Dziś jest:
Niedziela, 15 grudnia 2019

"Życie poświęć dla prawdy." Juwenalis z Akwinum (60–127)

Komentarze: 54
Wyświetleń: 4690x | Ocen: 24

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 26 paź 2019 06:25   
Autor: FN, źródło: gazeta.pl   

OBCE ISTOTY Z UFO MÓWIĄ: ‘SŁYSZYMY PŁACZ WASZYCH MŁODSZYCH BRACI’

Dostaliśmy bardzo ciekawy przekaz z USA dotyczący Bliskiego Spotkania III Stopnia z UFO, które miało miejsce w 1954 roku. Jedno zdanie nas najbardziej poruszyło: „Wasi młodsi bracia cierpią, płaczą… słyszymy ich płacz. Musicie ich uwolnić!”. Dramat zwierząt na Ziemi jest ważniejszy nawet od tego, co dzieje się z klimatem – ich uwolnienie z piekła ‘ludzkiego bestialstwa’ to zadanie numer jeden dla okrętu Nautilus.




Nasz dobry kolega z USA przysłał opis Bliskiego Spotkania Trzeciego Stopnia z UFO, które miało miejsce w 1954 roku w stanie Nowy Meksyk. Miejscowy farmer wracał do domu, kiedy nagle w jego pobliżu wylądował srebrzysty spodek o średnicy ok. 20 metrów. Poczuł dziwną falę energii, która go sparaliżowała i przez którą nie był w stanie zrobić nawet kroku.
Z pojazdu wyszły małe istoty, które przypominały ludzi, ale mieli ok. 1 m 20 cm wzrostu. Było ich pięć. Mieli na sobie kombinezony i hełmy zakrywające głowy, a uczestnik bliskiego spotkania nie był w stanie zobaczyć ich twarzy, gdyż zakrywała je – jak opisał – mgła lub coś w rodzaju mgły. Usłyszał głos w swojej głowie:


- Nie bój się, nic ci nie zrobimy. Badamy Ziemię i obserwujemy wasze życie. Nie zrobimy ci krzywdy.

Farmer miał okazję zadać obcym istotom kilka pytań. Dokładna relacja do serwisu www.emilcin.com jest tłumaczona przez naszych kolegów z projektu OTWARTE NIEBO, ale już teraz warto przytoczyć jedno zdanie, które w swojej głowie farmer usłyszał jako przesłanie od obcych istot.

 - „Wasi młodsi bracia cierpią, płaczą… słyszymy ich płacz. Musicie ich uwolnić! Bez tego wasza planeta nigdy nie dołączy do cywilizacji szanujących życie i kreację”.


Od lat uważamy, że dramat zwierząt na Ziemi jest ważniejszy nawet od tego, co dzieje się z klimatem – ich uwolnienie z piekła ‘ludzkiego bestialstwa’ to zadanie numer jeden dla okrętu Nautilus. Jak to zrobimy? Mamy na to pomysł od lat – obserwujcie spokojnie wydarzenia, które nastąpią i wspomagajcie nas w naszej „misji ratowania i uwolnienia z piekła cierpienia naszych młodszych braci”.


Aby dostrzec punkt barbarzyństwa, w jakim znajduje się nasza cywilizacja nie dostrzegająca w zwierzętach żywych, cierpiących istot wystarczy zapoznać się z informacją sprzed kilku dni, która wstrząsnęła załogą naszego okrętu…

Dramat zwierząt za zamkniętymi drzwiami niemieckiego laboratorium. Krwawiły, wyrywały się i krzyczały z bólu.
Internet obiegły wstrząsające nagrania, na których widać dręczone laboratoryjne zwierzęta: psy, koty, króliki i małpy. Są poddawane eksperymentom, krzyczą z bólu i krwawią. Ich horror nagrali z ukrycia aktywiści organizacji Cruelty Free International we współpracy z lokalnymi obrońcami praw zwierząt z Niemiec. W efekcie w laboratorium w Hamburgu wszczęto kontrolę.



W Laboratory Pharmacology and Toxicology (LPT) pod Hamburgiem przeprowadzane są testy na tysiącach zwierząt na zlecenie koncernów kosmetycznych, chemicznych i farmaceutycznych. Aktywiści Cruelty Free Intermational w porozumieniu z niemiecką organizacją pozarządową SOKO Tierschutz prowadzili tajne śledztwo w LPT od grudnia 2018 do marca 2019. Właśnie pokazali światu jego wstrząsające efekty.

Małpy w metalowych kajdanach, psy we krwi

Działacz organizacji zatrudnił się w LPT i przez kilka miesięcy filmował z ukrycia tortury, którym poddawano laboratoryjne zwierzęta. Mężczyzna odkrył psy oraz małpy pozamykane w ciasnych klatkach. Podawano im chemikalia przez rurki wprowadzane do gardeł. Zwierzęta umierały po nich w mękach, toksyny wywoływały bowiem m.in. krwotoki wewnętrzne. Kotom robiono po kilkanaście zastrzyków dziennie. Przerażone małpy unieruchamiano za pomocą metalowych kajdan i obręczy, często w nienaturalnych pozycjach.

Brakowało także odpowiednich dokumentów na temat zachowania procedur utrzymania zwierząt, przewidzianych w prawie UE.

Aktywista nagrywający okrutne praktyki opowiedział mediom, że najbardziej wstrząsający był fakt, że zwierzęta laboratoryjne, zwłaszcza psy, do ostatniej chwili szukały kontaktu z człowiekiem. Cieszyły się i merdały ogonami na widok ludzi, nawet kiedy szły na śmierć.




- To jest szokujące widzieć te psy, które łakną opieki i uwagi, a muszą umrzeć - mówi śledczy SOKO.

Najbardziej okrutny los spotykał laboratoryjne małpy

Jak podają na Facebooku aktywiści Inicjatywy Na Rzecz Zwierząt BASTA, pozostający w kontakcie z niemiecką SOKO, "małpy traktuje się wyjątkowo okrutnie podczas eksperymentów: widać np. uderzenie małpą o krawędź drzwi klatki, co powoduje krwawe obrażenia. (...) Warto dodać, że wśród wielu pracowników zakładu był tylko jeden wyszkolony opiekun zwierząt. Pozostali asystenci hodowcy zwierząt rekrutowani są z rzeźników, mechaników i muzyków wojskowych".

Wzywamy do zamknięcia laboratorium

    Nasze dochodzenie ujawniło przerażające cierpienie zwierząt, nieodpowiednią opiekę, złe praktyki i naruszenia prawa europejskiego i niemieckiego (…). Wzywamy do zamknięcia Laboratorium Farmakologii i Toksykologii. Wzywamy również do kompleksowego przeglądu wykorzystania zwierząt w testach w Europie” - zaapelowała szefowa Cruelty Free International po opublikowaniu materiałów ze śledztwa.

Organizacja na swojej stronie internetowej umieściła petycję do Komisji Europejskiej z żądaniem, aby wprowadzić w unijnym prawie regulacje, które zakończą cierpienie zwierząt laboratoryjnych. Urząd weterynaryjny w Hamburgu przeprowadził w LPT inspekcję. Wykazała ona, że o ile same testy nie są niezgodne z prawem, to do warunków, w jakich przetrzymywane były zwierzęta kontrolerzy meli mnóstwo zastrzeżeń.

Natomiast rzecznik SOKO Friedrich Mülln, który sam pracował pod przykrywką w takim laboratorium w 2003 roku, stwierdził: - Niestety, warunki, w jakich trzymane są zwierzęta do doświadczeń znacznie się pogorszyły. To szokujące.

Przetestowali na zwierzętach 300 specyfików

Następstwem śledztwa jest też demonstracja przeciwko testom na zwierzętach, która ma się odbyć w Hamburgu w najbliższą sobotę. Laboratorium w Mienenbuttel jest na celowniku organizacji prozwierzęcych od dawna. Jego zamknięcia domagał się również burmistrz miasteczka na obrzeżach Hamburga. Laboratorium LPT przyznało, że w ciągu ostatnich 50 lat przebadało na zwierzętach, często sprowadzanych z odległych części świata (np. z Chin), około 300 leków i chemikaliów. Z raportów wynika, że laboratorium do tej pory przeprowadziło testy na 10 tys. myszy, 1,5 tys. psów, ponad 500 małpach.



Inicjatywa BASTA: Jesteśmy zdruzgotani

- SOKO Tierschutz opublikowało na dniach śledztwo, ukazujące skandaliczne warunki, w jakich odbywają się testy na zwierzętach. Fala oburzenia przetoczyła się przez niemiecką opinię publiczną i dotarła do Polski. My również jesteśmy oburzeni i zdruzgotani tym, co zobaczyliśmy. Zdajemy sobie natomiast sprawę jak wyglądają kulisy tego typu skandali. Prawdopodobnie część z obserwowanych czynności, jest zgodna z obowiązującym prawem - powiedziała w rozmowie z Gazeta.pl Gosia "Goja" Rawa, aktywistka BASTY.
- Nieprawidłowości zostaną objęte karami finansowymi. Natomiast główną odpowiedzialność zawsze przesuwa się na pracowników, którzy ponoszą konsekwencje. A prawda jest taka, że zarządy firm zdają sobie sprawę z sytuacji. To bardzo prosty mechanizm przesuwania winy na pracowników, którzy postępują przecież zgodnie z procedurami wdrożonymi przez firmy - dodała.
    Dlatego tak ważne jest pokazywanie kolejnych przykładów cierpienia zwierząt, niestety wszędzie na świecie wygląda to podobnie. I nie ma możliwości, przy obecnych standardach i „optymalizacji”, aby mogły one wyglądać inaczej. Stąd niezwykle istotne jest wprowadzanie zmian systemowych. Tylko one mogą ograniczyć, bądź zakończyć cierpienie zwierząt - stwierdziła działaczka.


Źródło: gazeta.pl



Kiedyś byliśmy w Zdanach, aby robić dokumentację w sprawie UFO z 2005 roku. Przechodziliśmy przez środek wsi, kiedy nagle przeszył nas rozdzierający płacz dziecka… stanęliśmy jak wryci. Dziecko płakało tak przejmująco, wręcz wyło z bólu i strachu… po chwili wszystko zamilkło. I wtedy zorientowaliśmy się, że ten dźwięk to był przedśmiertny krzyk zabijanego w pobliskim gospodarstwie prosięcia. Ten moment był tak przejmujący, że nie zapomnimy go nigdy. Zrobimy wszystko, aby kiedyś na Ziemi zatrzymać to szaleństwo.

Poniżej jeszcze e-mail, który dostaliśmy 25 października 2019 od naszej czytelniczki. W pełni zgadzamy się z wnioskami autorki.

From: […]
Sent: Friday, October 25, 2019 10:34 AM
To: Fundacja NAUTILUS <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: refleksje na temat ludzkości

Dzień dobry,
   Mój e-mail jest refleksją po obejrzeniu filmu pt. "Wyspa doktora Moreau" z 1996 roku, który zrealizowano na kanwie powieści Wellsa z 1896 roku. Czy znany jest Państwu ten film, niewyświetlany w telewizji, a niosący smutną prawdę o zwierzęcej naturze człowieka?
   Nam, ludziom, wydaje się, że jesteśmy tacy światli, cywilizowani i "na poziomie". Wystarczy wyjść nocą z domu, żeby przekonać się, jak bardzo gatunek ludzki odbiega od naszego wyobrażenia o nas samych. Wiem, nawet nie trzeba czekać nocy, wystarczy włączyć TV (lub zrobić rachunek sumienia i spojrzeć w lustro). Zwierzęca natura człowieka jeszcze przez wiele tysięcy lat będzie dawała o sobie znać. Ludzie - bestie, tak mogę nas nazwać. Chcemy górować nad innymi gatunkami, wszystko co piękne musi należeć do nas. Widzimy piękny kwiat - zrywamy go, przecież należy nam się. Niestety, tak jest od dzieciństwa, tłumaczymy dziecku dlaczego ma nie zrywać wszystkich napotkanych cudów natury, dlaczego ma nie zgniatać butem robaczka. Widzimy piękne zwierzę - łapiemy je i zamykamy w klatce. Należy nam się, chcemy je oglądać w każdym momencie, gdy nas najdzie ochota. Jesteśmy głodni, zabijamy żywą istotę, należy nam się, jesteśmy inteligentniejsi, wiemy jak to zrobić i wiemy co wykroić, żeby smakowało jak najlepiej. Obrzydliwe - czyż nie?
   Bestialstwo - mamy to w genach. Nie piszę zezwierzęcenie, bo obraziłabym zwierzęta. Jesteśmy PRYMITYWNI i to tak bardzo, że nie potrafimy nawet tego zauważyć. Żyjąc wśród tak prymitywnych jednostek, nie będziemy w stanie zmienić siebie od wewnątrz. Strach przed ludźmi-bestiami nie pozwoli nam wyzwolić się od tego jarzma, które nosimy w genach. Dążenie do doskonałości w takich warunkach jest prawie niemożliwe. 99% ludzi nawet się nad tym nie zastanawia.
   Moje pytanie jest następujące - jak chcemy skontaktować się z kimś na wyższym poziomie rozwoju, kiedy bariera tkwi w nas samych, w naszych genach. Wszyscy mamy agresję w genach od urodzenia, jednostki tylko nad tym panują. W zasadzie co moglibyśmy zaoferować obcym? Absolutnie nic, nawet pokojowego przywitania. Ludzie liczą na przekazanie technologii, która uczyniłaby dane mocarstwo dominującym na świecie, a może nawet pozwoliłaby na podbój innych galaktyk. Jedyne co ciśnie się na usta to wstyd za ludzkość, ale co można zrobić, natury ludzkiej nie oszukasz.
   Nie piszę tego e-maila jako ktoś lepszy, ale szkoda, że rodzimy się z wykasowaną pamięcią i wszystkiego musimy uczyć się od początku. Mało które dziecko wie, że zadeptanie żabki czy utopienie pszczółki jest czymś złym. I to jest największy dramat rasy ludzkiej, brak wrodzonego prawa moralnego.

Pozdrawiam FN i życzę dalszych sukcesów w dążeniu do prawdy o Wszechświecie.
 [Dane osobowe tylko do wiadomości FN.]


From: [...]
Sent: Friday, November 1, 2019 8:44 AM
To: nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Związku ze Zwierzętami

Witam Mostek Kapitański chciałbym "zgłosić" kolejny artykuł o traktowaniu naszych młodszych Braci, który ukazał się na msn:

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/swiat/szokujące-praktyki-w-fabryce-samochodów-żywe-świnie-wykorzystywano-do-testów-zderzeniowych/ar-AAJF7Ls?ocid=spartanntp 

Pozdrawiam Gorki73




I jeszcze jeden komentarz, który zawiera informacje ważne i warte przytoczenia w samym tekście.

/poniżej zdjęcia z archiwum fotograficznego projektu REGUŁY GRY/






Komentarze: 54
Wyświetleń: 4690x | Ocen: 24

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 26 paź 2019 06:25   
Autor: FN, źródło: gazeta.pl   


Komentarze (54)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3

Wt, 19 lis 2019 09:24 | brak oceny

Orion_1957 | Załogant

W dniu 17.11.2019 r. o godz. 21.00 przeglądając programy w telewizji natknąłem się w TV FOCUS na audycję pt. ,,Prawdziwe oblicze transportu zwierząt". Chyba trafiłem w połowie tego programu bo gdybym oglądał od początku to chyba nie dałbym rady. To co zaprezentował człowiek podczas transportu trzody jest dla mnie barbarzyństwem. Powiem szczerze że niewiele potrzeba by znienawidzić człowieka za to co wyprawia ze zwierzętami. Jakimi my jesteśmy ludźmi - krowa która z pokładu statku jest transportowana w powietrzu poprzez linę zapętloną za przednią nogę. Autorzy również pokazali jak te bezbronne zwierzęta stojące w okratowanych pomieszczeniach a oczekujące prawdopodobnie na rozładunek są traktowane przez stojących przy nich pracownikach. Trudno o tym pisać bo jest to widok który może człowieka zdołować. Ludzie ci mają w ręku ostre stalowe pręty którymi pastwią się nad tymi zwierzętami uderzając nimi po całym ciele. A co najgorsze samym ostrzem przebijają tym biednym krowom oczy. A tak naprawdę jak to pokazuje materiał robią to z nudów - bo tak chcą. Coś strasznego co się dzieje na całym świecie. Ten film nie pozwolił mi tego dnia usnąć a tym samym utkwił mi głęboko w pamięci.

Śr, 13 lis 2019 18:38 | brak oceny

ABe11 | Załogant

Zastanawia mnie, kto z własnej woli podejmuje pracę w takim miejscu...

Śr, 30 paź 2019 18:33 | ocena: + 2

Orion_1957 | Załogant

W dniu dzisiejszym tj. 30.10.2019 r. a w zasadzie od wczoraj media donoszą o bestialskim transporcie tygrysów z Włoch do Dagestanu. To co robi człowiek wykracza poza wszelkie normy człowieczeństwa. Tysiące kilometrów dla zwierząt bez jedzenia bez wody i ciągła jazda w stresie itd. jest przegięciem wszystkiego co można o ludziach powiedzieć. A te biedne koty jadą i jadą bo mają trafić do cyrku. Niech każdy pomyśli o tym co się dzieje z tym głupim człowiekiem który dla pieniędzy zrobi wszystko. To im trzeba urządzić cyrk aby go zapamiętali do końca swoich dni. Dobrze się stało że dokonano zatrzymania na granicy i zwierzęta mają trafić do ZOO na terenie Polski. Ubolewam że nie wszystkie zwierzęta przeżyły ten świadomy - śmiertelny transport.Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Śr, 30 paź 2019 18:59 | ocena: + 1

Gorki73 | Załogant

To się Orionie nie mieści w głowie...takiemu pseudo człowiekowi, który taki transport zlecił, powinno się zorganizować identyczną "wycieczkę "- tyle kilometrów i w takich samych warunkach, to może by po takiej podróży do jego pustej głowy coś by dotarło...to powinno być karane !

Czw, 31 paź 2019 10:33 | ocena: + 1

Stanley_xx | Załogant

@Orion_1957, Te tygrysy prawdopodobnie nie jechały do żadnego cyrku. Tylko na handel nie stety. Cyrk to tylko przykrywka. Za tygrysa nawet martwego można dostać mnóstwo pieniędzy. Mówili to nawet wczoraj w tv. Okropnośc. Zresztą w cyrku też by cierpiały. :-(

Śr, 30 paź 2019 17:21 | ocena: + 2

George | Załogant

@Stanley_xx, Rydzyk z Torunia lubi mięso i sprzeciwia się likwidacji farm zwierząt futerkowych. Pół Polski go wielbi, więc stwierdzam, że ci co głosują na pis nie mają nic wspólnego z bogiem. I po kiego łaża w każdą niedzielę do kościoła?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 30 paź 2019 19:17 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@George, Witaj niech ten pseudo ksiądz "żre" tego mięsa jak najwięcej...i skończy tak jak Szyszko - również miłośnik mięsa przez siebie upolowanego....Ciekawi mnie jaką miał minę jak dostał udaru...czy uświadomił sobie, że umiera tak szybko jak z jego rąk te biedne zwierzęta do których strzelał ! a tu przedstawiam Ci dwóch "miłych" panów razem.... https://dorzeczy.pl/kraj/69660/Duze-sumy-za-reklame-w-mediach-o-Rydzyka-Placil-resort-Szyszki.html Pozdrawiam

Wt, 29 paź 2019 13:01 | ocena: + 1

Orion_1957 | Załogant

Co mi po szamponie do włosów i dezodorantach które zostały wyprodukowanie na bazie doświadczeń nad naszymi kochanymi zwierzętami. To wszystko posunęło się i tak już za daleko. Ja mogę się umyć nacierając się ziołami napotkanymi na naszych łąkach i wcale nie muszę korzystać z dobrodziejstwa które powstało w wiadomy sposób. Jeżeli będzie taka potrzeba to wszyscy powinniśmy wyjść na ulice naszych miast wsi, Europy i Świata by pokazać swój sprzeciw przeciwko tym zwyrodnialcom. Ja mogę to zrobić w każdej chwili. To my opiekunowie naszych Młodszych Braci wiemy jakie one są, jak są kochane i muszą być kochane bo na to zasługują. One oczekują od nas tego byśmy je kochali i nigdy nie porzucali bo przecież one też potrafią kochać.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 29 paź 2019 18:54 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@Orion_1957, Zgadzam się ja też mogę wyjść na ulicę w każdej chwili...ale obawiam się, że takie zachowania tkwią głęboko w głowach i jest to pokłosiem wychowania od najmłodszych lat...mam taki przykład mojego kolegi z pracy, który wychowany jest na wsi (nie mówię, że to jest jakaś reguła , broń Boże) i po krótce ma takie podejście do zwierząt ...pies na łańcuchu, kot w stodole a zwierzęta typu świnia czy krowa traktuje się jak rzeczy.....jak słuchałem jego poglądów to pięści mi się zaciskały... smutne to ..

Wt, 29 paź 2019 07:25 | brak oceny

Orion_1957 | Załogant

Co mi po szamponie do włosów i dezodorantach które zostały wyprodukowanie na bazie doświadczeń nad naszymi kochanymi zwierzętami. To wszystko posunęło się i tak już za daleko. Ja mogę się umyć nacierając się ziołami napotkanymi na naszych łąkach i wcale nie muszę korzystać z dobrodziejstwa które powstało w wiadomy sposób. Jeżeli będzie taka potrzeba to wszyscy powinniśmy wyjść na ulice naszych miast wsi, Europy i Świata by pokazać swój sprzeciw przeciwko tym zwyrodnialcom. Ja mogę to zrobić w każdej chwili. To my opiekunowie naszych Młodszych Braci wiemy jakie one są, jak są kochane i muszą być kochane bo na to zasługują. One oczekują od nas tego byśmy je kochali i nigdy nie porzucali bo przecież one też potrafią kochać.

Pon, 28 paź 2019 06:08 | ocena: + 4

giova | Załogant

Hmm...jakiś czas temu opowiadałam Wam mój dziwny sen, w którym po raz pierwszy doświadczyłam "obcego głosu w głowie". Treść snu była niezwykłe pouczająca i dająca wiele do myślenia. śniło mi się, że widzę ziemię "jak po jakieś apokalipsie". Wszystko spalone i zniszczone. Przerażona wołam myślą Obcych "Co my ludzie, mamy zrobić, aby do tego nie doszło!???". Spoglądam na puste niebo, w niemej rozpaczy, gdy ku memu największemu zdziwieniu widzę statek Obcych. Po chwili słyszę głos w mojej głowie. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdźki widzę moje rodzinne strony z lat dziecinnych. Głos kieruje mną, gdzie mam iść. Po drodze zabieram ze sobą znajome dzieciaki i idziemy taką grupką na "działki i łąki". W trakcie przechodzenia przez okoliczne działki głos mówi mi o konieczności dbania o wszystkie roślinki. Widzę jak na działkach uwijają się ludzie, ocieplają swoje drzewka owocowe, spulchniają glebę motyką itp. Pomagamy im całą naszą grupką. "Druga próba ogniowa" to mały bezdomny piesek. Podchodzimy do niego, dajemy mu jeść i decydujemy, że zabieramy go ze sobą, jako naszego psiaka i kompana przygód. Zgodnie z wolą "głosu w mojej głowie" idziemy na pobliską łąkę, którą przecina niewielka rzeka. Moczymy nogi, śmiejemy się, jak to dzieciaki. Piesek biega razem z nami. Nagle z rzeki wyłania się wielki morski potwór, niczym jakiś wodny dinozaur. Przerażone dzieciaki ukrywają się w krzakach, a "mój głos w głowie" każe mi zostać sam na sam z tym potworem. Jest to dla mnie najtrudniejsza próba, bo bardzo się go boję. Głos mi mówi, że mam otoczyć potowra energią zrozumienia i miłości. Nie mam pojęcia jak to zrobić. Mimo wielkiego strachu podchodzę do potwora, który obejmuje mnie swoim ogromym cielskiem, jakby chciał mnie udusić a następnie zjeść. Naglę widzę pysk potwora i jego oczy, które są takimi samymi oczyma jak innych zwierząt - ciekawe i pełne tego niewpowtarzalnego zwierzęcego ciepła. Jak mogłam tego nie zrozumieć - przecież to też takie same zwierzę, co chociażby ten mały piesek. żyjąca istota, mający swoje uczucia, mieszkaniec tej Ziemi. I tym samym ogarniam tego potworą energią miłości i zrozumienia. Nagle widzę, że jestem w jakieś ogromnej sali konferencyjnej. Tylko, że zamiast ludzi znajdują się tam różne dziwne istoty. Patrzą na mnie, a ja widzę, że niektóre z nich są tak dziwne, że sama nie mam pojecia, czy to rośliny, czy zwierzęta. To przechodzi wszelkie moje ludzkie wyobrażenia. Jakaś postać o humanidalnych kształtach, lecz w kombinozenie i hełmnie podchodzi do mnie i przedstawia mi się, że jest głównym kapitanem i to on "użycza" mi swojego głosu w mojej głowie. Postać ta wydaje mi się bardzo przyjacielska a jednocześnie obdarzona wielką mądrością. Na całe życie zapamiętałam sobie jego słowa - "z każdej formy życia w kosmosie może rozwinąć się inteligenta forma". Postać ta pokazywała mi takich przedstawicieli na tej sali, że miałam świadomosć, że w razie kontaktu z ludzkością, mogą być "zadeptani", czy potraktowani w inny brutalny sposób.

Nie, 27 paź 2019 18:56 | ocena: + 1

abrovb | Załogant

Vatykan przez przypadek odtajnil listy sw.Hieronima do papieza Damazego. Na temat tych listow trafilem orzed kilkunastu laty. Listy te czytalem po niemiecku, po polsku ich niema.
Co mnie zaciekawilo to opisanie przez sw.Heronima ze w Ewangeli sw.Mateusza jest opis , ze Jezus i apostolowie byli wegeterianami. Sw.Hieronim pyta sie papieza czy ma przetlumaczyc ten opis. W obecnej wersji ewangelii nie ma takiego opisu, czy wynika z tego ze papiez nie zezwolil sw. Hieronimowi na przetlumaczenie tego opisu i zamieszczenie go w tzw. "Vulgacie"
A tak nawiasem to jest duzo w tych listach rzeczy o ktore sie pyta sw.Hieronim, jedne sie znajduja w ewangeliach inne nie zostaly przetlumaczone. Niestety listy papieza do sw. Hieronima sie nie zachowaly.

Nie, 27 paź 2019 15:18 | ocena: + 6

EwT5@s | Załogant

Jedzenie mięsa jest tak "normalne"wsród ludzi bez względu na szerokość geograficzną,że nie widzę możliwości zmiany preferencji w tym kierunku,przykładem może być ostatnia manifestacja producentów w Holandii.W naszym kraju mówi się o obniżeniu produkcji mięsa i przestawienie się na uprawę warzyw ale to kropla w morzu.Nie jem mięsa od b.wielu lat,rodzina dalsza i bliższa o tym wie i nie ma "problemu" przy stole.Ostatnio kilka znajomych osób również przeszło na wegetarianizm.Jest zauważalna zmiana charakteru,na lepsze!Nikogo nie namawiam ani nie oceniam,każdy ma swoją ścieżkę rozwoju.Większość ludzi nie osiągnęła nawet poziomu świadomości 200 /wg Davida R.Hawkinsa/ nie ma co się łudzić,że zaczniemy traktować zwierzęta jak braci mniejszych.Wiem natomiast,że kropla drąży skałę i dlatego trzeba wierzyć,że kiedyś to się zmieni.Oby jak najszybciej.

Sob, 26 paź 2019 19:36 | ocena: + 4

Tellus | Załogant

Fundacjo! Od lat macie pomysł na uwolnienie zwierząt z piekła ‘ludzkiego bestialstwa’. To na co czekacie ????? Wszyscy się włączymy i pomożemy. Nasze jednostkowe zachowania, takie jak niejedzenie mięsa, korzystanie z kosmetyków nie testowanych na zwierzętach, czy nie kupowanie produkowanych z zabitych zwierząt przedmiotów (nie tylko futer), to za mało. Co możemy zrobić aby przekonać resztę świata?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 27 paź 2019 13:14 | ocena: + 1

fenikste | Załogant

@Tellus, Żadna rozwinięta cywilizacja nie spożywa zwierząt ponieważ doskonale zdają sobie sprawę czym są zwierzęta z czym ludzie mają dość duży problem.

Dość niedawno byłem świadkiem stwierdzenia humanisty iż zwierze nie myśli ponieważ nie zna języka. Więc tokiem myślenia takiego osobnika byłoby zapewne stwierdzenie iż nie czuje bo nie myśli.

Mięso tak dalece zakorzeniło się w diecie ludzi iż nie wyobrażają oni sobie braku schabowego czy jajecznicy już pomijam kiełbasy szynki i inne przetwory których spożywa się w Polsce ciężkie miliony ton rocznie.

Istotnie ludzka wiedza jest ograniczona , wielu twierdzi iż brak spożycia cennych aminokwasów pochodzenia zwierzęcego będzie problemem.
Na szczęście ludzie sami siebie nie stworzyli a ten kto to zrobił doskonale wie co zrobić by ludzki organizm nie ucierpiał na tym jak się zakłada.

Wielu ludzi traktuje wszelką inność typu wegetarian jako podludzi, odmieńców i szaleńców choć tak naprawdę wskazują prawidłową drogę, od której i tak nie unikniemy jako rozwijająca się cywilizacja.

Inne cywilizacje rozwiązały to w dość prosty sposób , o ile nie mogły nagle zmienić diety użyły tego co powoduje rozwój , technologii hodowli laboratoryjnej a nie biologicznej.

Biologia i prokreacyjny sposób namnażania wikła w przypadku mordu , duszę zwierzęcia, dlatego mówi się "młodsi" , ponieważ dusze zwierząt są na niższym etapie rozwoju od ludzkich nie znaczy to iż są gorsze.

Mordowanie zwierząt jako ciała jest hamulcem rozwoju duszy ludzkiej.
Męczenie przy tym duszy młodszej nie stanie się postępem duszy starszej.

Nikt w dzisiejszym świecie racjonalnie myśląc nie wyobraża sobie braku mięsa, ale kto powiedział że zwierzęta muszą umierać? Nie muszą, nigdy nie musiały, jedynie dawniej najprostszym sposobem pozyskania mięsa , nie posiadając rozwiniętej technologii , był mord w celu zaspokojenia głodu , później zwierzęta były hodowane.

W dzisiejszym świecie posiadamy możliwości by odchodzić pomału od barbarzyństwa na rzecz szacunku do wszelkiego stworzenia, chyba to jedyny sposób by się rozwijać w dobrym kierunku.

Osobiście nie przeszkadzałoby Mi spożywanie mięsa sztucznie hodowanego. Posiadamy masę chemicznych ulepszaczy smaku które i tak spożywamy więc cóż za różnica.

Hodowanie sztuczne mięsa uważam za prawidłowy półśrodek do stopniowego być może wycofywania i unikania cierpienia innych istot.
To chyba jeden z warunków by otrzymać możliwość dalszego doskonalenia. Póki ludzie nie zrozumieją że empatia i inne kluczowe cechy to jedyny sposób na własny rozwój , wiecznie tkwić będą w rzeczywistości która im ciągle nie odpowiada.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Ekipa FN ponownie na pokładzie okrętu Nautilus!

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 23:04 | Dnia 12.12.2019 (dzisiaj) W Starachowicach został zauważony obiekt przypominający swoim kształtem ufo .Obiekt poruszał się wolno w  dół. Na początku była widoczna tylko biała kula po czym zauważalne było na jej szczycie coś czarnego  . Wykonane zostały tylko 3 zdjęcia bo obiekt nagle zniknął za chmurami . Zdjęcie zostało wykonane w zbliżeniu X8 (telefonem xiaomi redmi note 7 potem jeszcze raz zbliżone )  Co ciekawe dnia 18.08.2019 W Starachowicach kilometr od lotniska został...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Środa, 2 października 2019 |  Jeden z moich znajomych powiedział, że czytając serwis Fundacji Nautilus wiele lat temu doznał czegoś, co nazwał ‘przebudzeniem’. To był jeden tekst, który zmienił całe jego życie, gdyż przed tym tekstem nie brał pod uwagę, że istnieje reinkarnacja, a po jego lekturze już był pewien, że wędrówka dusz jest prawdą.  Podobnie było z naszą drogą do filozofii Zen.

czytaj dalej

FILM FN

Symulacja zderzenia Ziemi z asteroidą

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.