Dziś jest:
Czwartek, 29 stycznia 2026

Wojna stała się dzisiaj formą telewizyjnego programu rozrywkowego.
/Kurt Vonnegut/

Komentarze: 0
Wyświetleń: 7907x | Ocen: 10

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 16 gru 2017 11:40   
Autor: FN, źródło: http://www.dailymail.co.uk   

SAMOZAPŁON CZŁOWIEKA W LONDYNIE

Wszystko wydarzyło się na oczach przerażonych świadków 21 września 2017 – było kilka minut po 13.00, kiedy 70-letni emeryt z Irlandii Północnej John Nolan nagle stanął w płomieniach, idąc ulicą Orchard Place w północnym Londynie, niedaleko stadionu piłkarskiego White Hart Lane Tottenham Hotspur.



Próbowano ugasić ogień, ale było to bardzo trudne. Z oparzeniami ponad 60 procent ciała John Nolan trafił do szpitala, gdzie następnie zmarł. Londyńskie media dotarły do rodziny tego człowieka oraz jego sąsiadów.



Okazuje się, że był to bardzo spokojny człowiek, który nigdy nie miał myśli samobójczych. Był to emerytowany pracownik budowlany z hrabstwa Mayo w Irlandii. Po tym, jak wezwane na miejsce służby ugasiły ogień mężczyzna został przewieziony do szpitala Broomfield Hospital w Chelmsford w hrabstwie Essex, ale zmarł następnego dnia. Jego ciało było spalone w 65 procentach. Specjaliści z londyńskiej Straży Pożarnej nie byli w stanie znaleźć niczego na miejscu zdarzenia, co mogłoby spowodować zapalenie się tego człowieka.

Poszukiwani są świadkowie, którzy być może widzieli, co John Nolan robił wcześniej, ale już wiadomo, że nie oblał się żadnymi łatwopalnymi płynami – po prostu nagle zaczął płonąć.

"Żadna relacja świadków nie sugeruje, że w czasie pożaru kontaktował się z inną osobą" – powiedział oficer policji Damien Ait-Amer. Mieszkał kilka ulic od miejsca, w którym zmarł w Tottenham.

 

Zjawisko tajemniczego samozapłonu ludzi jest faktem bezspornym. Na świecie odnotowano ponad 200 tego typu przypadków, ale o wielu takich historiach pewnie nie dowiedziały się media, więc można śmiało założyć, że było ich więcej. Wystarczy powiedzieć, że my mieliśmy okazję zbadać dwa takie przypadki z terenu Polski, które nie trafiły w żaden sposób do światowych archiwów „samozapłonu ludzi”.

Historia z Mąchocic z 1998 dosłownie odbierała mowę – 1,5 roczne dziecko spaliło się na oczach przerażonej matki, która próbowała je bezskutecznie ugasić. Z ciała dziecka wydostawały się niebieskie płomienie przypominające płomień z palnika gazowego. Były one zupełnie niewrażliwe na wodę i wydawały się mieć zupełnie inną naturę niż zwykły ogień. Po dziecku zostały tylko drobne szczątki - spaliło się praktycznie do końca.

Samozapłon ludzi może występować także na skutek ataku niewidzialnych bytów (także mamy takie przypadki w archiwum FN!), ale wtedy taki człowiek po prostu staje w płomieniach i nie „płonie wewnętrznie” (nie ma wtedy także żadnych "poparzeń", gdyż ciało po prostu się spala do końca). Wydaje się, że z takim właśnie przypadkiem (zapłonu od działania niewidzialnych bytów) możemy mieć do czynienia w Londynie.

Kiedy następuje samozapłon „od środka” z wydobywającymi się z wnętrza ciała „niebieskawymi płomieniami” wtedy z ciała zostaje naprawdę niewiele, a czasami dosłownie małe fragmenty ciała. Zdjęcie przedstawia szczątki po samozapłonie 73-letniego mężczyzny o nazwisku Henry Thomas, który uległ samospaleniu w Ebbw Vale w 1980 roku w południowej Walii.


Jedynie jego czaszka i niewielka część nogi poniżej kolana zostały znalezione przez przybyłych na miejsce strażaków. I jeszcze jedna intrygująca rzecz typowa dla tzw. spontanicznych samozapłonów „od środka – przyp. FN” – bardzo często części garderoby takiego człowieka lub sprzęty wokół są w stanie świadczącym, że nie zostały dotknięte tym dziwnym ogniem o niebieskawym odcieniu.

Historia z Londynu trafia do naszego Archiwum FN.

Komentarze: 0
Wyświetleń: 7907x | Ocen: 10

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 16 gru 2017 11:40   
Autor: FN, źródło: http://www.dailymail.co.uk   



* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Spotkanie z autorami książki 'Jestem z Gwiazd', Warszawa 4 lutego godz. 18.00. EMPiK Marszałkowska 9

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 22 sty 2026 08:46 | Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła i zniknęła.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Środa, 27 sierpnia 2025 | 86-letni mężczyzna był gotowy poddać się operacji w gabinecie chirurgicznym. Chciał poznać tajemnicę związaną z objawieniem maryjnym, którego był świadkiem jako kilkuletni chłopiec.

czytaj dalej

FILM FN

WIZYTA SAI BABY W LONDYNIE W ROKU 1993

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.