Dziś jest:
Sobota, 8 maja 2021

Jeśli są gdzieś inne światy daleko w kosmosie, to na pewno stoją tam piramidy.
/Jon M. Taylor, badacz Egiptu/

Komentarze: 16
Wyświetleń: 11430x | Ocen: 15

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 10 gru 2017 16:46   
Autor: FN, źródło: FN, Gazeta Współczesna   

OTACZAJĄCE NAS PRZEDMIOTY (TAKŻE ZDJĘCIA Z NAMI!) MAJĄ ‘ŚLAD’ NASZEJ ENERGII – NAZYWAMY ICH ŚWIADKAMI

W posiadanej przez nas przedwojennej literaturze poświęconej wielkim jasnowidzom takie przedmioty przyjęło się nazywać „świadkiem”. Tak naprawdę są to zwykłe przedmioty, które kiedykolwiek dotknął człowiek. Okazuje się, że one zawierają „ślad energii” należącej do takiej osoby. To oznacza, że bez najmniejszego kłopotu można użyć takiego przedmiotu do kontaktu z człowiekiem. I nie ma znaczenia, czy taka osoba żyje fizycznie czy też nie.

Jeśli kiedyś z bliska przyjrzymy się pracy jasnowidza zauważymy, jak często prosi najbliższą osobę poszukiwanego człowieka o rzecz, która do niego należała. To może być jakaś część garderoby, przedmiot który zawsze był z tą osobą, ale – co także intrygujące – także zdjęcie tej osoby. Okazuje się, że ta zagadkowa energia jest także w fotografii przedstawiającej człowieka.

Energia ta jest niczym część „energetycznej siatki”, po której możemy dotrzeć w określone miejsce i czas lub do tej a nie innej osoby.


Jasnowidz Krzysztof Jackowski używając zdjęcia jako "świadka" zamyka oczy i przykłada sobie taką fotografię do czoła, gdzie jest tzw. trzecie oko.


Świadkiem może być przedmiot, może być także fotografia. Jeśli nie ma przedmiotu ani zdjęcia, wtedy można nawiązać kontakt poprzez głośne wypowiedzenie imiona tej osoby – to także może być „klucz”, dzięki któremu można doznać wizji jasnowidczej. Krzysztof Jackowski czasami prosi o kilkukrotne i głośne wypowiedzenia imienia osoby, która ma być elementem jego wizji.

Nic jednak nie zastąpi przedmiotu, który kiedyś należał do człowieka. Obserwując pracę jasnowidza z Człuchowa można ze zdumieniem przyglądać się, jak często ludzie przysyłają mu przedmioty należące do osób zaginionych (często zmarłych), a które to przedmioty zaczynają towarzyszyć mu przez kilka dni.



Nosi je ze sobą, czasami bezwiednie ściska, odkłada z powrotem. I wtedy jest ten moment, kiedy nagle pojawia się silna wizja – „świadek” spełnił swoją rolę. Okazał się swoistym „numerem telefonu” do ducha nieżyjącego fizycznie człowieka, który odebrał sygnał i pojawił się przy Krzysztofie Jackowskim.

Na początku grudnia do naszego archiwum FN w Bazie Fundacji Nautilus trafił bardzo ciekawy eksponat przekazany przez Krzysztofa Jackowskiego. Jaki eksponat? Dla niektórych całkowicie bezwartościowy, a dla nas bezcenny - zwykła, mocno znoszona… czapka! A jednak jest ona bardzo ważna dla naszej dokumentacji, gdyż wiąże się z nią jedna z najciekawszych historii związanych z niezwykle trafną wizją jasnowidza, która pozwoliła bezbłędnie znaleźć ciało poszukiwanego mężczyzny.


- Przez kilka dni nosiłem z sobą w kieszeni tę czapkę, ten człowiek który ją wcześniej nosił stał mi się prawie bliską osobą… to ta czapka okazała się ważnym elementem w kontakcie z nim i wszystkich wydarzeniach, które miały wtedy miejsce – opowiadał Krzysztof Jackowski podczas spotkania w Gdyni 2 grudnia 2017.

Poniżej czapka, która trafiła do naszej Bazy FN i stanowi część dokumentacji poświęconej działalności największego polskiego jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego, która znajduje się w jednym z pomieszczeń.


Historia związana z „czapką jako świadkiem” została przedstawiona w tym materiale wideo.

 

Na koniec przedrukowujemy bardzo ciekawy wywiad z Krzysztofem Jackowskim, którego udzielił w 2011 roku dla Gazety Współczesnej.

 

 

 

Każdy człowiek może ćwiczyć jasnowidzenie - przekonuje jasnowidz Krzysztof Jackowski w rozmowie z Barbarą Zybajło.

 

Panie Krzysztofie, zawsze twierdzi pan, że każdy z nas ma ten dziwny zmysł, którym może zaglądać w przyszłość. Czy są jakieś cechy, które mówią, że dana osoba ma predyspozycje do jasnowidzenia?

 - Medium, czyli osoba sensytywna, może zaobserwować w sobie pewne rzeczy. Gdy jest w tłumie, stoi z boku. Dusi się, przebywając wśród ludzi. Często jest chaotyczna, lubi towarzystwo, ale jest samotna, odizolowana. Osoby takie są niezorganizowane i empatyczne. Wszystkim się martwią. I najważniejsze - potrafią się zadziwić najprostszymi sprawami - takimi, które dla innych są oczywiste. Żyją wyobraźnią i często bierze ona górę nad realizmem. Moim zdaniem, jedną ze znanych osób sensytywnych był Albert Einstein. Nigdy nie pokazywał tego na zewnątrz, ale studiując jego biografię dochodzę do takich wniosków. Człowiek, który dojeżdżając do pracy wyobrażał sobie, co byłoby, gdyby siedział na promieniu światła. Musiał mieć ogromną wyobraźnię i siłę.

A jak to się u pana zaczęło?

 - Patrząc wstecz dopiero teraz zdaję sobie sprawę z dziwnych rzeczy, które miały miejsce w moim dzieciństwie. Zawsze byłem uczulony na ostre przedmioty i tak jest do dziś. Nie znoszę, kiedy nożyczki czy nóż są skierowane w moją stronę. Ja je fizycznie czuję. I bardzo śmieszna rzecz - moja córka ma to samo. Kiedy była mała, potrafiła na przerwie przylecieć ze szkoły do domu, otworzyć szufladę i poukładać noże w jedną stronę. Nigdy jej nie mówiłem, że uważnie się temu przyglądam, ale mnie to zastanawiało. I jeszcze jedna rzecz - od dziecka miałem częste pulsowanie w głowie. Albo mrowienie czoła. Bardzo silne.

No właśnie - czoło. Twierdzi pan, że to ono odgrywa główną rolę w jasnowidzeniu.

- Czoło jest kluczem. To ono odbiera fale. Podobnie jak nasze oko, które przecież nie widzi. Widzi nasz mózg . Czoło odbiera fale na tej samej zasadzie. I później trafiają do mózgu.

Czyli mamy zmysł, którego nie znamy.

- Nie znamy i nie potrafimy wykorzystywać. Są ludzie, którzy mają jakieś zmysły szczególnie wyczulone. Ja mam właśnie ten.

Można to wyćwiczyć?

- Kiedy chcemy ćwiczyć jasnowidzenie, musimy sobie zdawać sprawę z tego, że świat, czyli życie, to informacja. Każda informacja jest możliwa do odbioru, tylko nie wszystkie jesteśmy w stanie odebrać - często z powodu braku odpowiednich narzędzi. Wszystko ma swój klucz, tylko trzeba go mieć. Mając DNA mamy niemal całą informację o istocie żywej. Wszystko istnieje i rozwija się tylko dzięki informacji. Dla wszystkich Czytelników wczorajszy dzień jest już martwy - wypełnił się, nikt do niego nie może wrócić. Ale mamy o nim informacje w mózgu - kluczem do wczorajszego dnia jest nasz mózg, nasza pamięć i logika zdarzeń. To oczywiście informacja w krzywym zwierciadle, bo każdy z nas zapamiętuje co innego. Nikt jednak nie zaprzeczy, że z naszego mózgu możemy wyciągnąć informacje z dnia poprzedniego. To jedna rzecz. Druga istotna dla jasnowidzenia sprawa to świadomość, że nie ma punktu stałego. Zaczynając czytać to zdanie drogi Czytelniku - jesteś między przeszłością, a przyszłością. Każdą sekundę życia wrzucamy w pamięć. I można ją odtworzyć. Jeśli mogę odtworzyć swoją pamięć, to czemu nie mogę odtworzyć pamięci innej osoby?

No właśnie ja na przykład nie mogę. Jak większość naszych Czytelników.

- To jak z laptopem - w moim są zupełnie inne informacje niż w pani. Ale gdybyśmy je połączyli kabelkami, to moglibyśmy z ich pamięci te informacje pobrać.

Kabelki rozumiem. Tylko jak się połączyć wirtualnym kabelkiem z innym człowiekiem?

- Skupiając się czołem na innym człowieku. Na takiej zasadzie jak bluetooth.

Trzeba tylko mieć w sobie ten nośnik, który pozwoli to zrobić.

- Ten nośnik każdy z nas ma, tylko nie każdy go sobie uświadamia.

Czyli mówiąc krótko, każdy ma węch, ale nie każdy jest kiperem. A pan jest kiperem naszych myśli. Pana zdaniem jak jeden mąż jesteśmy telepatami.

- Telepatia istnieje i jest niedoceniana. Jasnowidzenie jest bliżej nauki niż nam się zdaje. Cywilizacja ruszyła tylko dzięki wymianie informacji. Podam taki przykład - dzieci uczą się literek. Gdyby jednak pani w szkole pokazała im esy floresy i powiedziała, że to są literki, dla nich byłyby one znakami, dzięki którym można coś przekazać. Jeśli człowiek od dziecka jest nauczony, że mózg służy tylko do analizy, to jak może myśleć inaczej? To tak, jakby człowiekowi, który nie wie, co to jest śpiew, kazano śpiewać. Jego psychika nie wiedziałaby, o co chodzi. Możemy odbierać fale od innych ludzi, tylko nasza psychika mówi nam, że to niemożliwe.

Nie jest łatwo powiedzieć światu, że robi się rzeczy, które inni uważają za nienormalne. Trudno było wyjść panu z cienia? Jak przekonał pan swoją psychikę, że może śpiewać?

- Ludzie śmiali się ze mnie i traktowali dziwnie, ale ja nigdy sobie z tego nic nie robiłem. To była moja pasja - wierzyłem i wierzę w jasnowidzenie. Jackowskiego w Człuchowie wszyscy znają, mieszkam tu od dziecka. I od dziecka nie godziłem się na to, że świat jest tak poukładany. Wciąż zadawałem sobie pytania, dlaczego istniejemy, po co żyjemy? I my sobie takie pytania musimy zadawać, bo to cud, że jesteśmy. Jako dzieciak interesowałem się kosmosem i zastanawiałem się, czy jest tam życie. Mój tata, ratując domowy budżet, zbierał makulaturę. Chodziłem z nim na skup - w Człuchowie w skupie makulaturę przyjmował pan Michał. Zobaczyłem u niego kiedyś pełno książek przeznaczonych na przemiał. Było tam sporo pozycji o kosmosie. Jedną z niech - "Wszechświat, ty i ja" mam do dziś. Wiele się dzięki nim nauczyłem. I będąc grubo po czterdziestce jestem pewien, że w kosmosie jest życie - w świecie rzeczy są powtarzalne - tak jak jasnowidzenie, które nie jest jakimś wybrykiem natury. Ludzie prędzej czy później wyłapią w sobie te zdolności - telepatia to wyższa forma komunikowania się i jestem pewien, że w przyszłości będzie powszechna. Trzeba się nauczyć rozróżniać zabobony od nauki i przegonić z wyobraźni czarownice na miotle. A na mój temat powstała nawet praca magisterska - "Jasnowidzenie w działaniach śledczych na przykładzie Krzysztofa Jackowskiego".

Z umysłu stereotypy przegonimy pewnie nieprędko.

- Na wszystko przyjdzie czas. Dla porównania powiem tak - korzystamy z technologii, których nie rozumiemy. Normą jest telefon komórkowy, który 30 lat temu był cudem. A i tak do dziś mało kto wie, na jakiej zasadzie działa. Dziwimy się prostym rzeczom, bo ich nie rozumiemy. Ktoś na odległość wpuści nam do telefonu wirusa, który przekaże mu nasze numery kart płatniczych. Nie wiemy jak to zrobił, ale się nie dziwimy. A wszystko działa dzięki psychice. Kiedy byłem gościem elitarnego salonu profesora Dudka, jeden z profesorów fizyki kwantowej powiedział mi tak: "Nie jest dziwne, że pan to robi. Pytanie tylko, jak pan to robi". Mówił mi też, że obserwowany wolny atom często robi to, co chce psychika.

No właśnie, panie Krzysztofie, ale wciąż nie znamy odpowiedzi na pytanie, jak pan to robi…

- Moja rada dla Czytelników - uwolnijmy psychikę, nauczmy się skupiać. Pani Basiu, niech się pani skupi.

Skupiam się.

- Nie, pani się nie skupiła. Pani się sprężyła. I to jest podstawowy błąd. Podstawą jasnowidzenia jest luz i spokój. Wie pani, jak ktoś do mnie przychodzi, daje zdjęcie, to ja nie siedzę przy stole i nie sprężam się, tylko chodzę, popiję herbatkę, popatrzę na zdjęcie i zastanawiam się, hej, człowieku, kim ty właściwie jesteś? Co to w ogóle za człowiek? Myśli nie można się bać, przychodzą do mnie wtedy obrazy i ja je do siebie przyjmuj.

Ale jak pan odróżnia te właściwie od tych, które nie są jasnowidzeniem?

- To jest już temat na kolejną rozmowę…

Źródło: http://www.wspolczesna.pl/magazyn/art/5759813,krzysztof-jackowski-zobacz-jak-zostac-jasnowidzem-kazdy-moze,id,t.html

Komentarze: 16
Wyświetleń: 11430x | Ocen: 15

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 10 gru 2017 16:46   
Autor: FN, źródło: FN, Gazeta Współczesna   


Komentarze (16)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 19 gru 2017 22:22 | brak oceny

kamyczek | Gość

Nie wiem co o tym myśleć ... Fascynuje i przeraża ... Energią... Tak na pewno w chwili mojej myśli o kimś kogo nie ma dzwoniący dzwonek i drzwi a w dzwonkubrak baterii :p

Pon, 18 gru 2017 02:59 | brak oceny

Arekkk | Gość

To ze jackowski widzi nie ulega watpliwosci. Natomiast jak poddchodzi do pomocy to juz inna bajka. Kazde pytanie kksztuje. 200zl poza tym z reguly rozmawiasz z jakas osoba z jego otoczenia a nie zz nim. Traktuje to jak robote czyli cos tam wiem. Wysle dam znac spyta to skasuje kolejny hajs. A jak sam mowil ze dar skonczy sie wtedy kiedy wezmie zaplate. Bierze posrednio omijajac nie pisana umowe z tym wyzej. Gdyby ode mnie zalezalo odebralbym mu to aby zrozumial jak bardzo zle sie posluguje darem.

Czw, 14 gru 2017 16:31 | ocena: -3

cozem ci uczynil | Gość

Obraz Jezusa kiedyś co kilka dni "wedrowal" mi na szafce. Tzn. przesuwal się oparty o sciane co kilka cm w bok (co go przestsawilem, ten powolutku, niewiadomo kiedy sobie wedrowal). Specjalnie to miałem na uwadze i no coz - tak było. Możecie w to wierzyc lub nie. Grawitacja czy inna sprawka - w każdym razie jezus od kilku lat sobie wedruje na wysypisku smieci :P.

Wt, 12 gru 2017 21:28 | ocena: -10

JOANNA | Gość

JA NIGDY WCZEŚNIEJ NIE ZDAWAŁAM SOBIE SPRAWY ŻE JESTEM OSOBĄ CO WIDZI PRZYSZŁOŚĆ I TAK JEST OBRAZY KONTURY OPISY MIEJSC I UBRAŃ IMIONA MIASTA ITP. ALE JEST TAK I NA TYM WZBOGADZA SIĘ TYLKO TEN KTO POZAKŁADAŁ MI W DOMU PODSŁUCHY CZY INNE RZECZY ZGŁASZAŁAM NA POLICJE I ONI NIC NIE ROBILI A WIEDZĄ LUDZIE JAK WYKAŃCZAĆ TAKICH LUDZI BO NA MNIE PRUBOWALI NA DOLNYM ŚLĄSKU RĘKA RĘKE MYŁA TAK MAM NAWET CO BĘDĄ SIĘ MNIE PYTAĆ LUDZIE ALBO DZIECI JEST TO NORMALNE TYLKO WIĘKSZOŚC IDIOTÓW ZROBIŁO BY UBEZWŁASNOWOLNIENIE I KASA DLA NICH ONI MYŚLĄ ŻE KTOŚ BY Z NIMI TU PRACOWAŁ ŚMIECH ZA TO JAK DZIAŁALI CZY JEST JESZCZE KTOŚ W TEJ FUNDACJ KTO TAK MA BO JEST TO NAPRAWDE CIEKAWE WIDZISZ NIE TYLKO SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ ALE CO BĘDZIE I INNYCH SĄ TAKIE MOMĘTY I TAK TO SIĘ ODBYWA

Pon, 11 gru 2017 18:38 | ocena: + 1

najsampierw | Załogant

Mam czasem taki trochę bezużyteczny :) "dar". Gdy ktoś coś opowiada, jakieś wydarzenie z przeszłości, to czasem w mojej głowie pojawia się dokładny obraz tego. Czuję emocje tej osoby i mam w głowie to całe zdarzenie ze szczegółami. Może czytam myśli osoby opowiadającej, a może to tylko wyobraźnia podpowiada mi jak to wyglądało. W każdym razie taka ciekawostka :)

Pon, 11 gru 2017 11:37 | ocena: + 7

Margot7 | Gość

Jesli chodzi o rzeczy, ja jestem zbieraczem staroci cale zycie i nic z nich mnie nie straszy. Dzieje sie duzo u mnie , ale nie ma to nic wspolnego z moimi rzeczami , ktore mam czesto po osobach zmarlych.
Mialam raz taka rzezbe i czulam cos od niej i ja wywalilam.

Sumujac, rzecz moze zawierac energie czyjas lub ktos moze skupic w rzeczy czyjas energie z racji bliskosci rzeczy do osoby, lub z racji mozliwosci osoby skupiajacej sie .
Tak mi sie wydaje :-)
Ciekawy naprawde ten wywiad.
Jesli chodzi o to jasnowidzenie. To swiete slowa! Kazdy moze sie tego nauczyc, ale zdolnosci sa mile widziane ;-)
Do tego kazdy ma inne te zdolnosci, jeden wyczuwa to- drugi tamto.
Oj chcialoby sie napisac wiecej....

Pon, 11 gru 2017 11:36 | ocena: + 3

janek | Gość

Pozwolę sobie zauważyć że ta tzw.demokracja grecka to "demokracja" oparta na niewolnictwie,tak że żadna z niej demokracja i za to minus.

Pon, 11 gru 2017 08:57 | ocena: + 2

op | Gość

jackowski i to jego macanie z przejęciem przedmiotów... szkoda że nie piszecie jak to raz jeden dziennikarz podsunął mu ręcznik zaginionej dziewczynki, jackowski macał, pocierał, wąchał..., stwierdził że dziewczynka zginęła a jej ciało jest za granicą. Jakiez było jego oburzenie jak dziennikarz mu wyjaśnił że ten ręcznik to jest jego i wyłącznie jego a kupił go pare dni temu...

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pon, 11 gru 2017 11:28 | ocena: + 5

Margot7 | Gość

@op,
Ja mysle, ze poprzez ten recznik moze wsparl- pomogl swojemu umyslowi polaczyc sie z konkretna osoba. Moze nie jest do konca wazne czyja ta rzecz jest, moze wazne, ze jest punktem, w ktorym mozna skupic wlasnie uwage dotyczaca konkretnej osoby. Nikt tego nie sprawdzil do konca.

Dodam jeszcze, ze osoba jasnowidzaca nadal jest czlowiekiem, wiec nie ma co sie czepiac bledow lecz podziwiac raczej osiagniecia.
:-)

Pon, 11 gru 2017 13:28 | ocena: + 2

Artur | Gość

@op, o jasnowidzeniu to nic nie mówi, za to o ignorancji dziennikarza wiele.

Nie, 10 gru 2017 19:06 | brak oceny

George | Gość

Szczyglis, mam takie pytanie bez trybu. Czy masz możliwość sprawdzenia czy minusy sensownych całkiem komentarzy nie pochodzą z tego samego ip? Bo mam wrażenie, że system ocen się sprawdza średnio. Jest kilka osób które mówią od rzeczy a jednak są spamowane. To bez sensu.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Nie, 10 gru 2017 20:45 | brak oceny

szczyglis | Oficer Techniczny

@George,
Oceny lecą z różnych adresów IP i z różnych systemów - i to zarówno te na plus, jak i te na minus. Zresztą w dobie smartfonów, mobilnego internetu i dynamicznie przydzielanych adresów to jest generalnie karuzela. No cóż... takie uroki demokracji - jeśli jakiś komentarz się komuś podoba, to daje plusa, jeśli nie - to minusa. Odmiennych zdań na temat jednej i tej samej sprawy jest zawsze tyle, co i ludzi to zdanie posiadających, a wiadomo, że każdy jest inny - i każdy ma takie same prawo do oceny po swojemu...

Pozdrawiam!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 11 gru 2017 11:07 | brak oceny

George | Gość

@szczyglis, dzięki za wyjaśnienie. W takim razie skupiajmy się na meritum sprawy a nie na wątpliwej jakości ocenach.

Pon, 11 gru 2017 08:59 | ocena: + 2

erty | Gość

@George, "Jest kilka osób które mówią od rzeczy a jednak są spamowane. " za to masz MINUSA!!!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 11 gru 2017 11:38 | ocena: + 3

Margot7 | Gość

@erty,
pomylil od z do :-)
kazdemu sie trafia :-)

Nie, 10 gru 2017 18:40 | ocena: + 6

youll | Gość

Też fotografie robione przez te osoby, dziwne ale ja akurat odbierałam nastrój uczucia autora fotografii (krajobrazów itd.) jakby to było "dołączone" do zdjęcia niczym metka. Ale tylko zdjęcia - nie teksty itd. Dlatego przeglądałam kiedyś Panoramio ;0)

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

8 maja 2021: [...] Kolejna niepokojąca wizja przyszłości Krzysztofa Jackowskiego. W miesiącach wakacyjnych wydarzenie, które wstrząśnie światem - w konsekwencji pojawi się gospodarczy kryzys, który ze świata dotrze także do Polski. Na jesieni jak powiedział jasnowidz 'powrót zarazy z ogromną siłą. O wizji jasnowidza piszemy w ramach projektu MESSING  [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 15:12 | [...] Witam wczoraj [ 7 maja 2021 - przyp. FN] około 19:10 dostrzegłem kilka ciemnych punktów wiszących rozproszonych na niebie. Miejscowość Bełżyce. obserwowałem je z okolic ulicy Przemysłowej na zachód. Zrobiłem nagranie i udało mi się złapać jeden z tych obiektów. Chociaż robiłem to trochę na ślepo, ponieważ lepiej było je widać okiem niż w ekranie telefonu. Nawet myślałem, że nic nie nagrałem. W każdym razie przesyłam nagranie do analizy. Proszę o anonimowość [dane do wiadomości Fundacji ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 20 kwietnia 2021 | Kolejne informacje podawane przez Pentagon i armie USA nie pozostawiają wątpliwości – zjawisko Niezidentyfikowanych Obiektów Latających jest równie prawdziwe jak istnienie Antarktydy. Praktycznie nikt z czytających ten tekst nie był na Antarktydzie, ale dobrze wie, że Antarktyda istnieje. Z UFO jest tak samo. I tak pojawił się poważny problem. Z czym? A z tym, co mówią "obcy z UFO...

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD BEŁŻYCAMI - 7 maja 2021, godz. 19:10

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.