Dziś jest:
Środa, 20 września 2017

"Nic samo w sobie nie jest dobre lub złe. Wszystko zależy od naszych myśli" -  (Mahābhārata, महाभारत)

Komentarze: 29
Wyświetleń: 6242x | Ocen: 10

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 10 maj 2017 11:32   
Autor: FN, źródło: FN   

KILKA PYTAŃ I ODPOWIEDZI NA TEMAT... DUCHÓW

Uważam się za osobę duchową, co nie znaczy, że jestem doskonała. Mam wiele wad - na przykład nie układają mi się relacje z moją teściową - choć w sumie uważam się za dobrego człowieka.

Od kiedy jestem w kontakcie z publicznością, dzięki mojemu niezwykłemu talentowi, otrzymałam wiele pytań. Niektóre były poważne, inne głupie, jeszcze inne smutne lub okrutne. Zawsze cierpliwie odpowiadałam na wszystkie. książka ta jest próbą odpowiedzi na wszystkie pytania, jakie zadano mi w przeciągu wielu lat, również to ostatnie: "Kiedy napiszesz książkę?"


Jaka jest różnica między medium a jasnowidzami?
Medium jest również jasnowidzem, który niekoniecznie jest medium. Jasnowidze mogą przepowiadać, ale nie potrafią powiedzieć skąd lub od kogo otrzymali przekazywaną informację. Ja (oraz inne medium) mogę nie tylko powiedzieć ci co się dzieje i co się wydarzy, ale również kto przekazuje tę wiedzę z Tamtej Strony.


Kiedy zaczęłaś rozmawiać ze Zmarłymi?

Nie wiem dokładnie, ale z pewnością kiedy byłam dziewczynką. Była to nie tyle konwersacja, co raczej, świadomość posiadania pewnych informacji; wówczas niewiele z tego rozumiałam, ani nie potrafiłam wytłumaczyć sobie czym ta "wiedza" była. 

Pewnego dnia wracałam do domu i "dowiedziałam się", że mój braciszek ma umrzeć we wczesnym wieku. Nie pamiętam dokładnych słów, które usłyszałam, mimo to zrozumiałam, co znaczyły i pamiętam ten epizod, jak by to było wczoraj. Zostałam również poinformowana, że w tym życiu nie będę miała dzieci, oraz że w poprzednim życiu byłam żoną mojego obecnego ojca, którego zawsze uwielbiałam. Na początku informacje te negatywnie wpływały na moje samopoczucie, ale - mimo, że nie podobało mi się poznawanie przyszłych, smutnych wydarzeń, które miały mieć miejsce w moim życiu - ostatecznie pomogły mi podejść do niego w innym świetle. 

Co się z nami dzieje, kiedy umieramy?

Ludzie się boją. Być może słyszeli, że się cierpi; że kiedy wchodzimy w Światło wszystko zapominamy. Duchy powiedziały mi, że kiedy umieramy "wychodzimy" przez stopy lub przez czubek głowy. Często przytacza się istnienie "srebrnego sznura", który łączy nas z życiem na tym świecie, ale duchy nigdy nie mówiły mi o tym. Trudno dokładnie opisać, jak się "przechodzi": trochę przypomina to unoszenie się na powierzchni wody, trochę chodzenie lub fruwanie; być może to jest uleganie sile przyciągania Światła.

Ma się wrażenie oczekiwania, może po trosze odczuwa się lęk, ale zawsze przeważa radosne oczekiwanie. nic nie jest zapomniane; podczas gdy teraz pamiętamy jedynie niektóre wydarzenia z naszej przeszłości, tam pamiętamy wszystko, każdą chwilę i każdy szczegół naszego życia; to wszystko, co poznaliśmy, kochaliśmy, czy doświadczyliśmy na Ziemi.

Kiedy umieramy, kilka chwil przed wejściem w Światło, mamy uczucie posiadania wiedzy.

Potem następuje wizualizacja - swego rodzaju szybka retrospekcja - naszych poprzednich wcieleń i widzimy "efekt domina" wszystkich naszych czynów. Uświadamiamy sobie to wszystko, co zrobiliśmy innym, dobro i zło przez nas wyrządzone; widzimy i rozumiemy skutki wszystkich naszych czynów, oraz interakcji między nami i innymi; wreszcie poznajemy i rozumiemy jaki był sens naszego życia. Dla wielu niezbędny jest okres, w którym zdrowieją z chorób fizycznych i emocjonalnych. Szczególnie trudno jest przebaczyć sobie to, co zrobiliśmy za życia ziemskiego, a z czego nie jesteśmy dumni, gdyż skrzywdziliśmy bliźniego. W tym okresie otrzymujemy jak najwięcej pomocy, abyśmy szybko wyzdrowieli. Często odczuwamy ogromny smutek, gdy uznajemy sobie sprawę, ile rzeczy mogliśmy zrobić w inny sposób, ale jesteśmy zachęcani do wyzbycia się gniewu i poczucia winy. Istnieje również swego rodzaju uzdrowienie wymiaru fizycznego, chociaż nie ma tak naprawdę nic fizycznego do wyleczenia, gdyż jesteśmy w zaświatach bytami duchowymi. Często ci, którzy w chwili śmierci byli chorzy, lub stracili jakieś części swego ciała, mówili mi, że całkowicie wyzdrowieli. Np. ten, kto miał problemy z chodzeniem, w tamtym świecie może nawet tańczyć! Największym pięknem Światła jest to, że jest ono całkowitą harmonią.   

Jak wyglądamy po śmierci?

Nikt nie ma już wyglądu fizycznego, jak go mamy na ziemi: po śmierci będziemy czystą energią. Kiedy prowadzę seans, duchy pokazują się mi w taki sposób, abym mogła je opisać ich bliskim. Szczerze mówiąc, nie wiem jak to robią.   

Co będziemy robić w zaświatach?

Istnieje tyle wymiarów, że możemy jedynie mieć problem z wyborem tego, co chcielibyśmy spróbować. Wszystko, co kochaliśmy tam odnajdziemy. Czym innym mogłoby być niebo?

Jeśli tutaj podobało nam się, na przykład, grać w baseball, będziemy mogli spędzić większość naszego czasu na stadionie, oglądając lub uprawiając w nasz ulubiony sport, czy łowić ryby w przepięknym, błyszczącym jeziorze. Będziemy mogli do woli jeździć na nartach, albo - jeśli lubiliśmy słuchać muzyki - chodzić do wspaniałej sali koncertowej. Wszystkie te wymiary zostały stworzone przez Boga. 

Czy zmarli podglądają nas, gdy bierzemy prysznic? czy wiedzą, co robimy w łóżku?

Naturalnie, że mogą. Widzą nas w łazience i w łóżku, ale jakie to ma znaczenie? Nie żyją, cóż mogliby nam powiedzieć? Nie bójcie się, jednak. Należy pamiętać, że nie mają już ciała: pamiętają je, ale nie jest już dla nich ważne. Poza tym nie osądzają nas. Nie myślą, ponadto, o seksie w optyce ludzkiej, więc nie jest on dla nich rozrywką; traktują go tak samo, jak inne naturalne czynności, dokładnie jak my, gdy widzimy dwa kopulujące zwierzęta. Być może mogą się uśmiechnąć, co najwyżej śmiać z pewnych naszych zachowań, ale nie jest to wyrazem osądu.

Oczywiście nasi bliscy zmarli widzą nas pod prysznicem, albo jak się kochamy, ale nie jest do dla nich nic złego; co najwyżej są szczęśliwi, że doświadczamy miłości, czy przyjemności podczas nocnych igraszek. 

Cieszą się z naszego szczęścia, ponieważ w zaświatach seks nie jest żadnym tabu nawet dla moich sycylijskich przodków! To prawda, że widzą wszystkie nasze sekretne zachowania, których się wstydzimy, ale jeszcze raz powtarzam: w ich oczach są to zwykłe ludzkie zachowania, które nie zasługują na żaden osąd. Są z nami również na sali operacyjnej, w szkole, na naszej urodzinowej imprezie itd., ponieważ wszystkie wydarzenia naszego życia są dla nich źródłem przyjemności; natomiast cierpią z powodu naszych bólów i leków. Oczywiście nie możemy poprosić ich, by na nas nie patrzyli, gdyż - podobnie jak Bóg - wiedzą o nas wszystko i nawet zabawiają się, robiąc nam małe psikusy, jak niejaki Charlie w stosunku do mieszkańców swojego byłego domu, który miał zwyczaj dotykać ich, gdy brali prysznic. Nie bójmy się, ale lubią oni lubią tego rodzaju żarty. 

Czy zmarli pamiętają seks?

Oczywiście, że go pamiętają. Kilka lat temu, dwie starsze panie przyszły do mnie na konsultację. Były to stare koleżanki, w wieku między 70 a 80 lat, pragnące skontaktować się ze swymi zmarłymi mężami - również przyjaciółmi - którzy natychmiast nawiązali kontakt. 

Obaj żartowali na temat  "nocnych schadzek"; eufemizm ten nawiązywał do czasów, kiedy ze swoimi żonami udawali się do małych hotelików, aby uprawiać seks. Jeden mąż mówił o nocnych spotkaniach środowych, drugi o spotkaniach piątkowych. Jeden z nich wspomniał o restauracji, więc zapytałam jego żonę, czy nazwa tej restauracji coś jej przypomina. Odpowiedziała, że mieli z mężem zwyczaj spożywania kolacji właśnie w tym lokalu, prze udaniem się do hotelu. Drugi mąż przypomniał żonie, że kiedyś zostawiła w pokoju hotelowym siateczkę na włosy, którą pracownik hotelu wręczył jej w portierni.      

Czy żałują, że nie mają swoich ciał?

Mam wrażenie, że nie zmarli nie tracą całkowicie pamięci o swoich ciałach, choć wspominają je jako coś bardzo śmiesznego. Pamiętają jedzenie, seks, lecz okazują wielkie poczucie humoru, gdy wspominają swoje pragnienia i ziemskie przyjemności. Szczerze mówiąc, trudno jest czynić porównania, ponieważ w zaświatach nie jesteśmy mężczyznami, czy kobietami: stajemy się całkowicie aseksualni.

Wcielamy się w jedną lub drugą płeć, ponieważ musimy posiąść odpowiednią wiedzę, którą zachowuje nasz duch. trudno jest nie posiadać ciała, nie mieć żadnej płci, ponieważ na Ziemi jesteśmy zbyt przyzwyczajeni do utożsamiania się z ciałem, w którym żyjemy.  Podczas moich seansów bardzo często słyszę od osób w depresji, że gdy umrą, nie będą chciały wrócić na Ziemie. Mówią zawsze: "chcę tam pozostać" lub "mam nadzieję, że to jest moje ostatnie wcielenie". Kiedy jednak już znajdą się w zaświatach, ktoś nas prowadzi, abyśmy jeszcze bardziej zbliżyli się do Boga, czego jednak musimy stać się godni.

W wymiarze duchowym nie ma niczego ważniejszego od bycia godnymi znalezienia się blisko Boga. Po tej stronie pragniemy ożenić się, zabawić, wzbogacić się, być pięknymi, mieć sukces... W formie energetycznej nic z tych rzeczy nas nie interesuje; pragniemy tylko wrócić do Boga.

Czy w starych domach zamieszkują duchy?

To tylko mit; to nie prawda, przynajmniej nie w sposób, w jaki przedstawia się nam to w kinie i książkach horrorach. Wiem, że w niekiedy duchy pozostają w relacji z miejscami, które kochają, ale nie sądzę, aby miało to miejsce w większości przypadków. Mogą one udawać się do miejsc, które kochają, ale nie pozostają tam na długo.

Dlaczego zmarli mieliby "nawiedzać" jakieś szczególne miejsce?

Niekiedy duch ma do opowiedzenia jakąś historię. Na przykład w miejscach historycznych, jak pole bitwy. Gettysburg jest jednym z miejsc najbardziej "nawiedzonym przez duchy", jednak nigdy tam nie byłem. Wiele duchów jest tam jeszcze. Za takimi przypadkami stoi historia życia nie w pełni przeżytego. Duchy te są "zablokowane", ponieważ nie mogą zrozumieć, że śmierć w młodym wieku jest elementem ich karmy i wierzą, że Bóg przerwał proces realizacji projektu ich życia.

Pomyśl, o sytuacji, kiedy nie możemy - mimo wszelkich wysiłków - dokończyć jakiejś czynności: czy nie czujemy się bardzo frustrowani? Gdyby wspomniane dusze zdecydowały się na przejście w zaświaty, dowiedzieliby się dlaczego żyli tak krótko, i zostaliby zachęceni do zaakceptowania miłości Boga. Jednak skoro nie podejmują takiej decyzji i nie poddają rewizji ich życia, nie mają wyboru: stają się zagubionymi duchami, zablokowanymi między dwoma światami. Nie dzieje się to zbyt często: gdyby tak było w przypadku każdego zabójstwa, wokół nas znajdowałaby się przeogromna ilość negatywnej i pełnej cierpienia energii. W Świetle nie ma miejsca dla niczego innego, jak przebaczenia i miłość, dlatego aby tam się dostać, ci biedacy muszą wybaczyć swym mordercom.

Czy żartem dusze te są zablokowane w swego rodzaju "otchłani"? Jak mogą się z niej wydostać?

O ile wiem, limbo jest stanem frustracji wywołanym niezdolnością zrozumienia czego się od nas oczekiwało, że zrobimy; gdzie się pomyliliśmy. Stąd duchy te nie mogą iść dalej, nie mogą osiągnąć kolejnego poziomu koniecznego dla ich rozwoju. Aby uciec z otchłani, duch musi z uwagą słuchać swego przewodnika, który może wytłumaczyć mu, dlaczego jego czyny nie były do końca słuszne.

(Słowa "dusza" i "otchłań" zostały niewłaściwie użyte przez prowadzącego wywiad dziennikarza - przypis red.).

Czy wszystkie miejsca zachowują wibracje ich mieszkańców?

Wszystko, co dotykamy w naszym życiu, magazynuje nasza energię. Przedmioty i miejsca stare mają jej oczywiście więcej: przez "stare" rozumiem te, w których ludzie żyli długo i gdzie miały miejsce wydarzenia o wielkiej intensywności emocjonalnej. Radość, bojaźń, smutek, przerażenie... Łatwo można wyczuć różnicę między energią domu wiekowego i nowego. Ten ostatni nie ma "osadu emocjonalnego"; dużo mniej w nim energii od zbudowanego przed laty budynku, który ma jakąś historię. Również stare przedmioty: ubrania, buty itd., szczególnie te, które były często używane, mają taką energię.

Czy znali mogą ze sobą rozmawiać?

Oczywiście, że tak, chociaż nie tak jak my, gdyż w zaświatach język jest nieistotny. Porozumiewają się myślami, telepatycznie. Myśl jest uniwersalna; jeśli myślimy "jestem głodny", myśl jest taka sama bez względu na język, którym się posługujemy. To tak, jakby rozmawiali w swego rodzaju chat-roomie.

Czy wszyscy zmarli znają się między sobą, nawet jeśli nigdy nie spotkali się na Ziemi?

Tak. Trzeba mieć na uwadze, że w zaświatach możemy mieć dziadków, czy innych przodków, których nigdy nie spotkaliśmy na Ziemi, ponieważ umarli przed naszymi narodzinami; dlatego spotkamy się z nimi po tamtej stronie. Są również i tacy, którzy nigdy nas nie poznali, których jednak rozpoznamy instynktownie (ponieważ mają takie same zainteresowania, jak my - przypis red.), w towarzystwie których dobrze się będziemy czuć, komunikując jak z każdym innym człowiekiem, tyle, że na sposób duchowy.

Czy posiadają jeszcze pięć zmysłów?

Nie. Pięć zmysłów należy do ciała, podczas gdy w zaświatach należymy do królestwa ducha. Zmarli nie mogą niczego powąchać, ani posmakować, skoro jednak niczego nie jedzą, nie jest to wielka strata. Nie mogą czuć dotyku, chociaż mogą dotykać ludzi znajdujących się w doczesnym wymiarze egzystencji. Nie jest to dotyk fizyczny, jak np. palcem, ale czysta energia, dlatego czujemy małe wyładowanie elektryczne, nie tak duże, aby zadać ból, ale wystarczające by je poczuć.

Jak się przemieszczają?

Momentalnie, niczym w podróży w czasie. Z szybkością myśli. Po prostu myślą o jakimś miejscu i tam się właśnie znajdują. To taki rodzaj autostrady mentalnej.

W co są ubrani?

W nic. To tak, jak ubierać niewidzialnego człowieka. Nie możesz tego zrobić. Czasami pojawiają się w specyficznych ubraniach, ale tylko po to, aby mogli zostać rozpoznani, przez osoby, które się ze mnie konsultują. Na przykład, jeśli wykonywali jakiś specyficzny rodzaj pracy, jak zawodowy żołnierz, to wówczas pojawiają się w mundurach, choć raczej słyszę ich, a nie widzę rzeczywiście ubranych. Są bowiem formą energii; są jak cienie, a cieniom nie podoba się ubierać u Prady czy Vuittona.

Widzisz ich w kolorach, czy na czarno - biało?

Nie ma żadnych kolorów, chyba, że w rzadkich przypadkach, kiedy chcą dać mi wskazówkę dotyczącą ich tożsamości. Raczej widzę ich jak mgłę. 

Czy mają emocje?

Mogą powiedzieć nam, co w danej chwili czujemy; odczuwają pełną radość i całkowite wybaczenie. Nie ma miejsca dla gniewu, smutku, czy lęku przed zaświatami.

Stan ten mogę porównać do sytuacji, gdy wydarzy się coś nieprzewidzianego i jesteśmy tak szczęśliwi, że zapominamy o wszystkim, co nas trapiło. Nawet teściowa nie może wyprowadzić nas z równowagi, ani szef rozgniewać. Dla przykrości i gniewu nie ma miejsca, dlatego wolą wyrażać się z radością, miłością i przebaczeniem... nawet jeśli przychodzi twoja teściowa!

 źródło: ampupage.it

Tłum. Tomasz Czerka


 


 


 

Komentarze: 29
Wyświetleń: 6242x | Ocen: 10

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 10 maj 2017 11:32   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (29)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pt, 26 maj 2017 17:05 | brak oceny

Andrew | Gość

Świetny artykuł :)

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 12 maj 2017 22:33 | ocena: + 5

Rocky | Gość

mi to brzmi jak bełkot naciągaczki, otóż ta panie nie powiedziała czy jak umieramy to nasze duchy są:

A. Stare
B. Młode

ma to ogromne znaczenie ponieważ wraz z wiekiem mamy inny temperament, inne tempo, inne myślenie ... jak np umrze dziadek który jest super super wolny, wolno myśli i wolno mówi to jest starym duchem? a jak umrze ktoś kto ma 5 lat to jest dzieckiem duchem? i myśli jak dziecko? halo :D

poza tym ... kolejna głupota co ta pani wymyśliła to że raz mówi że nie odczówamy cielesnych uciech jak sex :) ... a za chwilę mówi że będziemy mogli robić to co lubimy czyli np grać w jakąs grę! pytanie brzmi czy duchy mają TV i Polsat bo chciałbym oglądać Bundeslige :P

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 13 maj 2017 12:48 | ocena: + 1

dziad_Jag | Gość

@Rocky, Masz recht, ze naciągaczka. Co do duchów...90 % umierających (abstrahuję od wojen i katastrof) to ludzie starzy, z alzheimerem i sklerozą. Jak wobec tego wyglądają zaświaty? Pełne są otępiałych trzęsących się ze starości duchów??

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 13 maj 2017 17:21 | ocena: + 1

Marcin Kapral | Załogant

@Rocky, bardzo płytko na to patrzysz. Ja jestem medium i codziennością jest to (do czego przywykła moja rodzina i nasi przyjaciele), że rozmawiam ze zmarłymi. Po śmierci, kiedy duch chce do Ciebie przyjść np. podczas snu zobaczysz go, jakby miał 30-35 lat, ale bez jednej zmarszczki. Wyglądają pięknie i zdrowo. Oczywiście przyjmują wygląd ostatniego życia po to, abyś ich rozpoznał. Natomiast jeśli dusza inkarnowała już 100 razy to ma wiedzę ze stu żyć. Więc w zaświatach jest sumą wiedzy i doświadczeń ze stu żyć. Duchy mogą zaprojektować sobie tam swój własny dom za życia i przybrać postać ala cielesną i np. zmarli partnerzy mogą sobie włączyć "polsat" i uprawiać seks, jak za życia, ale to nie jest takie cielesne, jak za życia. I faktycznie, jeden duch mi powiedział, że odradzał się zazwyczaj w południowym klimacie, bo smak cytrusów był dla niego największą pokusą. Tam może sobie stworzyć pomarańcze, ale ich nie poczuje ciałem! To tak, jhakbyśmy jedli plastikowe owoce :-) Poza tym, nie każdy duch chce np z 50 lat ziemskich spędzić w wykreowanym domy oglądając polsat, bo mają tam milione mozliwości, jakich w ciałach nie mamy, jak na przykład eksplorację innych planet, itp. Mało tego, dusze bardzo często chcą odgrywać role żyjących, przyjmować wzór byłych ciał. Np. raz do mojej klientki przyszedł zmarły ojciec. Pokazał się jako elegancki myśliciel filozof z drinkiem i papierosem w dłoniach. Powiedział - uwielbiam ten zwyczaj. No ale nie zaciągał się dymem sensu stricte, lecz stworzona kopią energetyczną papierosa. 100 żyć x 100 lat masz duszę inkarnującą przez 10000 lat. Czy to stara dusza dla CIebie? Jak umrze dziecko w wieku 5 lat przyjmuje formę 35 lat ciała. A jest jeszcze bardziej dorosłe, bo żyło już wiele razy. Tyle mogę i umiem Ci podpowiedzieć.
Marcin.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 12 maj 2017 22:08 | brak oceny

mandarin | Załogant

Dzisiaj sfotografowałem go przypadkowo za moją słowacką wioską, 9 km od Elektrowni Atomowej. Pewnie zmiennoksztaltny: https://zapodaj.net/bfda88e047bac.jpg.html

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 13 maj 2017 11:27 | brak oceny

George | Gość

@mandarin,
jakiego sprzętu używasz? Mam podobne w swojej kolekcji tyle że byłbym ostrożny w określeniu zmiennokształtne. U mnie jest to zawsze kaszałt zbliżony do kuli.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 13 maj 2017 20:58 | brak oceny

mandarin | Załogant

@George, Nikon P900, napisz mi email to ci coś podeśle bo tu na mnie zaraz skoczą jeśli zamieszcze jakiś link.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 20:56 | ocena: + 2

relatysta | Załogant

Jeżeli Tam cokolwiek jest to jest to Matrix.
Pole informatyczne wszystkiego co zaistniało - czyli Pole Morfogenetyczne.
Wszystko co nas otacza, małe czy duże żywe czy martwe, ma swoje pole morficzne. Taka dusza to nic innego jak pole morfogenetyczne uformowane pokoleniowo, środowiskowo, rasowo; ale rezonujące/formujące się każdego dnia naszymi myślami i czynami. Na koniec naszego życia pozostaje konglomerat wszystkich tych czynników rezonujący na wnuków, dzieci i przyszłe pokolenia.
Umiera człowiek, jego cechy osobowe, charakter, sposób myślenia, cechy fizyczne istnieją i trwają w tym polu. Nie żyją, nie nabywają nowych cech, nowych doznań, trwają takie jakimi były. Są już niezmienne. Dlatego też wszelkie kontakty z "duchami" nie wnosiły nic istotnego do bieżącej rzeczywistości.
Sporadycznie można wstroić się w tą "informatyczną" osobowość, w postaci wizji/przekazów - tak jak np. robi to p. Jackowski. Wspominał że zmarły sam mu czasami mówi/pokazuje gdzie jest jego ciało. Pokazuje otoczenie przed śmiercią, emocje, czasami obraz zabójcy.
Takie szczególne możliwości odbioru pola zmarłej osoby, maja najczęściej najbliżsi. Rodząc się otrzymujemy te wszystkie cechy "genetyczne" swych przodków, ale nie za pomocą genów (bo to fizycznie niemożliwe) ale właśnie poprzez oddziaływanie pól morficznych. To właśnie poprzez te oddziaływania mamy po dziadkach/rodzicach charakter choleryka, długi nos, czy zdolności muzyczne.
https://zenforest.wordpress.com/2010/01/03/pole-morfogenetyczne-rupert-sheldrake/

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 17:14 | ocena: -3

suza | Gość

@Magda,
o, nie bądź taka hop do przodu bo ci z tyłu zabraknie!!
A czy jesteś pewna że ten wiatr o którym piszesz któregoś dnia nie powieje w twoją strone??

Widać że bladego pojęcia nie masz nt polityki i historii.
Bo gdyby cie dotknął ten zaszczyt zapoznania sie z wiedzą ogólną np na temat 2 wś szczególnie postaci adolfa hitlera (miał wstręt do światła, nienawidził żydów sam będą żydem - z rodu dawida; czytałaś może konrada walenroda? sróbuj może cie oświeci :-)
oraz logicznego myślenia, np jak książka która jest w prawie każdym domu białego człowieka może być tylko i wyłącznie bajką :-) lub czy spiderman naprawde nie ma nic wspólnego z rzeczywstością?
Oglądałaś pamiętniki wampirów? już w pierwszej serii jest jak wypijają te czupakabry krew ze szpitali przeznaczoną do transfuzji (jak to nic na świecie nie dzieje sie bez przyczyny)
Jest też poruszony temat picia kawy, ma jakieś pozytywne działanie na gady zimnokrwiste- chyba podnosi im temperaturke, dlatego jest taka MODA (-to ich wymysł) na kawe.
To szybciutko byś sie zorientowała że historie o ufo to tak pasują
do sytuacji panującej na naszej "planecie" jak kwiatek do kożucha.

odnośnie brakującej wiedzy polecam min. zbawienie-nasienie węża
albo astromaria
przeczytanie dokładne książek Wieszcza adama mickiewicza
który zmarł w konstantynopolu jako JEDYNA ofiara EPIDEMII cholery
- tak to jest jak sie za dużo "wieszczy"
z dokładnością oglądać popularne seriale lub filmy- na dobry początek-pamiętniki wampirów
tolkien też zawiera dużo, jeśli nie samą prawde.
Z drugiej strony uważam że gdyby kosmici istnieli i tu przybyli to już ludzi w starożytności (starożytni kosmici-ponoć:-) by sie pozbyli
Po co by mieli czekać pare tys lat, bawić sie w jakieś podchody itp, skoro mają technologie zżucili by wirusa -raz-dwa i po problemie
A nie zabawa w jezusy, chrześcijaństwa, holocausty, wtc -bez sensu!!

Ziemia jest płaska "od góry przykryta niebem od dołu podparta piekłem"
tu polecam na yt "piekło na syberii" ,szczególnie daje do myślenia postać która jakoby wg świadków wydarzenia miała sie pojawić w chmurze gazu i oznajmić "jam zwyciężył"
A przecież to są słowa Jezusa chrystusa z ewangeli św. jana " Jam zwyciężył świat"
Prości ludzie z rosyjskiej prowincji nie byli by w stanie tego wymyślić. Nie wielu ludzi na świecie podejrzewa że jezus to najprawdopodobnej był/ jest szatan!!
Poza tym tortury holokaustu pasują jak ulał do opisywanych w piekle...
To są tylko moje sugestie, mam nadzieje że sie mylę w tej sprawie!

Rozwiń odpowiedzi (5) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 22:59 | ocena: + 4

christi | Gość

@suza, dziecko cierpisz chyba z powodu braku miłosci ze strony matki i tu na stronie starasz się dowartosciować.A z drugiej strony jestes przezabawna,zdumiewajacy miks wszystkiego i niczego zarazem,jak bułka na polepszaczach-pozbawiona watrosci.Dziad Jag to chociaż ma swoje zasady.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 23:08 | ocena: + 2

magda | Gość

@suza, zes sie rozpisal ze nic nie idzie zrozumiec. ale jak sie nie wie co powiedziec to sie mowi co slina na jezyk przyniesie.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 12 maj 2017 00:18 | ocena: -2

suza | Gość

christi, magda

potraficie tylko krytykować .
Dałam pewne przykłady nt istnienia ukrywającej sie wśród ludzi grupy uzurpatorów gadziego pochodzenia- czegóż tu można nie rozumieć.
W sprawe emilcina za to świetnie wpasowuje sie stwierdzenie że UFO TO WYNALAZEK KOMUNISTÓW!!

Ciekawe jak magda odniosłaby do kosmitów istnienie zmiennokształtnych reptilian które piją ludzką krew
I nie rozumiem czemu tak strasznie was razi to że ziemia być może jest płaska?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 12 maj 2017 19:56 | ocena: + 1

Magda | Gość

@suza, ufo to nie wynalazek komuchow, gady istnieja a ziemia nie jest plaska. skoro inne planety i ksiezyce sa okragle to ziemia tez musi byc okragla. za to twoje myslenie jest plaskie. taki przyklad. idac ciagle naprzod obejdziemy ziemie dookola. nie spadniemy z niej czy nie dojdziemy do niewidzialnej sciany. chcesz to sobie wierz w plaska ziemie, ja bede wierzyc w to ze jestes nieinteligenta osoba

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 12 maj 2017 02:09 | ocena: + 1

George | Gość

suza, a możesz grzeczniej?

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 12 maj 2017 20:58 | brak oceny

Kontrapunkt | Gość

@suza, cyt: "Ziemia jest płaska od góry przykryta niebem od dołu podparta piekłem" - no jakaś totalna masakra. :D Dziecko proszę Cię weź pomyśl zanim coś napiszesz. Kolejny dowodem, że Ziemia nie jest płaska, to noc polarna na biegunie północnym i południowym - wiadomo, że nierównocześnie. Teraz sobie weź coś płaskiego, ale sztywnego i podświetl latarką tą płaszczyznę tak, aby uzyskać coś podobnego jak noc polarna - gwarantuje, że się nie da! Jedynie przy kulistych obiektach - też sobie to sprawdzić za pomocą latarki...KPW? Tak na chłopski rozum Ci to wyjaśniam...

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 16:44 | ocena: + 2

stevan | Gość

Czego straszycie ludzi takimi tekstami!
Oczywiście nasi bliscy zmarli widzą nas pod prysznicem, albo jak się kochamy, ale nie jest do dla nich nic złego; co najwyżej są szczęśliwi, że doświadczamy miłości, czy przyjemności podczas nocnych igraszek.

Wielu ludziom to ZEPSUJE urlop, a nawet więcej.
A że są szczęśliwi... Z CZEGO?!!!!!!!!!!!!! Ze swojego nieszczęścia?!!!!!!!!!!
Tam przecież jest kraina smutku, żałoby, głodu i poniewierki!
Cały czas wmawiają, jak w żyda chorobę, że jesteś winien, i to bardzo! :-)
Podejrzewam, że nawet wypominają ile kup zrobiłeś przez całe życie! ;-)
Absurd!

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 14:39 | ocena: + 1

suza | Gość

zamieszczam ten komentarz na pierwszej stronie byś go mógł przeczytać

@Jack Sully,
" Módlmy się, żeby ludzka rasa nie uciekła z Ziemi, by lgdzie indziej rozprzestrzeniać swoją niegodziwość"

po tym co napisałeś wnioskuję że nie jesteś człowiekiem lecz reptilianem!!

Módlmy sie się żeby to niegodziwe żmijowe plemię otrzymało należną kare za wszystkie wyrządzone krzywdy rodzajowi ludzkiemu!!
Chrześcijaństwo, dwie wojny światowe, komunizm, unia europejska

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 12:58 | ocena: + 5

suza | Gość

@dziad_Jag,

" i nie maja pojęcia o reszcie wszechświata. Całkiem jak przeciętny "...dziad jag

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 19:21 | ocena: + 1

dziad_Jag | Gość

@suza, Jak wpadnę na diabelskiego maryasza do kumpla Asmodeusza, to spytam go co przygotowali dla takiej jednej suzy.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 21:37 | ocena: + 3

suza | Gość

@dziad_Jag,

"co przygotowali dla takiej jednej suzy."

-dziada jaga na nautilusie :-)

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 13 maj 2017 13:17 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

@suza, Jag to imię, więc uprasza się pisać z dużej litery. Nie da się zaprzeczyć, ze jestem stary złośliwiec, i uwielbiam wrzucać dziegieć do miodku serwowanego przez rozmaitych ezotero-pozytywnie myślących. Mam mózg starego typu, lampowy, więc działa analogowo a nie cyfrowo, i dlatego bez problemu wyłapuje kit serwowany przez rozmaitych "mędrców" na YT i w literaturze. W dodatku mam świetną pamięć - więc widzę, że ta literatura miele w kółko te same tematy i "dowody".

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 10 maj 2017 20:44 | ocena: + 2

George | Gość

Czyli że co, duchy złośliwe i stwarzające przeszkody nie istnieją? Demony również? Są tylko pogodne, zrelaksowane duszyczki?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 10:57 | ocena: + 6

dziad_Jag | Gość

@George, Ta pani zrobiła karierę i gotówkę wciskając kit amerykańskim matołom, więc nie mogła ich zniechęcać opowieściami o złośliwych duchach. Dobre amerykańskie duszyczki grają w basketball, jedzą hamburgery, i nie maja pojęcia o reszcie wszechświata. Całkiem jak przeciętny Amerykanin.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 12 maj 2017 02:07 | brak oceny

George | Gość

@dziad_Jag, skoro się w tym połapaliśmy to pocieszający jest fakt, że nie daliśmy się całkiem zamerykanizować.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 10 maj 2017 15:51 | ocena: + 5

Rimobul | Załogant

Bardzo ciekawy artykuł. Szczególnie część o tym, że byty niematerialne nas "podglądają"... intrygujące:) Oczywiście dla mnie to jasne i jak mi się wydaje dla większości "załogantów":) Ciekawi mnie ile osób tutaj wchodzących zajmuje się "transkomunikacją" oraz mediumizmem. Czy mają w tej materii jakieś "osiągnięcia"? Pozdrawiam!

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 13 maj 2017 17:24 | brak oceny

Marcin Kapral | Załogant

@Rimobul, Ja jestem medium. Próbuję stworzyć stronkę, gdzie podzielę się z innymi o tym, jak wyglądają kontakty ze zmarłymi i jak każdy może się w jakimś stopniu na to otworzyć. Pozdrawiam. PS, nie podam tutaj adresu strony, bo nie wiem czy wolno. Napisz do mnie prywatnie, to Ci podam adres. Marcin

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Najbliższy czat z FN

W Ziemię ma uderzyć asteroida i w ten sposób przerwany zostanie proces niszczenia naszej planety. W czasach poprzedzających to wydarzenie pojawi się boska istota - awatar, który będzie przypominał Jezusa Chrystusa. Co o najbliższej przyszłości mówią najsłynniejsze media, jasnowidze i przepowiednie? Zapraszamy na najnowszy LIVESTREAM z pokładu okrętu Nautilus - początek 21.00 już 15 października 2017.

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,1 nawiedziło Meksyk - informuje tamtejsze Narodowe Centrum Sejsmologiczne (SSN).

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 09:36 | 9 września nad Los Angeles obserwowano wiele obiektów UFO wykonujących zapierające dech w piersiach manewry. Wielu świadków - także są filmy - piszemy o tym w dziale RELACJE serwisu www.emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 19 września 2017 | Wiele osób myśli, że tak ‘będzie zawsze’. Co roku będą nowe modele samochodów, linie lotnicze będą otwierały nowe połączenia do egzotycznych miejsc, deweloperzy będą stawiali coraz to nowe domy na ostatnich wolnych terenach wokół miast, a życie ludzi przyszłości będzie przypominało to nasze, obecne życie. Ale dramatycznie się mylą – na naszych oczach właśnie kończy się krótki i bezwzględny okres w...

czytaj dalej

FILM FN

REINKARNACJA? MUSI BYĆ WĘDRÓWKA DUSZ! - rozmowa z Krzysztofem Jackowskim

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.