem lub inną słynną z historii osobą. Ciekawe co sprawia, że jednych uznaje się za chorych i zamyka się w wariatkowie a innych uznaje się za zdrowych bo mówią: to reinkarnacja ;)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 1 maj 2017 18:37 | ocena: + 20

Quetzalcoatl | Gość

@GTY,

A to akurat dosyć proste. Po pierwsze, nikt ze zdrowych psychicznie, dorosłych ludzi nie twierdzi, że jest reinkarnacją Napoleona, bo wspomnienia z poprzednich wcieleń zanikają w pierwszych latach życia. A po drugie, jak podkreślają ludzie zajmujący się poważniej tematem (np. Raymond Moody), praktycznie NIGDY nie zdarza się, by ludzie, którzy przekazują swoje wspomnienia reinkarnacyjne podczas sesji regresji hipnotycznej twierdzili, że byli znanymi ludźmi. Zawsze są to ludzie bardzo zwyczajni, których próżno szukać w annałach historii: kucharki, chłopi, szeregowi żołnierze, posługacze, majtkowie okrętowi itp., znacznie rzadziej kupcy czy oficerowie. W dodatku często ci ludzie w poprzednich wcieleniach wiedli marne życie i kończyli je marnie: np. pomocnik budowlany, który zginął w banalnym wypadku w wieku 20 lat, służąca, która młodo zmarła na ospę czy historie w tym stylu. Żadnych wielkich czynów, wiekopomnych dzieł, podbojów miłosnych, żadnych cesarzy, królów, artystów czy geniuszy. Ot, zwykłe ludzkie żywoty, jakich zawsze najwięcej.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 2 maj 2017 19:05 | ocena: -8

GTY | Gość

@Quetzalcoatl: Prawdopodobnie nie wiesz, że sesje regresji hipnotycznej są niewiarygodne (inaczej nie wspominałbyś o nich). Jedyny w miarę wiarygodny jak dla mnie przypadek reinkarnacji dotyczy S(h)anti Devi. Pozostałe o których mi wiadomo nie są "dowodami" nie do zbicia.

"nikt ze zdrowych psychicznie, dorosłych ludzi nie twierdzi, że jest reinkarnacją Napoleona" - wczoraj Piłsudski:
https://www.nautilus.org.pl/xxi-pietro,294.html
jutro może być Napoleon.

W odniesieniu do podanego linku, Twoje twierdzenie: "nikt ze zdrowych psychicznie" pozostawię bez komentarza :).

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 3 maj 2017 16:03 | ocena: + 17

Quetzalcoatl | Gość

@GTY,
> Prawdopodobnie nie wiesz, że sesje regresji hipnotycznej są niewiarygodne

Prawdopodobnie nie wiesz, że pojęcie "wiarygodność" w tego typu sprawach to pojęcie, które trzeba rozumieć inaczej niż w wielu innych naukach przyrodniczych. Tu praktycznie wszystko jest niedowodliwe, można jedynie polegać na względnej wiarygodności świadectw, na stałych prawidłowościach i takich rzeczach. W tym sensie sesje regresji hipnotycznej są jak najbardziej wartościowym źródłem informacji na ten temat. Właśnie dlatego zajmują się nimi ci uczeni, którzy zajmują się tematem bardziej profesjonalnie, metodycznie i naukowo, a nie na poziomie rozentuzjazmowanych artykulików we "Wróżce" czy "Nautilusie".

> Jedyny w miarę wiarygodny jak dla mnie przypadek reinkarnacji dotyczy S(h)anti Devi.

To, co Ty uznajesz za wiarygodnie, nie ma żadnej szczególnej wartości argumentacyjnej.

Było trochę przypadków raportowanej reinkarnacji w Indiach, które wydają się dość mocno dowiedzione. Jednak doniesienie z tamtego kręgu kulturowego, w którym reinkarnacja jest ustabilizowanym elementem światopoglądu, należy traktować z niezwykłą ostrożnością. Mogą być bowiem przejawami rozmaitych obsesji religijnych, przerostów dewocji czy ostrych psychoz na tle religijnym. Tego typu psychozy w chrześcijańskim kręgu kulturowym manifestują się tzw. opętaniami, w których chory jest przeświadczony, że padł ofiarą ataku jakiegoś bytu mieszczącego się w ramach wyznawanej przez niego mitologii - diabły, szatany, demony itp.

> Piłsudski:
https://www.nautilus.org.pl/xxi-pietro,294.html

Nie powołuj się na te brednie, przecież to jakieś kuriozum. Tego typu powierzchownych i przypadkowych "podobieństw" można znaleźć na pęczki. Nie świadczą one o dokładnie niczym, poza naiwniutkim rozumieniem malutkiego wycinka historii u ich autorów.

> Twoje twierdzenie: "nikt ze zdrowych psychicznie" pozostawię bez komentarza :)

No i dobrze. Co tu komentować.

Sob, 29 kwi 2017 21:21 | ocena: + 2

suza | Gość

@promagna,

opowieści ze starego testamentu powstawały na przestrzeni dziejów a nie w związku z chrześcijaństwem!!
Jak można mylić czas powstania historii np. o sodomie i gomorze z jezusikiem ukrzyżowanym (podobno) jakieś 2000 lat temu!!
Swoje mądrości i ideologie najlepiej by było jakbyś zachował dla siebie, bo w twoim rozumowaniu brak logiki jest wręcz porażający.

"Ta planeta ma swój panteon bogów, którzy tym miejscem zawiadują. Są nim Jahweh, szatan, Jezus" ....i wszyscy święci - świetnie to określiłeś , że to jedna paczka
a nad nimi góruje prawdziwy bóg stworzyciel
a potem żydki do piekieł razem ze swoim panem "bogiem"!!!

"my nie żyjemy na zewnątrz tylko wewnątrz Ziemi." masz na myśli swoje pochodzenie??
tradycyjne żydłackie ODWRACANIE KOTA OGONEM. Myślę że każdy Polak już powinien wiedzieć że w podziemiach o nazwie Agharta ukrywają sie szatańskie pomioty!!
Z tamtąd powyłaziły po 2 wojnie św te wszystkie czupakabry i "wzbudzające kontrowersje" WRÓŻKI!!

"Nanotechnologia, a nie jakieś demoniczne cwaniactwo." po czym ty byś odróżnił jedno od drugiego??
To co dzisiaj śmiesz nazywać technologią moja babcia 20 lat temu podawała jako przymioty diabła!!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 30 kwi 2017 12:06 | ocena: + 1

Christi | Gość

@suza, a w Afryce są czarownicy,gdy dziecko rodzi się pupa do przodu nie głową albo z zębami to znaczy że jest czarownikiem i trzeba je usunąć.MaMy xx1 wiek.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

6 grudnia:// [...] Polecamy nowy wpis w Dzienniku Pokładowym - o Emilcinie i nie tylko...  [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 5 gru 2021 09:03 | [...] Bardzo ciekawe zjawisko obserwowałem razem z moim bratem w nocy z 1 na 2 grudnia 2021 ok. 1.00 w nocy. Mieszkamy w podwarszawskich Łomiankach. Nagle mój brat zauważył, że na niebie pojawiło się silne białe światło. Zatrzymaliśmy samochód i wysiedliśmy z niego. Nie zdążyłem zrobić zdjęcia, kiedy światło nagle ruszyło i odleciało z ogromną prędkością w kierunku północnym. Wszystko trwało najwyżej 30 sekund i gwarantuje, że nie było gwiazdą czy satelitą. Moje dane do wiadomości fundacji [...]

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 6 grudnia 2021 | Historia batalii o prawdę w sprawie spotkania Jana Wolskiego z UFO w Emilcinie wraz z publikacją materiału wideo Zbigniewa Blani-Bolnara „Zdarzenie w Emilcinie” z 1994 roku wkroczyła w zupełnie nową, fascynującą fazę. Pasjonaci UFO śledzący parszywą i zakłamaną próbę opluskwienia tego incydentu idiotyczną teorią o „Wawrzonku – mistrzu hipnozy” mają fantastyczną okazję spojrzeć uważnie w twarze ludzi...

czytaj dalej

FILM FN

ZDARZENIE W EMILCINIE - DOKUMENTACJA o Bliskim Spotkaniu III Stopnia z UFO w 1978 roku - ARCHIWUM FN

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.