Dziś jest:
Niedziela, 5 kwietnia 2020

Pandemia koronawirusa wydaje się być największym prezentem matki Ziemi dla dzikich zwierząt całego świata. One wolne i pozbawione lęku przed zarażeniem są teraz ponad ludzkimi bestiami, które ich z takim upodobaniem mordowały na krwawych polowaniach. Dziś triumfują, bo nieoczekiwanie zyskały potężnego sprzymierzeńca!
Stephen King, marzec 2020

Komentarze: 3
Wyświetleń: 4352x | Ocen: 29

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 20 luty 2020 12:49   
Autor: FN, źródło: Andrzej Kotowiecki, Archiwum FN   

DLACZEGO ŚWIAT CZEKA NA PREMA SAI? – KOLEJNA RELACJA Z INDII


W małej wiosce na południu Indii, pomiędzy Bangalore a Mysore urodził się w 2012 roku mały chłopiec. Wszystko wskazywało, że to może być Prema Sai, czyli następna i ostatnia reinkarnacja Sathya Sai Baby. Wracamy do tej sprawy dzięki kolejnej korespondencji Andrzeja Kotowieckiego z Indii.





Andrzej Kotowiecki


Czy Prema Sai już jest?

Gdy od wielu lat odwiedzam różne Święte miejsca w Indiach i nie tylko, zawsze zastanawiam się dlaczego Te miejsca tak przyciągają ludzi ? Jaka energia tkwi, działa i przyciąga w Tych miejscach?
Wiem, że jest to energia ponad wszystkimi energiami, energia miłości do Boga, miłości do Absolutu, jest to też prośba o energię miłości i szczęścia.


W Indiach zawsze staram się spożywać posiłki w kantynach przy Ashramach, dlaczego?, ponieważ wiem że posiłki te są przyrządzane z miłością i oddaniem (tak jak matka kochająca swoje dzieci przyrządza pożywienia). Przeważnie osoby które je przygotowują modlą się lub śpiewają pieśni religijne dlatego nigdy nie ma problemów żołądkowych lub zachorowań. Nieraz na przykład w restauracjach słyszałem jak kucharze się kłócą lub rozmawiają z nienawiścią o polityce czy też o sprawach przyziemnych, nie polecał bym takiego jedzenia!!!!!

Dlatego polecam tradycyjną modlitwę nad takimi posiłkami lub wypowiedzenie Gayatri mantry tak aby oczyścić to jedzenie i zrobić to nawet w myślach, nie wstydzić się tego że dbacie o swoje zdrowie fizyczne i swoją energię.

Od dawna myślę nad wykładami Sai Baby oraz listem Alberta Einsteina o ogromnej sile która przenika cały wszechświat, jest nią energia miłości, nie takiej która nam się w obecnych czasach kojarzy (tj np z seksem), ale o będącej ponad wszystkim energii miłości.

Sai Baba był dla mnie inspiracją do postępowania w życiu. Głosił wspaniałe słowa, wytłumaczył nasze pochodzenie i sens życia. Przyznam, że mi też Jego brak, ale jest Jego przyrzeczenie, które wielu ludzi napełnia nadzieją, że niedługo zobaczymy Go jeszcze za swojego życia tj. Jego następną reinkarnację jako Prema Sai. Kiedy to nastąpi lub kiedy i gdzie to już nastąpiło.


W poprzedniej publikacji na stonach Fundacji Nautilius obiecałem, że będę się starał trochę rozwiązać tę zagadkę, gdyż jak co roku o tym czasie przebywam na subkontynencie indyjskim.


NADCHODZI PREMA SAI  www.nautilus.org.pl/artykuly,3860,nadchodzi-prema-sai.htm

Od prawie trzech lat do mnie i mojej żony Valentiny dochodziły słuchy, że w małej wiosce na południu Indii, pomiędzy Bangalore a Mysore urodził się w 2012 roku mały chłopiec. Wszystko wskazywało, że to może być Prema Sai, czyli następna i ostatnia reinkarnacja Sathya Sai Baby.

 

Pierwszy z zagranicy dotarł do tego domu, w którym urodził się chłopczyk będący rzekomo Prema Sai, Svyatoslav Dubyanskiy, Rosjanin, który jest nauczycielem  Yogi, pisarzem i artystą. Jakoś przy tej i różnych innych informacjach na ten temat do sprawy odnosiliśmy się z dystansem. Wreszcie w tym roku postanowiliśmy sprawdzić tę zagadkę. Wybieraliśmy się do tej wioski nie mając dokładnego adresu.

Moja małżonka na moją wyraźną decyzję o dacie wyjazdu cały czas przez kilka dni z rzędu mówiła, - może jednak nie dzisiaj tylko jutro – i tak przez prawie tydzień. Wreszcie ja stanowczo zadecydowałem o dacie wyjazdu. No cóż moja małżonka miała rację, ale o tym za chwilę. Muszę przyznać, że ma dar wyczuwania niektórych zdarzeń, tak więc wyjechaliśmy z Puttaparthi w dniu 16 lutego 2020 roku we wczesnych godzinach rannych pierwszym autobusem do Bangalore a stamtąd w kierunku Mysore do będącej na tej trasie małej wioski Doddamalur.

Pierwsze jednak chciałbym opisać dlaczego akurat tam?

Peggy Masson zimą w 1988 roku w "Quarterly Magasine" napisała: "Nie zapominajmy słów z manuskryptu liści palmowych napisanych przez mędrca Śukę ok. 5000 lat temu, a opisujących szczegółowo przyjście awatara Sai w potrójnej inkarnacji w tym właśnie okresie historii. Przepowiednia mówi, że moce awatara wzrosną dziesięciokrotnie w końcu wieku i że "tylko on będzie w stanie zapanować nad gwałtownością i furią przyrody".

Swami zapewnił nas, że jego obecne ciało będzie na świecie do roku 2021. Jest to cudowna i pocieszająca myśl! Cokolwiek ma przyjść w końcu wieku, będzie tutaj awatar! Jakież to wspaniałe pomyśleć, że Swami ogłosił, iż ojciec jego następnej inkarnacji, Premy Sai, niedawno się urodził!

Jakąż to nam daje nadzieję! Jakież to zapewnienie, że jakkolwiek przebiegną zmiany ziemi, fizyczne reperkusje, o których wspomniał, niewielkie poprawki planety, pojawi się Prema Sai, jak nam powiedział. W istocie słowa Swamiego brzmiały: 'Urodzę się między Bangalore a Mysore, w stanie Karnataka'."

Howard Murphet w swojej książce Sai Baba: zaproszenie do chwały (rozdział IV)pisze:
"Ostatecznie Sathya Sai twierdzi, iż nastanie Prema Sai, który narodzi się rok po odejściu ciała Sathya Sai w Karnatace (dawny stan Mysore) w miejscowości położonej między Bangalore a miastem Mysore".

Prema Sai urodzi się w Doddamalur taką też informację podał w dniu 28 kwietnia 2011, o godz 11:04 IST – czyli w cztery dni po odejściu Sai Baby)  serwis informacyjny TOI z podtytułem Czy reinkarnacja stanie się rzeczywistością, czy nie? Cokolwiek się wydarzy, maleńka wioska Doddamalur, przy autostradzie Bangalore-Mysore, z pewnością znajdzie się w wiadomościach w nadchodzących latach, a dziesiątki opowiadań będą tu krążyć wokół reinkarnacji Sathya Sai Baby jako Prema Sai. To, co uwiarygodniło ten fakt oparte jest na książce „Sri Sathya Sai - Anandasai” autorstwa, gorliwego wielbiciela Sai Baby.

Twierdzi on, że bóg-człowiek podczas swojej wizyty w Doddamalur powiedział mu, że Sai Baba ma trzy wcielenia w Kalijudze, a wśród nich jest drugim awatarem Shirdi Sai Baby. Trzecim będzie Prema Sai, który urodzi się w tej wiosce. Twierdzi również, że Sai Baba podczas swojej wizyty w latach 60-tych pokazał mały dom, w którym się urodzi. Jednakże zamieszanie panuje wśród ludzi, którzy twierdzą, że Sai Baba reinkarnuje się w tej wiosce.

 


Dom w którym urodził się chłopiec

 


Ulica we wiosce Doggamalluru

 

Według Ramadasa, który prowadzi fundację charytatywną Kryszny, Prema Sai urodzi się w tej wiosce po 2023 r. Natomiast Doddamalur po reinkarnacji będzie nazywał się Gunaparthy, powiedział Raghav, starzejący się wieśniak, ujawniający, że gleba i woda w wiosce mają właściwości lecznicze. W nadchodzących latach wioska nazywać się będzie  Gun - co oznacza lekarstwo i  parthy - co znaczy miejsce. Dlaczego Sai Baba wybrał tę wioskę?

Wieśniacy dobrze obeznani z historią twierdzą, że Sai Babę porwała historia religijna i mitologiczne znaczenie tej wioski. Ludzie mówią, że mędrzec z Kanwy odbył tutaj pokutę a kiedyś w średniowieczu była to osada bramińska. Mówi się, że święty Purandaradasa odwiedził tutaj świątynie Aprameya i Kryszny oraz przedstawił dyskurs na temat tej wioski i świątyni. Świątynia ta została zbudowana w XI wieku. uważa się, że mędrzec Vyasa zrobił figurę raczkowania małego dziecka tj. Kryszny. Sai Baba był zachwycony historycznym znaczeniem tej wioski.

W dniu 28 kwietnia 2012 rok, czyli rok po odejściu Sathia Sai Baby (24 kwietnia 2011r.), dziennik hinduski First Post podał następującą informację - Doddamallur, senna wioska w okręgu Mandya w Karnataka, znajduje się u progu historii. Sri Sathya Sai Baba przewiduje tu swoje odrodzenie jako Prema Sai. Podczas gdy rok przybycia reinkarnacji jest niepewny - różne źródła podają to w latach 2012, 2023 i 2030 – przy czym nie ma sporów o przyszłą rolę Doddamallur w utrwalaniu duchowego dziedzictwa Sai Baby.

Należy podkreślić, że w wiosce tej znajduje się bardzo stara i znana świątynia poświęcona Sri Aprameyaswamy i Navaneetha Kriszny lub Ambegali czyli raczkującemu małemu Krisznie.




Pobliskie miasto  Chennapatna to miasto zabawek i jest szeroko znane z drewnianych zabawek, które można zobaczyć w przydrożnych sklepach. Głównym Bóstwem tutaj jest Visznu o imieniu Ramaprameyaswamy i jego żona Lakshmi. Legenda głosi, że kiedyś odwiedzili to miejsce. Jednak główną i największą atrakcją jest sanktuarium poświęcone dziecku / dziecku Krysznie w imieniu Navaneetha Kriszna, w raczkującej postawie.

Pary bezdzietne odwiedzające tę świątynię i modlące się szczerze do Kriszny, wkrótce mają potomstwo. Następnie te pary co się bardzo często zdarza wraz z dzieckiem odwiedzają świątynię, dziękując Krisznie za ten dar życia, i przynoszą małą srebrną lub drewnianą kołyskę którą zawieszają w świątyni.

Wracając do wizyty w Doddamallur, pokonując ponad 200 km autobusami dojechaliśmy na miejsce. Pierwsze udaliśmy się do świątyni. Nie posiadając adresu wdaliśmy się w rozmowę lokalnymi mieszkańcami, którzy udzielili nam informacji, gdzie mamy się udać. Zakupiliśmy zgodnie ze zwyczajem szereg owoców i słodyczy, przecież przyjechaliśmy w odwiedziny  do małego chłopca i jego rodziny. Pojechaliśmy następnie rikszą do miejsca ich zamieszkania. Zastała nas przykra niespodzianka, niestety moja żona miała rację z opóźnieniem wyjazdu do tej wioski.

Cała rodzina wraz z Svyatoslavem Dubyanskiym i jego żoną Svietlaną przebywali tydzień na Sri Lance na zaproszenie kilku prywatnych osób i  mieli wrócić w dniu naszego przyjazdu, ale ok. północy. Była to druga podróż zagraniczna, pierwszą rodzina również na prywatne zaproszenie odbyła rok temu do Tajlandii. W domu zastaliśmy babcię chłopców.


Dowiedziałem się od babci (która nie mówiła po angielsku) różnych potrzebnych mi danych o rodzinie, za pośrednictwem rodziny hinduskiej z Bombaju, będącej na miejscu. Opiekowali się oni jako ochotnicy całą rodziną wykonując różne prace tzw. Sewę, oczywiście bezpłatnie.

Takie prace tj Sewa jest ogólnie przyjęte, przy ashramach, świątyniach i domach opieki, te prace wykonuje się dla Boga. Przyjechali również w poszukiwaniu Prema Sai i zostali tutaj na  a kilka miesięcy. Po raz pierwszy byli tutaj już w 2012 roku a chłopca odnaleźli w 2015 roku. Urodził się 28 czerwca 2012 roku o 3,30 rano.

Poprosiłem o dane dotyczące chłopca i jego starszego o 4 lata brata oraz rodziców. Słuchaliśmy z żoną różnych ciekawych historii a wieczorem zostaliśmy ugoszczeni kolacją. Noc spędziliśmy w niedaleko położonym hotelu, aby następnego dnia rano o godz. 8,00 udać się z powrotem do domu chłopca. Dzieci jeszcze spały, ale odbyłem ciekawą rozmowę z Svyatoslavem Dubyanskiym, który naświetlił mi pokrótce całą historię chłopca i jego rodziny.


Rodzina była bardzo biedna, ale dzięki pomocy ludzi dobrej woli wybudowano im nowy dom.  Mój rozmówca opowiadał bardzo ciekawie. Wymieniliśmy się kontaktami na przyszłość. W tym dniu chłopcy mieli pójść do szkoły o godz 9,30 rano, Zajęcia trwają codziennie do 16,00. Tak więc mieliśmy możliwość widzieć Pritama (Prema Sai) i jego starszego brata Kishana przez ponad godzinę. Pritam, czyli „Prema Sai” wywarł na mnie i mojej żonie ogromne wrażenie. W szczególności jego zachowanie, niby dziecko, ale bardzo poważny z przenikliwym wzrokiem. Wzrok podobny do wzroku Sai Baby.




Dostaliśmy błogosławieństwo (Darshan) oraz poczęstunek (Prasad). Miałem możliwość zrobienia szeregu zdjęć. To był bardzo udany i pouczający wyjazd dający nadzieję, że może Nauczyciel jest już wśród nas,  cóż dowiemy się o tym za conajmniej 4 do 6  lat jak Pritam ukończy 12-14 lat, gdyż w tym wieku najczęściej ujawniają się dopiero duchowe zdolności a może i wcześniej, chodzi przecież o Awatara. Będę pilotował tę sprawę i wszelkie informacje cały czas.

List Alberta Einsteina do córki poniżej.


List Albert Einsteina do córki o uniwersalnej sile jaką jest Miłość

Pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, Lieserl, córka sławnego geniusza, przekazała Uniwersytetowi Hebrajskiemu 1400 listów napisanych przez Einsteina z zastrzeżeniem, aby nie publikować ich treści dopóki nie minie 20 lat od jego śmierci. Oto jeden z nich, napisany do Lieserl Einstein.
… Kiedy przedstawiłem teorię względności, bardzo niewielu mnie zrozumiało, a to co teraz wyjawię, aby przekazać ludzkości, również spotka się w świecie z brakiem zrozumienia i uprzedzeniem.
Proszę cię, abyś strzegła tych listów tak długo jak to konieczne, przez lata, dekady, aż społeczeństwo będzie na tyle rozwinięte, aby przyjąć to co wyjaśniam poniżej.
Istnieje niezwykle potężna siła, dla której, jak dotąd, nauka nie znalazła oficjalnego wytłumaczenia. Owa siła zawiera w sobie i wpływa na wszystkie inne, stoi ponad wszelkimi zjawiskami działającymi we wszechświecie i do tej pory nie została jeszcze przez nas rozpoznana.

Tą uniwersalną siłą jest MIŁOŚĆ.

Naukowcy, szukając jednolitej teorii wszechświata, zapomnieli o najpotężniejszej, niewidzialnej sile.
Miłość jest Światłem, które oświetla tych, którzy ją dają i przyjmują.
Miłość jest grawitacją, ponieważ sprawia, że ludzie czują się przyciągani do innych.
Miłość jest mocą, ponieważ pomnaża to, co w nas najlepsze i nie pozwala ludzkości zginąć w jej ślepym egoizmie. Miłość rozwija i ujawnia.

Dla Miłości żyjemy i umieramy.
Miłość jest Bogiem, a Bóg jest Miłością.

Ta siła wyjaśnia wszystko i nadaje życiu znaczenie. To czynnik, który zbyt długo ignorowaliśmy, być może dlatego, że boimy się miłości, ponieważ jest jedyną energią we wszechświecie, która nie podlega woli człowieka.

Aby uczynić miłość widzialną, dokonałem prostego podstawienia w moim najsłynniejszym równaniu.
Jeżeli zamiast E=mc2, przyjmiemy, że energia potrzebna do uzdrowienia świata może być otrzymana poprzez miłość pomnożoną przez podniesioną do kwadratu prędkość światła, dojdziemy do wniosku, że miłość jest najbardziej potężną siłą jak istnieje, ponieważ nie ma żadnych ograniczeń.

Po tym jak ludzkość poniosła klęskę, chcąc wykorzystać i kontrolować inne siły wszechświata, co obróciło się przeciwko nam, konieczne jest, abyśmy karmili siebie innym rodzajem energii…

Jeśli chcemy, aby nasz gatunek przetrwał, jeśli mamy znaleźć sens w życiu, jeśli chcemy ocalić świat i każdą czującą istotę, która go zamieszkuje, miłość jest jedyną odpowiedzią.

Może nie jesteśmy jeszcze gotowi, aby stworzyć bombę miłości, wystarczająco potężną, aby całkowicie zniszczyć nienawiść, egoizm i chciwość, które dewastują naszą planetę.

Jednak, każdy człowiek nosi w sobie mały, lecz potężny generator miłości, którego energia czeka na uwolnienie.
Gdy nauczymy się dawać i przyjmować tę uniwersalną energię, moja kochana Lieserl, potwierdzimy, że miłość pokonuje wszystko, jest w stanie wszystko przeniknąć, ponieważ miłość jest kwintesencją życia.
Głęboko żałuję, że nie byłem w stanie wyrazić tego, co jest w moim sercu, które cicho bije dla ciebie przez całe moje życie. Być może za późno na przeprosiny, ale ponieważ czas jest rzeczą względną, muszę ci powiedzieć, że kocham cię i dzięki Tobie dotarłem do ostatecznej odpowiedzi!

Twój ojciec Albert Einstein.

Źródło: huffingtonpost.com

Komentarze: 3
Wyświetleń: 4352x | Ocen: 29

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 20 luty 2020 12:49   
Autor: FN, źródło: Andrzej Kotowiecki, Archiwum FN   


Komentarze (3)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 25 luty 2020 12:49 | brak oceny

sidhartha | Załogant

no ale ten chłopak to w końcu prema czy nie?

Pt, 21 luty 2020 07:26 | ocena: + 6

lilka123 | Załogant

Zawsze jak tylko pojawia się info o rzekomym Prema Sai, którego odkrył niejaki Światosław Dubjański, to z tych dwóch postaci najbardziej intryguje mnie postać tego drugiego. Nieuchronnie nadciąga czas kiedy p.Światosław sromotnie wyrżnie d...pą o beton, bo jego Prema Sai ma tyle wspólnego z prawdziwym, co zamek w drzwiach z tym na Wawelu.
Ciekawość mnie zżera co Dubjański pocznie? Czy zapadnie się pod ziemię? Czy będzie w jakiś sposób próbował odwrócić kota ogonem?
Poza tym nie daje mi też spokoju pytanie, w jakim charakterze Dubjański występuje u boku tego chłopca? Czy gdyby w wieku 14 lat chłopiec zaczął czynić cuda, to Światosław ma zamiar odcinać kupony?
Przed oczami mam też taki obraz, który mnie rozśmiesza do łez, jak Światosław bierze tego małego na bok i mówi mu:"słuchaj mały, musisz być teraz bardziej poważny, musisz się powoli zacząć zachowywać jak Sai Baba. Ja ci powiem co możesz robić a co nie...."
Drogi Nautilusie, zdecydowanie ciekawszy jest p.Dubjański od jego Prema Sai, dlatego proszę informować o tym mistrzu (misia)Yogi na bieżąco. Pozdrawiam.

Czw, 20 luty 2020 16:58 | ocena: + 13

Rimobul | Załogant

Hmm, cóż... oto moje spostrzeżenie na temat tego wpisu o liście Einsteina. Niby to takie proste a jak dalekie dla Homo Sapiens? Wg mnie jesteśmy lata świetlne, a w najlepszym razie całe wieki od osiągnięcia tego stanu. Nie wiem ile w tym prawdy ale ponoć nasza cywilizacja jest siódmą, kolejną po sześciu poprzednich, które tak jak Atlantyda samounicestwiły się. Smutna konkluzja się nasuwa jeśli jest to prawdą. Otóż sześć poprzednich, wysokorozwiniętych cywilizacji (jeśli wierzyć tej teorii) wyrżnęło się w taki czy inny sposób. Dowodów istnienia absolutnie rozwiniętych ludów/narodów w dalekiej przeszłości jest tyle, że w sumie nie warto o tym pisać i polemizować, szczególnie na naszym portalu. Wiara "klasycznej" nauki, iż choćby w Egipcie ludzie, którzy nie znali koła byli wstanie przez 20 lat wybudować Wielką Piramidę, czy np. boliwijski kompleks Puma-Punku były wytworem cywilizacji ludów operujących narzędziami kamiennymi przy jednoczesnych, namacalnych dowodach obróbki kamienia z precyzją nieosiągalną nawet w dzisiejszych czasach jest przejawem wyłącznie prymitywizmu umysłowego twórców takich teorii. Proszę wybaczyć mi za użyte określenie ale jednak w dużej mierze oficjalna nauka czasem wręcz kompromituje się głosząc idiotyzmy na poziomie, iż np. zawarcie liczby PI, PHI, czy umiejscowienie względem stron świata wspomnianej Wielkiej Piramidy jest dziełem... zbiegu okoliczności. W zasadzie trudno w ogóle odnosić się do takich argumentów bo to trochę tak jakby przyznać rację owemu głupiemu Jasiowi, który cieszył się, że oszukał tramwaj bo kupił bilet a poszedł piechotą. Cóż. jak powiedział przywołany w artykule Einstein są tylko dwie rzeczy nie skończone w naszym świeci tj. kosmos i ludzka głupota, z tym tylko założeniem, że tego pierwszego nie jest do końca pewien. Wracając jednak do meritum dziś wg mojej oceny jesteśmy jeszcze bardziej prymitywni i wulgarni w swej egocentrycznej postawie aniżeli 300-400 lat temu. Pogoń za dobrami materialnymi, wzajemne zabijanie się z najprymitywniejszych pobudek czy wreszcie dramatyczne przeludnienie i co za tym idzie ogromne zanieczyszczenie naszej Matki Planety nie pozostawia wątpliwości, że nic ze słów Einsteina nie jest ważne dla żyjącego Homo Sapiens. Przykre to ale jakże prawdziwe... Serdeczne pozdrowienia dla całej Załogi naszego Okrętu ze Szczecina:)

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

W Stanach Zjednoczonych, w których z niespotykaną wybuchła pandemia w ciągu dwóch tygodni pracę straciło 10 milionów ludzi. Jak obrazowo opisała to agencja Reuters, gdyby wszyscy Ci ludzie ustawili się w jednej linii z wnioskiem o zasiłek dla bezrobotnych, ciągnęłaby się ona przez 7 500 mil, czyli ponad 12 000 kilometrów. To pokazuje skalę załamania amerykańskiej gospodarki.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 20:51 | Nad ranem [5-tego kwietnia 2020] od godziny 3 do 4 trwało zjawisko powolnego opadania obiektów podobnych do gwiazd pod kątem 45 stopni było ich kilkadziesiąt i znikały w jaskrawo pomarańczowej kuli a potem znikło całkiem. Miejsce to miało we wsi Pawłówka powiat Tomaszów Lub 04-04 -2020r nie mam nagrania bo wtedy rozładował mi się telefon światkiem jest moja żona , która to zobaczyła pierwsza.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Piątek, 13 marca 2020 | Mam wrażenie, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawę z tego, co się stało na świecie w związku z koronawirusem. Cały czas czytam, że ‘to zwykła grypa, z tym że mniej groźna’, a w ogóle to ‘jest to burza w szklance wody’, wszystko minie, a o tym całym wirusie z Wuhan szybko zapomnimy. Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie – koronawirus zmieni świat, jaki znamy.

czytaj dalej

FILM FN

TO BĘDZIE TRWAŁO 3,5 ROKU - Krzysztof Jackowski o czarnym okresie w dziejach naszej cywilizacji

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.