Dziś jest:
Środa, 18 października 2017

Szczęście występuje gdy to, co myślisz, to co mówisz i to co robisz jest w harmonii.
Mahatma Gandhii

Komentarze: 25
Wyświetleń: 4115x | Ocen: 15

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 16 cze 2017 10:19   
Autor: MS, źródło: MS/FN   

SZTUCZNA INTELIGENCJA, A NASZA PRZYSZŁOŚĆ

W jednym z ostatnich artykułów poruszyliśmy temat tzw. technologicznej osobliwości, którą teoretycznie mogłaby stworzyć ludzkość. Być może warto by było troszeczkę ten temat rozwinąć.

W podróżach do innych światów człowiekowi prawie zawsze towarzyszy jakiś android, lub inna forma sztucznej inteligencji. W tych książkowych i filmowych podróżach oczywiście. Począwszy od HAL-a w "Odysei Kosmicznej", poprzez Asha/Bishopa/Davida i innych w serii filmów "Obcy", a na TARS-ie z filmu "Interstellar" kończąc. Prawie zawsze też w fantastyce naukowej przewija się motyw "gadającego komputera", który stanowi niejako "oprogramowanie" statku kosmicznego i potrafi wchodzić w interakcję z pasażerami znajdującymi się na pokładzie. Ba - można by wręcz założyć, że gdyby Juliusz Verne pisał swoje powieści w obecnych czasach, to nieodzownym wyposażeniem współczesnego Nautilusa byłby taki właśnie dodatek. Co więc takiego niezwykłego mają w sobie wszystkie te elementy, bez których obejść nie może się żaden szanujący się statek?

Wszystkie te rozwiązania łączy jeden wspólny mianownik - sztuczna inteligencja. Czym ona jest? Tak naprawdę nie jest niczym, co wykraczałoby poza nasze obecne możliwości. Co więcej - czytając te słowa zapewne większość z Was nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że z tego typu rozwiązań korzysta nieświadomie już dziś. Wydając polecenia głosowe swojemu smartfonowi, czy też wyszukując grafikę za pomocą zdjęć w wyszukiwarce Google całą tzw. robotę wykonuje za nas właśnie SI. Algorytmy używane przez tego typu oprogramowanie nie są zwykłymi algorytmami, lecz cyfrową imitacją działania neuronów w naszych mózgach. Tzw. sieci neuronowe, na których oparta jest sztuczna inteligencja to nic innego jak złożone modele matematyczne, na których obliczenia dokonywane są w sposób podobny do tego w jaki działają neurony składające się na nasze mózgi.

W bardzo wielkim skrócie, nie wnikając tutaj w matematyczne zawiłości wyobraźmy sobie, że każdy z takich sztucznych neuronów zbudowany jest z 3 głównych elementów - wejść dla sygnału, ośrodka obliczeniowego oraz wyjścia. Ośrodek obliczeniowy ma za zadanie po pobraniu sygnałów na wejściu wyprodukowanie na wyjściu ujednoliconego sygnału dla danego zestawu wartości wejściowych. Cała sieć składa się z ogromnej ilości tego typu sztucznych neuronów połączonych ze sobą. I teraz najciekawsze - taka sieć sama z siebie jest kolokwialnie rzecz ujmując - głupia. Sieć staje się zdatna do użytku dopiero po przejściu procesu uczenia - bez przejścia przez proces "edukacyjny" jest ona niczym pusta książka. Na czym jednak taki proces uczenia się polega? Przebiega on dokładnie tak samo jak u człowieka.

Za pomocą odpowiednio dużego zestawu danych, które nazwijmy tutaj - startowymi, sieć podczas uczenia się ma za zadanie dać nam na wyjściu ściśle określony wynik dla danego konkretnego zestawu. W procesie tym ustalane są tzw. "wagi" dla poszczególnych neuronów, które neuron zapamiętuje. Im więcej danych służących do nauczenia takiej sieci, tym wagi zostaną ustawione z większą dokładnością, tym samym - dla wszystkich innych przyszłych danych taka sieć będzie posiadać dokładnie wyrobioną "ścieżkę" (określaną za pomocą wagi poszczególnych neuronów) po której taki sygnał będzie wędrował - aż do wyjścia, dając odpowiedni wynik. Tak to mniej więcej działa - w bardzo, ale to bardzo telegraficznym skrócie, gdyż cały proces działania jest o wiele bardziej skomplikowany, ale nie o tym jest ten artykuł, zatem nie będziemy się w niego tutaj wgłębiać. Idźmy więc dalej i zostawmy w tyle techniczne aspekty.

Sieci takie - jak już zostało wspomniane - zbudowane są z ogromnej ilości tego typu sztucznych neuronów i im bardziej skomplikowana jest sieć oraz z im większej liczby takich składników się składa, tym jest ona inteligentniejsza (coraz dokładniej może przetwarzać nowe dostarczane jej dane). Dużo też tutaj zależy oczywiście od ilości i jakości informacji jakich sieć jest już nauczona. Pewnie nie zdajecie sobie z tego sprawy drodzy Czytelnicy, ale podczas wspomnianego już "rozmawiania" ze swoim smartfonem tak naprawdę dokładacie swoją cegiełkę do dalszej nauki takiej sztucznej inteligencji. Zauważyliście pewnie zresztą zapewne, że wszystkie te rozwiązania działają coraz bardziej niezawodnie i są coraz bardziej dokładne - jest to właśnie efekt coraz większej ich inteligencji, która rozwija się właśnie w skutek przetwarzania coraz to nowszych informacji. Można więc powiedzieć, iż niekoniecznie trzeba być naukowcem, aby przysłużyć się rozwojowi SI, gdyż to właśnie my sami, na co dzień przykładamy się nieświadomie do powstawania coraz to inteligentniejszych tworów, robiąc to niejako "przy okazji" podczas samego korzystania z nich.

Jak jednak mają się tego typu już istniejące twory do rozwiązań takich jakie znamy z literatury, lub filmów science-fiction i jak daleko nam do stworzenia na tyle złożonej i na tyle "wyuczonej" sztucznej inteligencji, aby moglibyśmy choćby na podstawowym poziomie sobie z nią pogawędzić? Okazuje się, że jest nam do tego zarówno blisko, jak i daleko jednocześnie. Na początek skupmy się na wariancie optymistycznym, czyli na tym jak blisko stworzenia czegoś takiego obecnie jesteśmy.

Otóż biorąc pod uwagę wciąż rosnącą w postępie geometrycznym moc obliczeniową komputerów okazuje się, że sieci jakie możemy budować są i będą coraz bardziej złożone, a co za tym idzie będą pozwalać na coraz więcej. Również i ilość danych jakie jesteśmy w stanie przetwarzać jednocześnie (oraz magazynować) rośnie w sposób niewyobrażalny z roku na rok. Wszystko to pozwala nam przypuszczać, że rozwój sztucznej inteligencji z każdym rokiem będzie miał tendencję wzrostową, tym samym - będziemy tworzyć coraz bardziej skomplikowane rozwiązania - prędzej, czy później zbliżając się stopniem złożoności do  niedoścignionego póki co pod tym względem - mózgu. O przyszłą moc obliczeniową konieczną do zbudowania zbliżonej złożonością do mózgu sieci nie musimy się więc martwić - jest to jedynie kwestia czasu i rozbudowy już rozwijanych technologii.

Również i o dostępność danych, które mogą posłużyć do uczenia się sztucznej inteligencji nie powinniśmy się martwić. Ilość corocznie wytwarzanych przez ludzkość danych jest tak ogromna, że muszą co chwilę powstawać coraz to nowe rozwiązania do ich magazynowania i przetwarzania. W dobie internetu jesteśmy wręcz przesyceni informacją, przy czym prawie każdy z nas dokłada tutaj swoje co nieco. Jakość tych informacji to już inna sprawa, jeśli jednak brać pod rozważania jedynie samą ilość to naprawdę są to przeogromne pokłady danych. Danych - które trzeba zauważyć - mogą być wykorzystane w dobrym celu jak i w celu zupełnie przeciwnym.

Kolejną sprawą pozwalającą spojrzeć na rozwój sztucznej inteligencji w sposób optymistyczny jest sam rozwój podejścia do obliczeń. O ile moc klasycznych komputerów sukcesywnie rośnie, o tyle musimy pamiętać, iż zasada działania współczesnych komputerów wciąż opiera się na jednej i tej samej koncepcji opracowanej raptem kilkadziesiąt lat temu. W wielkim skrócie - współczesne komputery cały czas opierają się na zwykłych zero-jedynkowych obliczeniach i jeśli chodzi o zasadę działania, to niczym się tak naprawdę nie różnią od zasady działania pierwszych w historii komputerów zajmujących wielkie szafy i całe pomieszczenia. Ta koncepcja jednak może się zmienić, gdyż od wielu lat prowadzone są badania nad skonstruowaniem pierwszego w pełni działającego komputera już nie zero-jedynkowego, lecz kwantowego. Komputer taki zrewolucjonizować może nasze podejście i na nowo zdefiniować używane przez ludzkość technologie, gdyż o ile klasyczny komputer - niezależnie od szybkości jego działania - może generować nam tylko jeden wynik w danym czasie, o tyle komputer kwantowy będzie w stanie dać nam jednocześnie wszystkie możliwe wyniki. To jeszcze póki co pieśń przyszłości, ale jesteśmy na dobrej drodze ku takiej technologii.

Na powyższym kończy się niestety wariant optymistyczny, gdyż o ile pokonanie barier technicznych to jedynie kwestia czasu, o tyle jest na tym polu kilka aspektów, których przeskoczenie może nie być do końca oczywiste w przypadku, gdy dojdziemy już do etapu uzyskania technicznych możliwości stworzenia samoświadomej, sztucznej inteligencji.

Największym z problemów, przed jakim stoimy to definicja samej samoświadomości. Na chwilę obecną nikt tak naprawdę nie wie, czym w rzeczywistości jest fenomen zwany samoświadomością. Możemy oczywiście badać przejawy jej istnienia, zakładając na głowę elektrody oraz analizować procesy jakie odbywają się w naszych mózgach, ale na tym nasza naukowa wiedza niestety się kończy. Dlaczego po prostu "jesteśmy" i dlaczego wiemy, że "jesteśmy" - tego już tak łatwo w sposób naukowy określić się nie da. Ten fascynujący aspekt życia polegający na tym, że jesteśmy świadomi swojego własnego istnienia i że możemy doświadczać świat po prostu żyjąc jest fenomenem daleko wykraczającym poza możliwości naukowego zbadania.

Oczywiście wielu ludzi się z tym nie zgodzi i stwierdzi, że za wszystko to odpowiada jedynie przepływ impulsów w naszych mózgach - ta wersja jednak wydaje się być mocno niepoprawna, gdyż bardzo wiele jednak wskazuje na to, że za naszą świadomością stoi coś o wiele większego, wykraczającego poza możliwości poznawcze współczesnej nauki. To jest chyba największy problem związany z kwestią stworzenia sztucznej inteligencji, która musiałaby być w pewien sposób świadoma samej siebie. Jest to problem, ale zarazem i swoisty test dla ludzkości, który definitywnie może pomóc nam zrozumieć różnicę pomiędzy "ożywione" i "nieożywione".

Równie dobrze może to też być kwestia, której nie da się przeskoczyć w ogóle, bo o ile odpowiednio złożona (mówiąc tutaj o stopniu skomplikowania co najmniej takim jak nasz mózg) sieć neuronowa mogłaby czysto teoretycznie w sposób sztuczny wytworzyć coś w rodzaju samostanowienia o sobie, o tyle tak naprawdę nie wiemy czego się spodziewać i czy w ogóle możliwym jest, żeby taki twór w jakiś sposób zdał sobie w sposób sztuczny sprawę z istnienia samego siebie. Jeśli jednak tak się stanie i uda się uzyskać coś takiego - to w jaki w ogóle sposób mamy do tego podchodzić? To jest wbrew pozorom bardzo trudne pytanie, gdyż albo może nam to wywrócić do góry nogami spojrzenie na temat życia, albo może to być idealne oszustwo, sprawiające jedynie wrażenie posiadania świadomości swojego "ja". Rozróżnienie tego będzie kolejnym problemem - jak bowiem sprawdzić, czy mamy do czynienia ze świadomością istnienia, czy tylko z iluzją sprawiającą takie wrażenie? Nie da się przecież wejść w "głowę maszyny" tak samo jak nie da się wejść w głowę innego człowieka - samoświadomość to zjawisko subiektywne, którego nie można zweryfikować "za kogoś". O istnieniu samoświadomości u wszystkich innych poza nami też tak naprawdę nie wiemy - przyjmujemy jedynie, że cała reszta odczuwa to wszystko podobnie jak my. Ufamy, że tak jest, nie mamy jednak żadnej możliwości weryfikacji tego - nie jesteśmy przecież w stanie wejść do czyjejś głowy i spojrzeć na świat czyimiś oczami. 

Czy więc taka maszyna będzie świadoma, czy tylko będzie udawać świadomą? Niestety na to pytanie nie zna odpowiedzi nikt i zastanawiają się nad tym wszyscy mający jakiś związek z rozwojem sztucznej inteligencji.

Przyjmijmy jednak, że coś takiego jak samostanowienie o sobie uda się nam u takiej sztucznej inteligencji uzyskać i taki twór będzie sprawiał wrażenie posiadania świadomości istnienia samego siebie. Jakie mogłoby być podejście takiej sztucznej inteligencji do swojego stwórcy, czyli do człowieka? Opcje są w zasadzie tylko dwie, z czego niestety bardziej prawdopodobna wydaje się być ta znana nam z filmów pokroju "Terminator", lub "Matrix". Może to bowiem pójść w dwóch kierunkach - albo taki twór podejdzie do człowieka na zasadzie neutralnej i pomoże nam w rozwiązaniu wielu problemów trapiących ludzkość, albo może uznać gatunek ludzki za niepotrzebny i w szerszej perspektywie inwazyjny dla planety, a niestety przesłanek ku takiemu stwierdzeniu sztuczna inteligencja może mieć dość dużo. Finalnie - podczas takiego scenariusza taki twór teoretycznie mógłby za pomocą zwykłej chłodnej kalkulacji podjąć decyzję o wyeliminowaniu naszego gatunku - a więc wariant wielokrotnie już przedstawiany (oby nie proroczo) w filmach takich jak "Terminator".

Załóżmy jednak, że "maszyny nie zbuntują się przeciwko ludzkości" i dojdzie do skutku wariant optymistyczny - sztuczna inteligencja pomoże nam w rozwiązaniu wielu problemów. Wbrew pozorom taki twór mógłby wyjść swoim "myśleniem" o wiele szerzej, niż ograniczony pod wieloma względami ludzki umysł. Czysto teoretycznie - twór taki, dysponując całą obecną wiedzą ludzkości i analizując ją mógłby wyciągnąć absolutnie rewolucyjne wnioski, które być może popchnęłyby nasz rozwój do przodu. Nowe teorie fizyczne wyjaśniające nie dające się wyjaśnić dla nas rzeczy? Rewolucyjne napędy, które pozwoliłyby nam na podróżowanie do gwiazd? Wyjaśnienie zagadek dotyczących Wszechświata? Być może taki twór byłby w stanie znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania, na które odpowiedzieć nie jest w stanie żaden człowiek. Jest to możliwe, ale z drugiej strony - równie dobrze wszystko o czym tu mowa może też okazać się całkiem nierealne, a to z tego powodu, iż maszynie zawsze będzie brakować jednego - abstrakcyjnego myślenia, które wydaje się być domeną jedynie żywych i rozwiniętych organizmów. Tego jednak do końca nie możemy być pewni zanim nie spróbujemy, bo być może odpowiednio duży stopień skomplikowania takiej inteligencji mógłby sam w sobie wytworzyć w sobie choćby namiastkę takiego abstrakcyjnego pomyślunku, lub zacząć myśleć i analizować w zupełnie nieznany nam sposób.

Istnieje też jeszcze jeden problem - dotyczący tego w jaki też sposób ludzie mieliby do takiego tworu podchodzić. Problem ten poruszany był w wielu książkach i filmach i prawie zawsze niósł ze sobą pewne moralne dylematy. Zadajmy sobie bowiem pytanie - czy człowiek np. byłby w stanie zakochać się w maszynie? Jeśli byłaby to maszyna wyglądająca w pełni jak człowiek, zachowująca się jak człowiek i w żaden, ale to absolutnie żaden sposób nie dałaby się odróżnić od człowieka, po czym weszłaby w relacje z ludźmi nieświadomymi jej "sztuczności" to jak mogłyby wyglądać takie relacje? Nie trzeba wcale daleko szukać - przykłady mamy przed nosem, bo czyż nie zdarzało nam się traktować jakiejś sztucznej postaci książkowej lub filmowej z sympatią, lub antypatią, albo np. kibicować jej? A przecież to tylko sztuczny twór i pomimo nawet świadomości tego, iż jest sztuczny to jednak nasze ludzkie uczucia w żaden sposób nie opierały się przed np. polubieniem takiej postaci - a przecież mowa tu jedynie o postaci wykreowanej na kartkach książki, tudzież na ekranie - w przypadku realnego, fizycznego kontaktu te emocje mogłyby być o wiele silniejsze. To już filozoficzne pytania, poruszane w dodatku wielokrotnie, żyjemy jednak w o tyle ciekawych czasach, że wszystkie te, jeszcze do niedawna będące jedynie czystym science-fiction rzeczy ziszczają się powoli na naszych oczach.

Wróćmy na koniec jeszcze na chwilę do sprawy poruszonej na samym początku, czyli podróży kosmicznych. Bardzo możliwe bowiem jest, iż (zakładając, że stworzymy odpowiednio zaawansowaną SI) pierwsze dalekie podróże kosmiczne, np. do odległych gwiazd nie odbędą się wcale z udziałem człowieka. Istnieje realna przesłanka, że w pierwsze takie podróże wyślemy nie ludzi, a właśnie obdarzone w sztuczną inteligencję roboty. To póki co daleka przyszłość, wszystko jednak wskazuje, że właśnie taki scenariusz może mieć miejsce, gdyż z punktu widzenia logistycznego takie rozwiązanie byłoby na początek o wiele bezpieczniejsze, niż wysłanie człowieka. Można się tutaj przy okazji pokusić o pytanie, czy obce cywilizacje przemierzające Wszechświat i np. odwiedzające Ziemię, aby na pewno wysyłają na pokładach swoich statków załogi zbudowane "z krwi i kości", czy też może są to nie do końca "naturalne" organizmy, a jedynie przypominające takowe...  

Jedno jest pewne - znajdujemy się obecnie w bardzo ciekawym punkcie rozwoju ludzkości jeśli chodzi o rozwój techniczny. Jesteśmy u progu wielu rewolucyjnych rozwiązań i zmian technologicznych. Gdyby tak tylko jeszcze wraz z rozwojem technologicznym szedł w parze ten drugi rozwój - duchowy, wtedy można by patrzeć w przyszłość z pełnym optymizmem. Niestety, jako iż jest jak jest, to czy będą to zmiany na lepsze, czy na gorsze i jak to się wszystko potoczy - czas pokaże. 

MS

Komentarze: 25
Wyświetleń: 4115x | Ocen: 15

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 16 cze 2017 10:19   
Autor: MS, źródło: MS/FN   


Komentarze (25)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Wt, 20 cze 2017 20:08 | ocena: + 1

Z | Gość

Istoty, których statek rozbił się w Roswell były bioorganicznymi androidami. Nie były więc robotami, ale sztucznymi istotami człekopodobnymi. Naukowcy, nawet lekarze i chirurdzy, nie potrafią odróżnić takich androidów od istot ludzkich. Pochodziły z systemu Reticulum:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gwiazdozbi%C3%B3r_Sieci
Tak podaje Billy Meier.

Amerykanie do dziś nie wiedzą, jak androidy działają i jak się je tworzy. Za to w tworzeniu hybryd ludzi i zwierząt (np. świń) oraz w klonowaniu ludzi zapewne mają już spore doświadczenie.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 21 cze 2017 20:01 | ocena: + 2

dziad_Jag | Gość

@Z, też mi autorytet!!!

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 22 cze 2017 13:00 | brak oceny

Januszek | Załogant

@Z, Billy Meier to postać dosyć kontrowersyjna.Wydaje się że miał on faktycznie kontakt ,lat temu ileś, z obcą cywilizacją,ale kiedy te kontakty się urwały zaczął preparować różnego rodzaju "dowody" na te kontakty.Wielokrotnie go przyłapano na matactwach,a i interes finansowy zrobił na tym dobry.Dlatego byłbym bardzo ostrożny co do tego wszystkiego co tyczy jego osoby.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 22 cze 2017 18:01 | brak oceny

Z | Gość

@Januszek

Kontakty się nie urwały.
Np. oficjalny (publikowany) kontakt nr 675 miał miejsce 8 marca 2017r. Mowa w nim m.in. o zagrożeniach jakie niesie glifosat. Ptaah stwierdza, że wbrew kłamstwom Monsanto, obecnie należącego do firmy Bayer:
Glifosat zatruwa żywność, paszę dla zwierząt, wody gruntowe i mleko matek, powoduje wymieranie gatunków, np. pszczół, powoduje raka, wywołuje uszkodzenia płodu, obumarcie płodu, uszkodzenia nerek, autyzm, choroby układu oddechowego, choroby skórne, alergie, uszkadza DNA ludzi, zwierząt i roślin, ułatwia wystąpienie choroby Alzheimera i cukrzycy, depresji, chorób serca i bezpłodności, niszczy florę bakteryjną.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 25 cze 2017 20:07 | ocena: + 2

dziad_Jag | Gość

@Z, Takie coś to i ja mogę napisać, chociaż żadnego UFO-ka na oczy nigdy nie widziałem!

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 cze 2017 13:56 | ocena: + 9

dziad_Jag | Gość

Przykro mi szanowni dyskutanci, ale ten projekt sztucznej inteligencji napędzany jest dolarami Rotszyldów i Morganów. I wcale nie chodzi o stworzenie sztucznego inteligenta, lecz o stworzenie żołnierza doskonałego, inteligentnego - lecz pozbawionego szkodliwych dla żołnierza ludzkiego empatii i etyki. Taki żołnierz wykona każdy rozkaz, będzie wierniejszy od psa, no i nie ma ludzkich potrzeb.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 cze 2017 05:35 | ocena: + 5

euronecik | Załogant

Moim zdaniem samoświadomość maszyn rozpocznie się wtedy kiedy zaczną się obawiać utraty istnienia. Jednym słowem zaczna bać się śmierci. Może to bardzo uproszczony model ale na pewno jest to jedno z kryteriów.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 cze 2017 00:45 | ocena: + 6

Bambo | Gość

Zastanawiam się ile w naszej świadomości ducha, anie ciała. Żaden superkomputer nie zasymuluje duszy, która np. byłaby zdolna do reinkarnacji.
Może udawać mnóstwo rzeczy, ale to jest poza jakąkolwiek sztuczną inteligencją. I coś mi się wydaje że żaden informatyk programujący tn superkomputer tego nie przeskoczy:)
Samouczenie superkomputera tez tu nie pomoże. Żadne kwantowe mechanizmy także.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 18 cze 2017 18:42 | ocena: + 1

Mariuszsz | Gość

Te "sztuczne inteligencje" to tylko rozbudowane kalkulatory statystyczne bazujące na rachunku prawdopodobieństwa, potrafiące, w krótkim czasie przeanalizować ogromne ilości danych. A to "uczenie się" to tylko "nauka" kontekstowego stosowania tych algorytmów. Można też zaprogramować coś w rodzaju "stanów emocjonalnych" ustawiając wartości graniczne, wyników, tych dziań matematycznych.
Nie ma algorytmów na : empatie, altruizm, heroizm itp. Ale można zaprogramować takie udawane "reakcje" na podstawie analizy matematycznej zachowań, dużej populacji ludzi.
Moim zdaniem, dobrym przykładem, "sztucznej inteligencji" uczącej się uczuć wyższych są psychopatyczni seryjni mordercy.
Jeko cywilizacja, nie wytworzyliśmy jeszcze "działającego" wzorca czlowieka który mógłby posłużyć na "wzór i podobieństwo". Sami, jako całość sprawiamy wrażenie sztucznej inteligencji uczącej się uczuć wyższych.
Jako uzupełnienie proponuję rozważania Stanisława Lema - inteligentni czy rozumni ?. (patrz "Summa technologiae" Stanisław Lem ) https://pl.wikipedia.org/wiki/Summa_technologiae

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 18 cze 2017 14:13 | ocena: + 2

promagna | Załogant

Sztuczna inteligencja, a inteligencja ludzka. Czy różni je tylko samoświadomość? Zastanawia mnie po co zastanawiać się nad tą kwestią? Nie ma większej różnicy pomiędzy robotem skonstruowanym przez człowieka, a tym, czym jest człowiek. Jest tylko różnica w skali. Już jakiś czas temu naukowcy zaczęli opisywać ciało człowieka, jako prawie samo wystarczalną i samo naprawiającą się fabrykę z częściami zamiennymi. Ciało ludzkie posiada mnóstwo prostych nano maszyn i są ich miliardy w jednym organizmie. Zresztą nie tylko człowiek, ale i wszystkie inne zwierzęta mają identyczne, bądź podobne nano maszyny.

Kwestię duchowości widzę tak. Energia ducha, czy jak kto woli fenomen samoświadomości jest indukowana w strukturach białek, a dokładnie w spiralach DNA. To kształt materialnych struktur zagęszcza energię 5 wymiaru, czyli elektromagnetyzmu.

Dopóki sztuczna inteligencja nie będzie miała dostępu do nano urządzeń, które mogą indukować elektromagnetyzm, dopóty nie będzie problemu samoświadomości SI. Co najwyżej SI może dywagować pomiędzy przyjaźnią do ludzi i jednoczesnym uśmierceniu rasy ludzkiej. To taki prosty poziom poznawczy ambiwalencji.

I na koniec odniosę się do cyt,"(...) komputer kwantowy będzie w stanie dać nam jednocześnie wszystkie możliwe wyniki."

Co to oznacza w stosunku do komputera zero-jedynkowego. Aby to zrozumieć trzeba zapoznać się z zasadą nieoznaczoności. Okazuje się, że kwantowość informatyczna próbuje opisywać rzeczywistość mikroświata wymiarowością 3D (kubit), a system dwójkowy (bit) odnosi się do dwóch wymiarów 2D (dwóch stanów). Natomiast rzeczywistość w jakiej żyjemy ma 3D w stanie statycznym, a zasada holograficzna redukuje trójwymiarowość 3D do powierzchni dwuwymiarowej 2D. Autorze czujesz bluesa?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 cze 2017 09:43 | ocena: + 3

Christi | Gość

@promagna, przed chwilą widziałam filmik -starszy mężczyzna w metrze ,zabrakło dla niego siedzenia.Wziął chwycił rury i usiadł w powietrzu, gdy tak się unosił to niektórzy ludzie przestraszeni odchodzili a inni tylko się przyglądali.Ta inteligencja nie jest sztuczna i ludzie na razie muszą pojąć zjawisko współczucia by móc iść dalej.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 cze 2017 11:07 | ocena: + 3

promagna | Załogant

@Christi,

Oglądałem ten film. Jest bardzo ciekawy, szczególnie gdy chodzi o reakcję innych pasażerów. Jesli ten filmik nie był trickiem iluzjonistycznym to jestem pełen podziwu, że człowiek ten pokazał ludziom to czego oni nie potrafią. Ustąpić miejsca innym i lewitować :)

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 17 cze 2017 21:22 | ocena: + 2

relatysta | Załogant

Zastanawiam się ile pamięci musiało by zająć "robotowi" spamiętania istotnych faktów/szczegółów z naszego życia. jakieś szczegóły, relacje, przeżycia emocjonalne, traumy...
To przecież jest świadomość, która się nieskończenie uczy/doskonali.
Nie sądzę żeby maszyna była w pełni świadoma, równa naszej świadomości. Są chyba nawet testy sztucznej inteligencji, a nawet jak nie ma jeszcze to będą.
Jest jeszcze jeden aspekt świadomości - jej zewnętrzny charakter jak chcą niektórzy. Wszelkie doznania poza ciałem by tego dowodziły. O pamięci niektórzy mówią to samo - że jest poza nami, np. Sheldrak.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 18 cze 2017 10:20 | ocena: + 2

czujne_oko | Gość

@relatysta,

Wszelkie doznania bycia poza ciałem można wywołać pokazując ludziom, noszącym okulary do wirtualnej rzeczywistości ich plecy i głaszcząc plecy.
Daje to silną iluzję bycia w miejscu gdzie widzimy plecy, czyli parę metrów przed sobą - korelacja bodźców wzrokowych i dotykowych ustala położenie ciała. W którymś z odcinków bodajże "Pułapki Umysłu" był przeprowadzony podobny eksperyment, jak można w ten sposób odnieść wrażenie, że jest się w innym miejscu niż faktycznie jest.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 17 cze 2017 09:51 | brak oceny

Goliat | Gość

http://globalnews.ca/news/2888337/meet-sophia-the-human-like-robot-that-wants-to-be-your-friend-and-destroy-humans/

Polecwm

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 19 cze 2017 14:25 | ocena: + 2

George | Gość

@Goliat, nie polecaj tylko sam rozwiń temat i napisz co sam o tym myslisz.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 17 cze 2017 07:16 | ocena: -1

czujne_oko | Gość

Mózg nie może być tylko odbiornikiem świadomości, a umysł jakimś niematerialnym bytem, ponieważ:
• z psychologii rozwojowej wiemy, że świadomość kształtuje się powoli, pojęcie "ja" i rozumienie innych umysłów rozwija się przez wiele lat, zależne jest od rozwoju odpowiednich struktur mózgu;
• neurony ssaków i ich kora mózgowa nie różni się od naszej, więc musiałaby istnieć cała duchowa fauna, odpowiedzialna za umysły zwierząt;
• działanie mózgu bardziej przypomina działanie komputera niż odbiornika TV, a komputer posiadający pamięć i program zdolny do uczenia się i modyfikacji samego siebie na skutek interakcji ze środowiskiem może wytwarzać złożone stany wewnętrzne i podejmować decyzje;
• modele komputerowe funkcji mózgu pozwalają zrozumieć, dlaczego możemy odczuwać specyficzne wrażenia, jak wiążą się one ze sposobem przetwarzania informacji przez mózgi, strukturą informacji dostarczaną przez specyficzne zmysły;
• potrafimy tworzyć modele procesów związanych z percepcją, które wyjaśniają różne złudzenia wzrokowe i słuchowe, jak również modele neuropsychologicznych zaburzeń percepcji;
• wywoływanie wrażenia bycia poza ciałem czy iluzja gumowej ręki jest możliwa ponieważ mózg tworzy reprezentacje rzeczywistości integrując i analizując docierające do niego bodźce;
• budując coraz bardziej złożone modele odtwarzamy funkcje mentalne, rozumiemy dlaczego treść świadomości ma specyficzną strukturę;
• złożoność i specyficzność struktur mózgu potrzebna jest do wytwarzania złożonych stanów, wzajemnie interpretowanych przez te struktury, sterujących zachowaniem;
• możemy prześledzić i modelować pojawienie się potrzeb, motywacji do działania i powstawanie planów działania prowadzących do podjęcia decyzji; eksperymenty pokazują, że uświadamiamy sobie to, co mózg planował dopiero gdy aktywacja jest na tyle silna by jednoznacznie być rozpoznana wśród innych procesów zachodzących w mózgu, np. pobudza korę ruchową przygotowując do działania;
• świadomość, której nie odczuwam (np. we śnie, śpiączce, w wyniku anestezji, Alzheimera) jest równie nieistotna, co życie mojego cienia; Egipcjanie wyobrażali sobie, że cień to jedna z "dusz", które mogą po śmierci prowadzić niezależne życie, ale przecież "ja" tego nie odczuwam, więc tak świadomość oderwana od mózgu i nie czująca nie jest ze mną związana.
• specyficzne uszkodzenia mózgu prowadzą do zmiany osobowości i zmiany treści świadomości;
• rozdwojenie lub zwielokrotnienie osobowości pokazuje, że w jednym mózgu może być kilka alternatywnych programów "ja".

Źródło: https://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/Kog1/B11-swiadomosc.htm#samo

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 16 cze 2017 20:06 | ocena: + 3

Ludzka maszyneria | Gość

Pytanie nie czy ani kiedy, a jedynie do jakiego stopnia ludzie pozwola samoswiadomej SI na suwerennosc :). Jestem przekonany ze znajda sie tacy wsrod ludzkosci z opiniami ze wszyscy ludzie to nikczemne bydlo zaslugujace na zaglade oraz obroncy tzw. prawdziwie prawdziwego zycia ;p. Polecam cykl Roboty - Asimova i w ogole wiekszosc od Isaaca Asimova tworcy 3 praw robotyki itd., swietne ksiazki to sa i pokrewne tematyce SI.

Zycie to czysty egoizm. Chocby ptaki, rozne gatunki przekrzykuja sie nawzajem bo tylko ich piesn jest najwazniejsza i nie zwracaja uwagi na inne. A to przeciez jedynie ptaki :). I tu tez pojawia sie kolejne pytanie: czy oraz jak bardzo tzw. Si moze byc hmm lepsza od czlowieka... moralnie i tak dalej... bzdury? Zobaczymy (znaczy my to chyba nie dozyjemy). Wiem natomiast na 100% ze chetnie bym poeksperymentowal z tym i przeciez NIE JA JEDEN ;D.

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

UWAGA CZYTELNICY SERWISU! ... Koniecznie zalogujcie się do systemu i odwiedźcie KAJUTĘ ZAŁOGI ... W dziale WIADOMOŚCI Z PROJEKTU MESSING jest bardzo ważny apel FN o pomoc w szukaniu materiałów na temat życia Wolfa Messinga. Polecamy także wizytę w naszym serwisie, w którym będzie coraz więcej fascynujących wiadomości - zapamiętajcie i zapiszcie jego adres ... www.messing.org.pl     ....

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 07:14 | 9 czerwca 2017 kamera ustawiona w okolicach wulkanu Yellowstone zarejestrowała przelot ciekawego obiektu UFO. Film z tego wydarzenia właśnie pojawił się w serwisie youtube.com - film jest do obejrzenia w dziale ŚWIAT w naszym ufologicznym serwisie www.emilcin.com ... ... ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 19 września 2017 | Wiele osób myśli, że tak ‘będzie zawsze’. Co roku będą nowe modele samochodów, linie lotnicze będą otwierały nowe połączenia do egzotycznych miejsc, deweloperzy będą stawiali coraz to nowe domy na ostatnich wolnych terenach wokół miast, a życie ludzi przyszłości będzie przypominało to nasze, obecne życie. Ale dramatycznie się mylą – na naszych oczach właśnie kończy się krótki i bezwzględny okres w...

czytaj dalej

FILM FN

DEZYDERATA - ten tekst pomógł wielu ludziom znaleźć spokój ducha...

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.