Dziś jest:
Czwartek, 23 września 2021

"Szczęście nie jest ani dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie" E. Fromm

Komentarze: 3
Wyświetleń: 4783x | Ocen: 10

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 11 cze 2017 08:34   
Autor: FN, źródło: FN, gazeta.pl   

ZAGADKA RADIOWEGO SYGNAŁU ‘WOW!” WYJAŚNIONA?

O sygnale "Wow!" pisaliśmy w serwisie FN wiele razy, gdyż od dziesięcioleci był uznawany za potencjalną transmisję od ‘obcych cywilizacji’. Naukowcy ustalili jego źródło – taką informację przyniósł najnowszy miesięcznik „Nature”.

 19 września 1959 roku dwóch fizyków - Philip Morrison i Giuseppe Cocconi - zasugerowało w artykule w "Nature", że najlepszym sposobem do komunikowania się w przestrzeni kosmicznej są fale radiowe o długości 21 cm (1420 MHz), czyli charakterystyczne promieniowanie emitowane przez atomy wodoru.


Rok później Frank Drake z Uniwersytetu Cornella rozpoczął projekt Ozma - pierwszą próbę wykrycia sygnałów radiowych z kosmosu, które mogłyby pochodzić od pozaziemskich cywilizacji. Drake nastawił odbiornik radioteleskopu właśnie na fale o długości 21 cm i skierował go na bliskie Ziemi gwiazdy Tau Ceti i Epsilon Eridani.

Ten nasłuch nie przyniósł jednak rezultatów, tak jak i następne próby. Do dziś poszukiwania sygnału od obcych okazały się bezowocne. Ale był moment, kiedy naukowcom skoczyło ciśnienie. Sprawił to sygnał spoza Układu Słonecznego, który odebrał 15 sierpnia 1977 roku Jerry Ehman za pomocą radioteleskopu Uniwersytetu Stanowego Ohio.


    Ten sygnał wręcz wzorcowo przypominał sztucznie wygenerowaną transmisję. Nosi on nazwę "Wow!" - od notatki, jaką Ehman zostawił na wydruku, gdy zobaczył, że sygnał niemal idealnie pasuje do charakterystyki przekazu, jakiego oczekujemy od obcych.


Miał on częstotliwość bardzo bliską linii wodoru (o długości fali 21 cm) i niezwykle wąskie pasmo częstotliwości. Trwał 72 sekundy, co wynikało ze sposobu nasłuchu. Radioteleskop omiatał kolejne obszary nieba w miarę obracania się Ziemi i każdy punkt mógł obserwować przez 72 sekundy.

Tyle tylko, że radioteleskop Uniwersytetu Stanowego Ohio już nigdy powtórnie nie odebrał takiego sygnału. Było to zdarzenie jednorazowe. Wielokrotnie - za pomocą innych radioteleskopów - próbowano potem nasłuchiwać fal radiowych z tych samych okolic, ale bez sukcesu.


    Sygnał "Wow!" stanowił przez lata zagadkę i tropiciele obcych cywilizacji podawali go często za dowód na to, że nie jesteśmy sami w kosmosie.

Teraz jednak badacze z St. Petersburg College na Florydzie pod kierunkiem Antonio Parisa przecinają te spekulacje. Naukowcy dowodzą, że sygnał "Wow!" pochodził z chmury wodoru, jaka otacza kometę. Komety są bryłami zabrudzonego lodu. Gdy zbliżają się do Słońca, lód sublimuje i za jądrem komety ciągnie się chmura cząsteczek H2O, które słoneczne promieniowanie skutecznie rozbija na wodór i tlen.

 To by tłumaczyło, dlaczego sygnał się nie powtarzał, bo komety zwykle przylatują w pobliże Ziemi tylko raz na wiele lat, a ich trajektoria lotu może ulegać zmianie.

W czasie gdy "Wow!" został zarejestrowany, w tym rejonie nieba, gdzie był kierowany radioteleskop, znajdowały się dwie komety - P/2008 Y2(Gibbs) i 266/P Christensen. Obie odkryto dopiero po wielu latach, więc nic dziwnego, że z początku nikt nie brał ich pod uwagę jako źródła sygnału.


Naukowcy skorzystali z okazji, że obie komety powtórnie zbliżyły się do Ziemi między listopadem 2016 i lutym 2017, i wycelowali w ich kierunku radioteleskopy. Okazało się, że sygnał dobiegający ze strony komety 266/P Christensen odpowiada charakterystyce sygnału "Wow!" sprzed 40 lat. Szczegóły swojej analizy przedstawiają w magazynie "Journal of the Washington Academy of Sciences".

 

 

Czy tajemnica sygnału ‘WOW!’ została wyjaśniona? Jest to możliwe, gdyż założenie jego wyjątkowego pochodzenia od początku było – powiedzmy delikatnie – mocno wątpliwe. Z punktu widzenia wiedzy Fundacji Nautilus o UFO i przybywających na Ziemię obcych cywilizacjach (wielu, a nie jednej czy kilku!) rozważania o tym, jak obce zaawansowane technologicznie cywilizacje ustawiają na swoich planetach te zabawne „durszlaki” (tak kiedyś nazwaliśmy ziemskie teleskopy) i w ten sposób przesyłają wiadomości dla innych jest sympatyczne, ale ma się nijak do tego, jak wygląda rzeczywistość. Z punktu widzenia takich organizacji jak FN cały program SETI jest jedynie żartem, ale o tym stali czytelnicy serwisu FN  dobrze wiedzą.

Komentarze: 3
Wyświetleń: 4783x | Ocen: 10

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 11 cze 2017 08:34   
Autor: FN, źródło: FN, gazeta.pl   


Komentarze (3)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 13 cze 2017 21:40 | ocena: + 1

relatysta | Załogant

Zastanówmy się z jakiej odległości Nas można zaobserwować/zauważyć.
Jak nie natrafią na sygnał z Arecibo w Puerto Rico wysyłany od czasu do czasu, to jakie są szanse zauważenia naszego życia?
Jak daleko zakreśla promień naszego życia?

Nie, 11 cze 2017 09:41 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Z punktu widzenia takich organizacji jak FN cały program SETI jest jedynie żartem >> Ładny mi żart, który pochłonął już miliardy dolarów. Sporą część tej sumy schowali do kieszeni panowie naukowcy związani z SETI!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 11 cze 2017 13:11 | ocena: + 2

najsampierw | Załogant

@dziad_Jag, faktycznie, te pieniądze mogły by zostać lepiej spożytkowane...co nie zmienia faktu, że jest to tylko jedna z przykrywek dla działania i finansowania "facetów w czerni". Oczywiście nie w tak przejaskrawionej wersji jak w filmie :). Dodam, że pomimo ogromu życia tętniącego we wszechświecie, trafienie na "czysty" sygnał radiowy cywilizacji posługującej się jeszcze, jakby nie patrzeć dosyć prymitywną technologią, jest znikome.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

23 września: [...] Koniec krótkiego wyjazdu - wieczorem w czwartek znowu będziemy na pokładzie okrętu Nautilus.[...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 19 wrz 2021 08:33 | Dzień dobry, W dniu 10.09.2021 około godziny 22 nad miejscowością Klecin nagrałem dziwna kule która poruszała się bardzo nienaturalnie Od strony południowej Klecin 7

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

EMILCIN, POMNIK UFO I... AGENT 'OBCYCH'! ;-)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.